Dodaj do ulubionych

***** ZŁOŻYLIŚCIE REKLAMACJĘ...I CO? *****

01.06.05, 12:27
W końcu zdarza się, prawda? Nawet najlepszemu BP....czasem coś zawalić. Albo
mieć niezawiniony kłopot, ale cóż...wybrnąć jakoś trzeba!

Nie o to chodzi by się czepiać, ale zobaczyć które z BP ma klasę i potrafi z
niezadowolonego klienta uczynić swego Ambasadora. To duża sztuka, wpisujcie
proszę swoje dobre i złe doświadczenia, podając oczywiscie o jakie BP chodzi.
__________________________________________________
Żyj pełnią życia - nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
Odważni nie żyją wiecznie, Tchórze nie żyją wcale.
Obserwuj wątek
      • wolf40 I NIC. Open Travel. 12.08.05, 22:48
        Wykazałam maksimum dobrej woli. Wysłałam do biura Open Travel pismo
        reklamacyjne,łagodne w formie i treści, rozmawiając o tym wcześniej z Product
        Managerem. Osoba ta, zapoznawszy się z materiałem filmowym, wyraziła swoje
        wielkie zaskoczenie, poinformowała mnie, że sprawa została przedstawiona
        zarządowi, zaś ona osobiście zajmie się tą sprawą, w przeciągu kilku dni
        wyjedzie do rekomendowanego ośrodka wyjaśnić nieporozumienie. Zaraz po
        powrwocie zobowiązała skontaktować się ze mną. Niestety, osoba ta nie
        skontaktowała sie ze mną i choć minął już termin rozpatrywania reklamacji, nie
        otrzymałam żadnej odpowiedzi. Skontaktowałam sie z P.M., lecz osoba ta
        kompletnie mnie olała. Notę reklamacyjną złożył również Przedstawiciel Biura, w
        którym wykupywałam wycieczkę, kontaktował się zarówno z PM jak i prawnikiem,
        który prowadzi postępowania reklamacyjne i, niestety też został zignorowany.
        Niemniej niż zmarnowane wakacje boli mnie lekceważące postępowanie pracowników
        BP Open Travel (towarzyszące mi od początku wyjazdu). Nie odpuszczę więc tej
        reklamacji, czuję się wręcz w obowiązku sfinalizować tę sprawę.
    • widom1 Re: ***** ZŁOŻYLIŚCIE REKLAMACJĘ...I CO? ***** 02.06.05, 07:58
      .....i własnie co? nic. Sun&fun, bo o nim mowa, uznało owszem reklamację -
      obiecało mi na papierku 10% rabatu na kolejną imprezkę ale na tym się sprawa
      skończyła bo nie "mają dla mnie" aktualnie żadnej oferty. Myślę, że każda
      szanująca się firma powinna traktować reklamacje w szczególny sposób (chociażby
      dla dobrego imienia). Czy takich reklamacji mieli więcej? Nie wiem? Jest to
      dobry sposób na pogonienie klienta. Ja na pewno tak się czuję.
      A jak to świadczy o tej firmie?
      Uważajcie!!!!
    • kachax Re: ***** ZŁOŻYLIŚCIE REKLAMACJĘ...I CO? ***** 02.06.05, 08:45
      Osobiście nie miałam powodu składać reklamacji, ale we wrześniu obiegłego roku
      składał mój kolega, z którym pracujemy biurko w biurko i siłą rzeczy widziałam
      cały proces.
      Przy okazji, reklamację pomagał mu pisać prawnik (!), a na jej poparcie
      dołączone były fotki z miejsca pobytu na Krecie. Nie pamiętam już wszystkich
      szczegółów, ale jak porównałam zdjęcia tego hotelu w katalogu, oraz zdjęcia
      tegoż ponoć samego hotelu zrobione przez kolegę, to włosy stanęły mi dęba na
      głowie. Jakieś niezabezpieczone druty zbrojeniowe, porozwalane i zdemolowane
      szafki gdzie miał być bar przy plaży, dojście do plaży - faktyczny dystans * 3
      ten opisywany, po jakichś pogruchmionych schodach (kolega był pechowo po
      skomplikowanej i kosztownej operacji kolana i jeszcze pod koniec rehabilitacji,
      akurat schody były nie dla niego i jak kupował ofertę to wybierał taką aby nie
      dymać po schodach) itp. kawiatki.
      Ale wracając do reklamacji, wykrzesał z siebie chyba ze 3 pisma, dostał jakieś
      standadrowe odp. typu "odp******" się od nas raz na jutro i koniec. Żal mi go
      było i tyle, bo wyjazd tani nie był, na dodatek trafili tam na bardzo kiepską
      pogode (raczej rzadkość na Krecie)...no i było to bardzo drogo zmarnowany urlop.

      Rzecz dotyczy Ecco Holiday. Po tym co widziałam nie mają szans najmniejszych na
      moje zaufanie.

      BP powinny pamiętać o jednej bardzo podstawowej zasadzie:

      Niezadowolony klient powie o tym 9 osobom. Te powiedzą dalej..
      Zadowolony klient powie o tym 1 osobie.
      Któreś biur ma ochotę jeszcze naciągać i niewłaściwie rozpatrywać reklamacje?
    • izabela73 Re: ***** ZŁOŻYLIŚCIE REKLAMACJĘ...I CO? ***** 10.07.05, 21:40
      I nic. Czekam od wrzesnia 2004. Przysłali mi tylko pismo, że reklamacja nie
      może być rozpatrzona, bo wpłynęła po terminie. Żałosne. Wysłałam reklamację 2
      dni przed upływem terminu i ta data obowiązuje. Na mój protest już nie
      odpowiedzieli. Zawiadomiłam Krakowską Izbę turystyki i też cisza w eterze. Mowa
      o OPEN TRAVEL. Zrobili duży błąd, bo ja tego tak nie zostawię a przy okazji
      wszystkim odradzam wyjazdy z tym biurem. Gdyby uczciwie podeszli do sprawy i
      uznali swój błąd wychwalałabym pod niebiosa biuro, które poważnie traktuje
      swoich klientów. Niestety OPEN TRAVEL to nie dotyczy.
    • bobronek :( Rainbow Tours :( - Kpina! :( 01.08.05, 10:37
      Odpowiedź nie na temat, na chyba 12 punktów odpowiedzieli na 4
      Zwykle wybierając najmniej istotą aspekt sprawy i udowadniając że to nie ich
      wina.
      Nie znają własnej oferty, w odpowiedzi kilkakrotnie przeczą temu co znajduje
      się w katalogu i na stronach internetowych, wydaje się że nawet nie sprawdzili
      warunków na miejscu i nie wiedza co tak naprawdę oferują.
      Osobiście odebrałem ich odpowiedź na nasza reklamację jako kpinę.
      Czy myślą że upust 10% jest w stanie załatwić sprawę? czy zapewnienie o 100%
      solidności może cokolwiek znaczyć po tym co widzieliśmy.
      W chwili obecnej zastanawiamy się nad dalszymi krokami. Pewnie dalsza
      korespondencja z Rainbow Tours nie ma sensu i nie ma szans na polubowne
      załatwienie sprawy. Chyba najpierw spróbujemy nacisku poprzez organizacje
      konsumenckie i izbę turystyki, przy okazji dowiadując się jak się przygotować
      do ewentualnego dochodzenia swoich praw w sądzie. Jeśli jakieś działanie okaże
      się skuteczne pewnie postaram się o tym poinformować innych uczestników a także
      zamieszczę to tutaj.

      Pozdrawiam
      • ferby26 Re: :( Rainbow Tours :( - Kpina! :( 02.08.05, 09:26
        Jezeli posiadasz dowody w postaci zdjęć, filmu itp to wiem że media są wstępnie
        (w mojej sprawie) zainteresowane takim tematem. Myslę że na poczatek walki
        byłoby to skuteczniejsze dla Ciebie i gorsze dla BP niż sąd. Z doświadczenia w
        innej sprawie niż poruszana tu wiem już że organizacje konsumenckie były mało
        skuteczne. Ich działanie opiera sie jedynie na próbie doprowadzenia do
        dobrowolnej ze strony winowajcy chęci poddania się karze - czyli jakiejś
        rekompensacie konsumentowi. Nie mogą w żaden sposób poza teorią zmusić firmę do
        Twoich żądań.
        Daj znać jak będzie przebiegał Twój bój bo ja jestem równiez w trakcie walki z
        Neckermann'em.
        • bobronek Re: :( Rainbow Tours :( - Kpina! :( 02.08.05, 11:53
          ferby26 napisał:

          > Jezeli posiadasz dowody w postaci zdjęć, filmu itp to wiem że media są
          wstępnie
          >
          > (w mojej sprawie) zainteresowane takim tematem. Myslę że na poczatek walki
          > byłoby to skuteczniejsze dla Ciebie i gorsze dla BP niż sąd.

          Dzięki za pomysł i informacje o własnych doświadczeniach!
      • alessa Re: :( Rainbow Tours :( - Kpina! :( 02.08.05, 22:52
        Izba Turystyki przyjmie do wiadomości i nic nie zrobi, to jest twór , który nie
        chroni ani Biura , ani klienta - kasuje tylko składki.

        Może dobrze byłoby napisać do wojewody , który wydał Koncesję - jak jest dużo
        takich reklamacji - wzywają na dywanik , a czasami ma to bardzo nieprzyjemne
        konsekwencje - oczywiście dla Biura.

        A pózniej droga Sądowa, albo jednocześnie, Federacja Konsumentów chyba udziela
        bezpłatnych porad prawnych.
        ŻYCZĘ POWODZENIA
        • bobronek Re: :( Rainbow Tours :( - Kpina! :( 12.08.05, 12:31
          Konsultowałem się z prawnikiem u nas w firmie, mówi żeby najpierw "dołożyć
          wszelkich starań by spór rozwiązać polubownie" i dobrze to udokumentować.
          Czyli po polsku za nim pójdzie się do sądu napisać odwołanie i ew. kolejne
          odpowiedzi tak aby mieć dowody nie tylko na nie wywiązanie się z umowy ale tez
          na to że druga strona nie chciała uznać reklamacji ani nie wykazała się dobra
          wolą.
          Co do szczegółów odsyłał do organizacji konsumenckich tak więc chyba napiszemy
          odpowiedź zaczekamy co nam z kolei odpowiedzą pewnie znowu to samo tak więc w
          tym momencie „poprosimy o pomoc i interwencje” kogo się da a później zobaczymy.
          „Droga może nie jest prosta i krótka ale możliwa do przejścia” ;)
          • bobronek Ale „niesmak” pozostał. 06.10.05, 22:47
            dostaliśmy niewielki zwrot.
            co prawda prawnik zachęcał nas by powalczyć dalej (pewnie widział w tym swój
            interes) ale nie mamy na to czasu ani nerwów więc bierzemy kasę.

            Ale „niesmak” pozostał.

            W zasadzie na miejscu pewnie wystarczył by lepszy kontakt z rezydentem, parę
            istotnych informacji, lepsze dopilnowanie obsługi hotelu i pewnie nie
            zwróciłbym uwagi na wiele innych mankamentów.
            Ale oczywiście BP pewnie wolało zaoszczędzić i rezydent był jeden na 6 czy 8
            hoteli w 3 czy 4 miejscowościach.

            W sytuacji gdy złożyliśmy reklamację szybka „reakcja” (niekoniecznie wyrażona
            dużą sumą) pewnie też by załatwiła sprawę ale biuro woli grać na „zmęczenie
            materiału” a nuż dadzą sobie spokój.

            Ale nie daliśmy, tym bardziej że ich pismo odebraliśmy jako kpinę – nie
            jesteśmy „debilnymi dziećmi” by pocieszało nas to że w ramach
            pewnej „rekompensaty” możemy następną wycieczkę kupić drożej niż „klient z
            ulicy”.

            Po naszej dość ostrej odpowiedzi dostaliśmy propozycję tego co „zaraz po
            powrocie” pewnie by załatwiło sprawę, ale po paru miesiącach i po pierwszym
            liście trudno żeby to miało zmienić naszą negatywną opinię.

            Wg. mnie biuro w żaden sposób nie poczuwa się do odpowiedzialności wobec swoich
            klientów, a reklamacje rozpatruje w taki sposób by klient miał dosyć i wycofał
            się z roszczeń
            lub zadowolił się jakimś marnym ochłapem.

            Poddajemy się bo szkoda naszych nerwów
    • julsza Agenda z Poznania 16.08.05, 12:11
      przez pomylke pracownicy wyslali nas nie na ta wycieczka, za ktora zaplacilismy
      (mial byc dzien dluzej i jedno miasto wiecej i to wypadlo). po powrocie
      rozmowa - propozycja zwrotu roznicy w cenie, plus 100 zl i 10% znizki w
      przyszlym sezonie. po konsultacji z prawnikiem napisalismy nasze oczekiwania.
      prawnik podal kilka mozliwosci rozwiazania - w zaleznosci jak dlugo chcemy
      walczyc, ile chcemy dostac z powrotem itp. biuro odpowiedzialo, ze proponuja to
      samo co ustnie. smiech - jesli chcialabym pojechac sama w to miejsce, ktore oni
      opuscili to z pewnoscia nie wstarczyloby mi owo 300 zl. oczywiscie z ich uslug
      nie zamierzalam juz korzystac nigdy. po wizycie u rzecznika praw konsumentow
      kolejne pismo - tym razem do wiadomosci rzecznika. wspomnialam tez w biurze, ze
      znajomi dziennikarze pytaja mnie, kotre to biuro wysyla klientow nie na te
      wyprawy (a pracuje z dziennikarzami, wiec nie bylo to klamstwo). wlasciciel sie
      zastanowil i oddal nam tyle, ile chcielismy. po miesiacu wymiany pism i
      telefonow.
    • reniferek1 Re: ***** ZŁOŻYLIŚCIE REKLAMACJĘ...I CO? ***** 22.09.05, 09:04
      Dwa lata temu byłam w Turcji z Orbis Travel. Do pobytu nie miałam zastrzeżeń,
      lecz transfer powrotny na lotnisko wołał o pomstę do nieba. Rezydentka Orbisu
      nie stawiła się osobiście po odbiór turystów tylko poleciła to tureckiemu
      kierowcy busa. Spóźnił się on 1,5 godziny do hotelu a po drodze wbrew chęci
      wczasowiczów zajechał do zaprzyjaźnionego sklepu z pamiątkami, byśmy wydali
      pieniądze na zakupy. Na lotnisko przyjechaliśmy w ostatniej chwili, bylismy
      pełni obaw czy zdążymy na lot, gdyż kolejka do odprawy była olbrzymia.
      Dosłownie w ostatniej chwili, biegiem dotarliśmy do samolotu.
      Po powrocie do kraju opisałam sytuację i wysłałam mail do Orbisu. Po tygodniu
      otrzymałam oficjalne pismo z przeprosinami i informacją, że turecki kierowca
      został zwolniony z pracy.
    • spokojne Re: *Logos Travel Sliwka? Bójcie się!!!***** 07.05.06, 17:26
      I zostałem zasypany...groźbami. Na reklamacje w końcu udzielono mi odpowiedzi
      znacznie po czasie, zupełnie nie na temat, gdy punkt po punkcie jeszcze raz
      wytłumaczyłem o co chodzi - nie otrzymałem odpowiedzi. Wycieczkę reklamowało
      ok.70% osób. Super wynik! Strzeżcie się!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka