Gość: hh
IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
07.03.04, 11:22
kupiłem okazyjnie malucha za śmieszne pieniądze rok 85 oczywiscie z dziurami
nawet na wylot czy ktoś może miał taki sam dylemat czy go samemu troche
podkleić i podszpachlować czy oddac blacharzowi dla lekkiego remontu blach
zaznaczam ze nie chce zrobić z niego cacka ani samochodu na lata chodzi o
porównanie cen przy takiej "inwestycji"tym bardziej że to porównanie moze
dotyczć wielu samochodów.Poazdrowienia