tede-tede
19.06.10, 21:34
Ostatnio za pośrednictwem jednego z serwisów rozglądałem się za samochodem. Irytuje mnie i jednocześnie zastanawia jedna rzecz. Dlaczego ludzie nie podają w ogłoszeniach numeru VIN ani numeru rejestracyjnego? Przecież przed zakupem samochód trzeba sprawdzić zarówno pod względem mechanicznym oraz prawnym. I tak żeby sprawdzić w Sądzie czy auto nie jest przedmotem zastawu, numer rejestracyjny samochodu oraz imię i nazwisko właściciela oraz co najmniej miejscowość w której mieszka jest niezbędny. Żeby sprawdzić cokolwiek u dilera niezbędny jest VIN. Mam jechać 300 km po to tylko aby sobie spisać te dane z dowodu rejestracyjnego właściciela, następnie wracać się i sprawdzać a potem jechać jeszcze raz?? Czego wy się ludzie tak boicie? Ja podałem przy sprzedaży nr rejestracyjny i naprawdę nic się nie stało. Macie coś do ukrycia??
Druga rzecz że jak ktoś ukrywa numer rejestracyjny auto zarejstrowanego w Szwecji to tak jakby napisał drukowanymi literami:"TAK - PRZYZNAJĘ SIĘ DO KRĘCENAI LICZNIKA".
Już niedługo CEPIK ma być ogólnodostępny więc dla ułatwienia życia nam wszystkim proponuję podawać przynajmniej numer rejestracyny i VIN auta. Chyba że jesteście oszustami i coś ukrywacie.