Gość: TO JA
IP: *.honeywell.com
31.03.04, 21:24
Mam Honde Accord 2000 ktora "przejela" ode mnie corka. Kiedys zmieniajac
klocki zauwazylem ze w jednym miejscu w zawieszeniu przednim jest otwor ale
nie ma w nim sruby. Stabilizator poprzeczny jest przykrecony do wahacza dwoma
srubami i jednej po prostu nie bylo. Kupilem i wkrecilem na sile, stukajac
mlotkiem w klucz. Uplynely dwa lata. Wczoraj corka ledwo dotarla do domu bo
cale prawe przednie kolo chodzilo we wszystkie strony. Co sie okazuje?
OBYDWIE sruby zniknely. Corka przypomniala sobie ze kiedys jej kolega
zmieniajac olej tez mowil cos o dokreceniu sruby ktora wyszla do polowy. Co
wy na to? Facet u dealera mi nie wierzyl.