Dodaj do ulubionych

Zapytanie do elektromechanika

06.07.05, 09:39
Witam, problem dotyczy Forda Escorta 1992. Po trasie ok. 100km, akumulator
zaczyna się grzać i dymić. Byłem u elektromechanika, wymienił regulator,
uzwojenie, łożysko, cały alternator został rozebrany, Ładowanie 13-15
jednostek na mierniku, więc powinno być ok. Ale k@#$%*, nie jest, bo dalej
jest tak, jak było. Ponownie wszystko rozebrali, dali inny regulator. Nic nie
pomogło. Akumulator jest nowy. Może macie jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • poldek16 Re: Zapytanie do elektromechanika 07.07.05, 07:10
      Jesli już raz się zagotował to całkiem możliwe że akumulator ma zdeformowane
      płyty i zwarcie ujawniające sie dopiero po nagrzaniu. Jesli jesteś pewien
      alternatora (15 to trochę dużo ale jeszcze do przyjecia) to pozostaje tylko
      wymiana akumulatora. Zakładam że poziom elektrolitu uzupełniłeś i od tej strony
      jest OK.
        • poldek16 Re: Zapytanie do elektromechanika 07.07.05, 10:27
          Na pewno jest to za duży prąd płynący przez akumulator.
          I przyczyną może być sam akumulator albo alternator. Zawsze pierwsze
          podejrzenie jest co do regulatoraw alternatorze ale może coś jest nie tak z
          diodami w prostowniku. Myśle że trzeba albo znaleść innego elektryka albo
          samemu rozebrać ten alternator. Jak wspomniałem 15 V to jest lekko za dużo.
          Przy niesprawnym regulatorze napięcie jest wyższe, nawet do 17 (przy 4,5
          tyś/min). Z drugiej jednak strony przy sprawnym regulatorze nie przekracza 14 V
          a mierzyłem na wielu autach. Oczywiście ten jeden volt to może być błąd
          miernika ale i niesprawny regulator.
          Ważne jest jak to napięcie się zachowuje. Praktycznie od ~2500/min nie powinno
          rosnąć wogóle. Jeśli nadal rośnie z obrotami to jest to napewno wina regulatora.
      • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 08.07.05, 19:52
        Proszę,napiszcie dlaczego ,gdy mam mniejszą pojemność akumulatora to będzie mi
        się grzał podczas jazdy?Proszę o fachowe głosy nie w stylu "widziałem
        alternator z odwrotnie podłączonymi diodami",bo to ubliża zdrowemu
        rozsądkowi,nie mówiąc o fachowości
        • poldek16 Re: Zapytanie do elektromechanika 08.07.05, 21:50
          Nie będzie się grzał. Jak chcesz możesz sobie wpiąc każdy akumulator byle miał prąd rozruchowy pozwalający na zakręcenie silnikiem. Jesli akumulator sie naładuje na full to poprostu wzrośnie napięcie i regulator wyłączy alternator. Czasem jak nasz ekspert coś palnie "to jak gołąb na parapet".
          • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 08.07.05, 22:40
            dzięki za głos rozsądku.to była taka prowokacja,aby powalczyć z pewnymi
            technicznymi zabobonami.dlatego grzanie akumulatora u kolegi,który założył ten
            wątek nie jest spowodowane wielkością.mogę radzić,aby po jeździe sprawdzić
            napięcie na zaciskach(zakładam,że jest nowy więc sprawny).jeżeli jest większe
            od 15v to sprawa jasna;przeładowuje alternator.może tak być np.dlatego,że
            wirnik podczas obrotów dostaje zwarcia do masy.jeżeli dzieje się to blisko
            pierścienia na którym jest regulacja(regulator daje masę gdy nap jest za małe i
            odłącza,gdy za duże)to przez wirnik płynie duży prąd wytwarzający strumień
            niezależnie od regulatora.ale to tylko sugestia,gdyby alternator przeładowywał,
    • brudny.harry4 Re: Zapytanie do elektromechanika 11.07.05, 13:21
      Dziękuję wszystkim za rady. Ładowanie 13.9V, akumulator poj.44Ah, rekomendowana
      pojemność jest o 10 większa. Wewnątrz akumlatora nie ma zwarcia, nie pobiera
      prądu przy wyłączonych odbiornikach. Ciekawostka, przy włączonych światłach
      problem smrodu i grzania się akumulatora nie istnieje. Pozdrawiam wszystkich.
      • karburatorek Re: Zapytanie do elektromechanika 17.07.05, 20:53
        Witam
        Moje spostrzeżenia z praktyki:
        Nie ma czegoś takiego: 13-15V - tu są ważne dziesiąte części wolta, a nie dwa w
        tę, dwa we w tę
        Akumulator ołowiowy, obojętnie czy ma 6 Ah czy 120 Ah ma taką samą konstrukcję i
        w związku z tym takie samo napięcie ładowania.
        Regulatory napięcie są różne: lepsze i gorsze, droższe i tańsze. Te lepsze
        zachowują się tak,że po osiągnięciu przez akumulator pełnego naładowania
        odcinają prąd gwałtownie (cały czas 100% mocy, potem parę procent na
        podtrzymanie stanu nałądowania) czyli do ostatniej chwili alternator ładuje z
        pełną mocą. Regulatory byle jakie powodują że akumulator ma powiedzmy 80%
        naładowania, ale zaczyna się proces ograniczania prądu, coraz mniej i mniej-
        taka oznaka bylejakości> nic dokładnie. Moc alternatora nie jest więc
        wykorzystana, pomimo że umie i może.
        Obserwacje dodatkowe: Pytanie typu "mam alternator 55A, czy mogę założyć
        akumulator 100 Ah?" jest bez sensu! Wszystko zależy od ilości "prądożerców" na
        pokładzie pojazdu i sposobu jazdy (tzw. bilans energetyczny) Auto wyposażone w
        Webasto, dobry system Audio, klimatyzację, grzanie siedzeń, elektryczne szyby
        potrzebuje większego akumulatora i mocniejszego alkternatora niż ten sam model w
        stylu "golec". Samochód używany na krótkich dystansach (200 m. po papierosy>tacy
        są!!) tudzież w którym włączane jest kilka razy dziennie ogrzewanie postojowe
        (nawet w lecie, bo Pan z tenisa wychodzi i nie może się przechłodzić)nie będzie
        mieć nigdy bilansu prądu na zero - brak prądu będzie zawsze. Przyczyna jest
        prosta: auto jest liczone na średnie warunki eksploatacji-troszkę miasta,
        troszkę trasy. Nawet samochód jest "nie dla idiotów", którzy w okresie gwarancji
        jeżdżą co dwa dni do serwisu bo samochód nie chce odpalić, a z wywiadu wynika j.w.
        Ja w moim pojeździe mam taki właśnie niewielki alernatorek 55Ah, aktualnie jest
        akumulator 100Ah, jazdy w zasadzie ciągle po mieście, radio dobre, szyby
        elektryczne, ale regulator ładuje do napięcia 14,37V i potem gwałtownie
        "odcina"> czyli ładuje 100% mocą aż do pełnego naładowania akumulatora. ZERO
        problemos z prądem w zimie i w lecie 8-)

        Pzdr.
        • w_r_e_d_n_y Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 04:22
          karburatorek napisał:

          > Regulatory napięcie są różne: lepsze i gorsze, droższe i tańsze. Te lepsze
          > zachowują się tak,że po osiągnięciu przez akumulator pełnego naładowania
          > odcinają prąd gwałtownie (cały czas 100% mocy, potem parę procent na
          > podtrzymanie stanu nałądowania) czyli do ostatniej chwili alternator ładuje z
          > pełną mocą. Regulatory byle jakie powodują że akumulator ma powiedzmy 80%
          > naładowania, ale zaczyna się proces ograniczania prądu, coraz mniej i mniej-
          > taka oznaka bylejakości> nic dokładnie. Moc alternatora nie jest więc
          > wykorzystana, pomimo że umie i może.

          bajki dla grzecznych dzieci
          regulator nie reguluje pradu - co najwyzej nie pozwala na przekroczenie
          zalozonego max. pradu ladowania
          regulator utrzymuje stale napiecie ladowania - tzw. ladowanie przy stalym
          napieciu
          wartosc pradu ladowania zalezy tylko od stanu naladowania AKU i napiecia i
          zmniejsza sie samoczynnie
          • poldek16 Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 08:29
            w_r_e_d_n_y napisał:

            > regulator nie reguluje pradu - co najwyzej nie pozwala na przekroczenie
            > zalozonego max. pradu ladowania

            No nie masz racji bo właśnie dokładnie reguluje prądem (włącza i wyłacza) tyle że nie ładowania a wzbudzenia i w sumie karburatorek wskazał dość istotny problem. Choć nigdy nie spotkałem się z regulatorem odcinającym troszeczkę to jednak raz zdarzyło mi się kiedyś kupić regulator który mimo że był w pełni sprawny, nowy prosto ze sklepu odłaczał przy wyzszym napięciu niż powinien. Ponieważ był to już regulator elektroniczny i wszystko zalane w kostce musiał pójśc do kosza.
            • karburatorek Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 09:49
              w_r_e_d_n_y napisał:

              >bajki dla grzecznych dzieci
              >regulator nie reguluje pradu

              oczywiście że nie bezpośrednio! Po osiągnięciu założonego napięcia w instalacji
              regulator ogranicza prąd wzbudzenia przez co maleje strumień magnetyczny wirnika
              i zmniejsza się prąd generowany w uzwojeniu stojana, maleje więc ładowanie.

              > co najwyzej nie pozwala na przekroczenie
              >zalozonego max. pradu ladowania

              Tu nie masz racji, regulator nie ma nic do tego gdyż nie otrzymuje informacji o
              prądzie ładowania- ma tylko informację o napięciu w instalacji pojazdu.
              Ograniczenie prądu (żeby nie przekroczył max. wartości) jest efektem budowy
              wewnętrznej alternatora i dzieje się niejako "samo z siebie"

              Do sprawdzenia regulatora zrobiłem układzik: stabilizowany zasilacz symuluje nam
              instalację samochodu i zmieniające się w niej napięcie, woltomierz "przyczepiam"
              do szczotek leżącego na stole regulatora który badamy. Zwiększamy teraz napięcie
              z naszego zasilacza, po osiągnięciu założonych 14,3V napięcie na szczotkach
              powinno się zmniejszyć.

              Poniżej dwa przykładowe pomiary (pierwsza pozycja-napięcie instalacji, druga -
              napięcie wzbudzenia mierzone na szczotkach)

              Regulator "odcinający" dobrze:
              13,9 - 13,3
              14,2 - 13,8
              14,3 - 12,0
              14,35 - 2,3
              regulator "gorszy":
              13,9 - 10,0
              14,1 - 8,5
              14,2 - 6,0
              14,3 - 4,5
              14,4 - 3,0

              W przykładzie nie tyle istotne jest napięcie ładowania (lewa kolumna) lecz
              chciałem zwrócić uwagę na sposób zanikania napięcia wzbudzenia.W przykł. dolnym
              przy 13,9V alternator jeszcze ładuje, choć już ze zmniejszoną mocą, przy 14,2V
              moc oddawana z alternatora będzie mniejsza niż połowa. Wystarczy to przy
              niekorzystnych warunkach zaledwie do zabezpieczenia zapotrzebowania pojazdu
              (dmuchawa, wycieraczki) Nie zmienia to faktu że przy jeździe w słoneczną pogodę
              po dłuższym czasie akumulator się jednak tym niewielkim prądem naładuje, w
              większości jeździmy jednak po mieście /niestety/ Jak widać alternator jest tu
              wykorzystywany nieekonomicznie. Regulator w górnym przykładzie do momentu
              PEŁNEGO naładowania akumulatora pracuje z PEŁNĄ mocą, uzupełnienie energii
              pobranej przy rozruchu następuje w ciągu pierwszych minut jazdy następnie
              napięcie wzbudzenia ulega gwałtownemu ograniczeniu do wartości zabezpieczającej
              pobór prądu dla uruchomionych odbiorników w samochodzie i prądu "doładowującego"
              akumulatora (niewielkiego) Problem nie jest powszechnie znany, bo nikt sobie tym
              głowy nie zaprząta, sprawdza się napięcie łądowania i już, ważna jest ilość
              wypuszczonych przez warsztat samochodów. Dla zabawy (z nadmiaru czasu) z
              kilkunastu regulatorów wybrałem DWA spełniające moje założenia. Jeden z nich
              jeździ obecnie w moim aucie i nie mam problemów z naładowaniem wielkiego
              akumulatora. Ale to zabawa dla hobbystów, w warsztacie elektromechanicznym
              wyśmieją takie wymagania 8-))))))))).
              I jeszcze raz zwracam uwagę: ważne są setne części wolta! Poniżej 14,3
              akumulator może wykazywać objawy niedoładowania, 14,4 może już powodować
              przegrzewanie elektrolitu. Pomiar wykonywać PO PRZEJECHANIU PEWNEGO ODCINKA! Nie
              zaraz po uruchomieniu silnika! Akumulator musi się doładować po uruchomieniu.
              Pzdr.
            • w_r_e_d_n_y Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 20:48
              poldek16 napisał:

              > No nie masz racji bo właśnie dokładnie reguluje prądem (włącza i wyłacza)
              > tyle że nie ładowania a wzbudzenia

              wartosci pradu w ukladzie elektrycznym nie da sie regulowac bezposrednio - tzn.
              nie da sie wplywac na jego wartosc nie "ruszajac" napiecia i (lub) opornosci
              obwodu
              wartosc pradu w obwodzie el. jest tylko wypadkowa wartosci napiecia i oporu
              zgodnie ze wzorem I=U/R

              regulator utrzymuje stala wartosc napiecia - to czy dziala impulsowo czy ciagle
              nie ma dla zasady dzialania zadnego znaczenia - a wtedy wartosc pradu ladowania
              zalezy tylko od oporu wewnetrznego AKU i maleje wraz ze stopniem jego
              naladowania
              • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 21:33
                poldek ma rację i ty chyba też,bo mówicie o dwóch różnych
                sprawach.rzeczewiście regulator załącza napięcie na wirniku i odłącza gdy
                alternator wygeneruje wysokie np gdy nap reg jest 14,5 v to załącza przy 14,3 a
                odłącza przy 14,7 v i robi to nawet 150 razy na sekundę.ponieważ opór wirnika
                jest stały to można przyjąć,że reguluje też prądem przy czym w obu przypadkach
                mówimy o wartości średniej tzn przy małym obciążeniu tranzystor mocy w obwodzie
                wzbudzenia reg jest "dłużej " zamknięty(nie płynie prąd)niż otwarty i średnia
                wartość prądu płynącego jest niska i na odwrót.nawet kompy pokładowe na tej
                podstawie odczytują obciążenie i np podnoszą obroty.nazyawa się to FR,DFM,FM
                lub M
        • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 19:27
          Napisałeś się,a pokazałeś tylko swoją niewiedzę.regulator nie odcina
          ładowania,tylko dba o stałe napięcie wytwarzane prez alternator.alternator jest
          źródłem energi w sieci elektrycznej auta,a akumulator podczas jego pracy
          odbiornikiem.jeżeli ładowanie wynosi 14,5v,a akumulator ma 14,5v to prosze mi
          wytłumaczyć na jakiej zasadzie ma do niego płynąć prąd,nobel gwarantowany,a
          póki co kirhoff przewraca się w grobie.co do tego 55AH czy 100,rzeczywiście
          słaby alternator,będzie się ledwo wyrabiał,aby dostarczyć energię dla
          odbiorników i dlatego większy akumulator będzie słabiej ładowany(mniejszy
          potrzebuje mniej energi,aby osiągnąć stan naładowania) i będzie cały czas
          niedoładowany co równierz odbije się na jego trwałości,ale to nie ma nic
          wspólnego z pracą regulatora.proszę nie dorabiajcie teorii,tu zasada działania
          jest naprawdę prosta
            • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 19.07.05, 10:39
              regulator steruje prądem wirnika(włącza i wyłącza tak,aby średnia wartość
              napięcia wyindukowanego w stojanie była stała i zgodna z poziomem na jaki
              zaprogramowany jest regulator),a akumulator zasilany jest tym co wytworzy
              alternator,jest zwykłym odbiornikiem tyle,że po naładowaniu przestaje obciążać
              alternator.nawet wtedy regulator cały czas pracuje,bo pracuje cały alternator
    • darek9999 Re: Zapytanie do elektromechanika 18.07.05, 19:32
      jak na zawołanie mieliśmy taki wynalazek u siebie .na stole ok w praktyce aku
      zagotowany.wymiana regylatora nic nie dała .co się stało;luźno nawinięty drut w
      wirniku,opierał się o kieł wirnika po wpływem siły odśrodkowej dociskał do
      niego,,aż się przetarł i prąd płynł nie przez regulator,a a do masy powodując
      max strumień.praca taka wskutek drgań była przerywana dlatego trudno to było
      wyłapać,ale 19 v robiło swoje
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka