dzeki
21.02.02, 10:10
Te, tak zwane okazje, lekko uszkodzone roczne, dwu i trzy letnie autka za pół
ceny to pic poddany wcześniejszej rekonstrukcji. Szkopy i nie tylko oni na
swoich szrotach składają z dwóch, trzech autek tej samej marki jedno, celowo
nie naprawiają ich do końca, aby móc argumentować niską cenę. Potem dokładają
brakujące części, niby gratis dla odwrócenia uwagi – przecież im się nie opłaca
wymieniać drzwi, reflektora itp. (ciekawe), załatwiają przegląd, numery celne i
w drogę - nach Polen.