Dodaj do ulubionych

Naklejka dla źle parkującego

05.11.10, 16:42
Pod moim domem często parkują samochody niezgodnie z przepisami, niektórzy kierowcy parkują na chodniku całkowicie blokując chodnik przez co sąsiadka z wózkiem i sąsiad na wózku nie mogą wydostać się z klatki.

Żeby było zabawniej miejsc parkingowych nie brakuje, znajdują się one jednak nieco dalej. Śmierdzącym leniom nie chce się po prostu chodzić i wjeżdżają prawie do bramy, większość takich chamów na obcych rejestracjach. Dyskutowałem z jednym cwaniaczkiem to pokiwał głową a za dwa dni stanął tak samo.

Więc przyszło mi do głowy, że mógłbym naklejać im na szybę trudnousuwalne naklejki, może to ich czegoś nauczy. Sposób legalny w 100%, tylko skąd wziąć taką nalepkę. Ktoś ma jakiś link, producenta czy coś?
Obserwuj wątek
    • jerryone1 Re: Naklejka dla źle parkującego 05.11.10, 18:29
      może na allegro spróbuj?
    • carnivore69 Re: Naklejka dla źle parkującego 05.11.10, 20:16
      > Sposób legalny w 100%

      Hehe, zebys sie za szybko nie przekonal, ze nie do konca.

      Pzdr.
      • misiaczek1281 Re: Naklejka dla źle parkującego 05.11.10, 20:27
        znam lepszy sposób...bierzesz aparat, pstrykasz fotke źle zaparkowanego auta i wysyłasz na policje...to sie gościu zdziwi jak dostanie mandat i wiecej tam nie zaparkuje Haha
        • majas.wa Re: Naklejka dla źle parkującego 05.11.10, 21:08
          JAki to adres tej policji- można mailem? Parę fotek bym chętnie zrobił i posłał.
          U mnie na osiedlu masakra jest bo włoska kuchnia serwowana w jednym lokalu i bryki wygłodniałych wieśniaków stoja gdzie popadnie. Juz parę razy mi barany lusterko przestawiły i ryski na boku się pojawiły bo to się jeździć nie nauczy ani dobrze parkować a bierze się za taką dwutonową prawie ciężarówkę.
          Na szczęście są też troskliwi opiekunowie co tak bezpańsko pozostawione w autach nawigacje i inne pierdoły wyjmują w try miga.
      • wielki_czarownik Zależy 05.11.10, 21:51
        Można przykleić bezkarnie. Tylko trzeba wiedzieć jak :P
        • wicehrabia.julian Re: Zależy 05.11.10, 22:54
          wielki_czarownik napisał:

          > Można przykleić bezkarnie. Tylko trzeba wiedzieć jak :P

          naklejenie naklejki nie powoduje żadnych uszkodzeń, więc mogą mi skoczyć
          • celicaman Re: Zależy 05.11.10, 23:06
            > naklejenie naklejki nie powoduje żadnych uszkodzeń, więc mogą mi skoczyć
            Wtryśnięcie pianki montażowej do rury wydechowej też nie powoduje żadnch uszkodzeń. Więc nie zdziw się, jak któryś z oklejonych tak Ci podziękuje za "zwrócenie uwagi"
            • misiaczek1281 Re: Zależy 06.11.10, 10:33
              możesz zrobić z kolegami akcje na osiedlu taką jak w Rosji zrobili...powodzenia :)

              www.youtube.com/watch?v=zUAL0xj-nlw&feature=related
              • misiaczek1281 Re: Zależy 06.11.10, 10:47
                ps. ale uważaj bo mogą do ciebie rzucać kluczem do kół jak tu ;-)


                www.youtube.com/watch?v=4uOvrIDLJ7M&feature=related
                • kocinos Re: Zależy 06.11.10, 14:19
                  No nie ... Mentalność tych "parkowaczy" z filmików jest fascynująca.
            • wielki_czarownik Ale 06.11.10, 12:37
              Wtryśnięcie pianki powoduje, że samochód jest niezdatny do użytku, a więc to jest już karalne. A naklejka na szybie (lepiej nie na przedniej) tego nie powoduje.
              • celicaman Re: Ale 06.11.10, 17:16
                > Wtryśnięcie pianki powoduje, że samochód jest niezdatny do użytku, a więc to je
                > st już karalne. A naklejka na szybie (lepiej nie na przedniej) tego nie powoduje.
                A jakieś podstawy prawne, paragrafy na potwierdzenie tej tezy?

                • jureek Re: Ale 06.11.10, 18:23
                  celicaman napisał:

                  > > Wtryśnięcie pianki powoduje, że samochód jest niezdatny do użytku, a więc
                  > to je
                  > > st już karalne. A naklejka na szybie (lepiej nie na przedniej) tego nie p
                  > owoduje.
                  > A jakieś podstawy prawne, paragrafy na potwierdzenie tej tezy?

                  A zdrowy rozsądek nie wystarczy? Na pierdnięcie też potrzebujesz paragrafu?
                  Jura
                  • celicaman Re: Ale 08.11.10, 10:14
                    > A zdrowy rozsądek nie wystarczy? Na pierdnięcie też potrzebujesz paragrafu?
                    Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, to jak znjadziesz w środku nocy faceta obrabiaacego Ci mieszkanie, to powniene mu przyp...ic w łeb czymś cięzkim. Tylko, ze zgodnie z paragrafami (durnymi zresztą) możesz iść za to do pierdla. Teraz rozumiesz, dlaczego zdrowy rozsądek czasami nie wystarcza?
                • wielki_czarownik Mówisz - masz 06.11.10, 18:56
                  Kodeks wykroczeń
                  Art. 124. § 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

                  Kodek karny
                  Art. 288. § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                  § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                  • misiaczek1281 Re: Mówisz - masz 06.11.10, 20:09
                    Gdybym napisał farbą po aucie że źle parkuje to by było zniszczenie, ale naklejka nie niszczy...bo naklejke można odkleić bez uszkodzenia auta...
                    • wielki_czarownik Re: Mówisz - masz 06.11.10, 21:29
                      Tylko uważaj, bo jak nakleisz na przednią szybę to może to zostać uznane za uczynienie rzeczy nieużyteczną z powodu zasłonięcia kierowcy widoku. Boczna szyba, albo tylna będzie legalna.
                      • celicaman Re: Mówisz - masz 08.11.10, 10:10
                        > Boczna szyba, albo tylna będzie legalna.
                        I tu uwazaj. Bo nawet jesli nalepka da sie łatwo usunąc to masz 2 paragrafy kodeksu wykroczeń pod które mozna to nalepianie podciagnąć:
                        Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi,podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
                        Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem,
                        podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

                        A problem polega na tym, że nie jesteś uprawniony do egzekwowania prawa. Ty powinieneś powiadomić odpowiednie służby. Ja wiem, jak one działają i jaka jest ich skuteczność. Ale to nie daje Ci prawa do samodzielnego egzekwowania przestrzegania prawa. Prawo Lyncha z jakiś względów nie przyjęło sie w cywilizowanej części świata. Może i szkoda. Ale z drugiej strony to dobrze. Bo ty nakleisz nalepke o złym parkowaniu, a ktos naklei Ci naklejkę, ze masz łyse opony albo brudny samochód, przepaloną żarówkę. Kowalski obklei drzwi mieszkania Nowakowi, bo pies Nowaka sra na chodnik, a Nowak oklei dzwi Kowalskiemu, bo ten naniósł błota na klatkę schodową. O to nam chodzi?

                        • misiaczek1281 i tu sie mylisz kolego... 08.11.10, 18:32
                          Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem,
                          podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

                          Pod ten artykuł tego nie podepniesz bo samochód to nie miejsce publiczne :)

                          Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub
                          w inny sposób złośliwie niepokoi,podlega karze ograniczenia wolności, gr
                          zywny do 1.500 złotych albo karze nagany.?

                          To nie jest wprowadzanie w błąd bo ulotka mówi prawde o tym że tu nie wolno parkować ani niepokojenie tylko jednorazowe poinformowanie o tym żeby nie parkować w nieodpowiednim miejscu :) Niepokojenie to by było gdybyś kogoś codziennie uporczywie niepokoił np. stukał młotkiem w ściane żeby zdenerwować sąsiada:)

                          • celicaman Re: i tu sie mylisz kolego... 09.11.10, 09:28
                            > To nie jest ...niepokojenie tylko jednorazowe poinformowanie o tym żeby nie p
                            > arkować w nieodpowiednim miejscu
                            A jak facet to oleje i nastepnego dnia znowy tam zaparkuje? Jak go chcesz tylko poinformować (niezlośliwie), to mu włóż kartkę za wycieraczkę.
                        • wielki_czarownik Re: Mówisz - masz 08.11.10, 23:03
                          Art. 107 odpada, bo zgodnie z doktryną i orzecznictwem SN złośliwe niepokojenie musi być powtarzalne. Jednorazowy wybryk się na to nie łapie.
                          Art. 63a też odpada. Samochód to nie miejsce publiczne. Samochód to wcale nie jest miejsce a rzecz ruchoma.

                          Można tu dochodzić sprawiedliwości na drodze cywilnoprawnej, ale wątpię czy jakiś desperat by na to poszedł :)
                          • celicaman Re: Mówisz - masz 09.11.10, 09:23
                            > Art. 107 odpada, bo zgodnie z doktryną i orzecznictwem SN złośliwe niepokojenie
                            > musi być powtarzalne. Jednorazowy wybryk się na to nie łapie.
                            czyli mozesz facetowi nalepic tylko raz. I lepiej prowadzic rejestr oblepionych, zeby mu nie nalepic jak znow zle zaparkuje.
                            > Art. 63a też odpada. Samochód to nie miejsce publiczne. Samochód to wcale nie j
                            > est miejsce a rzecz ruchoma
                            Na ruchome samochody to raczej nikt nic nie nalepi :-.) Ale stojący samochód ro czej jest jak latarnia, kiosk.
                            Ale dobra, zalóżmy, że macie rację. Czyli jutro rano możesz w majestacie prawa znaleźć swój samochód oklejony plakatami wyborczymi. Akcja jednorazowa, samochód to nie miesjce publiczne, czyli mozna oblepiać. To, czy na naklejce jest jakas morda wyborcza, czy hasło "nie parkuj tu głąbie" z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia. Naprawde uwazasz, ze mogę Ci auto okleic plakatami wyborczymi (tylko na bocznych szybach, zeby nie było wątpliwosci)?
                            > Można tu dochodzić sprawiedliwości na drodze cywilnoprawnej, ale wątpię czy jak
                            > iś desperat by na to poszedł :)
                            Jakiej drodze cywilno-prawnej? Wziąłes egzekwowania prawa w swoje ręce, to mozesz spodziewac się, że ten oblepiony tez to zrobi a nie będzie włóczył sie po sądach. Jak Cię przyuwazy a będzie mięśniakiem, to dostaniesz po buzi. Jak bedzie słabowita świnią, to Ci opony w aucie poprzebija albo dziecko na podwórku pobije.
                            I oto mi chodzi. Nastąpi eskalacja takich działań. Pierwsze nalepki na szybe pojawily sie przed marketami dla tych, co parkuja na miejscach dla niepełnosprawnych. I ja nawet bym to popierał (bo wiem jakie to trudne przejść 50m o kulach taszcząc w zębach zakupy). Ale to własnie jest niebezpieczne. Bo juz pojawili sie ludzie, ktorzy chca nalepkowac auta stojace przed knajpą. A co będzie dalej? Łyse opony? Tłumik z rury wydechowej? Deptanie po trawniku?
                            • wielki_czarownik Re: Mówisz - masz 09.11.10, 11:25
                              celicaman napisał:


                              > czyli mozesz facetowi nalepic tylko raz. I lepiej prowadzic rejestr oblepionych
                              > , zeby mu nie nalepic jak znow zle zaparkuje.

                              A jak mi udowodni, że nalepiłem mu 10 razy?


                              > Na ruchome samochody to raczej nikt nic nie nalepi :-.) Ale stojący samochód ro
                              > czej jest jak latarnia, kiosk.

                              Nie nie jest. Patrz np. w prawo budowlane.

                              > Ale dobra, zalóżmy, że macie rację. Czyli jutro rano możesz w majestacie prawa
                              > znaleźć swój samochód oklejony plakatami wyborczymi. Akcja jednorazowa, samochó
                              > d to nie miesjce publiczne, czyli mozna oblepiać. To, czy na naklejce jest jaka
                              > s morda wyborcza, czy hasło "nie parkuj tu głąbie" z punktu widzenia prawa nie
                              > ma znaczenia. Naprawde uwazasz, ze mogę Ci auto okleic plakatami wyborczymi (ty
                              > lko na bocznych szybach, zeby nie było wątpliwosci)?

                              Możesz... Nie możesz... Nie będzie to karalne, ale po pierwsze politycznie Cię to zniszczy, o ile ja nagłośnię tą sytuację a po drugie przeciągnę Cię trochę po sądach, to Ci się odechce.


                              > Jakiej drodze cywilno-prawnej? Wziąłes egzekwowania prawa w swoje ręce, to moze
                              > sz spodziewac się, że ten oblepiony tez to zrobi a nie będzie włóczył sie po są
                              > dach. Jak Cię przyuwazy a będzie mięśniakiem, to dostaniesz po buzi.

                              Będzie miał dużego pecha. Nie tylko dlatego, że zawsze mam przy sobie nóż, ale także dlatego, że z racji wykształcenia dopilnuję, żeby zaraz po wyjściu ze szpitala trafił do ciupy na długie lata za pobicie.

                              Jak bedzie
                              > słabowita świnią, to Ci opony w aucie poprzebija albo dziecko na podwórku pobi
                              > je.
                              > I oto mi chodzi.

                              A jak mnie znajdzie? Pod domem nie muszę nikomu nic naklejać, bo mamy wydzielony parking.

                              Nastąpi eskalacja takich działań. Pierwsze nalepki na szybe po
                              > jawily sie przed marketami dla tych, co parkuja na miejscach dla niepełnosprawn
                              > ych. I ja nawet bym to popierał (bo wiem jakie to trudne przejść 50m o kulach t
                              > aszcząc w zębach zakupy). Ale to własnie jest niebezpieczne. Bo juz pojawili si
                              > e ludzie, ktorzy chca nalepkowac auta stojace przed knajpą. A co będzie dalej?
                              > Łyse opony? Tłumik z rury wydechowej? Deptanie po trawniku?

                              A czemu nie? Polacy to naród, który musi być trzymany na krótkiej smyczy.
                              • celicaman Re: Mówisz - masz 09.11.10, 12:35
                                > A jak mi udowodni, że nalepiłem mu 10 razy?
                                Złapie Cie jak nalepiasz i pokaze fotki 9 wczesniejszych nalepek naklejonych na auto.
                                > Nie nie jest. Patrz np. w prawo budowlane
                                samorzad.infor.pl/sektor/zadania/gospodarka_komunalna/artykuly/389028,miejsce_publiczne_to_przestrzen_sluzaca_do_wspolnego_uzytkowania.html
                                Drogi i parkingi są miejscami publicznymi. A zakaz obklejania miejsc publicznych nie dotyczy tylko samej drogi czy chodnika (nigdy nie widziałem żadnego plakatu przyklejonego do chodnika)
                                > Możesz... Nie możesz... Nie będzie to karalne, ale po pierwsze politycznie Cię
                                > to zniszczy, o ile ja nagłośnię tą sytuację a po drugie przeciągnę Cię trochę p
                                > o sądach, to Ci się odechce.
                                Nie sądzisz chyba, ze wygrasz w sądzie? Skoro to jest dozwolone?
                                A jesli Ty wygrasz i to i właścieciel obklejonego auta wygra.
                                > Będzie miał dużego pecha. Nie tylko dlatego, że zawsze mam przy sobie nóż, ale
                                > także dlatego, że z racji wykształcenia dopilnuję, żeby zaraz po wyjściu ze szp
                                > itala trafił do ciupy na długie lata za pobicie
                                A on bedzie mial giwerę. Albo 2 kumpli i wyciagną z bagażnika bejsbole. To jest własnie ta eskalacja o której piszę. A twoje wyksztalcenie niewiele pomoże, jak bedziesz wachał kwiatki od spodu.
                                > A czemu nie? Polacy to naród, który musi być trzymany na krótkiej smyczy
                                Akurat historia uczy, ze Polacy to naród który bardzo trudno trzymac na krótkiej smyczy. I dobrze.
                                • wielki_czarownik Re: Mówisz - masz 09.11.10, 14:35
                                  celicaman napisał:


                                  > Złapie Cie jak nalepiasz i pokaze fotki 9 wczesniejszych nalepek naklejonych na
                                  > auto.

                                  No i? Odda je do laboratorium celem sprawdzenia śladów DNA czy aby to moje?


                                  > samorzad.infor.pl/sektor/zadania/gospodarka_komunalna/artykuly/389028,miejsce_publiczne_to_przestrzen_sluzaca_do_wspolnego_uzytkowania.html
                                  > Drogi i parkingi są miejscami publicznymi. A zakaz obklejania miejsc publicznyc
                                  > h nie dotyczy tylko samej drogi czy chodnika (nigdy nie widziałem żadnego plaka
                                  > tu przyklejonego do chodnika)

                                  Zakaz dotyczy infrastruktury parkingowej. Inaczej właściciel firmowego auta z nakleją np. Orlen mógłby mieć kłopoty w przypadku zaparkowania na takim parkingu, bo bez zgody zarządcy umieściłby tam plakat, afisz, ulotkę itp.


                                  > Nie sądzisz chyba, ze wygrasz w sądzie? Skoro to jest dozwolone?
                                  > A jesli Ty wygrasz i to i właścieciel obklejonego auta wygra.

                                  Różnica jest taka, że ja do sądu mogę iść w każdej chwili, bo się prawem zajmuję zawodowo i mi kilkuletni proces niestraszny.


                                  > A on bedzie mial giwerę. Albo 2 kumpli i wyciagną z bagażnika bejsbole. To jest
                                  > własnie ta eskalacja o której piszę. A twoje wyksztalcenie niewiele pomoże, ja
                                  > k bedziesz wachał kwiatki od spodu.

                                  A może od razu będzie ich 5 z karabinami maszynowymi?

                                  > Akurat historia uczy, ze Polacy to naród który bardzo trudno trzymac na krótkie
                                  > j smyczy. I dobrze.

                                  Historia uczy, że Polacy dobrze funkcjonują tylko na krótkiej smyczy - patrz zabór pruski, patrz II RP, patrz polscy kierowcy w Skandynawii.
                                  • jureek Re: cóż za szczerość! 09.11.10, 15:15
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > > Nie sądzisz chyba, ze wygrasz w sądzie? Skoro to jest dozwolone?
                                    > > A jesli Ty wygrasz i to i właścieciel obklejonego auta wygra.
                                    >
                                    > Różnica jest taka, że ja do sądu mogę iść w każdej chwili, bo się prawem zajmuj
                                    > ę zawodowo i mi kilkuletni proces niestraszny.

                                    I tu wyłazi czarno na białym, jak ułomne jest polskie prawo.
                                    Komuś obklejono auto nalepkami, że żle parkuje - i ten ktoś nie wygra w sądzie.
                                    Komuś też oklejono auto nalepkami o jakiejś innej tresci i ten ktoś wygra, bo zawodowo zajmuje się prawem.
                                    Wygrana nie zalezy od stanu faktycznego i przepisów, ale od tego, czy ktoś prawem zajmuje się zawodowo i stać go na kilkuletnie procesy.
                                    Nie powinno być tak, że w takiej samej sytuacji taki sam wyrok niezależnie od tego, czy strona jest prawnikiem, czy nie? Prawo jest dla prawników, czy dla obywateli?
                                    Jura
                                  • celicaman Re: Mówisz - masz 09.11.10, 15:21
                                    > Różnica jest taka, że ja do sądu mogę iść w każdej chwili, bo się prawem zajmuj
                                    > ę zawodowo i mi kilkuletni proces niestraszny.
                                    jak trafisz na drugiego prawnika albo faceta zatrudniającego kancelarie prawna żeby sie procesowala w jego imieniu to nie bedzie zadnej róznicy. A jak trafisz na gburowatego osiłka, to on to rozwiąże po swojemu.
                                    Powtórzę ostatni raz, do egzekwowania prawa sa odpowiednie służby. Prawo Lyncha nieprzyjęło się w cywilizowanym świcie, ORMO tez rozwiazano kilkadziesiat lat temu.
                                    Choc jak widac, niektórzy bardzo tego żałują.
                                    > A może od razu będzie ich 5 z karabinami maszynowymi?
                                    Niekoniecznie. 2 facetów z pałami bez problemu spusci łomot jednemu prawnikowi, chocby miał victorinoxa w kieszeni.
                                    > Historia uczy, że Polacy dobrze funkcjonują tylko na krótkiej smyczy - patrz za
                                    > bór pruski, patrz II RP, patrz polscy kierowcy w Skandynawii.
                                    Zabór pruski? To się chyba skończylo powstaniem wielkopolskim i szkopy dostały łomot.
                                    II RP? Tam było tak krótko ze smyczą? Za komuny (zwlaszcza za Stalina) bylo jeszcze krócej. I tak dobrze wtedy funkcjonowalismy? Skutki tego dobergo funkcjonowania do dzis odczuwamy.
                                    • misiaczek1281 chłopaki mam lepszy sposób ... !!! 09.11.10, 17:05
                                      Jeśli jesteś zawodowym prawnikiem to powiedz czy legalny jest inny sposób:...biore aparat i robie fotke twojego autka i wysyłam na policje ...mandat murowany haha :) i w ten sposób ci sie odechce parkowania na zakazie HEHE
                                      • misiaczek1281 Re: chłopaki mam lepszy sposób ... !!! 09.11.10, 17:09
                                        a najśmieszniejsze jest to że moge takie fotki robić codziennie i każda fotka to osobny mandat co najmniej 100 zł ...albo 500 zł jeśli zaparkowałeś na miejscu dla inwalidów...jeśli cie złape 10 razy po 5 stów to zapłacisz 5 tysiecy złotych ! Fotka oczywiście musi być z datą i informacją kiedy i gdzie została zrobiona...ale wystarczy że fo fotki dołącze anonimowy list z datą, miejscem zrobienia fotki...policja do ciebie dotrze po numerach rejestracyjnych z fotki... odechce ci sie parkowania na miejscach dla inwalidów HEHE
                                    • wielki_czarownik Re: Mówisz - masz 09.11.10, 18:24
                                      celicaman napisał:


                                      > jak trafisz na drugiego prawnika albo faceta zatrudniającego kancelarie prawna
                                      > żeby sie procesowala w jego imieniu to nie bedzie zadnej róznicy.

                                      A mi będzie? Najwyżej zapłacę 200 PLN nawiązki na schronisko dla zwierząt. Też mi coś.

                                      A jak trafisz
                                      > na gburowatego osiłka, to on to rozwiąże po swojemu.

                                      Dzisiaj jeden chciał, jak mu zwróciłem uwagę, że chyba nie zauważył pasów dla pieszych, ale zrezygnował. Ciekawe czemu...

                                      > Powtórzę ostatni raz, do egzekwowania prawa sa odpowiednie służby. Prawo Lyncha
                                      > nieprzyjęło się w cywilizowanym świcie, ORMO tez rozwiazano kilkadziesiat lat
                                      > temu.
                                      > Choc jak widac, niektórzy bardzo tego żałują.

                                      Żałują.


                                      > Niekoniecznie. 2 facetów z pałami bez problemu spusci łomot jednemu prawnikowi,
                                      > chocby miał victorinoxa w kieszeni.

                                      Taa... Bo po polskich miastach chodzą same bandy osiłków z pałami... Gdzie mieszkasz?


                                      > Zabór pruski? To się chyba skończylo powstaniem wielkopolskim i szkopy dostały
                                      > łomot.

                                      Zabór pruski - zobacz ile tam kolei pobudowano, ile fabryk, ile szpitali...

                                      > II RP? Tam było tak krótko ze smyczą?

                                      A nie było? Jak wpadał stójkowy z pałą, to kto żyw zmykał. Winny, czy niewinny.

                                      Za komuny (zwlaszcza za Stalina) bylo jes
                                      > zcze krócej. I tak dobrze wtedy funkcjonowalismy? Skutki tego dobergo funkcjono
                                      > wania do dzis odczuwamy.


                                      Rok 2009 - 994 tys. przestępstw.
                                      Rok 1950 - 203 tys. przestępstw

                                      Widzisz różnicę?
    • galtom Re: Naklejka dla źle parkującego 07.11.10, 00:19
      Na youtube pokazywali jak nasi wschodni sasiedzi chca bic (mocno) za takie cos... - popieram, ale uważaj! :-)
      • misiaczek1281 Re: Naklejka dla źle parkującego 07.11.10, 10:34
        źle interpretujesz przepisy kolego..."nie użyteczne" znaczy nie zdatne do użytku na dłużej...a odklejenie naklejki trwa 10 sekund :) wiec jaka to niby nieużyteczność ? Równie dobrze można powiedzieć że ktoś uczynił autko niezdatne do użytku to włożył za wycieraczke ulotke która zasłania szybe :) Hehe
        • misiaczek1281 Re: Naklejka dla źle parkującego 07.11.10, 10:36
          roznoszących ulotki za wycieraczke aut jakoś nikt nie karze za zniszczenie mienia lub zrobienie go niezdatnym do użytku :-)
        • wielki_czarownik Nie takie naklejki 07.11.10, 11:47
          Tych naklejek dla parkujących łosiów nie zerwiesz przez godzinę, bo ona jest ponacinana i rwie się na dziesiątki albo i setki kawałków.
          • misiaczek1281 Re: Nie takie naklejki 07.11.10, 13:54
            Ja miałem na myśli naklejki nie ponacinane tylko zwykłe które zrywasz w 5-10 sekund...popatrz na filmie...www.youtube.com/watch?v=zUAL0xj-nlw&feature=related
            • misiaczek1281 Re: Nie takie naklejki 07.11.10, 13:59
              co ja pisze...nie 5 sekund tylko 1 sekunda jest potrzebna na zerwanie nalepki...pani na filmie błyskawicznie zerwała naklejke jednym ruchem reki...popatrz uważnie...To żadne niszczenie ani unieruchamianie auta...to uświadamianie ludziom żeby nie parkowali tam gdzie nie trzeba i nie utrudniali życia innym...Naklejanie naklejek na szybe to działanie na korzyść ludzi a nie na kogoś szkode ... korzyść z tego taka że tyen ktoś już wiecej tam nie zaparkuje ze wstydu :)
    • majas.wa Re: Naklejka dla źle parkującego 07.11.10, 14:08
      A może by tak garść gwoździków nosić i podsypywać?? Przecież się nie uszkadza jak stoi - sam później wjedzie na minę...
      • misiaczek1281 Re: Naklejka dla źle parkującego 07.11.10, 18:07
        żeby tobie czasem gwoździka ktoś nie podłożył hehe
      • hascofungin <a href="http://www.iparklikeanidiot.com/" target="_blank" rel="no 07.11.10, 18:18
        www.iparklikeanidiot.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka