Dodaj do ulubionych

13 usterek po roku, kto da więcej?

07.04.04, 07:39
Wczoraj policzyłem ilość zgłoszonych usterek do serwisu w moim fiacie albea,
wyszło 13. W połowie kwietnia moja furmanka będzie miała rok. Ciekawe ile
będzie po dwóch latach. Nie żebym narzekał, po prostu, ten typ tak ma. Można
się przyzwyczaić. Żonie mówię: nie przejmuj się, taka Toyota też się w końcu
popsuje :)

Tak z ciekawości się zapytam, czy ktoś z szanownego państwa miał więcej
usterek w nowym samochodzie?
Obserwuj wątek
    • h.i.p Greenblack Ci nie uwierzy :)) 07.04.04, 08:35
      Przecież i tak fiaty to najlepsze auta na świecie :)
      Miałeś niefarta, pewnie nie każda albea ma po roku 13 usterek. Są z pewnością
      takie, które schodzą poniżej 10-tki :)
      Ja się użerałem kilka lat temu z cc700. W końcu się go pozbyłem bo cierpliwości
      mi nie starczyło.
      Ciekawostką było to, że wielokrotnie odmawiał dalszej jazdy...zawsze pod
      cmentarzem...
      pozdr
      • ant777 Re: Greenblack Ci nie uwierzy :)) 07.04.04, 13:36
        h.i.p napisał:
        > Przecież i tak fiaty to najlepsze auta na świecie :)
        > Miałeś niefarta, pewnie nie każda albea ma po roku 13 usterek. Są z pewnością
        > takie, które schodzą poniżej 10-tki :)

        Niewierzącym mogę zeskanować potwierdzenie naprawy i wysłać mailem. Jak na
        razie się nie przejmuję, jeszcze rok gwarancji. A później furmankę sprzedam na
        giełdzie wmawiając że to "auto rodzinne". Naiwnych nie brakuje.

        Ps. Wśród tych usterek, najbardziej się zdziwiłem pordzewiałym w kilku
        miejscach bagnetem do mierzenia poziomu oleju.
      • Gość: antyfiat Re: Greenblack Ci nie uwierzy :)) IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 10.04.04, 18:43
        Jesli tak piszesz to chyba nie jechales zadnym innym
    • Gość: Zmęczony Stefan Re: 13 usterek po roku - pocieszenie. IP: 217.96.29.* 07.04.04, 11:11
      Onegdaj, mój kumpel kupił siene 1,6 16V i przez rok miał tylko 12 ustrek -
      miesiąc pózniej sprzedał fanta...
      • Gość: TO JA Re: 13 usterek po roku - pocieszenie. IP: *.honeywell.com 08.04.04, 20:52
        Czytajac Twoj post mam wrazenie ze po osi czasu posuwasz sie do tylu.
        Pozdrowienia
    • Gość: Olgierd Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.grassavoye.pl / *.grassavoye.pl 07.04.04, 11:19
      Cóż, należy mieć nadzieję, że to co się miało popsuć już się popsuło i teraz
      będzie lepiej.
      Skoro kończy się gwarancja - zgłoś do serwisu wszystko co nie domaga i żadaj
      potwierdzenia na piśmie, że zgłosiłeś. Usterka zgłoszona na gwarancji jest nią
      objęta, nawet jeżeli gwarancja wygaśnie przed naprawą.
    • edek40 Sam sobie jestes winien 07.04.04, 11:20
      Podobnie jak ja pare lat temu. Wszystko zalezy czego wymaga sie od auta. Jezeli nie chcesz toczyc tarcz hamulcowych jeszcze na gwarancji (usluga naturalnie platna i to slono), jezeli stale skrzypiacy fotel kierowcy doprowadza Cie do szalu, jezeli wypadajaca z prowadnic szyba jest problemem, jezeli troszke denerwuje Cie zapalajaca sie kontrolka uszkodzenia wtrysku to z cala pewnoscia fiat nie jest dla Ciebie. Proponuje cos japonskiego. Ja tak wlasnie wyleczylem sie z moich problemow. Zamiast 3-letniej sieny nabylem 7-letnia mazde. Jak reka odjal... Fiat jest dla ludzi o wielkich pokladach cierpliwosci, niewiedzy mechanicznej (jezeli cos stuka juz na gwarancji, a serwis nie umie temu zaradzic i mowi, ze tak ma byc, ja wiem, ze to sie urwie zaraz po gwarancji i zaplace za serwis lub rodzina za kwatere na cmentarzu) oraz niewyczerpanych zasobach finansowych. Zapewne inna kategoria wielbicieli fiata sa ci, ktorzy przesiedli sie z bigfiata lub poloneza. Ostatecznie ze starego VW lub audi.
      • wojtek_blankietowy Re: Sam sobie jestes winien 07.04.04, 11:26
        VW Golf IV w ciagu roku tylko 3 aWARIE ZA TO JAKIE:
        po 30 tys km wybicie lacznikow stabilizatora
        po 50 tys km skrzywinie tylniej belki (do wymiany)
        po 70 tys km zerwanie paska rozrzadu
        • staruch5 Re: Sam sobie jestes winien 07.04.04, 11:32
          Poniewaz zawsze stawiam na jak najmniejsza awaryjnosc samochodu, wiec wloskie i
          francuskie auta (makaronskie i zabojadowskie fury) omijam szerokim lukiem.
          A moja honda ma juz 185Mm. Wesolych Swiat.
          • Gość: ghost Re: Sam sobie jestes winien IP: *.poczta.poznan.pl 08.04.04, 13:04
            Co oznacza skrot Mm po 185??

            pozdr
            • Gość: ghost Re: Sam sobie jestes winien IP: *.poczta.poznan.pl 08.04.04, 13:17
              Juz OK. Skapowalem ;) Lepiej pozno niz wcale

              pozdr
      • ant777 Re: Sam sobie jestes winien 07.04.04, 13:41
        Dzięki za radę.
        Jak mnie Wszechmogący wspomoże gotówką, to z chęcią zamienię furmankę na inny
        turecki produkt, czyli corolle kombi. Na szczęście mój fiatolot nigdy jeszcze
        nie odmówił posłuszeństwa. Za to było sporo tzw. drobiazgów.
        • edek40 Re: Sam sobie jestes winien 07.04.04, 14:02
          Fakt w zasadzie jezdzi to stale. Tylko te drobiazgi...

          Masz zbyt wysokie wymagania i juz. Na pewno wielu forumowiczow Ci to dobitnie wyjasni.
    • posener1971 Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 07.04.04, 13:49
      Nie jest tak źle z fiatami :)))) Mam Fiata Brava, jeszcze mam, bo w piątek
      odbieram Golfa V. Bravcia wyrobiłem przez 4,5 roku 100 tysiączków,w pierwszym
      roku, po 2 miesiącach wymieniali rozrusznik, potem długo, długo nic, po 2
      latach klocki hamulcowe, we wrześniu 2003 amorki, rozrząd... to wszystko.
      Wszystko jednak zależy od samochodu, od konkretnej sztuki. Znajomy miał Toyote
      Avensis, poprzedni model, istny koszmar, posypała sie skrzynia biegów,
      permanentne wycieki oleju, żarł olej. Z kolei kumpel w octavii permanentnie
      szukał czegoś w silniku :))) ciągle miał za mało mocy, takiego sprzedał... Więc
      spokojnie, zresztą albea to samochód z zasady tani, na tanich podzespołach...
    • Gość: Blacha Ja mam na razie 5 usterek, auto ma 5 mc IP: 217.8.190.* 07.04.04, 15:07
      Ja mam na razie 5 usterek, auto ma 5 mc i kosztowalo prawie 100 tys.
      Vectra C GTS, usterki to:
      - ściaga w prawo
      - po 12 tys km, dolałem już 1,5 l oleju
      - kratka trzeszczy jak szalona
      - alarm czasami dziala czasami nie
      - rozwalila sie popielniczka

      W serwisie byłem już 7 razy, jest nie źle
    • Gość: AdM Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 15:27
      Masz po prostu dużego pecha, że trafiłeś na taki trefny model! Nie twierdzę
      broń Boże, że fiaty są bardziej niezawodne niż oryginalne toyoty z japoni! Ale
      jak masz pecha to trafisz nawet na sypiące się subaru. Tylko, że subaru jest
      takie 1 na 1000, a fiat pewnie 1 na 100. Co przy stosunku ilości użytkowników
      fiatów i subaru w Polsce daje w przybliżeniu kilku na subaru i kilka tysięcy na
      fiata. A niezadowolony klient nie milczy :-)pzdr
      • rwrw2 Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 07.04.04, 15:44
        Ja równo od roku jeżdżę Punto II z salonu. Zrobiłem prawie 32 tys. i kompletnie
        nic się nie popsuło. Może ta Albea jest robiona w jakimś innym kraju lub
        fabryce i dlatego tak się psuje. Bo z tego co wiem to przeznaczona jest tylko
        na rynki wsch.
        • staruch5 Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 07.04.04, 16:34
          moze bede niemily.
          Chwalenie sie, ze jakies auto przejechalo (pierwsze 32Mm) bez usterki, to
          zupelnie niepowazne. To bylby wyczyn w przypadku auta sprzed wojny...
          • Gość: pazdzioch Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.04.04, 17:40
            Przepraszam o jaką wojnę chodzi?
            Pozdr.
            • sigmodon Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 08.04.04, 11:06
              Gość portalu: pazdzioch napisał(a):

              > Przepraszam o jaką wojnę chodzi?
              hip: Chyba o III Wojnę Gwiezdną :)
    • Gość: melchior Fabia szwagra - 21 ustertek po niecalym roku IP: 168.243.250.* 07.04.04, 15:47
      Zaczal wlasnie zalatwiac wymiane na nowy egzemplarz.
      A swoja droga moj szwagier to burak i go nie lubie.
      • Gość: pazdzioch Re: Fabia szwagra - 21 ustertek po niecalym roku IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.04.04, 17:42
        Chodzi o fabie czy ma też inne wady?
        Pozdr.
    • ant777 już 14 ! 08.04.04, 07:35
      Stuki z mechanizmu blokującego dylną kanapę przed opuszczeniem. Mieli to
      skurwiele z serwisu naprawić. Dziś wszystko po staremu. Nie muszę dodawać że
      Pan Kierownik Serwisu nic nie słyszał. Widocznie taki jego obowiązek.

      Coś czuję że się jeszcze kilka razy wpiszę w tym wątku.
      • Gość: Tojo Re: już 14 ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 08:53
        A my tak sobie w pracy czasami gadamy o swoich samochodach i o dziwo wszystkie
        samochody sa ok.
        Mój vw polo variant, 3 lata,60 tys, czyszczony rozrusznik (100 zł), ustawiana
        zbieżnosc (250 zł).
        inne:
        mitsubishi carisma 1 rok, 0 usterek,
        opel agila, 3 lata, 0 usterek,
        renault thalia, 2 lata, o usterek.
        vw polo classic, 5 lat, unieruchomienie w czasie deszczu i wymiana przewodów w.
        napiecia.
        Chyba mieliśmy szczęscie :)
        Pozdrawiam.
        • Gość: GOSC Re: już 14 ! IP: *.um.katowice.pl 08.04.04, 11:26
          zbieżnosc za 250 zl????? szwedzki stol musial byc chyba......
          • Gość: Tojo Re: już 14 ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:42
            :), nie tylko gazetkę poczytałem. Serwis vw. To była moja ostatnia wizyta w aso.
    • Gość: Braził A mnie się nie psuje IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 12:06
      Mam Fabię i ponad 63tys.km.
      Samochód ten miał dwie usterki które dość szybko usunięto w serwisie.
      1 niedomykająca się klapka wlewu paliwa
      2 problemy z zamykaniem tylnej klapy
      Obecnie zdażają się drobne problemy z inst LPG jak zapomnę o przeglądzie i
      przekroczę 15 tys. bez regulacji.
      Napewno jest to zasługa producenta Skody ale nie tylko.
      Ja po prostu czuję samochód i wiem jak dostosować styl jazdy do warunków na
      drodze choć lubię szybką i dynamiczną jazdę.
      Inne moje samochody (np. Transit i Fokus) psują się częściej.
      I znów nie z winy producenta ale z winy badziewiaków którzy nimi jeżdżą.
      Znam ludzi którzy Rols-Roysa zajebali by w ciągu roku.
      pzdr
      • edek40 Re: A mnie się nie psuje 08.04.04, 14:00
        A te Twoje usterki z fabii to wynik zlego czucia samochodu czy moze bledow w montazu w fabryce?

        Informuje oficjalnie, ze fiat ma gorszy montaz niz skoda (wg. moich obserwacji). Co wiecej w moim fiacie usterki eksploatacyjne to byl margines (ot wymiana przednich wahaczy i koncowek drazkow kierowniczych po 40 kkm oraz alternatora po 60 kkm - obie usterki szalenie kosztowne i po malym przebiegu). Glowne niedomagania to: skrzypiacy zamek w drzwiach, odkrecony wal kierownicy od przekladni (sam zauwazylem, bo luz nie zastanowil panow w serwisie), skrzypiacy fotel kierowcy (waze 80 km), uszkodzenie zamka innych drzwi w wyniku dzialania ciezkich warunkow atmosferycznych (okolo minus 5 stopni), zerwanie linki sprzegla (ciezko chodzacy pedal byl wg serwisu norma, a okazalo sie, ze w fabryce zagieli pancerz), zatarty elektromagnes rozrusznika, skorodowany na amen cylinderek hamulcowy (po 80 kkm), wyskakujaca z prowadnic szyba, wymiana tarcz i klockow hamulcowych co 30 kkm (to rekord - w innych samochodach klocki wytrzymywaly co najmniej 50 kkm - duzo hamuje silnikiem), permanentnie poskrzypujace tylne zawieszenie (szczegolnie slyszalne przy bardzo wolnej jezdzie po drogach gruntowych). Czesto zapalajaca sie i gasnaca kontrolka wtrysku nastrajala mnie pozytywnie do poziomu techniki reprezentowanej przez fiata - musialem sie przyzwyczaic, bo w serwisie zaproponowali wymiane komputera oraz zaproponowali cene... A najlepsze bylo dopracownie pompy paliwa do paliwozernosci silnika 1,6. Przy dynamicznym przyspieszaniu, np. przy wyprzedzaniu, silnik potrafil calkiem zgasnac. Wielokrotnie zglaszana usterka zaowocowala w koncu informacja, ze powinienem unikac takich przyspieszen, bo silnik moze, ale pompa nie. Moze producent obawial sie, ze ludziom nie spodoba sie miejskie spalanie powyzej 14 l i ograniczyl wydatek. Takie bardzo dokladne zestrojenie ukladu napedowego made in fiat. Ten ostatni punkt to oczywiscie czucie samochodu. Jak nauczylem sie czuc te usterke to moje szanse na przezycie wzrosly (rowniez finansowe - paliwo wszak wciaz drozeje). Przy wyprzedzaniu zakladalem duuuuzo wiekszy margines bezpieczenstwa i juz. Tylko co mi wtedy po dynamicznym silniku? Jezeli chodzi o spalanie spiesze z informacja, ze moja mazda 626 2,2 l nigdy jeszcze nie spalila mi wiecej niz 12 litrow (srednio w miescie okolo 10 l), a da sie nia pojechac dynamiczniej i szybcie niz fiatem. Ponadto wahacze maja 190 kkm, tarcze i srodkowy tlumik zmienilem po 160 kkm, a uzytkuje ten samochod od przebiegu okolo 110 kkm. Wiecej usterek nie mialem. Fiatem przejechalem od nowosci 100 kkm, mazda od "starosci" juz 80 kkm.

        Nie wiem czy to prawda, ale Rolls-Royce jest nieco wyzszej jakosci niz fiat i ma nieco rzetelniejszy serwis. Uwazam wiec, ze badziewiak zajezdzi Rollsa w 2 lata. Na fiata daje mu gora pol roku.
        • ant777 Re: A mnie się nie psuje 08.04.04, 14:32
          Skrzypiący fotel też miałem, nawet pomarszczoną tapicerkę. Serwis jaki jest,
          kazdy powinien wiedziec lub się domyślać.
          Miałem taką usterkę: kierunkowskaz czasami przyspieszał. W serwisie najpierw
          tekst:
          -to pewnie przepalona żarówka,niech ją pan wymieni.
          -żarówki się świecą, czemu miałbym wymieniać coś co jest objęte gwarancją?
          -żarówki nie są objęte gwarancją.
          Sprawdzam w domu gwarancję i punkt co jest wyłączone z gwarancji: nie ma
          wpiasnych żarówek.
          W serwisie usuwając inne usterki "usuwają" ten źle działający kierunkowskaz.
          Po póltorej godzinie, sam kierownik wyjeżdza z serwisu moją furmanką i wrzuca
          kierunkowskaz, który mruga jak chce.
          -wie pan co, musimy się umówić na inny termin. Ściągniemy elektryka (serwis raz
          na jakiś czas ściaga elektyka, nie mają swojego)
          Znów godzina w serwisie.
          -wie pan co, to był źle wsadzony konektor w tylnym kierunkowskazie w fabryce.
          Jadę do domu i mnie olśniewa: przecież za pierwszym razem tego nie sprawdzili,
          czyli wogóle nie zaglądali do kierunkowskazu.

          Najbardziej współczuję ludziom, którzy w Tesco wygrają fiata albee - rodzinną
          furmankę.
      • Gość: as Re: A mnie się nie psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:30
        a kogo ty znasz z rolsrojsem?
      • Gość: wubo Re: A mnie się nie psuje IP: *.chello.pl 11.04.04, 21:27
        uzytkuje juz druga fabie (pierwsza ukradli) i jest bardzo ok, zadnych problemow
        oprocz jednego - lacznik przy koncowce drazka. Z tego co wiem to problem, ktory
        sie w fabiach pojawia.
    • Gość: noname Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.lt.krakof.com 08.04.04, 14:06
      Widocznie trafiłeś na jakiś feralny egzemplarz. Mam ten sam samochód i oprócz
      standartowego przeglądu gwarancyjnego wymieniałem tylko lampkę oświetlenia
      wewnętrznego bo widocznie przy zakładaniu uszkodzili plastikowe zaczepy na
      których się trzymała i pewnego dnia dyndała sobie na kablach. Inna sprawa że
      dealer sprowadzał ją przez parę tygodni.
    • Gość: Właściciel Sieny Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.its.it 08.04.04, 16:07
      Mam Sienę już 6 letnią. Wymieniłem alternator. Serwisuję regularnie. Ostatnio
      zrobiłem przegląd techniczny i... jedynie jeden element gumowy w prawym
      wachaczu jest "lekko naruszony" co w przypadku warszawskich dróg jest wynikiem
      wyśmienitym.
      Nie wiem co trzeba robić aby te samochody zepsuć - kopać? zmieniac biegi bez
      sprzęgła? Jechać 80 na godzinę po wertepach???? Dla mnie jest to jeden z
      solidniejszych aut (miałem GolfaII, Renault5, Volvo 242 i Rovera), Siena ma
      wszystko co najlepsze z tych aut - Bagaznik 500l jak w Volvo, Solidność
      (odziwo!!!) jak Volvo i Golf, Miękkie zawieszenie jak Renault5, Dyskretny
      wygląd jak Rover. I wiecie co najlepsze? osiąga prędkości jak porównywalne auta
      za dwa razy tyle kasy - taki wku**iacz. Pozdrawiam wszystkich właścicieli
      Sieny!!
      • bosmina Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 08.04.04, 18:48
        Dyskretny
        > wygląd jak Rover.
        To już zakrawa na kabaret
        pzdr.
        • darkle Jaki 14.04.04, 08:37
          • darkle Przepraszam, jaki Rover?-to miał być rower 14.04.04, 08:39
        • Gość: irek Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.local.pl / 62.233.187.* 18.04.04, 12:57
          od 4 lat mam poloneza 1.9d rok 92.197000km w tym 77000 moje .po 160kkm remont
          przedniego zawieszenia z robotą ok.300zł i tarcze hamulcowe siłowniki tylnej
          klapy i drugi pasek rozrzadu .to nic ze ciągnie tyklo 110 km/godz ale nigdy nie
          spalił więcej niż 6litr.on.blacha tragedia sypie się mysle że 2 lata jeszcze
          wytrzyma.Drugie auto to omega omega ma 8 lat i jest ok .klocki ,olej ,paliwo a
          200km idzie jak nic i zdarzyło się ze 180km/h jechac kilka godzin .pali
          15litr.gazu.i jest ok byle tak dalej ...tylko omega
      • ant777 właściciel Sieny z Włoch? 09.04.04, 07:34
        Rozumiem że po przeczytaniu moich postów obudził sie w tobie sprzeciw. Trudno
        się przyznać że jest się właścicielem furmanki z możliwością włączania
        kierunkowskazów. Ale chyba sobie robisz jaja. Miękkie zawieszenie? Chyba że do
        bagażnika wpakujesz dużą butlę z gazem. O który model Rovera ci chodzi, bo
        jestem w takim szoku, że nie mogę skojarzyć. I czemu piszesz z Włoch? Fiat nie
        ma własnego biura public relations w Polsce?
      • Gość: 130rapid Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 14:44
        > Nie wiem co trzeba robić aby te samochody zepsuć - kopać? zmieniac biegi bez
        > sprzęgła? Jechać 80 na godzinę po wertepach????

        Nie trzeba dręczyć auta.
        Dziś wystarczy mieć pecha.

        Współczesne auta są coraz bardziej skomplikowane i coraz gorsze jakościowo, ale
        tylko tam, gdzie użytkownik nie może zajrzeć! Do tego dochodzą serwisanci, dla
        których elektronika jest wciąż czarną magią, nie potrafiący interpretować kodów
        awarii, za to niezwykle chętni do wymiany całych, drogich jak diabli
        podzespołów [często niepotrzebnie].

        Trefne, awaryjne sztuki przydarzają się dziś nawet Toyocie!

        Dlatego nie marzą mi się do codziennej jazdy żadne ekstra nowości z salonów,
        tylko minimum 15-letni klasyk, ale utrzymany w idealnym stanie lub perfekcyjnie
        odnowiony. Wczesne BMW serii 3 lub 5, Mercedes W123, Volvo Amazon, Saab 900
        (sprzed 1993 roku), to były samochody z klasą, niektóre sprawiające kierowcy
        naprawdę dużo przyjemności, wygodne, choć gorzej wyciszone i nie prowadzące się
        tak precyzyjnie jak współczesne, za to projektowane na 20-30 lat bezproblemowej
        eksploatacji, nieskomplikowane w konstrukcji, lepiej znoszące kiepskie drogi i
        wyposażone w bardziej niezawodne niż dziś podzespoły elektryczne, z rzadka
        elektroniczne.

        Pod troskliwą opieką MB W123 pokona gwarantowane 500 tys. km do poważnych
        napraw, wymagając co najwyżej wymiany naturalnie zużytych części. A znam
        egzemplarze które w dobrych rękach nakręciły 1,2-1,6 mln km (!), a mimo to
        robią wrażenie jakby pokonały dopiero 100-150 tys. km.

        Szczęściarzu, najwyraźniej trafił ci się udany egzemplarz Sieny!

        Według statystyki na podstawie przygód znajomych, z fabryk Fiata wychodzi 55 %
        egzemplarzy jeżdżących bez zarzutu, 40 % psuje się od czasu do czasu, ale można
        wytrzymać. Nad pozostałymi 5 % trzeba codziennie odprawiać egzorcyzmy, żeby w
        ogóle dało się nimi jeździć, a nie tylko przechowywać w serwisach.
    • Gość: ronin Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.proxy.aol.com 08.04.04, 20:08
      No a moje BMW serii 5 z roku 2000 ma dzis 90 tysiecy na liczniku.Kupilem go
      to byl roczny i mial 25 tysiecy.Do dzis rozleciala sie pompa wodna 150 metrow
      przed domem:))Cud boski:))..wiec dojechalem jeszcze i nie musialem go kazac
      sciagac:)i od czasu do czasu swiatlo wewnetrzne(w dachu) raz funkcjonuje a raz
      nie ...szczegolnie przy deszczu:L)...i to bybylo wszystko:)).Ale tez nie
      jezdze jak pokopaniec choc na autostradzie zdarzy mi sie 200km pod rzad
      ponad 190 na godzine jechac.Za to w miescie jezdze b.rozsadnie .Zreszta tu
      unas w ciagu 14 lat od kiedy tu jestem 2 razy zostalem wyprzedzony w
      miescie:)
    • Gość: kolo Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 13:11
      P 307 (ojca) 11 miesiecy bezproblemowej jazdy, zero problemow,
      12 miesiac posiadania- dziura w bloku silnika.
      • Gość: abc Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.futrzak.net / *.futrzak.net 09.04.04, 20:58
        nie mam swojej bryczki, ale kilkoma jezdzilem przez dluzszy czas. wiem jedno:
        NIGDY nie kupie samochodu wloskiego ani francuskiego. jedynie japonce wchodza w
        gre i moze na nasze drogi, to niemieckie. toyota - jesli chcesz miec
        przeciwienstwo fiata. a z tego, ze siena ma dyskretny wyglad smialem sie pol
        godziny:)

        pzdr

        abc.
    • pawss Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? 09.04.04, 22:08
      Byłem kilka lat posiadaczem sieny 1,2 niecałe trzy lata (przebieg ponizej 50
      kkm) i w pierwszym m-cu byłem w serwisie bo zapaliła sie kontrolka braku
      ładowania, okazało się, że to zawiesiła się szczotka w alternatorze i to
      wszystkie usterki. Następnie użytkowałem astre 1 kombi 170 kkm w 3 lata i
      wymieniłem po 110 kkm jedynie amortyzatory i tarcze hamulcowe, no i oczywiście
      wszystkie inne części zalecane w czasie przeglądów przez producenta. No ale
      żeby nie było tak miło to wymiana żarówki w przycisku zamknięcia obiegu
      powietrza kabiny jednemu serwisowi zajęło 2 h pracy i połamane elementy od
      cięgien sterowania nagrzewnicą. Teraz jeżdźę Megane II 1.5 dci (samochó
      naprawdę ok)ale po 20 kkm stwierdziłem stuki w połozeniu środkowym kierownicy.
      Serwis stwierdził uszkodzenie przy kolumnach McPersona. aha byłbym zapomniał
      aby wymienić żarówkę przednią prawą reflektora potrzebny jest demontaż prawego
      nadkola i odkręcenie filtra paliwa (tylko w dieslu) - to oznacza prace dla
      serwisu. Wymiana żarówki w prawym przednim reflektorze w dieslu poprzez
      przeznaczony do tego otwór jest naprawdę niemożliwa.
      Pozdrawiam.
    • Gość: robert volvo s90 IP: *.anhmca.adelphia.net 10.04.04, 11:24
      8- miesięcy. Żarówka mi sie przepaliła, niestety trzeba wymienić cały reflektor
      ten typ tak ma - USA czasem rozkałada na łopatki
    • Gość: r Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 22:36
      Dziwią mnie ludzie kupujący tanie marki a następnie mający pretensje do całego
      świata, że to nie Lexus albo Acura. Albea jest tania i jakoś Fiat musiał te
      koszty zredukować (jakość materiałów). Sam mam Albeę i też kilka usterek miałem
      już usuwanych, ale nie było to nic poważnego i wykonywałem te naprawy przy
      okazji przeglądów. Ciekaw jestem jakie dolegliwości nękały Autora wątku?
      • Gość: mik Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 11.04.04, 01:20
        witam
        Nexia-prawie 8 lat-53tyś przebiegu--moja od półtora roku-ful wypas--hihi--zero
        awarii--nabyta od kolegi który też nie miał żadnych kłopotów--solidny serwis--
        fakt po przebiegu widać że szanował--nabyta za śmieszne pieniądze- gdybym miał
        kupić nową albee to bym i tak nie kupił--wole używane Daeewo z pewnej ręki a za
        reszte pojechac na fajne wczasy i jeszcze zostanie na ewentualne awarie które
        też trzeba brać pod uwage bo to przeciez tylko daewoo--ale uwierzcie --fajnie
        buja--jak na moje wymagania--a najbardziej mi się śmiac chce jak jest 30 stopni-
        w samochodzie około 40--stoje na światłach --obok w BMC-e łysy dres z lejącym
        się potem po czole-a u mnie w środku miły chłodek powiewa na jajka--pozdrawiam
        wszystkich ciepło--zadowolony posiadach daewoo
    • Gość: mąż Marii Re: Fiat jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 07:47
      Moja małżonka jeżdziła 4 lata Cinquecento a teraz jeżdzi 4 rok Bravo. Za
      wyjatkiem usterek immobilizera (montowany u dealera) nic, ale to nic ani w
      jednym ani w drugim przypadku się nie wydarzyło.
      W tym czasie moje auta (VW Passat i BMW 7) miały więcej nawet niż 13 usterek.
      Ostatnia zasysanie powietrza przez układ paliwowy i rozszczelnienie zbiornika
      paliwa kosztowała 5.800,-zł.
      Mój plan kupić Toyote lub Fiata.
      • Gość: gawel2 Re: Fiat jest OK IP: *.plusgsm.pl 11.04.04, 15:45
        Witam, zacznę od 7 lat na jednym uniaku 1.4 (silnik od Tipo). Sam silnik - to
        szwajcarski zegarek, brak powodów do narzekań. Nawet oleju nie brał po
        77tysiącach. Spalanie miasto 10 - 10,5 (warszawa) w trasie 6-7 (zależnie od
        ilości Tirów na trasie). Skrzynia - bez zarzutu, trzeba tylko co rok nasmarować
        idiotyczny mechanizm przeniesienia momentów i sił z dźwigni zmiany biegów na
        skrzynie i tyle.
        za to reszta to tragdia:
        Hamulce: zapiekanie sie zacisków (dwa lub trzy razy do roku trzeba zajrzeć)
        Ręczny: raczej nie działa, linka, mechaniczny rozpieracz, trzeba czyścić i
        smarować co rok lub częściej (bo inaczej po zwolnieniu z ręcznego rozpieracz
        dalej trzyma)
        Amortyzatory: zalecam wszystkim założyć Sachs'a na wszystkie cztery koła i
        problem się skończy (fiat nie stosuje amortyzatorów ze wstępnym ugięciem
        statycznym,a poza tym na żerdzi amortyzatora są ślady po tokarce, więc
        uszczelniacz "leci" - ściślej: zostaje rozpiłowany po 1 sezonie)Oczywiście
        górne mocowanie amorów tylnich i tak się rozwulkanizuje po jednym sezonie i
        trzeba go wymienić.
        Zbiornik paliwa: korozja, musiałem wymienić po 3-ech latach (tanio nie było)
        Wachacze przód: wymiana po 4-rech latach,
        Tłumiki (bo są dwa): co 3 lata końcowy, co 5 środkowy (no, tu może
        przesadziłem, środkowy załatwił mi zając na podrzędnej dróżce w nocy)

        Reflektory przód: system podnoszenia jest hydrauliczny (HELLA made in Germany)
        płyn uciekł sobie po 3-ech latach)więc skręciłem na sztywno i cześć.

        Sprzęgło (a właściwie linka sprzęgła): należy smarować pod ciśnieniem raz na
        dwa lata, bo jak nie to albo zacznie pierdzieć, albo poruszać się skokami, albo
        się urwie. kidyś wpakowałem się zimą w straszny korek na mieście, jechałem tak
        ze 2 godziny, jak wysiadłem to stwierdziłem że utykam na lewą nogę :))))

        Blacha: pierwsze purchle na klapie tylnej naprawiał jeszcze fiat na gwarancji,
        później były dolne krawędzie drzwi (zaprawki co dwa lata) lany fluidol i olej
        (konserwacyjny) w progi, profile i "ćwiartki" tylne, coroczne doglądanie, co i
        gdzie wyskoczyło po zimie, itd.

        zamki i drobna mechanika: zamek klapy tylnej rdzewieje po każdej zimie
        (naprawiałem go sam) zamki w drzwiach załatwili mi warszawskie bandziory (nie
        ma sensu naprawiać)prowadnice szyb zacierają się mimo częstego czyszczenia,
        szyby rysują się od uszczelek które gromadzą wszelki syf. silnik wycieraczki
        przedniej (powyżej 4- roku użytkowania) trzeba rozebrać, roznitować oś
        wycieraczki, wymyć, wyczyścić i nasmarować. Termostat co dwie zimy out.
        Uszczelka przedniej szyby z "Wędrującą nieszczelnością" w zasadzie nadaje się
        do wymiany, tylko że z nową będzie to samo. I to chyba tyle. W każdym razie
        miesiąc temu sprzedałem fiata, po zrobieniu zaprawek i przelaniu go fluidolem,
        niech komuś jeszcze posłuży. Ja zaś kupiłem sobie Nissana - straszna krowa
        drogowa, ale blachę i hamulce ma świetne.
        Dobrze że większość usterek w fiacie naprawiałem sam, bo serwis jakikolwiek,
        spowodował by moje bankructwo.

        Ma ktoś jeszcze ochotę na fiata? ja już nie!
    • Gość: Jarek Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: 217.17.46.* 14.04.04, 10:12
      Marka: Opel
      Model: Astra I
      Silnik: 1,4i 82 KM
      Okres użytkowania: 25 dni (cztery tygodnie - pobrany w poniedziałek i zdany w
      poniedziałek do Avis'u)
      Pokonany dystans: około 2,5-3 tys. km
      Ilość wizyt w ASO: 3 (słownie: trzy)
      Usterki:
      - brak "komunikacji" koła kierownicy z układem kierowniczym,
      - brak termostatu (dosyć uciążliwe w trakcie trwania zimy),
      - "wariujący" alarm (właczanie się w trakcie jazdy z efektem odcięcia paliwa i
      brak możliwości włączenia na postoju).

      Fakt, że było to 97 roku, ale niezatarte wspomnienia (szczególnie z ASO)
      pozostały.
    • Gość: Ziemna TOYOTA: Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: 217.153.91.* 16.04.04, 14:19
      Masz rację, Toyoty też się psują. Miałem 11 lat Corollę Diesel 1.8,
      przejechałem nią 410.000 km. Zepsuła się. W dziesiątym roku jej życia (przy
      przebiego 382.000 km) musiałem ją ciągnąć do warsztatu bo wyrobiła się ośka
      pompy wtryskowej... To była pierwsza awaria. Oczywiście na przeglądach
      wymieniali to i owo.
      • Gość: Ziemna TOYOTA cd: Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 02:02
        Po Corolli mialem 6 lat Carinę 1.6, 120.000 km. Dwie naprawy na gwarancji (w
        pierwszym półroczu): wymiana prędkościomierza (skakała wskazówka) i lewego
        tylnego amortyzatora (właściwie sam wjechałem na słupek... ale uznali
        gwarancję). Wniosek: kupuję Avensisa... Ale w czasach kiedy tylko na to mnie
        było stać jeździłem maluchami i polonezami, naprawiałem to co prawda na co
        trzecim skrzyżowaniu, ale za to samodzielnie, gwoździem i młotkiem... i byłem
        szczęśliwy że to w ogóle się porusza. Fajnie było: maluch nigdy nie zszedł
        poniżej 8,5 l/100km, nawet w trasie przy 60-70 km/h...
      • Gość: ant777 TOYOTA: Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.teleton.pl 18.04.04, 00:08
        :)
        Ciekawe co zostanie z mojej furmanki po 410 kkm, pewnie żyletki.
        • Gość: zygfryd TOYOTA: Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 18:28
          Przejechałem ok. 50kkm Cinquecento 1,1, potem ok. 30 kkm Brawą 1,6, potem była
          Laguna 1,6 150kkm, Mondeo 2,0 40kkm, Toyota Avensis 2,0 60 kkm. Teraz jeżdże
          Cytryną C5 1,8 30 kkm jak dotąd a czasami Punto 1,2 10 kkm. Jeżdżę dużo i żaden
          z tych samochodów właściwie mnie nie zawiódł. Nie bardzo wierzę w statystyki
          usterkowości, nie należy popadać w przesadę i kierować się tylko raportami przy
          wyborze naszego toczydełka. Weźmy na przykład Avensisa: Co powiecie na bijące
          tarcze hamulcowe (między 140 km/h a 100 km/h solidne drgania kierownicy), 2
          bieg wchodził chyba gorzej tylko w moim pierwszym maluchu, w tylnym zawieszeniu
          coś łomotało a maska silnika po otwarciu nie chciała się zamknąć i musiałem
          wracać z 10 km wolno i z duszą na ramieniu żeby jej nie wyrwało. Wszystkie te
          usterki zgłaszałem w serwisie ale udało się do końca naprawić tylko maskę.
          • Gość: Ziemna TOYOTA: Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: 217.153.91.* 19.04.04, 15:17
            Ewidentne niedoróbki. Z wyjątkiem tarcz. Znam ten objaw z Volvo 740, BMW 320i,
            Forda Escorta, Golfa i mojej Corolli. W 90% przypadków powodem było wjechanie w
            kałużę z mocno rozgrzanymi hamulcami. Niestety, jeżdżąc w deszczu (a w Polsce
            to znaczny procent przebiegu) trzeba cholernie uważać na temperaturę hamulców.
            Tarcze są elementem bardzo obciążonym i jednostronne nagłe ich schłodzenie musi
            się skończyć zwichrowaniem. Fizyka 8-(((
    • Gość: ant777 jeszcze o gamoniach z serwisu fiata IP: *.teleton.pl 18.04.04, 00:05
      Jeszcze kilka słów o stukach z bagażnika, czyli 14. usterce. Stuki dochodziły z
      mechanizmu blokującego oparcie tylnej kanapy przed opuszczeniem, można to
      nazwać zamkiem. Serwis niby zrobił ale ich „naprawa” wytrzymała jeden dzień.
      Dziś położyłem tylne oparcie i moim oczom ukazała się prowizorka. Otóż ten
      zamek posiada taki pręt, którego to jakiś gamoń owinął taśma izolacyjną.
      Najpierw się zdumiałem. Później tradycyjnie obrzuciłem mięsem serwis fiata. Jak
      znów tam pojadę, to przy okazji przeglądu będą to znów naprawiać. Chyba na
      tylnym siedzeniu przyczepię jakąś kartkę z uwagą żeby nie robili prowizorki.
    • Gość: FIUT Re: 13 usterek po roku, kto da więcej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 00:34
      Fiat to Fia(u)t.
    • Gość: Fabia jest ok IP: *.net-80-236-78.issy.rev.numericable.fr 18.04.04, 02:46
      przebieg: 50tys km
      silnik: 68 KM (poprawiony prze vw stary silnik skody)
      Pierwsza fabia kupiona w Toruniu.
      Jedyna usterka - uszczelka pod glowica, ale wymieniona gratis przez serwis
      skody (juz pod gwarancji!)
      nic nie piszczy, nie brzeczy
      Bardzo solidne auto jak na te pieniadze.

      Polecam tez japonczyki, niezniszczalne cacka, jak ktos chce kupic nowe to
      najlepiej Mazda 3, piekne auto...
    • Gość: gregor MERC E-classe nowu model!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.04, 19:21
      Mój merc E/270 CDI/ zakupiony w maju 2002r. to chyba mistrz swiata!!!!
      W pierwszym roku przebywał w serwisie przez 80 dni!!! Obecnie mercedes
      przychyla się do wymiany auta!!! Ten zakup to najwieksza pomyłka mojego życia.
      W lipcu 2003r. jechałem nad morze z południa Polski 4 dni!!!! 3 dni w serwisie
      w Lesznie. Jeśli miałbym opisać wszystkie awarie to byłaby lektura na dwie
      godziny. Obecnie to dzieło niemieckich partaczy z górki i wiatrem w plecy daje
      rozpędzić się do 180 km/h. Odgłosy,które wydaje silnik to odgłosy starej
      młocarni, komputery przechodzą na tryb awaryjny kiedy chcą i jak chcą. "super
      automatyczna"skrzynia biegów zmienia biegi kiedy chce i jak chce. Sprzęt audio
      gra super do momentu uruchomienia silnika, potem jazgot jak na falach długich.
      Co ciekawe nikt!!!!!!!!!! nie jest w stanie stwierdzić co mu tak naprawdę
      dolega, nawet centrala w Stuttgarcie.
      Mając 32 tyś. km nadaje się na ZŁOM!!!!
      W trakcie częstych wizyt w serwisie i rozmów z innymi właścicielami merców.
      wniosek jest jeden: TO SĄ TOTALNE BUBLE!!!!
      • Gość: gregor Re: MERC E-classe nowu model!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.04, 19:32
        PS.
        Publicznie w obecności włascicieli innych bryk i w towarzystwie NIKT nie chce
        sie przyznać do posiadania takiego bubla za 280 tyś.zł bo sie wstydzi!!!!
        Liczy się szpan z posiadania merca. JA SIĘ JUŻ WYLECZYŁEM!!!!
        Najgorzej,że firma nie chce oddać kasy tylko oferuje mi nowy złom- korci mnie
        modelem 320CDI.
        Życzcie mi powodzenia i szczęścia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka