Dodaj do ulubionych

Dealer samochodów uderzył w twarz klienta

IP: 193.19.140.* 22.05.04, 14:26
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2086782.html
No tak, nie raz czytałem na tym forum że Citroen to auto "inteligenckie", dla
ludzi kulturalnych, o wyrobionym guście. Szkoda że dilerzy nie osiągnęli
jeszcze tego poziomu i traktują swoich klientów jak zwykłych dresów...

Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: konserwatysta I bardzo dobrze!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 14:33
      Ma gosc na co zasłużył. Elegancja Francja. W koncu Giscard D Estaigne byl
      przyjacielem cesarza Bokassy, tego, co zjadal ludzkie watroby. Ech polska
      inteligencja. Inteligencik chcial w francuzkim pieknym citroeniku pojezdzic, a
      tu citroenik g... i jeszcze w pysk zarobil. O ile sie nie myle to Francuzi
      rozwijali produkcje perfum, aby smrod kału i moczu z pałacow wywabic, bo czesto
      w komnatach sie zalatwiali, ponoć.
      • Gość: krakus.mp Re: I bardzo dobrze!!! IP: *.ramtel.com.pl 22.05.04, 14:58
        Zachowanie dealera jest oczywiscie naganne.Ale człowiek jest tylko człowiekiem
        i każdemu mogą puścić nerwy.Przypuszczam że gdybym był tym dealerem i miał
        takiego upierdliwego klienta, to sam dałbym mu po gębie.
        Inna sprawa,że jakość samochodów rodem z Francji jest bardzo kiepska.Wiele się
        słyszy o "wadach fabrycznych" Citroena, Renaulta lub Peugeota.
        Francuskie auta są strzała warte! :)))))
        • Gość: Kompressor Re: I bardzo dobrze!!! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.05.04, 15:13
          Czlowieku o czym ty piszesz...facet wydaje kilkadziesiat tysiecy na auto i ma
          prawo oczekiwac ze dostaje to za co placi bez wad (nawet jesli sa dla dilera
          malo wazne )...a to ze kazdemu moga puscic nerwy to bujda ;))) nerwy to moga
          puscic tynkarzowi na budowie ale nie dealerowi ktory jest od kontaktow z ludzmi
          i rozwiazywania wlasnie takich sytuacji, jak sobie nie radzi niech zmieni
          zawod..
          • Gość: konserwatysta Nie w tym rzecz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:16
            facet wydal pieniadze na g... auto i g.... firme. A ze diler postapil zle to
            oczywiste. Ale w sensie bardziej filozoficznym to klient dostal na co zasluzyl.

          • hdp Re: I bardzo dobrze!!! 22.05.04, 15:17
            Gość portalu: Kompressor napisał(a):

            > Czlowieku o czym ty piszesz...facet wydaje kilkadziesiat tysiecy na auto i ma
            > prawo oczekiwac ze dostaje to za co placi bez wad (nawet jesli sa dla dilera
            > malo wazne )...a to ze kazdemu moga puscic nerwy to bujda ;))) nerwy to moga
            > puscic tynkarzowi na budowie ale nie dealerowi ktory jest od kontaktow z
            ludzmi
            >
            > i rozwiazywania wlasnie takich sytuacji, jak sobie nie radzi niech zmieni
            > zawod..
            ________________________________________________________________________________

            .. ciekawi mnie odwrotna sytuacja ;- niezadowolony klien policzkuje dealera,-
            ile by za to w sadzie dostal ?.
            ________________________________________________________________________________
            • charlie_x .a odwrotnie to ..raczej czarno widzę klienta 22.05.04, 15:33
              hdp napisał:
              _______________________________________________________________________________
              > _
              >
              > .. ciekawi mnie odwrotna sytuacja ;- niezadowolony klien policzkuje dealera,-
              > ile by za to w sadzie dostal ?.
              >
              _______________________________________________________________________________

              ...bo czasami lokalni przedstawiciele Temidy są
              zaprzyjaźnieni z wybranymi dilerami, a wrogowie ich przyjaciół są ich
              wrogami.Tak więc zanim ktoś podniesie łapę niech się mocno zastanowi..8)
          • Gość: wdl Re: I bardzo dobrze!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:35
            To, że ktoś zajmuje się obsługą klienta nie znaczy, że może dać sobie nasrać na
            głowę.
            • lexus400 Re: I bardzo dobrze!!! 22.05.04, 16:30
              Są klienci, którzy potrafią być upierdliwi do bólu a człowiek jest tylko
              człowiekiem, IMHO klient zasłużył, bo bez powodów nikt nikomu w mordę nie wali.
              Pzdr.
          • Gość: zx Re: I bardzo dobrze!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 16:12
            "facet wydaje kilkadziesiat tysiecy na auto i ma
            > prawo oczekiwac ze dostaje to za co placi bez wad"

            W wypadku citroena i peugeot'a to raczej trudne...
          • krakus.mp Re: I bardzo dobrze!!! 22.05.04, 23:18
            Gość portalu: Kompressor napisał(a):

            > Czlowieku o czym ty piszesz...facet wydaje kilkadziesiat tysiecy na auto i ma
            > prawo oczekiwac ze dostaje to za co placi bez wad (nawet jesli sa dla dilera
            > malo wazne )...a to ze kazdemu moga puscic nerwy to bujda ;))) nerwy to moga
            > puscic tynkarzowi na budowie ale nie dealerowi ktory jest od kontaktow z
            ludzmi
            >
            > i rozwiazywania wlasnie takich sytuacji, jak sobie nie radzi niech zmieni
            > zawod..

            A ty myślisz że facet wali kolesia po mordzie dla sportu?
            Tamten musiał go wk...ć na maxa i puściły mu nerwy.
            Nikt nie będzie narażał swojej reputacji i firmy na szwank.
            Za ten incydent firma straci autoryzację i dobre imię.
            Klienci bywają różni.Wiem coś o tym.Niejednokrotnie mam ochotę komuś spuścić
            lanie, bo jest natrętny i upierdliwy.Czasem tylko cudem potrafię się opanować.
            Klienci bywają podstępni i patrzą wyłudzić na dealerze lub innej firmie co
            tylko się da.W tym wypadku mogło chodzić o wymianęta na nowe.
            Pzdr.
        • Gość: voyteck Re: I bardzo dobrze!!! IP: 5.5.* / 80.58.22.* 22.05.04, 21:48
          Upierdliwego? No to dobre:) Ale nic dziwnego - w Polsce klienta probujacego
          korzystac ze swoich praw wciaz uznaje sie za upierdliwego. A tymczasem jak sie
          zostaje dilerem, to akceptuje sie reguly gry. Klient kupujac auto tez akceptuje
          reguly gry. Te reguly to prawo do auta wolnego od wad i niedorobek. Niestety -
          wielu sprzedawcow, skazonych dawnym Polmozbytem, w ktorym "wyrosli", nie jest w
          stanie tego zrozumiec.
    • Gość: Szymi Re: Dealer samochodów uderzył w twarz klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 17:01
      ehehhee

      diler chcial glupka uswiadomic zeby nie kupowal takich brzydkich i awaryjnych
      samochod jak cytryny:)

      a na powaznie to klient powinien goscia skatowac za to
    • Gość: hejo Facet, który ma Citroena nie może być normalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 20:44
    • Gość: farfocel Re: Dealer samochodów uderzył w twarz klienta IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.05.04, 21:30
      dlatego zawsze gdy ide do dilera samochodu grupy psa mam w kieszeni kilka kulek
      z lozyska z tylnego kola traktora, na wszelki wypadek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka