Dodaj do ulubionych

I kolejna jaskółka...

30.04.15, 14:48
...już myślałem, że uwolnią od zarzutu sprowadzenia katastrofy i nakażą sądzenie za wypadek ze skutkiem śmiertelny.
A tutaj takie coś!
art. 148 dla zabójcy drogowego... marzenie, skądinąd bardzo zasadne (w określonych wypadkach).
Obserwuj wątek
    • bimota Re: I kolejna jaskółka... 30.04.15, 15:25
      KUBUS, OCZYWISCIE, WIELKI EKSPERT I AKTA SPRAWY TEZ ZNA DOGLEBNIE...

      1. PRZY PONAD 2 PROMILACH TO ON BYL NIEPOCZYTALNY.

      2. JESLI GAWIEDZ SIE DOMAGA SUROWYCH KAR, TO NALEZY ZWIEKSZYC KARY ZA JAZDE PO PIJAKU, A NIE PIEPRZYC, ZE PRAWO MAMY DOBRE, WYSTARCZY STOSOWAC...
    • ocala Re: I kolejna jaskółka... 01.05.15, 00:15
      Ze zdumieniem otwieram oczy. Otóż do pytania Edzia o znane mi kraje, w których jazda z celowym narażaniem zdrowia i życia innych uczestników drogi traktowana jest jak napad z bronią w ręku, w odpowiedzi mojej zaczyna najwyraźniej pojawiać się P....olska.
      Teraz należy nauczyć polskiego policjanta opanowania i/lub celności podczas strzelania by jak najszybciej i jak najbezpieczniej dla innych wyeliminować potwora. Amerykanie twierdzą ( a doświadczenia im nie brak), że straty własne/zakładnicze na poziomie < bądź = 30% to sukces. Przekładając to na ten konkretny przypadek to 2 osoby śmiertelne zamiast sześciu. Spory by to był sukces. Śmiecia nie liczyłem.
      • samspade Re: I kolejna jaskółka... 01.05.15, 17:50
        A skad policjant bedzie wiedzial czy za kierownica siedzi osoba, ktora chce kogos skrzywdzic uzywajac do tego samochodu a nie idiota, ktory mysli ze jest najlepszym kierowca na swiecie? W tym przypadku sprawa rozbija sie o slowa, ktore miala powiedziec pasazerka. Gdyby nie to tematu by nie bylo.
        Przeciez nawet typy takie jak frogus i jego koledzy nie chca zrobic krzywdy innym. Sa przekonani ze sie uda. Wyjezdzaja na ulice z zalozeniem ze sa swietni i wroca do domu.
        A profilaktyczne strzelanie do kierowcow nalezy rozpatrywac jako zart. Szczegolnie kiedy zaklada sie ofiary wsrod postromnych osob.
        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 01.05.15, 22:26
          samspade napisał:

          > A skad policjant bedzie wiedzial czy za kierownica siedzi osoba, ktora chce kog
          > os skrzywdzic uzywajac do tego samochodu a nie idiota, ktory mysli ze jest najl
          > epszym kierowca na swiecie?

          A skąd policjant będzie wiedział czy facet w supermarkecie z kałasznikowem w ręku chce kogoś skrzywdzić?

          W tym przypadku sprawa rozbija sie o slowa, ktore m
          > iala powiedziec pasazerka. Gdyby nie to tematu by nie bylo.

          Słowo pasażerki przeciw słowu bandyty.

          > Przeciez nawet typy takie jak frogus i jego koledzy nie chca zrobic krzywdy inn
          > ym. Sa przekonani ze sie uda.

          Według słów pasażerki kierowca powiedział: "to koniec"

          Wyjezdzaja na ulice z zalozeniem ze sa swietni i
          > wroca do domu.
          > A profilaktyczne strzelanie do kierowcow nalezy rozpatrywac jako zart.

          Jako żart nie traktują tego ani Francuzi ani Amerykanie
          • samspade Re: I kolejna jaskółka... 02.05.15, 21:41
            Jest różnica między samochodem a kalasznikowem.
            I z ciekawości co powiedziała w sadzie pasażerka? Też mówiła ze kierowca celowo wjechał w ludzi.
            I tak tak wiemy sam kraje gdzie policja profilaktycznie strzela do kierowców ryzykując życie niewinnych.
            Szanowny Panie tak wiemy ze na skutek naszych strzałów samochód wjechał na chodnik i zabił pańskie dzieci, ale być może kiedyś wasza matka by gdzieś przechodziła i ten kierowca mógłby byc moze zabić 6 osób wiec można poświęcić życie 2 dzieci żeby wyeliminować zdarzenie, którego mogło by nie być.
            • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:20
              > I tak tak wiemy sam kraje gdzie policja profilaktycznie strzela do kierowców ry
              > zykując życie niewinnych.

              Nie moge sie doczekac konkretnego przepisu.

              Ciekaw jestem czy napisali np. tak: Na widok pirata drogowego policja ma prawo strzelac bez ostrzezenia i bez prob zatrzymania. Albo, w razie zatrzymania sie, strzelic w tyl glowy.
                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:28
                  samspade napisał:

                  > Ale trzeba jeszcze w prawie jakoś zdefiniować tego pirata.

                  Ocena jest dość prosta: stwarzający zagrożenie katastrofą lądową.


                  > W każdym razie ciekaw jestem w jakim kraju policja strzela do kierowcy samochod
                  > u ryzykując zdrowie i życie postronnych.

                  We Francji i w USA.
                  • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:31
                    ocala napisał(a):

                    > samspade napisał:
                    >
                    > > Ale trzeba jeszcze w prawie jakoś zdefiniować tego pirata.
                    >
                    > Ocena jest dość prosta: stwarzający zagrożenie katastrofą lądową.

                    To ocena nie jest wcale taka prosta.

                    > > W każdym razie ciekaw jestem w jakim kraju policja strzela do kierowcy sa
                    > mochod
                    > > u ryzykując zdrowie i życie postronnych.
                    >
                    > We Francji i w USA.

                    W tv pokazywali wiele pościgów z usa nawet całe programy ale nigdy nie widziałem takiej sytuacji.
                    • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:43
                      samspade napisał:

                      > ocala napisał(a):
                      >
                      > > samspade napisał:
                      > >
                      > > > Ale trzeba jeszcze w prawie jakoś zdefiniować tego pirata.
                      > >
                      > > Ocena jest dość prosta: stwarzający zagrożenie katastrofą lądową.
                      >
                      > To ocena nie jest wcale taka prosta.

                      Dla ciebie nie. Dlatego prostacy jej nie podejmują.


                      > > > W każdym razie ciekaw jestem w jakim kraju policja strzela do kiero
                      > wcy sa
                      > > mochod
                      > > > u ryzykując zdrowie i życie postronnych.
                      > >
                      > > We Francji i w USA.
                      >
                      > W tv pokazywali wiele pościgów z usa nawet całe programy ale nigdy nie widziałe
                      > m takiej sytuacji.

                      " Amerykańskie media od kilku dni żyją sprawą widowiskowego pościgu, do jakiego doszło 14 stycznia w mieście Arizona. Godzinny pościg miał tragiczny finał - 40 letni kierowca - Manuel Longoria - zginął od policyjnych kul. "
                      • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:54
                        Czemu w takim razie ty się podejmujesz takiej oceny? Przecież jesteś prostakiem.
                        I w jaki sposób został zastrzelony ten ktoś? Jechał rozpędzonym samochodem przez centrum miasta a policja i tak do niego strzelał?
                        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:02
                          samspade napisał:

                          > Czemu w takim razie ty się podejmujesz takiej oceny? Przecież jesteś prostakiem

                          Ja się nie posuwam do ubliżania innym. I też nie oceniam tylko pokazuję przykłady, że się mylisz lub o czymś nie wiesz.

                          > I w jaki sposób został zastrzelony ten ktoś?

                          Policjant wymierzył. Dowódca akcji wydał rozkaz a policjant go wykonał. Tam się nie pierd...ą. Można by rzec - najpierw strzelają a potem pytają o co chodzi. (to oczywiście żart)
                          • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:07
                            Posuwa się do ublizania innym Dlatego jesteś prostakiem.
                            Nie odpowiadasz tez na pytania. Powtórzę: czy zastrzelony jechał prze centrum miasta i policja strzelał do niego ryzykując życie niewinnych ludzi? Odpowiesz czy będziesz dalej sobą? Wiec jak mylisz się czy czegoś nie wiesz?
                            • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:12
                              samspade napisał:

                              > Posuwa się do ublizania innym Dlatego jesteś prostakiem.

                              Komu i czym? Kłamiesz jak zwykle.


                              > Nie odpowiadasz tez na pytania. Powtórzę: czy zastrzelony jechał prze centrum m
                              > iasta i policja strzelał do niego ryzykując życie niewinnych ludzi? Odpowiesz c
                              > zy będziesz dalej sobą? Wiec jak mylisz się czy czegoś nie wiesz?

                              Zastrzelony jechał przez miasto. Na filmie widać podwórka z zaparkowanymi pojazdami a więc i istniała szansa, że na nich bawią się dzieci. Zastrzelony także staranował kilka pojazdów.
                              • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:16
                                Uderz w stół ...
                                A odpowiedzi ciągle brak. Ale nie dziwie się, bo skoro zapędziles się z tym akceptowalnym poziomem ofiar wśród postronnych to nie przyznasz się że się zapędziles. Nie po raz pierwszy tak jest i nie po raz ostatni.
                                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:20
                                  samspade napisał:

                                  Pytałem komu i czym ubliżyłem.


                                  > A odpowiedzi ciągle brak.

                                  No przecież ci podałem odpowiedź. TAK, jechał przez miasto, TAK, były tam postronne osoby z wielkim ryzykiem osób nieletnich. TAK, taranował inne pojazdy.
                                  • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:39
                                    Nie odpowiedziałeś na postawione pytanie. I wiem ze nie odpowiesz.
                                    Mogę usystematyzować i powtórzyć.
                                    Czy jechał rozpędzony przez zabudowę kiedy policja do niego strzelał ryzykując życie niewinnych?
                                    Nie pytałem się o taranowanie czy w pobliżu były osoby postronne. Pytałem się czy wskutek strzałów istniało ryzyko ze rozpędzony samochód wypadnie z drogi i spowoduje straty wśród postronnych?
                                    Odpowiesz czy będziesz dalej rzucał się i pisał że niby kłamie, że jestem prostakiem czy alkoholikiem. Cóż atak najlepsza forma obrony.
                                    • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:08
                                      samspade napisał:

                                      > Nie odpowiedziałeś na postawione pytanie.

                                      Odpowiedziałem.

                                      >I wiem ze nie odpowiesz.
                                      Zadaj pytanie. Padnie odpowiedź.

                                      > Mogę usystematyzować i powtórzyć.
                                      > Czy jechał rozpędzony przez zabudowę kiedy policja do niego strzelał ryzykując
                                      > życie niewinnych?

                                      Tak.

                                      Pytałem się c
                                      > zy wskutek strzałów istniało ryzyko ze rozpędzony samochód wypadnie z drogi i s
                                      > powoduje straty wśród postronnych?

                                      Nie. Ponieważ pojazd już stał a bandyta się poddał.

                                      > Odpowiesz czy będziesz dalej rzucał się i pisał że niby kłamie, że jestem pros
                                      > takiem czy alkoholikiem. Cóż atak najlepsza forma obrony.

                                      Jeśli będziesz pisał jak pijany to napiszę, że jesteś pijany.
                                      Kogo i czym ubliżyłem?
                                      • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:13
                                        ocala napisał(a):

                                        > > Mogę usystematyzować i powtórzyć.
                                        > > Czy jechał rozpędzony przez zabudowę kiedy policja do niego strzelał ryzy
                                        > kując
                                        > > życie niewinnych?
                                        >
                                        > Tak.

                                        A niżej piszesz ze nie.

                                        > Pytałem się c
                                        > > zy wskutek strzałów istniało ryzyko ze rozpędzony samochód wypadnie z dro
                                        > gi i s
                                        > > powoduje straty wśród postronnych?
                                        >
                                        > Nie. Ponieważ pojazd już stał a bandyta się poddał.

                                        Czyli został zamordowany. Kolejne morderstwo amerykańskich policjantów.

                                        > > Odpowiesz czy będziesz dalej rzucał się i pisał że niby kłamie, że jeste
                                        > m pros
                                        > > takiem czy alkoholikiem. Cóż atak najlepsza forma obrony.
                                        >
                                        > Jeśli będziesz pisał jak pijany to napiszę, że jesteś pijany.

                                        I będziesz się mylił. A właściwie kłamał bo celowo pisał nieprawdę.
                                        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:36
                                          samspade napisał:

                                          > ocala napisał(a):
                                          >
                                          > > > Mogę usystematyzować i powtórzyć.
                                          > > > Czy jechał rozpędzony przez zabudowę kiedy policja do niego strzela
                                          > ł ryzy
                                          > > kując
                                          > > > życie niewinnych?
                                          > >
                                          > > Tak.
                                          >
                                          > A niżej piszesz ze nie.

                                          Napisałem TAK - strzelała ryzykując życie postronnych ludzi.


                                          > > Pytałem się c
                                          > > > zy wskutek strzałów istniało ryzyko ze rozpędzony samochód wypadnie
                                          > z dro
                                          > > gi i s
                                          > > > powoduje straty wśród postronnych?
                                          > >
                                          > > Nie. Ponieważ pojazd już stał a bandyta się poddał.
                                          >
                                          > Czyli został zamordowany. Kolejne morderstwo amerykańskich policjantów.

                                          Nie, nie został zamordowany. Został zabity bo miał w reku niebezpieczne narzędzie .


                                          > > > Odpowiesz czy będziesz dalej rzucał się i pisał że niby kłamie, że
                                          > jeste
                                          > > m pros
                                          > > > takiem czy alkoholikiem. Cóż atak najlepsza forma obrony.
                                          > >
                                          > > Jeśli będziesz pisał jak pijany to napiszę, że jesteś pijany.
                                          >
                                          > I będziesz się mylił. A właściwie kłamał bo celowo pisał nieprawdę.

                                          A po co mam kłamać. Piszesz niewyraźnie, gubisz pół wyrazu, mieszasz wszystkie zasady poprawnej pisowni wiec dla mnie jesteś pijany.
                                          • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:36
                                            Ryzykukac zycie postronnych strzelala do rozpedzonego samochodu. A potem ze sie zatrzymal i jak to okresliles poddal. Czyli zostal zamordowany.
                                            A niebezpieczne narzedzie? Coz nalezy strzelac do kazdego kierowcy. Przeciez kazdy kierowca ma w reku niebezpieczne narzedzie.
                                            A piszac o piciu klamiesz. Owszem mozesz powiedziec ze pisanie z tabletu czy tel nie jest najlepsze. I to prawda wszyscy o tym wiedza. Ale nie musisz swiadomie pisac nieprawde.
                                            • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:45
                                              samspade napisał:

                                              > Ryzykukac zycie postronnych strzelala do rozpedzonego samochodu. A potem ze sie
                                              > zatrzymal i jak to okresliles poddal. Czyli zostal zamordowany.

                                              Niestety nie. Istniało podejrzenie że ma w ręku broń i jest recydywą.


                                              > A niebezpieczne narzedzie? Coz nalezy strzelac do kazdego kierowcy. Przeciez ka
                                              > zdy kierowca ma w reku niebezpieczne narzedzie.

                                              Jeśli go używa świadomie w sposób niebezpieczny to czemu nie.
                                              • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:56
                                                Fajne racjonalizowanie morderstwa. Bo ma w reku niebezpieczne narzedzie(samochod) i istnieje prawdopodobienstwo ze ma bron. I byc moze jest recydywista. Na wszelki wypadek nalezy go wiec zabic. A ze sie poddaje? Ognia.
                                                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 18:50
                                                  samspade napisał:

                                                  > Fajne racjonalizowanie morderstwa. Bo ma w reku niebezpieczne narzedzie(samocho
                                                  > d) i istnieje prawdopodobienstwo ze ma bron. I byc moze jest recydywista. Na ws
                                                  > zelki wypadek nalezy go wiec zabic. A ze sie poddaje? Ognia.

                                                  Nie być może tylko jest recydywistą, nie być może ma w reku broń tylko najprawdopodobniej ma i nie być może godzinę jedzie i niszczy mienie oraz stwarza zagrożenie dla innych tylko z całą pewnością tak robił.
                                                  • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 20:07
                                                    To ze jest recydywista nie jest powodem do zabijania.
                                                    Kwestia broni. Najprawdopodobniej to w sumie to samo co być może. Szczególnie kiedy to prawdopodobieństwo ustala policjant. Skoro jest najprawdopodobniej to oznacza że nie wiedzieli na pewno. Nie strzelał do nich, nie próbował, nie machal ta bronią.
                                                    A ucieczka niszczenia mienia i inne to cóż sam użyłeś stwierdzenia ze robił. W momencie smierci tego nie robil. Policja nie jest od wymierzania sprawiedliwości.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 21:28
                                                    samspade napisał:

                                                    > To ze jest recydywista nie jest powodem do zabijania.

                                                    Oczywiście, ale też powoduje odruch jak u ciebie - Trynkiewiczowi dzieci nie powierzysz, nie?



                                                    > A ucieczka niszczenia mienia i inne

                                                    ...te inne to zagrożenie życia osób postronnych.

                                                    >to cóż sam użyłeś stwierdzenia ze robił. W
                                                    > momencie smierci tego nie robil. Policja nie jest od wymierzania sprawiedliwośc
                                                    > i.

                                                    ...ale od pilnowania by prawo nie było łamane. Również to prawo do życia. A może w szczególności właśnie ono.
                                                  • samspade Re: I kolejna jaskółka... 08.05.15, 12:53
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > >to cóż sam użyłeś stwierdzenia ze robił. W
                                                    > > momencie smierci tego nie robil. Policja nie jest od wymierzania sprawied
                                                    > liwośc
                                                    > > i.
                                                    >
                                                    > ...ale od pilnowania by prawo nie było łamane. Również to prawo do życia. A moż
                                                    > e w szczególności właśnie ono.

                                                    W tym przypadku policja nie wykonała swoich obowiązków. Zabiła człowieka, który nikomu w tym momencie nie zagrażał. Tym co było wcześniej powinien zająć się sąd. A to co będzie w przyszłości? Kto to wie. Oprócz jasnowidzów z raportu mniejszości.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 08.05.15, 23:50
                                                    samspade napisał:

                                                    > W tym przypadku policja nie wykonała swoich obowiązków. Zabiła człowieka, który
                                                    > nikomu w tym momencie nie zagrażał.

                                                    A skąd mieli mieć cień wątpliwości, że recydywa, skazywana wielokrotnie za użycie broni w napadzie, teraz jej nie użyje? Nie widać było pustych dłoni. W Ameryce dopiero puste ręce są dowodem nie posiadania broni przez bandytę który stwarza zagrożenie. Zbyt wiele było widać przypadków pomyłek.
                                                  • samspade Re: I kolejna jaskółka... 09.05.15, 22:25
                                                    W tym przypadku zastrzelili faceta, który wysiadł z samochodu. Poddawał się, podniósł ręce do góry.
                                                    Policjant być może był zdenerwowany poscigiem, ale widać ze zamordowany ma puste ręce. widać że nie trzyma broni.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 10.05.15, 17:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > W tym przypadku zastrzelili faceta, który wysiadł z samochodu.

                                                    w 0'49'' widać, że kierowca odwrócił się w stronę samochodu nie mając podniesionych rąk do góry. Nie wykonywanie poleceń policji nie jest dobrym pomysłem. Skąd policjant ma wiedzieć, że kierowca nie sięga po broń? Za to wie, że to niebezpieczny recydywista.
                    • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:35
                      edek40 napisał:

                      > > Ocena jest dość prosta: stwarzający zagrożenie katastrofą lądową.
                      >
                      > Czyli edek jadacy 90 km/h na ograniczeniu do 40 km/h z okazji zakonczonych robo
                      > t drogowych.

                      Nie, Edek uciekający policji (bo np nie zapłacił za paliwo na stacji) przez centrum miasta i waląc w okoliczne pojazdy i potrącając uciekających przed nim ludzi. Coś jak na Monciaku
                      • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:45
                        > Nie, Edek uciekający policji (bo np nie zapłacił za paliwo na stacji) przez cen
                        > trum miasta i waląc w okoliczne pojazdy i potrącając uciekających przed nim lud
                        > zi. Coś jak na Monciaku

                        Na Monciaku policja moglaby uzyc broni.

                        Gdyby zupelnie przypadkiem byla tam.

                        To zupelnie jak z Frogiem, ktorego zlapano nie na podstawie nagran z monitoringu czy wrecz zgloszeniu policjanta z radiowozu, ktory Frog w pedzie minal, tylko dlatego, ze TVN24 wyemitowala film.
                        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:47
                          edek40 napisał:

                          > > Nie, Edek uciekający policji (bo np nie zapłacił za paliwo na stacji) prz
                          > ez cen
                          > > trum miasta i waląc w okoliczne pojazdy i potrącając uciekających przed n
                          > im lud
                          > > zi. Coś jak na Monciaku
                          >
                          > Na Monciaku policja moglaby uzyc broni.
                          >
                          > Gdyby zupelnie przypadkiem byla tam.

                          A to już inna sprawa czy była czy nie była. Liczy sie fakt kiedy mówimy o bandycie.
                          • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:50
                            > A to już inna sprawa czy była czy nie była.

                            To jest ta sama sprawa.

                            Tak samo jak zatrzymanie Froga w oparciu o film z netu.

                            Policja ma wszystko w d..pie.

                            > Liczy sie fakt kiedy mówimy o bandycie.

                            Jakim bandycie?

                            Ten na Monciaku byl niepoczytalny.

                            Frog nikomu nie zrobil krzywdy.
                            • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:54
                              edek40 napisał:


                              > Policja ma wszystko w d..pie.

                              Nie piszemy o policji tylko o prawie.


                              > > Liczy sie fakt kiedy mówimy o bandycie.
                              >
                              > Jakim bandycie?

                              Takim który stwarza realne zagrożenie katastrofy w ruch lądowym


                              > Ten na Monciaku byl niepoczytalny.

                              Stwarzał zagrożenie dla poczytalnych. W USA i Francji zostałby zastrzelony.


                              > Frog nikomu nie zrobil krzywdy.

                              Bo mu sie nie udało.
                              • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:01
                                > Nie piszemy o policji tylko o prawie.

                                Ty piszesz o domniemaniach.

                                > Stwarzał zagrożenie dla poczytalnych. W USA i Francji zostałby zastrzelony.

                                Pisze wyraznie, z w Polsce zapewne tez. Ale, jak zwykle, policji nie bylo.

                                > Bo mu sie nie udało.

                                Prosze o przepis wiazacy niebezpieczna jazde z zamiarem zabojstwa.
                                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:05
                                  edek40 napisał:

                                  > > Nie piszemy o policji tylko o prawie.
                                  >
                                  > Ty piszesz o domniemaniach.
                                  >
                                  > > Stwarzał zagrożenie dla poczytalnych. W USA i Francji zostałby zastrzelon
                                  > y.
                                  >
                                  > Pisze wyraznie, z w Polsce zapewne tez. Ale, jak zwykle, policji nie bylo.


                                  Uwziąłeś się na policję i waaadze ogólnie dlatego tak piszesz. Ja natomiast piszę, że są kraje na świecie gdzie strzela się do kierowcy stanowiącego zagrożenie dla innych tak samo jak strzela sie do bandyty w markecie.


                                  > > Bo mu sie nie udało.
                                  >
                                  > Prosze o przepis wiazacy niebezpieczna jazde z zamiarem zabojstwa.

                                  Proszę o przepis zabraniający użycia broni wobec bandyty za kierownicą.
                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:08
                                    > Uwziąłeś się na policję i waaadze ogólnie dlatego tak piszesz.

                                    Wynika to z obserwacji.

                                    > Ja natomiast piszę, że są kraje na świecie gdzie strzela się do kierowcy stanowiącego zagrożen
                                    > ie dla innych tak samo jak strzela sie do bandyty w markecie.

                                    Po pierwsze policja daje sobie szanse.

                                    Po drugie nie dokladnie tak samo.

                                    > Proszę o przepis zabraniający użycia broni wobec bandyty za kierownicą.

                                    Nie ma takiego przepisu.

                                    Ja prosze o przepis jednoznacznie nazywajacy pirata drogowego bandyta.
                                    • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:15
                                      edek40 napisał:

                                      > > Uwziąłeś się na policję i waaadze ogólnie dlatego tak piszesz.
                                      >
                                      > Wynika to z obserwacji.

                                      Ty masz taka obserwacje a ja inną. Ja się nie wynurzam ze swoją zbyt często.


                                      > > Ja natomiast piszę, że są kraje na świecie gdzie strzela się do kierowcy
                                      > stanowiącego zagrożen
                                      > > ie dla innych tak samo jak strzela sie do bandyty w markecie.
                                      >
                                      > Po pierwsze policja daje sobie szanse.

                                      No tak. Tak pisałam. Gonią, gonią a jak nie mogą zatrzymać to strzelają i to nie w opony.


                                      > Po drugie nie dokladnie tak samo.

                                      A jak jest różnica?

                                      > > Proszę o przepis zabraniający użycia broni wobec bandyty za kierownicą.
                                      >
                                      > Nie ma takiego przepisu.
                                      >
                                      > Ja prosze o przepis jednoznacznie nazywajacy pirata drogowego bandyta.

                                      Nie ma takiego przepisu (słowa bandyta) bo to słowo potoczne.
                                      Ja proszę o przepis zabraniający kierowcę traktowania jak bandyty z marketu.
                                      • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:09
                                        > Ty masz taka obserwacje a ja inną. Ja się nie wynurzam ze swoją zbyt często.

                                        Podobnie, jak policja z krzakow.

                                        > A jak jest różnica?

                                        Spora.

                                        > Ja proszę o przepis zabraniający kierowcę traktowania jak bandyty z marketu.

                                        Kto jest bandyta z marketu. Ma bron?
                                        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:38
                                          edek40 napisał:

                                          > > Ty masz taka obserwacje a ja inną. Ja się nie wynurzam ze swoją zbyt częs
                                          > to.
                                          >
                                          > Podobnie, jak policja z krzakow.
                                          >
                                          > > A jak jest różnica?
                                          >
                                          > Spora.

                                          Jaka a nie jak wielka pytałem.


                                          > > Ja proszę o przepis zabraniający kierowcę traktowania jak bandyty z marke
                                          > tu.
                                          >
                                          > Kto jest bandyta z marketu. Ma bron?

                                          Nie wiem jakis tam sobie. Ma broń.
                                            • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:47
                                              edek40 napisał:

                                              > > Jaka a nie jak wielka pytałem.
                                              >
                                              > Kaliber zarzutow wplywa na dzialania policji.

                                              Kaliber ten sam. I bandyta w markecie i bandyta w samochodzie zagrażają życiu i mieniu innych.


                                              > > Nie wiem jakis tam sobie. Ma broń.
                                              >
                                              > No tak. To to samo, co jazda 90 na 40 km/h...

                                              Nie, to samo co co jazda godzinę po mieście z taranowaniem innych pojazdów w pobliżu domostw (w Ameryce otwartych) na których podwórkach bawią się dzieci.
                                              • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:59
                                                > Kaliber ten sam. I bandyta w markecie i bandyta w samochodzie zagrażają życiu i
                                                > mieniu innych.

                                                Czy w USA na samochod, podobnie jak na bron, trzeba miec pozwolenie?

                                                > Nie, to samo co co jazda godzinę po mieście z taranowaniem innych pojazdów

                                                Frog nikogo nie taranowal, a mimo to chciales, jakoby jak w USA, aby dostal zarzuty usilowania zabojstwa.
                                                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:47
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Kaliber ten sam. I bandyta w markecie i bandyta w samochodzie zagrażają ż
                                                  > yciu i
                                                  > > mieniu innych.
                                                  >
                                                  > Czy w USA na samochod, podobnie jak na bron, trzeba miec pozwolenie?

                                                  Nie. A co to ma do rzeczy?


                                                  > > Nie, to samo co co jazda godzinę po mieście z taranowaniem innych pojazdó
                                                  > w
                                                  >
                                                  > Frog nikogo nie taranowal, a mimo to chciales, jakoby jak w USA, aby dostal zar
                                                  > zuty usilowania zabojstwa.

                                                  Tak. Tak samo jak ten z Kamienia Pomorskiego nie zabił pasażerki a dostanie zarzut usiłowania morderstwa.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:51
                                                    > Nie. A co to ma do rzeczy?

                                                    To logicznie wynika z Twojego oswiadczenia: "Kaliber ten sam. I bandyta w markecie i bandyta w samochodzie zagrażają życiu i mieniu innych."

                                                    > Tak. Tak samo jak ten z Kamienia Pomorskiego nie zabił pasażerki a dostanie zar
                                                    > zut usiłowania morderstwa.

                                                    Frog nawet nie probowal zabic pasazerki, bo o ile wiem, jej nie mial. Co wiecej, ani razu CELOWO ani niecelowo nie opuscil drogi.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 18:54
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie. A co to ma do rzeczy?
                                                    >
                                                    > To logicznie wynika z Twojego oswiadczenia: "Kaliber ten sam. I bandyta w marke
                                                    > cie i bandyta w samochodzie zagrażają życiu i mieniu innych."

                                                    Pytałem co ma do rzeczy fakt, że na samochód w USA nie potrzebne jest zezwolenie a na broń potrzebne.


                                                    > > Tak. Tak samo jak ten z Kamienia Pomorskiego nie zabił pasażerki a dostan
                                                    > ie zar
                                                    > > zut usiłowania morderstwa.
                                                    >
                                                    > Frog nawet nie probowal zabic pasazerki, bo o ile wiem, jej nie mial.

                                                    Udajesz czy jesteś? Nie miał pasażerki ale zabić mógł nie tylko pasażerkę

                                                    >Co wiecej
                                                    > , ani razu CELOWO ani niecelowo nie opuscil drogi.

                                                    A to trzeba opuścić celowo drogę by kogoś zabić? Wystarczy jazda 100km/h pod prąd po lewoskręcie i pod mostem.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 08.05.15, 09:58
                                                    > Pytałem co ma do rzeczy fakt, że na samochód w USA nie potrzebne jest zezwoleni
                                                    > e a na broń potrzebne.

                                                    Skoro to cos w rodzaju zabojczej broni...

                                                    > Udajesz czy jesteś? Nie miał pasażerki ale zabić mógł nie tylko pasażerkę

                                                    Wjechal na chodnik?

                                                    > A to trzeba opuścić celowo drogę by kogoś zabić? Wystarczy jazda 100km/h pod pr
                                                    > ąd po lewoskręcie i pod mostem.

                                                    Doszlo do zderzenia?
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 08.05.15, 23:42
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Pytałem co ma do rzeczy fakt, że na samochód w USA nie potrzebne jest zez
                                                    > woleni
                                                    > > e a na broń potrzebne.
                                                    >
                                                    > Skoro to cos w rodzaju zabojczej broni...

                                                    Nóż kuchenny tez może posłużyć za broń a nie potrzeba na niego zezwolenia.



                                                    > > Udajesz czy jesteś? Nie miał pasażerki ale zabić mógł nie tylko pasażerkę
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wjechal na chodnik?

                                                    A musiał by zabić?

                                                    > > A to trzeba opuścić celowo drogę by kogoś zabić? Wystarczy jazda 100km/h
                                                    > pod pr
                                                    > > ąd po lewoskręcie i pod mostem.
                                                    >
                                                    > Doszlo do zderzenia?

                                                    Ten z Kamienia Pomorskiego też nie zderzył się a postawią mu zarzut usiłowania morderstwa. I wyśmienicie.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 11.05.15, 10:35
                                                    > Nóż kuchenny tez może posłużyć za broń a nie potrzeba na niego zezwolenia.

                                                    Ale jesli wyjdziesz z nim na ulice i do tego go nie ukryjesz...

                                                    > A musiał by zabić?

                                                    A mial taki zamiar?

                                                    > Ten z Kamienia Pomorskiego też nie zderzył się a postawią mu zarzut usiłowania
                                                    > morderstwa.

                                                    Ale nie dlatego, ze sie nie zderzyl.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 11.05.15, 21:34
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nóż kuchenny tez może posłużyć za broń a nie potrzeba na niego zezwolenia
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Ale jesli wyjdziesz z nim na ulice i do tego go nie ukryjesz...

                                                    Na nóż nie potrzebujesz zezwolenia a może on stanowić broń.


                                                    > > A musiał by zabić?
                                                    >
                                                    > A mial taki zamiar?

                                                    Jadąc w taki sposób - tak.


                                                    > > Ten z Kamienia Pomorskiego też nie zderzył się a postawią mu zarzut usiło
                                                    > wania
                                                    > > morderstwa.
                                                    >
                                                    > Ale nie dlatego, ze sie nie zderzyl.

                                                    Dlatego, że usiłował zabić. Obaj zrobili to samo i obaj powinni odpowiadać za usiłowanie zabójstwa.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 12.05.15, 10:26
                                                    > Na nóż nie potrzebujesz zezwolenia a może on stanowić broń.

                                                    Czy wolno chodzic z obnazonym nozem po ulicy?

                                                    > Jadąc w taki sposób - tak.

                                                    Czy dowolny kierowca, powodujacy wypadek, np. przy zlej ocenie warunkow, oraz rozwijajacy predkosc wieksza niz na znakach ma zamiar zabic?

                                                    > Dlatego, że usiłował zabić. Obaj zrobili to samo i obaj powinni odpowiadać za u
                                                    > siłowanie zabójstwa.

                                                    Masz bardzo zero jedynkowa ocene swiata.

                                                    Nie zycze Ci zatem, abys kiedys wpadl w rece takiego zerojedynkowca, ktory postawi Ci jakis zarzut z d..py.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 13.05.15, 00:28
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Na nóż nie potrzebujesz zezwolenia a może on stanowić broń.
                                                    >
                                                    > Czy wolno chodzic z obnazonym nozem po ulicy?

                                                    Na nóż nie potrzebujesz zezwolenia a może on być traktowany jako broń. To moja odpowiedź na zadane przez ciebie bezsensowne pytanie czy na broń w USA nie jest potrzebne zezwolenie tak jak na samochód.

                                                    > > Jadąc w taki sposób - tak.
                                                    >
                                                    > Czy dowolny kierowca, powodujacy wypadek, np. przy zlej ocenie warunkow, oraz r
                                                    > ozwijajacy predkosc wieksza niz na znakach ma zamiar zabic?

                                                    Nie. Ten z Kamienia Pomorskiego i frog - tak.


                                                    > > Dlatego, że usiłował zabić. Obaj zrobili to samo i obaj powinni odpowiada
                                                    > ć za u
                                                    > > siłowanie zabójstwa.
                                                    >
                                                    > Masz bardzo zero jedynkowa ocene swiata.

                                                    Wręcz przeciwnie.


                                                    > Nie zycze Ci zatem, abys kiedys wpadl w rece takiego zerojedynkowca, ktory post
                                                    > awi Ci jakis zarzut z d..py.

                                                    Nie może mi postawić zarzutu usiłowania zabójstwa jeśli ja nie zrobię nic co mogło by do tego umyślnie doprowadzić.
                                                  • truskava Re: I kolejna jaskółka... 13.05.15, 07:18
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Czy dowolny kierowca, powodujacy wypadek, np. przy zlej ocenie warunkow, oraz
                                                    > > rozwijajacy predkosc wieksza niz na znakach ma zamiar zabic?
                                                    >
                                                    > Nie. Ten z Kamienia Pomorskiego i frog - tak.

                                                    Ahaaaa. A to że przez wiele kilometrów szaleńczej jazdy (frog) nawet nie drasnął żadnego innego uczestnika ruchu, to dlatego że z niego doopa wołowa a nie kiler, czy może polował na konkretną osobę, ale ten mu nawiał?
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 13.05.15, 10:08
                                                    > Na nóż nie potrzebujesz zezwolenia a może on być traktowany jako broń. To moja
                                                    > odpowiedź na zadane przez ciebie bezsensowne pytanie czy na broń w USA nie jest
                                                    > potrzebne zezwolenie tak jak na samochód.

                                                    Ty nie widzisz sensu, bo pitolisz bez sensu. Samo wyjscie z obnazonym noze spotka sie z reakcja. Jazda samochodem nie.

                                                    > i frog - tak.

                                                    Czyli mamy froga, ktory jechal bandycko, ale nikomu nic zlego nie zrobil, ktory jest bandyta i powodujacego wypadek przy wyprzedzaniu, jadacy szybciej niz na znakach, ktory bandyta nie jest. Skomplikowane.

                                                    > Nie może mi postawić zarzutu usiłowania zabójstwa jeśli ja nie zrobię nic co mo
                                                    > gło by do tego umyślnie doprowadzić.

                                                    Przy Twoim naciaganiu faktow, mozesz liczyc sie z tym, ze zawsze ktos postawi Ci zarzuty.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 13.05.15, 20:53
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ty nie widzisz sensu, bo pitolisz bez sensu. Samo wyjscie z obnazonym noze spot
                                                    > ka sie z reakcja. Jazda samochodem nie.

                                                    Nie ja tylko ty pitolisz bez sensu. Zadałeś pytanie czy na samochód w USA potrzebne jest zezwolenie takie jak na broń. Odpowiedziałem, że bronią może być nuż używany nie tak jakie jest jego przeznaczenie, z premedytacją. Jakoś nikt źle na mnie nie reaguje widząc mnie, 190cm wzrostu, zakapturzonego w panterce, o poranku, w lesie z nożem w ręku.


                                                    > > i frog - tak.
                                                    >
                                                    > Czyli mamy froga, ktory jechal bandycko, ale nikomu nic zlego nie zrobil

                                                    Bo mu się nie udało nikogo zabić czy zranić, ale to nie jest okoliczność łagodząca. To tak jakbyś napisał, że strzelający na ulicy, na oślep, z karabinu nikogo nie postrzelił czyli nie jest bandytą. No rzeczywiście mógł nie postrzelić bo mu wszyscy spierd....i z linii strzału ergo mieli szczęście. Nikt nie zginął ponieważ wszyscy mieli szczęście a nie dlatego, że on nie jest bandytą



                                                    >
                                                    > > Nie może mi postawić zarzutu usiłowania zabójstwa jeśli ja nie zrobię nic
                                                    > co mo
                                                    > > gło by do tego umyślnie doprowadzić.
                                                    >
                                                    > Przy Twoim naciaganiu faktow, mozesz liczyc sie z tym, ze zawsze ktos postawi C
                                                    > i zarzuty.

                                                    Takich jak frogowi czy tem z kamienia nie może mi postawić.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 14.05.15, 11:10
                                                    > Takich jak frogowi czy tem z kamienia nie może mi postawić.

                                                    Na szczescie (dla nas wszystkich) az tak bardzo nie da sie naciagac prawa w celu osiagniecia doraznych korzysci z krwi wylanej na igrzyskach.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 14.05.15, 14:21
                                                    > Nie wiem co wąchasz, ale zdecydowanie odradzam kontynuować . Nie mogą postawić
                                                    > mi zarzutów jak frogowi

                                                    Tu przypadkiem sie zgadzamy - Frogowi nie moga postawic zarzutu usilowania zabojstwa.

                                                    Jesli jednak byloby to mozliwe, musialbys drzec. Oznaczaloby, ze dowolne zarzuty mozna postawic dowolnym osobom.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 14.05.15, 22:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiem co wąchasz, ale zdecydowanie odradzam kontynuować . Nie mogą pos
                                                    > tawić
                                                    > > mi zarzutów jak frogowi
                                                    >
                                                    > Tu przypadkiem sie zgadzamy - Frogowi nie moga postawic zarzutu usilowania zabo
                                                    > jstwa.

                                                    Mogą postawić mu taki zarzut. Jego szaleńcza jazda nie różniła się niemal niczym od szalonego wyczynu tego gościa z Kamienia Pomorskiego. Tamten też nie zabił partnerki ale zarzut usiłowania dostanie.


                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 15.05.15, 10:16
                                                    > Mogą postawić mu taki zarzut. Jego szaleńcza jazda nie różniła się niemal niczy
                                                    > m od szalonego wyczynu tego gościa z Kamienia Pomorskiego.

                                                    Juz samo uzycie slowa "niemal" jest sluszne, choc ja uzylbym "bardzo".

                                                    Ale nawet to uzyte przez Ciebie definitywnie konczy dyskusje.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 15.05.15, 19:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Mogą postawić mu taki zarzut. Jego szaleńcza jazda nie różniła się niemal
                                                    > niczy
                                                    > > m od szalonego wyczynu tego gościa z Kamienia Pomorskiego.
                                                    >
                                                    > Juz samo uzycie slowa "niemal" jest sluszne,

                                                    Użyłem "niemal" bo kierowcy o innych umiejętnościach, bo kogo innego próbowali zabić, bo po innych drogach jeździli....itd. Wyczyn był identyczny.

                                                    > Ale nawet to uzyte przez Ciebie definitywnie konczy dyskusje.

                                                    Jeszcze nie.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 08:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ludzi. Tylko jeden pasażerkę a drugi postronnych pieszych.
                                                    >
                                                    > Pasazer to nie czlowiek?
                                                    Wyraźnie napisałem "ludzi"

                                                    Czy moze pieszy to nie czlowiek?

                                                    Skąd taki wniosek?

                                                    > Nie zauwazylem pieszych przed maska Froga. Kiepko celowal.

                                                    Spierd.....li na jego widok co go nie usprawiedliwia jak nie usprawiedliwia sokoła ze jego partnerka/pasażerka nie zginęła. Obaj popełnili to samo przestępstwo.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 10:14
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Spierd.....li na jego widok
                                                    >
                                                    > Nawet z domu nie wyszli.

                                                    Tak, i to dopiero jest koniec dyskusji. Juz ci brak pomysłów na cokolwiek to zaczynasz bzdury wypisywać.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 10:35
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > to za czynasz bzdury wypisywać.
                                                    >
                                                    > Fakt. Roznica jest taka, ze ja dopiero zaczynam...

                                                    ...a ja nigdy tego nie robię bo albo mam rację albo nie zabieram głosu.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 12:19
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Asekuranctwo może i tak bo nikt nie chce by mu udowodniono pomyłkę
                                                    >
                                                    > Mylenie sie jest rzecza ludzka i ma do tego walor silnie edukacyjn

                                                    Ale każdy powinien to robić we własnym zakresie i nie dzielić się z innymi.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 12:36
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ale każdy powinien to robić we własnym zakresie i nie dzielić się z innym
                                                    > i.
                                                    >
                                                    > Tiaaa.
                                                    >
                                                    > Na bank sprawdzasz informacje, ktorych jestes pewien.

                                                    I to jest właśnie cała tajemnica. Na początku dyskusji o przejazdach nie zabierałem prawie wcale głosu dopóty dopóki nie dowiedziałem się uźródła jak jest
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 19.05.15, 12:44
                                                    > I to jest właśnie cała tajemnica. Na początku dyskusji o przejazdach nie zabier
                                                    > ałem prawie wcale głosu dopóty dopóki nie dowiedziałem się uźródła jak jest

                                                    Wszystkie Twoje zrodla bazuja na zgodnosci i zatwierdzeniu. Stan faktyczny masz w nosie.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 20.05.15, 21:39
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Wszystkie Twoje zrodla bazuja na zgodnosci i zatwierdzeniu. Stan faktyczny masz
                                                    > w nosie.

                                                    Nie mam dostępu do zgodności i zatwierdzeń. Stan faktyczny nie może się różnić od zgodności i zatwierdzenia - w żadnym kraju.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 10:33
                                                    > Nie mam dostępu do zgodności i zatwierdzeń. Stan faktyczny nie może się różnić
                                                    > od zgodności i zatwierdzenia - w żadnym kraju.

                                                    Kwintesencja.

                                                    W Polsce zawsze oznakowanie jest zgodne i zatwierdzone. Innych nie ma.

                                                    A ze czasem jest do bani nikogo nie interesuje, poniewaz jest zgodne i zatwierdzone.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 10:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie mam dostępu do zgodności i zatwierdzeń. Stan faktyczny nie może się r
                                                    > óżnić
                                                    > > od zgodności i zatwierdzenia - w żadnym kraju.
                                                    >
                                                    > Kwintesencja.

                                                    Możliwe.

                                                    > W Polsce zawsze oznakowanie jest zgodne i zatwierdzone. Innych nie ma.

                                                    Za granicą również a jak jest na żywo widzą ci co tam się też poruszają samochodami.


                                                    > A ze czasem jest do bani nikogo nie interesuje, poniewaz jest zgodne i zatwierd
                                                    > zone.

                                                    Czasami może być do bani ale to nie powód łamania przepisów. Nie można mówićw mojej wsi stoi nieprawidłowy znak to dlatego na drugim końcu kraju, autostradą zapierd...m ile wlezie:
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:05
                                                    > Czasami może być do bani ale to nie powód łamania przepisów. Nie można mówić
                                                    > w mojej wsi stoi nieprawidłowy znak to dlatego na drugim końcu kraju, autostrad
                                                    > ą zapierd...m ile wlezie
                                                    :

                                                    Nie mozna,

                                                    Mozna za to sie zabic.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:15
                                                    > Bo co? Bo znak wskazuje zakręt w lewo a w rzeczywistości jest on w prawo?

                                                    Powodow moze byc bardzo duzo.

                                                    W Lomzy nie ograniczono predkosci na luku drogi. NIby nic nadzwyczajnego i tak byc powinno. Gdyby nie to, ze zaraz za zakretem pojawialy sie z nagla (zjazd na stary asfalt) bardzo glebokie koleiny i wyrwy w nawierzchni. Dwa trupy nieomal na moich oczach.

                                                    Na pewnym rondzie w Lodzi znakowanie jest na tyle fenomenalne, ze nawet prokuratura wystapila o jego zmiane. Za czesto jezdzili tu na ogledziny. Znakolog stwierdzil, ze nie ma kasy i wystarczy patrzec. Cos tam zmienil, gdy na raz zginely 3 osoby.

                                                    Ale bez watpienia sami sa sobie winni.

                                                    Jesli jednak tak do tego podchodzic, to po co w ogole stawia sie znaki?
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Bo co? Bo znak wskazuje zakręt w lewo a w rzeczywistości jest on w prawo?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Powodow moze byc bardzo duzo.
                                                    >
                                                    > W Lomzy nie ograniczono predkosci na luku drogi. NIby nic nadzwyczajnego i tak
                                                    > byc powinno.

                                                    To nie ma związku ze złym oznakowaniem tylko z jego brakiem a w zakręt trzeba wchodzić tak by móc się zatrzymać w zasięgu wzroku.
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:24
                                                    > To nie ma związku ze złym oznakowaniem tylko z jego brakiem

                                                    Brak znaku nie jest bledem w oznakowaniu? Niezle!

                                                    > a w zakręt trzeba w chodzić tak by móc się zatrzymać w zasięgu wzroku.

                                                    Po co w ogole sa znaki?
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:39
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > To nie ma związku ze złym oznakowaniem tylko z jego brakiem
                                                    >
                                                    > Brak znaku nie jest bledem w oznakowaniu? Niezle!

                                                    No nie jest błędnym oznakowaniem. Gdy brak znaków stosujemy się do ogólnych zasad ruchu drogowego.


                                                    > > a w zakręt trzeba w chodzić tak by móc się zatrzymać w zasięgu wzroku.
                                                    >
                                                    > Po co w ogole sa znaki?

                                                    Każdy rodzaj do czego innego.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 11:57
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No nie jest błędnym oznakowaniem. Gdy brak znaków stosujemy się do ogólny
                                                    > ch zas
                                                    > > ad ruchu drogowego.
                                                    >
                                                    > To po co sa znaki?

                                                    Które, bo jest ich mnóstwo?
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:01
                                                    > Które, bo jest ich mnóstwo?

                                                    Wszystkie. Cale ich mnostow, pomiedzy ktorymi masz radzis sobie sam, a nawet domyslac, sie, ze jakiegos waznego moze nie byc.

                                                    Moze wiec wszystkie wywalic?

                                                    Albo stawiac porzadnie.

                                                    Trzeciej drogi nie ma.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ale o których ty znakach piszesz?
                                                    >
                                                    > O wszystkich.

                                                    Znaków ograniczenia prędkości?


                                                    > O i tych, ktorych nie ma, a powinny byc.

                                                    Uważasz, że znaków jest u nas za mało? Brak znaku ( z powodu wandalizmu) nie oznacza, że wolno kierowcy zapierd...ć bez opamiętania. Włosi rzadko stosują ważny znak A-3/4 a mają tych miejsc 1mln razy więcej niż w Polsce do stosowania i żyją dłużej niż polscy kierowcy
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:21
                                                    > Uważasz, że znaków jest u nas za mało? Brak znaku ( z powodu wandalizmu) nie oz
                                                    > nacza, że wolno kierowcy zapierd...ć bez opamiętania. Włosi rzadko stosują ważn
                                                    > y znak A-3/4 a mają tych miejsc 1mln razy więcej niż w Polsce do stosowania i ż
                                                    > yją dłużej niż polscy kierowcy

                                                    Zgadza sie.

                                                    U nas takich miejsc jest mniej, ale znakow wiecej. Widzisz roznice?
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:25
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Uważasz, że znaków jest u nas za mało? Brak znaku ( z powodu wandalizmu)
                                                    > nie oz
                                                    > > nacza, że wolno kierowcy zapierd...ć bez opamiętania. Włosi rzadko stosuj
                                                    > ą ważn
                                                    > > y znak A-3/4 a mają tych miejsc 1mln razy więcej niż w Polsce do stosowan
                                                    > ia i ż
                                                    > > yją dłużej niż polscy kierowcy
                                                    >
                                                    > Zgadza sie.
                                                    >
                                                    > U nas takich miejsc jest mniej, ale znakow wiecej. Widzisz roznice?

                                                    No więc w końcu co? Lepiej że we Włoszech nie stosuje się znaku A-3/4 tak jak pod Łomżą?
                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:31
                                                    > No więc w końcu co? Lepiej że we Włoszech nie stosuje się znaku A-3/4 tak jak p
                                                    > od Łomżą?

                                                    Pod Lomza znak byl. Nie bylo zadnej informacji o wjezdzie w trzeci swiat.

                                                    Gdyby w Polsce znakow bylo mniej, kierowcy odruchowa zwiekszaliby czujnosc. W Polsce znakiem A1/2 oznakowuje sie luki o odchyleniu osi bodaj 5 albo 7o. Wez sobie kartke, olowek, katomierz i narysuj. Potem podnies kartke tak, abys widzial "luk" z perspektywy kierowcy i ocen co oznakowano.
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No więc w końcu co? Lepiej że we Włoszech nie stosuje się znaku A-3/4 tak
                                                    > jak p
                                                    > > od Łomżą?
                                                    >
                                                    > Pod Lomza znak byl.

                                                    To o co ci w końcu chodzi? Nie było znaku czy był znak? Jak nie było to czemu dalej piszesz Gdyby w Polsce znakow bylo mniej, kierowcy odruchowa zwiekszaliby czujnosc.

                                                    Jak znak był to należało zwolnić bo za zakrętem może być .... cokolwiek. Również 3 świat.

                                                  • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:52
                                                    > Jak znak był to należało zwolnić bo za zakrętem może być .... cokolwiek. Równie
                                                    > ż 3 świat.

                                                    Pamietaj, ze polscy kierowcy przyzwyczajeni sa do nadmiernych ograniczen. Wiekszosc je olewa.

                                                    Sprobuj sobie uzmyslowic co sie dzieje, gdy ograniczenia nie ma?
                                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 21.05.15, 12:57
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Jak znak był to należało zwolnić bo za zakrętem może być .... cokolwiek.
                                                    > Równie
                                                    > > ż 3 świat.
                                                    >
                                                    > Pamietaj, ze polscy kierowcy przyzwyczajeni sa do nadmiernych ograniczen.

                                                    On e nie są nadmierne. One są takie jak wszędzie a olewa się je bo się to wyssało z mlekiem matki polki


                • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:33
                  > A ktoś z nas pisał, że bez prób zatrzymania?

                  Tak mi sie wydawalo.

                  Bo wiesz, nawet w Polsce policja moze uzyc broni wobec pirata drogowego, ktory nie zatrzymal sie do kontroli. Przepisy byc moze sa bardziej restrykcyjne (i dobrze), ale sa.
                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:37
                    edek40 napisał:

                    > > A ktoś z nas pisał, że bez prób zatrzymania?
                    >
                    > Tak mi sie wydawalo.

                    To ci się musiało baaaardzo wydawać albo bardzo dużo czasu spędziłaś z samspadem nad wiski


                    > Bo wiesz, nawet w Polsce policja moze uzyc broni wobec pirata drogowego, ktory
                    > nie zatrzymal sie do kontroli.

                    ...więc o co ci chodzi? Zrozumiałeś swój błąd i odwracasz bieg spraw?
                    • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:46
                      > ...więc o co ci chodzi? Zrozumiałeś swój błąd i odwracasz bieg spraw?

                      Absolutnie nie. Nie jest to w zadnym wypadku rownoznaczne z obligatoryjnym uzyciem broni wobec pirata, co sugerowales oraz postawieniu zarzutow usilowania zabojstwa.
                      • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:50
                        edek40 napisał:

                        Absolutnie nie. Nie jest to w zadnym wypadku rownoznaczne z obligatoryjnym uzyc
                        > iem broni wobec pirata,

                        Bo też nikt nie pisał o obligu użycia broni jeśli są szanse na zatrzymanie bez jej użycia.


                        >co sugerowales oraz postawieniu zarzutow usilowania zab
                        > ojstwa.

                        Nikt podczas pościgu nie stawia zarzutów tylko wg prawa powinien likwidować zagrożenie traktując wariata za kółkiem jak wariata z kałachem. Tak sie traktuje ich w USA i we Freancji
                        • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:51
                          > Bo też nikt nie pisał o obligu użycia broni jeśli są szanse na zatrzymanie bez
                          > jej użycia.

                          Alez sie pogubiles.

                          > Nikt podczas pościgu nie stawia zarzutów tylko wg prawa powinien likwidować zag
                          > rożenie traktując wariata za kółkiem jak wariata z kałachem.

                          Spekulacje.

                          Moze miec M16.
                          • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 12:57
                            edek40 napisał:

                            > > Bo też nikt nie pisał o obligu użycia broni jeśli są szanse na zatrzymani
                            > e bez
                            > > jej użycia.
                            >
                            > Alez sie pogubiles.

                            W czym sie miałem pogubić? Ścigają godzinę i jak dojdą do wniosku, że nie dają rady zatrzymać strzelają w łeb. Tak jest w USA.


                            > > Nikt podczas pościgu nie stawia zarzutów tylko wg prawa powinien likwidow
                            > ać zag
                            > > rożenie traktując wariata za kółkiem jak wariata z kałachem.
                            >
                            > Spekulacje.

                            Potwierdzone wieloma przypadkami z Ameryki i Francji.


                            > Moze miec M16.

                            No też i co dalej?
                            • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:02
                              > W czym sie miałem pogubić? Ścigają godzinę i jak dojdą do wniosku, że nie dają
                              > rady zatrzymać strzelają w łeb. Tak jest w USA.

                              Po godzinie? Ale po 55 minutach nie?

                              > Potwierdzone wieloma przypadkami z Ameryki i Francji.

                              We Francji tez wszyscy maja Kalachy?
                              • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 13:18
                                edek40 napisał:

                                > > W czym sie miałem pogubić? Ścigają godzinę i jak dojdą do wniosku, że nie
                                > dają
                                > > rady zatrzymać strzelają w łeb. Tak jest w USA.
                                >
                                > Po godzinie? Ale po 55 minutach nie?

                                A to różnie. Do wyczepiania pomysłów, środków lub do momentu gdy sytuacja stanie się nie do opanowania tradycyjnymi sposobami.


                                > > Potwierdzone wieloma przypadkami z Ameryki i Francji.
                                >
                                > We Francji tez wszyscy maja Kalachy?

                                Nie rozumiem co ma kałach do tego. Cokolwiek bandyta ma w ręku - samochód czy karabin jest tak samo traktowany do wyeliminowania włącznie.
                                • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:12
                                  > A to różnie. Do wyczepiania pomysłów, środków lub do momentu gdy sytuacja stani
                                  > e się nie do opanowania tradycyjnymi sposobami.

                                  Czyli dokladnie tak samo, jak z bandyta z bronia w markecie? Policja w USA czeka godzine zanim zastrzeli?

                                  > Nie rozumiem co ma kałach do tego. Cokolwiek bandyta ma w ręku - samochód czy k
                                  > arabin jest tak samo traktowany do wyeliminowania włącznie.

                                  Znowu piszesz bzdury, z ktorych probujesz sie wykaraskac.
                                  • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:41
                                    edek40 napisał:

                                    > > A to różnie. Do wyczepiania pomysłów, środków lub do momentu gdy sytuacja
                                    > stani
                                    > > e się nie do opanowania tradycyjnymi sposobami.
                                    >
                                    > Czyli dokladnie tak samo, jak z bandyta z bronia w markecie? Policja w USA czek
                                    > a godzine zanim zastrzeli?

                                    Najpierw starają się konwencjonalnymi środkami a potem strzelają. A co?


                                    > > Nie rozumiem co ma kałach do tego. Cokolwiek bandyta ma w ręku - samochód
                                    > czy k
                                    > > arabin jest tak samo traktowany do wyeliminowania włącznie.
                                    >
                                    > Znowu piszesz bzdury, z ktorych probujesz sie wykaraskac.

                                    Nie mam z czego się karaskać czy wykaraskać. W Ameryce nie ma różnicy jaka bronią posługuje się bandyta. Gonią/negocjują a później strzelają. Prawo im tego nie zabrania.
                                    • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:44
                                      > Najpierw starają się konwencjonalnymi środkami a potem strzelają.

                                      Gadaja z goscie uzywajacym odbiezpieczonej broni pod postacia samochodu? Chyba w Polsce.

                                      W USAi Francji postepuja jak z usilujacym dokonac zabojstwa (bo w ich kodeksach karnych piractwo to dokladnie to samo, co usilowanie zabojstwa) - czyli kula w leb, a potem pytania.

                                      > Nie mam z czego się karaskać czy wykaraskać. W Ameryce nie ma różnicy jaka bron
                                      > ią posługuje się bandyta.

                                      Proisze o przepis zrownujacy samochod z bronia.
                                      • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 14:50
                                        edek40 napisał:

                                        > > Najpierw starają się konwencjonalnymi środkami a potem strzelają.
                                        >
                                        > Gadaja z goscie uzywajacym odbiezpieczonej broni pod postacia samochodu?

                                        To juz ich sprawa jak to robią. Najpierw to robią a jak sie nie uda to strzelają.


                                        > W USAi Francji postepuja jak z usilujacym dokonac zabojstwa (bo w ich kodeksach
                                        > karnych piractwo to dokladnie to samo, co usilowanie zabojstwa) - czyli kula w
                                        > leb, a potem pytania.
                                        >
                                        > > Nie mam z czego się karaskać czy wykaraskać. W Ameryce nie ma różnicy jak
                                        > a bron
                                        > > ią posługuje się bandyta.
                                        >
                                        > Proisze o przepis zrownujacy samochod z bronia.

                                        Nie ma przepisów tylko dla broni. Są przepisy "niebezpieczne narzędzie".
                                          • samspade Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:48
                                            "Został zabity bo miał w reku niebezpieczne narzędzie" To o zastrzeleniu poddajacego sie kierowcy. Kierowcy, ktory juz nikomu nie zagraza. Mimo to zostal zamordowany. Wymierzanie "sprawiedliwosci" na miejscu. Rzeczywiscie ameryka to wzor do nasladowania.
                                            • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:52
                                              samspade napisał:

                                              > "Został zabity bo miał w reku niebezpieczne narzędzie" To o zastrzeleniu poddaj
                                              > acego sie kierowcy. Kierowcy, ktory juz nikomu nie zagraza. Mimo to zostal zamo
                                              > rdowany. Wymierzanie "sprawiedliwosci" na miejscu. Rzeczywiscie ameryka to wzor
                                              > do nasladowania.

                                              Nie czytasz dokładnie: chodziło o to że policja nie widziała do końca pustych jego rąk a istniało uzasadnione podejrzenie że ma przy sobie broń (nie samochód)
                                                • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 18:57
                                                  samspade napisał:

                                                  > Bo tak piszesz. Raz samochod jest niebezpiecznym narzedziem teraz nie.

                                                  Znowu kręcisz. I samochód jest tu niebezpiecznym narzędziem i i broń w ręku. Strzał dostał jednak nie za niebezpieczne narzędzie jakim był samochód tylko za niebezpieczne narzędzie jako broń.

                                          • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:49
                                            edek40 napisał:

                                            > > Nie ma przepisów tylko dla broni. Są przepisy "niebezpieczne narzędzie".
                                            >
                                            > Samchod jest niebezpiecznym narzedziem?

                                            No jest. Amerykanie i Francuzi jego niewłaściwe użycie uważają właśnie za niebezpieczne narzędzie
                                            • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 15:52
                                              > No jest.

                                              I nie wymaga zezwolenia?

                                              > Amerykanie i Francuzi jego niewłaściwe użycie uważają właśnie za niebe
                                              > zpieczne narzędzie

                                              I bez wnikania, tak z automatu stawiaja zarzut usilowania zabojstwa?
                                              • ocala Re: I kolejna jaskółka... 07.05.15, 19:00
                                                edek40 napisał:

                                                > > No jest.
                                                >
                                                > I nie wymaga zezwolenia?

                                                A nóż wymaga zezwolenia? A kamień wymaga zezwolenia, a siekiera wymaga zezwolenia? Nie, nie wymagają ale niewłaściwe ich użycie powoduje, że stają się niebezpiecznym narzędziem a jak dochodzi do tego celowość działania nieprawidłowego to jest wtedy próba morderstwa.

                                                > > Amerykanie i Francuzi jego niewłaściwe użycie uważają właśnie za niebe
                                                > > zpieczne narzędzie
                                                >
                                                > I bez wnikania, tak z automatu stawiaja zarzut usilowania zabojstwa?

                                                Bez jakiego wnikania? Gonią faceta i widzą, że rozbija pojazdy, potrąca pieszych to wystarczy by uznać go za bandytę nie różniącego się od tego z marketu
      • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 04.05.15, 10:40
        > Ze zdumieniem otwieram oczy. Otóż do pytania Edzia o znane mi kraje, w których
        > jazda z celowym narażaniem zdrowia i życia innych uczestników drogi traktowana
        > jest jak napad z bronią w ręku, w odpowiedzi mojej zaczyna najwyraźniej pojawia
        > ć się P....olska.

        Jestes znakomity!!! Wydaje Ci sie, ze cos rozumiesz, ale myli Ci sie, jak diabli.

        Rozmawialismy o frogu, ktorego wystepek, z racji calkowitego braku konsekwencji, poczatkowo kwalifikowano wylacznie jako ciag wykroczen oraz goscia, ktoremu w toku dochodzenia, stawiaja zarzut usilowania zabojstwa swojej pasazerki, poprzez celowe opuszczenie drogi.

        Zupelnie to samo.
        • ocala Re: I kolejna jaskółka... 04.05.15, 21:27
          edek40 napisał:

          stes znakomity!!! Wydaje Ci sie, ze cos rozumiesz, ale myli Ci sie, jak diabl
          > i.
          >
          > Rozmawialismy o frogu, ktorego wystepek,

          To tobie się pomyliło. Oczekiwałeś bowiem ode mnie przykładu kraju w którym niebezpieczna jazda autem traktowana jest jak napad z bronią w ręku. Tak sie traktuje kierowców we Francji i w USA ale widać, żę zaczynamy chyba naśladować najlepszych - brawo!!!!
          • edek40 Re: I kolejna jaskółka... 05.05.15, 10:28
            > To tobie się pomyliło. Oczekiwałeś bowiem ode mnie przykładu kraju w którym nie
            > bezpieczna jazda autem traktowana jest jak napad z bronią w ręku. Tak sie trakt
            > uje kierowców we Francji i w USA ale widać, żę zaczynamy chyba naśladować najle
            > pszych - brawo!!!!

            Dzis postawili ograniczene do 40 km/h na dotychczasowym 60 km/h. Zignorowalem go centralnie, stawiajac sie tym samym na rowni z gosciem, ktory pijany jak bela, wjechal (zapewne) celowo na chodnik i zamordowal kilka osob.

            Masz nierowno pod sufitem. I to konkretnie.