Dodaj do ulubionych

Blondynka.

11.06.04, 19:12
Chciałem jej zrobić dobrze i przepuścić na skrzyżowaniu.Ja byłem z jej prawej
strony.Ona czekała do skrętu w lewo.Ponieważ był spory ruch, chciałem ją
przepuścić.Mrugam światłami, zachęcam ręką do przejazdu i nic.Ona nadal stoi
i czeka.Ruszyłem do przodu i wykonywałem skręt w lewo,koło niej, to
usłyszałem taki tekst "nie wiesz baranie że masz pierwszeństwo".

Zgłupiałem.Dodałem gazu i odjechałem w postanowieniu że nigdy więcej baby nie
przepuszczę.
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: Blondynka. 11.06.04, 19:17
      Bywa odwrotnie - na mnie gosc ostatnio nakrzyczal bo mialem pierszenstwo i
      skrecilem a on uznal ze powinieniem sie zatrzymac i jego puscic. Prawda jest
      taka ze:
      a) gosc jest sasiadem
      b) wyjazd z mojego osiedla to polaczenie rosyjskiej ruletki i testu przyspieszenia
      c) gdybym sie zatrzymal i go puscil to byloby mu znacznie latwiej, bo musialby
      wylacznie uwazac na pojazdy z lewej

      Ale nie zmienia to faktu ze puszczanie nie jest obowiazkiem tylko uprzejmoscia a
      ten gosc mi juz podpadl bo 1) kosi trawe w niedziele 2) jezdzi SUV i zawyza ceny
      benzyny...
    • Gość: borett Re: Blondynka. IP: *.hd.pl 11.06.04, 19:18
      tez nie lubie takich sytuacji!
      ja juz nie wpuszczam, bo uprzejmosc przeradza sie w agresje.
      zawsze jak mam dobry dzien i kogos wpuszczam, to albo sie guzdra nieziemsko,
      albo wacha sie 15 min, albo nie podziekuje lub sie glupio spojrzy.
      jezeli widze konkretnego, rzeskiego kierowce, wtedy takiego wpuszczam, bo robi
      to sprawnie i szybko, tudziez podziekuje.
      • marekatlanta71 Bardzo mi sie te zasady podobaja... 11.06.04, 19:22
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=13357898
        • Gość: borett Re: Bardzo mi sie te zasady podobaja... IP: *.hd.pl 11.06.04, 19:27
          zapraszam do polski. proponuje pouzerac sie troche z taksowkarzami, wazniakami,
          blondynkami, cala mascia niedoleznych kierowcow, ktorzy nie powinni jezdzic
          samochodami.
        • Gość: pepo Mnie też, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 19:55
          jak to z tym dziękowaniem? Chyba jednak nie po polskiemu - mruganie kierunkami?
          Ja przynajmniej takich podziękowań nie oczekuję. Sam staram się odwdzięczać tym
          samym dobrym czego doświadczyłem ale nie wiem czy jak nie mrugnę to ktoś nie
          weźmie mnie za chama (mniejsza z tym co pomyśli) i nie zniechęci się na
          przyszłość. Jeżdżę co dziennie w dużym, zatłoczonym mieści i takie myślenie nie
          tylko o sobie staje się powoli koniecznością.
          P.
    • Gość: zgryzliwy Re: Blondynka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 20:02
      whiteblue napisał:
      > Chciałem jej zrobić dobrze i przepuścić na skrzyżowaniu.Ja byłem z jej prawej
      > strony.Ona czekała do skrętu w lewo.Ponieważ był spory ruch, chciałem ją
      > przepuścić.

      Miala niestety racje.
      Wystarczy popatrzec na skutki - zamiast plynnego ruchu ,przestoje.
      Miales dobre checi,ale wnioskujesz ( blondynka ! )blednie.
      Robiac cos takiego przy duzym ruchu , trzeba byc pewnym,ze to nie przyniesie
      wiecej szkody niz pozytku dla plynnosci ruchu - czyli Ty decydujesz i Ty za to
      odpowiadasz.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka