Dodaj do ulubionych

wasze wakacyjne rekordy

15.07.12, 17:46
Hej moi mili !

Jestem pod wrażeniem wpływu sposobu eksplatacji swoich czterech kółek na efektywność (nie mylić broń Boże z efektownością) wykorzystania drogocennego paliwa. Trasę z Warszawy do Kościeliska (przez Kazimierz Dolny n. Wisłą w jedną stronę) pokonałem na niecałym zbiorniku :) Dla jasności auto bez modernizacji gazopodobnych, 200 starych kucy gonionych klasycznym czterobiegowym automatem.

Pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza użytkowników youngtimerów ;)
Obserwuj wątek
    • ulubiony19 Re: wasze wakacyjne rekordy 15.07.12, 22:06
      Ja tam się generalnie nie bawię w takie rekordy i bynajmniej nie podczas wakacyjnych przejażdżek, ale wczoraj przywiozłem zdefektowanego znajomego (coś tam z nogą, generalnie kuśtyka) jego autem (Sharan rocznik 2000 coś, TDI 115 KM) z Tyrolu do Alwerni i po przejechaniu 1200 km ( na raz - spieszyłem się niespiesznie) żyd jeszcze się nie świecił.
      • galtomone Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 07:29
        Raz mi starczylo cierpliwosci na taka jazde.
        Babcie przyszlej Zony na prom do Szwecji wiozlem. Traska Katowice - Gdańsk - Katowice.
        Fura, Pug 405 GRDT. Rok 96-98 (nie pamietam dokladnie).

        Tankowanie w Katowicach.
        Dojechalem do Gdanska, w drodze powrotnej zahaczylem o Malbork, wrocilem do Katowic i jeszcze sie to po miescie ze dwa tyg kulalem. Do Gdanska jechaly 3 osoby z powrotem 2 osoby.

        Z mojego p. widzenia postem w zakresie silnikow diesla jest czysto marketingowy. Pala tyle samo co te stare tylko sa mocniejsze (ale za to na krocej). I niewatpliwie sa duzo drozsze w obsludze.
    • qqbek Lublin->Kraków->Zgorzelec->Wałbrzych->Zgorzelec 16.07.12, 09:10
      W dwa dni, na jednym baku.
      Jakieś 970km.
      Silnik 1,6l, starej konstrukcji (8 zaworów, łańcuch rozrządu), skrzynia ręczna 5-biegów, spora część (460km) trasy po autostradzie, z prędkością autostradową (wbrew pozorom w tym aucie akurat czynnik zmniejszający a nie zwiększający zużycie paliwa).
      Tankowanie pod korek w Lublinie przed wyjazdem i w Zgorzelcu po powrocie z Wałbrzycha (jakieś 30km- 35km przed Zgorzelcem zapaliła się rezerwa).
      Maj, więc chodziła też klimatyzacja już (ale jeszcze zbyt wiele pracy nie miała).

      Tak sobie myślę, że gdybym wyłączył klimatyzację i jechał "nie po mojemu a po dziadkowemu" to spokojnie bym 1100-1200km na jednym baku przejechał.

      Czasami liczy się też pojemność baku :)
    • trypel Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 09:59
      no mi jakos z rekordami nie wychodzi

      najmniejsze spalanie przez Austrię i Czechy - zatankowany pod korek w Arnoldstein w Austrii zaraz za włoską granicą dojechał do Ząbkowic Śląskich - 730 km. Tam weszlo 75 l do baku wiec srednia niewiele ponad 10.
      W tamtą strone było 12 bo przez Niemcy :)

      I chyba wolę przez Niemcy.
    • simr1979 Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 12:09
      Na jednym zbiorniku (benzyny) z Cisnej do Szczecina.
      Ale to katorga była ....
      • nazimno A jaki jest "cel" takiej jazdy? 16.07.12, 13:17
        Nie widze zadnego istotnego powodu robienia czegos podobnego.
        To absurd (poza katorga, oczywiscie).

        PS
        Ukradli Ci portfel i jechales sam?


        • simr1979 Re: A jaki jest "cel" takiej jazdy? 16.07.12, 14:15
          Sprawdzić, jak się czuje na codzień (testując samochody) red. Ziemek z AMiS ;-)
          • nazimno Do tego trzeba odwagi. 16.07.12, 14:24
            (zeby wejsc w role tego pana redaktora).

            Tylko, ze za nim podaza samochod redakcyjny i jemu to lata obojetnie.

            A Ty, bidula w szczerym polu z prawie pustym bakiem,...
            To jest dopiero ryzyko.
            Pelen szacun.

            Ja mam zawsze w miare mozliwosci conajmniej na 1/2 baku.
      • troms Re: wasze wakacyjne rekordy 18.07.12, 12:08
        Kraków - Kołobrzeg (z jednym tankowaniem dla lepszego samopoczucia żony) zszedłem do 4,3 litra na setkę wypakowanym po brzegi Focusem 1 1.8 TDCI 115 KM.
    • jeepwdyzlu w dupie mam takie rekordy 16.07.12, 14:10
      Nie
      dla mnie jazda to przyjemność
      zwłaszcza, jak jadę sam
      ta przyjemność jest warta wydania - na odcinku 1000 km - tych 2 litrów na 100 więcej spalania
      Czyli 100 zł więcej
      I tak się zatrzymuję - kawki, obiadki..
      Trudno. Ale jadę jak ja chcę, a nie misiaczek...
      jeep
      • qqbek ano właśnie... 16.07.12, 19:21
        jeepwdyzlu napisał:

        > Nie
        > dla mnie jazda to przyjemność
        > zwłaszcza, jak jadę sam
        > ta przyjemność jest warta wydania - na odcinku 1000 km - tych 2 litrów na 100 w
        > ięcej spalania
        > Czyli 100 zł więcej
        > I tak się zatrzymuję - kawki, obiadki..
        > Trudno. Ale jadę jak ja chcę, a nie misiaczek...
        > jeep

        ..dlatego w swojej odpowiedzi napisałem, że bez klimy i "po dziadkowemu" zrobiłbym pewnie 1200km na baku.
        Ale wątek jest do wpisywania osobistych rekordów, tak więc wpisałem.
        970km na 65l E95... biorąc pod uwagę, że:
        1. celowo nie oszczędzałem, po prostu w weekend jechałem i pusto było, więc "tak jakoś wyszło" po prostu
        2. to był samochód, a nie Polo, a jechały nim 3 osoby plus pies
        3. na autostradzie było 140-150 (jak lepsze pół nie patrzyło, to chwilami i 160) km/h a nie "120 bo tak oszczędniej"... bo jak wspomniałem już wcześniej - pusto było
        4. ze Zgorzelca do Wałbrzycha najkrótszą trasą jechałem (czyli "widokowo po powiatowych i wojewódzkich")

        to wynik zacny, uważam :)
    • ok_vip Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 14:13
      Hehe, i ja się "pochwalę" ;-)

      Byłem swego czasu na wycieczce objazdowej po skandynawii, auto to grand scenic 2004r, 1.9 dci (wersja 120KM), manualna skrzynia.

      Łącznie cała trasa miała około 9500km (Polska--->Tallin--->Helsinki--->wszędzie gdzie nas poniesie po skandynawii ---> Prom ze Szwecji do Polski)

      Właściwie była to wyprawa. Cały prowiant bralśmy ze sobą z Polski, jechały łącznie 3 osoby o mocno ograniczonym budżecie. Inaczej rzecz biorąć, scenic ważył dobrze ponad 2 tony przez większą część podróży (ogrom jedzenia, napojów, namiot, 3 osoby, ciuchy i wiele wiele innych).

      Ogromna większość z tego przebiegu to były Norweskie i Fińskie góry - stąd raczej możnaby się spodziewać wysokiego spalania.

      A tu proszę - średnie (wg komputera i wg rzeczywistych obliczeń) spalanie na całej trasie wyniosło 5,5 l/100km (Albo 5,4?).

      Oczywiście ze względu na budżetowy charakter całej wyprawy - był to "eco driving" pełną gębą, co jednak dało się zauważyć dopiero z powrotem w Polsce (po skandynawii większość ludzi jeździ w normalny sposób).

      Spalanie przerosło moje najśmielsze oczekiwania (w obliczeniach przyjąłem 6,7l/100km przy założeniu mega oszczędnej jazdy).

      Niestety, kilka tysięcy kilometrów później (tj. po powrocie do Polski rzecz jasna) silnik w scenisu padł. Okręciły się panewki na korbowodzie przy 160kkm ogólnego przebiegu.... Dlatego następne auto to już nie renault. I pewnie żadne inne, chociaż do tej pory cholernie je lubiałem (kurcze, biorąc pod uwagę pewne kwestie typu komfort, spasowanie elementów wnętrza, materiały itp to jednak dalej je lubię).

      To się pochwaliłem silnikiem, co? ;-))
    • goere Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 14:22
      To się pochwalę osobistym rekordem, chociaż codziennym, a nie wakacyjnym. Seat Ibiza 1.2 TDI spala mi średnio 4.4l, z czego pół po mieście, drugie pół po autostradzie przy ok. 160/170km/h, czyli w warunkach mocno nieoptymalnych. Nogę mam raczej ciężką, nie próbowałam oszczędzać, smart mhd często wciągał mi 7l, a tu taka niespodzianka :)
      • jeepwdyzlu Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 18:01
        Seat Ibiza 1.2 TDI spala mi średnio 4.4l, z czego pół po mieście, drugie pół po autostradzie przy ok. 160/170km/h
        ----------
        eeee
        jasne - jazda - TYM autem z TYm silnikiem 170km/h to czysta rozkosz...
        cisza i spokój...

        dwa - dizle odkręcone na maksa raz że palą dużo, dwa - padają
        a więc drogi goere - wierzę Ci jak Alowi Gore' w kwestiach efektu cieplarnainego
        obaj bredzicie...
        ciao
        jeep
        PS.Mam audi a6 3,0 TDI i tym autem na trasie np Berlin - do Monachium czy Hanoveru - 6 pasmowe autostrady - mam średnie szybkości poniżej 140. Jak się śpieszę.
        Nie da się kilkuset km jechać 170km/h - z wielu powodów, np koncentracji kkierowcy.
        Bajki o przelotach Warszawa Amsterdamm w 5h czy Berlin Paryż w 7h są dla małych dzieci.
        Kto tam jeździ to wie, że są ograniczenia, duży ruch, korki...
        Już nie mówię o UMIEJĘTNOŚCIACH.
        jeep
        • goere Re: wasze wakacyjne rekordy 17.07.12, 09:40
          Co tydzień nie jeżdżę po kilkaset kilometrów, tylko dobre 100. 160km/h tam, gdzie jest to dozwolone, a na mojej stałej trasie jest na 80% odcinka.
          Samochód nie jest bardzo głośny, nawet przy górnych prędkościach, może przyjdzie mu z wiekiem (roczniak).
          • jeepwdyzlu @goere 17.07.12, 15:02
            Samochód nie jest bardzo głośny, nawet przy górnych prędkościach
            -----------
            mamy różne definicje głośności...
            Pozdrawiam i radzę dobrze - jedź wolniej...
            Nie masz auta do jazdy z takimi szybkościami.
            jeep
        • jamesonwhiskey Re: wasze wakacyjne rekordy 18.07.12, 16:34
          Nie da się kilkuset km jechać 170km/h - z wielu powodów, np koncentracji kkierowcy.


          moze juz poprostu stary jestes i nie dajesz rady
          jak jade w nocy przez takie niemcy to wole zapie...c no i wiadomo koncentracja jest
          niz sie toczyc 120 i walczyc ze snem
          a w 1.2 , 170 i 4 litry tez nie wierze
          • jeepwdyzlu @jamesonwhiskey 18.07.12, 17:18
            Nie da się kilkuset km jechać 170km/h - z wielu powodów, np koncentracji kkierowcy.


            moze juz poprostu stary jestes i nie dajesz rady
            jak jade w nocy przez takie niemcy to wole zapie...c no i wiadomo koncentracja jest
            niz sie toczyc 120 i walczyc ze snem
            -------------------------
            starzeję się
            nie da się ukryć
            a im starszy - tym wolniej jeżdżę :-)
            Ale NAWET jak lubiłem polecieć ponad 200 (w Niemczech) - to mogłem tak jechać kilkanaście minut, góra pół godziny..

            To że jeździsz tak dłużej - nie znaczy, że jesteś bezpieczny. Zwłaszcza w nocy.
            Zatem - zwolnij...
            ciao
            jeep
            • jamesonwhiskey Re: @jamesonwhiskey 18.07.12, 18:15
              o bezpieczenistwie przy duzych predkosciach raczej nie ma mowy
              no i ponad 200 a 160-170 to jednak istotna roznica


              • nazimno Np., calkiem niedawno... 18.07.12, 18:24
                Na pewnym odcinku autostrady lezal "klin pod kola" zgubiony przez jakas ciezarowke.
                To bylo w nocy. Na szczescie mialem bardzo czyste szyby (swiezo wypucowane) i dobre swiatla.
                Zadzwonilem na policje, zgloszenie przyjeli.
    • galtomone Wolno ale nie na rekord... 16.07.12, 15:21
      Wlasnie sobie uswiadomilem, ze chyba w sposob eko , jechalem sobie w te niedziele.
      Pierwszy spokojny dzien od daaawna.
      Zona z latorosla na wakacjach.
      Wsiadlem w auto i ppojechalem sobie do Cieszyna po piwo (no... oczywiscie wiecej niz jedno, ale jak kupic malo jak Kozel po 1,56 zl wychodzi???).

      Katowice -> Wislanka -> spokojna jazda 80-90... w miare pusta droga, dobra muzyka, cisza w aucie... potem przez BB do domu... spalanie mi wyszlo jakies kosmicznie male... calkiem mily dzien :-)
      A zakonczony pysznym browarem :-)
    • adriankowalski78 Re: wasze wakacyjne rekordy 16.07.12, 19:40
      ja troche w druga strone: z wawy do gdanska dojechalem na 4 pelnych bakach: bmw x6m
      • artur_54 Re: wasze wakacyjne rekordy 17.07.12, 15:34
        ...i to jest fajny wpis :)
      • soner3 Re: wasze wakacyjne rekordy 18.07.12, 18:49

        adriankowalski78 napisał:

        > ja troche w druga strone: z wawy do gdanska dojechalem na 4 pelnych bakach: bmw
        > x6m

        Ta jasne, chyba bąkach
    • derff Re: wasze wakacyjne rekordy 17.07.12, 17:16
      Wybrałem sie do Mamaii w Rumunii. Moja Croma 2,2 zagazowana pali mi w trasie 7,5 l i w górach to samo. Może dlatego ze tu marne drogi i jedzie sie wolno.
    • pies_w_studni Re: wasze wakacyjne rekordy 17.07.12, 23:10
      Ja jak mam dobry dzien to mi komputer pokazuje 14-15 l/100 km w miescie, ale tak to jest jak sie co chwile zamyka obrotomierz.
    • jeepwdyzlu Re: wasze wakacyjne rekordy 18.07.12, 10:36
      to małą anegdotka, ale dialog prawdziwy :-)
      kolega ma 911, kilkuletnią ale zacne auto
      głównie jeździ starym pikapem, ale od czasu do czasu ma czas na przyjemności...
      spotykamy go w większym towarzystwie, po chwili schodzi rozmowa na samochody i ktoś pyta:
      Ile ten twój porszak pali?
      na to odpowiedź: no tak ze 3 stówki DZIENNIE trzeba mieć....

      Pozdrawiam
      jeep
      • nazimno Realnie patrzac na ten "rachunek". 18.07.12, 11:38
        300 PLN to jakies ~50 litrow

        Zakladajac, ze to 911 turbo, zuzycie to ~ 18 litrow na 100 km przy jezdzie miejskiej.

        50/18 = ~280 [km]

        Codziennie odwala 280 km po stolycy, w tych korkach?
        Twardy zawodnik.

        Tak na prawde 911 nie jest taka straszna.
        Facet wiecej wyda na pasazerki niz na te 911-ke.






        • jeepwdyzlu 911 18.07.12, 13:46
          300 PLN to jakies ~50 litrow

          Zakladajac, ze to 911 turbo, zuzycie to ~ 18 litrow na 100 km przy jezdzie miejskiej.

          50/18 = ~280 [km]

          Codziennie odwala 280 km po stolycy, w tych korkach?
          Twardy zawodnik.

          Tak na prawde 911 nie jest taka straszna.
          Facet wiecej wyda na pasazerki niz na te 911-ke.
          ------------------------------------
          prawda
          911 pali w mieście góra 15
          po Wrocławiu, bo my nie ze stolicy :-)
          ciao
          j.
          • trypel Re: 911 18.07.12, 14:04
            kolega mam/miałem w Poznaniu.
            Wielbiciel motoryzacji: 3 auta, 2 motocykle. Jednym z aut było STI, a on miał szczescie że w Poznaniu jest tor. Gość pod 60tke wiec po drogach publicznych zaiwaniał spokojnie LC V8, ale raz na jakis czas jechał na tor STIem... pytam jak długo jezdzi po torze - odpowiedział że do rezerwy czyli jakąś godzine max (nie wiem jaki bak miała impreza 5 lat temu)
            • kubek145 Re: 911 18.07.12, 14:45
              dwa swiaty:
              - pare lat temu - cooper s - zalalem rezerwe jakimis 30litrami 98ki, pelen ogien na lotnisko i spowrotem, okolo 100-110km po autostradzie i rezerwa spowrotem sie zapalila.
              - poprzedni weekend - golf tdi - nad adriatyk i spowrotem, spora czesc w sznurku za kempingowcami reszta autostrada i na baku 55l 1100km.
        • qqbek Specjalista od "realiów" się znalazł. 18.07.12, 15:51
          Tak się składa, że szwagier ma 997 Turbo z 2009r (500 a nie 530 koni, ale już na wtrysku bezpośrednim).

          Że niby co?
          18 litrów na 100km?

          Że niby gdzie?
          W mieście?

          To żeś walnął :)

          Poniżej 20l/100km schodzi na trasie (w Polsce, w Niemczech na pustej autostradzie nie schodzi). W mieście 23-24l/100km.

          No i chyba nie liczysz zwykłej Pb98?
          Śwagier tankuje tylko na Shell-u (V-power +99/ V-power 100) lub BP Ultimate (ale to podobno gorsze). Licz więc ponad 6,60 za litr a nie 6,00.

          Za 300 wychodzi więc jakieś 45l pozwalające przejechać jakieś niecałe 200km.
          • nazimno Mylisz sie. 18.07.12, 16:09
            Roznica pomiedzy 18 w miescie i 23 w miescie tkwi w mozgu/nodze kierowcy i w topologii miasta w polaczeniu z warunkami ruchu.

            Stawiajac tego rodzaju zarzut powinienes sobie z tego zdawac sprawe.
            Jesli zas nie zdajesz sobie sprawy, to poskarzyc sie mozesz szwagrowi.

            Co ma Twoj szwagier - nie jest zupelnie istotne.

            Twoj szwagier nie jest "jednostka pomiarowa".

            To tylko szwagier.
            I tyle.

            PS
            I ta roznica 280 czy 200 - coz to za roznica przy takim silniku.


            • qqbek Mylisz się... ty. 18.07.12, 18:59
              Jak się kupuje autko za 200 tys. Euro, to w dupie się ma tankowanie czegoś gorszego.

              Jak się polega na własnych doświadczeniach, a nie na wynikach testów przeprowadzanych w warunkach zbliżonych do laboratoryjnych, to może rzeczywiście da się zejść poniżej 17-18l/100km w mieście... tylko po co?

              W samochodzie, w którym nie trzeba zmieniać biegu z jedynki w mieście?

              W którym tak fajnie ryczą turbiny (zwłaszcza po opuszczeniu dachu), pod warunkiem, że wysoko go zakręcisz (a na trójce wejście na wyższe obroty grozi mandatem nawet poza zabudowanym)?

              Nie rób z siebie Misiaczka :) Może i da się zejść do 18l/100km... ale zdecydowanie nie warto :)
              • nazimno Tu nawet nie chodzi o mylenie sie. 19.07.12, 10:18
                Jak juz napisalem, miasta roznia sie znacznie topologia/topografia ulic i traktow
                komunikacyjnych. To w znacznym stopniu determinuje zuzycie paliwa.
                Tak czy inaczej w miescie nie jezdzisz z predkosciami wlasciwymi 911.
                Przynajmniej tak to robia kierowcy tych autek tutaj, skad pisze.

                Jesli silnik zostal zaprojektowany na 98-ke to i wystarczy 98-ka, bez hiper-super-duper.

                Co do tankowania: mnie wcale nie chodzi o oszczedzanie.
                Misiaczek moze/musi(?) oszczedzac.
                Realne zuzycie paliwa jest takie jak podalem.
                W testach nawet nizsze.
                Olowiana stopa z kazdego silnika zrobi niezaspokojona paliwem Godzille.

                Tylko, do cholery, nie w miescie (spaliny, halas, zagrozenie ruchu).

                Wyobraz sobie, ze kiedys jechalem z Martigny (CH) do Chamonix (F) przez przelecz Forclaz.
                Byla noc i deszcz,a za mna jechalo spokojnie cos zoltawego i plaskiego, co widzialem
                w lusterkach wstecznych.

                To cos jechalo wyjatkowo zdyscyplinowanie i nikogo na podjezdzie z Martigny na Forclaz nie wyprzedzalo. Nawet sie dziwilem, bo mogl mnie latwo lyknac w paru miejscach serpentyny.

                Dopiero na samej gorze okazalo sie na parkingu pod Gasthofem, ze bylo to Diablo VT 6.0.









          • nazimno Nich sie szwagier zapozna: 18.07.12, 16:12

            www.autokostencheck.de/Porsche/Porsche-911/997/911-turbo-3-8-997-turbo_34850.html
            PS
            I nie zapomnij o komentarzu do zuzycia paliwa.
          • nazimno I dane pojazdu: 18.07.12, 16:56

            de.yakmee.com/porsche-911-29991
            PS
            Nie trzeba wcale kupowac jakiegos "hiper-super-duper-paliwa".
            Wystarczy 98 z kranu na stacji.

            To, ze w Polsce paliwa sa jakies "dziwne" jest mi znane, wiec byc moze
            szwagier siega po te paliwa, ktore zachwala sie jako "hiper-super-duper",
            glownie dla wlasnego uspokojenia. Byc moze nawet robi dobrze.
            Tego nigdy sie nie dowie, poniewaz nie ma ZADNEJ pewnosci, co wlasnie nalal do baku.



            • ulubiony19 Re: I dane pojazdu: 18.07.12, 21:23
              O właśnie coś mi się przypomniało.
              Jak to jest możliwe, żeby na terenie toru nie dało się zatankować!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka