Gość: Darekk IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 22:23 Kupilem 30 letni woz. Ktos sie orientuje jak mozna go zarejestrowac jako zabytkowy? Darekk Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: 130rapid Broń Boże!!! IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 15:15 Gość portalu: Darekk napisał(a): > Kupilem 30 letni woz. Ktos sie orientuje jak mozna go zarejestrowac jako > zabytkowy? > > Darekk Wybij to sobie z głowy!!! (Cytat poniżej za "Oldtimer&Classic, oprac. Michał Zarudzki, a moje dopiski w nawiasie) Wady i zalety rejestracji jako zabytek (na żółtych blachach). Zalety: OC - wszystkie trzy rodzaje czyli: pojazd zabytkowy, kolekcjonerski i o cechach zabytkowych (choć ostatniego nie jestem na 100% pewien) maja prawo do wykupu OC tylko na pewien okres (nie krótszy jednak od 1 m-ca). To udogodnienie jest szczególnie ważne dla osób które posiadają kolekcje i płacenie OC za wszystko szybko mogło by doprowadzić właściciela do ruiny (Po za tym wystarczy, że autko przejdzie tylko jeden przegląd, a potem hulaj dusza, piekła nie ma. Nie trzeba powtarzać przeglądu co rok). Wady: - jak sama nazwa wskazuje celem Głównego KONSERWATORA jest ...zakonserwowanie :-( czyli uczynienie z pojazdu wspaniale zakonserwowanego pomnika techniki dla potomnych. Nie jest to jednak zgodne z uczuciami jakie kierują większością z nas, kiedy decydujemy się na zakup lub remont staruszka. Krótko mówiąc właścicielowi po zarejestrowaniu w rejestrze Konserwatora Wojewódzkiego nie wolno robić prawie nic. Łatwiej chyba wymienić co jest wolno. Tankować paliwo, wymienić pasek klinowy, żarówkę no i może tłumik. (Rejestrując samochód na żółtych tablicach godzisz się z traktowaniem cię przez ustawodawcę jak człowieka, który wypożyczył niezmiernie cenny eksponat z muzeum, i który swoim nieodpowiedzialnym postępowaniem można łatwo cacko popsuć. Nie będzie mógł sobie pojeździć do woli swoim fiatem - trzeba prowadzić książkę wyjazdów i motywować każdą wycieczkę). Olbrzymią zaletą, której jednak postanowiłem nie wymieniać w dziale zalety, żeby nie wprowadzać nikogo w błąd, jest fakt, iż po zarejestrowaniu pojazdu jako zabytek, Państwo zobowiązane jest łożyć na utrzymanie naszego maleństwa. Jednak jak wszem i wobec wiadomo my, Polacy, jesteśmy naród biedny i guzik od państwa na tę pielęgnacje otrzymamy, a może nawet i guzika nie. To dlatego u nas, w Automobilklubie Wielkopolski, na normalnych białych tablicach jeżdżą nawet cenne egzemplarze BMW i Merców sprzed II wojny. Czatowałeś z KajTanem (125p 1968, 62 tkm), Tommi125p (1973, 41 tkm) i Luchio (125p jeszcze nie MR, 1975)? Jeśli nie to panowie czatują każdej niedzieli od ósmej wieczorem na www.auta.b7.pl. KajTan jest świetnym źródełkiem informacji i adresów jeżeli trzeba będzie coś naprawić lub wymienić w twoim "dziadku". Link Zgłoś
Gość: KajTan Dzieki..... IP: 192.168.170.* 16.03.02, 20:54 Po pierwsze nie wiem co powiedziec... Nigdy do tej pory nikt tak o mnie nie napisal, nie powiedzial nic nawet.... ;) dziekuje za uznanie i zaufanie. Co do rejestracji gablotki jako zabytek - zolte blachy to bardziej szpan niz koniecznosc. Jesli zostaniesz czlonkiem klubu (a skoro jestes z Warszawy - to najlpeiej Automotoklubu Polskiego), masz u nich tansze OC roczne (ja place 300 zl, wiec nawet jak zima nie jezdze, to nie chcialoby mi sie isc i prosic o zwrot), mnostwo znajomych ludzi z klubu, znajome szroty i inne cenne zrodla czesci zapasowych. a przede wszystkim jestes zzyty z kultura starych czasow, z ludzmi, ktorzy mysla o swoich klasykach z taka sama miloscia, jak i Ty ;) Bede sie staral miec moje czarne blachy jak najdluzej. Oby do konca dni. Moich lub mojego fiacika. pozdroowka Link Zgłoś
tommi125 Re: Zolte..... 16.03.02, 22:52 ......."(Rejestrując samochód na żółtych tablicach godzisz się z traktowaniem cię przez ustawodawcę jak człowieka, który wypożyczył niezmiernie cenny eksponat z muzeum, i który swoim nieodpowiedzialnym postępowaniem można łatwo cacko popsuć. Nie będzie mógł sobie pojeździć do woli swoim fiatem - trzeba prowadzić książkę wyjazdów i motywować każdą wycieczkę)." Przytoczony przez Rapida tekst w pelni oddaje "przyjemnosc" posiadania w swoim klasyku zoltych tablic. Poza tym posiadanie klasycznego automobilu to sama frajda. Auto z reguly jest unikatem samym w sobie, przyciaga wzrok przechodniow i innych uczestnikow ruchu. Kapitalne urzadzenie do przeniesienia sie paredziesiat lat wstecz w swiat dawnej motoryzacji. Pozdrawiam, Tommi_125p A.D. 1971 41 tkm. (biale tablice) Link Zgłoś
Gość: Darekk Re: Zolte..... IP: 217.153.117.* 21.03.02, 09:31 Wielkie dzieki Panowie! Rzeczywiscie chyba zrezygnuje z zoltych tablic. Skontaktowalem sie z Wojewodzkim Konserwatorem Zabytkow, ktory zachecal mnie do tego kroku, ale opisujac wszelkie procedury i ograniczenia, skutecznie mnie do tego ruchu zniechecil. Bede mial biale tablice, a szkoda, wolalbym czarne. Najwazniejsze jednak, ze bede mial przyjemnosc jezdzenia wozkiem wtedy kiedy chce i gdzie chce. Choc z drugiej strony nie zamierzam ruszac nim w deszcz czy snieg. Mniej wiecej za miesiac odbiore go od zaprzyjaznionego blacharza auto-maniaka, ktory pracuje nad odnowieniem lakieru w barwie "blekit turecki". Acha, macie moze namiary na ow Automobilklub, o ktorym byla mowa? Z checia sie zapisze i zaczne aktywnie dzialac. :) I ostatnia sprawa: czy nie majac zoltych tablic rowniez moge liczyc na znizki w OC lub AC? Darek Link Zgłoś
Gość: Darekk Re: Zolte..... IP: 217.153.117.* 21.03.02, 10:51 Okay, namierzylem maila do Automobilklubu Polskiego. Link Zgłoś
Gość: 130rapid Upsss... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 10:53 > Pozdrawiam, Tommi_125p A.D. 1971 41 tkm. (biale tablice) Sorry, Tommi za przekłamanie rocznika. Link Zgłoś