04.09.12, 23:21
Witam,

Widzialam podobne wątki, ale z dawną datą i w sumie niewiele sie z nich dowiedzialam. Tyle sie mowi o eko jeździe - roznie jest to definiowane. Jak rozumiec jazdę samochodem wedlug zasad eko?
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Eko jazda 05.09.12, 00:44
      najkrocej?
      paliwo to energia
      ruch to energia

      trzeba tak jezdzic zeby nie tracic bez sensu energii
      • pocieszne Re: Eko jazda 05.09.12, 06:48
        tiges_wiz napisał:

        > najkrocej?
        > paliwo to energia
        > ruch to energia
        >
        > trzeba tak jezdzic zeby nie tracic bez sensu energii

        wynika z tego, ze trzeba mniej jezdzic
        • josner Re: Eko jazda 05.09.12, 07:37
          pocieszne napisał:

          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > najkrocej?
          > > paliwo to energia
          > > ruch to energia
          > >
          > > trzeba tak jezdzic zeby nie tracic bez sensu energii
          >
          > wynika z tego, ze trzeba mniej jezdzic

          wynika z tego, że największe oszczędności w eko jeździe uzyskuje się przez brak ruchu auta
          -> auto na parkingu, bilet na autobus w kiosku.
      • trypel Re: Eko jazda 05.09.12, 08:53
        tiges_wiz napisał:


        > trzeba tak jezdzic zeby nie tracic bez sensu energii

        jak to kiedyś ktoś mądry napisał - najwiecej paliwa marnuje sie podczas hamowania.
        • derff Re: Eko jazda 05.09.12, 09:10
          Bardzo mądre stwierdzenie z tym hamowaniem.Dodałbym jeszcze że im wolniej na wysokim biegu tym oszczędniej i cała wiedza w tym jest.
          • to.niemozliwe Re: Eko jazda 05.09.12, 22:13
            To dlaczego chwilowe zuzycie paliwa jest takie samo, jak jade np. 100 km/h na nizszym biegu i z ta sama predkoscia na wyzszym?
            • zgryzliwy1 Re: Eko jazda 06.09.12, 05:13
              to.niemozliwe napisał:

              > To dlaczego chwilowe zuzycie paliwa jest takie samo, jak jade np. 100 km/h na n
              > izszym biegu i z ta sama predkoscia na wyzszym?

              pewnie komputer pokladowy do wymiany
              no chyba ze "na oko" to mierzysz
              • to.niemozliwe Re: Eko jazda 06.09.12, 12:21
                > pewnie komputer pokladowy do wymiany
                > no chyba ze "na oko" to mierzysz

                No właśnie nie. Odczytuję z wyswietlacza aktualnego zużycia. Na prostej, płaskiej drodze Mazowsza ustawiam tempomat na stałą prędkość 100 km/h. Odczytuję 6,1 l/100 przez dobrych kila minut. Potem zmieniam tryb na Sport, prędkość obrotowa silnika ok 4000 obr/min, poprzednio 2000 obr/min. Znów tempomat na 100 km/h i tak samo ok 6,1 l/100 (w granicach błędu, bo droga nie jest idealnie gładka jak stół, raz zawieje wiatr, raz nie. Ale wychodzi na to samo niezależnie od prędkości obrotowej silnika.
                • makova_panenka Re: Eko jazda 06.09.12, 22:21
                  Jak mniemam masz waćpan auto z motorem 16v. Skoro tak, to można mniemać, że lepiej ładuje gary powietrzem na 4k rpm i może pstrykać mniejszą dawką.
          • rysiekk111 zalecam zapoznanie z podstawami energetycznymi 06.09.12, 08:57
            zwłaszcza tak "skomplikowanymi" sprawami jak redukcja oporów ruchu na mapę sprawności silnika i sporządzenie wykresu spalania.
            uniknie się wtedy nic prawie nie znaczących (bo raz prawdziwych a raz nie ) zdań

            derff napisał:

            > Bardzo mądre stwierdzenie z tym hamowaniem.Dodałbym jeszcze że im wolniej na wy
            > sokim biegu tym oszczędniej i cała wiedza w tym jest.

            ...i całej żenującej "dyskusji" którą obok na ten temat widać
        • peterjot Re: Eko jazda 07.09.12, 19:29
          trypel napisał:

          >
          > jak to kiedyś ktoś mądry napisał - najwiecej paliwa marnuje sie podczas hamowan
          > ia.
          >

          Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Możliwe, że czegoś nie doczytałeś.
          Jak się dodatkowo hamuje biegiem przy hamowaniu to zużycie paliwa jest minimalne.
          • soner3 Re: Eko jazda 07.09.12, 19:37
            bystry inaczej
          • mieszko1988 Re: Eko jazda 07.09.12, 19:40
            peterjot napisał:


            > Jak się dodatkowo hamuje biegiem przy hamowaniu to zużycie paliwa jest minimaln
            > e.


            W takim przypadku chwilowe spalanie wynosi dokładnie 0 litrów/100 km


      • rysiekk111 w nauczaniu ważny poprawny język 05.09.12, 18:31
        a to :

        tiges_wiz napisał:

        > ruch to energia

        było co najmniej nieprecyzyjne i błądzacemu może namieszać, co zreszta widać po niektórych komentarzach.
        trzeba jezykiem prostym opisać jaka częśćć energi jest związana z pokonaniem oporu ruchu sensu stricto a ile idzie na przyspieszanie
        • zgryzliwy1 Re: w nauczaniu ważny poprawny język 06.09.12, 05:09
          rysiekk111 napisał:

          > a to :
          >
          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > ruch to energia
          >
          > było co najmniej nieprecyzyjne i błądzacemu może namieszać, co zreszta widać po
          > niektórych komentarzach.
          > trzeba jezykiem prostym opisać jaka częśćć energi jest związana z pokonaniem o
          > poru ruchu sensu stricto a ile idzie na przyspieszanie

          no no no
          "precyzyjny" mistrz zapomnial o traconej energii na pokonanie oporow powietrza (sensu stricto oczywiscie) a to wywoluje najwiekszy wir w baku

          ps
          bedziesz sie musial ciezko tlumaczyc, ale pisz precyzyjnie coby bladzacy zrozumieli
          • rysiekk111 opor powietrza to opór sensu stricto 06.09.12, 08:51
            więc nie mam się z czego tlumaczyć
    • to.niemozliwe Re: Eko jazda 05.09.12, 22:20
      Najwieksze chwilowe zuzycie paliwa jest przy gwaltownym przyspieszaniu, wiec lepiej nie scigac sie na ulicy, jesli chce sie byc eko. Po drugie nie gnac, jesli widac z daleka, ze swiatla na skrzyzowaniu wymusza zatrzymanie. Wylaczac silnik na postoju, pilnowac cisnienia w oponach, przy hamowaniu wrzucac bieg na luz, nie wozic bagaznika na dachu, ani zbednego balastu w samochodzie.
      • miszasty Re: Eko jazda 05.09.12, 23:20
        Wkurza mnie taki styl "jak widać z daleka, że światło czerwone..." - piszą to ludzie, co ani nie słyszeli ani nie widzieli, albo widzieli ale zbyt trudne były do zrozumienia - światła akomodacyjne. Świeci się czerwone, dopóki pętla indukcyjna w asfalcie np. 200 metrów czy 100 przed skrzyżowaniem nie wyczuje, że auto jedzie.
        I jedzie taki kapelusznik, dziadek, baba, ktokolwiek 20 km/h na 500 metrów przed światłami, bo "czerwone, bo "ekologicznie jeżdżę", bo "nie szaleję", zanim sznur pojazdów, a światła... no cóż. Nic nie jedzie, to czerwone się pali. A dziadek jeszcze zwalnia, bo "czerwone".... ech...
        Nieuctwo, prostactwo i co tam jeszcze.
        A na marginesie - na luzie nie jest ani ekologicznie ani bezpiecznie. Zwalnia się na biegu, choć niekoniecznie najwyższym, jak ktoś próbuje wyżej uskuteczniać.
        • rysiekk111 Precz z niedorobioną NIEnteligentną akomodacją ! 06.09.12, 09:26

          aż mi sie ciśnienie podniosło z rana...choc nie powinno już gdyż z takim stanem (nie) swiadomosci od 14tu juz lat walczę
          ale jako że to Ty dzis tu prezentujesz ten najgorszy stan, albo po prostu padłeś ofiarą manipulacji lobby wię Tobie włąśnie odpowiem

          miszasty napisał:
          >Wkurza mnie taki styl "jak widać z daleka, że światło czerwone..." - piszą to ludzie, co ani nie słyszeli ani nie widzieli, albo widzieli ale zbyt trudne były do zrozumienia - światła akomodacyjne.

          Owszem widzieli i tłumaczyłem łopatologicznie wielokroć, że akomodacja w obecnej postaci jest jedna z najgorszych rzeczy która NIEDOUCZENI I / LUB LOBBUJĄCY SABOTAŻYSCI CVHRONIACY INTERESY SMIERDZĄCEGO MOTOLOBBY PODAJĄCY SIE Z A FAHOFCUF OD RUHU od początku używaja jako prestekstu do nieinstalowania odmierzaczy.
          to rozwiazanie Z ZAŁOZENIA POWODUJACE NIEPŁYNNOŚĆ bo w nieprzewidziany i nagły sposób hamuje jakaś grupę pojazdów

          miszasty napisał:
          >Świeci się czerwone, dopóki pętla indukcyjna w asfalcie np. 200 metrów czy 100 przed skrzyżowaniem nie wyczuje, że auto jedzie.
          I jedzie taki kapelusznik, dziadek, baba, ktokolwiek 20 km/h na 500 metrów przed światłami, bo "czerwone, bo "ekologicznie jeżdżę", bo "nie szaleję", zanim sznur pojazdów, a światła... no cóż. Nic nie jedzie, to czerwone się pali. A dziadek jeszcze zwalnia, bo "czerwone".... ech...

          no to ja Ci ku..wa wytłmumaczem dlaczego !!!!
          Człowiek Rozumny-Prawdziwy Ekodriver, w odróżnieniu od szybkowsciekłego insekta podejmuje starania by hamowania unikać. CZłowiek Rozumny póki nie ma pewnej informacji że bedzie mógł przejechać musi zakładać ze wystąpi przeszkoda, a w obecnym patologicznym otoczeniu jest to prawie pewne. Gdyby sygnalizacja, hipotetycznie, rzeczywiscie mogła zapewnic ze zrobi wolne to powinna dać jasną iformację : człowieku , nie zwalniaj bo jak dojedziesz to będziesz miał zielone.
          ..co jest oczywiscie niemozliwe, co wynika z samego faktu ze ona w danym miejscu jest i , w wypadku obecnej patolgicznej akomodacyjnej , w sposób niespodziewany i bez ostrzezenia kiedyś siwatło zmieni "bo z boku niespodzianie pojazwił sie inny pojazd"
          ..co Człowiek Rozumny rozumie w przciewieństwie do szybkowściekłego insekta
          wszelkie wiec pretensje za "zawolność" do sabotażystów od ruhu

          miszasty napisał:
          >Nieuctwo, prostactwo i co tam jeszcze.
          ano właśnie. wyjaśniłem powyżej jakie

          miszasty napisał:
          >A na marginesie - na luzie nie jest ani ekologicznie ani bezpiecznie. Zwalnia się na biegu, choć niekoniecznie najwyższym, jak ktoś próbuje wyżej uskuteczniać.
          Polecam 0

          a na marginesie: przed zabieraniem głosu na tematy transportowe radzę zapoznanie z pojeciem energi , a po przemysleniu wyzszy sczebel, czyli całkowitej energochlonnosci jazdy


          p.s. dla nie do końca bystrych : rozwiazaniem jest przeprogramowanie akomodacji by nie modyfikowała czasu fazy aktualnej lecz następnej + oczywiście montaż odmierzaczy
      • mieszko1988 Re: Eko jazda 05.09.12, 23:35
        to.niemozliwe napisał:

        > przy hamowaniu wrzucac bieg na luz,

        Podstawowy błąd ekojazdy
        • pejotpe4 Re: Eko jazda 06.09.12, 09:03
          To nic nie ma wspólnego z ekojazdą. Co gorsza: niektórzy "ekodrajwerzy" nie zdają sobie sprawy, że często powodują korki - a te zabijają jazdę ekonomiczną.
          Ja poprzestaję:
          a) na dynamicznym ruszeniu (przy którym chwilowe spalanie co prawda sięga 25l/100km, ale do setki rozpędzę się w 11 sekund, a nie 50 mając spalanie 12-15l/100km i to bez pisku opon),
          b) przewidywania sytuacji na minimum 200-300 metrów przede mną (jeśli mam widoczność) dzięki czemu nie muszę niepotrzebnie używać hamulca (ani przyspieszać, jak widzę żółte albo czerwone światło)
          c) hamować silnikiem (ale bez przesady - nie chce mi się redukować sekwencyjnie biegów - wystarczy jechać na aktualnym biegu do momentu, kiedy silnik nie zacznie pobierać paliwa przy niskich obrotach)

          Dzięki punktowi b i c bez problemu mogę zaoszczędzić jakieś 20% paliwa a dzięki punktowi a więcej samochodów przejedzie przez skrzyżowanie.
      • rysiekk111 Chwiliwy wzrost..ale sprawność duża 06.09.12, 09:01
        wiec o ile energia dzięki tej sprawności nie pójdzie potem na marne nie należy się tym "wzrostem spalania" przejmować, tylko cisnąć mniej więcej do polowy lub 2/3
        ...oczywiście nie na jedynce, co wyjaśniłem, by auta nie dewastować
        reszta oczywiście słuszna
    • jerzy.kryszak Re: Eko jazda 06.09.12, 03:06
      Nie dawać gazu, pchać pod górkę, jechać za dużym tirem.
      • nazimno To za malo. 06.09.12, 09:42
        Jadac tuz za TIRem zarzucic mu lasso na hak.
    • qqbek Miałem coś więcej napisać... 06.09.12, 13:03
      ...ale widzę, że prawie 50% wypowiedzi w wątku popełnił troll Rysio, tak więc dodam tylko to, co dodaję zawsze.
      Większość samochodów spala paliwo także na postoju, tak więc ekonomiczna jazda to także niewymuszanie na innych uczestnikach ruchu (chociażby poprzez własną ślamazarność, tak polecaną przez Rysia) postoju ponad ten, który wynika wyłącznie z warunków drogowych.
      Dla mnie ideałem ekologicznej jazdy jest szybkie, bez gramolenia się, osiągnięcie "prędkości rozsądnej" (50-60km/h w zabudowanym) po czym wrzucenie "4" i toczenie się z takową prędkością aż do momentu zauważenia konieczności hamowania.
      Hamowania też unikamy, hamujemy tyle ile się da silnikiem (a już pod żadnym pozorem nie wrzucamy na "luz" wcześniej, niż na chwilę przed zatrzymaniem się i nie jeździmy na rozłączonym sprzęgle).

      Poza zabudowanym - jazda ekologiczna to jazda płynna. Czyli nie 130 na prostej, by zaraz hamować przed zakrętem - lepiej 90-100 (+/- tyle, na ile wierzysz w swoją znajomość trasy i umiejętności, ale to pozostawiam indywidualnemu wyborowi) na prostej i tyle samo w zakręcie, o ile warunki na to pozwalają. No i jak widzimy tabliczkę zabudowanego, to nogę z gazu zdjąć możemy jakieś 150m wcześniej - wtoczymy się wtedy do miejscowości (zapewne w tym miejscu jeszcze gęsto zabudowanej polami i łąkami) z prędkością jakichś 60-65km/h (może ciut więcej), czyniącą ewentualne polowania panów "suszarkowych" na naszą osobę niskodochodowymi, a więc najczęściej niewartymi ich fatygi.
      • rysiekk111 W zasadzie miałem ogóle nie pisać 06.09.12, 19:23
        bo widzę ze trud pracy edukacyjnej niektórzy juz zaczynają przejmować
        ale po sposobie w jaki to czynia widze ze jeszcze za wcześnie na zaniechanie

        qqbek napisał:

        , tak więc ekonomiczna jazda
        > to także niewymuszanie na innych uczestnikach ruchu (chociażby poprzez własną ś
        > lamazarność, tak polecaną przez Rysia) postoju ponad ten, który wynika wyłączni
        > e z warunków drogowych.

        albo nie umiesz czytać, albo to świadome kłamstwo
        zalecenia me, zwłaszcza zaniechanie niepotrzebnego rozpędzania prowadzą do eliminacji zatrzymań gdy się tylko da,
        zwłaszcza w obecnym patologicznym otoczeniu

        > Dla mnie ideałem ekologicznej jazdy jest szybkie, bez gramolenia się, osiągnięc
        > ie "prędkości rozsądnej" (50-60km/h w zabudowanym)

        taka predkosć w miesćie to prawie pewne hamowanie razporaz

        > po czym wrzucenie "4" i toczenie się z takową prędkością aż do momentu zauważenia konieczności hamowania.
        a kiedy "zauwazasz" ? gdy już Ci czerwone po oczach wali ?
        CZłowiek Rozumny nie potrzebuje "zauważać" bo przewiduje

        > Hamowania też unikamy, hamujemy tyle ile się da silnikiem (a już pod żadnym poz
        > orem nie wrzucamy na "luz" wcześniej, niż na chwilę przed zatrzymaniem się i ni
        > e jeździmy na rozłączonym sprzęgle).
        Nastepny dla którego energochłonność to czysta abstrakcja

        ======
        nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza
        • w_r_e_d_n_y rysiu nie bełkocz 07.09.12, 04:31
          ty musisz byc chlopie ciezko rabniety
          takiego belkotu jak w twoim wydaniu za ch.... nie da sie wytrzymac
          • rysiekk111 ..a więc reedukacja wciąż potrzebna 07.09.12, 09:10

            • w_r_e_d_n_y mozesz probowac, ale watpie by ci sie udalo 08.09.12, 06:47
              .
    • krypola Re: Eko jazda 06.09.12, 17:45
      Wątek się rozwinął, więc dodam jeszcze coś od siebie. Dla mnie ekojazda to racjonalne wykorzystanie samochodu, nie tylko wtedy kiedy już nim jedziemy, zachowując płynność w jeździe. Pod tę racjonalność podciągam jeszcze zrezygnowanie z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej, albo roweru.
    • desrenia Re: Eko jazda 06.09.12, 20:50
      Dzieki za odpowiedzi, fajnie się czyta.

      Gdzieś czytalam, że ekojazda oznacza jazdę na możliwie najwyższym biegu i tam dla przykładu była jazda z prędkością 50 km/h na piątce.
      • krypola Re: Eko jazda 07.09.12, 13:06
        Czyli wiadomość zupełnie inna od tej, która przekazują na kursie prawa jazdy, przynajmniej mnie tak mówili, że piątka przy 50km/h jest bez sensu. Może też warto pomyśleć o tym, żeby nie jeździć samemu samochodem tylko zabrać np znajomych, podrzucić do szkoły nie tylko swoje dzieci, ale i sąsiadów.
    • vogon.jeltz Re: Eko jazda 11.09.12, 12:39
      Tu masz opisane zasady oszczędnej jazdy:
      www.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?f=97&t=19404
      Do zastosowania wszystko z wyjątkiem kontrowersyjnego punktu 9 (aczkolwiek jak stoisz na przejeździe kolejowym, to zgaszenie silnika jest jak najbardziej na miejscu).

      Ogólnie jeżdżąc na jak najwyższym biegu spalasz mniej, ale nie zawsze jest to dobre dla silnika. Warto wiedzieć przy jakich obrotach przypada najwyższy moment obrotowy. Zależy to od rodzaju silnika. Benzynowe lubią wyższe obroty, ale turbodiesle mają tę zaletę, że wysoki moment obrotowy przypada już przy ok. 2000 rpm i z takim wskazaniem na obrotomierzu warto jeździć.

      W mieście natomiast najważniejsze jest przewidywanie - jeśli się tego nauczysz, to nie tylko nie będziesz musiała hamować przed światłami, ale jeszcze będziesz po prostu jeździć szybciej, bo będziesz objeżdżać tych wszystkich miszczuff kierownicy, którzy ruszają pełnym gazem spod jednych świateł, by za chwile stać na następnych.
    • vogon.jeltz Re: Eko jazda 11.09.12, 12:47
      Aha, mistrzem oszczędzania paliwa jest mój ojciec, ale on w tym celu uprawia sporty ekstremalne takie jak jazda autostradą 90 km/h w cieniu aerodynamicznym TIR-a. Dzięki temu minimalizuje czynnik wpływający najbardziej na zwiększone spalanie czyli opór powietrza, który jak wiadomo rośnie wraz z kwadratem prędkości - i notuje wyniki rzędu 3,5 l na 100 km (Toyota Yaris 1.0 benzyna). Ale to zabawa tylko dla prawdziwych hardkorowców :)
      • superjazda-blogspot Re: Eko jazda 13.09.12, 00:15
        vogon.jeltz napisał:
        > Aha, mistrzem oszczędzania paliwa jest mój ojciec, ale on w tym celu uprawia sp
        > orty ekstremalne takie jak jazda autostradą 90 km/h w cieniu aerodynamicznym TI
        > R-a.

        To są nieodpowiedzialne zachowania, niemające nic wspólnego z umiejętną jazdą samochodem. Ekojazda nie polega na bezrefleksyjnym oszczędzaniu paliwa kosztem bezpieczeństwa własnego lub innych, tylko na niemarnowaniu paliwa w sytuacjach, kiedy zużywanie go nie przyniosłoby korzyści.

        Jest jeszcze jedna istotna rzecz, która pojawiła się w tym wątku i która wymaga sprostowania, a mianowicie że rzekomo powinno się unikać hamowania, bo to "marnuje energię". Nie - hamowania nie wolno unikać, bo kiedy pojawia się taka konieczność, to hamować po prostu trzeba. Chodzi o to, że należy tak planować jazdę, aby hamowanie było jak najrzadziej potrzebne. To zasadnicza różnica.

        W linku na stronie Mazdaspeed są ogólnie rzecz biorąc sensowne porady. Jednak warto je uzupełnić o dwa komentarze:
        - Gaszenie silnika na każdych światłach czy przy podobnych okazjach w pojeździe bez systemu Start&Stop jest błędem, bo prowadzi do przedwczesnego zużycia rozrusznika - zawsze jest on zaprojektowany na określoną liczbę cykli pracy, i w autach niewyposażonych w S&S jest to zwykle dużo mniejsza liczba cykli, niż w pojazdach posiadających ten system. Paliwo zaoszczędzimy, ale po roku-dwóch być może trzeba będzie wymienić rozrusznik.
        - Obserwacja, przewidywanie i utrzymywanie odpowiedniego odstępu powinny być nie na 10. miejscu, a na pierwszym, bo w największym stopniu przekładają się na zużycie paliwa.

        > Gdzieś czytalam, że ekojazda oznacza jazdę na możliwie najwyższym biegu i tam dla
        > przykładu była jazda z prędkością 50 km/h na piątce.

        Jeśli chodzi o użycie biegów podczas jazdy ze stałą prędkością, to rzeczywiście należy używać możliwie jak najwyższego, ale nie da się podać ogólnej zasady, bo dobór biegu zależy od silnika i przełożeń skrzyni biegów. Generalnie jeśli jedziesz ze stałą prędkością po płaskim terenie, to praktycznie każdy silnik doskonale sobie poradzi nawet przy 1200-1400 obr/min. Jaki to oznacza bieg, trzeba sprawdzić samemu. Przy 50 km/h w większości aut co najmniej IV.
        • rysiekk111 Re: Eko jazda 13.09.12, 00:28
          superjazda-blogspot napisał:

          > Jest jeszcze jedna istotna rzecz, która pojawiła się w tym wątku i która wymaga
          > sprostowania, a mianowicie że rzekomo powinno się unikać hamowania, bo to "mar
          > nuje energię". Nie - hamowania nie wolno unikać, bo kiedy pojawia się taka koni
          > eczność, to hamować po prostu trzeba. Chodzi o to, że należy tak planować jazdę
          > , aby hamowanie było jak najrzadziej potrzebne. To zasadnicza różnica.

          Nie czyńmy punktów spornych tam gdzie ich de facto nie ma.
          pisałem wielokroć ze O ILE JUŻ NIESTETY ZASZłA KONIECZNOść HAMOWANIA to owszem silnikiem. "Planowanie" zaś wymaga najczęściej zaniechiwania niepotrzebnego rozpędzania.. a niekiedy wrzucenia luzu.
          • superjazda-blogspot Re: Eko jazda 13.09.12, 11:15
            rysiekk111 napisał:
            > Nie czyńmy punktów spornych tam gdzie ich de facto nie ma.

            Nie staram się tworzyć punktów spornych. Zresztą odnosiłem się do wypowiedzi użytkownika "trypel", który stwierdził, że "najwięcej paliwa marnuje się podczas hamowania". Z mojego doświadczenia wynika, że większość osób rozumie to opacznie, tzn. że należy starać się za wszelką cenę unikać dotykania pedału hamulca, co jest - oczywiście - błędem.

            Podobnie opacznie bywa rozumiane "hamowanie silnikiem". Większość osób uważa, że "hamowanie silnikiem" polega na zwalnianiu poprzez kolejne redukcje, co - napiszę na użytek innych użytkowników forum - również jest błędem, bo przy takim hamowaniu nie działają światła stop. Dokładnie taki sam efekt, jeśli chodzi o spalanie, uzyskuje się wykonując jedno płynne hamowanie hamulcem na początku, a później toczenie się na względnie wysokim biegu z zerowym zużyciem paliwa. Tyle że w tym drugim przypadku jest to (w odróżnieniu od pierwszego) bezpieczne, hamulce również praktycznie się nie zużywają, a do tego nie zużywa się sprzęgło i synchronizatory w skrzyni biegów.
        • vogon.jeltz Re: Eko jazda 13.09.12, 11:36
          > To są nieodpowiedzialne zachowania, niemające nic wspólnego z umiejętną jazdą
          > samochodem.

          Nie no, nie przesadzaj. Jazda za ciężarówką w odpowiedniej odległości ze stałą, względnie niewielką (jak na autostradę) prędkością nie stanowi właściwie żadnego zagrożenia - poza tym, że można usnąć z nudów.

          > - Gaszenie silnika na każdych światłach czy przy podobnych okazjach w pojeździe
          > bez systemu Start&Stop jest błędem,

          No przecież już o tym wspomniałem, że punkt 9. poza dłuższymi postojami np. na przejazdach kolejowych jest bez sensu.
          • superjazda-blogspot Re: Eko jazda 13.09.12, 13:30
            vogon.jeltz napisał:

            > Jazda za ciężarówką w odpowiedniej odległości ze stałą,
            > względnie niewielką (jak na autostradę) prędkością nie stanowi właściwie żadne
            > go zagrożenia - poza tym, że można usnąć z nudów.

            Jazda w odpowiedniej odległości i jazda w korytarzu aerodynamicznym wzajemnie się wykluczają. Odpowiednia odległość przy prędkości TIR-a na autostradzie to odległość za duża, żeby wpływało to na opór aerodynamiczny pojazdu jadącego z tyłu. Z czego wynika, że jazda na tyle blisko, aby ten opór się zmniejszył, to jazda w odległości zbyt małej. Czyli, nazywając rzeczy po imieniu, jazda na oślep. Takie zachowania prowadzą raz na jakiś czas do powstawania karamboli na autostradach.
        • mikeps Re: Eko jazda 17.09.12, 12:35
          superjazda-blogspot napisał:

          > W linku na stronie Mazdaspeed są ogólnie rzecz biorąc sensowne porady. Jednak w
          > arto je uzupełnić o dwa komentarze:
          > - Gaszenie silnika na każdych światłach czy przy podobnych okazjach w pojeździe
          > bez systemu Start&Stop jest błędem, bo prowadzi do przedwczesnego zużycia rozr
          > usznika - zawsze jest on zaprojektowany na określoną liczbę cykli pracy, i w au
          > tach niewyposażonych w S&S jest to zwykle dużo mniejsza liczba cykli, niż w poj
          > azdach posiadających ten system. Paliwo zaoszczędzimy, ale po roku-dwóch być mo
          > że trzeba będzie wymienić rozrusznik.

          Witaj Wojtku,

          nie jest to prawdą. Kilka dowodów na to że tak nie jest:

          ecomodder.com/forum/202085-post5.html
          oraz obszerniejsze wyjasnienie:
          ecomodder.com/forum/202193-post10.html
          Odnośnie rozrusznika:
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=253014&postcount=2
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=253040&postcount=5
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=261576&postcount=5
          Zreszta sami poczytajcie:
          www.cleanmpg.com/forums/showthread.php?t=30776
          www.cleanmpg.com/forums/showthread.php?t=38496
          www.cleanmpg.com/forums/showthread.php?t=12903
          www.cleanmpg.com/forums/showthread.php?t=12557
          [quote]
          300,000 miles and my starter is still going, and i have to shut off and restart alot being a courier...[/quote]
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=204725&postcount=6
          [quote]
          What I find interesting is the comments on mechanical wear and tear. I was in the pizza delivery business for 10 years. I drove for, managed and owned pizza delivery places. The wear on starters and batteries was minimal, while the #1 item to wear on vehicles was brakes! The average pizza car has to startup 4-12 times/hour over a 4-8 hr shift. Can you say wear and tear? I never had to replace the key switch's at all. Did have to replace the occational battery, but most of my pizza cars were marginal to begin with.
          [/quote]
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=114924&postcount=2
          [quote]
          Your engine's internals still have a coat of oil on them (as long as you are not sitting there more than 10-20 minutes) so the engine wear is next to nil. Like JusBringIt stated, jsut your starter sees the extra wear. Unless you have a high compression motor and/or impropper upkeep, the starter will still last a very long time.
          [/quote]
          www.cleanmpg.com/forums/showpost.php?p=125286&postcount=3
          BTW. Ja gasze silnik na każdym postoju dłuższym niż 10 sekund. Oszczedności są zauważalne, za tą kase mógłbym kupić kilka nowych oryginalnych rozruszników, ale po co, skoro ten od nowości (ponad 10lat) działa.


          Pozdrawiam,
          MikePS.
          • misiaczek1281 Wrzuć na luz !!! 17.09.12, 13:52
            Wrzuć na luz !!! Ta zasada sprawdza się w życiu jak i w eko jeździe... z górki wrzucam na luz i zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu...a gdybym jechał z górki na biegu to zajadę 400 metrów i auto zwalnia i co wtedy? ano trzeba dodać gazu i spalanie wzrasta...
            Pozdrawiam maniaków jazdy na biegu którzy myślą że spalą mniej bo odcinają dopływ paliwa...ale jednocześnie hamują i tracą energię ...;-) hehe
            • mikeps Re: Wrzuć na luz !!! 17.09.12, 16:32
              To chyba nie do mnie :)
              Ja tak akurat jeżdżę, wyniki? Wg producenta spalanie w mieście 8.1L/100km, ja jeżdżąc po Warszawie osiągam 5-5.5L/100km E95.
            • octavian-33 Re: "zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu" na wsi 17.09.12, 20:45
              Mówiłem, że jesteś wsiowym głupkiem. "zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu" gdzie ty masz taką górkę głupku. Zapomniałem, że jeździsz 8 letnim Polo i oszczędzasz pieniążki, majty i skarpety suszysz na wiatraczku, który masz zamiast klimatyzacji. Pod koniec 2-kilometrowego zjazdy szalejesz prędkością ok. 5 km/h.
              Powodzenia.
              • misiaczek1281 Re: "zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu" na ws 17.09.12, 21:36
                octavian-33 napisał:

                > Mówiłem, że jesteś wsiowym głupkiem. "zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu" gd
                > zie ty masz taką górkę głupku. Zapomniałem, że jeździsz 8 letnim Polo i oszczęd
                > zasz pieniążki, majty i skarpety suszysz na wiatraczku, który masz zamiast klim
                > atyzacji. Pod koniec 2-kilometrowego zjazdy szalejesz prędkością ok. 5 km/h.
                > Powodzenia.

                u mnie są górki.... a 6 letnia Octavia to też nie Ferrari ani Lamborgini ;-)
                • octavian-33 Re: "zajadę 2 kilometry bez dodawania gazu" na wsi 17.09.12, 21:53
                  "6 letnia Octavia to też nie Ferrari ani Lamborgini" a kto o tym mówi? Ja nie. Ale jaki ma związek marka samochodu z 2 kilometrowym zjazdem. Zawsze, wsiowy głupku, trzeba prędkość dostosować do warunków.
            • ssup Re: Wrzuć na luz !!! 04.12.12, 01:55
              wylacz silnik calkiem, masz krzepe, wspomaganie Ci nie potrzebne (o ile w ogole masz, przeciez taki oszczedny jestes...). Pod gorke pewnie sam wepchniesz ;)
              ...
          • superjazda-blogspot Re: Eko jazda 17.09.12, 22:10
            mikeps napisał(a):
            > nie jest to prawdą. Kilka dowodów na to że tak nie jest:

            Powiedziałbym, że to są opinie, a nie dowody. Całkiem możliwe, że w wielu samochodach rozruszniki czy też inne elementy (np. świece, akumulatory) są projektowane z takim zapasem trwałości, że częsty rozruch silnika nie będzie miał wpływu na ich działanie w okresie życia samochodu, natomiast w innych samochodach może być inaczej.

            Ja swoją tezę opieram na rozmowie z kierownikiem działu technicznego polskiego przedstawicielstwa jednego z koncernów motoryzacyjnych.

            Zwróciłbym też uwagę, że w pojazdach wyposażonych w system Start&Stop m.in. akumulator i rozrusznik są inne, niż w pojeździe z identycznym silnikiem, ale bez tego systemu. Producenci nie montowaliby w autach droższych części, gdyby nie było po temu racjonalnych przesłanek.

            Rozstrzygnąć taki spór mogłyby dopiero obiektywne badania z użyciem różnych modeli samochodów, a ja o takich nie słyszałem - przynajmniej o żadnych publicznie dostępnych. Nie będę się spierał, wydaje mi się, że nie ma o co. W ekojeździe nieporównanie ważniejsze jest takie planowanie jazdy, żeby się nie zatrzymywać, niż to, co zrobimy, kiedy już się zatrzymamy na światłach na 10 sekund. W takim czasie przeciętny silnik spala ok. 0,001 litra paliwa.
            • ssup Re: Eko jazda 04.12.12, 02:00
              taka przeslanka moze byc to ze takie czesci produkuje sie na jednej linii, a budowa nowej linii to wielka inwestycja. sama osoba z branzy nie jest zbyt wiarygodna bo trzyma interes branzy a nie usera. fakt faktem moje auto z bezposrednim wtryskiem pokazuje 0.1l / 25 minut (bez klimy / grzania) wiec nie wiem czy jest sie sens nad setka paliwska rozwodzic. ogolnie imo kazdy powinien sobie kupic takie auto na jakie go stac. mysle ze 1.6 110km w lekkiej budzie + gaz = spalanie 8-10 gazu = 28zl / 100, dziekuje
              • kompressor Re: Eko jazda 04.12.12, 21:10
                Kupujac auto w lekkiej budzie z niewielkim dieslem koszt paliwa na 100km bedzie podobny.
          • kompressor Re: Eko jazda 04.12.12, 21:08
            Hmm... a co z akumulatorem?
            Jak czesto go wymieniasz?

            Trudno mi uwierzyc zeby typowa jazda po miescie - a wiec krotkie odcinki miedzy gaszeniem silnika - nie byla zabojcza dla akumulatora...
            chyba ze jest to układ specjalnie do takiego stylu jazdy zaprojektowany jak w autach z sys. stop&go
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka