Dodaj do ulubionych

Spray do naprawy opon

16.05.14, 11:31
Mam pytanie, na pewno ktoś z Was tego uzywał.

Zastanawiam sie nad sprawyem, pianka czy cholera jak sie to nazywa zamiast zapasu czy koła dojazdowego. Ale mam kłopot.

Po pierwsze jaooś nie umiem tego znależć na allegro, wiec nie wiem ile takie ustrojstwo kosztuje anie ile puszek bym potrzebował. Wpisauje Pianka, spary, itdp... i jakies bzdury albo akcesoria do pielegnacji opon mi wyskakuja.

Po drugie, mam dwie rozbiezne opinie znajomych na ten temat.
Jeden twierdzi, ze owszem dziala to znosnie, ale opona jest potem do wyrzucenia bo nie da sie tego wyczyscic. - to by nie byla fajna opcja bo gwozdz w kole bedzie sie rownac dwie nowe opony czyli jakies 600 zl + przelozenie.

Drugi twierdzi, ze kiedys faktycznie byly te spraye gowniane, ale teraz juz wulkanizatorzy czyszcza z tego opony i nie ma problemu.

Jak zatem jest? Jak to faktycznie dziala, ktos uzywal, ma wslane doswiadczenia? Sa jakies warte polecenia albo takie ktorych unikac?
Bede wdzieczny za odpowiedzi i rady od osob zorientowanych i na temat (Lew_; Misiaczek - z gory dzieki ale oszczedze Wam czasu na stukanie - nie piszcie, nie warto).
Obserwuj wątek
    • nazimno Test ADAC: 16.05.14, 11:36

      www.adac.de/infotestrat/tests/autozubehoer-technik/reifendichtmittel/
      PS
      Niestety musisz sobie to jakos przetlumaczyc.
      • nazimno i link bezposredni do pdfa 16.05.14, 11:38

        www.adac.de/_mmm/pdf/26463_25116.pdf
        • galtomone Re: i link bezposredni do pdfa 16.05.14, 12:38
          Ale sam z tego nie korzystales?
          • nazimno Jeszcze nie. 16.05.14, 14:15
            Ani w firmowym ani w prywatnym.
            I oby nie.
            • galtomone Szkoda! ;-) 16.05.14, 14:55
              Choc oczywiscie trzymam kciuki, zeby nie.
              Mialem nadzieje, ze na forum znajdzie sie ktos kto to stosowal i wie jak jest faktycznie.
              • nazimno Faktycznie? 16.05.14, 15:04
                Moj kolega z pracy opowiedzial jak mu sie to "obsralo" w czasie napelniania.
                Zreszta obrazki w pdfie tez o tym swiadcza.

                Krotko mowiac lepiej tego nie miec.
                Nic nie zastapi prawdziwego albo nawet dojazdowego kola, to moje zdanie prywatne.

      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Test ADAC: 17.05.14, 13:14
        Hmm jak widze nasza choragiewka znowu się obraca jak wiatr wieje.
        Jeszcze tak niedawno rzucał tu linki aby udowadniać oszustwa ADAC a teraz
        znowu się ADAC jest wiarygodne?
        Ach ja, to przeca nie idzie o Golfa .
        • nazimno Re: Test ADAC: 17.05.14, 18:32
          Zrob sobie lewatywe preparatem do opon.
          Moze pomoze.
          Wybierz ten z listy.
          To gwarancja sukcesu.

          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Test ADAC: 18.05.14, 22:15
            Hallo debilku mieszkający w D

            Hmmm, prawda w oczy kole, moja ty choregiewko na wietrze.
            Jeszcze niedawno ADAC było be
            A teraz znowu cacy cacy
            A co do tej lewatywy,to uważam że wreszcie znalazłes odpowiedni poziom dla ciebie.
            • nazimno Re: Test ADAC: 19.05.14, 00:10
              Wrecz przeciwnie.
              Ta lewatywa byla dostosowana do wlasciciela 7ki.


              PS
              A co maja wspolnego twoje gledzenia
              z klubem?

              Galtomone pytal o opis i dostal pdfa
              z wyczerpujacym opisem.
              A tobie lewatywa i tak nic nie pomoze,
              bo dalej wypisujesz glupoty...


    • lew_ Re: Spray do naprawy opon 16.05.14, 11:42
      I znowu wtopiles matolku hehehehe wpisz na allego " zestaw naprawczy do opon" i masz roznego rodzaju zestawy ,sama painka i z kompressorem,
    • waga170 Re: Spray do naprawy opon 16.05.14, 18:58
      Dziala. Ale uwazaj jak masz w kolach czujniki cisnienia bo podobno moze sie taki zalepic owa pianka i bedzie go trzeba wymienic.
      • galtomone Re: Spray do naprawy opon 16.05.14, 19:00
        Nie mam.
        Zwykle , staroswieckie felgi alu 16" + opona ze sporym balonem.
    • soulshuntr Re: Spray do naprawy opon 16.05.14, 22:21
      Przeciez miales kupic te cienka dojazdowke a teraz nagle spray? No jak baba normalnie, jak baba.
      • galtomone Nie Baba... 17.05.14, 07:42
        ... tylko zanim kupie to chce miec pewnosc, ze wydaje na najlepsza opcje.
        Dojazdowka bedzie mniejsza ale nadal zajmuje miejsce w bagazniku.
        Spray niby na oko atrakcyjny... ale... czy na pewno.

        Chyba po to jest forum, zeby pytac o tkaie rzeczy?
        Dzis podjade do wulkanizatora coby sie dowiedziec jak z tymi sprayami u zrodla.
        • soulshuntr Re: Nie Baba... 17.05.14, 15:31
          Tak z ciekawosci sie spytam - ty jestes z Krakowa czy z Poznania?
    • do.ki Re: Spray do naprawy opon 16.05.14, 22:36
      Raz spróbowalem. Została kałuża na drodze i czekanie na lawetę po nocy. Bez sensu, chyba ze masz czujniki ciśnienia w kołach i zatrzymasz sie zanim z braku powietrza potniesz oponę. Nie żadna dojazdowka, bo rozwalisz miedzyosiowy mechanizm różnicowy, o ile takowy posiadasz. Po prostu koło zapasowe.
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Spray do naprawy opon 17.05.14, 13:21
        Jak do tej pory użyłem to jeden jedyny raz i nigdy więcej nie chce używać.
        Pomimo starań nie udało się opony następować,ubranie do czyszczenia
        a kolega musiał i tak przynieść inne koło.
        Dobrze że to było 5km od domu.
        A wulkanizator stwierdził, że tej opony nie jest wstanie już załatać,bo tak była w środku
        ubabrana
    • jeepwdyzlu oponiarze rucha.ją Was w dupę 17.05.14, 14:24
      nie mogą wyczyścić opon?
      to może niech się zajmą kopaniem rowów?
      naciągają klientów na zakup kolejnych...
      Kupuj spray i DOBRY - podkreślam DOBRY kompresor. Byle jaki nie napompuje opony. Przy okazji sprawdź obciążalność gniazda zapalniczki - z reguły jest mała i zabezpieczona malutkim bezpiecznikiem.....

      jeep
      PS. Od lat kupuję ubezpieczenie opon - kosztuje niedrogo - a masz zapewniony przyjazd pomocy w całej Europie - najczęściej nikt nie ma czasu na zabawę - zabierają auto na plecy i do najbliższego zakładu...
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: oponiarze rucha.ją Was w dupę 17.05.14, 14:57
        Hallo jeep

        pytanie było czy ktoś używał i co o tym sądzi więc opisałem moje przeżycia.
        Napisałem że wiecej bym tego nie kupił
        Co do ubezpieczenia opon, Hmm tego bym też nie zrobił.
        Awaria opony i pomimo ubezpieczenia muszę stać i czekac Na pomoc.
        W moim nowym samochodzie (nie napisze że chodzi o służbowego glofa7,aby nie wzywać tu na plan
        tego co pisze krótko i na temat) mam te nowe opony, nawet nie wiem jak się nazywają które się same łatają.
        Osobiście uważam że to jest lepsze rozwiązanie niż ten sprei i kompresji,cz ubezpieczenie
      • galtomone Ubezpiecznie opon 17.05.14, 16:17
        Moj szrot juz na AC za stary, da sie to dokupic do OC?
        Kiedys dokupowale extra ubezpiecznie szyb.... wiec pewnie opon tez sie da.
        • samspade Re: Ubezpiecznie opon 17.05.14, 17:41
          Za stary na AC? To ile to ma lat? Ja ubezpieczalem kiedys 16 latka.
          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ubezpiecznie opon 17.05.14, 18:17
            hallo

            Nie zabardzo rozumiem z tym ubezpieczeniem opon
            Mam po drodze , niedaj boze jeszcze z rodzina , zona i male dzieci awarie opony tzw gume .
            Stoje sobie na poboczu samochodem , albo na pasie awaryjnym na autostradzie , jest noc zimno , pada deszcz , rodzine wyganiam za barierki , dzwonie i czekam . czekam .

            Majac te nowe opony nie musze czekac , opuszczac samochodu :
            www.volkswagen.pl/pl/volkswagen/innowacje-i-technika/leksykon/reifen_mit_notlaufeigenschaften.html
            www.opony.com.pl/artykul/contiseal-samouszczelniajaca-sie-opona-continental/?id=71
            Dla mnie to jest lepsza alternatywa , no chyba ze przejade przez odwrucone brony wtedy to juz kaplica , dzwonic wzywac pomocy
            • do.ki been there, done that 18.05.14, 11:47
              > Stoje sobie na poboczu samochodem , albo na pasie awaryjnym na autostradzie , j
              > est noc zimno , pada deszcz , rodzine wyganiam za barierki , dzwonie i czekam .
              > czekam .

              No właśnie tak miałem. Przyjechała laweta, pojechaliśmy do warsztatu oponiarskiego, który oczywiście był zamknięty (bo noc) i tam czekam dalej. Nawet mi zaproponowali hotel, ale po co, skoro do świtu było tylko kilka godzin.
              Do kitu takie rozwiązanie. Straciłem w sumie dobre 9 godzin. Masakra.
          • galtomone Re: Ubezpiecznie opon 17.05.14, 19:12
            Teraz chyba nie ubezpieczają z AC starszych niż 10 lat, a lex ma 11.
            • only_the_godfather Re: Ubezpiecznie opon 17.05.14, 21:06
              Z ubezpieczeniem AC nie powinno być problemu. W zeszłym roku ubezpieczałem swojego 10 latka i jak się pytałem agenta czy w tym roku też będzie możliwość AC powiedział że tak. Tylko różnie to różne towarzystwa rozwiązują z tego co mi mówił agent np w PZU oceniają stan auta i dopiero zapada decyzja, z kolei w którymś jest zwyżka za wiek auta.
              • galtomone Re: Ubezpiecznie opon 17.05.14, 22:05
                Z AC już nie korzystam, placiclem przez wiele lat i to spora kase a "zysk" z tego żaden.
                To już będzie 3 auto bez AC.
                Jakbym miał jakies Audi czy Golfa to co innego, ale kto (i po cholerę) będzie kradl Lexusa RX - auto się rzuca w oczy bo ich mało a na sprzedaż części z dziupli się czeka miesiącami.
                • samspade Re: Ubezpiecznie opon 18.05.14, 08:24
                  Zysk to spokojna glowa. Nie chodzi akurat o kradziez. Mnie na parkingu trafila jakas menda. Oczywiscie uciekla. AC zaplacilo za naprawe.
                  11 latka ubezpieczysz spokojnie. Ale Twoja sprawa.
                  • galtomone Re: Ubezpiecznie opon 18.05.14, 08:46
                    Wszystko zalezy od oferty cenowej.
                    Pomimo znizek, ubezpieczenie w PL (full) na Previe, wychodzilo mnie znacznie wiecej niz takie samo na Ave I w UK. Wiec zaczalem sprawdzac ceny czesci, napraw... przy takich drobnych szkodach to sie nadal nie oplaca.

                    Jedyny duzy klopot to kradziez... ale kto ukradnie (I po co) starego Lexa czy wczensiej Previe???
                    • samspade Re: Ubezpiecznie opon 18.05.14, 10:27
                      Moze Ci sie nie oplacalo. Ale mowienie o oplacalnosci i samochodzie troche sie gryzie.
                      Na szczescie nie posluchalem rad z forum i ubezpieczylem samochod. Jedna szkoda sprawila ze sie oplacilo(doslownie) i placac ubezpieczenie za 12 latka przez kilka lat dorobilem sie znizek.
    • parigot Re: Spray do naprawy opon 17.05.14, 18:38
      Ja uzywam czesto do reparacji malych przebic itp. i wychodzi taniej i szybciej od naprawy. Na rozerwana opone niestety nie pomoze - tylko laweta albo zapas, jezeli juz mowimy o przygodach na autostradzie.
      • galtomone Re: Spray do naprawy opon 17.05.14, 19:14
        Jak do tego wystarcza, a to najczestsza usterka to mi pasuje. Jeszcze w zyciu nie miałem tak starej opony, żeby się rozpadla i nigdy tez jej nie rozcialem z boku.
        Bez przesady... jezdze w po uczeszczanych drogach...
        • do.ki Re: Spray do naprawy opon 18.05.14, 11:49
          Wszystko fajnie, ale MUSISZ mieć czujniki ciśnienia w kołach. Bez czujników nie zorientujesz się w porę, że powietrze schodzi i z małej dziurki robi się duża. I wtedy zestaw naprawczy już nie pomoże.
          • galtomone WHAT??? :-) 18.05.14, 21:54
            do.ki napisał:

            > Wszystko fajnie, ale MUSISZ mieć czujniki ciśnienia w kołach. Bez czujników nie
            > zorientujesz się w porę, że powietrze schodzi i z małej dziurki robi się duża.
            > I wtedy zestaw naprawczy już nie pomoże.

            Please!!!!!
            A teraz bez czujnikow jak się orientuje, ze mam gwoździa i cos jest nie halo???

            Przeciez jak tak zakleje kolo to nie poojade kolejnych 2000 km ze srednia 250 po autostradzie bez przystankow. Chodzi o to by dotoczyć się 40-50 do wulkanizatora. Po kilku km zawsze mogę stanac i sprawdzić czy trzyma i na ile, dopompować, itd...
            Toz PL to nie Shara. Na dalsze wyjazdy zaloze BOX na dach a cale kolo wrzuce do bagażnika. Ale teraz prywatnym autem krece się K-Ce/Bielsko/Opole/Krakow/Wroclaw - wszędzie cywilizacja.
            • do.ki Re: WHAT??? :-) 18.05.14, 23:02

              > Please!!!!!
              > A teraz bez czujnikow jak się orientuje, ze mam gwoździa i cos jest nie halo???

              OK, przepraszam. To ja jestem tępym przypadkiem i juz dwa razy zorientowałem sie za późno, ze mam gwoździa. Akurat jechałem autem, ktore na dystansie 100 metrów potrafiło tak pociąć felgą oponę, ze o naprawianiu nie było mowy.

              > Przeciez jak tak zakleje kolo to nie poojade kolejnych 2000 km ze srednia 250 p
              > o autostradzie bez przystankow. Chodzi o to by dotoczyć się 40-50 do wulkanizat
              > ora. Po kilku km zawsze mogę stanac i sprawdzić czy trzyma i na ile, dopompować
              > , itd...
              > Toz PL to nie Shara. Na dalsze wyjazdy zaloze BOX na dach a cale kolo wrzuce do
              > bagażnika. Ale teraz prywatnym autem krece się K-Ce/Bielsko/Opole/Krakow/Wroc
              > law - wszędzie cywilizacja.

              Nosz przecież tłumacze: wulkanizatora w nocy nie znajdziesz, wiec musisz zakleić tak, żeby dojechać do celu podróży i tam martwić sie ostateczna naprawa. Dojazd do nieczynnego warsztatu niczego nie załatwia. Nie dopompujesz, jeśli nie wiesz, ze juz trzeba. A do tego potrzebne są czujniki.
              • galtomone Re: WHAT??? :-) 19.05.14, 07:08
                do.ki napisał:

                >
                > > Please!!!!!
                > > A teraz bez czujnikow jak się orientuje, ze mam gwoździa i cos jest nie h
                > alo???
                >
                > OK, przepraszam. To ja jestem tępym przypadkiem i juz dwa razy zorientowałem si
                > e za późno, ze mam gwoździa. Akurat jechałem autem, ktore na dystansie 100 metr
                > ów potrafiło tak pociąć felgą oponę, ze o naprawianiu nie było mowy.

                Oczywescie to tez mozliwe, ale z powodu czujnikow w kolach nie ebde zmienial calego auta. Sorry. Bez tego da sie zyc.

                > Nosz przecież tłumacze: wulkanizatora w nocy nie znajdziesz, wiec musisz zaklei
                > ć tak, żeby dojechać do celu podróży i tam martwić sie ostateczna naprawa.

                ALe praktycznie w nocy nie jedze bo dziecko. Albo idzie od przedszkla albo ja nie chce miec placzu o 1:00 w nocy, wiec celuje w jazde w dzien I jak pisalem, daleko generalnie nie jezdzimy - jak gdzies dalej to samolot.

                Doja
                > zd do nieczynnego warsztatu niczego nie załatwia. Nie dopompujesz, jeśli nie wi
                > esz, ze juz trzeba. A do tego potrzebne są czujniki.

                Wybacz, ale nie kupie sobie Laguny II zamiast RX300 po to by miec te czujniki. Nie stac mnie na naprawy. Moze w innych autahc, na ktore tez mnie nie stac jest inaczej ale w LII te czujniki alarmowaly non stop, nawet jak sie nic nie dzialo.
        • parigot Re: Spray do naprawy opon 18.05.14, 23:08
          Na dzisiejsze opony cudow nie ma - albo latasz reparaturka albo wymieniasz na nowa - przy eksplozji na autostradzie nie ma zbyt wielu wyborow - albo zmieniasza na zapas (o ile jest) albo wzywasz pomoc. Niestety dzis nie ma tak naprawde wyboru. Podstawa to dobry assistance.



          • galtomone Eksplozja??? 19.05.14, 07:10
            parigot napisał:

            > Na dzisiejsze opony cudow nie ma - albo latasz reparaturka albo wymieniasz na n
            > owa

            No nie wiem... +/- 2000 - D. Frigo, pod koniec bieznika 2 gwodzie w dnwa dni - oba naprawione.

            Potem jeszcze ze dwa razy gwozdz sie trafil I zawsze opona byla naprawiana - bez problemu.

            > - przy eksplozji na autostradzie nie ma zbyt wielu wyborow - albo zmieniasz
            > a na zapas (o ile jest) albo wzywasz pomoc. Niestety dzis nie ma tak naprawde w
            > yboru. Podstawa to dobry assistance.

            Nie wiem na jakich oponach jezdzisz, ale albo sa za stare albo jezdzisz za szybko.
            >
            >
            >
    • galtomone Kupione 17.05.14, 18:47
      Bylem dzis w Norauto, dopytalem, doczytalem (po drodze bylem tez u wulkanizatora).
      Cudow nie ma - jak dziura wielka czy z boku to to nic nie da, ale takiej opony i tak się nie da naprawaic.
      Ten spray to nie pianka, tylko mleczko i podobno twardnieje jedynie w otworze (swoja droga nie wiem dlaczego reszta ma nie twardnieć). Oczywiście puszka całego kola nie dopompuje, ale sa dostępne naboje ze sprężonym powietrzem (dla leniwych) ja sobie dokupiłem pompke nozna bo do pilek i rowerow i tak się przyda.

      Pelne kolo lezy poki co w garażu - jak będę jechal gdzies dalej to wtedy wezme do auta + box na dach, bez którego i tak by się nie obylo.

      Dodatkowo to ubezpiecznie brzmi ciekawie i może będzie dopbrym dopełnieniem calosci.

      Skoro (podobno) teraz czesc nowych aut nie ma nawet dojazdu w zapasie tylko ten spray, a w PL do wulkanizatora (tam gdzie jezdze) wszędzie blisko, to się nie będę stresowal.
      • only_the_godfather Re: Kupione 17.05.14, 21:08
        Z tym zapasem w nowych autach to jest tak że w standardzie dają zestaw naprawczy a za koło zapasowe trzeba dopłacić.
        • nazimno Re: Kupione 17.05.14, 21:58
          Zrob kalkulacje porownawcza:

          doplata do kola - vs- wezwanie lawety na trasie.

          / nie wliczam ryzyka jazdy na spreparowanym
          pianka kole/
          • galtomone Re: Kupione 17.05.14, 22:10
            nazimno napisał:

            > Zrob kalkulacje porownawcza:
            >
            > doplata do kola - vs- wezwanie lawety na trasie.
            >
            > / nie wliczam ryzyka jazdy na spreparowanym
            > pianka kole/

            Już po zawdodach. Na dojazdowe bym się może zdecydowal, gdyby były dedykowane, ale nie ma. A ono i tak będzie sporo miejsca zabierać, bo srednica się nie zmieni.
            Spray powinien wystarczyc by dojechać do wulkanizatora a na dluzsze trasy i tak zabiorę pelen zapas (dluzsze trasy wakacyjne w jakies odludne miejsca).

            Wlasnie sprawdzam jak jest z tym ubezpieczeniem kol... bo to ciekawe.
            Cos tam pisze o wymianie kola i naprawie za darmo we wskazanym warsztacie. A co jeśli wymiana nie konieczna (mam spary) ale chciałbym naprawić za free...

            Generalnie zakładam, ze mam 8 praktycznie nowych opon w tym aucie, wiec szanse na "pane" sa minimalne.
            • nazimno Re: Kupione 18.05.14, 07:28
              Wrocilem wlasnie ze spaceru, na ktory wyprowadzil mnie pies. Czekam na kawke
              z ekspresu.

              Krotko:

              Gdybys musial zrobic oponie lewatywe ta substancja, to jesli jest to mozliwe,
              podnies samochod po stronie awarii,
              wykonaj injekcje, nastepnie obroc
              kolo kilkakrotnie raz w jednym raz
              w drugim kierunku, a dopiero potem
              powoli dopompuj pompka.

              Oczywiste jest fachowe zabezpieczenie drugiej
              strony przed ujechaniem, bo byc moze trzeba
              bedzie zwolnic hamulec reczny.

              Tak wiec nie jest to praktycznie wykonalne
              w trudniejszych warunkach, a dla pan,
              w ogole tego nie widze.
              • galtomone Re: Kupione 18.05.14, 08:44
                nazimno napisał:

                > Wrocilem wlasnie ze spaceru, na ktory wyprowadzil mnie pies. Czekam na kawke
                > z ekspresu.

                Ja zaczalem od kawy na na dlugi spacer pies, ja I gumowy jez piszczalka wychodzimy za 10 min. ;-)

                > Krotko:
                >
                > Gdybys musial zrobic oponie lewatywe ta substancja, to jesli jest to mozliwe,
                > podnies samochod po stronie awarii,
                > wykonaj injekcje, nastepnie obroc
                > kolo kilkakrotnie raz w jednym raz
                > w drugim kierunku, a dopiero potem
                > powoli dopompuj pompka.

                Tez mi dortadzono w sklpeiej rozporwadzic (krecac) mleczko w oponie.
                Uniesienie (nie bede przeciez w lesie) spoko. A jak sie nie da to kola I tak (nawet majac zapas) bym nie wymienil.

                Z kreceniem moze byc gorzej bo nie wiem jak duze opory sa przy przlozeniu na N w 4x4, ale moze da rade.
                Jak nie to moge wolno sie przetoczyc kilka m, po pompowaniu puszka I tak bedzie tam wiecej powietrza niz przed. Zreszta moge troche dopompowac, przejechac I dopompowac "na gotowo. Zalozenie ztreszta jest takie ze potem 40/50km/h jade do najblizszej wulkanizacji, a do tej z reguly az tak daleko nie jest w PL.
    • pies_w_studni Re: Spray do naprawy opon 18.05.14, 12:03
      W tych trzech przypadkach kiedy musialem zmieniac kolo po nocy i w deszczu, spray bylby o kant dup.y.
      • jeepwdyzlu te zabawy w łóżku a nie w samochodzie? 18.05.14, 15:32
        Dla mnie to brzmi bardzo seksualnie :-)


        podnies po stronie awarii,
        wykonaj injekcje, nastepnie obroc
        kolo kilkakrotnie raz w jednym raz
        w drugim kierunku, a dopiero potem
        powoli dopompuj pompka.

        Oczywiste jest fachowe zabezpieczenie drugiej
        strony przed ujechaniem, bo byc moze trzeba
        bedzie zwolnic hamulec reczny.


        :-)

        ciao
        jeep
        • nazimno Re: te zabawy w łóżku a nie w samochodzie? 19.05.14, 00:01
          Tak to mozna widziec jak sie jest na glodzie
          przynajmniej od dwoch tygodni...
      • galtomone Re: Spray do naprawy opon 18.05.14, 21:55
        Bo?

        Inna sprawa, ze ze swoim 5 latkiem po nocy praktycznie nie jezdze bo to potem zawsze kłopot domyc i polozyc spac (a jak już to przez miasto).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka