Dodaj do ulubionych

Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi.

19.10.14, 10:08
Poczytaj sobie o Polo: moto.onet.pl/testy-uzywane/volkswagen-polo-iv-nie-zaskakuje-a-moze-rozczarowac/xwd9g





















;
Obserwuj wątek
    • thea19 no cos Ty 19.10.14, 10:38
      w autach to psuje sie tylko dwumasa, turbo i dpf
    • schweppes1 Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki szajs 19.10.14, 15:05
      Za który po 10 latach trzeba zapłacić tyle, co za dwa Clio.
      • misiaczek1281 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 11:35
        co wy wiecie o Polo skoro nim nie jeździcie i zapewne nigdy nie jeździliście? wiecie tyle ile wyczytacie w necie:)
        Zatem powiem wam ile prawdy w tym jest:
        2 lata jazdy Polo IV i 22 tys.km i prócz oleju i filtrów wymieniałem tylko tłumik(140zł) , łącznik stabilizatora(50zł),żarówkę(10zł) i rozrząd. Zero awarii unieruchamiających auto. Zero poważnych napraw:)
        Części tanie jak woda:) Koszt tych wszystkich napraw to okolo 800 zł. 10 razy wiecej kosztue paliwo:)
        Więc jak mi ktoś mówi że Polo to awaryjne auto to pękam ze śmiechu:) hahahahahahahaa:)
        • gzesiolek Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 11:40
          A teraz odpowiedz sobie co Ty wiesz o:
          1) samochodach nowych z salonu,
          2) samochodach z dieslami,
          3) samochodach na "F",
          4) i wszystkich innych którymi nigdy w życiu nie jeździłeś, a z którymi inni jeździli i nie mieli żadnych wspomnianych przez Ciebie kłopotów... i nawet utraty wartości nie odczuli w przedstawiany przez Ciebie sposób...
          Niestety, nie wierze, abyś swoją logikę odniósł do argumentów innych...

          A wracając do Polo... to przepłacany przeciętniak i tylko (albo aż) tyle...
          • misiaczek1281 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 11:58
            kiepska prowokacja :) Napisałem o Polo bo go znam .... a wy piszecie o Polo choć znacie go pewnie tylko z internetowych artykułów więc to wy piszecie teorie a a praktykę:) pisze prawdę a że ona kogoś koli w oczka to już jego problem :)
            To prawda że Polo to przeciętniak - bo taki ma być prosty ale za to trwały i dobrze trzyma wartość...
            W 2 lata 11 letnie Polo straciło może 2-3 tys.zł a ile straciło nowe auto za 50 tys.zł w 2-3 lata? około 15-20 tys.zł czyli 8-10 razy więcej? Przesadzam? Nie....takie są proporcje....:)
            • schweppes1 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 13:14
              Ale w nowym samochodzie masz gwarancję, więcej miejsca, komfortu i udogodnień oraz przede wszystkim brak smrodu i wydzielin po poprzednim użytkowniku.
              • misiaczek1281 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 21:28
                schweppes1 napisał:

                > Ale w nowym samochodzie masz gwarancję, więcej miejsca, komfortu i udogodnień o
                > raz przede wszystkim brak smrodu i wydzielin po poprzednim użytkowniku.

                dlaczego zakładasz że poprzedni właściciel swoje wydzieliny wcierał w tapicerkę? Nie wszyscy tak robią :) Tapicerke się pierze i jest jak nowa i nic nie śmierdzi:) nasłuchałeś się bajek o wypierdzianych używkach i powtarzasz :) Lepiej powiedz co byś kupił za oszczędzone 20 tys.zł na utracie wartości nówki:)
                • schweppes1 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 21.10.14, 15:03
                  Najpierw ty powiedz, co byś kupił za zaoszczędzone 50% wartości Polo przy zakupie Clio.
            • gzesiolek Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 13:17
              Pytanie 1:
              Grande Punto kupisz o 3-4 lata młodsze niż Polo za tą samą cenę. I w kolejnych 2-3 latach nie stracisz na wartości więcej niż 1tys więcej niż na Polo. Auto jest proste, solidne, zwykle lepiej wyposażone (klima i elektryka zwykle większa niż w Polo o tej wartości) a części są jeszcze tańsze...
              Ty napiszesz bzdury, że Fiat, że padło, że nie to samo co "prestiżowy" VW... a ja cytując Ciebie zapytam:
              "Jeździłeś? Znasz? Czy kierujesz się stereotypami i tym co się na wsiach pod remizą mówi? Czy może przeczytałeś jakiś artykuł, czy ranking? A nie, na pewno nie czytałeś, bo byś nigdy Polo nie jeździł bo w tych artykułach i rankingach awaryjności Polo wypada słabiutko..."
              Ten sam argument co Twój, ale oczywiście ograniczenie nie pozwala Ci tego dostrzec...

              Pytanie 2:
              Dlaczego porównujesz utratę wartości auta za 10tys z autem za 50tys ?
              Już Ci kiedyś pisałem i nawet podawałem konkretne linki do aukcji/cen dla takiej sytuacji, że masz 60tys na kupno auta (tzn. masz 100tys, ale 40tys pozostawiasz sobie na inne przyjemnosci, bo przeciez frajerem nie jestes)...
              No i masz wybór kupić za te 60tys:
              1) nowy kompakt (np. Lancer w wyposazeniu Invite, prosty solidny samochod, ale wszystko co trzeba majacy, czy np. podstawowa wersja Civica)
              2) 3-4 letnie auto klasy sredniej, np. Mondeo (taniej - do 60tys kupisz maks wypas 3latka z pierwszej reki) czy Accord (drozej, za pewne auto ciezko sie bedzie zmiescic w 60tys za 4latka, lepiej juz wziasc 5latka, albo brac od handlarza)...
              3) 7-9 letnie auto klasy wyzszej, zwykle premium - siakis Lexus GS, BMW 5, Audi A6...

              No i teraz nastepuje chwila gdy olejemy luksusy, wyposazenie czy koszt serwisowania... a przejdziemy do oslawionej utraty wartosci... np. po 5 latach...
              Lancer/Civic przez 5 lat utraci wg cen otomoto biorac auta z pierwszej reki z polskiego salonu maks 50% czyli 30tys PLN
              Mondeo - ceny leca na leb na szyje z kazdym rocznikiem... Mondeo 9letnie kupujesz w tej chwili juz od 10tys... a polski salon z pierwszej reki od 15tys... ok była zmiana generacji... ale cóż to 7latek z pierwszej ręki jest do dostania za 30-35tys... czyli w 4 lata po zakupie traci 40-50% (mimo ze kupiony przeciez nie nowka w salonie ale jako 3latek uzywany)...
              Accord - ten potrafi trzymac cene, lepiej bym go wzial jako nowe auto, bo bys sie misiaczku zdziwil jak przy jednym modelu wala Ci sie wszystkie wyliczenia o utracie 50% wartosci w pierwsze nawet 5 lat po zakupie.... No ale udalo sie jakims cudem kupic pewnego 5latka z polskiego salonu za 60tys PLN... po kolejnych 5latach mamy juz Accordy dostepne za 30tys - wiem, znowu byla zmiana generacji... no ale jak ktos kupuje uzywanego 3latka i ma zamiar nim jezdzic dluzej niz 5lat to ma praktycznie pewnosc zmiany generacji...
              3) a to moze te oslawione marki traca mniej jak to misiaczek glosi...
              Lexus GS za 60tys znajdziesz rocznik 2006... hmmm... a po 5latach... zmiana generacji... i za rocznik 2001 płacisz w porywach do 25tys za pewne auto... czyli tez pudło...
              to moze BMW 5... za 60tys powinienes dostac 2007, jesli nie chcesz miec skladanego z 2... po 5 latach i zmianie generacji... pewny rocznik 2002 masz za ok 20-25tys...

              Z oczywistych względów odrzucam wszędzie "okazje"...

              Czyli jasno z powyższych danych wynika, że spadek wartości bardziej zależy od 1. wartości wyjściowej, 2. pochodzenia (handlarz, pierwsza ręka), 3. marki, 4. wieku (czy nowe czy nie nowe)...
              I cała analiza bardziej ma sens w kwestii oczekiwań i posiadanego budżetu, a nie pieprz...a o tym, że nastoletnie Polo mało traci na wartości (bo dziwne, żebyś musiał dopłacać, aby ktoś je od Ciebie wziął)... Po prostu procentowo traci zwyczajnie, a że warte niewiele więcej niż złom ;)


              • loyezoo Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 14:35
                Bosiuu ,ze tobie się chciało pisać taki elaborat dla klienta,który i tak ci napisze to samo od 1000 postów,bo...tak..On jest niereformowalny i nawet logiczne,matematyczne i wszystkie inne dowody tego świata nie przekonają go do czego innego,jak obsrane polo
                • gzesiolek Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 14:52
                  A mam prace w projekcie do zrobienia takie, ze nawet wolalem napisac elaborat do misiaczka niz sie za nie zabrac... ;)

                • misiaczek1281 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 21:42
                  loyezoo napisał:

                  > Bosiuu ,ze tobie się chciało pisać taki elaborat dla klienta,który i tak ci nap
                  > isze to samo od 1000 postów,bo...tak..On jest niereformowalny i nawet logiczne,
                  > matematyczne i wszystkie inne dowody tego świata nie przekonają go do czego inn
                  > ego,jak obsrane polo
                  >

                  jeśli nie masz argumentów to jak niby miałbyś mnie przekonać?:) nie jesteś w stanie....odrób lekcje i spakuj tornister na jutro do szkoły Jasiu:)
              • misiaczek1281 Re: Jakim trzeba być frajerem, żeby kupić taki sz 20.10.14, 21:39
                gzesiolek napisał:

                > Pytanie 1:
                > Grande Punto kupisz o 3-4 lata młodsze niż Polo za tą samą cenę. I w kolejnych
                > 2-3 latach nie stracisz na wartości więcej niż 1tys więcej niż na Polo. Auto je
                > st proste, solidne, zwykle lepiej wyposażone (klima i elektryka zwykle większa
                > niż w Polo o tej wartości) a części są jeszcze tańsze...
                > "Jeździłeś? Znasz? Czy kierujesz się stereotypami
                Nie jeździłem Punto, ale czytałem dziesiątki opinii użytkowników...części są tanie ale często psują się w nim denerwujące drobiazgi a Polo jest bardziej dopracowane w drobiazgach np. jakość wykończenia wnętrza.....to są inne auta,inna jakość i stąd niższa cena Punto...
                >
                > Pytanie 2:
                > Czyli jasno z powyższych danych wynika, że spadek wartości bardziej zależy od 1
                > . wartości wyjściowej, 2. pochodzenia (handlarz, pierwsza ręka), 3. marki, 4. w
                > ieku (czy nowe czy nie nowe)...
                > I cała analiza bardziej ma sens w kwestii oczekiwań i posiadanego budżetu, a ni
                > e pieprz...a o tym, że nastoletnie Polo mało traci na wartości (bo dziwne, żeby
                > ś musiał dopłacać, aby ktoś je od Ciebie wziął)... Po prostu procentowo traci z
                > wyczajnie, a że warte niewiele więcej niż złom ;)
                13 tys.zł to niewiele więcej niż złom? kpisz?:) Twoim zdaniem lepiej utopić w nówke 60 tys.zł i stracić 26 tys.zł czyli za utratę wartości możesz kupić dwa Polo w dobrym stanie po 13 tys.zł każde hehe:) Lepiej mieć dwa dobre auta niż żadnego:) hehe
    • 4slash Re: Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi 20.10.14, 18:09
      Felgi dedykowane dla misiaczka

      olx.pl/oferta/felgi-ronal-teddy-bear-4x100-14-sprzedam-lub-zamienie-CID5-ID6OkxL.html
      • qqbek Zalewasz. 20.10.14, 19:17
        To jakiś miś a nie MIŚ.
      • wsk175 Re: Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi 20.10.14, 19:19
        Misiek kupuje tylko aludekle, a i to używane. Nowe szybko tracą na wartości..........
        • misiaczek1281 Re: Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi 20.10.14, 22:00
          wsk175 napisał:

          > Misiek kupuje tylko aludekle, a i to używane. Nowe szybko tracą na wartości....
          > ......

          nie...ja kupuje kołpaki :) z daleka wyglądają jak alusy a szkoda kasy na alufelgi:)
          • qqbek Deklu. 20.10.14, 22:20
            misiaczek1281 napisał:

            > wsk175 napisał:
            >
            > > Misiek kupuje tylko aludekle, a i to używane. Nowe szybko tracą na wartoś
            > ci....
            > > ......
            >
            > nie...ja kupuje kołpaki :) z daleka wyglądają jak alusy a szkoda kasy na alu
            > felgi:)


            Deklu.
            "Aludekle" to kołpaki udające aluminiowe felgi.
            1:0 dla wsk175... deklu :)
          • schweppes1 Re: Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi 21.10.14, 15:19
            Szczyt pozerstwo-dziadostwa.
            • qqbek Re: Wiadomość dla Polofila, wiadomo o kogo chodzi 21.10.14, 15:29
              schweppes1 napisał:

              > Szczyt pozerstwo-dziadostwa.

              Nie, to stadium "o jedno oczko poniżej szczytu".
              Szczytem byłoby kupić dekle i przytwierdzić je jeszcze plastykowymi opaskami zaciskowymi (trytrytkami) do felg. Obowiązkowo minimum dwie na jedno koło :)

              A co do jazdy na "stalówkach" - od rana dzisiejszego dnia Opla mam właśnie na "stalówkach"... ale kołpaków nie mam i nie miałem (Ostatnie jakie miałem, miałem do BMW do stalówek - oryginalne BMW... zajumali po jednym sezonie, a więc już dawno temu, nawet za bardzo ich nie żałowałem. Stalówki mi zarudziały od solonego śniegu, to wystawiłem w ubiegłym roku złomiarzom przed bramę wjazdową (mało się nie pobili) i kupiłem w końcu ładne alusy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka