Dodaj do ulubionych

Zainwestujcie w battery tester

02.10.15, 22:37
Zamiast zwyklego miernika uniwesalnego, koszt 2-3 razy wyzszy ale szybko sie zwroci.
Mialem na akumulatorze 12,65 Volt zmierzone starym miernikiem uniwersalnym, swiatla dzialaly tylko rozrusznik nie krecil. Z kabli startowych tez nie krecil. Juz mialem wymienic rozrusznik ale najpierw zanabylem ow tester i co sie okazalo? Roczny akumulator zamiast 1000 A zimnego rozruchu mial 450. Nowy akumulator dostalem na gwarancji i wszystko gra jak trzeba. Tester ktory kupilem jest Solar battery tester, Solar to firma, nie napedzany Sloncem, znajdzcie sobie na google/allegro, to nie spam gdyby uzytkownik xxgvz czy cos takiego mial watpliwosci:)
Obserwuj wątek
    • qqbek Z ciekawości. 02.10.15, 23:54
      Co ma 1000A prądu rozruchowego?
      Bo na mój gust tylko do ciężarówek takie są spotykane.
      Moje "maleństwo" ma 90Ah pojemności i 750 czy 800A prądu rozruchowego... a to już "waga ciężka" wśród osobówek (i nie kupię testera, bo dopiero wymieniłem akumulator:)
      • waga170 Re: Z ciekawości. 03.10.15, 02:05
        Boszowski akumulator "rozmiar 49" jest uzywany przez cala game osobowek, od beczki 200D do serii 6 BMW benzyna, seria 7 nie wiem.
        • do.ki Re: Z ciekawości. 03.10.15, 06:56
          Ja też z ciekawości: jaka jest stopa zwrotu tej "inwestycji" i jak to działa, że ten "koszt się zwróci"?
          Okresowe mierzenie prądu, jaki jest w stanie dać akumulator traktuję w kategoriach niegroźnego natręctwa.
          • waga170 A penny saved is a penny earned 03.10.15, 07:53
            Ty i ten ktory sobie nie kupi testera (Galtomone) w koncu go sobie kupicie. Tylko najpierw kupicie grubsze kable rozruchowe, potem wymienicie rozrusznik, potem stacyjke, potem jeszcze cos a tam, w koncu bedziecie podejrzewac akumulator ale Pan w sklepie powie Wam ze jest dobry bo pokazuje 12,5 V i jak juz wydacie ostatni grosz na wrozke to Wam sie przypomni moj post ze trzeba bylo kupic tester. Nim sie nic nie mierzy "okresowo" tylko uzywa raz na pare lat wtedy kiedy silnik nie zapala, zeby wydac podparty "naukowo" werdykt czy to kaput akumulatora czy cos innego (jak na przyklad slaba masa).
            • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 08:27
              Od 20 lat mam te same grube kable, z rozrusznikiem problemów nie miałem nigdy w żadnym aucie ( poza maluchem 100 lat temu), jak słabo zaczyna kręcić jak sie robi zimniej to wymieniam akumulator. I już. Nota bene akumulatory wytrzymują mi jakos długo. W subaru mam z tego co pamietam 8 letni i kręci jak durny. Jak przestanie tej zimy to sie zdziwię :)
              • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 08:41
                > Nota bene akumulatory wytrzymują mi
                > jakos długo. W subaru mam z tego co pamietam 8 letni i kręci jak durny

                Gratuluje. A co zrobisz jak roczny akumulator przestanie krecic? Od razu go wymienisz czy zaczniesz kombinowac bo to na pewno cos innego bo akumulator jest przeciez nowy. Ja tylko doradzam zeby zamiast multimetru uzyc troche drozszego przyrzadu testujacego stan "wewnetrzny" akumulatora a nie tylko napiecie na klemach.
                • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 09:15
                  Zrobię dokładnie to samo jak w sytuacji kiedy w drewnianym kościele spadnie mi na łeb cegła. Stwierdzę ze ktoś na gorze mnie nie lubi :)
                  Prawdopodobieństwo obu zdarzeń jest podobne :)

                  Ps multimetru tez nie mam. Ani niczego sprawdzającego stan aku. Nie będę sie przygotowywać na zdarzenie o tak nikłym prawdopodobieństwie zaistnienia. To bez sensu.
                  • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 09:50
                    > Nie będę sie przygotowywać na zdarzenie o tak nikłym prawdopodobieństwie zaistnienia.

                    Ale kable rozruchowe jednak masz! A pasy zapinasz? Aaa, zapomnialem, Ty motocyklista czyli ryzykant :)
                    • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 09:59
                      Kable mam od 20 lat, kupiłem jak jeździłem mercedesem ze starym dieslem :)
                      A pasy zapinam bo pika jak nie zapne :)
                      No naprawdę nie widzę sensu w przygotowywanie sie na wszelki wypadek na tak rzadkie zdarzenia
                      • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 10:04
                        > Kable mam od 20 lat, kupiłem jak jeździłem mercedesem ze starym dieslem :)

                        Z ciekawosci, tymi kablami kiedys pozyczales prad od samochodu z mniejszym akumulatorem i diesel odpalil, czy musial to byc tez jakis duzy akumulator?
                        • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:14
                          20 lat temu ! Pamięć mam dobra ale krótka
                          Jak był mróz to sie ganiało po sąsiadach i pożyczalo od tych co mieli benzynę i udało sie im odpalić
                          To był diesel z komora wstępna który grzał świece prźez 15-20 s. Przy -25 każdy akumulator siadal
                      • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 10:40
                        > A pasy zapinam bo pika jak nie zapne :)

                        Taksówkarz, który nas woził po Santorini, "zainwestował" w klamry do pasów, które wpiął na stałe, żeby nie pikało, gdy się jeździ bez pasów. To jako tip ci podrzucę. :-)))
                        • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:18
                          U nas złotowy zapinają za plecami, tez działa :)
                          A od tego pikania ja już mam jak pies Pawłowa, wsiadam i jednym płynnym ruchem łapie za pas, nogę na hamulec, prowadząc pas wciskam ta sama ręka "start" i zapinam pas. Silnik już pracuje a ja wciąż ta ręka na D i jazda. Totalny automatyzm
                • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 10:37
                  Jak roczny akumulator przestanie kręcić, to pojadę do dealera, u którego rok temu kupiłem samochód i akumulator zostanie wymieniony, z przeprosinami, że musiałem się fatygować.

                  Co do reszty, to Kolega @trypel wyczerpał temat. U mnie jest to samo. Raz padł akumulator w aucie mojej żony, to poszedłem do sklepu, kupiłem nowy i go założyłem i tyle w temacie.

                  A tak poza tym to nieprawda, że zaoszczędzić to to samo co zarobić. Robiłem i jedno, i drugie. Kolosalna różnica.
                  • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:16
                    > Jak roczny akumulator przestanie kręcić, to pojadę do dealera, u którego rok te
                    > mu kupiłem samochód i akumulator zostanie wymieniony, z przeprosinami, że musia
                    > łem się fatygować.

                    Pojedziesz rowerem?

                    Moj samochod ma wiecej lat niz Ty, wiec jak roczny akumulator przestal krecic to byl na koncu listy podejrzanych a rozrusznik na poczatku. Poza tym dealerow tej marki juz nie ma.
                    • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:19
                      Ile razy padl Ci roczny akumulator?
                      • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:38
                        Roczny padl mi raz. Jeden pochodzil cos z osiem lat a przecietna wypada okolo pieciu lat.
                        Ten roczny co padl mial trzyletnia gwarancje. Panowie dalej nie rozumiecie ze wolanie lawety i jazda do sklepu z akumulatorami albo dealera jak samochod jest na gwarancji, wymaga ustalenia ze to padl akumulator. Do tego od niedawna sluzy mi TESTER a Wy sobie robcie co chcecie.
                        • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:48
                          To rozumiem ze każdy ma jakieś nerwice natręctw (ja tez), i trzeba z tym jakos żyć. Ale pozwol każdemu znaleźć sobie swoją. Nie każdy musi sie chronić przed awaria akumulatora po roku od zakupu :)
                          • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 12:11
                            Chyba masz racje ze mam nerwice. Ostatnio mysle o kupieniu swojej lawety zeby sie nie prosic:)
                            • trypel Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 12:25
                              No widzisz.
                              Pomysl ze ja leje militeca do każdego silnika i wierze że to pomaga :)
                              I muszę z tym żyć.
                        • qqbek Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 13:19
                          Mam miernik uniwersalny, 'dziękuję, postoję'. Akumulator wymieniam gdy poprosi o to (to jest gdy słychać już, że ma problemy ze żwawym zakręceniem rozrusznikiem w zimie).
                          Po co wydawać pieniądze na coś, co z powodzeniem zastąpić można multimetrem?
                          • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 13:40
                            A po co nawet multimetr, przy odrobinie wprawy stan akumulatora mozna okreslic przy pomocy dwoch kawalkow drutu dotykajac nimi do jezyka.
                            • qqbek Re: A penny saved is a penny earned 04.10.15, 23:31
                              waga170 napisała:

                              > A po co nawet multimetr, przy odrobinie wprawy stan akumulatora mozna okreslic
                              > przy pomocy dwoch kawalkow drutu dotykajac nimi do jezyka.

                              No tak, napięcie bez obciążenia i pod obciążeniem też tak sprawdzisz :P
                              Miłego sprawdzania:P
                              I niech ci stara ozorkową zrobi z tego, co zostanie z ozora, tak na pocieszenie:P
                              • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 05.10.15, 00:10
                                Skad to wiesz, czyzbys moja rade potraktowal powaznie i wyprobowal? Pzepraszam w takim razie.
                                • qqbek Re: A penny saved is a penny earned 05.10.15, 08:43
                                  Ależ oczywiście, że niepoważnych ludzi traktuję poważnie ;)
                    • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:24
                      waga170 napisała:

                      > Pojedziesz rowerem?

                      Kable rozruchowe mam. Chociaż jak się zastanowić, to musiałbym jeszcze pochodzić po sąsiadach, bo "swoimi" (tzn moim i żony) samochodami tego nie rozwiążę.

                      > Moj samochod ma wiecej lat niz Ty, wiec jak roczny akumulator przestal krecic t
                      > o byl na koncu listy podejrzanych a rozrusznik na poczatku. Poza tym dealerow t
                      > ej marki juz nie ma.

                      Stare rupiecie to twój wybór.
                    • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:28
                      waga170 napisała:

                      > Pojedziesz rowerem?

                      Tak trudno zadzwonić po lawetę?
                      • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 11:57
                        > Tak trudno zadzwonić po lawetę?

                        No dobra, zadzwonie po lawete i gdzie mam nia pojechac? Na zlomowisko? Do sklepu z akumulatorami jezeli akumulator w moim samochodzie to czesc najnowsza? Czy moze do Twojego dealera? Juz wiem, do Nazimnego z jego obcegami.
                        • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 12:22
                          Do dealera, gdzieżby indziej?

                          Nawet roczny akumulator nie pada nagle. Najpierw jakby trudniej kręci i w końcu nie pali wcale. Zwarcie celi ustalę zwykłym miernikiem, niepotrzebny tester. Padnięty akumulator też ustalę miernikiem, po prostu obciążając akumulator podczas pomiaru napięcia, jak to już napisano.
                          No i nadal pozostaje ustalenie przyczyny padnięcia akumulatora, a do tego potrzebny jest warsztat. Jeśli zaś rozrusznik nie kręci, a akumulator "wygląda na sprawny", to też potrzebny jest warsztat. Czyli laweta.
                          • waga170 Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 13:43
                            > Jeśli zaś rozrusznik nie kręci, a akumulator "wygląda na sprawny", to też potrzebny jest warsztat. Czyli laweta.

                            Nie, do tego potrzebny jest tester, ktory ustali czy jest sprawny czy tylko wyglada na sprawny.
                            • do.ki Re: A penny saved is a penny earned 04.10.15, 00:18
                              > Nie, do tego potrzebny jest tester, ktory ustali czy jest sprawny czy tylko wyglada na
                              > sprawny.

                              I ten tester znajduje się w warsztacie. Do którego teraz pojedziemy lawetą. I tak będzie taniej niż kupować ustrojstwo, z którego pewnie nigdy nie skorzystam.

                              Bo prawdopodobieństwo, że akumulator padnie zanim sprzedam auto, jest małe.
                        • nazimno Re: A penny saved is a penny earned 03.10.15, 14:04
                          Uwazaj, zebys sobie tymi cegami ... krzywdy nie
                          zrobil.
      • waga170 Ampery 03.10.15, 02:21
        Moj akumulator ma 1000 CA (Cranking Amperes) i 850 CCA (Cold Cranking Amperes).
        Ten 1000 wpisujesz do testera a zdaje sie ze na 850 trzeba poczekac do zimy albo pojechac na Alaske.
    • nazimno Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 08:20
      Te wszystkie "testery " mozna sobie wsadzic w ...

      Pomiar pradu rozruchu rzeczywistego cyklu
      rozruchu instalacji w samochodzie mozliwy jest tylko przy uzyciu
      miernika cegowego, a nie zlomowatych
      gadzetow.

      Koniec argumentacji.
      • waga170 Re: Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 08:24
        A ty zboczencu jak zwykle o dupie.
        • nazimno Re: Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 08:49
          To twoja gow..a sugestia.
          Reklamujesz jakies gow... ne wyroby z Chin,
          wiec i sugestie masz z tej samej okolicy.


          • waga170 Re: Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 09:03
            A ty polecasz miernik AC do akumulatora. Cymbalku, to nie jest tak ze Heniek kreci a Mietek mierzy natezenie tym nie-chinskim miernikiem cegowym. Akumulator sobie stoi na stole (albo dalej jest w samochodzie) a tester mowi do czego ten akumulator jest jeszcze zdolny a nie ile amperow plynie przez nieruchomy rozrusznik w czasie nieudanego rozruchu. Pisz na temat.
            • nazimno Re: Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 10:24
              Sam jestes cymbal.
              Podalem AC i DC bo mierniki te sa uniwersalne.
              Powolniaku.
            • nazimno Re: Miernik cegowy AC, DC 03.10.15, 10:29
              Tylko ostatni baran nie wie, ze mierniki sa uniwersalne.

              A co robi tam DC powolniaku?
    • 4slash Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 10:02
      W nowych samochodach z rozbudowaną elektronika stan akumulatora ma pierwszorzędne znaczenie. Np. z ASO BMW pierwszą czynnością serwisową jest podpięcie akumulatora do testera, który sprawdza stan i doładowuje akumulator. Ostatnią czynnością jest odpięcie testera.
      Osobiście posiadam multimetr z Castoramy i prostownik z Lidla ale to głównie z myślą o jednośladzie.
      Mam też mały miernik wielofunkcyjny (pomiar napięcia, obrotów, kąta wyprzedzenia zapłonu) z lat 80-tych ze wskazówką ale niestety się zepsuł.
      www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/ms-4_3_9461.jpg
      • waga170 Szacun 03.10.15, 10:11
        Widze ze tacy jak my co maja swoje narzedzia i bawia sie w majstrowanie przy samochodach, to na tym forum mniejszosc. Reszta to doktorzy z hobby ekonomia i matematycy ze specjalizacja rachunek prawdopodobienstwa:)
        • nazimno Re: Szacun 03.10.15, 10:33
          Kwalifikacje "pana Wladzia" to powod do "chwaly",
          buhaha.

          Stad tylu geniuszy "rzemiosla"...

        • do.ki Re: Szacun 03.10.15, 10:38
          W moich samochodach nie ma już miejsca na majstrowanie. MOgę sobie co najwyżej koła dopompować, ale i o tym wyczynie muszę poinformować pokładową elektronikę.
      • qqbek Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 14:20
        No to ja mam full-wypas, bo multimetr z 'oszołoma' i prostownik z Tesco (bo po nocy jeździłem kupować, jak poprzedni, radziecki jeszcze, odmówił posłuszeństwa).
        Multimetr jest teraz tak tani, że najdroższy jego element to bateria 9V. Po co kombinować z jakimiś testerami, jak multimetr nie dość, że jest wystarczający, to jeszcze przydaje się w wielu innych zastosowaniach w domu i garażu.
        • 4slash Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 17:03
          Masz rację.
          Multimetr w Casto 17,70 zł w kpl. z baterią, sama bateria 9 V cena 14,99 zł.
          • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 19:13
            Znam goscia ktory poszedl po baterie do zegarka, byly tylko w paczkach po dwie, wiec kupil
            TANIEJ zegarek z bateria.
    • liczbynieklamia Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 10:48
      Po pierwsze, jak mówi stare porzekadło, żeby się napić piwa nie trzeba kupować browaru. Z takiego testera pozwolą ci skorzystać za darmo w każdym sklepie z akumulatorami, na dodatek będzie to sprzęt znacznie wyższej klasy.

      Po drugie, przy pomocy zwykłego multimetru za 10zł też możesz z dużym prawdopodobieństwem ocenić zweryfikować stan akumulatora. Wystarczy sprawdzić napięcie nie tylko bez obciążenia, ale też z obciążeniem małym (postojówki), średnim (np. światła mijania i ogrzewanie tylnej szyby) i dużym (rozrusznik).

      Po trzecie, trudno mówić o opłacalności przy zakupach sprzętu do własnych napraw. Narzędzia i osprzęt potrzebne do skutecznej i efektywnej naprawy samochodu kosztują majątek. Jasne, rozumiem że naprawianie własnego samochodu można traktować jako hobby, ale hobby i opłacalność to dwa różne bieguny.
      • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 14:21
        No to szpecu powiedz mi czy to jest dobry akumulator:

        Bez obciazenia 12,6
        z postojowymi 12,55
        ze swiatlami mijania i ogrzewaniem szyby 12,3
        z tym wszystkim plus rozrusznik 9,5 Volt.
        • tiges_wiz Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 17:15
          ja bym już go wymienił. Powinno być ponad 10V.
        • liczbynieklamia Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 17:42
          Poniżej 10 woltów pod pełnym obciążeniem oznacza, że akumulator jest albo za mały, albo to się kończy. 9 woltów to już trup.
    • tiges_wiz Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 17:13
      bo przy takim pomiarze się nie mierzy napięcia bez obciążenia, ale jego spadek pod obciążeniem
      • qqbek Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 21:46
        tiges_wiz napisał:

        > bo przy takim pomiarze się nie mierzy napięcia bez obciążenia, ale jego spadek
        > pod obciążeniem

        No i?
        Końcówki miernika w klemy, miernik na szybę i "kręcimy" rozrusznikiem.
        Da się zrobić nawet w E53 (choć tam akumulator jest z tyłu), przyłączając całość do wyprowadzenia "plusa" z przodu i masy.
        • nazimno Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 22:01
          Nawet najlepszy kabel /przekroj/ i jego koncowe zaciski -
          wykazuja rezystancje.

          To, gdzie sie mierzy napiecie, nie jest bez znaczenia.

          Nie mozna tego ignorowac.
          Wiec te pomiary sa dla rozumnych.



          • qqbek Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 22:31
            A alternator mam z tyłu, tam gdzie akumulator, czy z przodu, tam gdzie mierzę? Bo akumulator ma mieć odpowiednie osiągi tam, gdzie ja ich potrzebuję, a nie tam, gdzie go inżynier wsadził (FYI- spora część BMW ma akumulatory z tyłu).
            • nazimno Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 22:44
              To nie zmienia tego, co napisalem.
              Wnioski sa istotne.
              I znajomosc Prawa Ohma.
        • tiges_wiz Re: Zainwestujcie w battery tester 03.10.15, 22:21
          No i wystarczy ;) a tak naprawdę nawet miernik uniwersalny nie jest potrzebny.
          Ja wiem, że coś się dzieje z aku jak kontrolki zaczynają przy rozruchu przygasać ;)
      • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 00:04
        > bo przy takim pomiarze się nie mierzy napięcia bez obciążenia, ale jego spadek
        > pod obciążeniem

        To oznacza ze ja kiedys wyrzucilem dobry, ba, doskonaly akumulator. Obojetnie co do niego podlaczylem, nie pokazywal zadnego spadku napiecia.
        • tiges_wiz Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 00:34
          Chyba jesteś na tyle inteligentny, aby wiedzieć że brak reakcji to też niedobrze?
          • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 01:09
            A Ty chyba jestes na tyle inteligentny zeby wiedzie ze spadek napiecia pd obciazeniem to jest roznica miedzy napieciem pod obciazeniem i napiecim bez obciazenia, mierzy sie obydwa.
            I wlasnie to robi moj nieszczesny tester tylko ze on to robi dokladnie a nie na oko. Taki sam spadek w akumulatorze "duzym" i "malym" nie oznacza ze oba sa dobre albo niedobre, dlatego do testera wpuszcza sie dwie dane, typ akumulatora i jego nominalny prad rozruchowy.
            Obserwujcie sobie kontrolki w czasie rozruchu.
        • liczbynieklamia Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 12:31
          > Obojetnie co do niego podlaczylem, nie pokazywal zadnego spadku napiecia.
          Masz szansę na Nobla z fizyki za obalenie prawa Ohma, albo tytuł forumowego bajkopisarza tygodnia.
          • trypel Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 12:51
            Weź pod uwagę ze jak coś pokazuje ZERO to spadku napięcia nie bedzie :)
            • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 16:29
              Widze ze glowka pracuje!

              Chyba pojde na forum Kuchnia i zaloze watek "Kupilem otwieracz do piwa, polecam".
              Dostane pewnie odpowiedzi:
              Na cholere mi toto jak ja nie pije piwa
              Ja otwieram piwo drugim piwem
              Ja otwieram piwo zapalniczka
              Na cholere mi toto, ja otwieram piwo przedniemy zembamy.
              • trypel Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 17:10
                Bardziej by pasowało - kupiłem Gilotynkę do cygar bo w 1978 raz paliłem cygaro ii moze w 2034 znów sie przydarzy - polecam ;P
                Ale to nie na forum Kuchnia,
                Moze na e-Mama?
                :D
                • fuiio Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 17:37
                  Mam takie urządzonko..mac tools BT8300. Pozwala stwierdzić jaką wydolność ma bateria, wykrywa wadliwą cele problem w samochodzie z ładowaniem. 150 zł które wydałem na to ustrojstwo (razem z wysyłką z USA) zwróciło się przy zakupie pierwszego akumulatora do diesla w składnicy złomu. Mianowicie ze sterty złomowanych akumulatorów wybrałem sztukę dającą większy amperaż niż przewiduje producent..bateria za 80 zł służyła w dieslu przez 3 lata została sprzedana z samochodem. Za identyczną w sklepie trzeba było wtedy wydać ponad 4 stówy..Później urządzonko wiele razy się przydawało do diagnozowania innych akumulatorów instalacji nie tylko w moich autach..generalnie taki tester jeśli porządny to dobra rzecz
                • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 19:56
                  Majac gilotynke do cygar mozesz sobie dorobic swiadczac uslugi pewnej grupie etnicznej. Dokladnie meskim jej przedstawicielom, bodajze w siodmym dniu zycia.
                  Ale na jakim forum to oglaszac, Religia czy Zdrowie?
                  • wtop.ek Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 20:56
                    ośmieszyłeś się już powyżej, nie dokładaj obciachu w remacie anatomii i obrzezania :)))
                    • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 22:08
                      Rzeczywiscie pomysl dzialalnosci gospodarczej niefortunny. Wyobrazasz sobie ogloszenie
                      "Rzezanie przez Trypla"?
                      • wtop.ek Re: Zainwestujcie w battery tester 04.10.15, 22:19
                        nie zrozumiałeś, ale jakoś mnie to nie dziwi :)))
        • tbernard Re: Zainwestujcie w battery tester 05.10.15, 17:43
          waga170 napisała:

          > > bo przy takim pomiarze się nie mierzy napięcia bez obciążenia, ale jego s
          > padek
          > > pod obciążeniem
          >
          > To oznacza ze ja kiedys wyrzucilem dobry, ba, doskonaly akumulator. Obojetnie c
          > o do niego podlaczylem, nie pokazywal zadnego spadku napiecia.

          Ja bym przed wyrzuceniem spróbował naładować go prostownikiem.
          • waga170 Re: Zainwestujcie w battery tester 05.10.15, 19:08
            > Ja bym przed wyrzuceniem spróbował naładować go prostownikiem.

            No nie, zainwestowales w prostownik? Jaka jest stopa zwrotu?
            Bo wiesz, my to dzwonimy po lawete, zawozimy samochod do warsztatu a oni tam maja prostownik:)
            • do.ki oczywiście! 05.10.15, 19:20
              > Bo wiesz, my to dzwonimy po lawete, zawozimy samochod do warsztatu a oni tam ma
              > ja prostownik:)

              No pewnie. Prostownik, jeśli go masz, pozwoli odratować akumulator na tyle, by móc pojechać do sklepu po nowy.

              Natomiast mam zasilacz do ładowania kroplowego (trickle charger), który podłączam do akumulatora w motocyklu, gdy prognoza pogody lub inne okoliczności są takie, że raczej przez więcej niż miesiąc motocykl będzie stał w garażu.
              • waga170 Re: oczywiście! 05.10.15, 20:07
                Czyli, chociaz o tym nie wiesz, zainwestowales w battery tester:) On jest wbudowany w ten zasilacz kroplowy, ktory dzieki temu wie kiedy zaczynac i kiedy przestawac ladowac.
    • fuiio Re: Zainwestujcie w battery tester 05.10.15, 09:08
      No i główni dyskutanci okazało się, że są stworzeni do wyższych celów. Kto by się tam przejmował bateryjką skoro można podyskutować o przewagach fiatów i renówek trupów wartych za miedzą równaowartość 2/3 dniówek magazyniera czy innego pomywacza..
      • trypel Re: Zainwestujcie w battery tester 05.10.15, 09:14
        a kto by sie bateryjką przejmował skoro można ją wyszarpać na złomowisku za 80 zeta,
        każdy pomywacz by sie ucieszył że w ten sposób zaoszczędzi 1/3 dniówki
        • fuiio Re: Zainwestujcie w battery tester 05.10.15, 16:28
          Celna uwaga..skoro bateryjki ze złomu i fury w cenie złomu to czemu obrażać się akurat na bateryjki i autodiagnostykę a nie 8/10letnie shitcary też ze złomu..jest to rzeźba przeca w tym samym tworzywie..
    • robertadam1 Re: Zainwestujcie w battery tester 08.10.15, 11:17
      Całkiem oryginalna reklama :)
      Sz.P. widzę na Allegro oferuje ten właśnie "battery tester" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka