Dodaj do ulubionych

HARCERSTWO

03.05.05, 14:40
Wiem ze moze to nie jest odpowiedznie miejsce na ten watek ale mimo to spróbuje...
Co sadzicie o harcerstwie? Jaki jest wasz stosunek do tej organizacji?
Mieliscie z ZHPem jakis kontakt? Bardzo mnie to ciekawi jak harcerze
postrzegani sa teraz...

Pozdrwiam!!
Harcerka (-:
Obserwuj wątek
    • Gość: kali Re: HARCERSTWO IP: *.ztpnet.pl 03.05.05, 15:19
      Nalezalem przez kilka lat do ZHP. Super ludzie, super atmosfera, super wyjazdy,
      nauczyc sie mozna wiele. Generalnie bardzo fajna sprawa.
    • Gość: kali Re: HARCERSTWO IP: *.ztpnet.pl 03.05.05, 15:21
      No i apel maly do rodzicow: posylajcie swoje pociechy na zbiorki harcerskie, nie
      zaszkodzi, a z pewnoscia skorzystaja na tym. :)
    • Gość: Migota Re: HARCERSTWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 20:13
      Zgadzam się z przedmówcą. Jestem nadal harcerką, super sprawa nauka i zabawa w jednym. Super wyjazdy, super ludzie. Też polecam rodzicom alby posyłali swoje dzieci do harcerstwa, najlepiej już od podstawówki (zuchy).
      • lechanka Re: HARCERSTWO 03.05.05, 23:06
        mam dwoje dzieci i na pewno nie posle ich na obozy harcerskie po tym, jak bylam
        ostatnio i widzialam jak pija harcerze w Bieszczadach.Przypadek wcale nie
        incydentalny, bo potem w miescie mym rodzinnym bylam swiadkiem
        prygotowan"harcerzy"zakupujacych alkohol po zbiorce harcerskiej(mundurki w
        reklamowce)wodeczke kupili starsi koledzy
        • Gość: jołjoł Ty to masz 100% racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:11
          ja mojego tez do harcerstwa nie puszczę! Żeby mi w alkoholizm dziecko wpadło..?!

          do szkoły nie wypuszczam, bo narkotyki.

          tv nie ogląda, bo przemoc.

          trzymam je w komórce za domem, na łańcuchu ..

          są to optymalne warunki do wychowania dziecka
        • Gość: kali Re: HARCERSTWO IP: *.ztpnet.pl 04.05.05, 17:53
          No, bo na wyjazdach organizowanych przez inne instytucje nie ma alkoholu. Tylko
          harcerze sa zli i pija.
          Bylem na kilku obozach i na zadnym nie widzialem harcerza z alkoholem. A
          Bieszczady to cudowna rzecz. :)
    • Gość: Femina18 Re: HARCERSTWO IP: *.smstv.pl 03.05.05, 23:09
      byłam raz na spotkaniu harcerzy:druch nas obamacywał po tyłkach!zapowiadała
      dobre picie na wyjezdzie!takie rzeczy wycodza do lat 10 a wyzej juz nie powinno
      sie dzieci puszcac.harcerze to male wojsko tylko mniej brutalne!chccie uczyc
      dziweci wojny zamiast pokoju?
      • ciekawa_bardzo Re: HARCERSTWO 04.05.05, 08:21
        Szkoda ze trafilas akurat na taka zbiórke!!!. Własnie przez takie zachowania ,za
        przeprodzeniem debili a nie harcerzy, ludzie potem układają sobie swoje bajki o
        tej organizacji.
        Jednak na prawde warto zarazic harcerstwem swoje pociechy, to przyda im sie w
        przyszlym życiu, nie dosc ze uczy zaradnosci i wyrabia charakter to jeste to po
        prostu swietna zabawa do której nikt nikogo nie zmusza.
    • Gość: Femina18 Re: HARCERSTWO IP: *.smstv.pl 04.05.05, 18:53
      harcerstwo to mnale wojsko tylko mniej brutalne-dzieci powinno sie wychowywac w
      atmosferze pokoju,a jesli jzu powinny miec jakies...przeslanie...jakie
      spriorytety.ja popieram aikido:)
    • Gość: Młoda_19 Re: HARCERSTWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 18:58
      Też kiedyś byłam harcerką, jakieś 6 lat temu!! Dla mnie harcerstwo kiedyś, to
      była wspaniała rzecz. Poznałam wielu wspaniałych ludzi.
      Ale teraz to wszystko się zmieniło, znam kilku harcerzy, nie mówie, że są to
      ludzie, których nie warto poznać, ale to co zobaczyłam na wycieczce i obozie
      (pojechałam tam jako znajoma jednego z harcerzy), odszły ode mnie moje
      wspomnienia z dzieciństwa!! O wspólnym śpiewaniu, zabawach w lesie - to było
      samo picie wódki albo tanich win, w zależności od płci!!
      Nie czuje się dorosła, bo mam dopiero 19 lat, nie chciałabym nikogo pouczać,
      ale jak dzieciaki 10-letnie już sięgają po takie alkohole, to co z nimi będzie
      w przyszłości!
      Może to tylko w niektórych szczepach tak jest lub drużynach, ale przez ten
      wyjazd zmieniłam zdanie o ZHP - to nie jest to samo co kiedyś!!

    • Gość: .................| byłam w ZHR do końca podstawówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 21:41
      spoko. sporo się nauczyłam: dyscypliny, samodzielności, wytrzymałości. nikt nie pił i nie palił (przynajmniej przy nas). fajna przygoda.
      • Gość: MPDorota Re: byłam w ZHR do końca podstawówki IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 05.05.05, 13:45
        Dziwne.... Bo w ZHR-ze najwiecej drinkuja. Moze ciebie nie dopuszczali do
        tajemnic?
        • Gość: Rychu W ZHR najwiecej łoją! IP: *.spray.net.pl 05.05.05, 20:37
    • Gość: hotka Re: HARCERSTWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:16
      od 8 do 16 roku zycia bylam w tym, no i musze powiedziec, ze dopiero gdy mialam
      15 lat zorientowalam sie, co porabiaja starsze dzieciaki, tj picie w namiotach
      nalewek i innych cudow owocowych w czasie ciszy poobiedniej i wieczorami w
      czasie ciszy nocnej. Prawie codziennie "exkadra" chodzila sobie na imprezy, a
      wracala okolo 3 nad ranem. na drugi dzien oczywiscie pobudka okolo 7 na kacu:)
      opiekunowie wiedzieli raczej co jest grane, jednak przymykali na to oko. tak do
      14 lat wszystko jest cacy, dopiero poznie zostaje sie "wtajemniczonym". ale to
      prawda, ze nie wszedzie tak jest
    • Gość: arbuzunia wkurzają mnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:59
      Denerwują mnie harcerze i taki stosunek ma do nich wiekoszosc moich znajomych.

      Nie podoba mi sie że:
      -sępią kasę pakujac zakupy w supermarketach
      -proszą o 1% podatku (też bym chciala sobie pojechac na fajne wakacje ale ten
      1% miał byc dla prawdziwych fundacji charytatywnych! Dla biednych, chorych itp!
      No jasne ze są wsrod harcerzy osoby potrzebujące ale większosc jest całkiem
      nieźle sytuowana)
      -zgarniają kase za publiczne miejsca parkingowe przy cmentarzach 1 listopada- z
      jakiej racji?!

      inne spostrzeżenie to... tylko lamusy są harcerzami :) ale to akurat nie jest
      zarzut, kazdy zyje jak chce i gdyby nie powyższe argumenty to bym sie nie
      czepiała :)
      • Gość: hotka Re: wkurzają mnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:15
        > inne spostrzeżenie to... tylko lamusy są harcerzami :)
        i tu sie nie zgodze. ci, ktorych poznalam na obozach to zajebisci ludzie,
        ktorzy normalnie chodza na imprezy i sa luzakami. ale oczywiscie sa tacy, co
        jedynie czekaja z utesknieniem kolejnej zbiorki, a jedyna pasja jest zdobywanie
        kolejnych sprawnosci lol:D:D:D
        No niektorzy to faktycznie dzieci bogatych tatuskow, ale nie nalezy uogolniac.
        Obozy na ktorych bylam, przypominaly raczej jedna wielka pijacka libacje:)mi to
        osobiscie nie przeszkaszalo, jednak rozumiem rodzicow, ktorzy boja sie teraz
        puszczac swoje dzieci na cos takiego.
        • Gość: arbuzunia no WŁAŚNIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:55
          Gość portalu: hotka napisał(a):

          > Obozy na ktorych bylam, przypominaly raczej jedna wielka pijacka libacje:)

          i właśnie na te obozy harcerze sępią kase! kurcze, może ja też sie zapisze...
          chociaż chyba jestem za stara :)
        • Gość: bzyka_87 Re: mam inne zdanie IP: *.c155.petrotel.pl 05.05.05, 19:05
          jestem harcerka od ponad 6 lat, tylko ze w ZHR. nigdy nie widzialam pijacego
          harcerza na obozie czy zbiorce!!! mam 18 lat i naleze do kadry- nie chodze na
          imprezy w czasie obozy. wg mnie wasze zarzuty sa smieszne, myslicie ze jezdzimy
          do marketow po to by zerowac na waszej zlotowce. zbieramy te pienadze bo
          niektore dziewczynki czy chlopcy nie maja kasy na to zeby kupic sobie mundur
          albo jechac na wakacje, bo ich rodzice sa zbyt biedni zeby wyslac dziecko
          gdzies poza miasto. harcerstwo to organizacja, ktora ma wychowywac i ja sie z
          tym zgadzam. gdy zaczynalam palic wszyscy harcerze wkolo starali mi sie pomoc z
          tym walczyc. sparawnosci i stopnie sa po to aby poglebiac swoja wiedze i
          umiejetnosc. z reszta ciekawe ilu z was potrafi zbudowac z 2 4metrowych zerdzi
          i 25 metrow linki lozko (jesli wiecie co to jest zerdz!)?! ciekawe czy gdy
          zgubicie sie w lesie to znajdziecie droge?! ciekwae czy potrafilibyscie zrobic
          komus masaz cerca i sztuczne oddychanie lub udzioelic pomocy przedmedycznej?!
          tego wszystkiego nie nauczylam sie w szkole! tego nauczyli mnie w harcerstwie.
          i pierwsze co zrobie to zapisze swoje dziecko do zuchow.
          a tak poza tym to alkohol pija wszedzie i nie zalezy to od tego czy sie nalezy
          do harcerstw czy nie tylko od tego czy potrafi sie wytrzymac wplyw kolegow!!
          • Gość: arbuzunia a ja jednak sie upre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:28
            > mam 18 lat i naleze do kadry- nie chodze na imprezy w czasie obozy
            Ty nie chodzisz, ale inni tak (dowodem są niektore wczesniejsze posty)

            > zbieramy te pienadze bo niektore dziewczynki czy chlopcy nie maja kasy na to
            > zeby kupic sobie mundur albo jechac na wakacje
            A masz na to dowody? Przed kim się rozliczacie?

            > gdy zaczynalam palic wszyscy harcerze wkolo starali mi sie pomoc
            no chyba sobie żarty robisz :) już widze jak w grupie nastolatków jedna osoba
            zapala papierosa a reszta "no co ty Henia, nie wolno! Choć lepiej zbudujemy
            łózko"

            > ciekawe ilu z was potrafi zbudowac z 2 4metrowych zerdzi i 25 metrow linki
            > lozko
            no masz mnie, nie umiem! ale łóżko na szczęście już mam :)

            > ciekawe czy gdy zgubicie sie w lesie to znajdziecie droge?!
            znajde, tata mnie nauczył ;p

            > ciekwae czy potrafilibyscie zrobic komus masaz cerca i sztuczne oddychanie
            > lub udzioelic pomocy przedmedycznej?!
            umiem, na basenie się nauczyłam.

            a ciekawe czy ty.... umiesz namalować konia, jeździć na nartach, efektywnie
            zarządzać czasem, przyrządzić pyszne mohito, przełozyć Shakespeara na hiphop,
            uszyć spóniczke, przepłynąć 20 basenów bez przystanku, równo pomalować
            paznokcie, zrobic kolczyki, stworzyć drzwi do szafy z bambusu....

            co to był za argument z tym łóżkiem, naprawde nie rozumiem...

            • Gość: agnieszka Re: a ja jednak sie upre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:16
              ja wlaśnie odchodze od harcerstwa i ...musze z zalem przyznac ze dla mnie
              argument z lozkiem tez nie jest zadnym argumentem. Niestety..poza niesamowita
              przygoda i masa rzeczy ktorych mozna sie tu nauczyc harcestwo uczy takze tego
              co nieprzydatne, a czesto zaweza horyzonty myslenia.
            • ciekawa_bardzo HARCERSTWO 05.05.05, 20:41
              A ja ci powiem o co jej chodzilo!!!
              Tez jestem harcerka i takie łóżka, tzw. prycze to budujemy na obozach i na nich
              spimy. Swietna sprawa dobrze zaplecione są wygodniejsze niz normalne łóżka, serio!

              a co do
              > umiem, na basenie się nauczyłam.
              to jetem ciekawa czy na basenie tez was uczyli wynosci rannych z płonącego
              pomieszczenia lub udzielanie pomocy w wypadku samochodowym.

              I jeszcze ci powiem ze nie zrozumiesz tego bo nigdy w harcerstwie nie byłas i
              nie wiem dlaczego wypowiadasz taki sądy, które jakkolwiek świadczą tylko o twoim
              samouwielbieniu i zacofaniu (sorki za okreslenie ale ono jest najtrafniejsze).

              Pozdrawiam
              • Gość: arbuzunia ciekawa_bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 22:43
                > Swietna sprawa dobrze zaplecione są wygodniejsze niz normalne łóżka
                jednak wole moje, dzięki

                > to jetem ciekawa czy na basenie tez was uczyli wynosci rannych z płonącego
                > pomieszczenia lub udzielanie pomocy w wypadku samochodowym.
                udzielania pomocy rannym (np. w wypadku samochodowym) się nauczyłam w szkole na
                WOSie i na kursie na prawo jazdy.


                > sądy, które jakkolwiek świadczą tylko o twoim samouwielbieniu i zacofaniu
                zacofany jest ktos, kto tak jak ty obraża zamiast używać merytorycznych
                argumentów. A co samouwielbienie ma do tego??? piernik do wiatraka? ;p

            • Gość: kreciu Re: a ja jednak sie upre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:17
              od 5 lat jestem harcerka ( ZHR) od prawie roku jestem przyboczna a za rok
              pewnie zaloze wlasna druzyne.. w moim srodowisku imprezy sie zdazaja ale zawsze
              polegaja one tylko i wylacznie na tanczeniu ( ew. jakies przytulasy czy
              cmokasy) absolutnie nie ma tam alkoholu nic... z pieniedzy na akcjach
              zaarobkowych sie rozliczamy.. najpierw przed druzyna, potem szczepem, hufcem.
              pierwsza pomoc ktorej uczysz sioe na basenie czy w szkole nijak sie ma do tego
              czego my sie uczymy... zawsze mamy odstawiona scenke.. kiedys moj kumpel mial
              udawac wypadek a na serio brykna w drzewo samochodem... i nie bylo nikogo kto
              nie umialby mu pomoc... malowac tez umiemy ( nietylko konie) jezdzimy na
              nartach, niemamy problemow z czasem- wszystkie potrafia tak ulozyc harmonogram
              dnia zeby i sie pouczyc i pojsc na zbiorke i jak sie chce to na impreze i dla
              rodziny i przyjaciol tez jest czas... nieznam harcerza ktory nie poradzilby
              sobie w kuchni, czesto szyjemy wiec jakas tam kiecka nie bylaby problemem, ja
              potrafie przeplynac 20 basenow... ale to juz zalezy od kondycji indywidualnej..
              co do paznokci to przyjedz obejrzyj moje... jesli chodzi o szekspira i hiphop
              to napewno paru by sie znalazlo...
              a jesli chodzi o lozko to nawet nie wiesz jakie to fajne spac na czyms co
              zbudowalas wlasnymi rekami szczegolnei jak wczesniej kilka dnio spalas na
              ziemi... :P a jak zamiast pod namiotem spisz we wlasnorecznie zbudowanej chacie
              to dopiero jest radosc... pozdrawiam i jednak zachecam do posylania dzieci do
              organizacji harcerskiej
              • Gość: arbuzunia kreciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 22:49
                o te imprezy to nie ma co się spierać bo ani ja ani ty nie udowodnimy swojej
                racji. Zrestzą moge nawet przyjąć twoją wersje bo to nie jest mój największy
                zarzut.

                > z pieniedzy na akcjach zaarobkowych sie rozliczamy.. najpierw przed druzyna,
                > potem szczepem, hufcem.
                domyślam się ze się miedzy sobą rozliczacie, chodziło mi raczej o to czy się
                rozliczacie przed jakimiś instytucjami publicznymi?

                a z tymi umiejętnościami to chciałam tylko zaznaczyć, że się wielu fajnych
                rzeczy można nauczyć poza harcerstwem i to o wiele ciekawszych niż robienie
                łóżka :)

                pozdrawiam!
            • Gość: bzyka_87 Re: a ja jednak sie upre... IP: *.c153.petrotel.pl 05.05.05, 23:02
              >A masz na to dowody? Przed kim się rozliczacie?
              owszem jeśli tylko chcesz mozesz sprawdzic ksiege finansowa druzyny, kazdy z
              kadry przechodzi szkolenie. poza tym to zalezy od uczciwosci ludzi, bo robiac
              dobre przekrety z obozu mozna wyjechac z kasa na nowa fure, ale w moim
              srodowisku nigdy nie spotkalam sie z przekretami. Rozliczamy sie przed
              hufcowymi i przed wlasnym sumieniem.

              już widze jak w grupie nastolatków jedna osoba
              > zapala papierosa a reszta "no co ty Henia, nie wolno! Choć lepiej zbudujemy
              > łózko"
              moze dokladnie tak nie bylo, ale pomagali mi bardzo.

              >umiesz namalować konia
              a co to za logika?

              >jeździć na nartach
              tego nie umiem bo nie stac mnie na jezdzenie zima w gory, a tym bardziej na
              zakup sprzetu albo jego wypozyczenie!

              >efektywnie zarządzać czasem
              to umiem bo sama sie nauczylam, gdyby nie to nie dalabym sobie rady w
              codziennym zyciu

              >przyrządzić pyszne mohito
              a co to za wyczyn polaczyc kilka alkoholi ( jesli chodzilo ci o ten drink!)?

              >przełozyć Shakespeara na hiphop
              tego nie zrobie bo nie slucham hip-hopu i raczej nie zanosi sie zebym glebiej
              poznala ta subkulture

              >uszyć spóniczke
              daj spokoj. na obozach same szyjemy sobie stroje, w ktorych chodzimy okolo 3
              tyg.

              >przepłynąć 20 basenów bez przystanku
              co ty chcesz??? gdybys miala w-f z moja pania profesor to zrobilabys je w mig.

              >równo pomalować paznokcie
              żenujące. za kogo ty mnie masz!? za dzikuske, która mieszka w lesie i nie wie
              kto to kosmetyczka

              >zrobic kolczyki, stworzyć drzwi do szafy z bambusu
              a znasz sztuke decoupage? umiesz zrobic wlasnorecznie ramke na zdjecia, ktore
              sama zrobilas i wywyolalas oraz przerzucilas na papier prost z maszyny (
              bynajmniej nie chodzi mi o zdjecia cyfrowe!). umiesz malowac na szkle?

              taki człowiek mysli ze skoro ma troche kasy to zawsze ma racje, ja ucinam te
              dyskusje bo i tak ciagle bedziemy przekonywal siebie nawzajem do swojego
              zdania. jednak te arumenty odbijam jak pileczka! nikt nie zmieni mojego zdania,
              ze na obozach pije sie alkohol, bo nie jest tak napewno w 5 PDH!!! i nikt nie
              zabierze mi wspomnien i znajomych, ktorych to nabylam po tylu latach w ZHR


              • Gość: arbuzunia bzyka_87 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:00
                > >umiesz namalować konia
                > a co to za logika?
                a co to była za logika z tym łóżkiem?
                jak juz wyżej wspomniałam, z tymi umiejętnościami to chciałam tylko zaznaczyć,
                że się wielu fajnych rzeczy można nauczyć poza harcerstwem i to często o wiele
                ciekawszych niż robienie łóżka. (a tak dla scisłosci- fotografia nie jest mi
                obca bo chodzilam na zajęcia do pałacu młodzierzy a o decoupage tez mam pojęcie
                bo zaglądam na forum "piękne ozdoby - własnoręcznie")

                > Rozliczamy sie przed hufcowymi i przed wlasnym sumieniem.
                sorry, ale jak korzystacie z państwowych pieniędzy to moim zdaniem to
                zdecydowanie za mało. Powinno się harcerstwo prześwietlać jak każdą fundacje!

                > taki człowiek mysli ze skoro ma troche kasy to zawsze ma racje
                jak masz na myśli mnie to lepiej sobie daruj takie domysły bo po pierwsze nie
                masz pojęcia ile mam kasy a po drugie ja jestem skłonna wysłuchać argumenty, to
                ty napisałaś że "nikt nie zmieni mojego zdania"

                mimo wszystko, pozdrawiam :)



                • Gość: kali Re: bzyka_87 IP: *.ztpnet.pl 06.05.05, 12:25
                  Gość portalu: arbuzunia napisał(a):
                  > zdecydowanie za mało. Powinno się harcerstwo prześwietlać jak każdą fundacje!

                  To kieruj te slowa do wladz panstwowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka