Dodaj do ulubionych

Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus

IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 23.09.04, 16:41
Stylistyka ciekawa, wyposażenie ok. Podobnie bylo z Laguna i Megane. Czy
kolejne auto Renault bedzie tak awaryjne jak poprzednie modele? Dlaczego
Francuzi nie moga zroibic mniej niezawodnych aut???? Jeżdżę autami japońskimi
i jeszcze nigdy żadne z nich Toyota, Mazda, Mitsubishi nie zawiodło mnie w
drodze, nie wystąpiły żadne poważne usterki. Znajomy kupił do firmy
kilkanaśie Meganek i Lagun - połowa aut na parkingu to samochody z
napisem "auto zastępcze"...... połowa stoi w serwisie....
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: 81.80.106.* 23.09.04, 23:47
      Szanowna Redakcjo
      Jak mozna napisac we czwartek, ze paryska publiczność skoro Targi otwarte są
      dla publiczności dopiero w sobote. W czwartek i w piątek tylko dla
      dziennikarzy.
      Ukłony.
    • Gość: kaktus Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: 62.148.86.* 24.09.04, 09:28
      A ja mialem Mazde, Nissana i aktualnie mam trzeci samochod Renault. Na drodze
      akurat stanela mi Mazda i Nissan - zadne z Renault nie dostarczylo mi takich wrazen.
      Ponadto tyle drobnych usterek zaliczylem w Almerze ze moge ja porownywac tylko
      do Poloneza, ktory byl moim pierwszym autem.
      Japonczyki, niemieckie, francuskie czy wloskie to wszystko sa mity skoro te
      firmy maja wspolnych dostawcow lub wrecz fabryki.
    • Gość: RF Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: 57.66.193.* 24.09.04, 09:42
      Ja piszę list dziękczynny do Renault ,że już drugie auto specjalnie dla mnie
      zrobili bezawaryjne i dodatkowo im coś dopłacę extra za to że w drugim mam
      tłumik oryginalny już 5-ty rok a w poprzednim po 3 latach musiałem wymienić.
      Kurczę namówię jeszcze znajomych bo wielu z nich ma renówki i też im się nie
      psują niech wiedzą, że są wybrańcami losu.
      • Gość: 9ton Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: *.wil.pk.edu.pl 24.09.04, 10:30
        na większości tych zdjęć widzę tylko modelki, szefów i tłum oglądaczy.
        samochodów jak na lekarstwo. tak kiepskich kadrów dawno nie widziałem. czy te
        zdjęcia robił fryzjer???
      • Gość: Wredny Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: *.adm.us.edu.pl 05.10.04, 08:31
        Ja też napisze list mam drugie megan od 1999 bez awari otych awariach piszą
        sprzedawcy innych marek
    • niki27 Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus 24.09.04, 13:49
      Nie masz co robić w tej swojej konsultingowej fabryce? Oj, jakby sie Duleep
      dowiedzial, to byłyby kłopoty, za marnowanie cennnego czasu. A na przyszłosc to
      sobie Takie głupie prowakcje to w d...pe wsadz. Swoją, albo twojego znajomego.
    • Gość: as Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: 57.66.195.* 24.09.04, 13:56
      Zawsze mi się podobało kiedy ludzie oceniali samochody po kraju umiejscowienia
      centrali.
      Mój brat tez narzeka na swoją renówkę.
      Na razie w ciągu 3 lat przejechał 380 tys bez remontu, ale faktycznie
      francuskie samochody nie nadają się do jazdy...
      Ja przejechałem 180 tys moją laguną bez żadnych kłopotów.
      Ale chyba będę musiał zmienić amortyzatory (pierwszy raz).
      Faktycznie renault nie umie robić samochodów...
      • Gość: lobuz Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: *.net81-64-69.noos.fr 24.09.04, 21:29
        wlasnie kolo ma polo1 i niewie co napisac ja mam juz210000 wswojej reni i nic
        jak na zlosc nie chce sie zepsuc,urok czy co?
        • Gość: werty Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: *.net.autocom.pl 05.10.04, 00:04
          moja mama ma clio juz 3eci rok i przejechała nim 40 tys km i jak na razie super
          nic sie nie psuje,leje tylko benzyne. Autko jest b. sympatyczne i zrywne. Sam
          mam toyote corolle i tez nic sie z nia nie dzieje poki co. I mysle, ze
          uogolnianie tu czy auto jest z japonii czy francji jest nie na miejscu
          • Gość: Kokeeno Re: Paryż 2004: Najważniejszy jest Modus IP: 5.6.1D* / *.netz.sbs.de 05.10.04, 09:16
            Corolle już dawno nie są robione w Japonii (przynajmniej na rynki europejskie),
            więc trudno o nich powiedzieć "prawdziwy japończyk"... A najgłośniej zawsze
            krzyczą ci, którym coś padło - to normalne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka