szymi_mispanda
21.05.17, 08:29
Słuchajcie
W piątek jadę sobie w okolicach miedzy wilanowem i Konstancinem. Okolice zawadowa bo mojej dupie sie tam podoba więc cel jest obejrzeć dzialki domy i segmenty.
Ale ch... z celem. Jade tak ze trzydzieści może czterdzieści bo patrzę się na okolice co mi się podoba.
Pale sobie fajka ale zwyklego normalnie.
I kurczę nagle czuje ze odlatuje, zdążyłem tylko nogę na hamulec maksymalnie i przez jakąś sekundę może dwie bylem jakby niprzytomny.
Czułem się jakbym obudzil się rano mimo że. To były ze dwie sekundy.
Jedyne co mi swita to ze miałem miesiąc temu operację przegrody i podniebienia pod pełną narkozą.
Dobrze że. Jechałem wolno bo by była kaplica i to pewnie dla tych w których bym jebnal bo akurat jechałem LS a dl mnie cela.
Co to i czy od razu iść na badania? To się stało jak się zaciągałem.