Dodaj do ulubionych

Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestrodze!

20.09.17, 15:56
Dziś gonię dwupasmową estakadą z ograniczeniem do 70. Jadę ok. 90-100 lewym pasem, wychodzę zza zakrętu a tu na moim pasie stoi rozkraczony Scenic na awaryjnych z otwartym bagażnikiem i kobietą wyciągającą z niego trójkąt. Po prawej TIR, 0 szans na zmianę pasa, pedał hamulca w podłogę, wyhamowałem kilka m od kobiety. Gul, ciary, zimny pot i serce wali jak młotem. Wystarczyło jakieś 110-120 i byłby dramat (no chyba, że dzięki tej szybszej prędkości byłbym już przed tirem i mógłbym zmienić pas, ale przed nim mógłby być drugi tir...). Od dziś nie przekraczam prędkości o więcej niż 10-20 km/h, chyba że na przestrzennej ekspresówce czy autostradzie. Ku przestrodze...
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 16:07
      Dobry duszpasterz z ambony intonuje:

      "Drooooga hamowaniaaaaaa
      propooooooorcjionalnaaaaaa jest do predkoooooosci
      podniesiooooooonej do kwaaaaaaadraaaaaatuuuuuuuuuu,
      - aaaaaaaameeeeeennnnn!"

    • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 16:25
      Ale tydzien temu bys mowil, ze ograniczenie jest durne i taka sytuacja to prawie niemozliwe?
      Przypuszczam, ze ja tez... bo wiekszosc z nas az taki wszelkch mozlwiosci nie wymysla...
      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 16:32
        Dokładnie, bo pierwszy raz widzę, żeby ktoś był tak głupi, żeby sobie stanąć na lewym pasie wiedząc, że jest się tuż za zakrętem, i to jeszcze stać sobie za samochodem i grzebać w bagażniku. 0 wyobraźni. Przecież uszkodzony samochód nie staje dęba, tylko się kula i zawsze można zjechać na prawy pas albo pobocze. Ja nawet jakbym stał na poboczu, to bym się bał stać za, przed czy w ogóle w pobliżu samochodu - a niechby ktoś akurat pisał smsa i trochę by się mu "zjechało"... Ta kobieta była kretynką i Darwin o takich pisał, no ale ja nie chciałbym być wykonawcą jego prawa - lubię spokojny sen. Gdyby nie kretyni, faktycznie ograniczenie prędkości ma mały sens, no ale oni też chcą z nami żyć na tym świecie...
        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 17:29
          > Gdyby nie kretyni, faktycznie ograniczenie prędkości ma mały sens

          Ale przecież facet, z którego poglądami się identyfikujesz, twierdzi przy każdej możliwej okazji, że 80 czy 90 procent ludzi to idioci. I akurat w tej jednej kwestii wydaje się być bliski prawdy.
          • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 17:40
            Dlatego tym bardziej lepiej ich nie zabijać, bo ktoś GDP musi wyrabiać...
          • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 17:47
            Na przeludnionej planecie zawsze będzie ktoś komuś wadził i stąd pomysły, że niby 90 procent to idioci (zapewne w domyśle, że mówiący to należy do grona 10 procentowych wyjątków) i najlepiej, to powystrzelać tych podludzi.
            • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:31
              Czyli to ci "idioci" (90%) wypacowuja glownie GDP.
              Jaki bylby dobrobyt, gdyby ich bylo mniej.
        • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 07:02
          schweppes1 napisał:

          > Dokładnie, bo pierwszy raz widzę, żeby ktoś był tak głupi,

          Abstrachujac od fakt czy faktycznie byla glupia czy nie...
          Wlasnie tych najgorzej jezdzacych, glupich, itd... biora pod uwage ograniczenia predkosci.

          Tam gdzie ruch duzy nawet jak droga fajna jest zwykle ograniczenie, bo szansa spotkania takiego osobnika wzrast wraz z iloscia aut obok ciebie...

          Dobrze, ze tylko tak cie sie to uswiadomilo ;-)
        • dyktator_bolandy Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 28.09.17, 17:40
          a w jaki sposób można wyjąć obowiązkowy trójkąt z bagażnika nie stojąc za samochodem, geniuszu?
          • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 29.09.17, 08:53
            Use the force Luke...
    • engine8 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 18:44
      W Polskich warunkach gdzie 99% drog ma jeden albo 2 pasy w jednym kierunku a ludzie generalnie maja ograniczenia predkosci i zasady bezpieczenstwa w D to zgoda.

      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:13
        Tylko że ja wcześniej byłem za tym, żeby ograniczenia prędkości zmienić na zalecane prędkości. Ale teraz to widzę, że muszą jednak być ograniczenia, choć na S i A już niekoniecznie.
        • engine8 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:30
          Bez znaczenia czy to S czy A - ludzie i tak sa gotowi ryzykowac swoje i czyjes zycie z powodu - ?? Ha,, w sumie z jakiego? Aby byc 5 sek czy nawet 5 minut wczesniej tam gdzie i tak beda czekac poniewaz w czas podrozy juz wkalkulowali opoznienia...?
          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:37
            > Aby byc 5 sek czy nawet 5 minut wczesniej

            Ale jak jedziesz ponad 1000 kilometrów to to już zaczyna mieć znaczenie.
            • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:46
              Pod warunkiem, ze te 1000 km uda sie zaliczyc
              bezwypadkowo.
              A jak sie bez wyobrazni zap..la, to staje sie to
              czysta loteria.

              • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:53
                Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h. Państwowym tempem prawie 3. Mi to robi dużą różnicę, jak mam spotkanie w Warszawie na 10. Mój zegar biologiczny skrajnie hejtuje wstawanie przed 7:30.
                • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 19:56
                  W szpitalu pobudka jest podobno o 6:00.
                  O ile potrafi sie wstac o wlasnych silach.
                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 20:01
                    Chyba pomyliłeś z więzieniem albo wojskiem.
                    • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 20:03
                      To jest prawie to samo.
                  • allegropajew Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 20:03
                    A jak się nie potrafi, to miła, acz bezzębna, pielęgniarka wrazi ci termometr w dooopsko i umarłego podniesie!
                    Gościula
                    • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 20:32
                      Masz pecha, waga170 sie zaraz odezwie.
                      To pewne.
                      On "kocha" te okolice jako znawca tematu.
                • kolpik124 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 21:03
                  z przyjemnością dzwonię na policję, gdy spotykam na trasie takich gnoi jak ty, z przyjemnością stwierdzam fakt, że już 3 razy po moim telefonie komiwojażera zhaltowano, a i zapewne kierownik rejonu poleciał mu po premii za spóźnienie i niewyrobienie dziennego limitu sklepów do odwiedzenia :D


                  schweppes1 napisał:

                  > Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h. Państw
                  > owym tempem prawie 3. Mi to robi dużą różnicę, jak mam spotkanie w Warszawie na
                  > 10. Mój zegar biologiczny skrajnie hejtuje wstawanie przed 7:30.
                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 21:27
                    i na dodatek kapus...
                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 10:55
                      Jak widzisz, że ktoś kradnie, to też nie zawiadamiasz, boś nie konfident?
                      A gdyby ktoś latał z gnatem po ulicy, też zignorujesz, bo donoszą tylko kapusie?
                      Z taką mentalnością Polacken, którzy praworządność nazywają donosicielstwem, a zwolenników jej przestrzegania - konfidentami, nigdy w Potato Republic of Bolanda dobrze nie będzie.
                      • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:00
                        Mam swoje wlasne kryteria oceny problematyki kapusiostwa, konfidento, kolaborantow i iinych s...now.

                        To ciekawe spostrzezenia w relacji do Generalnej Guberni i innych terenow w latach 1939-1945,
                        a potem komuny 1945-1956 (glownie).
                        Konfidenci mieli i maja do dzisiaj slabe PR, przynajmniej u mnie.
                        Za okupacji niemieckiej donosili na Zydow, a za okupacji komuszej, donosili na inaczej myslacych.

                        PS
                        Uzywajac tego "Polacken" obrazasz sam siebie.
                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:05
                          > To ciekawe spostrzezenia w relacji do Generalnej Guberni i innych terenow
                          > w latach 1939-1945, a potem komuny 1945-1956 (glownie).

                          I widzisz, wszystko się zgadza. Dopóki obywatele Potato Republic of Bolanda będą traktowali swoje państwo jako okupanta, a nie dobro wspólne, dopóty Kartoflana Rzeczpospolita będzie państwem wyłącznie teoretycznym.

                          > Uzywajac tego "Polacken" obrazasz sam siebie.

                          Ale wiesz, po mnie to spływa. Takie coś nie jest w stanie mnie obrazić. To tak jak Murzyni mówiący do siebie per "nigger". Natomiast uwielbiam, jak Polacken każdorazowo się o to zapieniają.
                          • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:16
                            Czyli nie masz nawet sladu sklonnosci donosicielskich?
                            Jestes idealnym obywatelem czy nie jestes?
                            Jestes lojalny wobec ... no wlasnie wobec kogo i czego...

                            Ja o tobie nie pisze - "Polaken".
                            O nikim tak nie pisze - nigdy tego nie robilem.


                            PS
                            Problem polega na tym, ze komuchy traktowaly i dalej traktuja Polske jak scierke.
                            I dlatego powinno sie ich wyslac na wschod, do "domu rodzinnego".
                            A jesli po tobie to splywa, to lej dalej pod wiatr.

                            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:31
                              > Czyli nie masz nawet sladu sklonnosci donosicielskich?

                              Zależy oczywiście od sytuacji. Jeśli widzę kogoś, kto robi coś niebezpiecznego, czym zagraża mnie lub innym osobom postronnym, to oczywiście to zgłoszę. Tak samo jak widzę np. pożar przy drodze, który może zagrozić zabudowaniom - też zadzwonię na straż pożarną. Ciekawostka: kiedyś coś takiego mi się zdarzyło. Na pytanie, czy ktoś wcześniej zgłaszał już ten pożar, usłyszałem, że jestem pierwszy. A paliło się fest. Cóż, nie wypada być "donosicielem" w Bolandzie i najlepiej mieć na wszystko wyebane.

                              > Ja o tobie nie pisze - "Polaken".

                              Przykro mi to pisać, ale akurat ty o wiele bardziej obrażasz moją inteligencję - głupotami, które masowo produkujesz. Ale nie przejmuj się, ja

                              > Problem polega na tym, ze komuchy traktowaly i dalej traktuja Polske jak scierke.

                              Lekarstwem na to z pewnością nie jest traktowanie, którego chcieliby Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci[TM].
                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:36
                                Sorry gdzieś mi wsiorbało kawałek odpowiedzi. Miało być tak:
                                Ale nie przejmuj się, ja należę do osób, które niezwykle trudno skutecznie obrazić.
                              • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:48
                                Po jak cholere wiec czepiasz sie czegos, co jest tak wieloznaczne?
                                Po jak cholere uzywasz "Polaken" w swoich debilnych i nudnych argumentacjach?
                                Gdy zas chodzi o propagowanie betonowej powolnosci, nie masz sobie rownych.

                                Nie wiem, kto to sa "Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci".
                                Lata mi to obojetnie i oni mi tez lataja.
                                Mozesz sobie ich wspominac na swoj wlasny uzytek.

                                Kapusiostwo jest dla mnie obrzydliwym zjawiskiem.
                                Swiat przemalowanych komuchow jest rownie cuchnacy jak ich ideologia.

                                Koniec tekstu.












                                • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:00
                                  Bardziej cuchnące od przebrzmiałych komuchów jest odwracanie wzroku gdy dzieje się źle.
                                  Nazywanie kapusiami osoby reagujące na przestępstwa i zagrożenie życia i zdrowie jest sku...syństwem.
                                  Jak sąsiad będzie naperdalał żonę i dzieci to nie zadzwonisz bo to kapusiostwo?
                                  To jest dopiero komusze. Dlatego w tym kraju nie będzie normalnie.
                                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:13
                                    Najgorsze jest takie male, przydomowe, upierdliwe kapusiostwo, wyrozumkowane na wlasny uzytek, uzyte na wlasna korzysc, uzyte, by komus zaszkodzic, kogos zdyskredytowac,
                                    oczernic, ..., setki innych powodow.

                                    Cuchnace jest szukanie sobie uzasadnien na takie kapusiostwo.
                                    Cuchnace jest stawianie komus zarzutow za wyimaginowane rzekome przewinienia.

                                    W sytuacji krytycznej wiem co mam robic i nie musisz mi sugerowac przykladow.

                                    Najbardziej CUCHNACA jest wlasnie cecha kapusiostwa jako cechy wrodzonej.
                                    Na odleglosc wyczuwa sie takich, ktorzy maja to w sobie.
                                    Na spora odleglosc.














                                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:43
                                      > Na spora odleglosc.

                                      No ba. Np. Niemcy takich jak ty, co to dorabiają ideolo do własnego olewactwa i skuwrysyństwa, wyczuwają nawet przez granicę. To właśnie o takich mówią "Polacken".
                                      • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:01
                                        To, co wlasnie napisales stosuje sie w calej rozciaglosci do ciebie.
                                        A to, co napisalem poprzednio o kapusiostwie tez sie do ciebie stosuje,
                                        bo dales temu kiedys zywy dowod.

                                        Powolywanie sie "na Niemcow" jest tylko ordynarnym insynuacyjnym zabiegiem, ktorego
                                        nature opisalem ci poprzednieo, a ktorego uzyles celowo, falszywy i otumaniony dupku.
                                        Zalosny z ciebie jest klocek, to wszystko.



                                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:09
                                          > bo dales temu kiedys zywy dowod.

                                          Mógłbyś podkręcić jasność wypowiedzi?

                                          > Powolywanie sie "na Niemcow" jest tylko ordynarnym insynuacyjnym zabiegiem,

                                          Na nikogo się nie powołuję. Mówię tylko, że cywilizowane społeczeństwa, takie jak niemieckie, mają w głębokiej pogardzie takie łajzy jak ty, które właściwą postawę obywatelską nazywają "donosicielstwem". Z każdym twoim komentarzem widać coraz bardziej, że moje użycie tego obraźliwego niemieckiego słowa na określenie podobnych tobie kreatur było niezwykle adekwatne.
                                      • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:22
                                        Mi to się wydawało, że Polacken to po niemiecku oznacza po prostu Polacy. Nie widzę w tym nic obraźliwego. Tak jak nic złego nie widzę w słowie kapuś. Kapuś dobrze robi gdy zgłasza przestępstwo, które zagraża innym ludziom i niedorzecznością jest tu porównywanie do wydawania Niemcom Żydów podczas okupacji. W zasadzie jedyne negatywne skojarzenia z kapusiem, to własnie sytuacje, gdy wrogowi ktoś donosi, czy to podczas okupacji niemieckiej, czy sowieckiej i dotyczy to spraw nie związanych z pospolitym bandytyzmem. Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś podkabluje, to nie uważam tego za naganne. Bo taki oszust zaburza konkurencję, równe szanse. To tak jakby na zawodach bokserskich przymknąć oko, że oszust wali kastetem w przeciwnika osiągając przewagę wbrew regułom. Tak samo z repami ścigającymi się na drogach publicznych. Jeśli konkurencja wygrywa tylko dlatego, że łamie i to ostro przepisy, to jest to zwyczajne oszustwo a nie konkurencja wobec kogoś, kto stara się reguł przestrzegać.
                                        • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:24
                                          > Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś podkabluje, to nie uważam tego za naganne.

                                          A ja tak. Bo wszyscy podatnicy maja (mamy) wspolnego wroga. I jesli temu wrogowi uda sie rozbic nasza solidarnosc, to walka przegrana i idziemy razem w niewole.
                                          • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:09
                                            do.ki napisał:

                                            > > Ale w obecnych czasach to nawet gdy ktoś na podatkach oszukuje i ktoś pod
                                            > kabluje, to nie uważam tego za naganne.
                                            >
                                            > A ja tak. Bo wszyscy podatnicy maja (mamy) wspolnego wroga. I jesli temu wrogow
                                            > i uda sie rozbic nasza solidarnosc, to walka przegrana i idziemy razem w niewole.
                                            >

                                            Z tego co pamiętam ze szkoły, to własnie takie myślenie, że własne państwo to trzeba rolować ile wlezie, a prywata najważniejsza, doprowadziło do wymazania Polski z map na 123 lata. Jak widać nauka za krótko trwała i nadal nie chcemy grać drużynowo. No chyba, że w obcej drużynie.
                                            • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:27
                                              Nie chodzi o rolowanie państwa, tylko o to ile jest państwa w życiu. W demokracji państwo to my-obywatele. I to my, obywatele, z czystego lenistwa i gnuśności oraz z zawiści pozwoliliśmy, żeby to państwo zarosło nas jak rak.
                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:17
                                    JAKIE PRZESTEPSTWA ? PEWNIE Z KAZDYM GOWNEM LECI NA SKARGE...
                                • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:40
                                  > Po jak cholere uzywasz "Polaken" w swoich debilnych i nudnych argumentacjach?

                                  Lubię, jak ci gul skacze.

                                  > Nie wiem, kto to sa "Prawdziwi Prawicowi Polscy Patrioci".

                                  To przeważnie ci, którzy używają argumentów o przemalowanych komuchach.

                                  > Kapusiostwo jest dla mnie obrzydliwym zjawiskiem.

                                  Moment. Nie zdefiniowałeś, czym jest "kapusiostwo". Zgłoszenie na policję kogoś stwarzającego niebezpieczeństwo na drodze w moim przekonaniu z całą pewnością nie jest "kapusiostwem", tylko właściwą postawą obywatelską. Przymykanie oczu na łamanie prawa, w szczególności w sposób zagrażający innym (bo, dajmy na to, palących blanta zignoruję i ja) i jeszcze dorabianie do tego ideolo o własnej wyższości moralnej - to jest dopiero obrzydliwe.


                                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:04
                                    Klocek broni sie rozpaczliwie tonac w bagnie wlasnych insynuacji.
                                    Lata mi ta twoja baza argumentacyjna malego cwaniaczka w todze autorytetu z zadupia
                                    za rondem.



                                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:11
                                      Co jest insynuacją? Nauczyłeś się nowego słowa, którego znaczenia do końca nie rozumiesz, ale ładnie brzmi i mądrze, więc wrzucał je teraz będziesz w każdym komentarzu?

                                      I co jest "kapusiostwem" według ciebie, bo wciąż się tego nie dowiedzieliśmy - ja i reszta forumowiczów.
                                      • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:20
                                        Nie jestes zadnym rozmowca dla mnie. Spadaj do swojego zadupia.
                                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 15:24
                                          Och, rzecz jasna przewidziałem, że się po raz kolejny uchylisz od odpowiedzi. Bo musiałbyś przyznać, że twoje poglądy są nie tylko skuwrysyńskie i głupie, ale w dodatku wewnętrznie sprzeczne.
                        • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:06
                          A co w przypadku gdy widzisz pijanego za kierownicą? Też masz własne kryteria oceny s...na który poinformuje służby?
                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 21:51
                    Niestety, ale używam yanosika, więc twoje ormowskie zboczenie nic nie dadzą, konfidenciku.
                    • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:35
                      schweppes1 napisał:

                      > Niestety, ale używam yanosika, więc twoje ormowskie zboczenie nic nie dadzą, ko
                      > nfidenciku.

                      Do Qrwy nędzy, albo jesteś fantastą, albo pier_olonym poyebem.
                      Z Gdańska do Warszawy przez A1 i A2 jest ponad 400 km, żeby przejechać tyle w dwie godziny musisz mieć średnią (podkreślę raz jeszcze ŚREDNIĄ) ponad 200 km/h. W takim wypadku "przelotowa" (coś co ustawiasz sobie na tempomacie, żeby wracać do tej prędkości musi wynosić pomiędzy 230 a 240 km/h).
                      Sporo osób tutaj nie wie, jak się jedzie ponad 200km/h, bo nigdy nie miało okazji... ja miałem.

                      Mam jedynie nadzieję, że jesteś niespełnionym fantastą.
                      W przeciwnym wypadku mam nadzieję, że trafisz w razie czego na dużo większego od siebie i nikomu poza sobą krzywdy nie zrobisz.
                      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:57
                        Na A1 tempomat ustawiam na 220 i rzadko muszę hamować, na A2 ustawiam już 180, bo często są tasujące się tiry i jakoś ogólnie tam tłoczniej, ale powiedzmy w te 2:15 zawsze się wyrobię. Ograniczenia prędkości na autostradach są akurat mało sensowne (spytajcie Niemców). Niestety niedługo wymieniam samochód, w którym tempomat sięga do 160 czy 180, więc będzie smuteczek i chyba umrę z nudów. Może jakąś książkę poczytam?
                        • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:22
                          Czyli opcja nr 2, jesteś... *bany.
                          I jeszcze konfidentem nazywasz kogoś, kto myśli na tyle przytomnie, by takie zachowania zgłaszać.

                          Nie zabij tylko nikogo "przy okazji" wysypiania się zgodnie ze swoim zegarem biologicznym... bo tym, że już raz prawo jazdy straciłeś, to zdaje się już się chwaliłeś.
                          • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:26
                            Nie bądź naiwny. Niemców też byś chciał zgłaszać, że gonią 250 km/h lewym pasem bmkami? Czy tylko Polaków, bo ktoś znak postawił?
                            • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:29
                              Każdego mam ochotę zgłosić, jak ma ochotę popełnić rozszerzone samobójstwo... niezależnie od narodowości, wieku, płci czy obecności napletka na prąciu... kryterium jest tutaj bowiem nie żadne z powyższych, ale albo wyraźny deficyt istoty szarej, albo wyraźna socjopatia.
                              • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:49
                                Bo widzisz, drogi i ograniczenia są państwowe, czyli niewydajne (jak wszystko, za co zabierze się państwo), a samochody są prywatne, czyli wydajne. I powstaje konflikt, który wymaga kompromisów. Na szczęście nie na autostradach.
                                • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 00:25
                                  Sęk w tym, że mentalność jest zdecydowanie pszenno-buraczana w tym kraju.
                                  Dwa pasy ruchu to za mało by bezpiecznie manewrować.
                                  Z miesiąc temu bym się w busa pasażerskiego wpierdzielił ślicznie u siebie na obwodnicy... jechałem może 145 licznikowe (więc pewnie trochę ponad 130)... on wyjechał spomiędzy dwóch TIR-ów. Wyhamowałem. Gdybym jechał 220, to bym nawet hamulca dobrze nie dotknął.
                                  200 a 130 to 2,3 razy taka energia... czas reakcji ten sam, tylko drogi pokonujesz 1,5 raza tyle, zanim zareagujesz.

                                  "Nadludzie" z lewego pasa spotykają się więc z powolniakami z prawego. W związku z powyższym (oraz faktem, że ekspresówek i autostrad o 3 pasach ruchu w każdym kierunku mamy jak na lekarstwo) po prostu Qrwa nie widzę żadnego konfliktu "państwowego z prywatnym". Widzę psychopatów i socjopatów, kretynów i debili... i całą resztę (nierzadko wkurzająco nieporadnych) użytkowników dróg.
                                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 01:06
                                    Daruj sobie te tanie populizmy. W Niemczech brak ograniczenia prędkości występuje również na dwupasmówkach, a oni też nie są idealni i również zdarzają im się takie manewry, choć rzadziej. Małe dziecko może ci wyskoczyć zza samochodu zaparkowanego przy drodze bezpośrednio pod Twoje koła tak blisko, że nie wyhamujesz ani przy 50, ani nawet przy 30. Mimo to nie wprowadzono zakazu jazdy samochodami w mieście. Idąc twoim tokiem rozumowania w ogóle powinno się zabronić produkcji samochodów, bo tylko wypadki powodują.
                                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:00
                                      > W Niemczech brak ograniczenia prędkości występuje również na dwupasmówkach

                                      W praktyce na dwupasmówkach ograniczenia występują bardzo często, a nawet tam, gdzie ich nie ma, NIKT nie zapiedrala powyżej 200. Przynajmniej na A9 i A93, którymi często jeżdżę, to się nie zdarza.
                                    • poohdell Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:07
                                      Jeżeli w Niemczech pojedziesz 200 km/h i będzie wypadek, to sąd bierze pod uwagę, że jechaleś 200, nawet jeżeli to teoretycznie z nie twojej winy. Taka jest wykladnia - możesz, ale bierzesz za to odpowiedzialność. Takie trudne dla Polaka - mam prawo, ale wiąże się to z odpowiedzialnością. Polak slyszy tylko, ze Niemczech to można ile sie da.
                                      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:21
                                        No i brawo. I właśnie coś takiego powinno być i u nas poza terenem zabudowanym - prędkość zalecana.
                                        • tbernard Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:42
                                          schweppes1 napisał:

                                          > No i brawo. I właśnie coś takiego powinno być i u nas poza terenem zabudowanym
                                          > - prędkość zalecana.

                                          Wiesz co, jeżeli zapierdzielasz po całkowicie pustej autostradzie w godzinach 3-5 rano, to większości ludzi to kompletnie zwisa. Ale sam przyznałeś się, że chodzi o godziny pomiędzy 7.30 a 10.00 i wtedy to raczej sam na drodze nie jesteś. Jeśli to co piszesz to nie przechwałki zakompleksionego małolata, to powinieneś zostać skierowany na przymusową terapię w ośrodku psychiatrycznym przed ponowna szansą na kurs i egzamin na prawko.
                                          • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 23:19
                                            Jak byś chciał tam przy okazji wysłać też wszystkich Niemców, którzy tak jeżdżą, to musiałbyś wybudować kompleks większy niż w Oświęcimiu.
                              • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 07:07
                                A potem miszczowie się gotuja bo ktoś wlecze sie 120 wyprzedzajac ciężarówkę. Podjeżdżają pod zderzak mrugaja światłami. Ale debil jest święcie przekonany że jest dobrym kierowcą. Ze jeździ bezpiecznie. Ze nigdy nie powoduje niebezpiecznych sytuacji na drodze.
                                • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:31
                                  Nigdy ani nie mrugam długimi, ani kierunkowskazem, ani nawet nie podjeżdżam, ani się nie wku...am, tylko akceptuję sytuację. W Niemczech za wszystkie 3 czynności są bardzo soczyste mandaty, nawet jak na niemieckie pensje. Kiedyś się wku...ałem na wyprzedzające się TIRy, teraz nawet to po prostu toleruję. Co zmienia faktu, że jak manewr zakończą, to klikam RESTORE na tempomacie i znowu 220.
                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:07
                          > Na A1 tempomat ustawiam na 220 i rzadko muszę hamować,

                          A już wydawało się, że mądrzejesz. No nic, poczekajmy, aż będziesz miał sytuację analogiczną do tego Scenica. Jakaś ciężarówka, którą zarzuci, bo pęknie jej opona, albo coś w tym stylu. Życzę ci, żebyś ponownie wyszedł z tego bez szwanku, choć nadziei wielkich nie mam...
                          • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:32
                            Sugerujesz, że Niemcy są głupi?
                            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:45
                              Sugeruję, że w Niemczech obowiązują pewne zasady ruchu na autostradach i są one dość ściśle przestrzegane - np. praktyczny zakaz wyprzedzania dla TIR-ów, mruganie, zachowanie odstępu, lokalne ograniczenia prędkości(!) - a w razie złamania egzekwowane przez policję. Inna też jest kultura jazdy. W Polsce ani na jedno, ani na drugie specjalnie liczyć nie można. Dlatego w Niemczech można jechać autostradą bezpiecznie z większą prędkością. A i tak doprawdy niezwykle rzadko zdarza się, by ktoś grzał ponad 2 paki na zwykłej dwupasmówce.

                              Oczywiście, też może ci się zdarzyć ciężarówka z pękającą oponą (choć pewnie prędzej polska niż niemiecka). Ale w PL może zdarzyć się jeszcze pińcet innych rzeczy, które w DE są zjawiskami niespotykanymi.
                  • vag-auto Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:01
                    za komuny bylbys kims w szeregach ormo, ale dzis jestes tylko malym, zalosnym kundelkiem na posylki czerwonej holoty

                    na pohybel kapusiom!
                • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:48
                  schweppes1 napisał:

                  > Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h.

                  A swistak siedzi i zawija sreberka bajopisarzu.

                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:07
                    A jednak. Taka ciekawostka: Ostrava (CZ) - Gdańsk prywatnym tempem 4h, państwowym 6h.
                    • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 06:32
                      Jeżeli tak jezdzisz to jesteś debilem. Chociaż nie wierzę w średnią ponad 200 o 8 rano
                      • toreon Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 08:42
                        Czytając te wasze dialogi na cztery nogi to z przykrością trzeba stwierdzić, że niektórym naprawdę media wyprały mózgi. Wpoiły żelazne przykazanie pt. "prędkość=niebezpieczeństwo"
                        Tymczasem pojęcie 'bezpiecznie/niebezpiecznie' zależy od tylu czynników że ich ogarnięcie musiałoby wykroczyć poza chłonięcie przesłania programów typu "Uwaga Pirat" w TVN czy wywodów poprawnych politycznie "ekspertów"
                        O takiej babie co stwarza po stokroć większe niebezpieczeństwo niż ktoś jadący 200 autostradą nikt by nawet nie pierdnął w mediach ale o takim "piracie" zrobiliby zaraz reportaż.
                        • qqbek Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 09:05
                          Jedna sprawa to przejechać się kawałek 200 km/h (nawet jak ten kawałek ma mieć 100 km) po pustej autostradzie.
                          Inna sprawa to w godzinach porannego szczytu wyciągać średnią ponad 200 km/h na tej samej, jednak już nie takiej pustej autostradzie.
                        • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 09:12
                          toreon napisał:

                          > Czytając

                          Czytać to trochę mało. trzeba jeszcze rozumieć co się czyta.
                          Możesz uważać że jazda 220 w normalnym ruchu jest bezpieczna. Możesz uważać też że szczepionki powodują autyzm. Jazda ponad 200 nie na krótkim odcinku ale na długim. Owszem możesz również uważać ze o 8 rano na trasie gdańsk wawa nie ma ruchu i autostrada jest pusta.
                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:05
                          > Tymczasem pojęcie 'bezpiecznie/niebezpiecznie' zależy od tylu czynników

                          To nie ma kompletnie znaczenia. Korelacja dużej prędkości z niebezpieczeństwem jest bowiem oczywista. Szczególnie jeśli rozmawiamy o prędkościach powyżej 200 km/h, wykraczających zdecydowanie poza zdolności percepcji przeciętnego kierowcy - nie tylko tego, który zapiedrala, ale także tych wszystkich, którzy jadą tą samą drogą i mogą po prostu nie spodziewać się takiego debila i/lub niewłaściwie ocenić jego prędkość.
                          • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:45
                            Wg moich obserwacji zdecydowana wiekszosc kierowcow nie jest w stanie ocenic prawidlowo
                            predkosci innych pojazdow widzianych w lusterkach.
                            (jesli w ogole uzywaja lusterek)
                            Stad jest tyle krytycznych sytuacji, zwlaszcza na autostradach.
                            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:48
                              Tym bardziej nie należy w żadnym wypadku zapieprzać powyżej 200, a już z całą pewnością po polskiej autostradzie.
                              • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:52
                                Ta magiczna granica zalezy od gestosci ruchu i odleglosci do potencjalnych "targetow".
                                Dobra intuicja dziala automatycznie, ale tylko u tych nia obdarzonych.
                                Reszta zachowuje sie jak bezmozgi, niestety.

                                • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:06
                                  > Ta magiczna granica zalezy od gestosci ruchu i odleglosci do potencjalnych "targetow".
                                  > Dobra intuicja dziala automatycznie, ale tylko u tych nia obdarzonych.

                                  U kolesia, który ustawia dwa dwadzieścia na tempomacie? Are u sure?
                                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:27
                                    A ja to napisalem gdzies expilicite o "220", czy jest to moze twoj "twor", nad ktorym sie wlasnie znecasz?
                                    No, pokaz, gdzie ja to napisalem.

                                    PS
                                    Macie z galtomonkiem tendencje do insynuowania komus czegos,
                                    a nastepnie przyjmowania tej insynuacji za prawde naganna,
                                    w ktora walicie jak w worek treningowy, sadzac, ze adresat zostanie wciagniety w dyskusje
                                    i ze sie nie zorientuje.
                                    Taka metodyka cos mi przypomina i nie ze mna te numery.
                                    Stosuja ja glownie nawiedzeni pismacy w najrozmaitszych szmatlawcach.
                                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:49
                                      > A ja to napisalem gdzies expilicite o "220"

                                      Nie. Ja podaję tylko przykład autora tego wątku, który (autor, nie wątek) ewidentnie tę granicę przekracza w moim przekonaniu.
                            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:18
                              A OCENA PREDKOSCI JEST KONIECZNA ? JESLI KOLES JEST KILKASET M ZA MNA, TO WJEZDZAM... TYLE MU CHYBA WYSTARCZY DO WYHAMOWANIA...
                              • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:28
                                A jak on zap...la 250, jak sie to czasem w Niemczech zdarza?
                                I to trzeba wlasnie umiec ocenic.
                                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:51
                                  TO ILE CZASU I DROGI ZAJMIE MU WYHAMOWANIE DO 100 ?
                                • poohdell Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:20
                                  W Niemczech sad weźmie pod uwage, ze jechaleś 250. Możesz, ale na wlasna odpowiedzialnośc. Nawet jak ktoś ci wyjedzie.
                                  • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:25
                                    Sad sie nie dop...la dla v<=130.
                            • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:23
                              nazimno napisał:

                              > Wg moich obserwacji zdecydowana wiekszosc kierowcow nie jest w stanie ocenic pr
                              > awidlowo
                              > predkosci innych pojazdow widzianych w lusterkach.
                              > (jesli w ogole uzywaja lusterek)
                              > Stad jest tyle krytycznych sytuacji, zwlaszcza na autostradach.

                              Teoretycznie kierowca jadący max. dozwoloną nie powinien w ogóle mieć potrzeby oceniania prędkości nadjeżdżających z tyłu.
                              • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:26
                                Tak, "teoretycznie" masz racje.
                                Lepiej jednak miec te umiejetnosc.
                                • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:37
                                  nazimno napisał:

                                  > Tak, "teoretycznie" masz racje.
                                  > Lepiej jednak miec te umiejetnosc.

                                  Piszę w kontekście, że jadący szybciej nie powinien mieć pretensji, że musi wyhamować do dozwolonej.
                  • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:28
                    To jest liczone od bramki na autostradzie do bramki na autostradzie, nie "door to door".
                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 10:39
                  O ILE ZAKLAD, ZE NIE PRZEJEDZIESZ W 2H NIE PRZEKRACZAJAC 240 ?
                • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:22
                  schweppes1 napisał:

                  > Zależy od trasy. Ja Gdańsk-Warszawa (A1>A2) robię swoim tempem w 2h.

                  Średnia 200 - ciekawe ...
                  Ja na A-2, żeby się rozpędzić powyżej 120, to musiałbym na pobocze zjechać - taki jest ruch. A z tego co piszesz, to raczej po nocach się nie tułasz.
                  • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:30
                    > Ja na A-2, żeby się rozpędzić powyżej 120, to musiałbym na pobocze zjechać - taki jest ruch.

                    ??? toz ta autostrada jest po prostu pusta. Kiedy ty tam ruch widziales? Owszem, 220 to wariactwo, ale 160 spokojnie sie daje, o kazdej porze dnia i nocy.
                    • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:44
                      On chyba pisał o A2 w Polsce...
                      • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:20
                        > On chyba pisał o A2 w Polsce...

                        Ja też. A2 w Niemczech faktycznie jest ruchliwa, w porównaniu z nią A2 w Polsce to pustki i głusza.
                        • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:48
                          Polemizowałbym. W dowolny dzień powszedni wyjazd ze stolicy w godzinach szczytu to swego rodzaju surwiwal.
                          • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:20
                            Fakt, nie używam odcinka A2 między stolicą i Strykowem. Ale co do reszty jest tak, jak mówię.
                    • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 23.09.17, 11:22
                      do.ki napisał:

                      > ??? toz ta autostrada jest po prostu pusta. Kiedy ty tam ruch widziales?

                      Facet jeździ A-2 na odcinku W-wa - Łódź. Prawidłowe pytanie brzmi zatem: kiedy ty tam ruchu nie widziałeś. Na płatnym odcinku to ja wiem, że jest luźno.
                  • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:30
                    > Ja na A-2, żeby się rozpędzić powyżej 120, to musiałbym na pobocze zjechać - taki jest ruch.

                    ??? toz ta autostrada jest po prostu pusta. Kiedy ty tam ruch widziales? Owszem, 220 to wariactwo, ale 160 spokojnie sie daje, o kazdej porze dnia i nocy.
                  • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:30
                    > Ja na A-2, żeby się rozpędzić powyżej 120, to musiałbym na pobocze zjechać - taki jest ruch.

                    ??? toz ta autostrada jest po prostu pusta. Kiedy ty tam ruch widziales? Owszem, 220 to wariactwo, ale 160 spokojnie sie daje, o kazdej porze dnia i nocy.
              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 10:52
                > Pod warunkiem, ze te 1000 km uda sie zaliczyc bezwypadkowo.

                A czemu miałoby się nie udać? Regularnie robię takie trasy. Jak się ma do przejechania 1500 km to naprawdę każde 10km/h szybciej (bez przesady oczywiście) robi różnicę.
    • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 22:30
      Ale o co chodzi? Baba zasługiwała na zatłuczenie za samą jazdę Scenikiem po publicznej drodze, a co dopiero za zostawianie takiego g...na na lewym pasie.

      Nie widzę powodu do zmiany stylu jazdy ze względu na takie zdarzenie. Shit happens.
      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 20.09.17, 23:00
        Jednak biegły mógłby stwierdzić moją winę z powodu nadmiernej prędkości. A nawet jakby nie stwierdził, to za nieumyślne też można usiąść i stracić analne dziewictwo. Do tego lubię spokojny sen i czyste sumienie.
      • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 07:06
        do.ki napisał:

        > Ale o co chodzi? Baba zasługiwała na zatłuczenie za samą jazdę Scenikiem po pub
        > licznej drodze, a co dopiero za zostawianie takiego g...na na lewym pasie.

        Coz ze podejscie... A czym ty jezdzisz? Ferrari? Astonem?
        • nazimno Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 09:54
          ..i kpiny tez juz galtomonek nie lapie...
      • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:09
        > Baba zasługiwała na zatłuczenie za samą jazdę Scenikiem po publicznej drodze,

        A chcesz w ryja?
        • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:22
          No nie gadaj. Trochę ma racji. Z drugiej strony lepiej jechać scenikiem niż jakimś audi. Z jazdę czterema zerami zatłuczenie to zbyt mało
          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:27
            Racja. Audi kopcom i śmierdzom.
          • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:30
            samspade napisał:

            > No nie gadaj. Trochę ma racji.

            W czym?
            Ja rozumiem, zart... - lepszy gorszy - kewstia poczucia humoru - ale te sie zwykle oznacza jakos, dla jasnosci. Tymczasem to brzmi bardzo pogardliwie.

            Gdyby moje auto sie zepsolo w takim miejscu to po pierwsze nie wiem czy dalbym rade je zepchnac na pobocze - a awarie bywaja rozne, dowsiadzenie kierowcow tez.... latwo sie za to ocenia z boku.
            A poza tym czy zrobiłbym to na tyle sprawnie by nagle obu pasow nie zablokować....

            Jak pisalem - najprosciej oceniac i krytykowac innych.

            Warto zapamiętać, ze gdyby taki do.ki wjechał kiedys w taka "gupia Babe" to zaraz i o nim pisaliby ze idiota bez wyobrazni...
            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:32
              > Ja rozumiem, zart... - lepszy gorszy - kewstia poczucia humoru

              Zluzuj poślady, galtom. Z was wszystkich to ja tu jeżdżę Scenikiem.
              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:52
                Nie moge... smierdziec bedzie.
                Poza ty nie sa spiete i zaciete.

                Nie napisalem dokiemu przeciez ze jest taki czy owaki - lub na co sam zasluguje...itp... ot z przekasem pochwalilem podejscie do bliznich i zapytalem czym sie sam buja...
            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:37
              Gdyby moje auto sie zepsolo w takim miejscu to po pierwsze nie wiem czy dalbym rade je zepchnac na pobocze

              GDYBY MOJE SIE ZEPSULO TO W 99.9% PRZYPADKOW ZJECHAŁ BYM BEZ PCHANIA I POWODOWANIA ZAMIESZANIA.
              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 12:54
                Brawo - a w tym 0.01%?
                I rozumiem, ze byles obok wi wiesz, ze w przypadku tej Pani to na 100% byl jeden z tych 99.9% przypadkow oraz zakladasz (co nie zgadza sie z teoria KRULA), ze ta pani jest rownie rewelacyjnym kierowca co Ty?
                • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:45
                  A co takiego miałoby się stać, żeby z ~70 nie dało się zjechać na prawy pas lub pobocze?
                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:46
                    Prawy pas zajęty przez TIRy?
                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:16
                    Zapchany prawy i coraz wieksze roznce w predkosci miedzy toba a autami na prawym?
                    Nie mowie ze tak bylo - ale czy to mozlwie czy nie?
                    • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 14:31
                      Owszem, możliwe, dzięki.
                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:22
                  0,01% TO SYTUACJE NIEPRZEWIDZIANE. SZANSA, ZE NP. NAGLE JEJ SIE SAME URUCHOMILY HAMULCE SZACUJE NA MNIEJ-WIECEJ TYLE. JECHALA ZAPEWNE LEWYM, CZYLI WYPRZEDZALA, MALA SZANSA, ZE TAK SZYBKO WYTRACALA PREDKOSC, ZE NIE MOGLA SIE WCISNAC NA PRAWY PAS. NAWET JAK JEST TAM RUCH, TO ZAWSZE MOZNA SIE WCISNAC.
                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:23
                    No... najwazniejsze, ze ty na forum wiesz lepiej jak bylo. I juz sobie wytlumaczyles ze to kretynka... jak kazda Baba, prawda?
                    • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:38
                      Ty jestes z kongresu kobiet polskich czy może ruchu palikota?
                      To tylko forum, możesz mówic jak jest a nie klepać politycznie poprawne hasełka jak telewizyjni pseudo-eksperci.
                      Co niewiasty wyczyniają za kółkiem każdy kto choć trochę wyściubił nos z obrębu domowej kanapy, wie doskonale
                      • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:05
                        NIE TYLKO ZA KOLKIEM. JAK NP. SIE ZA BLISKO INNEGO ZAPARKUJE. TO WYSIADAJACA BABA ZAWSZE PRZYPIEPRZY DRZWIAMI W AUTO OBOK...

                        ALE FACECI NIEWIELE LEPSI...
                      • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:53
                        > Ty jestes z kongresu kobiet polskich czy może ruchu palikota?

                        A to jest coś złego? Obrzydliwe byłoby dopiero gdyby był korwnistą-szowinistą.

                        > nie klepać politycznie poprawne hasełka jak telewizyjni pseudo-eksperci.

                        Witamy prawdziwego eksperta. Co nam ciekawego powiesz, ekspierdzie?

                        > Co niewiasty wyczyniają za kółkiem każdy kto choć trochę wyściubił
                        > nos z obrębu domowej kanapy, wie doskonale

                        Co mianowicie wyczyniają? To znaczy, z własnych anegdotycznych obserwacji mogę powiedzieć, że wydaje mi się, że częściej jeżdżą w sposób bardziej wkruwiający typu: hamowanie pół kilometra przed planowanym skrętem i zastanawianie się, gdzie on jest, jazda na włączonym migaczu, kulanie się 40 na siedemdziesiątce z twarzą przyklejoną do kierownicy czy też zawracanie na 8 razy. Ale na to statystyk nie ma, bo takie rzeczy są niemierzalne, a różnych ludzi wkruwiają różne rzeczy. Co jest natomiast mierzalne, to że kobiety przeciętnie powodują mniej wypadków i generalnie jeżdżą bezpieczniej. Zapytaj w dowolnej ubezpieczalni, oni mają takie statystyki.
                        • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:29
                          I tak nie udowodnisz, ze nie jest plaska!!!

                          Popatrz wzyej na pst bimoty, ktory sam sie ze soba juz daje rade nie zgadzac :-)

                          " TO WYSIADAJACA BABA ZAWSZE PRZYPIEPRZY DRZWIAMI W AUTO OBOK...

                          ALE FACECI NIEWIELE LEPSI..."
                        • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:32
                          1. ILOSC WYPADKOW NIE JEST MIERNIKEIM JAKOSCI
                          2. CZY TE STATYSTYKI UWZGLEDNIAJA NP. ILOSC PRZEJECHANYCH KILOMETROW ?
                          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:36
                            > ILOSC WYPADKOW NIE JEST MIERNIKEIM JAKOSCI

                            A co jest? Ale takim, żeby dało się go skwantyfikować i porównać, bo oceny za styl to w skokach narciarskich i łyżwiarstwie figurowym.

                            > CZY TE STATYSTYKI UWZGLEDNIAJA NP. ILOSC PRZEJECHANYCH KILOMETROW ?

                            Nie wiem. Zapytaj w ubezpieczalniach. Oni odszkodowania płacą ze swoich pieniędzy, więc zależy im na jak najdokładniejszym oszacowaniu ryzyka.
                            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:45
                              NP. CZAS PRZEJAZDU DANEGO ODCINKA, DOKLADNOSC I SZYBKOSC PRAKOWANIA...

                              JAK NIE WIESZ, TO NIE PITOL... JESLI KOBIETY JEZDZA MNIEJ, TO LOGICZNE, ZE POWODUJA MNIEJ WYPADKOW... WG TWEJ "LOGIKI" PIJANYM TEZ SIE NALEZY ZNIZKA...
                              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:48
                                Rozumiesz roznice miedzy zdaniami:

                                Kobiety powodują mniej wypadków
                                vs
                                Kobiety powodują statystycznie mniej wpadków

                                ????
                                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 18:03
                                  NIE, MOZESZ WYJASNIC..
                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 23.09.17, 09:46
                                    Moge... choc wydaje sie ze jesli faktycznie tego nie rozumiesz to dalsze nasze dywagacje sa bezprzedmotowe.

                                    Jesli jezdzi na drogach 100 kobiet i 100000 mezczyzn, w liczbach bezwzglednych beda kobiety powodowac mniej wypadkow - to chyba oczywiste bo jest ich mniej. Nawet jesli kazda spowoduje wypadek. czyi 100 na 100.

                                    Zatem trzeba liczyc ile kobiet powoduje wypadki na 10 czy 100 jezdzacych i tak samo liczyc to w stosunku do mezczyzn. Wtedy wynik pt. na 100 kobiet 1 powowduje wypadek i na 100 mezczyzn 5 powoduje wypadek bedzie bardziej zblizony do prawdy
                                    • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 16:08
                                      NIE DOSC, ZE NIE WYJASNILES, TO JESZCZE PO RAZ KOLEJNY UDOWODNILES, ZE JESTES ODERWANY OD RZECZYWISTOSCI..
                                      • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 16:18
                                        To, ze nie rozumiesz to juz naprawde nie mja wina - prosciej sie nieda.
                                        • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 16:56
                                          WYSTARCZY PODAC 2 DEFINICJE...
                                          • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 17:07
                                            Bez sensu, skoro prostego tlumaczenia tez nie kumasz.
                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 13:00
                                > NP. CZAS PRZEJAZDU DANEGO ODCINKA

                                Czas przejazdu danego odcinka zależy od rozmaitych czynników np. warunków panujących na drodze i jest ograniczony z dołu limitem prędkości obowiązującym na danym odcinku.

                                > DOKLADNOSC I SZYBKOSC PRAKOWANIA

                                To są oczywiście kryteria z dupy, bo nijak nie świadczą o "jakości" kierowcy. Ale jak chcesz, to bierz linijkę i zapiedralaj na parkingi mierzyć dokładność i liczyć statystyki, bo póki co nie masz żadnych danych i tylko swoje Głębokie Przekonanie[TM] po korwińskiemu wyssane z koziej pyty. Powodzenia!

                                > TO LOGICZNE, ZE POWODUJA MNIEJ WYPADKOW

                                Nawet po twojemu nie ma lepszego kryterium niż to, kiedy ktoś wykłada własną kasę. Zgadza się? No, to idź se pogadaj z tymi, którzy za właściwe oszacowanie ryzyka biorą takie pieniądze, jakich ty nigdy nie zobaczysz, po to, by firma musiała ich wypłacać jak najmniej. Powodzenia!
                                • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 13:16
                                  Czasem jade wolno... czasem szybko....
                                  Czasem parkuje wolno... czasem szybko...
                                  Czasem prosto... czasem nie...

                                  I o czym to swiadczy?

                                  Absolutnie o niczym. i Dokladnie tyle powiedza te statystki - co wiecej. moze sie nawet okazc ze bedzie korelacja miedzy dniem tygodnia, cena pierogow w Tesco a predkoscia przejazdu odcinka. Who knows?
                                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 18:06
                                  A SKAD TY WIESZ, ZE UBEZP9EICZALNIE BIORA MNIEJ OD KOBIET ?

                                  DO RESZTY SIE NIE ODNOSZE, BO BEZ ZWIAZKU...
                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 18:32
                                    > A SKAD TY WIESZ, ZE UBEZP9EICZALNIE BIORA MNIEJ OD KOBIET ?

                                    Nie biorą mniej, bo UE zabroniła, a dokładniej ETS - uznał to za dyskryminację (mężczyzn!) ze względu na płeć. Owszem, to głupie. Jednak do czasu wydania wyroku kobiety istotnie płaciły mniej.

                                    > DO RESZTY SIE NIE ODNOSZE, BO BEZ ZWIAZKU...

                                    Jak to - bez związku? Masz jakieś dowody, że kobiety gorzej parkują? Czy tylko tak tradycyjnie po korwinistycznemu "na zdrowy rozum" widziałeś na parkingu pod Biedronką, jak jedna baba drugiej babie walnęła drzwiami w samochód?
                                    • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 21:50
                                      A MASZ TEZ STATYSTYKI ZDAWALNOSCI JAZDY ?
                                      • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 10:13
                                        > A MASZ TEZ STATYSTYKI ZDAWALNOSCI JAZDY ?

                                        Rozumiem, że chodzi ci o zdawalność egzaminów na prawo jazdy? No więc to mówi jeszcze mniej czy ktoś jest dobrym kierowcą, niż niemierzalna umiejętność parkowania. Choćby dlatego, że zdając egzamin na prawo jazdy każdy jest początkującym kierowcą z marnymi umiejętnościami...

                                        ... wróć! Jest pewien odsetek, który musi zdawać egzamin ponownie z powodu karnej utraty uprawnień. Może tu masz jakieś statystyki, która płeć w tej grupie przeważa i jak się to ma do ogółu populacji kierowców? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że będzie tu większa nadreprezentacja mężczyzn niż Murzynów w więzieniach w USA.
                                        • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 17:05
                                          SPOKO, WSZYSTKO JEST NIEMIERZALNE...
                                          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 17:44
                                            > SPOKO, WSZYSTKO JEST NIEMIERZALNE

                                            Liczba wypadków z podziałem na płeć sprawców jest mierzalna. Liczba zabitych w tych wypadkach - takoż (podawałem dane).

                                            Mierzalne są także wielkości, które zaproponowałem w poprzednim poście (liczba zdających powtórny egzamin po utracie prawa jazdy), ale tutaj danych nie mam.

                                            Ty natomiast proponujesz albo jakieś widzimisię-wydajemisię-wszyscywiemyjakjest (w sposób typowy dla przygłupiastych korwinoidów, skądinąd), albo jak już zaproponujesz coś, co ewentualnie dałoby się zmierzyć, to jest to bez sensu, bo nie niesie żadnej sensownej informacji, jak np. czas i dokładność parkowania. A i tu odmawiasz podania jakichkolwiek danych i przeprowadzenia własnych pomiarów. Co zresztą nie dziwi, bo nie miałbyś pojęcia jak się do tego zabrać.

                                            Kompromituj się dalej.
                                            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 19:41
                                              HA HA... NAWET TWOJ KOLEGA W WIERZE WSKAZAL ABSURD TYCH TWOICH DANYCH...

                                              OD ZAWSZE ZA NAJLEPSZEGO UWAZANO TYCH, KTORZY WYKONUJA COS SZYBKO I DOKLADNIE, ALE U LEWACTWA WSZYSTKO ODWROTNIE, A POTEM SAMI SIE MOTAJA...
                                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 19:49
                                                > HA HA... NAWET TWOJ KOLEGA W WIERZE WSKAZAL ABSURD TYCH TWOICH DANYCH...

                                                Tych, że w wypadkach spowodowanych przez kobiety ginie dwa razy mniej ludzi (w stosunku do całkowitej liczby zdarzeń) niż w wypadkach spowodowanych przez mężczyzn? Możesz wskazać, gdzie ten absurd?

                                                > OD ZAWSZE ZA NAJLEPSZEGO UWAZANO TYCH, KTORZY WYKONUJA COS SZYBKO I DOKLADNIE

                                                No więc wszystkie statystyki dowodzą, że mężczyznom tylko się wydaje, że robią coś szybko i dokładnie. W każdej dziedzinie.
                                                • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 20:38
                                                  Tez jestem ciekaw gdzie absurd. Zadalem mu proste pytanie i udzieliem odp. mam nadzieje prostymi slowami. Ale chyba nie zrozumial stad samozadowolenie.
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 13:34
                                                    MIALES PODAC 2 DEF., A NIE UDZIELAC "PROSTYCH" ODP. A GDZIE ABSURD - JUZ DAWNO POWIEDZIALEM - TE DANE NIE UWZGLEDNIAJA PRZELICZENIA NA ILOSC PRZEJECHANYCH KM.

                                                    CHOCIAZ TO I TAK NIE MA ZNACZENIA, BO TO ZADNA SZTUKA JECHAC BEZPIECZNIE. SZTUKA JEST JECHAC SZYBKO I BEZPIECZNIE. PRAKTYCZNIE W KAZDEJ DZIEDZINIE KOBIETY SA SREDNIO SLABSZE I W KAZDEJ DZIEDZINIE SPORTOWEJ...
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 14:59
                                                    bimota napisał:

                                                    > MIALES PODAC 2 DEF.,

                                                    Bzdura: cytuje co dokladnie napsales:

                                                    Pytanie: galtomone 22.09.17, 12:48 Rozumiesz roznice miedzy zdaniami:

                                                    ODP: bimota 22.09.17, 18:03 NIE, MOZESZ WYJASNIC.

                                                    Wskaz w swojej odp. slowo DEFINICJA

                                                    > TE DANE NIE UWZGLEDNIAJA PRZELICZENIA NA ILOSC PRZEJECHANYCH KM.

                                                    A skad wiesz, ze kobiety przejezdzaja mniej?

                                                    > CHOCIAZ TO I TAK NIE MA ZNACZENIA, BO TO ZADNA SZTUKA JECHAC BEZPIECZNIE. SZTUK
                                                    > A JEST JECHAC SZYBKO I BEZPIECZNIE.

                                                    No... i na tej "mondrosci" ludowej zakonczmy.
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:05
                                                    A skad wiesz, ze kobiety przejezdzaja mniej?

                                                    Z OBSERWACJI
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:23
                                                    www.mfind.pl/akademia/ciekawostki-ubezpieczeniowe/kobiety-za-kierownica/
                                                    "Czy zatem kobiety prowadzą bezpiecznie? Ze statystyk policyjnych wynika, że zdecydowanie tak. Jednak statystyki są obarczone błędnym założeniem, że każdy kierowca pokonuje tyle samo kilometrów. Dlatego też Instytut Transportu Drogowego zestawił liczbę wypadków z pokonanym dystansem. Zgodnie z otrzymanymi wynikami, kobiety powodują średnio jeden wypadek na 6,7 mln przejechanych samochodem kilometrów, a mężczyźni raz na 4,7 mln kilometrów."

                                                    Odszczekaj swoje bzdety i do budy!
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:45
                                                    ODSZCZEKAM, JESLI UDOWODNISZ,ZE NIE KLAMIA... DANE Z D. WZIETE...
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 21:06
                                                    > ODSZCZEKAM, JESLI UDOWODNISZ,ZE NIE KLAMIA.

                                                    Teraz już będziesz jechał jedynie na własnym, niczym niepopartym przekonaniu? Jakież to prawicowe... No wiec mamy raport z badań Instytutu Transportu Samochodowego vs. rojenia jakiegoś forumowego niemoty. Zgadnij, kto jest bardziej wiarygodny?
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 21:24
                                                    I w jaki sposob oni to "zbadali" ?

                                                    Pojde na kompromis i przyznam, ze jestescie gorsi od bab... :)
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 13:00
                                                    > I w jaki sposob oni to "zbadali" ?

                                                    A jak zbadali istnienie fal grawitacyjnych powodujących odkształcenia czasoprzestrzeni rzędu ułamka wielkości atomu? Naprawdę sądzisz, że w dzisiejszych czasach nie ma metod pozwalających zmierzyć, zbadać lub chociaż w miarę dokładnie oszacować takie rzeczy, jak wypadkowość na drogach z podziałem na płeć? No, ale jak się czyta "alternatywną fizykę"...
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 13:29
                                                    NIJAK. "ZINTERPRETOWALI" SOBIE TAK SAMO JAK TY...

                                                    SA METODY... MOZNA CZIPA ZAINSTALOWAC W TYSAICACH AUT, KTORY BY ROZPOZNAWAL PLEC KIEROWCY... ALE JAKOS W TO NIE WIERZE...
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 13:48
                                                    > SA METODY

                                                    Owszem, są. Statystyczne, drogie dziecko.

                                                    > MOZNA CZIPA

                                                    Ci.... Głupia. Czyli ty.
                                                  • galtomone Dla rozluznienia - to juz mamy 27.09.17, 16:29
                                                    bimota napisał:

                                                    > SA METODY... MOZNA CZIPA ZAINSTALOWAC W TYSAICACH AUT

                                                    Mnie tam wystaczy jedna "ci..a" (meska czy damska) za kierownica dziennie... Nie musi byc wiecej a sadze ze juz dzis te "ci...y" mozna liczyc w tysiacach...

                                                    To... jesli miales na mysli fonetyczne znaczenie slowa drogi Bimoto - Bi... moto...

                                                    Hmmm...
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 19:04
                                                    I ile tysiecy kobiet kierowcow obserwujesz?
                                                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 22:26
                                                  DOPIERO CO SIE POWOLYWALES NA KASE... TO JAK TO JEST, ZE FACECI WIECEJ ZARABIAJA ? NAGLE KAPITALISCI NIE POTRAFIA LICZYC ?
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 08:22
                                                    bimota napisał:

                                                    > DOPIERO CO SIE POWOLYWALES NA KASE... TO JAK TO JEST, ZE FACECI WIECEJ ZARABIAJ
                                                    > A ? NAGLE KAPITALISCI NIE POTRAFIA LICZYC ?

                                                    Potrafia i dlatgo kobiety zarabiaja mniej.
                                                    Uwazasz ze jest ok bys dostawal polowe tego co kobieta za te sama prace?
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 13:29
                                                    NIE, I NIE JEST OK, ZE DOSTAJA TA SAMA KASE ZA 2X GORSZA PRACE.
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:16
                                                    A jak facet dostaje to samo co ty za 2x gorsza prace

                                                    To inaczej, co wg ciebie powinnomiec znaczenia dla zarobkow - jakosc pracy czy plec?
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:21
                                                    MOZESZ NIE ZADAWAC GLUPICH PYT. ? OCZYWISCIE, ZE JAKOSC...
                                                  • galtomone Bimota to lewacka świnia - sie okazało 26.09.17, 19:08
                                                    Pytanie:

                                                    co wg ciebie powinnomiec znaczenia dla zarobkow - jakosc pracy czy plec?

                                                    bimota napisał:

                                                    > MOZESZ NIE ZADAWAC GLUPICH PYT. ? OCZYWISCIE, ZE JAKOSC...

                                                    Dziekuje, nie mam wiecej pytan.
                                                    Nie wiem jak z takimi lewackimi pogladami mozesz na siebie w lustro patrzec.
                                                  • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 14:35
                                                    Kobiety zarabiaja mniej, bo gorzej pracuja. Inaczej kazdy chytry Janusz zatrudnialby wylacznie kobiety.
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 15:19
                                                    Taaaa.... powiedz to swoim paniom, ze ich robota jest malo warta bo ty bys lepiej pracowal a do tego zjamowal sie domem i dziecmi....
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 21:27
                                                    HA HA... A TY, PANTOFLARZU, BOISZ SIE WLASNEJ BABIE PRAWDE POWIEDZIEC.. :)
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 08:48
                                                    Nie boje sie ale nie mysle tak jak ty wiec niy co mam jej powiedziec...?

                                                    Poza tym uwazam, ze wielu rzeczy nie zrobie lepiej albo wogole bo nie umiem.
                                                    Po drogie posiadanie vaginy nie pozbawia szacunku i uznania.

                                                    Ja tobie powiedzialem, zebys swojej wyimaginowanej powiedzial.
                                                  • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 09:26
                                                    I TY MNIE POUCZASZ W KWESTII STATYSTYKI...
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 27.09.17, 12:49
                                                    Najwyrazniej - I NIE TYLKO!
                        • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:53
                          Nagadał się w typowo lemingowskim tonie ale wiele z tego nie wynika. Co do ostatniego:
                          1. Kto miał więcej wypadków - Kubica czy pierwsza lepsza ciocia klocia? Jakieś wnioski na tej podstawie kto lepiej jeździ?
                          2. Trzeźwi powodują 83% wypadków, pijani 17%. To jaki wniosek sie nasuwa kto jeździ bezpieczniej?
                          3. Statystyka nie uwzględnia tzw. głupich kolizji
                          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 13:02
                            > Kubica czy pierwsza lepsza ciocia klocia?
                            > Statystyka

                            Drogie dziecko, taka dobra rada ode mnie: nie posługuj się słowami, których znaczenia nie rozumiesz.
                            • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:21
                              No chyba nie rozumiem tej uwagi.
                              Zgaduję, że to miała być jakaś błyskotliwa riposta ale dla mnie albo za inteligentna albo za głupia. Wrodzona skromność każe założyć, że to pierwsze.
                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:28
                                > No chyba nie rozumiem tej uwagi.

                                Nie dziwię się. Szowinistyczne poglądy, posługiwanie się dowodami anegdotycznymi i stereotypami w charakterze argumentów, brak zrozumienia, czym jest i jak działa statystyka, utyskiwanie na "polityczną poprawność" - wszystko wskazuje na to, że masz mentalność typowego polaczka, ergo - jesteś idiotą.
                                • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:44
                                  I skończyło się rumakowanie (czyt. merytoryka)
                                  Na czarnym proteście sobie jeszcze pofolguj.
                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:52
                                    > I skończyło się rumakowanie (czyt. merytoryka)

                                    Cóż, w twoim wykonaniu merytoryka nigdy się nawet nie zaczęła. Która z wymienionych przeze mnie charakteryzujących cię cech jest nieprawdą?

                                    > Na czarnym proteście sobie jeszcze pofolguj.

                                    Ano właśnie - tak jak mówiłem. Typowy polaczek-debilek-szowinista, który na każdym kroku będzie odmawiał kobietom ich praw.
                                    • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 18:08
                                      CHODZI CI NP. O TAKIE ROWNOUPRAWNIENIE JAK SPECJALNE MIEJSCA POSTOJOWE DLA KOBIET ? PEWNIE CHODZI O ROWNOSC Z INWALIDAMI...
                                      • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 18:34
                                        > CHODZI CI NP. O TAKIE ROWNOUPRAWNIENIE JAK SPECJALNE MIEJSCA POSTOJOWE DLA KOBIET ?

                                        Nie.
                                        Mało tego. W całym podwątku w ogóle nie pada słowo "równouprawnienie". Naucz się czytać, chłopcze.
                                        • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 21:47
                                          o prawach tez nie bylo ?
                                          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 10:08
                                            > o prawach tez nie bylo ?

                                            O prawach było, owszem. W kontekście czarnego protestu - czyli prawa do aborcji. No więc tutaj, choćbyś się zesrał, trudno będzie o równouprawnienie.
                                            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 16:52
                                              A.. CZYLI DOMOGASZ SIE NIEROWNOSCI...
                                              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 17:09
                                                Akurat tego nie musi sie domagac, bo to jest i z tym usiluje sie walczyc.
                                                Nikt nie zasluguje na to by byc traktowany gorzej/inaczej bez konkretnego powodu - szczegolnie gdy sobie tego nie zyczy.

                                                Z tego nie wynika fakt, ze facet nie moze otworzyc kobiecie drzwi, starszemu ustapic miejsca, itd...
                                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 17:38
                                                > A.. CZYLI DOMOGASZ SIE NIEROWNOSCI.

                                                Nie, to po prostu ty, jak na korwinoida przystało, nie odróżniasz podstawowych pojęć.
                                                • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 19:37
                                                  WY, LEWAKI, ZAWSZE SIE WKOPIECIE... :)
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 19:49
                                                    > WY, LEWAKI, ZAWSZE SIE WKOPIECIE... :)

                                                    Niby w co?
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 20:39
                                                    W takie durne dyskusje... poniekad ma racje. Chyba ze nadal masz nadzieje, iz choc o stopnien zmienisz jego p. widzenia i pojmowania swiata?
                                                  • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 09:18
                                                    No właśnie zastosowałem tę radę i dałem sobie spokój bo autentycznie od dyskusji, zwłaszcza z tym vogonem zacząłem mieć mdłości.
                                                    Zawsze mnie intrygowało czy tacy ludzie jak wy wierzą w to co mówią/piszą czy to jednak ma jakiś inny, głębszy cel.
                                                    Niezależnie czy jedno czy drugie, tak jak nie znoszę PIS-u, tak gdy czytam was, od razu mi przechodzi.
                                                  • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 10:03
                                                    > zwłaszcza z tym vogonem zacząłem mieć mdłości.

                                                    W sensie: masz tylko garść stereotypów i Głębokie Przekonanie[TM], za to żadnych argumentów i twardych danych - i mdli cię, gdy ktoś argumenty przytacza i na dane się powołuje, bo rozwala to twoje prymitywne widzenie świata? To akurat dobry symptom - oznacza, że nie jesteś nieprzemakalny i może jeszcze będą z ciebie ludzie.

                                                    > Zawsze mnie intrygowało czy tacy ludzie jak wy wierzą w to co mówią

                                                    Znaczy w co? W to, że kobiety jeżdżą bezpieczniej od mężczyzn? Ja wiem, że dla takich umysłów jak ty wiara jest podstawą oglądu rzeczywistości, ale tu nie ma żadnej wiary, synku. To są po prostu dane i statystyki.

                                                    > Niezależnie czy jedno czy drugie, tak jak nie znoszę PIS-u,

                                                    To jedno akurat może być prawdą. Ale to wcale nie jest dobra informacja, bo śmierdzisz mi prymitywnym korwinoidem.
                                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 10:27
                                                    Owszem. Ja wierze w tolerancje i szacunek dla drugiego czlowieka.
                                                    I w pare innych bzdur o tym ze kolor skory czy plec nie ma znaczenia anie to z kim czy jak sypiasz.

                                                    Jak cos jeszcze to pytaj.
                      • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:27
                        ursus104 napisał:

                        > Ty jestes z kongresu kobiet polskich czy może ruchu palikota?
                        > To tylko forum, możesz mówic jak jest a nie klepać politycznie poprawne hasełka
                        > jak telewizyjni pseudo-eksperci.
                        > Co niewiasty wyczyniają za kółkiem każdy kto choć trochę wyściubił nos z obrębu
                        > domowej kanapy, wie doskonale

                        W przeciweinstwie do facetow, z ktorych kazdy jest madry, prawy, szlachetny, ostrzozny, bezpieczny odpowiedzialny... itd...

                        Amoze plec i glupota to dwie osobne sprawy i to czy masz penisa czy vagine nie wplywa na to czy jestes kretynem czy nie?

                        Ale co tam - twoje poglady - nic ich nie zmieni.
                        Cygan = zlodziej
                        murzyn = malpa
                        arab = terrorysta
                        polak/facet = zbawca swiata i najwyzsze dzielo stworzenia
                        • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:59
                          Typowa nowomowa - sprowadzić sprawę do absurdu aby uniknąć sedna sprawy.
                          Już od dawna da się zauważyć, że tak oczywista sprawa jak predyspozycje do czegoś to temat tabu. Lepiej to przemilczać bo inaczej jest się niepoprawnym politycznie.
                          Podsumowując - nie znoszę pisuarów ale jak słyszę taki bełkot to niech sobie rządzą i następne 8 lat. Przynajmniej tzw. poprawni politycznie acz oderwani mocno od rzeczywistości nie powąchają nawet wyższych stanowisk w państwie.
                          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 13:06
                            > Już od dawna da się zauważyć, że tak oczywista sprawa jak predyspozycje do czegoś to temat tabu.

                            Już dawno temu zbadano, że predyspozycje do czegoś - statystycznie w populacji, nie u indywidualnych jednostek - to w znacznym stopniu kwestia:
                            1. warunków środowiskowych
                            2. samospełniających się przepowiedni

                            Szczególnie drugi punkt ma tu zastosowanie. Jak się dziewczynkom od najmłodszych lat mówi, że są gorsze z matmy, to w końcu będą. Statystycznie. Jak się wmawia "głupim babom", że nie potrafią prowadzić, to będą częściej miały z tym problem.

                            > to niech sobie rządzą i następne 8 lat

                            Też jestem za tym, że Potato Republic of Bolanda powinna jak najszybciej upaść i zostać zaorana.
                          • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 13:21
                            ursus104 napisał:

                            > Typowa nowomowa - sprowadzić sprawę do absurdu aby uniknąć sedna sprawy.

                            Ty zaczales od absurdu i ogogolnienia na temat kobiet.
                            Krzywdzących i obraziwych uogolnien - co z tego ze absurdlnych - mozna wymyslic sporo.

                            Sugeruje zaczac od swojej Mamy/Zony - idz o niej i powiedz jej czym dla ciebie jest i jak ja oceniasz i skroc lancuch zeby znow z kuchni nie wylazla.

                            > Lepiej to przemilczać bo inaczej jest się niepoprawnym polity
                            > cznie.

                            Co ma piernik do wiatraka?

                            Twoje twierdzenie wyzej brzmi (w druga strone) mnie wiecej tak. Kazdy nie obrzezany facet smierdzaca swinia.
                            I na potwierdzenie tego jakze prawdziwego uogolnienia warto zacytowac ze dwie historie o kloszrdzie i jakims smierdziuchu w autobusie.
                            • ursus104 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:37
                              Typowy wyświechtany argument - "idź do matki, żony, kochanki i powiedz, że są głupie".
                              Czyli sprowadzanie sedna sprawy (reguła) do absurdu (pojedyncze przypadki).
                              Zresztą zauważam taką interesującą, mocno niewygodną dla was tendencję, że kobiety nie mające kompleksów, majace natomiast nieco dystansu, przyznają to bez żenady - kobiety naprawdę jeżdżą dużo gorzej i popełniają dużo więcej błędów. Są też częściej odpowiedzialne za działania powodujące zakłócenia płynności ruchu.
                              Przykład z brzegu: słyszałem wypowiedź jednej psycholog (pardon, po waszemu psycholożka tfuu) mówi bez ogródek - "no jeżdżę kiepsko, w ogóle jeździmy kiepsko bo tak mamy zbudowane półkule mózgowe i do pewnych czynności mamy generalnie gorsze predyspozycje. Ale za to wy faceci jesteście totalnymi pierdołami np. jakbyście mieli pracować w przedszkolu".
                              Cóż, idąc waszym tokiem rozumowania powinienem się za to obrazić - jak to, ja pierdoła? Nie dałbym rady? Co to za dyskryminacja?

                              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:49
                                > Czyli sprowadzanie sedna sprawy (reguła) do absurdu (pojedyncze przypadki).

                                Mówisz o przeciwstawianiu Kubicy ciotce Klotce, tak?

                                > kobiety naprawdę jeżdżą dużo gorzej i popełniają dużo więcej błędów.
                                > Są też częściej odpowiedzialne za działania powodujące zakłócenia płynności ruchu.

                                Już mówiłem - ze statystyk, którymi dysponują ubezpieczalnie, jasno pokazują, że kobiety jeżdżą bezpieczniej, ostrożniej i powodują mniej wypadków. Głębokie Przekonanie[TM] twoje i twoich psiapsiółek jest w tej sytuacji gunwo warte. Nawet jeśli przyjąć, że jest tak, bo jeżdżą mniej, to jak wytłumaczyć takie ciekawe zestawienie:
                                "[Gdy winna wypadku była kobieta] W 6293 wypadkach zginęły 252 osoby. Gdy winny był mężczyzna, ofiar śmiertelnych proporcjonalnie było dwa raz więcej (21 753 wypadki i 1992 ofiary)."
                                www.mfind.pl/akademia/temat-miesiaca/kobiety-i-mezczyzni-za-kierownica-raport/

                                > Przykład z brzegu: słyszałem wypowiedź jednej psycholog

                                Powiedzmy sobie szczerze - kobita z lekka bredzi. Jako że psychologia sama w sobie jest pseudonauką, wśród psychologów nader często zdarzają się ludzie, delikatnie mówiąc, mało rozumni i mało rozumiejący. Z budowy półkul nic nie wynika w kwestii "jakości" bycia kierowcą. I tak samo faceci doskonale sobie radzą z dziećmi w przedszkolu, tyle, że w nieco inny sposób. Co sam widziałem nie raz.

                                > (pardon, po waszemu psycholożka tfuu)

                                O, i w dodatku nie podoba ci się naturalna ewolucja języka. Wszystko pasuje - jesteś klasycznym polaczkowatym kretynem.
                              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:07
                                ursus104 napisał:

                                > Typowy wyświechtany argument - "idź do matki, żony, kochanki i powiedz, że są g
                                > łupie".
                                > Czyli sprowadzanie sedna sprawy (reguła) do absurdu (pojedyncze przypadki).

                                Acha... czyli o obcyh i oglnie tak mozna a tylko twoje PAnie sa inne, wyjatkowe.
                                OK...

                                > Zresztą zauważam taką interesującą, mocno niewygodną dla was tendencję, że kobi
                                > ety nie mające kompleksów, majace natomiast nieco dystansu, przyznają to bez że
                                > nady - kobiety naprawdę jeżdżą dużo gorzej i popełniają dużo więcej błędów.

                                Widzisz.. to jesttaki niuans ktorego najwyrazniej nie rozumiesz... Widac pewnych zahcowan nauczyc sie nie da.

                                Ty o sobie moze sz powiedziec, ze jestes glupi czy swinia... - twoje prawo i mozna uznac, ze masz do siebie dystans.

                                Ale jak ja powiem o tobie, ze jest glupi czy swinia to chyba masz prawo zaprotestowac i sie obrazic? Oczywiscie nie musisz...

                                > Są
                                > też częściej odpowiedzialne za działania powodujące zakłócenia płynności ruchu.

                                Masz jakies dane na ten temat czy tylko wlasne glebokie przeswiadczenie o racji?

                                > Przykład z brzegu: słyszałem wypowiedź jednej psycholog (pardon, po waszemu psy
                                > cholożka tfuu) mówi bez ogródek - "no jeżdżę kiepsko, w ogóle jeździmy kiepsko
                                > bo tak mamy zbudowane półkule mózgowe i do pewnych czynności mamy generalnie go
                                > rsze predyspozycje.

                                Ja slyszalem jak jeden organista koscielny opowiadal o facecie co zezarl kiszonego i trzy dni pozniej zginal od pioruna - bo przeciez wiadomo, ze pirun nie lubi ogorow...

                                > Ale za to wy faceci jesteście totalnymi pierdołami np. jakb
                                > yście mieli pracować w przedszkolu".

                                To co...? Nie trfilibysmy do pracy??? Nie rozumiem...

                                > Cóż, idąc waszym tokiem rozumowania powinienem się za to obrazić - jak to, ja p
                                > ierdoła? Nie dałbym rady? Co to za dyskryminacja?

                                Idac tym tokiem rozumowania to popierwsze to dalej opinia o drguie nie wiadomo jaka konkluja zakonczona - poza tym, ze pani uwaza mezczyzn za pierdoly a kobiety za marnych kierowcow. Ale to jej opinia anie fakt.

                                Owszem, mam ciotke ktora dala rade dachowac polonzem na prostej drodze...
                                Al mam tez kiklu wujkow ktorzy do tras powyzej 50km musza sie powaznie przygotowywac a jazda z nimi grozi zawalem.

                                I co z tego?
                                • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:12
                                  > Acha... czyli o obcyh i oglnie tak mozna a tylko twoje PAnie sa inne, wyjatkowe.

                                  A to nie wiesz, że polaczki wyznają zasadę, że wszystkie kobiety to kur.wy - poza ich własnymi matkami?

                                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:22
                                    Nie, bo ja takiej zasady nie wyznaje i staram sie nie uogolniac... takze na Polakow (choc przychodzi to czasem z trudem).

                                    Tzn uogolnienie jest czasem OK... ale nie powinno byc uzywane jako sposob wartosciowania ludzi.
                                    • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:32
                                      > takze na Polakow

                                      Przecież nie piszę o Polakach, tylko o polaczkach - kretynach w typie kolegi ursusa.
                                      • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 16:00
                                        Wyjasnij roznice... tak "just in case"....
                                        • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 16:28
                                          Nie chce mi się. Nie kumasz - trudno.
                                          • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 16:55
                                            Szkoda, bo autentycznie ciekawe jestem jak zaliczac/rozrozniac.

                                            Mnie wychodzi prosciej na glupich i nie glupich - wtedy kwestiaplci/koloru skory/narodowosci nie ma znaczenia, bo niestety glupoata wystepuje dosc powszechnie w naszym gatunku.
                              • samspade Rozwalają mnie kretyni. 23.09.17, 15:26
                                Te ich definicje. Kiedy kierowca jest dobry. I czemu kobieta nie jest dobrym kierowcą.
                                Jesli facet chce cie zabić na drodze wyprzedzając na podwójnej to jest dobrym kierowcą. Jesli kobieta jedzie. Wróć kobieta z założenia jest zlym kierowcą.
          • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:19
            Jezdzilem i jednym, i drugim i moge poerownac. Renault to zenada, natomias audi to bardzo przyjemne auto. Ja tam sobie chwale.

            Ale macie racje, troche mnie ponioslo ze zlosci, bo audyt w firmie. I fakt, rozjedziesz glupia babe, a odpowiadasz jak za czlowieka.
            • galtomone Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 08:25
              do.ki napisał:

              > I fakt, roz
              > jedziesz glupia babe, a odpowiadasz jak za czlowieka.

              Idz powiedz sowojej Zonie/Corce ze jest skonczona idiotka i kretynka i zawsze bedzie gorasza od faceta.

              BO GWARANTUJE CI, ze gdzies po drodze znalezli sie juz tak jak ty myslacy tylko na temat Twojej Zony/Corki. Ale znapewno tak jak ty w tej sytuacji miali racje.
              • do.ki Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:23
                > Idz powiedz sowojej Zonie/Corce ze jest skonczona idiotka i kretynka i zawsze bedzie gorasza od faceta.

                A niby dlaczego, skoro nigdy takiego czegoś nie twierdziłem? Natomiast baba, która jedzie sobie, nagle czuje, ze auto dalej nie ciągnie i doprowadza do unieruchomienia na lewym pasie, zamiast rozpedem zjechac na pobocze, jest skończoną idiotką i kretynką. To ją odróżnia od faceta, który w tych samych okolicznościach byłby skończonym idiotą i kretynem. A kto w ogóle idiotom i kretynom daje prawo jazdy?
                • vogon.jeltz Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:31
                  > To ją odróżnia od faceta

                  Ale jesteś pewien, że każdy facet w tej sytuacji dałby radę zjechać na pobocze? A jeśli nie, to ilu umiałoby, a ilu nie, jak to się ma do analogicznej proporcji wśród kobiet, i skąd masz takie dane? Czy aby nie ze swojego Głębokiego Przekonania[TM]?
                • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:33
                  Znaczy nie bierzesz pod uwage mozwliosci, ze jej sie nie udalo zjechac?
                  A podobno kierowca powinien miec wyobraznie...

                  Zakladam, ze TY w takiej sytuacji... psujace sie auto, ruch na drodze to juz pierwszego dnia po uzyskaniu PJ spoko dalbys rade zjechac, szyszkami naprawic i pojechac dalej.

                  Nie sadzisz, ze mozesz kogos ocena pt. "glupia baba" krzywdzic i wpisujesz zie w stereotyp tych co to babaom skracaja lancuch zeby z kuchni nie wylazily?

                  Juz wczesniej pojechales na temattgo... ze nalezalby ja zatloc...

                  Moze warto kazdej kobiecie jeb..ac z rana na ostrzeżenie?
                  • vogon.jeltz Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:35
                    > Moze warto kazdej kobiecie jeb..ac z rana na ostrzeżenie?

                    To wiadomo. Nie tyle warto, co trzeba.
                    • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:53
                      Dodalbym :wink: - na koncu tej wypowiedzi... tak dla absolutnej jasnosci...
                      Chyba ze nie reka tylko pasem w recznik dla strachu (czy jakos tak to bylo...) to wtedy spoko.
                      • vogon.jeltz Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 14:54
                        > Dodalbym :wink: - na koncu tej wypowiedzi... tak dla absolutnej jasnosci...

                        Przeciwnie. Brak rozumienia ironii pozwala zidentyfikować kretynów.
                        • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 15:14
                          Internet jest w tym wypadku specyficzny.
                          Gdy mówisz to jednak inny masz ton normalnie a inny jest ironiczny (o mowie ciała nie wspomnę).
                          A tak.. można to z sarkazmem pomylić... - szczegolne gdy ktos cie na co dzień nie czytuje...
                          • vogon.jeltz Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 15:20
                            > szczegolne gdy ktos cie na co dzień nie czytuje

                            Nie musi czytać mnie na co dzień. Wystarczy, że przeczyta ten wątek. Jeśli przeczyta tylko mój komentarz lub wyrwie go z kontekstu, to tak samo będzie oznaczało, że jest kretynem.
                            • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 15:23
                              Ok... ja bym dodal, wlasnie dlatego ze wiem iz na kretyna trafic moge... a po co go uswiadczac w tym ze robi dobrze?
                  • do.ki Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 15:24
                    > Znaczy nie bierzesz pod uwage mozwliosci, ze jej sie nie udalo zjechac?

                    Nie.

                    > A podobno kierowca powinien miec wyobraznie...

                    i właśnie dzięki tej wyobraźni powinna była zjechać. Auto nie zatrzymuje się od razu. Rozpędem może przejechać jeszcze kilkaset metrów.

                    > Zakladam, ze TY w takiej sytuacji... psujace sie auto, ruch na drodze to juz pierwszego dnia po uzyskaniu PJ spoko
                    > dalbys rade zjechac, szyszkami naprawic i pojechac dalej.

                    Byłem już w takiej sytuacji, pasek mi przeskoczył, właśnie w Sceniku. Jakoś dałem radę zjechać na pas awaryjny i wezwać lawetę.

                    > Nie sadzisz, ze mozesz kogos ocena pt. "glupia baba" krzywdzic i wpisujesz zie w stereotyp tych co to babaom
                    > skracaja lancuch zeby z kuchni nie wylazily?

                    Nie. Ja jestem equal opportunity critical voice, nie odmawiam głupim facetom prawa do miana głupiego faceta. Galto, teraz jak leming reagujesz jak chora feministka. Wyluzuj. Kobiety nie są takie same jak mężczyźni, ale nie o tym jest rozmowa.

                    > Moze warto kazdej kobiecie jeb..ac z rana na ostrzeżenie?

                    Nie idź tą drogą. Ja nie idę.
                    • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 22.09.17, 16:04
                      do.ki napisał:

                      > > Znaczy nie bierzesz pod uwage mozwliosci, ze jej sie nie udalo zjechac?
                      >
                      > Nie.
                      >
                      > > A podobno kierowca powinien miec wyobraznie...
                      >
                      > i właśnie dzięki tej wyobraźni powinna była zjechać. Auto nie zatrzymuje się od
                      > razu. Rozpędem może przejechać jeszcze kilkaset metrów.

                      Poddaje sie!
                      Jesli nie umiesz sobie wyobrazic sytuacji gdy to wcale nie jest proste oczywiste i dla kazdego do wykonania od razu to nie ma o czym dalej gadac.

                      > Byłem już w takiej sytuacji, pasek mi przeskoczył, właśnie w Sceniku. Jakoś dał
                      > em radę zjechać na pas awaryjny i wezwać lawetę.

                      Znaczy bylo miejsce na prawym?
                      Ja jak sie przeciskasz takim autem przez jadace obok TIRy jedan za drugi... gdy roznica prekosci rosnie..

                      Teleportujesz sie czy przeskakujesz?

                      > Nie. Ja jestem equal opportunity critical voice, nie odmawiam głupim facetom pr
                      > awa do miana głupiego faceta. Galto, teraz jak leming reagujesz jak chora femin
                      > istka. Wyluzuj. Kobiety nie są takie same jak mężczyźni, ale nie o tym jest roz
                      > mowa.

                      W czym nie sa takie same? Nie pytam o oczyiste oczywistosci....

                      > Nie idź tą drogą. Ja nie idę.

                      Juz widze jak by ci pozwolono isc... - panstwo jednak strasznie cie ogranicza (i zona).
                      • do.ki Re: Zonie przekaz te urocza opinie 23.09.17, 10:55
                        > Jesli nie umiesz sobie wyobrazic sytuacji gdy to wcale nie jest proste oczywiste i dla kazdego do wykonania od razu to nie
                        > ma o czym dalej gadac.

                        Wyobrazić sobie mogę, ale przecież nie w tym rzecz.
                        Sytuacja: jedziesz lewym pasem i nagle silnik przestaje ciągnąć jest porównywalna z koniecznością lądowania awaryjnego. Wtedy nie zastanawiasz się "co to może być" ani "może jeszcze zaskoczy", tylko zjeżdżasz na prawo. Jeśli zajedziesz drogę TIRowi, to trudno, najwyżej cię otrąbi, a skutki ewentualnej kolizji i tak będą mniejsze niż jeżeli ktoś taki jak autor tego wątku wpierniczy się z rozpędem w twoje auto stojące na lewym pasie. I tak, z czasem różnica prędkości rośnie, więc decyzja musi być szybka.
                        • galtomone Re: Zonie przekaz te urocza opinie 23.09.17, 11:10
                          do.ki napisał:

                          > > Jesli nie umiesz sobie wyobrazic sytuacji gdy to wcale nie jest proste oc
                          > zywiste i dla kazdego do wykonania od razu to nie
                          > > ma o czym dalej gadac.
                          >
                          > Wyobrazić sobie mogę, ale przecież nie w tym rzecz.

                          Jak to nie.... zjeb... babe ze glupia nie wiedzac jak wygladala sytuacja.
                          Innymi slowy zalozylesz, ze mogla i tego nie rozbila bo tak ci bardziej pasowalo do tezy.

                          Ci wszyscy co wyadli na drzewo w zakrecie tez sobie zakladali ze jada szybko i bezpiecznie, bo tak im bardziej pasowalo.

                          > Sytuacja: jedziesz lewym pasem i nagle silnik przestaje ciągnąć jest porównywal
                          > na z koniecznością lądowania awaryjnego. Wtedy nie zastanawiasz się "co to może
                          > być" ani "może jeszcze zaskoczy", tylko zjeżdżasz na prawo. Jeśli zajedziesz d
                          > rogę TIRowi, to trudno, najwyżej cię otrąbi, a skutki ewentualnej kolizji i tak
                          > będą mniejsze niż jeżeli ktoś taki jak autor tego wątku wpierniczy się z rozpę
                          > dem w twoje auto stojące na lewym pasie. I tak, z czasem różnica prędkości rośn
                          > ie, więc decyzja musi być szybka.

                          Znow... moge sobie wyobrazic jednak wiele roznych secnairuszy anie ten twoj jedyny. Moze jednak powiniens ogranczyc sie do podrozy zbiorkomem z tak ograniczona wyobraznia?
            • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:56
              > audi to bardzo przyjemne auto.

              Nie wątpię. Ale pogadamy, jak swoim podpimpowanym das Auto będziesz mógł przewieźć 7 osób, jak ja moim Scenikiem.
    • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 10:46
      NO SKORO NADAL SA IDIOCI, KTORYCH ZASKAKUJE PRZESZKODA ZA ZAKRETEM, MIMO IZ WIELE RAZY TEMAT BYL JUZ WALKOWANY, ZE KAZDY (KTO SKONCZYL 10 LAT) SAM SIE SPOTKAL Z PODOBNYMI SYTUACJAMI NA DRODZE....

      I NIE ROZUMIEJA, ZE PREDKOSC DOZWOLONA NIE OZNACZA PREDKOSCI MINIMALNEJ, ANI NAWET ZALECANEJ, A MAKSYMALNA, I NALEZY JA DOSTOSOWAC DO AKTUALNYCH WARUNKOW I POLA WIDZENIA (NAWET JESLI FAKTYCZNIE OZNACZALA BY ZALECANA).
      • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:09
        > I NIE ROZUMIEJA, ZE PREDKOSC DOZWOLONA NIE OZNACZA PREDKOSCI MINIMALNEJ,
        > ANI NAWET ZALECANEJ, A MAKSYMALNA

        A to nie jest... ten, no... ograniczenie wolności osobistej?
        • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:12
          JEST, ALE JESTES ZBYT TEPY BY TO POJAC.
          • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:14
            Ja to pojmuję, oczywiście. Dziwię się tylko, że ty przeciw temu nie protestujesz.
            • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 11:22
              PRZECIW OBECNYM OGRANICZENIOM PROTESTOWALEM WIELOKROTNIE, NAWET PRZED CHWILA TUTAJ...
    • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:02
      Owszem, są ograniczenia z sensem.
      Wiele jest ograniczeń na estakadach właśnie w związku z "krzywizną". Ale zazwyczaj są na wyrost. Przy dojeździe do końca Trasy Siekierkowskiej jest 60, a z daleka widać, czy jest korek.
      • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 13:51
        Najgorsze jest to, że jak człowiek widzi nowiusieńką dwupasmówkę oddzieloną od pieszych, bez świateł i z widocznością na kilkaset m do przodu i genialny znak 70, to traci zaufanie i szacunek do wszystkich ograniczeń. Wielokrotnie próbowałem jechać tyle co na znaku "+VAT", ale po jakimś czasie widziałem niezdjętą 40 po zakończonym remoncie i poczułem się jak kretyn, małpa i niewolnik i znowu zacząłem zapie...ć. W Niemczech nie widziałem ani razu takiego kretynizmu, każde ograniczenie miało widoczne gołym okiem uzasadnienie.
        • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 21:29
          JA zaczynam podejrzewac, ze u nas te "zapomniane" znaki to nie jest wina drogowcow tylko prawa w zakresie odbiorow i ostatecznego zakonczenia inwestycji. A ze takie rzeczy sie u nas ciagna... to choc wszystko gotowe nie ma "zafuania" i bez koncowej pieczatki 40 musi stac... chocby i 2 miesiace - bo tak mowi prawo...

          Alemoze siemyle... nie wiem...
          • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:09
            galtomone napisał:

            > JA zaczynam podejrzewac, ze u nas te "zapomniane" znaki to nie jest wina drogow
            > cow tylko prawa w zakresie odbiorow i ostatecznego zakonczenia inwestycji. A ze
            > takie rzeczy sie u nas ciagna... to choc wszystko gotowe nie ma "zafuania" i b
            > ez koncowej pieczatki 40 musi stac... chocby i 2 miesiace - bo tak mowi prawo.
            > Alemoze siemyle... nie wiem...

            To ciekawe, kiedy odbiorą S8 do Piotrkowa, bo do tej pory na zakrętach jest tam ograniczenie do 100. Jadąc 160 nie czuje się żadnych przeciążeń - w Austrii przy dopuszczalnym i rzeczywistym 130 czuć o wiele bardziej.
            • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:26
              A sa na tamtym łuku ekrany?
              • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:35
                samspade napisał:

                > A sa na tamtym łuku ekrany?

                Nie - jest tylko nędzna barierka, a za nią przepaść.
            • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:35
              A to jest jeszcze lepszy niż podałem przykład, jak masowo uczyć polaków pogardy dla ograniczeń prędkości. Nie może sobie człowiek spokojnie jechać całą S8 na tempomacie, bo jakiś skończony kretyn urzędas wziął w łapę od szwagra, który produkuje te znaki 100 i nawstawiał ich tam jak słupków pikietażowych. Dlatego ja pajam do nich tak skrajną, chorą wręcz nienawiścią (mam sny, w których ich morduję), że staję na głowie, żeby tylko nie płacić podatków w Polsce. Czasami to niepłacenie kosztuje mnie niewiele mniej (doradcy na czarnym rynku też swoje kosztują), niż dany podatek, ale po prostu nie mogę im płacić, bo widzę jak marnowane są te pieniądze. Wolałbym je zapłacić jakiejś mafii, bo oni je puszczają wydajnie dalej w obieg, niż (tfu!) państwu. Znajomy ostatnio został urzędnikiem i zerwałem z nim kontakt, mimo że go lubiłem. Teraz się nim zwyczajnie brzydzę i nie mogę nic z tym zrobić. Jeżeli ktoś świadomie idzie pracować dla (tfu!) państwa, to jest po prostu pasożytem, kmiotem, złodziejem i zwykłym śmieciem. Na pohybel!
              • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 23:02
                Czyli urzednik jest dokladnie taki sam jak ty. Nje czujesz obrzydzenia jadąc drogą zbudowana za publiczne pieniądze?
                Swoją droga ze jesteś az takim anarchistą negujacym potrzebę istnienia państwa.
                • schweppes1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 23:12
                  Niestety do miejsc do których chcę dojechać nie prowadzą prywatne drogi, więc jestem skazany na ten syf.
                  • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:30
                    Powinieneś zmienić repertuar. Twoja prowokacje sa nudne. Nie mozna być az tak durnym korwinoidem. Nawet capslok jest lewakiem bo nie jest tak radykalny i uznaje konieczność istnienia urzędów.
                    Wroc nawet krul nie jest tak radykalny i nie chce likwidacji państwa.
                    • bimota Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 09:13
                      JA NAWET SAM CHCIALEM ZOSTAC UZEDNIKIEM, KORWIN TEZ JEST UZEDNIKIEM. :)
                  • agios_pneumatos Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:37
                    schweppes1 napisał:

                    > Niestety do miejsc do których chcę dojechać nie prowadzą prywatne drogi, więc j
                    > estem skazany na ten syf.

                    To może je sobie zbuduj? Załóż fundację z innymi miszczami prostej, zbudujcie alternatywna sieć dróg i możecie zapitalac i żaden frajer przepisowy nie będzie wam tam zamulal. Rozwalisz się i zgnijesz w rowie bo i służba medyczna niepotrzebna. Czad.
                • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:28
                  Bo on czuje obrzydzenie tylko wtedy kiedy sie oplaca mu czuc. Droga OK, ograniczenia NIE OK.
                  I wcale sie nie dziwie jak pomstuje podobnie na tych co go z lewego zganiaja i wyprzedzaja....
              • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:29
                Palasz ninawiscia do zlych osob....

                To troche tak jakby nienawidzic kelnerow za zle zarcie.
                • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 08:32
                  Nienawiść ogólnie jest zła.
                  • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 12:30
                    Tak, ale zwracam uwage na dodatkowo zly kierunek jej kierowania. A wydawaloby sie ze powinien wiedziec, ze na zle drzewo szczeka...
                    • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 23.09.17, 10:15
                      Sa psy szczekające na wszystko. Niektóre kundle tak mają. Ganiaja samochody rowery.
                      • galtomone Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 23.09.17, 11:10
                        Ja nie chcialem go porownac do pasa... ot kolokwializm...
              • vogon.jeltz Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 10:00
                > Nie może sobie człowiek spokojnie jechać całą S8 na tempomacie

                A to taki problem nacisnąć guzik dwa razy? Zresztą, ustaw sobie 120 na całej trasie. Będziesz miał +VAT na ograniczeniu, wciąż bezpiecznie, a różnica taka, że nikomu nie będzie się chciało cię zatrzymywać.
            • samspade Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 23.09.17, 10:17
              Może w austrii mają inne przepisy. U nas nie postawisz ohraniczenia zgodnie z paragrafem to bedziesz zyebany że masz uwagę od niku.
        • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 21.09.17, 22:07
          Ostatnio zdjęci 90 na ekspresówce - niby z powodu nierównej nawierzchni. Nic nie poprawiali (bo i nie było czego). Kilka miesięcy tak to wisiało i uczyło kierowców, że ograniczenia są do dupy.
        • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 07:22
          To przejedz sie A2 Berlin-Dortmund. Po co i dlaczego tam stoja ograniczenia naprzemiennie do 100 i 130, nie idzie zrozumiec.
          • agios_pneumatos Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 14:42
            do.ki napisał:

            > To przejedz sie A2 Berlin-Dortmund. Po co i dlaczego tam stoja ograniczenia nap
            > rzemiennie do 100 i 130, nie idzie zrozumiec.
            >

            To nieprawda. Przecież nazistowskie pomioty to absoluty.

            • do.ki Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 15:25
              Nie wiem czy te znaki ustawiali naziści, raczej wątpę, że tak było. Więc?
              • agios_pneumatos Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 22.09.17, 16:04
                do.ki napisał:

                > Nie wiem czy te znaki ustawiali naziści, raczej wątpę, że tak było. Więc?
                >

                Weź do ręki słownik i sprawdź wyraz 'pomiot'. Powodzenia!
    • galtomone Ale zryty beret... ja pier... 22.09.17, 12:24
      samspade napisał:

      > Nazywanie kapusiami osoby reagujące na przestępstwa i zagrożenie życia i zdrowi
      > e jest sku...syństwem.
      > Jak sąsiad będzie naperdalał żonę i dzieci to nie zadzwonisz bo to kapusiostwo?

      nazimno napisał:

      > Najgorsze jest takie male, przydomowe, upierdliwe kapusiostwo, wyrozumkowane na
      > wlasny uzytek, uzyte na wlasna korzysc, uzyte, by komus zaszkodzic, kogos
      > zdy skredytowac, oczernic, ..., setki innych powodow.

      Ja pier.... jak tak mysli przecietny Polak to chyba jedyne co warto zrobic to bombe na ten kraj sposcic... bo to juz nie bardzo jest co i kogo ratowac/edukowac/tlumaczyc.

      Kur... - a normalnie nie uzywam epitetow - przeciez to rece tak nisko opadaja ze nawet nie wiadomo jak taka glupote skomentowac...

      Poddaje sie, autentycznie nie wiem jak takim osobnikm mozna cos wytlumaczyc i wyprostowac poglad widzenia.

      To troche jak dyskusja z kims kto wierzy, ze ziemia jest plaska i koniec - chyba po prostu nie warto...

      Nie wiem - autentycznie jestm w ciezkim szoku, ze ktos kto nie jest degenratem siedzym w wiezieniu mogl cos takiego napisac i moze tak autentycznie myslec.
      • schweppes1 Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 19:52
        Wiem, że komuna bardzo mocna ci wpoiła, że donosicielstwo jest dobre, ale nie jest - jest obrzydliwe. I tak - również jak twój sąsiad bije żonę. To są ich sprawy - skąd wiesz, czy to nie jest ich gra wstępna? Znam takie, co tak lubią, nawet jak płaczą w trakcie. A jak nie jest to gra wstępna, to nadal nie jest to twoja sprawa, i nikt nie broni jej zgłosić się na policję. A to, że ktoś jedzie szybko, jeszcze nie oznacza, że zagraża komuś bardziej, niż np. ty podczas odczytywania jego coraz mniejszego numeru rejestracyjnego... A skupienie przy szybszej jeździe jest dużo większe, więcej adrenaliny > większa "częstotliwość próbkowania" mózgu, itp.
        • nazimno Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:10
          Galtomonek jest syntetycznie zmanipulowanym lemingiem
          z lbem napakowanym gotowcami
          wzorcow "myslenia", a brak wiedzy
          i inteligencji uniemozliwia mu
          podjecie samodzielnego rozstrzygniecia.
          Dlatego jest doskonalym materialem
          na tzw. pozytecznego idiote.
        • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:48
          Możesz uważać że bicie dziecka to gra wstępna. Chore to.
          A dzwonienie gdy debil robi głupoty? Byl sobie debilek co lubił uprawiać tzw drift. Na publicznej drodze. Bez prawka w centrum wsi. Nikt nie zadzwonił. Debilek już nie driftuje. Czeka na wyrok. I tak będzie za niski za zabicie 3 osób.
          • bimota Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 09:46
            ALE TAKIE DRIFTOWANIE TO CHYBA SLYCHAC Z DALEKA...
      • nazimno Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:02
        Bylem ciekaw, kiedy, kto i w jaki sposob
        wyprozni sie z taka argumentacja.
        No i zrobil to najwyzszy "autorytet" moralny,
        ktorego natura dopuszcza kapusiostwo.

        Dobrze, ze inni mogli te twoje wynurzenia
        przeczytac.

        PS.
        Przez podobnych mentalnie s...ow
        SBcja zniszczyla zycie wielu ludziom.
        Zalosny dupek, z lbem napakowanym
        smieciowa mentalnoscia kolaboracji.
        Nic nie kapujesz, klocku.
        Zupelnie.












        • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:44
          Tylko dwa posty dales rade wyprodukować?
          • nazimno Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:59
            twoj, klocku, wystarczyl jeden,
            by uwolnic pawia
        • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 20:44
          Serio musisz aż tak prowokować? Żeby interwencję gdy krzywdzone jest dziecko nazywać kapusiowaniem?
          Bo nie chce mi sie wierzyć że piszesz to na serio.
          • nazimno Re: Ale zryty beret... ja pier... 23.09.17, 21:02
            Pozwol galtomonkowi robic z siebie idiote.
            On jest podatny, a ty nie jestes jego
            papuga, ... a moze jestes...?
            • poohdell Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 10:27
              Nic się, nazimno, nie przejmuj. Jak ci jakieś debile będa wpie...wpuszczać, to mozesz liczyc, ze rodacy zdarzenie będą omijać z daleka i nikt nie zadzwoni na policję. Kapusiów w Polsce faktycznie jest mniejszość. Także luz, nie denerwuj się.
              • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 12:19
                Nazimno pewnie bedzie wtedy glosno protestowac by nikogo nie wzywac i sie nie interesowac bo to jego prywatny wpie... i najwyrazniej zasluzyl.
                • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 12:58
                  Bo przecież zasłużył.
                  • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 16:19
                    Na bicie nikt nie zasluzyl.
                    • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 17:45
                      Etam.
                      • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 18:56
                        Etam'a nie znam... moze i zasluzyl - za kolor czy poglady... bo ma takie niePolskie imie? :-)
                    • schweppes1 Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 21:39
                      Nieprawda. On np. zasłużył: www.youtube.com/watch?v=PiaYQlFlxQI
                      • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 08:23
                        schweppes1 napisał:

                        > Nieprawda. On np. zasłużył: www.youtube.com/watch?v=PiaYQlFlxQI

                        Tego nie wiesz tylko sobie dorabiasz historie.
                      • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 10:06
                        > Nieprawda. On np. zasłużył

                        W sumie ty, po tym co tu zaprezentowałeś - też.
                        • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 10:29
                          Nie slyszalem by ktos zmadrzal lub zmienil faktycznei zdanie z powodu pobicia.
                          Zwykle raczej radykalizuje sie w swoich pogladach.
                          • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 11:03
                            Zapytaj szwepsa albo innego korwinoida - powie ci, że w takim Singapurze (o którym rzecz jasna nie ma pojęcia, wie tyle, co usłyszał od Krula albo wyczytał w propagandowych broszurkach) jest porządek, bo za chuligaństwo można dostać państwowy wpiedrol.
                    • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 21:56
                      Brunatno naziolskie szmaty zasługują na oklep ryja.
                      • schweppes1 Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 22:41
                        Jak chcesz, to możesz już teraz oddać swoją kobietę do haremu, ale nas w te twoje lewackie, tvnowskie zboczenia nie mieszaj.
                        • qqbek Re: Ale zryty beret... ja pier... 25.09.17, 22:45
                          Tak jest towarzyszu komisarzu, partia dostarczyła wam języka prawdziwego bolszewika (ten "lewak" to prosto z ulotki dla rozpoznawania mienszewickich mend i innych wrogów klasowych z początków wielkiej, socjalistycznej rewolucji radzieckiej), to nie będziemy oponować. Co najwyżej, jak już obecnie sprawujący władzę pogrobowcy bolszewików władzę oddadzą (zakładam, że nie bez oporów) to rozliczymy... a na razie - lekarz kazał przytakiwać socjopacie.
                        • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 08:25
                          schweppes1 napisał:

                          > Jak chcesz, to możesz już teraz oddać swoją kobietę do haremu, ale nas w te two
                          > je lewackie, tvnowskie zboczenia nie mieszaj.

                          Lewak to jestes ty... agnostyku
                        • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 08:36
                          Za dużo czytasz biuletynow z nowogrodzkiej rasistowski smieciu. Za dużo tez bajek.
                          Swoją drogą jak twój pracodawca reaguje gdy piszesz rzymskie cyfry. Bo wiesz ze w szkole uczyli cię xyfr arabskich. Jak takie coś jak ty moze żyć. Drogi zbudowane przez panstwo, cyfry wymyślone przez ciapatych a ulubiony polityk to lewacki urzednik
                          • schweppes1 Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 14:26
                            Tego wszystkiego raczej nie wymyslily nygusy na zasilkach podpalajace samochody, czerwona swinio.
                            • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 14:42
                              Żeby tak naszą władzę nazywać nygusami na zasiłkach podpalającymi samochody. Nieźle.
                              Jarkacz by się zdziwił.
                              • schweppes1 Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 14:44
                                To sa oczywiscie nygusy i do tego zlodzieje oraz pasozyty.
                                • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 15:02
                                  Nie zapomnij o tym że sa na zasiłkach.
                        • bimota Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 13:15
                          a ty sie czujesz brunatnym naziolem ? PRZECIEZ TO TYPOWE LEWACTWO...
                          • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 13:29
                            Ej no, umówmy się, wszystko, co nie jest Krulem, to TYPOWE LEWACTWO.
                            • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 13:37
                              Ale wtedy pojawi się problem dla wyznawców pis. Jak określać osoby myślące inaczej. Wróć osoby myślące.
                              • vogon.jeltz Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 13:45
                                No co ty... Jeśli dla wyznawców PiS jest jakiś problem, to raczej z nadmiarem określeń do dyspozycji. Gorszy sort. Kanalie. Mordy zdradzieckie. Obrońcy pedofilów i alimenciarzy. Itd. itp.
                                • samspade Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 14:40
                                  Ubeckie wdowy, V kolumna. Masz rację zapomniałem.
                            • bimota Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 14:03
                              JESLI JEDYNA CECHA NIETYPOWA DLA LEWACTWA, CZYLI MILOSC DO OJCZYZNY, CZYNI NIETYPOWYM, TO NIECH BEDZIE NIETYPOWE...
                      • galtomone Re: Ale zryty beret... ja pier... 26.09.17, 08:25
                        Nikt na to nie zasluguje. Rozwiazanie to tez zadne.
                        Palestynczycy z Zydami morduja sie nawzajem od ilu lat - bo jedni i drudzy uwazaja ze tamci zasluzyli...

                        Nie liczac fizycznej eksterminacji jakiegos narodu (a z idea juz tak prosto nie jest) nie moge sobie przypomniec przykladu by agresia i przmoc fizyczna faktycznie rozwiazaly jakis problem...
    • przyjemny_gosc Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 25.09.17, 22:40
      Nagle ograniczenia są dobre? Coś podobnego... .
      • klemens1 Re: Ograniczenia prędkości mają sens - ku przestr 26.09.17, 16:00
        Przy chaotycznym ustawianiu wiadomo, że w końcu któreś dobre się trafi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka