Dodaj do ulubionych

egz. PIOTRKóW

IP: *.dolsat.pl 11.09.07, 16:08
Mam pytanie do osób które zdawały teraz niedawno egzamin na PJ w Piotrkowie
Trybunalskim ! Jaka trasę najczęściej wyznaczają instruktorzy i jakie manewry
najczęściej robiliście ?? PROSZĘ POMÓŻCIE BO NIEDŁUGO MAM EGZAMIN :O :/
Obserwuj wątek
    • Gość: Ktarzynka Re: egz. PIOTRKóW IP: 81.15.194.* 12.09.07, 07:54
      z tego co wiem to bardzo malo egzaminatorow daje parkowanie
      rownolegle, a co do trasy to roznie ale bankowo bedzie obok kosciola
      w cemtrum (nie umiem inaczej wytlumaczyc:D), rondo sulejowskie tez
      moze byc, przejazd przez tory kolejowe obok dworca. ja np mialam
      zawracanie na slepej uliczce i mialam sobie wybrac sposob,
      parkowanie ukosne tylko ze wyjazd mialam pod gorke i to bylo to
      utrunienie, i jak juz sie wraca do wordu ta droga gdzie jest
      ograniczenie do 70km/h duzo egzamintorow kaze sie zatrzymac przy
      jakims punkcie odniesienia np znak.Tyle co wiem:)kolezanka miala
      zawracanie na rondzie i jeszcze czesto jest to skrzyzowanie jak sie
      wjezdza do piotrkowa i ono przypomina rondo ale to nie rondo:Dno
      chyba tyle:D. pozdrawiam;)
      • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 12.09.07, 10:55
        Piotrków choć niewielkie miasto i wydawało by się że bardzo dobre warunkowo do
        zdawania to pewne drogowe sytuacje potrafią zaskoczyć nie jednego. Trasy
        egzaminacyjne każdy z tych starszych egzaminatorów (jest wielu nowych) ma utarte
        trasy i na upartego możnaby je wynaczyc jednak to jest bez sensu przeciez nie
        nauczysz się ich na pamięć inna sytuacja na drodze i zonk nie przejedziesz jak
        nie bedziesz potrafił radzić sobie na drodze.

        Z doswiadczenia niedawno przeżytego radze przećwiczyć z instruktorem
        skrzyżowanie z wyspą w AL. Sikorskiego (i nie zdziw sie jak kiedyś spotkasz tu
        kierowce jadącego pod prąd, oraz skręcając w lewo nie zmieniaj lewego na prawy
        kierunkowskaz - to wyjaśni instruktor choć w tym każdy ma inna teorię)

        Polecam pojeździć po małych rondach w Piotrkowie (Sulejowskie nie jest wcale
        takie straszne a i egzaminatorzy wcale chętnie na nie jeżdżą)

        Uwaga na remonty - wyłączono z ruchu skrzyżowanie przy kościele Słowackiego
        Armii Krajowej. Tam teraz jest inna organizacja ruchu i białe linie przechodzą w
        żółte, ale dzięki temu nie polegniesz na lewoskręcie na tym właśnie
        skrzyżowaniu. (remont ma potrwać do grudnia, ruch ma być przerzucony na druga
        nitkę tu radze też poćwiczyć)

        Uwaga na ostatnio bardzo chętie malowane w Piotrkowie zebry obszarów wyłączonych
        z ruchu teraz można się wkopać i wjechac na taki obszar na Wojska Polskiego i na
        skrzyżowanieu Kostromska - Sikorskiego.

        skrzyzowanie Sienkiewicza i Narutowicza też jest ciekawe.

        Oczywiście wspomniana Żelazna gdzie można jechać 70, przebiegającą tam bocznice
        kolejową.

        Parkowania najczęściej są prostopadłe i skośne, a co do zawracania to tu panuje
        wolna amerykanka, zależna od fantazji egzaminatora tu czasem może cię zaskoczyć
        sposób w jaki każe ci go wykonać.

        Wnioskuje, że mieszkasz w Bełchatowie i większa część jazd była właśnie w tym
        mieście, radze przed egzaminem wykupić jazdy w Piotrkowie wtedy instruktor
        pokaże ci trasy egzaminacyjne kto jak kto, ale oni najlepiej wiedzą kto i gdzie
        jeździ.

        Życzę powodzenia. Jeśli jakieś pytania, zapraszam na priv.
        • Gość: Piotrków Tryb. Re: egz. PIOTRKóW IP: *.dolsat.pl 12.09.07, 16:38
          Tak zgadza sie, mieszkam w Bełchatowie i ok 20-22h mam wlasnie w tym miescie.
          Reszta jest przeznaczona na Piotrków. Wprawdzie nie znam dokladnie nazw ulic po
          ktorych jezdze, ale dzieki za te co wymienles - na mapie poszukam sobie gdzie co
          i jak, a potem z kims pojade przed egzaminem pojedzic troche po Piotrkowie
          (oczywiscie jako pasazer-obserwator) Instruktor powiedział ze zostawi 5h przed
          samym egzaminem, czyli 3h po Bełchatowie i 2h na Piotrków. Najbardziej boję sie
          zmiany pasa ruchu :/ A i mam pytanie czy rondo Sulejowskie to jest to gdzie
          zatrzymujemy sie 2x na nim i obok ul. Sulejowska jest w przebudowie ???
          • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 13.09.07, 10:00
            A to ciekawy sposób nauki - jady palcem po mapie. Najlepiej pojechać i
            rozrysować sobie newralgiczne skrzyżowania. Mój instruktor polecał spacery w
            obrębie skrzyżowań, po to by obserwować co sie na nich dzieje. Pomysł podroży do
            Piotrkowa z innym kierowcą też jest dobry lub można się zabrać z instruktorem,
            który jedzie z innym kursantem do Piotrkowa, albo prościej wykupić jazdy u
            miejscowego nauczyciela jazdy po to by nie tracić czasu jazdy z kursu na dojazdy
            do miasta.

            Co do ronda Sulejowskiego. Tak to to rondo przy ulicy Sulejowskiej, która
            obecnie jest w remoncie.ale ono wcale nie jet takie straszne. Polecam te
            przejechać po rondach doprowadzających do nowej obwodnicy na których są dwa pasy
            ruchu.

            Napisz kiedy egzamin.
            • Gość: Piotrków Tryb. Re: egz. PIOTRKóW IP: *.dolsat.pl 13.09.07, 16:17
              Egzamin mam 27 wrzesnia o 9:00, bardzo szybko zleci :O .Ronda sulejowskiego sie
              nie boje, bo to zwykle rondo, tylko ze 2x trzeba sie zatrzymac. Najgorsze wydaje
              mi sie skrzyzowanie Kilinskiego z ta druga drogą (ulic nie znam w Piotrkowie), i
              zeby egzaminator nie kazal mi wykonywać jakis manewrów na drodze :/ A czy w
              czwaryek, godz 9:00 - wtedy mam egzamin, czy to dobry dzien tygodnia i godzina??
              bo slyszalem ze wtedy jest maly ruch i sie lepiej jezdzi.
              • Gość: Berenika Re: egz. PIOTRKóW IP: *.piotrkow.net.pl 14.09.07, 13:28
                Widać że się nie orietujesz w ulicach w Piotrkówku
                W Piotrkowie nie ma ulicy Kilińskiego bynajmniej żyje tu 19 lat i nie słyszałam
                żeby takowa była, pomyliło ci sie z łodzią chyba.

                to pierwszy egzamin?

                Czwartek godzina 9 to dobry czas na zdawanie prawka. około godziny 11 będzie po
                wszystkim. Powodzenia.

                    • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 17.09.07, 09:51
                      Szybciej niż 50 km/h możesz pojechać po już wspomnianej ulicy Żelaznej max 70.
                      Po alejach Sikorskiego od węzła bełchatowskiego można szybciej o tym informują
                      znaki. Nie wiem jak to jest na nowej obwodnicy o to musisz zapytać instruktora,
                      ale nie przypominam sobie by można było więcej niż 50. Po za tym to ograniczenie
                      jak w terenie zabudowanym 50 w dzień 60 nocą, jeśli można inaczej bezie znak.

                      Pochwal się jak minęły jazdy u nas w Piotrkówku oraz jaki wynik egzaminu.
              • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 14.09.07, 14:47
                Dzień jest ok, dni targowe i co za tym większy ruch wypada na wtorek i piątek.
                Godzina 9 na rozpoczęcie egzaminu też jet ok do godziny 11-12 (zależy od miejsca
                na liście)powinno być już po wszystkim.

                Dzień i godzina mi sie niestety osobiście źle kojarzą. Dwa razy próbowałam
                zdawać w czwartek (raz też o 9) i dwa razy się nie powiodło.

                Ale to tylko mój pech i niedouczenie, a trafiłam na świetnego instruktora oraz
                na świetnych egzaminatorów.

                Racja Rondo Sulejowskie nie jest wcale takie straszne.
    • Gość: raf Re: egz. PIOTRKóW IP: *.piotrkow.net.pl 13.09.07, 14:13
      pierwsze starcie na egzaminie to skrzyżowanie glinianej z wronią a potem albo
      tory albo skrzyżowanie wronia Żelazna potem dmowskiego z armii krajowej i armii
      krajowejz sikorskiego dalej fantazja egzaminatorów bywa wielka. uwaga na remonty
      i zmiany organizacji ruchu.
      • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 15.09.07, 12:23
        Tak jest jedna pani egzaminatorka, na co dzień jest nauczycielką w jednej ze
        szkół. Ja na szczęście zdawałam egzamin nim ta pani rozpoczęła pracę. Wtedy to
        obowiązywało straszenie panami jeżdżącymi samochodem numer 4, 6 i 8. Na
        szczęście na żadnego z nich nie trafiłam. Ale teraz to nie wiadomo na kogo
        trafisz nim nie wsiądziesz do auta bo egzaminator może jechać raz 5 następnego
        dnia 7.
        Moja rada nie uprzedzaj się do egzaminatora ja zdałam u pana (nazwiska nie
        pamiętam)o którym przed moim egzaminem towarzysze niedoli mówili, że jak raz ci
        auto zgaśnie to koniec i po egzaminie, że nie ma u niego zmiłuj. Nieźle sie
        wystraszyłam jak wyczytano moje nazwisko i numer auta, pamiętam wzrok osób,
        które czekały na swoją kolej. Oni sądzili, że już nie zdałam.

        Pan okazał się bardzo wyrozumiały. Darował raz nie włączony kierunek (raz można
        zapomnieć), zamiast w lewo chciałam skręcić w prawo- podszepnął, że źle robię i
        zdążyłam błąd poprawić, nie mówiąc o zahaczeniu tylnym kołem o krawężnik podczas
        zakrętu oraz mały problem z wyjazdem z parkingu. Wybaczył ślimaczenie się 40 po
        mieście. Poprosił bym pokazała, że szybko teź potrafię pojechać właśnie na ulicy
        Żelaznej tam gdzie można pojechać 70. Co do silnika sam powiedział, że może
        gasnąć bo trochę inaczej sprzęgło w tym aucie łączy.

        Diabeł okazał się nie być taki straszny.
    • Gość: Rybcia Re: egz. PIOTRKóW IP: *.piotrkow.net.pl 18.09.07, 14:28
      A ja dziś zdałam w Piotrkowie, numer 4 autka miły pan nie pamiętam jak się
      nazywał. Nie jestem z Piotrkowa miałam tam 10 godzinek a 25 w moim mieście. Tez
      totalnie nie znam Piotrkowa,a pomimo to się udało. raz nie dałam kierunku i
      miałam powtórkę na rękawie. coś tam instruktor mówił o dynamice ale ogólnie jest
      ok i mam sie dalej już samej uczyć jeździć.
    • Gość: anaiaw Re: egz. PIOTRKóW IP: *.piotrkow.net.pl 24.09.07, 12:34
      Podsyłam kilka zdjęć newralgicznych punktów w Piotrkowie. Tam bardzo często
      jeżdżą egzaminatorzy. Pozdrawiam

      fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/md/sqtm/DwlcPZiLRkED9V9nvB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/md/sqtm/D4ikMBfdilx1Bbn9WB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/rc/rmmr/DCgyRiECCbIbKuz2BB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/rc/rmmr/m5NZ83uTP70ZBBHRnB.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/rc/rmmr/y4BnHr0mEbMCkHOUaB.jpg
        • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 25.10.07, 17:13
          W Piotrkowskim WORD-zie 90% aut to corsy. Jest jedna corsa D i jedna toyota
          Yaris. Dziś nawet mijałam wordowską yariskę, to był egzamin b. Wcześniej
          wielokrotnie miałam okazję ją mijać, kiedy to sunęła za adeptem sztuki jazdy
          motocyklem.

          Jak długo czeka się na egzamin na yarisce nie wiem, na corsy trzeba czekać i to
          nawet dwa razy dłużej iż ustawowe 30 dni. Jak to ma sie do yariski trzeba
          sprawdzić w WORD.

          Pytasz o szansę. Z pewnośią będzie ci trudniej niż osobą, które miały choć kilka
          jazd po mieście. Będziesz musiał bardziej niż oni zwracać uwagę na drogę, oni z
          pewnością po wielu drogach jeżdżą na pamięć. W twoim przypadku nie będzie to
          jazda na pamięć, ale jeśli radzisz sobie w Łodzi to myślę że będzie ok. Może
          warto pomyśleć o kilku godzinach jazdy po Piotrkowie, żeby zobaczyć gdzie
          egzaminatorzy jeżdżą najczęściej i czym cię mogą zaskoczyć, a kilka takich
          miejsc jest w Piotrkowie, które gubią nawet wprawionych kierowców.
    • Gość: Asia18 Re: egz. PIOTRKóW IP: *.piotrkow.net.pl 31.10.07, 14:12
      Dziś godzina 9 wywołanie na egzamin. Wielki stres czy sie powiedzie. testy w 6
      minut na celujący. ufff przynajmniej testy zdane ważne 6 miesięcy. gdyby nie to
      czekanie na egzamin to bym sie bardziej cieszyła.

      No i najgorsze czekanie na jazdę. ostatnia na liscie, testów nie zdało 4 osoby.
      Myślałam że udusze jedna dziewczynę. Nie zdała prawka już 5 razy a madrowała się
      jak ostatni ekspert. Nastraszyła, nie wiem gdzie jest pasek klinowy, a ponoć
      pytają. Taka mądra gwiazda a nie zdała znów na łuku. No i moja kolej. nie było
      pytań zaskakujących tylko gdzie płyny i zamykamy maske, która drżące ręce nie
      mogły otworzyć egzaminator z usmiechem zapytał się czy pomóc ja powiedziałam że
      nie że dam radę .. he dobrze że w tym momencie zaskoczyło ... potem światła i
      łuk, górka ... no za perwszym razem padł. ale kolejna próba i sukces. Jade na
      miasto, moje ważne 40 minut. kilka pytań o mijane znaki. jednego nie widziałam
      ... prkowanie skośne. chwila jazdy i zawracanie. Zgas przy zawracaniu. mówie żle
      jest ale każe jechać dalej. Raz zabrakło kierunku. i hamowanie awaryjne nigdy
      nie cwiczone ale zaakceptowane przez egzaminatora. i znow pytania szczegółowe.
      ale jakoś razniej bo do ośrodka widze jedziemy. na placu pan egzaminator mówi że
      zalicza i gratuluje.

      No to mam ładny prezentna 18 urodziny :)
    • Gość: hierba Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 19:46
      Nie przypuszczałem, że samo oczekiwanie może napełnić mnie satysfakcją. Otóż po
      zażartej walce z biurokracją udało mi się ustalić egzamin na 4 luty.
      Zrezygnowałem ze Skierniewic, natomiast na forum tego miasta zastanowiła mnie
      jedna sprawa; chodzi skręt w lewo na rondzie... Czy kierunek w lewo przed
      skrzyżowaniem należy dać, po czym zjeżdżając w prawo czy wystarczy wjechać bez
      kierunku w lewo?
      • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 03.12.07, 09:12
        W Piotrkowie egzaminatorzy (jak ja zdawałam egzamin i chyba nic w tej kwestii
        się nie zmieniło) nie uznawali za błąd wjazdu na rondo przy skręcie w lewo z
        włączonym kierunkiem w lewo.

        Jednak za poprawne zachowanie przy takim manewrze jest nie używanie tego
        kierunku. Na rondach używa się jednie prawego kierunku do sygnalizacji zamiaru
        opuszczenia ronda (mój instruktor miał swoją teorię, która doskonale tłumaczy
        poprawność takiego zachowania).

        Tak też jeździ duża większość zmotoryzowanych mieszkańców.
        • pontus_euxinus Re: egz. PIOTRKóW 03.01.08, 23:08
          jedyny-jasny-punkt-widzenia napisała:

          O kierunkowskazie w lewno na rondzie bylo wiele watkow, poszukaj
          sobie.

          > Jednak za poprawne zachowanie przy takim manewrze jest nie
          używanie tego kierunku. Na rondach używa się jednie prawego kierunku
          do sygnalizacji zamiaru

          Skad ta pewnosc?!?

          1. Kierunkowskaz na "malych" rondach /takich jak w Piotrkowie/,
          gdzie czas przebywania jest bardzo krotki, zdecydowanie ulatwia
          orientacje, kto w jakim kierunku jedzie, wiec dobra praktyka bedzie
          wlaczac go przy skrecie w lewo/ zawracaniu/.

          2. Rondo to zwykle skrzyzowanie, wiec NIC /zaden przepis/ nie
          zwalnia nas z odpowiedniego sygnalizowania - jednak nie ma tez
          jednoznacznej odpowiedzi w Kodeksie Drogowym jak nalezy poruszac sie
          po rondach.

          3. Ronda sa najrozniejsze, wiec wszystko zalezy od budowy
          skrzyzowania i naszego (!) rozsadku jak i gdzie wlaczac
          kierunkowskaz.

          /to takia pigulka o rondach/

          > Tak też jeździ duża większość zmotoryzowanych mieszkańców.

          Zdecydowana wiekszosc zmotoryzowanych nie uzywa w ogole
          kierunkowskazow, czy to oznacza ze Ty tez nie uzywasz?

          Czy to oznacza ze JA i INNI mamy nie uzywac kierunkowskazow?

          Odpowiedz znajdziesz w Kodeksie Drogowym.

          Pozdrawiam, Marcin
          • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: egz. PIOTRKóW 04.01.08, 09:59
            Ja jestem uczona go nie dawać - to czy źle czy dobrze można dyskutować.
            Egzaminatorzy w Pio nie uznają za błąd lewego czy prawego kierunku przy
            zawracaniu czy skręcie w lewo ale za poprawne zachowanie na rondach z
            pierwszeństwem przejazdu jest użycie tylko prawego. - no chyba, że teraz się to
            zmieniło.

            Rondo pokonuje tylko z prawym, który sygnalizuje zjazd z ronda.

            Można by dyskutować o tym czy lewym sygnalizować czy nie. Ilu kierowców tyle
            teorii.

            I dokładnie Piotrkowianie jeżdżą z wersją prawego kierunku ot taki lokalny uzus
            - bo właśnie kodeks jasno nie wyjaśnia zachowania się na rondach. Lewy stosują
            np Łodzianie. Gdyby ktoś mądry wpisałby do niego jak należy się zachować nie
            byłoby tej dyskusji. A tak na razie trzeba sobie radzić stosując nauki jednej
            albo drugiej szkoły.

            I nic nie pisałam że jak są tacy kierowcy co przekraczają prędkość to wszyscy
            muszą i mogą... więc twoja dywagacja o tym ze kierowcy nie używają kierunku (z
            czym się zgadzam, niektórzy traktują je jak zło konieczne) to nikt takiego
            przymusu nie ma - ja o tym nic nie pisałam - to nadinterpretacja ot tak żeby
            dopiec tylko??

            Grunt jeżdzić tak żeby drugi kierowca wiedział co tamten zamierza zrobić, ja
            pokazuje, że opuszczam rondo a że u nas ronda są z pierwszeństwem przejazdu to
            będąc na nim ja mam pierwszeństwo, kierunkiem blokuje jednego kierowce dając
            prawo wjazdu na rondo innemu. Trochę inaczej wygląda to na rondzie Sulejowskim.
            • pontus_euxinus Re: egz. PIOTRKóW 04.01.08, 19:46
              jedyny-jasny-punkt-widzenia napisała:

              takie dyskusje to tylko bicie piany i odbijanie pileczki...

              Owszem, interet pomimo wszystko jest anonimowy i nie daje mozliwosci
              pelnego wyczerpania tematu i dojscia do sedna sprawy.
              Moje doswiadczenie w nauczaniu, w ilosci przejechanych w zyciu rond
              (i innych skrzyzowan) i kilometrow, w jakis sposob upowaznia mnie do
              wyrazenia tej mysli...

              Czemu NIKT z Was /a przynajmniej wiekszosc/ nie chce zmienic swojego
              podejscia do lewego kierunkowskazu na rondzie? a przy okazji nauczyc
              sie od lepszych i przmyslec zagadnienie /moze jednak ten gosc ma
              racje/.

              Czy NAUKA /nie kurs nauki jazdy/ jest az tak trudna dla polskiego
              kierowcy?

              Pomijam fakt, ze rondo /a przynajmniej te tradycyjne z 4 drogami/
              jest zwyklym skrzyzowaniem - czyli powinnismy sygnalizowac tak jak
              zawsze, jak na zwyklym skrzyzowaniu na "krzyz" z ta roznica ze przy
              zjezdzie wlaczamy w parawo (a w sumie, jaki przepis o tym mowi?)

              Ale czy fakt, ze tak wlaczony kierunkowskaz w lewo ulatwia
              orientacje nie przkonuje nikogo z Was?

              Do jasnego punktu:

              > I dokładnie Piotrkowianie jeżdżą z wersją prawego kierunku ot taki
              lokalny uzus

              akurat nie zgodze sie z Toba: wielu Piotrkowian wlasnie uzywa
              kierunkowskazu w lewo - patrz np. rondo A. Osieckiej. Mozemy nawet
              ktoregos dnia postac przez 15 minut i policzyc ilu uzywa
              kierunkowskazu w lewo, i popatrzec ktora metoda jest lepsza tzn:
              taka by "kierowca wiedział co tamten zamierza zrobić".

              > Lewy stosują
              > np Łodzianie.

              akurat wlasnie nie, albo bardzo sporadycznie, ale lodzkie ronda sa
              WYJATKOWE:D (kazde inne)

              > A tak na razie trzeba sobie radzić stosując nauki jednej
              > albo drugiej szkoły.

              albo sluchac bardziej doswiadczonych /sam sluchalem - mozna to
              pewnie przesledzic na moich dyskusjach na ten temat na tym forum -
              jak sie komus chce:)/.

              > I nic nie pisałam że jak są tacy kierowcy co przekraczają prędkość
              to wszyscy muszą i mogą...

              ale tak zabrzmialo.

              > Trochę inaczej wygląda to na rondzie Sulejowskim.

              to rondo - poza wielkoscia - niczym specjalnym nie rozni sie od
              pozostalych w Piotrkowie i wielu innych w Polsce.

              Pozdrawiam, Marcin
    • jedyny-jasny-punkt-widzenia nowe auta 17.01.08, 19:16
      Zgadza się właśnie rozpisano przetarg na 17 nowych samochodów. Jak dyrektor w
      marcu zapowiedział, tak też zrobił. Maja one być dostarczone od maja br do końca
      marca 2009. Więc nie tak szybko zostaną udostępnione kursantom.

      Jak zapewniał dyrektor klientom oraz ośrodkom szkolenia auta będą wymieniane
      sukcesywnie. Jak będzie wyglądała sprawa wyboru auta egzaminacyjnego jeszcze nie
      zdradzają. Co to będzie za marka, no cóż trudno przewidzieć kto da najlepszą
      ofertę... obecnie testowana jest corsa D i yariska. Złośliwi pewnie powiedzą
      żeby popatrzeć czym jeździ dyrekcja... ale przecież przetarg ma swoje prawa!!

      Możemy obstawiać wynik... zresztą to jaką markę wybiorą najbardziej będzie
      interesowało szkoły jazdy, mniej kursantów bo oni będą się szkolić tam gdzie
      będzie dostępna na szkoleniu dana marka.

      Jest też oferta sprzedaży kilku aut egzaminacyjnych ... może jakiś kursant
      egzaminowany na pojeździe od nr 1 do 4 zechce kupić
      sobie autko egzaminacyjne ;) ot tak z sentymentu hi...
              • Gość: slawek Re: egzamin IP: *.dolsat.pl 24.01.08, 18:41
                Dzisiaj miałem 5 podejście-zdałem.Może nie była to jazda godna mistrza
                kierownicy,ale egzaminator nie miał zastrzeżeń w trakcie jazdy.Po egzaminie
                powiedział,że miałem jeden dość poważny błąd,jednak nie było bezpośredniego
                zagrożenia w ruchu,więc egzamin mam zaliczony(zaznaczył to na karcie,której na
                szczęście nie dostałem do rąk własnych)Prawdę mówiąc od początku miałem złe
                przeczucia,bo samochód był tak rozklekotany,że nie wiedziałem czy chociaż plac
                przejadę.Szarpiące sprzęgło,luzy w kierownicy,że trudno było skorygowac tor
                jazdy na łuku,pedał gazu jakiś zwichrowany,że właził prawie pod hamulec.Cały
                egzamin odbywał sie w spokojnej atmosferze,polecenia które wydawał egzaminator
                były klarowne i dawały czas na podjęcie właściwej decyzji.Nie będe podawał
                nazwiska egz i nr samochodu bo to kwestia przypadku z kim i czym sie
                jedzie.Najwazniejsze to nie panikować przy drobnych błędach,bo to odbija sie na
                dalszej jeżdzie,widziałem dzisiaj jak chłopak na łuku najechał na linie i wydaje
                mi sie,że egzaminator także,ale sie nie speszyl tylko kontynuowal jazdę i
                zaliczył.Pisałem juz,że zdawałem 5 raz i prawdę mówiąc nigdy nie spotkałem sie z
                wrogim nastawieniem egzaminatora,wszystkie moje wpadki były efektem moich błędów
                i frustrowalo mnie,że nie potrafie sobie z tym poradzić.Postanowiłem się
                przylożyć i kilka dni przed egzaminem wykupiłem sporo godzin doszkalających w
                innej szkółce no i doczekałem się nagrody w postaci "prawka".Nie mam gotowej
                recepty na zdanie egzaminu,ale wydaje mi się ,że trzeba mieć przekonanie ,że
                zrobiło sie wszystko aby ten egzamin zdać,może to trochę zniweluje stres.Tego
                sie trzymajcie i życze powodzenia wszystkim zdającym.
    • balbinka1001 Re: egz. PIOTRKóW 15.03.08, 12:33
      witam wszystkich. ja zdawalam prawo jazdy jakies 4 lata temu jeszcze
      w w starym osrodku egzaminacyjnym, testy zdawalam za pierwszym razem
      i bezblednie , plac rowniez poszedl mi gladko wszystko zaczynalo sie
      na miescie popelnilam blad ktory mozna by wogole nie brac pod uwage
      za pierwszym razem to bylo nie zatrzymanie sie przed sygnalizatorem
      na czerwonym a juz byla zielona strzalka wiec przejechalam bardzo
      wolno bo nie bylo pieszych i nic nie jechalo ,no coz moja wina. za
      drogim razem wracajac do osrodka bylam na wysokosci autobusu ktory
      wlaczyl kierunek i egzaminator powiedzial ze powinnam mu ustapic no
      coz znow oblalam , za trzecim razem tez wracalam juz do osrodka ale
      pieszy podszedl do przejscia i nacisnol guzik i zapalilo sie
      ponaranczowe swiatlo a ja przemknelam przez skrzyzowanie bo uznalam
      ze jak zaczne chamowac to nie zatrzymam sie przed przejsciem tylko
      na przejsciu tez oblalam .za czwartym razem przy zawracaniu na
      skrzyzowaniu powiedzial mi ze wymusilam pierszenstwo no ale
      przejechalam i nic sie nie stalo ale oblalam .minelo troche czasu
      otwarli nowy osrodek , zebralam sie w sobie , choc jest mi ciezko i
      postanowilam znow zdawac ale musze sie dowiedziec co musze zrobic
      aly zlozyc ponownie papiery na egzamin. musze wykupic sobie jazde i
      pewnie teorie nie wiem co sie zmienilo , slyszalam ze po testach
      jest egzamin ustny , czy moze mi ktos powiedziec na czym on polega?
      kiedys bylam w osrodku i widzialam wyrysowana trase egzaminacyjna
      czy zna ja ktos albo ma jej kopie? boje sie zdawac z tego powodu ze
      znow zrobie jakis glupi blad i obleje.mam jeszcze jedno pytanie co
      teraz sie robi na placu i jaki szeroki jest rekaw? pozdrawiam
      • Gość: Jagoda Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 23:10
        Witajcie... Słuchajcie widzę, że temat umilkł a ja mam wyznaczony termin
        egzaminu teoretycznego na 29 Września wiecie może ile będę czekać na egzamin po
        mieście??

        >>>Duke13 Nie słyszałam o takim sposobie odstąpienia egzaminu, bo jak się
        zapisujesz to są tam złożone Papiery na dane nazwisko :P
        Ale kombinujesz ;)
        • natder Re: egz. PIOTRKóW 25.09.08, 00:02
          Hej, ja teorię zdawalam 16-go września, praktyczny mam 7 listopada,
          wypada więc prawie 2 m-ce przerwy pomiędzy teorią a praktyką. Choć
          mila Pani w okienku mówila kiedy zapisywalam się na teorię że są dni
          kiedy mają odgórny przykaz by osoby które zdaly teorię zapisywać
          np.za dwa tygodnie. Nie wiem od czego to zależy, niestety jak widać
          nie mialam tego szczęścia :( Może Tobie się uda ;)
          • Gość: Jagoda Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 15:07
            Witaj,
            Mnie wyznaczał termin właściciel nauki jazdy miałam to szczęście, że na teorie
            czekałam nie cały tydzień bo dowiedziałam się we wtorek dzisiaj już Czwartek ;P
            a w poniedziałek czeka mnie teoria oby udało się szybko wyznaczyć termin.
            A ile godzin jad Ci zostało mnie 11
            pozdro
            • natder Re: egz. PIOTRKóW 25.09.08, 21:05
              Ja na teorię czekalam tylko 4 dni, tak wlaśnie jest że egz.
              teoretyczny wyznaczają w ciagu najbliższego tygodnia, na praktyczny
              trzeba jak widać dlugo czekać.
              Ja swoje 30h już wyjeździlam, teraz zrobilam sobie przerwę i mam
              zamiar dokupić sobie jazdy w październiku.
              • Gość: Jagoda Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 22:51
                Ja miałam skończyć jazdy już przy 15 godzinie i powiem, że pierwszy raz wsiadłam
                do auta wcześniej nigdy ;) ale mam tak fajnego instruktora, że się za nim
                stęskniłam i zrobiłam sobie jeszcze 4 godzinki :D
                A powiedz mi co Ci najbardziej sprawia trudność w jeździe??
                Mnie koperta niestety ;( alee Ciii nikomu ani mru mru ;P
                • natder Re: egz. PIOTRKóW 25.09.08, 23:53
                  Parkowanie równolegle tylem oczywiście ;)

                  Będę namiętnie ćwiczyć ale za jakiś czas, zrobilam sobie przerwę
                  żeby nabrać dystansu bo bardzo chcę a mi nie wychodzi stresuję się a
                  jak się zestresuję zbyt mocno to już w ogóle klops ;)
                  Generalnie nie urodzilam się z kierownicą w ręku ;)
                  Jeszcze wiele ciężkiej pracy przede mną ;)
                  Ale jeszcze chwilkę odpocznę bo do egzaminu daaalekooo ;)

                  P.S. Skąd jesteś??
                        • Gość: Wasz egzaminator Re: egz. PIOTRKóW IP: *.toya.net.pl 29.09.08, 19:48
                          parkowania równoległego tyłem prawie nigdy nie robimy, ale, to przeciez prawie to samo co zawracanie w bramie.Róznica w proawdzeniu toyoty a opla jest prawie żadna, łatwiej wszystko zrobić yariskiem. od kiedy pracuję, nikt mi jeszcze nie przekroczył prędkości, a wręcz przeciwnie- to czego się boicie?
                          • Gość: Jagoda Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 23:07
                            Witam,
                            Jak dla osoby która nie ma tylu lat praktyki w prowadzeniu co Pan, jest to
                            wielka różnica. Przyzwyczajenie do jednego samochodu jest tak wielkie, że
                            różnice też są gigantyczne ;) I obawy są tu uzasadnione!!
                            Pozdrawiam wszystkich tych co są zszokowani zmianami ;/
                            Ale i tak zdam ;D
                                    • Gość: mariola Re: egz. PIOTRKóW IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.08, 18:16
                                      jestem z łodzi Konczyłam renomowana w tym miescie autoszkołe ale
                                      dopiero instruktor z Piotrkowa niejaki kRZYS POKAZAŁ MI KLASE W
                                      NAUCE JAZDY nie bede robic darmowej reklamy ale jesli ktos jest
                                      zainteresowany super owocna nauka podaje swoj nr gg podam namiary
                                      Naprawde polecam 8576324
                                      • Gość: rozczarowana!! Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 18:00
                                        Wiecie co niech oni coś zrobią z tymi samochodami bo człowiek uczy się na jednym
                                        a egzamin na nie wiadomo czym!! Uczyłam się na Yarisie a dziś miałam egzamin na
                                        Corsie. Wszystko pokazałam i sprawdziłam jak się należy. Miałam problem ze
                                        skrzynią biegów ale rękaw zaliczyłam a jak dojechałam do wzniesienia to jechałam
                                        na trójce myśląc, że to jedynka i mi zgasł bo nie dawał rady przy drugim
                                        podejściu zrobiłam to samo nie będąc świadoma, że robię źle. Nie zdałam!! ale
                                        zaproponował mi jazdę na mieście by zapoznać się z samochodem. Na mieście
                                        parkowanie i jazda zaliczona!! Jestem za razem zła bo wsiadłam do samochodu
                                        którego w ogóle nie znałam!!Ale niestety te nieszczęsne przepisy!!A z drugiej
                                        szczęśliwa, że trafił mi się taki miły egzaminator i wszystko cacy pokazał żeby
                                        następnym razem było tak jak się należy!! Dlatego mówię zróbcie jakiś porządek z
                                        tymi samochodami tym bardziej, że my jesteśmy nowicjuszami!!
                                          • Gość: rozczarowana!! Re: egz. PIOTRKóW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 21:46
                                            Witam,
                                            kierowcą na razie nie jestem do puki nie zdam egzaminu, teraz powinnam umieć jeździć na aucie na którym uczę się (30h) A zdanie egzaminu na całkiem innym aucie jest jeszcze bardziej stresujące. Będąc po egzaminie to mam możliwość dobrania sobie samochodu do własnych oczekiwań i dlaczego nie miała by być to właśnie toyota?? Przecież one nie są zarezerwowane tylko dla egzaminatorów i auto szkół?? Proszę wytłumaczyć mi dlaczego nie istnieje możliwość zdawania na wybranym przez siebie samochodzie? Słyszałam, że wszyscy chcą zdawać na yarisie i dlatego wprowadzono taką ustawę. Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby zorganizowanie przetargu na ople i zostawić ich tylko kilka sztuk do momentu kiedy one nie będą całkowicie wycofane a w zamian zakupić tyle yarisów na ile jest zapotrzebowanie.
                                            Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka