Dodaj do ulubionych

Samochod dla Ojca z Torunia

12.03.18, 17:01
Papieża irytuje za to inna postawa. Ojciec święty nie kryje negatywnego nastawienia wobec księży, którzy żyją w luksusie. Uważa, że kapłani są przede wszystkim sługami. Wśród mieszkańców Watykanu krąży opowieść o tym, jak zganił kiedyś jednego z biskupów, który chciał iść mieszkać do "pałacu". - Na głowę upadłeś?! Królem jesteś?! - oburzył się papież. Sam Franciszek nie mieszka w pałacu, ale w dwóch skromnych pokoikach w Domu Świętej Marty.

Jeden z księży mieszkających w Watykanie był świadkiem innej wypowiedzi papieża. - Gdy widzę młodego księdza, który jeździ nową marką samochodu, to chce mi się wymiotować - miał powiedzieć Franciszek. - Pan Jezus był ubogi i ja mam być ubogi. A my tu zaczynamy mówić "ale" i tu się kończy Ewangelia. Ewangelia kończy się na "ale" - dodał ojciec święty.

Kiedyś papież powiedział do ubogich zgromadzonych w Kaplicy Sykstyńskiej: "witam was w waszym domu". Znawcy watykańskich realiów zauważają, że nigdy podobnych słów nie wypowiedział do kardynałów ani biskupów.
Obserwuj wątek
    • koza_oddam Re: Samochod dla Ojca z Torunia 12.03.18, 17:11
      Muchomor z Torunia jest zakonnikiem więc papa może mu nafiukać
      • vogon.jeltz Re: Samochod dla Ojca z Torunia 12.03.18, 20:27
        Co ty bredzisz?
        • tbernard Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 00:38
          No właśnie, gość bredzi i mieszają mu się rydze z muchomorami
        • trypel Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 08:23
          dobrze mówi - zakonnik nie posiada nic. Wszystko jest własnoscią zakonu. Taki trick w biznesie
          • vogon.jeltz Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 10:15
            Przecież papieżak nie jest od tego, żeby pociągać zakonników do odpowiedzialności materialnej. Ale za to może takiego Rydzyka - teoretycznie - nawet wyjebać ze stanu duchownego. To nie jest tak, że papa może zakonnikowi nafiukać, taki mnich jest jego podwładnym wg krótkiej i prostej zależności służbowej: papież -> przełożony zakonu -> przełożony domu zakonnego -> zakonnik.
            • trypel Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 10:29
              oczywiscie ze jest, natomiast pare razy słyszałem tłumaczenie Rydzyka - on niczego nie ma, ani grosza, zadnego auta, nic. Korzysta z łaski zakonu. Wiec nie może niczego oddac biednym sam żyjąc w ubóstwie
              • vogon.jeltz Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 10:53
                Na tej zasadzie to przecież nie ma znaczenia, czy mamy do czynienia z zakonnikiem, czy ze "zwykłym" prezbiterem lub nawet biskupem. Parafie, diecezje mają w polskich przepisach osobowość prawną i tak samo ksiądz może nie posiadać niczego osobiście, bo wszystko należy do majątku parafii.
                • trypel Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 12:42
                  ale ksiądz może mieć własność. Bez ograniczeń. I mozna nawoływać żeby sie pozbyć (skutki to rzecz inna), zakonnik nie moze z zasady. Sluby ubostwa itd.. Kolega z liceum jest proboszczem, ma odziedziczone gospodarstwo, dom, jezdzi niezłym autem, a 2 dzieci nie wspomne bo to akurat nie jest legalne :)
      • do.ki Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 02:44
        Papież Franciszek też jest zakonnikkiem, konkretnie jezuitą, więc co to za argument.
    • vogon.jeltz Re: Samochod dla Ojca z Torunia 12.03.18, 20:29
      Piedrolenie kotka przy pomocy młotka. Co z tego, że sam będzie pozował na osobiście ubogiego, skoro stoi na czele bajecznie bogatej organizacji quasi-mafijnej o wyjątkowo niejasnych finansach i szemranych źródłach ich pochodzenia.
      • qqbek Re: Samochod dla Ojca z Torunia 12.03.18, 23:18
        Ech - ja bym go nie skreślał.
        Może po prostu za dobrze pamięta, jak szybko Jan Paweł I skończył swój pontyfikat i sam nie chce "zejść na serce".
        Pod względem "ocieplania wizerunku" jest lepszy niż dwóch poprzedników.
        Pod względem "wychylania się" może czeka na moment w którym mianuje już dość kardynałów, żeby jego następca kontynuował jego dzieło? Ja (z racji mocno walących "po serduchu" herbatek w Stolicy Piotrowej) obrałbym pewnie taką taktykę na jego miejscu, a nie taktykę bezpośredniej konfrontacji z tamtejszą mafią.
        • vogon.jeltz Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 10:20
          Ty, ale to jest jezuita. Katolickie służby specjalne. Oni są szkoleni i przechodzą specjalną formację. Z założenia nie wierzę takim za grosz.
          • qqbek Re: Samochod dla Ojca z Torunia 13.03.18, 11:16
            Zapominasz o jednym.
            Jezuici to najbardziej "oczytany" i najlepiej wykształcony z zakonów.
            Może choć jeden prowincjał okazuje się być tutaj mądry z tego grona?
            Do tego facet ma całkiem fajne CV.
            Większość z tego stadka to gó...arze, powsadzani do kościoła przez rodziny i ich chore ambicje, albo tacy, którzy do kościoła poszli na skutek rozterek typowych dla nastolatków.
            Z kogoś, kto poszedł do kościoła dlatego, że nie miał innego pomysłu na życie, dobrego kapłana nie będzie nigdy. Zwłaszcza, jak poszedł do seminarium tuż po szkole średniej, a tam już mafia sukienkowych pedofili-pederastów wzięła się za jego "formację wewnętrzną".
            "Szef wszystkich szefów", który święcenia kapłańskie przyjął w wieku lat 33, jak już trochę życia "w cywilu" zakosztował przemawia do mnie bardziej, niż 25-letni wikary po 6 latach "eksploracji wiary" w zamkniętym zakładzie.
    • galtomone Bo są kapłani wierzący i nie wierzący 13.03.18, 07:29
      No... takich księży mógłbym lubić.... może...
      Nadal w Św. Mikołaja bym nie uwierzył ale przynajmniej miałbym wrażenie, że oni faktycznie wierzą w to co mówią.

      Dziś wiem, że tak samo jak ja nie wierzą i wszystkie te swojej pisma i rytuały tez uważają za prace, pic na wodę i męczący dodatek

      To jak z szamanami w "pogańskich" czasach. W większości był to sposób na życie a nie faktyczna wiara w to, że panują nad duchami lasu.
      • who_cares Re: Bo są kapłani wierzący i nie wierzący 13.03.18, 13:10
        Ale żeby nie było offtopic - Papież który jeździł Renault 4 nie może mieć złego gustu motoryzacyjnego :)
        • galtomone Re: Bo są kapłani wierzący i nie wierzący 13.03.18, 13:57
          No nie wiem... Byly ladne i nie drogie Fiaty... i Alfy... ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka