IP: *.kolno.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 13:54
Szukam uzytkownikow Łady 110 lub 111. Prosze o rzetelne opinie na temat tych
samochodow. Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: robert 110-czy to indeks Vmax? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 22.04.02, 14:07
      • letalin Re: 110-czy to indeks Vmax? 22.04.02, 14:44
        www.autolada.hg.pl
        Tam będzie łatwiej znależć kogoś o podobnych zainteresowaniach, chociaż
        dominują ujeżdżacze starszych modeli.
      • Gość: Adam W. Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 22.04.02, 14:55
        Nie , to nie index V- max.
        Nie wiem czy takim przeciętnym europejskim kompakcikiem mógłbyś w ogóle
        startować w kategorii V-max z ładą 110 16V która zbiera się do setki w 10 s. a
        200 km/h zamyka bez problemu.
        Problem tych aut leży gdzie indziej.
        110 - tka jest dość wygodna i pakowna i ma całkiem dobry , dynamiczny i
        ekonomiczny silnik ; piętą achillesową jest dokładność wykończenia ( choć to
        się poprawiło) i solidność polskiego partnera Łady olewającego serwisowanie i
        naprawy gwarancyjne.
        Należy jednak pamiętać , że auto to kosztuje zaledwie 30 tys. zł.
        PS. Mam znajomego , który jeździ 110-ką firmową po fabrycznym sportowym
        tuningu - no , no ... z początku nie wierzyłem , że to Łada , a jak się
        przejechałem to ... jeszcze trudniej mi było dać wiarę.
        • Gość: robert Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 22.04.02, 14:58
          To stary daj namiary - juz ją biorę. Po co będę wydawał 60złotych na jakieś
          żałosne europejskie toczydełko. Tak sobie kupie furę jak marzenie, zaoszczędzę
          na chrzciny wnuka i jeszcze zadam szpanu pod światłami:))
          • Gość: Adam W. Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 22.04.02, 16:53
            Ja Ci nie piszę o "furze jak marzenie " w zestawieniu z "europejskim
            toczydełkiem" tylko o samochodzie łada 110 16V o którym nic nie wiesz.
            A w domyśle : autor wątku wyraźnie prosił o pomoc osób , które coś mu mogą
            doradzić a nie o złośliwe wtrącanie się w stylu "czy to indeks V-max?" i stąd
            moja odpowiedź.



        • Gość: Piotr Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 16:29
          Nie chwal Łady bo za chwilę zawistni rodacy rzucą się z inwektywami na Łady, że
          to postkomunistyczny chłam itd. Zrobią nagonkę jak na Skodę...
          • Gość: SG Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.kolno.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 11:23
            Jak zwykle nic sie nie dowiedzialem na temat. Takie forum to nie ma sensu.
            Na powazne pytania brak powaznych odpowiedzi.
            Dziekuje.














            • Gość: Marek Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 23.04.02, 15:29
              A czego sie spodziewales? Po prostu nikt takiego auta tu nie widzial/nie ma.
              • Gość: Adam W. Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 23.04.02, 21:41
                To , że Ty , Marku , nie widziałeś nie oznacza jeszcze , że "nikt nigdy".
                Podobnie można pisać o wszystkich amerykańskich wynalazkach , które
                niezmordowanie i z pożytkiem prezentujesz na forum.
        • Gość: malko Re: 110-czy to indeks Vmax? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 13:15
          Gość portalu: Adam W. napisał(a):

          > Nie , to nie index V- max.
          > Nie wiem czy takim przeciętnym europejskim kompakcikiem mógłbyś w ogóle
          > startować w kategorii V-max z ładą 110 16V która zbiera się do setki w 10 s. a
          > 200 km/h zamyka bez problemu.
          > Problem tych aut leży gdzie indziej.
          >
          czytałem ze droga hamowania to ponad 50m :-(
    • Gość: 130rapid Re: Łada 110 IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 12:30
      "Motor" przetestował Ładę 110 na dystansie 10 000 km. Podsumowanie: "diabeł
      siedzi w szczegółach".
      • Gość: SG Re: Łada 110 IP: *.kolno.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 15:26
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):

        > "Motor" przetestował Ładę 110 na dystansie 10 000 km. Podsumowanie: "diabeł
        > siedzi w szczegółach".
        Konkretnie który to był numer motoru?.

        • barkas Re: Łada 110 23.04.02, 18:27
          Nie wiem czy wiecie, ale 110 montowane były swego czasu silniki 2.0 150KM z
          Astry GSI!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Adam W. Re: Łada 110 IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 23.04.02, 21:39
            W jednej z niedostępnych w Polsce wersji dalej są.
        • Gość: 130rapid Re: Łada 110 IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 19:34
          Gość portalu: SG napisał(a):

          > Konkretnie który to był numer motoru?

          Poprawka, test był na 20 000 km.

          Testowali Ładę 111 kombi 1,5 Li (8-zaworową).
          Początek testu (nr 35/2000 z 26 sierpnia).
          Zauważyli: niedokręcone śruby, zacinający się zamek tylnej klapy, niewyważone
          koła (piasek w jednej z opon!). Nie podobało się: brak wspomagania układu
          kierowniczego. Klęli na rosyjskie opony I-391 o „skandalicznej” przyczepności
          na mokrej nawierzchni (zmienili na Dunlopy - Lada zaczęła jeździć ciszej, lżej
          i precyzyjniej), przykry zapach kleju w kabinie. Podobało się: komfort jazdy,
          skrzynia biegów, oszczędny i dynamiczny silnik (zużycie paliwa 6,3-9,1 l / 100
          km)

          Pierwsze 3 tkm (nr 40/2000 z 30 września): początkowo dość duże zużycie oleju
          (nawet 1 litr na 1000 km), potem zanikło, by po kilkunastu tkm pojawić na tyle,
          że co jakiś czas trzeba ciut dolać); zdechły centralny zamek, zepsuty czujnik
          poziomu oleju (wskaźnik świrował), pół litra płynu chłodzącego wyplutego przez
          nieszczelny korek zbiornika wyrównaczego.

          3-6 tkm (nr 47/2000 z 18 listopada) – pęknięty wąż w układzie chłodzenia (bo
          zrobiony ze zwykłej, niczym nie wzmacnianej gumy!) podobno każda Łada 110 / 111
          musi to przejść. Regulacja korektora siły hamowania tylnych kół (nie hamowało
          prawe koło). Świetne wyniki geometrii podwozia, sprawności amortyzatorów i
          toksyczności spalin. Wymiana elektrycznego podnośnika tylnej lewej szyby.
          Dokręcenie śrub mocujących miskę olejową (wyciek). Poluzowana lewa wycieraczka
          (w deszczu przestała machać).

          6-16 tkm (nr 4/2001 z 27 stycznia).
          I tu „Ladacznica” się znarowiła.
          Około 10 tkm wymiana tarczy sprzęgła (pęknięcie jednej ze sprężyn).
          Około 12 tkm silnik zaczyna szarpać przy lekkim odpuszczaniu gazu, zapala
          się „check engine”. Mechanicy nie wiedzą co jest grane (Łada trzy razy krąży
          między redakcją a serwisem), kłopoty coraz większe (silnik uznaje tylko wolne
          obroty, na lekkie dodanie gazu – brak reakcji, na mocniejsze – od razu 3000
          obr/min i „leci jak wystrzelona z Bajkonuru”, lekkie cofnięcie gazu i
          prawie „awaryjne hamowanie silnikiem”). Cytat biednego redaktora Skoczka z
          wrażeń na trasie W-wa – Fabryka Daewoo w Lublinie – „Przez Lublin przejechałem
          jak tyraliera w ataku, skokami do przodu”. Zapewne redaktor Dyszy, spec od
          mechaniki, podpowiedział w ASO co może być przyczyną i trafił z diagnozą –
          niesprawny czujnik położenia przepustnicy, który przestał „widzieć” zakres
          wychylenia przepustnicy 800-3000 obr/min. Po wymianie, ręką odjął.

          16-20 tkm
          Koniec testu (nr 16/2001 z 21 kwietnia 2001 r.). Dwa razy ze świecy spadał
          przewód wysokiego napięcia (silnik nie chciał odpalić).
          „Przeprowadzone przez nas na zakończenie testu badanie diagnostyczne
          potwierdziło jej trwałość”.

          Lektura z przechodzenia przez Ładę „chorób wieku dziecięcego” nie nastrajała do
          jej zakupu...
          • Gość: SG Re: Łada 110 IP: *.kolno.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 20:29
    • Gość: SG Re: Łada 110 IP: *.kolno.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 20:33
      Dzięki za informacje. Rzeczywiscie nie zacheca to za bardzo do zakupu. Ciekawe
      jak to jest obecnie z ta jakoscia. Mineło juz troche czasu, moze sie ta Lada
      juz wychorowała. Zobaczymy bo gdzies tam przeczytalem, ze niebawem nastapi
      ponowna proba odbudowy pozytywnego wizerunku Lady. Tym razem sprowadzaniem i
      serwisem ma sie zajac spolka sprowadzajaca do tej pory CHryslera. Nazywa sie ta
      spolka Ascord.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka