Dodaj do ulubionych

OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wrócą...

26.04.25, 09:02
youtube.com/shorts/ZfZseKmHNwo?si=3kc9gSzCPVTdSXrf
Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 09:13
      No cóż, ludzie dali się przekonać bogolom, że podatki dla najbogatszych to komunizm, związki zawodowe to zło, a ich zbawicielami będą Trumpy i Memceny, które jeszcze bardziej obniżą podatki górnemu procentowi. No to będą mieli niedługo taką jazdę, że Wielki Kryzys 1929 będzie przy tym jak katarek (bo wszystko jest dalece bardziej zglobalizowane). I tym razem nie przyjdą pan Roosevelt z panem Keynesem, żeby ocalić świat.
      • waga170 Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 13:36
        Koniec swiata nastapi predzej, juz sie zaczal przynajmniej wedlug mojej sasiadki. Wedlug proroctwa Michaldy juz nie odrozniaja mezczyzny od kobiety*, zolta rasa swiat zalewa, i wybiora czarnego papierza, a to trzy zwiasuny konca swiata.
        *Na szczescie jeszcze ktos wierzy ze istnieja tylko dwie "pucie".
        • qqbek Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 15:59
          waga170 napisała:

          > Koniec swiata nastapi predzej, juz sie zaczal przynajmniej wedlug mojej sasiadk
          > i. Wedlug proroctwa Michaldy juz nie odrozniaja mezczyzny od kobiety*, zolta ra
          > sa swiat zalewa, i wybiora czarnego papierza, a to trzy zwiasuny konca swiata.
          > *Na szczescie jeszcze ktos wierzy ze istnieja tylko dwie "pucie".

          No jak dwie?
          Jedna w domu.
          Druga od "stosunków międzynarodowych" w apartamencie, ale przecież asystentka od turystyki międzynarodowej jest Polką, więc logicznym jest, że na chwilę obecną istnieją przynajmniej trzy pucie!
      • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 27.04.25, 22:10
        vogon.jeltz napisał:

        > No cóż, ludzie dali się przekonać bogolom, że podatki dla najbogatszych to komu
        > nizm, związki zawodowe to zło, a ich zbawicielami będą Trumpy i Memceny, które
        > jeszcze bardziej obniżą podatki górnemu procentowi. No to będą mieli niedługo t
        > aką jazdę, że Wielki Kryzys 1929 będzie przy tym jak katarek (bo wszystko jest
        > dalece bardziej zglobalizowane). I tym razem nie przyjdą pan Roosevelt z panem
        > Keynesem, żeby ocalić świat.

        Cóż, zdążyłem się zorientować, że życie społeczeństwa to walka o zasoby wypracowane przez innych.
        Rolą państwa jest niepozwolić na zbyt nierówny ich podział. Dotyczy to także odziedziczonych czy kupionych nieruchomości.
        • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 27.04.25, 22:20
          Chciałbym Cie dobrze zrozumieć- jeśli odziedziczysz po rodzicach mieszkanie a Twój sasiad nie odziedziczy żadnego to rola państwa będzie zabranie połowy Twojego i oddanie jemu?
          • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 27.04.25, 23:07
            Tak by było dosyć uczciwie (tzn. nie dosłownie tak, żeby oddawać pół spadku sąsiadowi - ale wiadomo, o co chodzi). No ale to nie przejdzie.
            • waga170 Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 04:28
              vogon.jeltz napisał:

              > Tak by było dosyć uczciwie (tzn. nie dosłownie tak, żeby oddawać pół spadku sąs
              > iadowi - ale wiadomo, o co chodzi). No ale to nie przejdzie.

              Nie, nie wiadomo o co chodzi chyba ze o ten tramwaj co nie chodzi bo pojechal do Lodzi. Skoro juz rozdrabniales na czynniki pierwsze a potem wtore brzmienie "a" i "e" w pismie pisanym, to jako wnikliwy anatom mnie ignorantowi wytlmacz jaka jest roznica miedzy uczciwe a "dosyc uczciwe". Nie oddawac pol swojego spadku sasiadowi (nieuczciwie) ale cwierc uczciwie? Jak tak to Cie zapisze w moim testamencie. Tylko pamietaj ze mozna odziedziczyc dlugi:)
              • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:13
                Przykro mi, że nie wiesz, o co chodzi. Miałem cię za inteligentniejszego.

                No to jak krowie na rowie: nie zabieramy sąsiadowi odziedziczonego mieszkania, żeby pół dać drugiemu, który nie odziedziczył, tylko podatkujemy spadki powyzrj pewnego progu.
            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 07:08
              vogon.jeltz napisał:

              > Tak by było dosyć uczciwie (tzn. nie dosłownie tak, żeby oddawać pół spadku sąs
              > iadowi - ale wiadomo, o co chodzi). No ale to nie przejdzie.


              Na szczęście. Nie widzę w tym żadnej uczciwości żeby zabierać komuś coś co wypracował sam i odbierać prawo zrobienia z tym co chce (zwłaszcza że wcześniej zostało to opodatkowane)
              Dla mnie jakiekolwiek podatek od spadku jest złodziejstwem.
              • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:10
                > Nie widzę w tym żadnej uczciwości żeby
                > zabierać komuś coś co wypracował sam

                Spadkobierca wypracował to sam? Coś przeoczyłem? Bo przecież spadkodawcy nic się nie zabiera, on i tak już nie żyje zresztą.

                > zwłaszcza że wcześniej zostało to opodatkowane

                Jak ja kocham ten debilny korwnistyczny mem. Wszystko "zostało wcześniej opodatkowane", bo co da zasady opodatkowany jest tak czy inaczej (prawie) każdy przepływ pieniędzy pomiędzy dwoma podmiotami.

                > Dla mnie jakiekolwiek podatek od spadku jest złodziejstwem

                Ja mam w prezydencie, jak to nazwiesz. Nie obchodzi mnie nawet, czy jest to "sprawiedliwe", bo każdy ma inną definicję tego, co jest sprawiedliwe. Ja jestem utylitarystą i patrzę co działa i jak działa. No więc nieopodatkowanie spadków powyżej pewnej wartości progowej prowadzi nieuchronnie do koncentracji majątku, większego rozwarstwiena społecznego i braku równych szans dla wszystkich już na starcie (a wszyscy kapitaliści tak bardzo lubią kłamać, że każdy ma szansę).
                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:34
                  Spadkodawca dorobil się majątku. Od zera. Żeby bywalec nie dodał czegoś o kulczyku to dorobił się uczciwie, płacąc podatki. I ten majątek zostawia komuś. Nie sprzedaje. I jest to np mieszkanie dla wnuczka. Jest skrajnym skurwysynstwem żądanie opodatkowania tego. Bo może być tak że ani wnuczek ani babcia tych pieniędzy na podatek juz nie mieli. I w efekcie wnuczek będzie musiał sprzedać mieszkanie żeby opłacić podatek.
                  • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:41
                    Po pierwsze: piszę wyraźnie o progu. Po drugie: nawet gdyby progu nie było, to dlaczego ktoś miałby dostać mieszkanie za darmo i nie zapłacić od tego podatku? Nawet jak będzie musiał sprzedać to mieszkanie, żeby zapłacić podatek, to i tak będzie miał lepiej niż ktoś, kto mieszkania w spadku nie dostał wcale.
                    • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:43
                      Jak za darmo? Dostal od babci. Która całe życie pracowała na to żeby wnuczek miał lepiej. I to że milion innych wnuczkow nie dostanie tego mieszkania to jej powiewało (i slusznie)
                      Czy Twoje dzieci placa podatek za to że za darmo je żywisz i utrzymujesz?
                      • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:46
                        Mimo to wnuczek dostał za darmo - a inny wnuczek nie dostał. Trochę te szanse należy wyrównywać, dlatego jak ktoś dostanie 5 mieszkań w spadku, to to jedno powinien sprzedać i zysk oddać do państwa.
                        • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:53
                          Dlaczego należy wyrównywać skoro jedna babcia byla pracowita i zapobiegliwa a druga chlala całe życie i żyła z zasiłku? To jaki to przykład dla wnuczka? Nie musisz nic robić to zabiorą innym żeby ci dać?
                          A potem się dziwić ze ludzie wszelkimi sposobami omijaja oficjalne rozwiązania
                          • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:58
                            > Dlaczego należy wyrównywać skoro jedna
                            > babcia byla pracowita i zapobiegliwa a druga
                            > chlala całe życie i żyła z zasiłku?

                            Dlatego, że w perspektywie będziemy mieli wnuczków, którzy będą właścicielami większości majątku - i takich, którzy nie będą mieli nic i żadnych szans dorobienia się czegokolwiek, choćby nie wiadomo jak pracowici i zapobiegliwi byli.

                            Ja wiem, trypel, że ty jesteś klasyczną ofiarą neolibu, bo w takich czasach wchodziłeś w dorosłe życie, ale co ty, kurwa, spałeś na historii?
                          • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:20
                            Mam w dupie co robiły babcie. A może jedna babcia w dużo większym stopniu korzystała z zasobów państwa niż ta druga, by się dorobić. Dla mnie dużo większym skurwysyństwem jest to, że jeden urodzi się tak, że w ogóle nie musi pracować, ma zapewnione opłacone wychowanie w luksusie, wykształcenie, a jakby chciał to czekają ustawione stanowiska, choćby był kompletnym tłukiem, a drugi musi od początku ciężko pracować by coś mieć, by zdobyć wykształcenie. Nie jesteśmy samotną wyspą i ten pierwszy w dojrzałych społeczeństwach musi się podzielić z drugim.
                            • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:48
                              Właśnie to na tym polega, żeby nie być skurwysynem.
                      • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:55
                        > Jak za darmo?

                        Normalnie za darmo. Przecież tego mieszkania nie kupił. Gdyby kupił, mind you, to musiałby zapłacić taki czy śmaki podatek. To jest niby sprawiedliwe?

                        > to że milion innych wnuczkow nie dostanie
                        > tego mieszkania to jej powiewało

                        Ale mi powiewa, co jej powiewało. Z indywidualnego punktu widzenia oczywiście, że najlepiej jest żadnych podatków nie płacić w ogóle przecież. Tylko że to doprowadziłoby do ogólnej katastrofy, dlatego przy ustalaniu polityki podatkowej należy olać indywidualne powiewania zmarłych babć.

                        > Czy Twoje dzieci placa podatek za to że za
                        > darmo je żywisz i utrzymujesz?

                        Znów to korwnistyczny "sprowadzanie do absurdu" poprzez nieadekwatne analogię z prezydenta. Czym innym jest zapewnienie codziennego bytu członkowi rodziny, a czym innym przekazanie mu wielomilionknowego majątku.

                        Poza tym, w tym pierwszym przypadku to rzeczywiście ja decyduję, na co wydaję pieniądze, a wydatki na żarcie, ubranie i szkołę nie prowadzą do akumulacji kapitału u utrzymywanego. W tym drugim przypadku ja jestem martwy i o niczym decydować nie mogę, a spadkobierca akumuluje kapitał bez żadnego własnego wkładu.
                      • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:55
                        trypel napisał:

                        > Jak za darmo? Dostal od babci. Która całe życie pracowała na to żeby wnuczek mi
                        > ał lepiej.

                        I własnie o to chodzi!!!!
                        Zmiana filozofii wpłynie na to, by wyciągnąć na wierzch nasze pierwotne instynkty - powinno Ci sie to podobać.

                        Babcia powinna pracować na to, żeby jej było lepiej...
                        Jak będzie pracować na wnuczka to na świecie pojawi się jednostka niezdolna do samodzielnego zdobywania... Wielu takich znam.

                        A tak, jak wiesz, że chuja dostaniesz (albo nie wiele) to wiesz, że musisz polegac na sobie i tyle...

                        To byłby raczje dobry (i zgodny z korwinistycznym widzeniem świata) impuls dla zachodnich społeczeństw.
                        W naturze nic nie jest dane na zawsze...
                  • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:51
                    trypel napisał:

                    > Spadkodawca dorobil się majątku. Od zera.

                    Ano nie...

                    Majatki, ktore zdecydowanie nalezaloby tak opodatkowa, to zwykle tzw. "stare pieniadze" wiec Ci, ktorzy z niech obecnie korzystaja to juz n-te pokolenie spadkobierców.

                    Ale nawet jeśli tka jest - Muski, Bezosy, itd... To naprawde ich dzieci nie zbiednieją jesli odziedziczą tylko 1 mld $$ zamiats wszystkich.

                    > I jest to np mieszkanie dla wnuczka.

                    Nie mówimy o drobnych raczej...
                    • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:57
                      Chyba mówimy o zasadzie. Dla jednego mieszkanie w Grudziądzu dla innego zamek w Szkocji. Oba to miejsce do mieszkania. Po babci
                      • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:18
                        trypel napisał:

                        > Chyba mówimy o zasadzie. Dla jednego mieszkanie w Grudziądzu dla innego zamek w
                        > Szkocji. Oba to miejsce do mieszkania. Po babci
                        >


                        Dlatego mówimy o progu.
                        A to, że ząwsze ten co mu zabiorą więcej nie be∂zie zachwycowny skoro móy cos mniec bez roboty, to normalna sprawa.

                        Ale chyba wolisz, żeby dzieci Twoich pra, pra, pra, pra, pra wnuków to nie były nieroby zdolne żyć tylko dlatego, że Ty (i ze dwa trzy pokolenia po tobie) zapierdalałeś i gromadziłeś.... bo oni już nie potrafią....
              • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:48
                trypel napisał:

                > Na szczęście. Nie widzę w tym żadnej uczciwości żeby zabierać komuś coś co wypr
                > acował sam

                Przeciez Tobie nikt tego nie odbierze...
                Ciebie już nie będzie.

                A Twoje dzieci tego nie wypracowały - miały w tym udział, więc udział dostaną i tyle.

                > i odbierać prawo zrobienia z tym co chce (zwłaszcza że wcześniej zos
                > tało to opodatkowane)

                A mało to rzeczy mam wiele razy opodatkowanych?

                Chcesz, żeby nasza cywilizacją miała za co budowac mury, to trzeba coraz więcej płacić, bo nas coraz mniej...

                > Dla mnie jakiekolwiek podatek od spadku jest złodziejstwem.

                Dla innych jakikolwiek podatek od czegokolwiek to złodziejstwo, więc?

                • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:01
                  Rozumiem, że co zrobić z życiowym dorobkiem babci, najlepiej będzie wiedział urzędnik (chociaż jak większy to już naczelnik urzędu)? Jprld, w d.pach wam się poprzewracało od tego dobrobytu.
                  • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:04
                    > Rozumiem, że co zrobić z życiowym
                    > dorobkiem babci, najlepiej będzie wiedział urzędnik

                    Znowu ten mityczny "urzędnik". Przecież żaden urzędnik nie będzie decydował, co zrobić z dorobkiem babci. Jeśli już, to będzie pobierał podatek ustanowiony przez wybranych przedstawicieli społeczeństwa.
          • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 00:10
            Bardziej chodzi mi o to, że jak Seba i Dominika odziedziczą po kilkanaście miliardów po dr Janie, to będą musieli sprzedać nieruchomości i firmy za kilka miliardów do państwa by inny Tomek i Agnieszka z biednej miejscowości na Pomorzu mieli większe szanse edukacyjne, chore dziecko miało szanse na leczenie i integrację ze społeczeństwem, a stary Leon miał szansę na leczenie w państwowym szpitalu.
            • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 00:16
              Zaraz ci ktoś napisze, że to złodziejstwo i komunis.
              • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 00:22
                Mam w dupie to co twierdzą ludzie którzy wierzą ludziom, którzy:
                1. ukradli ziemię Indianom
                2. korzystali z tej ziemi kradnąc pracę Murzynów, którzy porywani byli w Afryce
                3. w przypadku strat przedsiębiorstw przez siebie zarządzanych wypłacają sobie wielkie premie czy wielomilionowy "złoty spadochron" za odejście z pracy
                4. koszty ratowania tych przedsiębiorstw przerzucają na budżet podatnika, zyski przerzucają tylko dla siebie
                5. ogłosili "święte" prawo własności
                • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 00:26
                  A sam komunizm umożliwił dorobić się ojcu dr jana będąc także tajnym współpracownikiem a postkomuniści w rodzaju kwaśniewskiemu umożliwili dr janowi dorobieniu się gigantycznych pieniędzy dzięki wpływom i zasadzie taniego zakupu państwowego mienia i drogiej sprzedaży już jako prywatnego, o złodziejskiej umowie na autostradę a2 tak tylko wspomnę
                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 07:06
                    Czyli pojedyncze przypadki mają decydować o wszystkich?
              • engine8t Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 18:56
                vogon.jeltz napisał:

                > Zaraz ci ktoś napisze, że to złodziejstwo i komunis.

                E tam szkoda czasu bo to oczywiste.
          • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:44
            trypel napisał:

            > Chciałbym Cie dobrze zrozumieć- jeśli odziedziczysz po rodzicach mieszkanie a T
            > wój sasiad nie odziedziczy żadnego to rola państwa będzie zabranie połowy Twoje
            > go i oddanie jemu?

            Co do zasady tak.

            Gromadzenie majątku powyżej jakiegoś pułapu nie powinno mieć żadnego sensu.
            Tym bardziej, że poza opcją "zostawię jeszcze więcej w spadku" to naprawdę nie ma żadnego sensu.
            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 08:57
              A pułap kto ma określić? Ten kto ma czy ten kto nie ma?
              • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:02
                Uczciwy i pracowity urzędnik.
                • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:06
                  Wy naprawdę macie jakiegoś ciężkiego pierdolca z tymi urzędnikami. Urzędnicy NIE decydują o wysokości podatków.
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:20
                    A kto je ustala? Referendum? A kto je potem interpretuje? Ile to ma linijek tekstu? 5, 50, 500 czy 5000?
                    • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:28
                      > A kto je ustala?

                      Przecież ci napisałem gdzie indziej: wybrani reprezentanci społeczeństwa. Masz z tym jakiś problem, że istnieje organ stanowiący prawo?
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:46
                        Nie. Ale, a kto je potem interpretuje? Ile to ma linijek tekstu? 5, 50, 500 czy 5000?
                        • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:51
                          > Nie. Ale, a kto je potem interpretuje?

                          Ale co to znaczy w tym wypadku "interpretuje"? I jaki masz problem z tym, że prawo w ogóle podlega interpretacji? Kodeks karny też zamierzasz znieść, bo ktoś go "interpretuje"?

                          > Ile to ma linijek tekstu? 5, 50, 500 czy 5000?

                          Tyle, ile potrzeba i ile uchwalono. Jakie to ma znaczenie?
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:55
                            Ale to wszystko już jest. Dobrostan. Ja tam krową nie chcę być. Wolę być dobrym wnukiem, ojcem i dziadkiem.
                            • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:03
                              Mógłbyś podkręcić jasność wypowiedzi? Jaka krowa?
                              • tbernard Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:42
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Mógłbyś podkręcić jasność wypowiedzi? Jaka krowa?

                                Krową w sensie rogaczem.
                  • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 09:24
                    Sebastianowi i Dominice tak naprawdę do niczego nie jest potrzebne dziesiąte mieszkanie, dziesiąty dom, dziesiąty miliard - majątek, z którego nie korzystają a inni by skorzystali - państwo powinno to ładnie odebrać i przeznaczyć na cele socjalne.
                    • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:02
                      > przeznaczyć na cele socjalne.

                      Na cele socjalne to nie, bo zaraz tu przylezie "wolność owcy" i będzie pitolić o "zasiłkach dla nierobów" - i trochę racji będzie mieć. Poza tym "cele socjalne" to faktycznie najczęściej zabieranie jednym, żeby dać innym.

                      Przeznaczyć powinno się na usługi publiczne: edukację, służbę zdrowia, komunikację etc. Które zapewniają bezpieczeństwo i w miarę równy start wszystkim, a przy tym nie ma mowy, że ktoś dostaje kosztem kogoś innego, bo są one z założenia dostępne dla każdego.
                      • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:09
                        Ja bym tylko chcial dodać że jakbym był wierzący to bym się codziennie modlił tymi słowy: chron nas panie boże od szeroko pojętej sprawiedliwości społecznej a już zwłaszcza od ludzi którzy chcą ja wdrażać :)
                        • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:24
                          > chron nas panie boże od szeroko pojętej
                          > sprawiedliwości społecznej a już zwłaszcza
                          > od ludzi którzy chcą ja wdrażać

                          Jasne, najlepiej pozostańmy przy "prawie naturalnym" i starym dobrym darwinizmie społecznym. W końcu tak fajnie to funkcjonowało przez tysiące lat... a nie, czekaj! Jednak dosyć niefajnie.
                        • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:35
                          trypel napisał:

                          > Ja bym tylko chcial dodać że jakbym był wierzący to bym się codziennie modlił t
                          > ymi słowy: chron nas panie boże od szeroko pojętej sprawiedliwości społecznej a
                          > już zwłaszcza od ludzi którzy chcą ja wdrażać :)

                          Ciekawe jak sie modlili bogaci we Francji/Rosji i kilku innych miejscach na świecie, gdy biedni dobrali im sie do bogatych dup...

                          Na pewno modlili sie o rozum wcześciej i możliwość przewidywania, że któregoś dnia Ci co nie mają nic powiedzą - DOŚĆ i sami sobie wezmą.
                    • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:11
                      Skad wiesz ze nie korzystają? Że dzięki temu nie otwierają kolejnej firmy, nie wkładają się kolejny startup, nie zatrudniają ludzi.
                      Akurat jak taka kase dostanie panstwo to na 100% nie wykorzysta jej tak skutecznie.
                      Ale za to urzędnicy będą mieli co robić
                      • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:21
                        > Akurat jak taka kase dostanie panstwo to na
                        > 100% nie wykorzysta jej tak skutecznie.

                        Kolejna korwnistyczna brednia, że ludzie rzekomo sami wiedzą najlepiej, jak optymalnie wydać swoje pieniądze. No więc nie, nie wiedzą. Że o efekcie skali w przypadku np. przedsięwzięć infrastrukturalnych nie wspomnę.
                        • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:35
                          Myślisz że państwo polskie szybciej wejdzie w energetykę jądrowa niż Sołowow w SMRy? I że koszt energii uzyskanej w ten sposób będzie niższy w panstwowej elektrowni?

                          Oczywiście masz racje. Drogi. Autostrady. Bezpieczeństwo. Jak najbardziej z podatków. Uczciwych. Najlepiej liniowych ale z wysoką kwota wolna od podatku dla najmniej zarabiających (pewnie przy kolejnych wyborach znow peło to obieca)
                          • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:33
                            Nie wiem czy zauważyłeś Trypel, ale system podatkowy jest progresywny a nie liniowy.
                            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:43
                              Ale właśnie chciałbym żeby był uczciwy czyli linowy
                              • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:50
                                > Ale właśnie chciałbym żeby był uczciwy czyli linowy

                                Nie ma czegoś takiego jak "uczciwy podatek", bo - tak jak ze sprawiedliwością - każdy będzie miał własną definicję uczciwości. Możemy jedynie oceniać, jakie ten czy inny rodzaj opodatkowania przynosi efekty, czy są one zgodne z zamierzeniami i jakie występują skutki uboczne.
                                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:53
                                  Oczywiście że jest. Jeśli każdemu procentowo zabierzemy tyle samo to będzie najuczciwsze co mogłoby być. Nieuczciwa będzie kwota wolna dla najbiedniejszych ale cóż to będzie to socjalne wsparcie
                                  Jeśli karzemy ludzi za to że zarabiają wiecej to jest to z gruntu nieuczciwe
                                  • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:55
                                    Nie, podatek liniowy nie jest dobrą opcją. Należy podnieść próg 32% z 120k do 200k, powyżej 300k wprowadzić podatek 42%, powyżej 400k 50%
                                    • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:03
                                      > Nie, podatek liniowy nie jest dobrą opcją. Należy podnieść próg 32% z 120k do 200k,
                                      > powyżej 300k wprowadzić podatek 42%, powyżej 400k 50%

                                      Ja bym tu raczej operował centylami zarobków, a nie ustalonymi kwotami. Ale to może być trudne do implementacji.
                                  • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:02
                                    > Oczywiście że jest. Jeśli każdemu procentowo zabierzemy tyle samo
                                    > to będzie najuczciwsze co mogłoby być.

                                    Ale już sam wymyśliłeś "nieuczciwą" kwotę wolną dla najmniej zarabiających (przy czym mówimy wyłącznie o podatku dochodowym, a jest cała masa innych podatków). Czyli SAM PODŚWIADOMIE CZUJESZ, że "zabieranie każdemu tyle samo" tak do końca w porządku nie jest.

                                    > Jeśli karzemy ludzi za to że zarabiają wiecej to jest to z gruntu nieuczciwe

                                    Nikogo nie "karzemy". Po prostu oni muszą dorzucać do wspólnego gara proporcjonalnie więcej, a i tak wciąż będą więcej zarabiać, tylko będzie im to wolniej przyrastać.

                                    Poza tym, co już wielokrotnie tłumaczyłem, wysokie podatki w najwyższych progach - takie jak w USA w ich złotej erze - niekoniecznie są po to, żeby uzyskiwać z nich wysokie wpływy czy (w skrajnym przypadku), żeby ktoś w ogóle je płacił. One są po to, żeby skłaniać firmy do przeznaczania pieniędzy na coś innego, niż kolejne bonusy dla zarządów, które i tak zostaną zjedzone przez podatek.
                                    • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:08
                                      Osoby które zarabiają więcej zwykle w większym stopniu zarabiają z infrastruktury państwa czy jego innych usług - może Trypel tego nie kuma. Jeśli lekarz w państwowym szpitalu ma umowę na 100 tys. zł miesięcznie, to państwo nasze mu to umożliwiło - dlatego powinien płacić wyższy podatek niż ktoś kto zarabia 15k miesięcznie.
                                      • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:31
                                        Państwo nic mu nie umożliwiło, Państwo rozpierdziela nasza kasę utrzymując kompletnie nieefektywna służbę zdrowia. A ta placi lekarzowi tyle ile musi żeby on leczył. Bo jak przestanie to będzie problem.
                                        A poza tym jakby ten lekarz płacił liniowy podatek to jasnym jest ze zapłaciłby więcej nize ten co zarabia 15 tys msc, dużo więcej.
                                        • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:05
                                          trypel napisał:

                                          > Państwo nic mu nie umożliwiło, Państwo rozpierdziela nasza kasę utrzymując komp
                                          > letnie nieefektywna służbę zdrowia. A ta placi lekarzowi tyle ile musi żeby on

                                          Trypel, proszę cię. To nie państwo zbudowało szpitale, przychodnie i akademie medyczne, dzięki czemu wykształceni za darmo członkowie twojej rodziny mają tam dobrze płatne prace?
                                          To nie państwo zbudowało drogi, dzięki czemu mogłeś zbudować swoją karierę opartą na kursowaniu wiecznym tu i tam? To nie państwo stworzyło warunki by np. w warszawie były wielkie firmy i wielkie instytucje - twoi klienci? to nie te drogi i stabilność państwa umożliwiły ci zrobienie sobie mety we Włoszech - że dojeżdżasz szybko i bezstresowo? Nie sądzisz, że za to powinieneś oddać do budżetu PL nieco więcej niż przeciętny?

                                          Nieefektywna służba zdrowia to jest w stanach - pomimo, że są na nią najwyższe nakłady z budżetu podatnika, jest ona teoretycznie "prywatna" a pomimo wielkich wpłacanych tam kwot ludzie umierają bo na ból dostają opioidy albo nie stać ich by pójść do szpitala? ostatnio twój idol memcen reklamował wizyty u szeptuchy jako jedno z rozwiązań służby zdrowia. Cos takiego ci się marzy?
                                          • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:08
                                            jeśli memcen postuluje brak podatków, to ja postuluję dla memcena i zwolenników konfy również brak usług państwowych i przywilejów:
                                            - niech memcena dzieci rodzą się w domu a nie w szpitalu
                                            - nie korzystają z przychodni ani szkół - memcen lub jego blond żonka niech prowadzą edukację domową
                                            - nie prowadzą biznesu w Polsce - skoro nie podobają mu się podatki, to może niech znajdzie państwo gdzie zamieszka i może prowadzić biznes nie płacąc podatków, ale płacąc za każdą usługę?
                                            - wara od mediów państwowych
                                            - niech elektrownię i drogi memcen zbuduje sobie sam

                                            Żaden człowiek w społeczeństwie nie jest niezależną wyspą, stąd mówienie dom, dwa samochody, trawa, grill, ale bez podatków to jest wielka ściema albo głupota a z pewnością jedno i drugie tegoż
                                          • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:09
                                            Przeciez daje dużo więcej niż przeciętny. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Przeciez nie pisze żeby podatków Nie było:)
                                            A co do lekarzy, jak widać nawet 100 tys Nie starcza żeby ich zatrzymać w strukturach opłacanych przez NfZ bo brakuje ich coraz bardziej. Może jednak pinionc to nie wszystko?
                                            • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:13
                                              a, jesteś rodzicem, nie sądzisz, że gdyby dziecko chorowało na jakąś trudną i kosztowną w leczeniu chorobę, to państwo powinno pokryć to leczenie?
                                              bo neoliby powiedzą: radź sobie sam?
                                              • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:23
                                                bywalec.hoteli napisał:

                                                > a, jesteś rodzicem, nie sądzisz, że gdyby dziecko chorowało na jakąś trudną i k
                                                > osztowną w leczeniu chorobę, to państwo powinno pokryć to leczenie?
                                                > bo neoliby powiedzą: radź sobie sam?

                                                Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie. Płacisz = wymagasz. Albo nie rozumiem o co chodzi
                                                • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:34
                                                  Jakie ubezpieczenie pokryje ci kosztowne leczenie? Brniesz w gówna memcena aż miło.
                                                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:40
                                                    O czym Ty teraz rozmawiasz? Mowie o ubezpieczeniu jakie płacimy i z jakiego korzystamy. Nigdzie nie pisze ze go nie powinno być
                                                  • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:18
                                                    Napisałeś: "płacę - wymagam". Otóż w stanach to ubezpieczenie ma często postać "płacisz - my nie płacimy (za twoje leczenie) - i co nam zrobisz? będziesz się sądzić mając poważną chorobę?"

                                                    ile osób i prawników pracuje tam w "działach odmów"?
                                                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:20
                                                    Nie wiem ile. Prawdopodobnie rownie czesto tam nie chca płacić za leczenia jak u nas wyznaczają termin za 2 lata.
                                                    I nie wiem skąd te stany? Ktoś coś wspomnial że tam jest tak dobrze?
                                                • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:28
                                                  > Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie.

                                                  Powodzenia w prywatnym ubezpieczaniu dziecka, które np. urodzi się niepełnosprawne i będzie wymagało stałej rehabilitacji.
                                                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:38
                                                    Naprawdę nie musisz mi tego tłumaczyć. Dlatego nigdzie ani słowem nie napisałem że obowiązkowe jest zle. Kwestia jak wydajemy (czyt marnujemy) te pieniądze.
                                            • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:18
                                              Trypel, płacisz od jakiegoś miesiąca roku 32% podaktu?
                                              • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:20
                                                Tak wiem że to nieuczciwe ale na etacie tak. Już place 32
                                                Na dzialnosci oczywiście nie
                                            • galtomone Troche danych... 28.04.25, 13:57
                                              trypel napisał:

                                              > Przeciez daje dużo więcej niż przeciętny. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. P
                                              > rzeciez nie pisze żeby podatków Nie było:)

                                              A nikt z nas nie sugeruje, by bogatym zabrać wszystko.

                                              A jedynie więcej albo inaczej...

                                              Skoro w latach 60/70 mozna bylo z normalnej średniej pracy kupic dom i utrzymac rodzine a dziś sie nie da.

                                              Dla zobarazowania... jak to było/jest w USA...

                                              W latach 60. nierówności majątkowe były mniejsze niż obecnie. Klasa średnia posiadała znaczną część bogactwa kraju, a dolne 50% społeczeństwa miało większy udział w majątku niż obecnie. W tamtym czasie:

                                              Górne 10%: Posiadało około 33-35% całkowitego bogactwa.

                                              Środkowe 40% (klasa średnia): Posiadało około 50-55% bogactwa.

                                              Dolne 50%: Posiadało około 10-15% bogactwa.

                                              W 2024 roku nierówności majątkowe osiągnęły rekordowe poziomy:

                                              Górne 10%: Posiadało prawie 65% całkowitego bogactwa.

                                              Dolne 50%: Posiadało zaledwie 2,5% całkowitego bogactwa.

                                              Klasa średnia (środkowe 40%) straciła znaczną część swojego udziału w bogactwie na rzecz najbogatszych.

                                              Zmiany te wynikają z wielu czynników, takich jak globalizacja, zmiany w systemie podatkowym, wzrost znaczenia technologii oraz koncentracja kapitału w rękach najbogatszych.


                                              To nadal twierdzisz, że obecne systemy (zamiast tych co były) są lpesze i bardziej sprawiedliwe?
                                              Nikt nikomu nic nie zabrał?

                                              • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 14:06
                                                No przecież teraz łoi się klasę średnia na maxa i co chwilę bardziej. Oczywiście że bym wolał żeby obniżyć obciążenia klasie średniej:)
                                                • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 14:12
                                                  No to nie wiem z czym dyskutujesz...
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 14:15
                                                    Z postulatami Bywalca głównie:)
                                                • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 14:22
                                                  > No przecież teraz łoi się klasę średnia na maxa i co chwilę bardziej.

                                                  Kurwa, trypel, ktoś ci zabrał umiejętność czytania cyferek ze zrozumieniem? Zobacz, komu tak naprawdę przybyło przez te dekady i zastanów się KTO łoi tę klasę średnią. I dlaczego. Czy aby nie dlatego, że bogole tych podatków nie płacą - a ktoś musi?
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 14:41
                                                    Zauwaz moment w jakim włączyłem się w dyskusje.
                                                    Na początku się nie włączałem bo ja wiem ze 50 lat temu klasa średnia była w dużo lepszej kondycji.
                                                    Tylko ze teraz ile razy się mówi o tym żeby zabrać najbogatszym to w efekcie po dupie dostaje klasa średnia
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 14:47
                                                    > Tylko ze teraz ile razy się mówi o tym żeby zabrać najbogatszym to
                                                    > w efekcie po dupie dostaje klasa średnia

                                                    Bo to bogole narzucają narrację. Jak wychodzi takie Razem i proponuje, żeby dochody powyżej miliona opodatkować 75% podatkiem dochodowym, to wszyscy mało się nie zaplują, że "komunizm, panie", choć 99% z nich miliona to i w dekadę nie zarobi. Ale oni nie myślą w kategoriach własnego interesu, tylko powtarzają, co propaganda neolibu wtłoczyła im do łbów (oprócz tego co najmniej połowa z nich nie rozumie progresji podatkowej, bo w szkole tego nie tłumaczą, i wydaje im się, że jak ktoś przekroczy milion, to zapłaci 3/4 od całości)

                                                    Gdyby naprawdę opodatkować bogoli 75-procentowym podatkiem (to oczywiście uproszczenie, ważniejsze byłyby podatki od majątku i od inwestycji kapitałowych), to może nie trzeba byłoby cisnąć średniaków takich jak ty.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 15:05
                                                    Jak słyszę Bywalca i 50% od 400 tys pln rocznie, czyli 33 tys miesięcznie, to to dla mnie jest dopiero początek klasy średniej to noz się w kieszeni otwiera. Nawet w polskich warunkach naprawdę sporo właścicieli firm ma rocznie po pare mln i jeśli ich zarżniemy albo doprowadzimy do tego że uciekną w bardziej ciekawe pod kątem podatków strony świata to zawsze będziemy ubogim krewnym bo obcy biznes właśnie z uwagi na długoletnia kumulacje będzie miał siłę przebicia.
                                                    Jasne że to czy masz 10 miliardów czy 100 nie ma znaczenia ale to czy masz 2 m dochodu czy 200 tys ma bardzo duże. I tych z paroma mil będę mocno bronił
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 15:10
                                                    > Nawet w polskich warunkach naprawdę sporo właścicieli firm ma rocznie po pare mln

                                                    No i fajnie byłoby, gdyby te miliony inwestowali w rozwój firmy - wtedy podatku nie zapłacą przecież. A nie brali do własnej kiesznie i "inwestowali" w Porsche, jacht czy piętnastą nieruchomość, która będzie stała pusta i tylko nakręci wzrost cen na rynku.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 15:12
                                                    Albo w wykształcenie dzieci na zagranicznych uczelniach, w zakupy dziel sztuki, remont zabytkowych zamków i pałaców
                                                    To chyba jednak się nie dogadamy bo widzimy to z innej perspektywy
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 15:22
                                                    > Albo w wykształcenie dzieci na zagranicznych uczelniach, w zakupy dziel sztuki,
                                                    > remont zabytkowych zamków i pałaców

                                                    Zakupy dzieł sztuki to oczywiście zbytek i nie widzę powodu, by miało to być traktowane ulgowo z punktu widzenia podatków. Remont zabytkowych pałaców to jakaś totalna nisza i też pewnie mało kto robi to prywatnie, raczej rejestruje w tym celu spółkę.

                                                    Wydatki na edukację - ok, powinno być jakieś odliczenie (a nie ma już przypadkiem?), ale też tylko do pewnej wysokości. Poza tym, mówimy tu o różnych rzędach wielkości, koszt czesnego nawet w Oxfordzie (średnio ~£25k rocznie) to dla kogoś zarabiającego miliony fistaszki.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 15:26
                                                    To się nie dogadamy. Ja bym chciał żeby ta polska klasa średnia rosła w siłę i gromadziła kapitał a Ty wolisz żeby ją równać w dół.
                                                    I potem zdziwienie że się na oszołomów głosuje :)
                                                    Ten Oksford to tani jakiś. Znajomi za rok w Madrycie na jakiejś prywatnej uczelni wiecej dają że wszystkimi kosztami nawet nie licząc że córce mieszkanie tam kupili
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 15:41
                                                    > To się nie dogadamy. Ja bym chciał żeby ta polska klasa średnia rosła w siłę i
                                                    > gromadziła kapitał a Ty wolisz żeby ją równać w dół.

                                                    Takie kształtowanie polityki podatkowej, żeby skłaniać upper middle class (bo tym są w istocie właściciele MSP) do inwestowania raczej w rozwój biznesu niż zakup Van Goghów i Malczewskich to "równanie w dół"? Dzieła sztuki to jest zabawa dla klasy wyższej aka próżniaczej.

                                                    > I potem zdziwienie że się na oszołomów głosuje

                                                    Jasne, że ktoś zarabiający parę milionów nie będzie głosował na partię postulującą podatek 75% powyżej miliona tylko na - jak sam ich nazywasz - oszołomów. Natomiast nie rozumiem, jak może na tych samych oszołomów głosować ktoś, kto parę milionów to widział może jak grał w Eurobiznes.

                                                    > Ten Oksford to tani jakiś.

                                                    Fakt, jakieś chyba stare dane zguglałem. Obecnie jest to średnio ok. £45k. Wciąż groszowe sprawy dla właściciela firmy z kilkumilionowym dochodem rocznym.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 15:42
                                                    trypel napisał:

                                                    > To się nie dogadamy. Ja bym chciał żeby ta polska klasa średnia rosła w siłę i
                                                    > gromadziła kapitał a Ty wolisz żeby ją równać w dół.

                                                    Cos ci sie chyba miesza.

                                                    Ja przynajmniej jest za tym az do momentu gdy przestanie być srednia... wtedy to co jest ponad powinno być obciązane inaczej...
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 16:11
                                                    A kiedy przestaje być średnia? 100 mln majątku czy 20 mln rocznie?
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 16:19
                                                    > A kiedy przestaje być średnia? 100 mln majątku czy 20 mln rocznie?

                                                    Kiedy, kiedy... Jeśli chodzi o prawo podatkowe, to są to szczegóły implementacyjne, które należy zostawić fachowcom od ekonomii.

                                                    Jeśli zaś chodzi o przynależność klasową, to oczywiście majątek 100 baniek to już dalece nie jest klasa średnia. Tu możesz przyjąć proste kryterium: jeżeli masz tyle, że nawet nie zarabiając, a wydając o rząd wielkości więcej niż przeciętny człowiek nie jesteś w stanie przepuścić tej kasy do końca życia, to jesteś w klasie wyższej na 100%.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 16:25
                                                    Jeszcze trochę a mnie przekonasz.
                                                    Niestety nie wierze ani trochę w to co zrobią fachowcy od ekonomii
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 19:07
                                                    trypel napisał:

                                                    > A kiedy przestaje być średnia? 100 mln majątku czy 20 mln rocznie?
                                                    >

                                                    Nie wie, trzeba by to policzyć.
                                                    Jak będziemy mieć pełen obraz to średnia niejako jest narzucona przez cyferki.

                                                    Jasnym. jest, że nasza średnia a szwajcarka srednia to nie to samo i sosobiscie byłbym za tym aby liczyć wg zachodniej sredniej a nie naszej, ale tez potem już nie robić wyjątków.

                                                    A czy to bedzie 100 mln czy 50 czy 200 to dziś nie wiem, bo skad.

                                                    Zreszta to sa poniekad didaskalaia, mowimy o zmianie sytemu na taki jak +/- był... gdzie CEO duzej firmy zarabiał w baaardzo dużo a nie nieprzyzwoicie duzo w chuj.

                                                    Zreszta jakoś mam subiektywne wrazenie, że przynajmniej czesc z tamtych kapitalistow byla bardziej szanowana przez swoich pracowników niż taki Bezos, Musk czy "Piczkowaty"...
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 28.04.25, 16:05
                                                    trypel napisał:

                                                    > To się nie dogadamy. Ja bym chciał żeby ta polska klasa średnia rosła w siłę i
                                                    > gromadziła kapitał a Ty wolisz żeby ją równać w dół.
                                                    > I potem zdziwienie że się na oszołomów głosuje :)
                                                    > Ten Oksford to tani jakiś. Znajomi za rok w Madrycie na jakiejś prywatnej uczel
                                                    > ni wiecej dają że wszystkimi kosztami nawet nie licząc że córce mieszkanie tam
                                                    > kupili

                                                    No, ale czesne to raczej najmniejsza bariera do rozpoczęcia studiów na Oxfordzie. W przypadku madryckiej uczelni może tak nie być.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 16:18
                                                    Fakt. Madrycka uczelnia spełniała warunek tatusia - może przylatywax często bo jest fanem Realu :)
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 28.04.25, 19:26
                                                    trypel napisał:

                                                    > Fakt. Madrycka uczelnia spełniała warunek tatusia - może przylatywax często bo
                                                    > jest fanem Realu :)
                                                    >

                                                    Teraz Liverpool FC jest w modzie ;-) A na uniwerku tamże pierwsze z brzegu international fees to tylko £25,000 (choć ostatnio pomysł się pojawił, żeby studenci z UE znów płacili niższą home fee, więc byłoby jeszcze lepiej).
                                                  • bywalec.hoteli Re: Troche danych... 28.04.25, 15:10
                                                    trypel napisał:

                                                    > Jak słyszę Bywalca i 50% od 400 tys pln rocznie, czyli 33 tys miesięcznie, to t
                                                    > o dla mnie jest dopiero początek klasy średniej to noz się w kieszeni otwiera.

                                                    To nie jest początek klasy średniej. Klasa średnia w PL zaczyna się od 10k brutto.
                                                    33 tys. to zdecydowanie klasa wyższa. Sprawdź ile % ma takie pensje.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 15:12
                                                    > To nie jest początek klasy średniej. Klasa średnia w PL zaczyna się od 10k brutto.
                                                    > 33 tys. to zdecydowanie klasa wyższa. Sprawdź ile % ma takie pensje.

                                                    Nie no, bywalec, teraz to ty bredzisz. Klasa wyższa w ogóle nie ma czegoś takiego jak "pensja" - to jest niejako warunek przynależności do niej.
                                                  • bywalec.hoteli Re: Troche danych... 28.04.25, 15:39
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Nie no, bywalec, teraz to ty bredzisz. Klasa wyższa w ogóle nie ma czegoś takie
                                                    > go jak "pensja" - to jest niejako warunek przynależności do niej.

                                                    Miałem na myśli: pensja albo inny przychód na mc.
                                                    Myślisz, że prezydent czy premier który ma kilkadziesiąt koła miesięcznie pensji nie należy do klasy wyższej?
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 15:45
                                                    > Miałem na myśli: pensja albo inny przychód na mc.

                                                    Rzeczy w tym, że klasa wyższa to taka, która nie musi mieć żadnego przychodu, żeby żyć na poziomie nieosiągalnym dla większości. Zobacz takich Kulczyków - bardzo ich "lubisz" - przecież oni mogą do końca życia tylko wydawać hajs dr. Jana a i tak nie zdołają wszystkiego przepuścić.

                                                    > Myślisz, że prezydent czy premier który ma kilkadziesiąt koła miesięcznie
                                                    > pensji nie należy do klasy wyższej?

                                                    Należy, ale przejściowo i zupełnie innego tytułu niż wysokość jego pensji.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 15:14
                                                    Taaaa Bywalec, powiedz jeszcze coś o tym gościu co ma 10 tys brutto i jedzie na wakacje do np Madrytu. Może i klasa średnia w Szczedrzykowicach to to jest ale nie w EU.
                                                  • bywalec.hoteli Re: Troche danych... 28.04.25, 15:42
                                                    trypel napisał:

                                                    > Taaaa Bywalec, powiedz jeszcze coś o tym gościu co ma 10 tys brutto i jedzie na
                                                    > wakacje do np Madrytu. Może i klasa średnia w Szczedrzykowicach to to jest ale
                                                    > nie w EU.

                                                    Skoro mówimy o podatkach w PL, to rozważamy klasę średnią w PL.
                                                    Średnia krajowa w PL to 8.5 brutto, mediana to jakieś 6.5 brutto. Uważasz, że osoba która ma 150% mediany nie jest w klasie średniej? Chyba w dupie ci się poprzewracało. Weź wyjedź na wioskę pod Wrocław, zapytaj w lokalnym sklepie spożywcyzm czy nawet pod to Tolmezzo i zapytaj czy 10k PLN/mc albo 2.5K EUR to dużo czy mało?
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 16:16
                                                    Ale co to kogo interesuje czy dużo czy mało i jaki % to ma. Średnia klasa to ludzie co mają wystarczające zarobki na życie, dom, samochód, porządny urlop, wykształcenie dzieci, przyjemności na codzień.
                                                    A że żyjemy w Uniii Europejskiej to nie można o tym zapominac, być może klasy średniej w Polsce jest tylko 1 %, to tym bardziej trzeba się starać żeby jej było więcej.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 19:11
                                                    trypel napisał:

                                                    > Ale co to kogo interesuje czy dużo czy mało i jaki % to ma. Średnia klasa to lu
                                                    > dzie co mają wystarczające zarobki na życie, dom, samochód, porządny urlop, wyk
                                                    > ształcenie dzieci, przyjemności na codzień.

                                                    I masz rację, ale - 50 - 60 lat temu. Dzisiejszej klasy średniej na to już nie stać.
                                                    Na tym właśnie polega problem, który JASNO WYNIKA Z DANYCH powyżej.

                                                    Naprawdę tego nie widzisz?

                                                    To co napisałeś to dziś rzeczy, ktore są dostęne w klasie zamożnych... jasne że są CI bardziej i Ci mniej... ale to juz nie jest najliczeniejsza grupa.

                                                    Najliczniejsza jest średnia i tu już tak różowo nie jest.

                                                    > A że żyjemy w Uniii Europejskiej to nie można o tym zapominac, być może klasy
                                                    > średniej w Polsce jest tylko 1 %,

                                                    Jak jest jej tylko 1% to nie może być średnią...
                                                  • trypel Re: Troche danych... 28.04.25, 20:09
                                                    "Jak jest jej tylko 1% to nie może być średnią..."


                                                    Dlaczego?
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 29.04.25, 08:33
                                                    trypel napisał:

                                                    > "Jak jest jej tylko 1% to nie może być średnią..."
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dlaczego?
                                                    >

                                                    Bo jest zbyt nieliczna w stosunku do 99%.
                                                    Tzn może zawyżyć poziom - ile to jest średnia, ale nie JEST średnią.

                                                    1% to zawsze będzie ekstremum NAJ (najbogatszych/najbiedniekszych) ale nigdy nie jest średnią bo to zawsze najliczniejsza grupa.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 29.04.25, 08:42
                                                    Skad takie wnioski.
                                                    Nazwa "Średnia" odnosi się do położenia społeczno-ekonomicznego – pomiędzy bogatymi a biednymi. Nie precyzuje ilości. Mogę sobie spokojnie wyobrazić spoleczenstwo składające się z 95% biedoty, 4,9% średniej i 0.1% bogatych
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 29.04.25, 11:05
                                                    trypel napisał:

                                                    > Skad takie wnioski.

                                                    Z tego, co napisałeś: "być może klasy średniej w Polsce jest tylko 1 %".

                                                    Jeśli klasa średnia w Polsce to 1%, to... gratuluję tej wybranej elicie, ale to nie jest „średnia” w żadnym sensownym tego słowa znaczeniu.

                                                    Klasa średnia to nie średnia arytmetyczna, tylko grupa ludzi, która żyje „pomiędzy” — nie bieduje, ale też nie pływa w złocie. Ma auto, kredyt na mieszkanie, Netflixa, a czasem może i ekspres do kawy z młynkiem.

                                                    Gdy ta „średnia” to 1% społeczeństwa, to nie jest już środek, tylko margines. Taka „klasa średnia” to oksymoron — jak „sucha woda”.

                                                    I jasne, „średnia” jako termin odnosi się do pozycji pomiędzy bogatymi a biednymi — ale żeby ten „środek” miał sens społeczny, musi być wyraźnie obecny. Środek, którego niemal nie ma, przestaje być środkiem. Jeśli masz drabinę, na której jeden szczebel dzieli biedę od bogactwa — to nie nazywasz tego szczebla „klasą średnią”, tylko raczej „szparą między poziomami”.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 29.04.25, 11:10
                                                    Szpara to nie jest termin naukowy.
                                                    Ciekawe czy jakby klasa wyższa liczyła tylko (albo aż) 1% to też byś uzyl tych samych argumentów?
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 29.04.25, 11:23
                                                    > Ciekawe czy jakby klasa wyższa liczyła tylko (albo aż) 1% to też byś uzyl
                                                    > tych samych argumentów?

                                                    Klasa wyższa liczy właśnie 1% społeczeństwa. Może nawet mniej.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 29.04.25, 11:33
                                                    Racja. Wiec dlaczego nie nazywamy jej sucha woda?
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 08:15
                                                    trypel napisał:

                                                    > Szpara to nie jest termin naukowy.

                                                    Może i nie naukowy ale i tak lubię szpary...

                                                    > Ciekawe czy jakby klasa wyższa liczyła tylko (albo aż) 1% to też byś uzyl tych
                                                    > samych argumentów?

                                                    Gdyby "klasa wyższa" znaczniowo miała określać najliczniejszą klasę środkową to tak... Wg obecnego znaczenia oznacza wiekszy/mniejszy najwyższy margines...

                                                    Owszem. Możemy przyjąć, że klasa wyższa w PL to 99% ludzi, tylko absolutnie naj, naj, najbiedniejszy 1% to klasa niższa, a średnniej nie ma wcale.

                                                    Podzieły i defininicje możemy sobie przeciez przyjąć/wybrac dowolnie.

                                                    Tyle, że taki podział na klasy absolutnie niczego sensownie nie pokazuje i ciężko na jego podstawie wnioskować/podejmowac decyzje.

                                                    Ale wyglada zajebiście... Polska to zajebisty kraj 99% ludzi to elita.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 08:21
                                                    To Ty mówisz. Ja się z tym nie zgadzam.
                                                    Natomiast uważam że kalsa srednia w PL jest paskudnie mała i co chwila jeszcze jej dowalają nowe podatki. Dlatego byc może jest jej 1% a może 2% i nie ma to wpływu na to że dalej jest średnią klasa bo jak już pisałem nazwa nie ma związku z jej liczebnością
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 09:19
                                                    trypel napisał:

                                                    > To Ty mówisz. Ja się z tym nie zgadzam.
                                                    > Natomiast uważam że kalsa srednia w PL jest paskudnie mała


                                                    Ano nie jest... Jest dokładnie taka jak w kazdym innym kraju - tylko jej poziom średniości w "bezwględnych $$$" jest znacznie mniejszy niż np w UK czy US.


                                                    Wg Twoich założeń u nas pratycznie nie ma bogatych... bo jak majątki PL odnieść do Musków, Bezosów, itd... to z czym do ludzi... Ale na tle średniej klasy PL to bogatych mamy całkiem sporo....

                                                    > i co chwila jeszcze
                                                    > jej dowalają nowe podatki. Dlatego byc może jest jej 1% a może 2% i nie ma to w
                                                    > pływu na to że dalej jest średnią klasa bo jak już pisałem nazwa nie ma związku
                                                    > z jej liczebnością

                                                    Ależ ma.

                                                    Wyznaczanie jako klasy średniej 1% społeczeństwa dokładnie po środku skali posiadania jest bez sensu. Czy ci co są powyżej niżej o kolejey 1% aż tak sie od teog śrdokowego różnią?
                                                    >
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 09:39
                                                    Nikt nie wyznacza klasy średniej jako 1%
                                                    Klasa średnia wynika z założen - żyją z pracy albo swojego biznesu (ale nie z kapitalu), nie brakuje im na nic, mają gdzie mieszkać, mają na samochód, mają na wykształcenie dzieci, na urlopy gdzie chca, na przyjemności.
                                                    I tyle. To ile jest tej klasy średniej w Polsce? Moim zdaniem bardzo bardzo malo
                                                    Tylko 5% zarabia 22.5 tys brutto i więcej. 5%!
                                                    A jeśli jedna osoba tyle zarobi a ma rodzinę np 2+2 na utrzymaniu to dalej są daleko od bycia klasa średnia (bo netto nie wyjdzie nawet 4000 na osobę w rodzinie)
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 09:55
                                                    trypel napisał:

                                                    > Nikt nie wyznacza klasy średniej jako 1%

                                                    No Ty wyznaczyłeś.

                                                    Poza tym (wnioskując z tego co piszesz niżej) rozmawiamy chyba jednak do "dwóch" klasach średnich... Takiej powiedzmy globalno- zachodniej.
                                                    Wtedy to co napisałeś ma sens...

                                                    > Klasa średnia wynika z założen - żyją z pracy albo swojego biznesu (ale nie z k
                                                    > apitalu), nie brakuje im na nic, mają gdzie mieszkać, mają na samochód, mają na
                                                    > wykształcenie dzieci, na urlopy gdzie chca, na przyjemności.

                                                    Oraz klasie średniej (i ja mysle o takiej), której poziom wyznacza stan posiadania danego społeczeństwa...

                                                    Idąc twoim tokiem rozumoawnia wielu z naszych bogatych czy ultra bogatych przestaje takimi być - bo albo nie mają jachtu, albo ten jach jest za mały..

                                                    I tu drugi problem... To co napisałes jest średnio precyzyjne (dlatego średiią jednak sie liczy na tle dochodów całości społeczności)....

                                                    Bo:

                                                    - nie brakuje im na nic, - jak nie barkuje na nic to raczej jeste ultrabogaty.. a i tak sa pewnie rzeczy, na ktore może brakowac...

                                                    - mają gdzie mieszkać - poza bezdomnymi właściwie wszyscy maja gdzie mieszkać... a jednak M2 na 12 piętrze to nie to samo co 700m2 domu pod Warszawą a to nie to samo co willa z basenem w Californii Engina...

                                                    - mają na samochód - Bentley i Maybach to auto.... 25 letnia Vectra to też auto...

                                                    - mają na urlopy gdzie chca, na przyjemności. - to znów... raczje ultrabogaci maja aż taki wybór...


                                                    > I tyle. To ile jest tej klasy średniej w Polsce? Moim zdaniem bardzo bardzo mal
                                                    > o

                                                    Takiej to nie ma wcale i nigdzie.

                                                    Jeśli pytasz, ile klasy średniej jest w PL liczać wg zachodnich standardów średniosci (dochodu) to jasne, że mniej bo jestesmy biedniejszym krajem.

                                                    Ale dla kogoś, kto zarabia min krajową i pracuje na 4 osobowa rodzine to Kowalski wraz z Żona na etacie za 2 x 8500 brutto jest jak najbardziej klasa średnią a nir kimś takim jak on.

                                                    > Tylko 5% zarabia 22.5 tys brutto i więcej. 5%!
                                                    > A jeśli jedna osoba tyle zarobi a ma rodzinę np 2+2 na utrzymaniu to dalej są d
                                                    > aleko od bycia klasa średnia (bo netto nie wyjdzie nawet 4000 na osobę w rodzin
                                                    > ie)

                                                    No więc bogatych u nas też praktycznie nie ma...

                                                    Bo kto ma własny odrzutowiec, jachty, wyspy, itd....

                                                    Wychodzi na to, że Polska to w 99% kraj bidoków....
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 10:03
                                                    Masz dziwna definicje klasy średniej
                                                    Wg AI to
                                                    Klasa średnia to pojęcie socjologiczne, które nie ma jednej sztywnej definicji — ale ogólnie oznacza grupę ludzi o stabilnych dochodach, wykształceniu i stylu życia pomiędzy klasą niższą a wyższą.


                                                    ---

                                                    W praktyce w Polsce (i Europie):

                                                    Klasa średnia to osoby, które:

                                                    Mają stabilne zatrudnienie (etat, działalność gospodarcza).

                                                    Osiągają dochody, które pozwalają im żyć komfortowo, ale nie luksusowo.

                                                    Posiadają średnie lub wyższe wykształcenie.

                                                    Mogą oszczędzać, korzystać z usług prywatnych (np. medycznych, edukacyjnych).

                                                    Są w stanie kupić mieszkanie/kredytować je i podróżować.

                                                    I wg tej definicji klasy średniej w PL jest bardzo bardzo malo. I jeszcze raz - Klasa średnia nie ma nic wspólnego ze średnimi dochodami
                                                  • bywalec.hoteli Re: Troche danych... 30.04.25, 10:13
                                                    Trypel. Takich osób jest w PL bardzo dużo.
                                                    Tylko że sporo osób siedzi w szarej strefie - branża budowlana, mechanicy samochodowi, lekarze, którzy nie wystawiają paragonów.

                                                    Wbrew temu co mówisz niepotrzebne są tu dochody typu 400k na rok.
                                                    Wystarczą te 10k mc brutto by wejść do klasy średniej.
                                                    Jak są 2 osoby i mają 800 plus na kilkoro dzieci, jakiś dodatkowy dochód typu nadgodziny, korepetycje, wynajem, fuchę po godzinach to już się robi 20k netto.
                                                    To mało nie jest.
                                                    Nawet w Niemczech 5k netto na mc na rodzinę to mało nie jest.
                                                    Nie wiem jak Wrocław, gdyż tam są bezzasadnie wysokie ceny, wyższe niż w Poznaniu mimo że miasto równie atrakcyjne.

                                                    Chyba w dupie ci się Trypel poprzewracało z dobrobytu :)

                                                    Nie jest tak że ma się kilka nieruchomości, w tym jedną za granicą, dochody na przykład pół miliona i jest się klasa średnia.

                                                    To już jak najbardziej wyższa. Oczywiście od kulczyków czy innych złodziei jest się daleko
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 10:19
                                                    Rozmawiamy chyba o klasie średniej a nie o tym czy 5 tys euro to dużo czy mało?
                                                    Jeśli te 5 tys euro netto w rodzinie starczy na kupno chałupy, wczasy, samochody, wykształcenie, przyjemności i komfortowe życie to będzie znaczyło że 5000 wystarczy to określenia tej rodziny Klasa średnia. Jeśli nie starczy to nie będzie to Klasa średnia.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 10:22
                                                    To fajne podsumowanie z AI:
                                                    Wiele osób utożsamia się z klasą średnią na podstawie subiektywnego odczucia stabilności finansowej i stylu życia, nawet jeśli ich dochody nie spełniają formalnych kryteriów ekonomicznych.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 13:54
                                                    > Wiele osób utożsamia się z klasą średnią na podstawie subiektywnego odczucia
                                                    > stabilności finansowej i stylu życia, nawet jeśli ich dochody nie spełniają formalnych
                                                    > kryteriów ekonomicznych.

                                                    To że się utożsamiają mentalnie, to nie znaczy, że socjoekonomicznie do nich należą. Wielu kucom wydaje się, że są milionerami z klasy wyższej, albo przynajmniej mogliby być, gdyby tylko państwo "przestało ich okradać". W rzeczywistości kuc zawsze pozostanie tylko kucem.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 13:52
                                                    > Jak są 2 osoby i mają 800 plus na kilkoro dzieci, jakiś dodatkowy dochód typu
                                                    > nadgodziny, korepetycje, wynajem, fuchę po godzinach to już się robi 20k netto.

                                                    Jeszcze raz: dochód jest jednym z kryteriów, ale niejedynym. Ważniejszy jest stan posiadania. Paradoksalnie, w polskich realiach do klasy średniej będzie należał np. emeryt, który ma stabilny - choć stosunkowo niewielki - dochód, ale ma także nieruchmość, którą po upadku komuny wykupił na własność za grosze, a która teraz warta jest góry hajsu. Natomiast nie należy do niej (albo też jest dopiero na wejściu, aspiruje) kolo, który wprawdzie zarabia te 20k netto, ale ma też tyle kredytów i zobowiązań (nieruchomość, samochód etc. - nie wliczamy tutaj pasywów inwestycyjnych np. na potrzeby działalności gospodarczej), że jego majątek netto jest w zasadzie ujemny - choćby nawet miał najnowszego ajfona (na kredyt), jeździł na wakacje do Tajlandii i miał wszystkie inne gadżety, którymi szpanują w serialach na Netflixie.

                                                    To zresztą ma odzwierciedlenie w tym, jak postrzegają jednego i drugiego np. banki. Taki emeryt będzie dla banku o wiele bardziej wiarygodnym klientem niż ten drugi koleżka.

                                                    > Nie jest tak że ma się kilka nieruchomości, w tym jedną za granicą, dochody na
                                                    > przykład pół miliona i jest się klasa średnia.

                                                    To wciąż jest klasa średnia. Wyższa średnia, ale średnia. Do wyższej należysz, kiedy masz tyle kapitału, że nie musisz go w żaden sposób pomnażać, a i tak nigdy go nie wydasz.
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 30.04.25, 15:48
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Jeszcze raz: dochód jest jednym z kryteriów, ale niejedynym. Ważniejszy jest st
                                                    > an posiadania. Paradoksalnie, w polskich realiach do klasy średniej będzie nale
                                                    > żał np. emeryt, który ma stabilny - choć stosunkowo niewielki - dochód, ale ma
                                                    > także nieruchmość, którą po upadku komuny wykupił na własność za grosze, a któr
                                                    > a teraz warta jest góry hajsu. Natomiast nie należy do niej (albo też jest dopi
                                                    > ero na wejściu, aspiruje) kolo, który wprawdzie zarabia te 20k netto, ale ma te
                                                    > ż tyle kredytów i zobowiązań (nieruchomość, samochód etc. - nie wliczamy tutaj
                                                    > pasywów inwestycyjnych np. na potrzeby działalności gospodarczej), że jego mają
                                                    > tek netto jest w zasadzie ujemny - choćby nawet miał najnowszego ajfona (na kre
                                                    > dyt), jeździł na wakacje do Tajlandii i miał wszystkie inne gadżety, którymi sz
                                                    > panują w serialach na Netflixie.
                                                    >

                                                    Na tego drugiego jest nawet określenie: Henry (High Earner, Not Rich Yet).
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 16:05
                                                    Nasz Heniek :) też już słyszałem o Heńkach
                                                  • engine8t Re: Troche danych... 30.04.25, 19:53
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    raz: dochód jest jednym z kryteriów, ale niejedynym. Ważniejszy jest st
                                                    > an posiadania. Paradoksalnie, w polskich realiach do klasy średniej będzie nale
                                                    > żał np. emeryt, który ma stabilny - choć stosunkowo niewielki - dochód, ale ma
                                                    > także nieruchmość, którą po upadku komuny wykupił na własność za grosze, a któr
                                                    > a teraz warta jest góry hajsu. Natomiast nie należy do niej (albo też jest dopi
                                                    > ero na wejściu, aspiruje) kolo, który wprawdzie zarabia te 20k netto, ale ma te
                                                    > ż tyle kredytów i zobowiązań (nieruchomość, samochód etc. - nie wliczamy tutaj
                                                    > pasywów inwestycyjnych np. na potrzeby działalności gospodarczej), że jego mają
                                                    > tek netto jest w zasadzie ujemny - choćby nawet miał najnowszego ajfona (na kre
                                                    > dyt), jeździł na wakacje do Tajlandii i miał wszystkie inne gadżety, którymi sz
                                                    > panują w serialach na Netflixie.
                                                    >
                                                    > To zresztą ma odzwierciedlenie w tym, jak postrzegają jednego i drugiego np. ba
                                                    > nki. Taki emeryt będzie dla banku o wiele bardziej wiarygodnym klientem niż ten
                                                    > drugi koleżka.
                                                    >
                                                    > > Nie jest tak że ma się kilka nieruchomości, w tym jedną za granicą, docho
                                                    > dy na
                                                    > > przykład pół miliona i jest się klasa średnia.
                                                    >
                                                    > To wciąż jest klasa średnia. Wyższa średnia, ale średnia. Do wyższej należysz,
                                                    > kiedy masz tyle kapitału, że nie musisz go w żaden sposób pomnażać, a i tak nig
                                                    > dy go nie wydasz.

                                                    No i tu sie kompletnie zgadzam pomimo ze sie na ekonomi nie znam ale u nas sa prwie identyczne zasady.
                                                    Jedna strona to zyc na pziomi ejkeijs tam klasy spolecznej a druga to byc ocenanym przez bank..

                                                    No i teraz pytanie.. Jak ktos zyje na pozimie klasy sredniej a wiec z tego co nabiezaco zarabia i stac go pratycznie na wszystko wiec nelzy do klasy sredniej czy srdniej wyzszej
                                                    Ale bank go ocernia jako High-Net-Worth Individuals poniewaz moze spokojnie zyc z inwestycji
                                                    Pomijam fakt ze taki ktos marnuje swoje srodki nie u zywajac ale ma proawo.
                                                    To taki ktos to jak klasa?
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 12:52
                                                    trypel napisał:

                                                    > Masz dziwna definicje klasy średniej

                                                    Nie, po prostu rozumiem, że określenie "żyć komfortowo" jest mocno nie precyzyjne.

                                                    Dla jednego to oznacza miec kucharkę (luksusowo to bedzie jak ona bedzie mieszkac sluzbowo tuz obok a nie przychodzic 3 x w tyg) , dla innego miec biezaca wode w domu...

                                                    Mowienie o szasej klasie sredniej musi sie odnosic do NASZYCH srednich zarobkow i ich mediany.

                                                    Nasza srednia klasa nie zarabia 22k brutto miesiecznie.
                                                    Dla przecietnego Polaka to juz jest doł grupy "bogaci".

                                                    > W praktyce w Polsce (i Europie):
                                                    >
                                                    > Klasa średnia to osoby, które:
                                                    >
                                                    > Mają stabilne zatrudnienie (etat, działalność gospodarcza).

                                                    OK

                                                    >
                                                    > Osiągają dochody, które pozwalają im żyć komfortowo, ale nie luksusowo.

                                                    Co to znaczy?

                                                    np. nowe auto co 5 lat czy "nowe 10 letnie" auto co 5 lat...?

                                                    > Posiadają średnie lub wyższe wykształcenie.

                                                    To juz chyba przestaje być wyznacznik średniości...

                                                    > Mogą oszczędzać, korzystać z usług prywatnych (np. medycznych, edukacyjnych).

                                                    OOOO, zobaczmy te oszczedności - takie dane daje AI:

                                                    "Oszczędności przeciętnego Polaka są stosunkowo niewielkie. Na koniec 2022 roku oszczędności gospodarstw domowych stanowiły około 20% PKB, co jest wynikiem poniżej średniej dla krajów Unii Europejskiej. Stopa oszczędności wynosiła zaledwie 2,8% dochodu do dyspozycji2. Wiele osób w Polsce nie posiada żadnych oszczędności, a część żyje z kredytów.

                                                    Przedstawiciele klasy średniej w Polsce często mają trudności z oszczędzaniem. Według definicji OECD, klasa średnia obejmuje osoby zarabiające od 75% do 200% mediany dochodu, co w Polsce oznacza przedział od około 5100 zł do 13 600 zł brutto miesięcznie5. Jednakże, rosnące koszty życia sprawiają, że nawet osoby w tej grupie często nie mogą pozwolić sobie na znaczące oszczędności.

                                                    Granicę dochodów dla osób uznawanych za bogate w Polsce wyznacza się na poziomie powyżej 20 000 zł brutto miesięcznie. Osoby bardzo bogate, których dochód przekracza 50 000 zł brutto miesięcznie, stanowią niewielką grupę7."

                                                    Zatem twoje pisanie o 28k brutto to nie jest Polska klasa srednia....
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 13:02
                                                    Uznawane...
                                                    Tak wiem- gosc zyjacy w kurnej chacie jak dorobi się krowy to też się czuje za klasę srednia a sąsiada co ma 3 krowy uważa za bogacza.
                                                    Ja się będę jednak trzymał socjologicznej definicji a nie tego co sie komu wydaje.

                                                    A już wrzucanie do jednego worka osób zarabiających pow 50 tys pln msc z np Kulczykami to idiotyzm jakich mało.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 14:02
                                                    > A już wrzucanie do jednego worka osób zarabiających pow 50 tys pln msc z np
                                                    > Kulczykami to idiotyzm jakich mało.

                                                    Otóż to. 50k to są dla klasy wyższej wydatki na waciki. Tak jak ludzie zasadniczo nie ogarniają bardzo dużych liczb, tak samo nie ogarniają rzędu wielkości majątków klasy wyższej. Jeżeli coś da się wyrazić w kwotach rzędu wielkości pojmowalnego dla przeciętnego zjadacza chleba - to to nie jest klasa wyższa.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 13:58
                                                    > Co to znaczy?
                                                    > np. nowe auto co 5 lat czy "nowe 10 letnie" auto co 5 lat...?

                                                    To znaczy, że jak coś im się spierdoli to mają pod ręką fundusze, na pokrycie niezbędnych wydatków. A jak potrzebują kupić samochód, to go po prostu kupują, bez konieczności brania kredytu (konieczności, a nie możliwości - kredyt może się w określonej sytuacji bardziej opłacać). A nie muszą się przy każdej takiej okazji zastanawiać skąd wytrzasnąć hajs i ograniczać swojej typowej konsumpcji.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 14:16
                                                    OK, ale jedni po prostu kupuja auto za 250k a inni po prostu za 2,5k - jak potrzebuja i nie biora kredytu, itd...
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 14:24
                                                    > OK, ale jedni po prostu kupuja auto za 250k a inni po prostu za 2,5k - jak
                                                    > potrzebuja i nie biora kredytu, itd...

                                                    Oczywiście. I dlatego klasa średnia też ma swoją wewnętrzną stratyfikację. Pierwszy będzie w wyższej średniej, drugi w niższej średniej.
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 15:18
                                                    Czyli jeśli idziemy w kierunku potrzeb to samotny gosc mieszkający w przyczepie kampingowej na działce w Bieszczadach i jeżdżący stara Tavrią do pracy przy wyrebie lasu za 4 tys na rękę jest klasa średnia? On ma wszystko co potrzebuje.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 18:12
                                                    Ależ to ja temu nie przeczę. Toż to nie kwarek, że bardziej podzielić albo sie nie da albo nie umiemy...
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 30.04.25, 18:32
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ależ to ja temu nie przeczę. Toż to nie kwarek, że bardziej podzielić albo sie
                                                    > nie da albo nie umiemy...

                                                    A co skwarek ma z tym wszystkim wspólnego?
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 10:15
                                                    > Wyznaczanie jako klasy średniej 1% społeczeństwa dokładnie po środku skali
                                                    > posiadania jest bez sensu. Czy ci co są powyżej niżej o kolejey 1% aż tak sie od teog
                                                    > śrdokowego różnią?

                                                    Galtom, sorry, ale pierdolisz. Po pierwsze ta klasa średnia to nigdy nigdzie nie spełniała twojego założenia, że ma być większością. Struktura klasowa zawsze ma kształt piramidy. A przynależność do konkretnego piętra zawsze wyznacza "net worth, a nie zarobki w okolicach średniej krajowej.

                                                    A czym się różni ten 1% klasy wyższej od pozostałych, w tym średniej - to już gdzie indziej napisałem.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 14:04
                                                    Obecnie - "zachód" - to jednak bardziej trapez niż piramida, bo przez lata dxiałalismy na tym by własnie to zmienić...


                                                    Struktura społeczna tradycyjnie była przedstawiana jako piramida, gdzie na dole znajdowała się większość społeczeństwa o niższym statusie ekonomicznym, a na szczycie niewielka elita. Jednak w miarę rozwoju społeczeństw, szczególnie w krajach rozwiniętych, pojawia się coraz więcej argumentów za tym, że struktura społeczna może przypominać bardziej trapez – z dominującą klasą średnią, mniejszą liczbą osób w skrajnej biedzie i ograniczoną elitą najbogatszych.

                                                    Argumenty za piramidą:
                                                    Historyczne uwarunkowania: W przeszłości większość społeczeństw była zdominowana przez biedniejsze warstwy, z niewielką grupą elit na szczycie.

                                                    Globalne nierówności: W skali światowej wciąż istnieją ogromne różnice w dostępie do zasobów, co utrzymuje piramidalny kształt struktury.

                                                    Argumenty za trapezem:
                                                    Rozwój klasy średniej: W krajach rozwiniętych, takich jak państwa skandynawskie, klasa średnia stanowi znaczną część społeczeństwa, co zmienia tradycyjny model.

                                                    Polityka społeczna: Programy socjalne i redystrybucja dochodów zmniejszają liczbę osób w skrajnej biedzie.

                                                    Edukacja i mobilność społeczna: Lepszy dostęp do edukacji i możliwości zawodowych pozwala większej liczbie osób awansować do klasy średniej.

                                                    Popatrzmy na dane

                                                    Statystyki dotyczące struktury społecznej w USA i Europie pokazują różnice w proporcjach klas społecznych, ale ogólnie można zauważyć pewne trendy:

                                                    USA:
                                                    Klasa wyższa: Około 20% społeczeństwa. To osoby o wysokich dochodach i znacznym majątku netto.

                                                    Klasa średnia: Stanowi około 50-60% społeczeństwa, choć jej liczebność maleje. W USA klasa średnia jest definiowana jako gospodarstwa domowe o dochodach od 67% do 200% mediany dochodów.

                                                    Klasa niższa: Około 20-30% społeczeństwa, obejmująca osoby o niskich dochodach i ograniczonym dostępie do zasobów.

                                                    Europa:
                                                    Klasa wyższa: Zazwyczaj mniejsza niż w USA, około 10-15% społeczeństwa.

                                                    Klasa średnia: W Europie klasa średnia jest bardziej rozbudowana, stanowiąc około 60-70% społeczeństwa w krajach takich jak Niemcy czy Skandynawia. W krajach południowej Europy, takich jak Włochy czy Hiszpania, jej udział jest mniejszy.

                                                    Klasa niższa: Około 20-30%, choć w niektórych krajach, szczególnie w Europie Wschodniej, może być wyższa.

                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 15:25
                                                    10-15% społeczeństwa w Europie to Klasa wyzsza? Czyli 70-100 mln Europejczyków żyje tylko z kapitalu, i to żyje dobrze?
                                                    Zakładając że mają 5% z kapitalu to muszą mieć te 10 mln euro zeby żyć na dobrym poziomie. Dobrym ale nie "wysoko klasowym".
                                                    Wierzysz w te 100 mln?
                                                    W Niemczech czy Skandynawi 60-70% nie ma problemów z zakupem mieszkania i z komfortowym życiem?

                                                    Co to znaczy klasa wyzsza? Bardzo sympatyczny 70 letni rumun jakiego znam ma jedynego wnuka, wnuk zapalił się do piłki nożnej, to dziadek kupil mu klub. To jest klasa wyzsza. Może 0.1% społeczeństwa a raczej dużo mniej.

                                                    Jak słyszę - musze wziąć kredyt na auto, trudny miesiąc bo był implant u dentysty, czekam aż ubezpieczenie mi odda zeby naprawić auto - to to nie jest klasa średnia choćby skały srały.
                                                    Jesteśmy wciąż ubogim krajem i mimo ze zrobiliśmy mega krok do przodu to zbyt często nam się tylko wydaje kim jesteśmy:)
                                                  • trypel Re: Troche danych... 30.04.25, 15:32
                                                    Mam nawet dane
                                                    Według danych z raportu Knight Frank Wealth Report 2024, w Europie mieszka około 343 176 osób posiadających majątek netto przekraczający 10 milionów dolarów amerykańskich (USD). Stanowi to około 15% globalnej populacji osób o wysokiej wartości netto (High-Net-Worth Individuals, HNWI)

                                                    To 0,046% populacji Europy. A to dopiero stany dolne Klasy wyższej. Bo goscia z takim majątkiem nie stać na polecenie jetem na weekend w Londynie ani na spędzenie 2 tyg na 40 m wynajętym jachcie (a nawet nie pomysli o jego kupnie)
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 15:43
                                                    > Jednak w miarę rozwoju społeczeństw, szczególnie w krajach rozwiniętych, pojawia
                                                    > się coraz więcej argumentów za tym, że struktura społeczna może przypominać
                                                    > bardziej trapez –

                                                    Nigdy nie będzie to trapez. Może być najwyżej piramida o mniejszym nachyleniu, ale czubka w postaci klasy wyższej nigdy nie uda ci się obciąć. Nie udało się nawet w komunie, gdzie co prawda nawet partyjni bonzowie nie mieli kolosalnych majątków, a ich dostęp do dóbr też był ograniczony (głownie przez czynniki zewnętrzne), ale wyznacznikiem pozycji klasowej byłyo co innego.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 18:14
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jednak w miarę rozwoju społeczeństw, szczególnie w krajach rozwiniętych,
                                                    > pojawia
                                                    > > się coraz więcej argumentów za tym, że struktura społeczna może przypomin
                                                    > ać
                                                    > > bardziej trapez –
                                                    >
                                                    > Nigdy nie będzie to trapez. Może być najwyżej piramida o mniejszym nachyleniu,
                                                    > ale czubka w postaci klasy wyższej nigdy nie uda ci się obciąć. Nie udało się n
                                                    > awet w komunie, gdzie co prawda nawet partyjni bonzowie nie mieli kolosalnych m
                                                    > ajątków, a ich dostęp do dóbr też był ograniczony (głownie przez czynniki zewnę
                                                    > trzne), ale wyznacznikiem pozycji klasowej byłyo co innego.

                                                    Ale kumasz roznice między - to jest trapez a zaczyna przypominać trapez?
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 18:45
                                                    > Ale kumasz roznice między - to jest trapez a zaczyna przypominać trapez?

                                                    Nie, nie kumam. Albo jest trójkąt, albo jest trapez. Nie ma czegoś takiego jak "trójkąt przypominający trapez", niezależnie od kąta nachylenia boków trójkąta.
                                                  • donvito52 Re: Troche danych... 30.04.25, 19:57
                                                    galtomone napisał:

                                                    > vogon.jeltz napisał:
                                                    >
                                                    > > > Jednak w miarę rozwoju społeczeństw, szczególnie w krajach rozwinię
                                                    > tych,
                                                    > > pojawia
                                                    > > > się coraz więcej argumentów za tym, że struktura społeczna może prz
                                                    > ypomin
                                                    > > ać
                                                    > > > bardziej trapez –
                                                    > >
                                                    > > Nigdy nie będzie to trapez. Może być najwyżej piramida o mniejszym nachyl
                                                    > eniu,
                                                    > > ale czubka w postaci klasy wyższej nigdy nie uda ci się obciąć. Nie udało
                                                    > się n
                                                    > > awet w komunie, gdzie co prawda nawet partyjni bonzowie nie mieli kolosal
                                                    > nych m
                                                    > > ajątków, a ich dostęp do dóbr też był ograniczony (głownie przez czynniki
                                                    > zewnę
                                                    > > trzne), ale wyznacznikiem pozycji klasowej byłyo co innego.
                                                    >
                                                    > Ale kumasz roznice między - to jest trapez a zaczyna przypominać trapez?

                                                    Według mnie struktura zamożności przypomina jajko na miękko postawione na szerszym końcu ;)
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 30.04.25, 20:12
                                                    > Według mnie struktura zamożności przypomina jajko na miękko postawione na szerszym końcu ;)

                                                    W rzeczywistości struktura zamożności przypomina raczej wieżę Eiffla.
                                                  • engine8t Re: Troche danych... 30.04.25, 20:49
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Według mnie struktura zamożności przypomina jajko na miękko postawione na
                                                    > szerszym końcu ;)
                                                    >
                                                    > W rzeczywistości struktura zamożności przypomina raczej wieżę Eiffla.

                                                    Tez nie.. raczej jak chata na kurzej lapce?

                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 30.04.25, 20:53
                                                    engine8t napisał:

                                                    > vogon.jeltz napisał:
                                                    >

                                                    >
                                                    > Tez nie.. raczej jak chata na kurzej lapce?

                                                    Właśnie nie. Im większy poziom zamożności (mierzony poziomem aktywów), to delikwentów coraz mniej.
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 30.04.25, 20:55
                                                    carnivore69x napisał(a):

                                                    > engine8t napisał:
                                                    >
                                                    > > vogon.jeltz napisał:
                                                    > >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Tez nie.. raczej jak chata na kurzej lapce?
                                                    >
                                                    > Właśnie nie. Im większy poziom zamożności (mierzony poziomem aktywów), to delik
                                                    > wentów coraz mniej.

                                                    A żeby stwierdzić istnienie chatki na kurzej łapce, to musiałbyś przede wszystkim wystarczająco zdezagregować te dolne 50%.
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 29.04.25, 16:31
                                                    galtomone napisał:

                                                    > trypel napisał:
                                                    >
                                                    > > Skad takie wnioski.
                                                    >
                                                    > Z tego, co napisałeś: "być może klasy średniej w Polsce jest tylko 1 %".
                                                    >
                                                    > Jeśli klasa średnia w Polsce to 1%, to... gratuluję tej wybranej elicie, ale to
                                                    > nie jest „średnia” w żadnym sensownym tego słowa znaczeniu.
                                                    >

                                                    Jak najbardziej sensownym - to tak jak z jeżdżeniem samochodem po mieście (żeby być w temacie forum). 95% czasu jeździsz z prędkością niską, 4% ze średnią, a 1% z wysoką.
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 29.04.25, 17:08
                                                    > Jak najbardziej sensownym - to tak jak z jeżdżeniem samochodem po mieście (żeby
                                                    > być w temacie forum). 95% czasu jeździsz z prędkością niską, 4% ze średnią, a 1% z wysoką.

                                                    No nie, to zależy, co przyjmiemy jako prędkość średnią. Jeśli taką, jaką pokazuje ci komputer jako średnią od uruchomienia, plus-minus 5 km/h, to siłą rzeczy niemożliwe jest, byś przez 95% czasu jeździł z prędkością niską.
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 29.04.25, 18:16
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > No nie, to zależy, co przyjmiemy jako prędkość średnią. Jeśli taką, jaką pokazu
                                                    > je ci komputer jako średnią od uruchomienia, plus-minus 5 km/h, to siłą rzeczy
                                                    > niemożliwe jest, byś przez 95% czasu jeździł z prędkością niską.

                                                    Średnia w ujęciu absolutnym (czyli, powiedzmy, taką 60-90 km/h). Oczywiście czego Galtom używa w swojej argumentacji to jest to, że w obliczu braku innych charakterystyk, mówiąc o klasie niższej, średniej i wyższej, ma się na myśli po prostu trzy tercyle populacji. Ale że owe klasy wyznaczają konkretne (i przedstawione już tu na forum) atrybuty, nie jest niczym nadzwyczajnym, że można w dowolny sposób odbiec od podziału 33:33:33. Oczywiście w długim okresie dobrze byłoby, gdyby określenie średnia miało jakiś związek ze swoim pierwotnym znaczeniem, a nie tylko oznaczało 15-20% społeczeństwa wciśniętego między bogaczy a tych mniej 'fortunate'.
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 30.04.25, 08:18
                                                    carnivore69x napisał(a):

                                                    > Średnia w ujęciu absolutnym (czyli, powiedzmy, taką 60-90 km/h).

                                                    Żeby mić taką srednią musiałbys wcale nie tak rzadko jeździc miedzy 120 - 180 (a nawet więcej)...
                                                  • carnivore69x Re: Troche danych... 30.04.25, 15:24
                                                    galtomone napisał:

                                                    > carnivore69x napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Średnia w ujęciu absolutnym (czyli, powiedzmy, taką 60-90 km/h).
                                                    >
                                                    > Żeby mić taką srednią musiałbys wcale nie tak rzadko jeździc miedzy 120 - 180 (
                                                    > a nawet więcej)...

                                                    Właśnie, że nie. (Już wyjaśniłem, że nie chodzi mi o średnią z komputera.)
                                                  • vogon.jeltz Re: Troche danych... 28.04.25, 20:26
                                                    > Średnia krajowa w PL to 8.5 brutto, mediana
                                                    > to jakieś 6.5 brutto. Uważasz, że osoba która
                                                    > ma 150% mediany nie jest w klasie średniej?

                                                    Realnie o przynależności do klasy średniej także decyduje posiadany majątek, a dużo mniej zarobki. Tzn. klasa średnia tym różni się od wyższej, że aby utrzymać swój status musi sprzedawać swoje umiejętności na rynku pracy. Ale liczy się stan posiadania. Nauczyciel mający po rodzinie mieszkanie własnościowe w centrum warte 1,5 miliona jest klasą średnią. Zakredytowany pod korek korpoludek, którego od bezdomności dzielą trzy raty kredytu, jest klasą niższą (zwaną dawniej robotniczą albo ludową), choćby zarabiał 3x tyle, co ten nauczyciel.
                                                  • qqbek Re: Troche danych... 30.04.25, 21:41
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Realnie o przynależności do klasy średniej także decyduje posiadany majątek, a
                                                    > dużo mniej zarobki. Tzn. klasa średnia tym różni się od wyższej, że aby utrzyma
                                                    > ć swój status musi sprzedawać swoje umiejętności na rynku pracy. Ale liczy się
                                                    > stan posiadania. Nauczyciel mający po rodzinie mieszkanie własnościowe w centru
                                                    > m warte 1,5 miliona jest klasą średnią. Zakredytowany pod korek korpoludek, któ
                                                    > rego od bezdomności dzielą trzy raty kredytu, jest klasą niższą (zwaną dawniej
                                                    > robotniczą albo ludową), choćby zarabiał 3x tyle, co ten nauczyciel.

                                                    O to to!
                                                    Szkoda, że tego wcześniej nie zauważyłem.
                                                    Ale klasa średnia to nie tylko status majątkowy, ale też społeczny.
                                                    Klasa średnia czyta książki, chodzi do kina, teatru, uczestniczy w kulturze.

                                                    Choć decydujący jest stosunek do "środków produkcji" - na klasę wyższą pracują inni.
                                                    Średnia i niższa pracują na siebie.
                                                    Średnia głową, niższa "ręcyma".

                                                    A ten korpoludek, zadłużony pod kokardę, to po prostu klasa średnia chcąca dołączyć do proletariatu.
                                                    35 lat w kapitalizmie, a nadal nie nauczono ludzi, że "nikt na kredyt nie ma szans" (zresztą patrząc na zadłużenie gospodarstw domowych także w innych krajach stwierdzam, że szlacheckie "zastaw się, a postaw się" rozlało się szeroko na cały cywilizowany świat - córka mnie męczyła o iPhone, bo w ciul rówieśników ma u niej w klasie - rodzice dwójki w bloku w M3 z czasów Jaruzela, ale dziecku ajwajfona kupują... no scyzoryczek się w kieszonce otwiera - nie tylko deprawują mi córkę, ale jeszcze zadłużają się po to, żeby swoje chore wzorce konsumpcji przekazać kolejnemu pokoleniu - miałem dłuższą pogadankę z córką, na temat "japcoka", nawet jej pokazałem ilość gotówki wystarczającą w zupełności do tego, żeby pójść i w salonie kupić upragniony obiekt kultu, a potem spokojnie wyjaśniłem, dlaczego to nie ma najmniejszego sensu - jest bystra, temat zniknął, więc mam nadzieję, że pojęła).
                                                  • bywalec.hoteli Re: Troche danych... 28.04.25, 15:38
                                                    aha, Trypel, ty wpominałeś, że nigdy nie miałeś zdolności do matematyki, tylko do kolorów i interpersonalne, więc chyba nie ogarniasz jak działają podatki. Przy stawce 50% od 400 tysięcy nie płaciłbyś podatku o tej stawce od całości dochodu tylko od NADWYŻKI nad 400k. I to nie nadwyżki od brutto tylko od nadwyzki od dochodu pomniejszonego o kup i składki na ubezpieczenia społeczne. Więc realnie opodatkowane stawką 50% byłoby to co zarabiasz powyżej 40k brutto /mc. Zarabiasz 50 /m - podatek 50% płacisz tylko od jakichś 8k. Zrozumiałeś?
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 15:23
                                                    trypel napisał:

                                                    > Jak słyszę Bywalca i 50% od 400 tys pln rocznie, czyli 33 tys miesięcznie, to t
                                                    > o dla mnie jest dopiero początek klasy średniej to noz się w kieszeni otwiera.

                                                    W warunkach PL to jednak nie jest początek klasy średniej.

                                                    > Nawet w polskich warunkach naprawdę sporo właścicieli firm ma rocznie po pare m
                                                    > ln i jeśli ich zarżniemy albo doprowadzimy do tego że uciekną

                                                    Chwila... podatki dla firm, a podatki od osobistego dochodu to jednak nie to samo.

                                                    Dochod osobisty w wysokosci kilku mln zł to wcale nie jest mało... Co wiecej, od tego dochodu to specjalne nie rosnie cokolwiek poza majatkiem osobistym.

                                                    A jak uciekna... no to nie bardzo beda mogli zarabiac i te straszne podatki placic...

                                                    w bardziej ciekaw
                                                    > e pod kątem podatków strony świata to zawsze będziemy ubogim krewnym bo obcy bi
                                                    > znes właśnie z uwagi na długoletnia kumulacje będzie miał siłę przebicia.

                                                    I dlatego świat powinien jednak troche sie"zastanowic" bo jest jeden, wspolny.... Kiedys rewolucje obejmowaly miasto... potem kraj... Idziemy w kierunku faktycznie swiatowej, bo nasza bieda w PL to bogactwo na tle prawdziwej biedy i brakow - jedzenia i wody...

                                                    Zasieki to za malo, by "biedne poludnie" dalo nam spokój...
                                                    ]
                                                    > Jasne że to czy masz 10 miliardów czy 100 nie ma znaczenia ale to czy masz 2 m
                                                    > dochodu czy 200 tys ma bardzo duże. I tych z paroma mil będę mocno bronił
                                                    >

                                                    Ci co maja lub maja nie miec tych mld to twiedza, ze nie ma sza racji i to jest zasadnicza/duza roznica.

                                                    A ze maja zasoby duze to i wplywy duze...

                                                    Musk chcisal zmienic sposob myslenia ludzi to za drobne 44 mld $$$ sobie kupil strone www
                                                  • galtomone Re: Troche danych... 28.04.25, 14:55
                                                    trypel napisał:

                                                    > Tylko ze teraz ile razy się mówi o tym żeby zabrać najbogatszym to w efekcie po
                                                    > dupie dostaje klasa średnia

                                                    A to jest zupełnie inna dyskusja i jesli isotnie tak jest to oczywiscie też jestem na NIE
                                                    >
                                        • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:47
                                          > Państwo rozpierdziela nasza kasę utrzymując
                                          > kompletnie nieefektywna służbę zdrowia

                                          Znowu powtarzasz bzdurne prawicowe mity. Polska służba zdrowia jest całkiem efektywna jak na poziom jej finansowania. Po prostu ten ostatni jest niski w stosunku do innych krajów UE.
                                          • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:12
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > Państwo rozpierdziela nasza kasę utrzymując
                                            > > kompletnie nieefektywna służbę zdrowia
                                            >
                                            > Znowu powtarzasz bzdurne prawicowe mity. Polska służba zdrowia jest całkiem efe
                                            > ktywna jak na poziom jej finansowania. Po prostu ten ostatni jest niski w stosu
                                            > nku do innych krajów UE.

                                            Nie, ja opisuje rzeczywistosc w polskich szpitalach gdzie wciąż temperaturę w zimie reguluje się otwieraniem okien, a zatrudnienie utrzymuje na idiotyczne wysokim poziomie (wliczając administracje)
                                            Dodatkowo kolejne rządy boją się wprowadzić jakąkolwiek odpłatność za wizyty u specjalistów na czym znow traci NFZ bo u niektórych specjalistów dziennie nie zjawia się 50% zapisanych
                                            Do tego system rozliczania z NFZ promuje kiepskie leczenie a nie skuteczne. Bo szpital wiecej ma z tego pierwszego a że pacjent wróci to tym lepiej bo będzie znow kasa z NFZ.
                                            I Ty mówisz o efektywności? Naprawdę?
                                            Zabicie przez PIS pierwszych wyspecjalizowanych prywatnych szpitali to najgorsze co się stało w polskiej opiece zdrowia w ostatnich 40 latach. Nagle pojawiły się ośrodki które za mniej robiły więcej i lepiej ale dobrze zyjacy z władza dyrektorzy wielkich państwowych szpitali zobaczyli ryzyko dla siebie
                                            • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:26
                                              > I Ty mówisz o efektywności? Naprawdę?

                                              Ja nie mówię, że polska służba zdrowia jest efektywna bezwzględnie. Ja tylko twierdzę, że jest stosunkowo efektywna w stosunku do nakładów.

                                              W Polsce na służbę zdrowia idzie ~6% PKB - ok. 200 mld rocznie . W Niemczech prawie 13% PKB - prawie 500 mld rocznie. Euro. DZIESIĘĆ. RAZY. WIĘCEJ.
                                              • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:39
                                                Czyli 5 x wiecej na osobę.
                                                Ok, czyli marnują bardziej czy może dają 5x lepszy serwis (np w Niemczech chyba nawet na kasę chorych można z dentsyty skorzystać)
                                              • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:44
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > Ja nie mówię, że polska służba zdrowia jest efektywna bezwzględnie. Ja tylko tw
                                                > ierdzę, że jest stosunkowo efektywna w stosunku do nakładów.
                                                >
                                                > W Polsce na służbę zdrowia idzie ~6% PKB - ok. 200 mld rocznie . W Niemczech pr
                                                > awie 13% PKB - prawie 500 mld rocznie. Euro. DZIESIĘĆ. RAZY. WIĘCEJ.

                                                Inna sprawa, że PiS dokonał skoku na naszą kasę robiąc dodatkowy podatek w postaci składki zdrowotnej 9%, która była dotychczas wliczona prawie w całości w podatek. Nie przyniosło to polepszenia dostępności świadczeń zdrowotnych, za to przyniosło to wzrost pensji lekarzy, które poszybowały w kosmos (na ebabie wspominano, że lekarze mają kontrakty na 50-100k miesięcznie a rekordzista nawet wystawił fakturę na 299k, a nie leczą lepiej czy szybciej niż 10 lat temu). Więc i Trypel ma trochę racji.
                                                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:51
                                                  A tak przy okazji pytanie do Ciebie Bywalec, zakładając że miałbyś zawód który byłby niezbedny do pracy szpitala ale byłbyś jedyna osoba w promieniu 50 km która jest dostępna to negocjowalbys wyższa pensje czy niższa? I oczywiście weź pod uwagę że jeśli szpital dawałby Ci wyłącznie opcjd b2b czyli brak urlopu i brak dochodów jak nie pracujesz to bralbys pod uwagę że zachorujesz i np przez pół roku nie będziesz miał dochodu?
                                                  • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 15:09
                                                    Oczywiście, że negocjowałbym wyższą. Ale lekarze to nie gwiazdy futbolu czy prezesi całych banków by zarabiać miliony na rok. Dlaczego przed wydzieleniem składki zdrowotnej z podatku mieli niższe kontrakty i jakoś im starczało i ich nie brakowało? Argument o 50 km jest śmieszny, dla wysokich pensji ściągniemy lekarz a i z odległości 60km.
                                                • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:56
                                                  > na ebabie wspominano, że lekarze mają
                                                  > kontrakty na 50-100k miesięcznie a
                                                  > rekordzista nawet wystawił fakturę na 299k

                                                  Państwo samo do tego doprowadziło promując sytuację, gdzie lekarze (i w zasadzie kto tylko może) jest na "kontraktach" zamiast na normalnym zatrudnieniu.
                                                  • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 15:40
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > na ebabie wspominano, że lekarze mają
                                                    > > kontrakty na 50-100k miesięcznie a
                                                    > > rekordzista nawet wystawił fakturę na 299k
                                                    >
                                                    > Państwo samo do tego doprowadziło promując sytuację, gdzie lekarze (i w zasadzi
                                                    > e kto tylko może) jest na "kontraktach" zamiast na normalnym zatrudnieniu.


                                                    Tu bardziej problemem jest rynek... Jakbyśmymy mieli 20 razy tylu lekarzy na rynku pracy ilu mamy, to i ceny ich usług byłby niższe....
                                                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 16:24
                                                    galtomone napisał:

                                                    > vogon.jeltz napisał:
                                                    >
                                                    > > > na ebabie wspominano, że lekarze mają
                                                    > > > kontrakty na 50-100k miesięcznie a
                                                    > > > rekordzista nawet wystawił fakturę na 299k
                                                    > >
                                                    > > Państwo samo do tego doprowadziło promując sytuację, gdzie lekarze (i w z
                                                    > asadzi
                                                    > > e kto tylko może) jest na "kontraktach" zamiast na normalnym zatrudnieniu
                                                    > .
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tu bardziej problemem jest rynek... Jakbyśmymy mieli 20 razy tylu lekarzy na ry
                                                    > nku pracy ilu mamy, to i ceny ich usług byłby niższe....


                                                    O to to
                                                    Dlatego mój tesc (75 lat) dalej pracuje na normalny etat w szpitalu. Bo jest ich paru dziadków na których wciąż można liczyć. A młodzi się nie garną jakoś
                                                  • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 19:16
                                                    trypel napisał:

                                                    > O to to
                                                    > Dlatego mój tesc (75 lat) dalej pracuje na normalny etat w szpitalu. Bo jest ic
                                                    > h paru dziadków na których wciąż można liczyć. A młodzi się nie garną jakoś
                                                    >

                                                    Bo studia trudne, odpowiedzialność duza, wzdziwcznośc i szacunek ludzi mały.... i po co robić za naście k pln u nas jak mozna robić to samo za wiecej w EURO...

                                                    Na zachodzie tez lekarzy brakuje....

                                                    Kiedyś pra pra dzadek byl lekarzem, pra dziadek, dziadek, ojciec... a dzis po co byc lekarzem skoro mozna zyc z ich majatku?

                                                    Na chuj komu dyzury nocne?
                                        • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:15
                                          > Państwo nic mu nie umożliwiło

                                          Aha, to niech spróbuje zarabiać te same pieniądze w miejscu, gdzie państwo nie funkcjonuje.
                                    • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:28
                                      Nie czuje tego podświadomie tylko zrobiłem ukłon w Twoja stronę. Wg mnie liniowy podatek jest idealny.
                                      • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:36
                                        Idealny to byłby kwotowy. Najprościej byłoby policzyć ile każdy by musiał zapłacić w roku. Zapraszam do dyskusji :)
                                        • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:48
                                          Poglowne?
                                          Też ciekawa opcja.
                                          Zresztą np patrząc na Turcję i jej doświadczenia w opodatkowaniu paliwa może lepszy byłby takie kierunek - bardzo wysoki VAT (rządy 40%) ale bardzo niski liniowy podatek. Wtedy ci co mniej konsumują płaciliby mniejszy podatek w sumie a ci co mają miliardy (czyli zle Kulczyki wg Bywalca) placiliby 40% od swoich super drogich zakupów.
                                          Ale warunek- żadnych odliczen i szans na redukcję. I Musk i Bywalec tyle samo :D
                                          • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:00
                                            Przecież VAT płacą głównie biedni. Bogaci lokują swoje pieniądze w inwestycjach, które moe są obciążone VAT (akcje itp.)

                                            A w Turcji mają wysoki VAT i podatki na paliwo, bo aparat skarbowy nie wyrabia i mają ogromną szarą strefę.
                                          • donvito52 Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 29.04.25, 18:58
                                            trypel napisał:

                                            > Poglowne?
                                            > Też ciekawa opcja.
                                            > Zresztą np patrząc na Turcję i jej doświadczenia w opodatkowaniu paliwa może le
                                            > pszy byłby takie kierunek - bardzo wysoki VAT (rządy 40%) ale bardzo niski lini
                                            > owy podatek. Wtedy ci co mniej konsumują płaciliby mniejszy podatek w sumie a c
                                            > i co mają miliardy (czyli zle Kulczyki wg Bywalca) placiliby 40% od swoich supe
                                            > r drogich zakupów.
                                            > Ale warunek- żadnych odliczen i szans na redukcję. I Musk i Bywalec tyle samo :
                                            > D
                                            >
                                            Pomysł z dudy wzięty.
                                            Jachty, odrzutowce, luksusowe wille, samochody, alkohole ? kupi i zarejestruje w raju podatkowym i zapłaci ZERO VATu, zero akcyzy. Lub wydatki wpisze w koszt prowadzenia działalności, lub dwa w jednym.

                                            Dopiero zacząłem czytać wątek i póki co nikt nie zauważył, że co kilkadziesiąt lat odbywa się redystrybucja posiadania. Rewolucje, wojny ... Nawet takie stabilne państwa jak USA miały swoją Wojnę Secesyjną, wielki Kryzys, dwie Wojny Światowe, wojna w Wietnamie, Iraku i parę innych pomniejszych kryzysów ( teraz zaczął się nowy ).
                                            Wymieniane są elity. My może tego nie zauważamy ale zmiany i to istotne.
                                            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 29.04.25, 19:04
                                              Trochę wybiorczo przeczytales.
                                              Napisałem warunek- zadnych odliczen, redukcji. Czyli sprawny i aktywny aparat finansowy który jal udowodni ze taki Kowalski kupil jacht ale nie zapłacił podatku bo go na Cyprze zarejestrował to mu go zabierze. Ręczę ze po 2-3 pokazówkach rocznie każdy by wolał zapłacić
                                              • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 30.04.25, 08:23
                                                trypel napisał:

                                                > Trochę wybiorczo przeczytales.
                                                > Napisałem warunek- zadnych odliczen, redukcji.

                                                To dodaj do tej listy niewykonalnych marzeń jeszcze spadek temp na świecie o ze 2C i znów będą fajne zimy....

                                                > Czyli sprawny i aktywny aparat f
                                                > inansowy który jal udowodni ze taki Kowalski kupil jacht ale nie zapłacił podat

                                                I niby jak to udowodni, że Kowlaski ma jach, którego nie ma bo jest kupiony przez legal entity, w którym Kolwaksi ma udzuały w kraju na drugim końcu świata?

                                                Co poniedziałek KAS ma wysyłać maile na cały świat i sprawdzac - jakie u was firmy powstały, kto ma w nich udziały (bo moze kowalski) i co kupiły, kto z tego korzysta?

                                                > ku bo go na Cyprze zarejestrował to mu go zabierze. Ręczę ze po 2-3 pokazówkach
                                                > rocznie każdy by wolał zapłacić

                                                A jak Niemiec/Francuz/itd... cos zalozy/zarejestruje w PL a nie u siebie to tez mu to zabrac?
                                                >
                                                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 30.04.25, 08:42
                                                  Zobacz. Stany sobie jakoś z tym radzą.
                                                  W EU powinno być dużo prościej bo kontrola przepływy kasy + świetny proces identyfikacji beneficjenta rzeczywistego są faktem
                                                  • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 30.04.25, 08:57
                                                    > Zobacz. Stany sobie jakoś z tym radzą.

                                                    Trypel, bez jaj. USA mogą wprowadzać i egzekwować rozwiązania typu FATCA, bo nie dobierają się w ten sposób bezpośrednio do obywateli, tylko przerzucają to zadanie na instytucje finansowe pod groźba utraty dostępu do amerykańskiego rynku. A żadna instytucja finansowa nie chce stracić dostępu do amerykańskiego rynku, bo co jak co, ale pieniądze to się tam produkuje.

                                                    Jakby Polska sprōbowała wprowadzić coś takiego, to wszyscy by ją wyśmiali. Ewentualnie - jak w przypadku prób regulacji i opodatkowania platform cyfrowych - przyleciałby jakiś ważny dyrektor dużego zachodniego banku i wytłumaczyłby polskiemu premierowi (ktokolwiek by to był) dlaczego nie należy tego robić.

                                                    Takie coś to można by egzekwować na poziomie unijnym. No ale tobie się przecież bardzonnie podoba zwiększanie władzy i kompetencji "brukselskich biurokratów.
                                                  • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 30.04.25, 09:18
                                                    Przeciez to już funkcjonuje w UE. Tylko kwestia wykorzystania tej wiedzy. Oczywiście jakoś dziwnie jestem przekonany że jak to zostanie wykorzystane to żeby zgnębić maluczkich a nie swoich :)

                                                    Tak przy okazji- bo to też kontrola- w Hiszpanii po ostatnich wydarzeniach poparcie dla Digital currency poleciało na łeb na szyję. To dziwne ale okazało się że jak nie ma prądu to liczy się tylko gotówką:D
                                                  • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 30.04.25, 09:20
                                                    trypel napisał:

                                                    > Zobacz. Stany sobie jakoś z tym radzą.

                                                    > W EU powinno być dużo prościej bo kontrola przepływy kasy + świetny proces iden
                                                    > tyfikacji beneficjenta rzeczywistego są faktem

                                                    Ale po co to sprawdzac w EU jak to jeden rynek +/-

                                                    A na poza to już USA sie nie bardzo beda zgadzac, bo to moze w nich uderzać...

                                      • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 16:15
                                        > Nie czuje tego podświadomie tylko zrobiłem ukłon w Twoja stronę.
                                        > Wg mnie liniowy podatek jest idealny.

                                        Nazwałeś kwotę wolną od podatku "nieuczciwą", ale jednocześnie w imię jakichś racji jesteś skłonny ją zaakceptować. Witamy, właśnie wszedłeś do świata progresji podatkowej - w najprostszej na razie formie, z dwoma progami podatkowymi 0% i X% powyżej pewnej kwoty, ale na początek dobre i to.
                                        • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 16:26
                                          Jeszcze raz. Zrobiłem to tylko dla Ciebie gdyż kompromis leży w mojej naturze
                                          • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 16:42
                                            > Jeszcze raz. Zrobiłem to tylko dla Ciebie gdyż kompromis leży w mojej naturze

                                            Wszystko jedno, czy akceptujesz coś, co z twojego punktu widzenia jest "nieuczciwe" ze względów społecznych, czy z sympatii do mnie (choć to drugie jest trochę... głupie). Zrobiłeś pierwszy krok.
                                            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 16:50
                                              To chyba normalne że akceptuje się wiele rzeczy na które się człowiek nie zgadza. Bo żyje wśród ludzi.
                                              I to już moje kolejne kroki, na kogo głosuję (licząc naiwnie ze to coś da), gdzie mieszkam, gdzie place podatki.

                                              A akurat zmiana zdania pod wpływem retoryki kogoś kogo się szanuje jest łatwiejsza niż pod wpływem retoryki idioty- nieprawdaż?
                                              Np jak waga powie ze mam używać e zamiast a to tak będzie:)
                                              • waga170 Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 17:25
                                                Jak zobaczysz przez okno ze ktos majstruje przy Twoim samochodzie to masz krzyknac E! i to bedzie e krotkie. "A!" nic by nie dalo. A jak kandydat cos obiecuje to masz powiedziec eeeee i to bedzie e dlugie. Powiedzenie aaaaaaa byloby niezrozumiale dla otoczenia. Tak ze jak zwykle masz racje i ja tez!
                                  • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:26
                                    trypel napisał:

                                    > Oczywiście że jest. Jeśli każdemu procentowo zabierzemy tyle samo to będzie naj
                                    > uczciwsze co mogłoby być.

                                    Z Twojego p. widzenia.


                                    Z mojego niekoniecznie....

                                    Dla mnie uczciwesze są skale podatkowe.

                                    Jak "hipotetycznemu Muskowi" z dochodowego (co w przypadku Musków i tak jest fikcją bez względu na wielkość % podatku) zabiorą 90% to i tak zostanie mu tyle, ile ja przez całe zycie na etacie nie zarobię...

                                    Więc nie widze powodu, by płacił tyle co ja... Jego składka będzie miała wieksza wartośc dla społeczenstwa (w tym i dla "hipotetycznego Muska") niż gdy tylko ją będzie mieć.


                                    Nieuczciwa będzie kwota wolna dla najbiedniejszych al
                                    > e cóż to będzie to socjalne wsparcie
                                    > Jeśli karzemy ludzi za to że zarabiają wiecej to jest to z gruntu nieuczciwe
                                    >
                                    • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:32
                                      A czyli zły Musk ma wiecej niż Ty więcej dlatego trzeba mu zabrać:)
                                      • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:51
                                        trypel napisał:

                                        > A czyli zły Musk ma wiecej niż Ty więcej dlatego trzeba mu zabrać:)

                                        Jesli ma to tylko mieć po to, żeby mieć... a ma to od nas (przeca nie z drzewa zebrane) to i owszem.

                                        Jak zainwestuje, to problem podatku sie sam rozwiąże.
                                      • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:19
                                        > A czyli zły Musk ma wiecej niż Ty więcej dlatego trzeba mu zabrać:)

                                        Oczywiście. Jest to w moim interesie - i to nie tylko finansowym. Kompletnie niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego biedacy (bo jesteś, nie oszukujmy się, biedakiem w porównaniu do Muska) bronią interesów takich Musków, podczas interes tych drugich jest zupełnie odmienny od mojego i przy pierwszej okazji zrobią wszystko, żeby nas wychujać.

                                        To znaczy - trochę wiem. Kucom wydaje się, że sami są Muskami in spe. No więc nie, nie są.
                          • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:41
                            mam nadzieję Trypel, że w ramach "uczciwych podatków" chciałbyś, żeby podatki i składki na B2B jednofakturowym i UoP zostaną ujednolicone?
                            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:44
                              Jeśli za tym pójdzie uczciwy system podatkowy to proszę bardzo. I nie zapomnij o rolnikach i KRUS.
                              Na razie dzięki memcenowi ja jestem zabezpieczony przed głupimi pomysłami.
                              • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:56
                                trypel napisał:

                                > Jeśli za tym pójdzie uczciwy system podatkowy to proszę bardzo. I nie zapomnij
                                > o rolnikach i KRUS.
                                > Na razie dzięki memcenowi ja jestem zabezpieczony przed głupimi pomysłami.

                                Rozumiem, że reprezentujesz uczciwość/moralność Kalego. Jeśli rolnik wycyckać fiskusa to jest zły uczynek, jeśli Trypel wycyckać fiskusa to jest dobry uczynek.
                                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:27
                                  Ale gdzie ja wycyckuje fiskusa? Nigdy w życiu nie zrobiłem nic nielegalnego.
                          • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:48
                            > Myślisz że państwo polskie szybciej wejdzie w energetykę jądrowa niż Sołowow w SMRy?

                            To, że państwo polskie działa tak, jak działa, to jeszcze nie znaczy, że tak jest wszędzie. We Francji wszytskie elektrownie nuklearne są własnością państwowego EDF i działa to bardzo dobrze.

                            Nie zapominaj też, że te wszystkie reaktory nie powstałyby, gdyby nie eksperyment Fermiego, przeprowadzony wprawdzie na prywatnym Uniwersity of Chicago, ale za państwowe pieniądze.

                            A właśnie, badania podstawowe - kolejna rzecz, która sama się nie sfinansuje, a koszty są ogromne.
                            • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:55
                              A reaktory to by czasem nie powstały gdyby nie II w sw I poszukiwania cudownej broni w Niemczech? Nie wiem, pytam.
                              • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:08
                                > A reaktory to by czasem nie powstały gdyby nie II w sw I poszukiwania cudownej
                                > broni w Niemczech? Nie wiem, pytam.


                                Reaktor Fermiego był przedsięwzięciem cywilnym. Dopiero później wykorzystano jego zdobycze w programie Manhattan, ale ten też był całkowicie niezależny w sensie naukowym od podobnych prób w Niemczech. Niemcy zresztą polegli na całej linii, bo ktoś (nie wiem czy nie sam Heisenberg) jebnął się w obliczeniach dotyczących masy krytycznej.
                                • trypel Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:33
                                  Dzięki. Myślałem że to spore podwaliny były po II w sw
              • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:31
                trypel napisał:

                > A pułap kto ma określić? Ten kto ma czy ten kto nie ma?

                Pułap niejako określa się sam...
                Można się zastanowić nad średnią lub medianą majątków w danej grupie ludzi...
                Można sprawdzić powyżej jakiego pułapu kapitału i zasobów te niejako zaczynają się mnożyć samodzielnie i wg tego ustalić pułap.

                Jako cywylizacja wiemy już dokladnie, że zbyt duże nierówności społeczne czy gromadzenie kapitału/majątku przez malutką grupę ludzi nie prowadzi do niczego dobrego dla wszystkich.
            • qqbek Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 10:21
              galtomone napisał:

              > Gromadzenie majątku powyżej jakiegoś pułapu nie powinno mieć żadnego sensu.
              > Tym bardziej, że poza opcją "zostawię jeszcze więcej w spadku" to naprawdę nie
              > ma żadnego sensu.

              Chyba w latach wielkiego kryzysu w Stanach padła propozycja, żeby poprawką do Konstytucji zabronić gromadzenia majątku osobistego wyższego niż milion dolarów.
              Rzecz jasna upadła, ale wtedy Stany nie były jeszcze miejscem tak okropnego rozwarstwienia struktury dochodów.

              Ogólnie rzecz biorąc Stany to wzór jak nie "robić" demokracji. Począwszy od składu Senatu - niespełna pół miliona wyborców z Wyoming wybiera 2 senatorów. Dokładnie tylu, ilu wybiera ponad 30 milionów wyborców z Kaliforni.
              • bywalec.hoteli Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:40
                qqbek napisał:

                > Chyba w latach wielkiego kryzysu w Stanach padła propozycja, żeby poprawką do K
                > onstytucji zabronić gromadzenia majątku osobistego wyższego niż milion dolarów.
                > Rzecz jasna upadła, ale wtedy Stany nie były jeszcze miejscem tak okropnego roz
                > warstwienia struktury dochodów.

                W stanach ponoć klasa średnia jest obecnie najbietniejsza od lat 40 20 wieku
              • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 11:56
                > Chyba w latach wielkiego kryzysu w Stanach padła propozycja, żeby poprawką
                > do Konstytucji zabronić gromadzenia majątku osobistego wyższego niż milion dolarów.

                Posiadania byłoby ciężko, bo nieraz nie da się w ogóle tego dokładnie wyznaczyć, bo jest to zmienne w czasie. Natomiast masę spadkową da się już wycenić, przyjmując określoną datę - np. datę złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku.

                > Ogólnie rzecz biorąc Stany to wzór jak nie "robić" demokracji.
                > Począwszy od składu Senatu - niespełna pół miliona wyborców z Wyoming
                > wybiera 2 senatorów. Dokładnie tylu, ilu wybiera ponad 30 milionów wyborców z Kaliforni.

                Tego rozwiązania to akurat można bronić argumentując, że USA to państwo federalne i tak to wymyślono, żeby duże stany nie stłamsiły małych. Z drugiej strony, stany mają u siebie dużą swobodę w kształtowaniu prawa obowiązującego na ich terenie, w tym prawa podatkowego. Z trzeciej zaś - istnieje pełna swoboda przemieszczania się między stanami i wystarczyłoby, żeby nawet nie pół, ale ćwierć miliona liberalnych wyborców z CA przeprowadziło się do WY, żeby kompletnie zmienić wyniki tamtejszych wyborów - jeśli by im na tym zależało.
    • qqbek Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 14:46
      Jak to nie wrócą?
      Wystarczy opodatkować najbogatszych, a nie klasę średnią.
      Gość ma rację - jego ojciec mógł z pensji pracownika poczty kupić dom (skoro urodził się w latach 50-tych, to zakładam, że w latach 70-tych), rodzice boomersów i sami boomersi w Stanach to samo. Robola z fabryki stać było w latach 50-tych na dom z ogrodem, dwa samochody i niepracującą żonę w domu.

      Zresztą tak było, o dziwo i w Polsce, za komuny.
      Powszechna praca kobiet to dopiero późny Gomułka/wczesny Gierek, wcześniej normą było to, że żona siedziała w domu (z moich babć pracowała tylko jedna, zresztą na wysoce specjalistycznym stanowisku, druga była gospodynią domową). Mama do tej pory wspomina, że jak była w podstawówce, to fakt że jej mama pracowała wzbudzał zdziwienie, bo normą, tak - normą, było wtedy jeszcze, że kobieta była "KKK" - dwie dobre pensje wtedy oznaczały, że dziadek miał samochód, w domu był pierwszy w okolicy telewizor, a od gotowania, sprzątania i dopilnowania dzieci - gosposia - i tak, mowa o latach 50-tych i 60-tych, a nie 30-tych.
      • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 15:32
        qqbek napisał:

        > Jak to nie wrócą?
        > Wystarczy opodatkować najbogatszych, a nie klasę średnią.

        Nie wiem czy prościej o to czy zmniejszenie wzrostu temp ziemi...

        Także, dużych nadziei sobie nie robie.
        • qqbek Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 26.04.25, 15:56
          galtomone napisał:

          > Nie wiem czy prościej o to czy zmniejszenie wzrostu temp ziemi...
          >
          > Także, dużych nadziei sobie nie robie.

          Tu racja - demokracja zjadła swój własny ogon.
          Kilka procent najbogatszych dyktuje to, co myśli kilkadziesiąt procent najbiedniejszych i to wystarcza, żeby te kilka procent najbogatszych miało coraz wyższy udział w tym, co wytwarzają wszyscy (z krajów wysokorozwiniętych poza ten schemat wychodzą chyba tylko kraje skandynawskie).
          • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 27.04.25, 08:51
            A do tego jest jeszcze grupa populistycznych idiotów...

            Ja sie np. zgadzam, ze taka migracja jaka mamy, w takiej skali oznacza zmiany u nas ktore nie koniecznie mi pasuja, bo wychowani jestemsy w roznych kulturach.
            Co innego wakacje... co innego posiadanie takich sasiadów, ktorzy wprowadzaja "swoje normy" zamiast dostosowac sie do naszych...

            Ale....

            Budowa murów to żadne rozwiązanie.....

            Wystarczy znac odowiedź na pytania - dlaczgo ci ludzie tu migrują i zlikwidować powody, dla których to robią... ALE....

            Budowa muru jest prost i od razu widac... to, że za 10 lat ten mur będzie musiał być 5 x większy i bardziej chroniony to już nie wazne....

            Ja to sie jeszcze zastanawiam - pewnie kolejne 5 -10 lat to pokaze, czy i jak AI wplynie na nasz model gospodarczy/ekonomiczny.

            Bo takiej rewolucji chyba jeszcze jako Homo Spaiens nie przechodzilismy....

            Zawsze jedene prace zninały by zostać zastapionymi przez inne... Ale tu tempo i wielkość zmian będzie niespitykana i to na skalę światową.

            Zas nowe... no coż... to juz będą bardzo wyskie, wąskie specjalizacje i do teog nie potrzebne w takich ilościach...

            Jak zatem utrzymać wymagany przez nas ciągły wzrost, minimalizacje wydatków socjalnych, itd...
            • vogon.jeltz Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:11
              > Wystarczy znac odowiedź na pytania - dlaczgo ci ludzie tu migrują i zlikwidować powody,
              > dla których to robią... ALE....

              Nie wiem czy prościej o to czy zmniejszenie wzrostu temp ziemi...
              • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 12:33
                Na pewno nie prościej... tyle, że to faktycznie rozwiązywałoby problem zamiast go pudrowac...
      • galtomone I jeszcze jedno... 26.04.25, 15:33
        qqbek napisał:

        > Jak to nie wrócą?
        > Wystarczy opodatkować najbogatszych, a nie klasę średnią.

        Z uwagi na to jak nasze mozliwości zmniejszyły świat, nie ma na to żadnych szans.

        Wyobraź sobie że UE albo USA wracają do takiego modelu podatkowego - co sie stanie tuż po jego wprowadzeniu?
    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 07:15
      Jaja sobie robicie? Jaja sobie robicie.
    • tbernard Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 13:26
      Nie chce mi się całego wątku czytać, bo w zasadzie przepychanka opiera się na tym samym schemacie.
      Zadałem więc Pytanie AI Gemini:

      Podaj 20 państw w których obywatele są najbardziej zadowoleni.

      Odpowiedź:

      Jasne, oto 20 państw, których obywatele są uważani za najbardziej zadowolonych, na podstawie najnowszego Raportu Szczęścia Światowego z 2025 roku:

      Finlandia
      Dania
      Islandia
      Szwecja
      Holandia
      Kostaryka
      Norwegia
      Izrael
      Luksemburg
      Meksyk
      Australia
      Nowa Zelandia
      Szwajcaria
      Belgia
      Irlandia
      Litwa
      Austria
      Kanada
      Słowenia
      Czechy


      Nasuwa mi się pytanie o 3 pierwsze kraje, w szczególności Finlandię. Jak tam ten aspekt uregulowano? No i czy w ogóle to poddano regulacji? Czy tam są rody oligarchów, w których potomkowie już nie muszą brudzić rąk (ani umysłu) po wieczne czasy aby w luksusie i beztrosko żyć, a inni w zasadzie mają na start już nie do przebicia barierę? Jakoś wątpię ale może się mylę.
      • galtomone Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 14:07
        Zapytaj o to AI
        • tbernard Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 15:32
          galtomone napisał:

          > Zapytaj o to AI

          Okej.

          Polecenie:

          Podaj kraje o najniższym rozwarstwieniu zamożności.

          Odpowiedź:

          Kraje o najniższym rozwarstwieniu zamożności to zazwyczaj te, które charakteryzują się silnymi systemami opieki społecznej, wysokimi podatkami progresywnymi oraz kulturą równości. Często są to kraje skandynawskie i niektóre państwa Europy Środkowej.

          Oto kilka przykładów krajów, które regularnie plasują się wśród państw o najniższym rozwarstwieniu zamożności, mierzonego współczynnikiem Giniego:

          Słowacja: Często osiąga jedne z najniższych wskaźników Giniego w Europie.
          Słowenia: Podobnie jak Słowacja, charakteryzuje sięRelatywnie niskim poziomem nierówności dochodowych.
          Belgia: Tradycyjnie wykazuje niski współczynnik Giniego.
          Czechy: Kolejny kraj z Europy Środkowej z niskim rozwarstwieniem zamożności.
          Finlandia: Regularnie plasuje się w czołówce krajów o najmniejszych nierównościach.
          Norwegia: Znana z silnego państwa opiekuńczego i dbałości o równość.
          Dania: Podobnie jak inne kraje skandynawskie, cechuje się niskim rozwarstwieniem.
          Holandia: Wykazuje stosunkowo niski poziom nierówności dochodowych.
          Islandia: Tradycyjnie charakteryzuje się egalitarnym społeczeństwem.
          Warto jednak pamiętać, że sytuacja może się zmieniać, a różne źródła mogą podawać nieco odmienne rankingi w zależności od metodologii i roku danych. Niemniej jednak, wymienione kraje konsekwentnie pojawiają się w zestawieniach państw o najniższym rozwarstwieniu zamożności.
          • tbernard Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 15:34
            A teraz dla odmiany pytanie:

            Podaj kraje o największym rozwarstwieniu zamożności.

            Odpowiedź:

            Rozwarstwienie zamożności można mierzyć za pomocą różnych wskaźników, z których najpopularniejszym jest współczynnik Giniego. Przyjmuje on wartości od 0 (całkowita równość) do 1 (całkowita nierówność). Im wyższa wartość współczynnika Giniego, tym większe rozwarstwienie zamożności w danym kraju.

            Według różnych źródeł i z różnych lat, kraje o największym rozwarstwieniu zamożności często obejmują:

            Afryka Południowa: Regularnie zajmuje czołowe miejsca w rankingach nierówności majątkowej.
            Namibia: Podobnie jak RPA, charakteryzuje się bardzo wysokim współczynnikiem Giniego.
            Kolumbia: Jedno z państw Ameryki Łacińskiej z najwyższym poziomem nierówności.
            Eswatini (Suazi): Niewielkie państwo w Afryce Południowej z znacznym rozwarstwieniem.
            Botswana: Kraj bogaty w zasoby naturalne, ale z dużą nierównością w dystrybucji bogactwa.
            Brazylia: Kolejne duże państwo Ameryki Łacińskiej z wysokim poziomem nierówności.
            Zambia: Kraj afrykański z szybko rosnącą gospodarką, ale nierównomiernym podziałem zysków.
            Honduras: Jeden z najbiedniejszych krajów Ameryki Środkowej z dużą nierównością.
            Haiti: Najbiedniejsze państwo na półkuli zachodniej z ogromnym rozwarstwieniem.
            Surinam: Kraj w Ameryce Południowej z znaczną nierównością dochodową.
            Warto pamiętać, że rankingi te mogą się różnić w zależności od źródła danych i roku, za który dane są dostępne. Różne metodologie pomiaru nierówności również mogą prowadzić do nieco odmiennych wyników.
          • galtomone AI sie myli I think... 28.04.25, 19:19
            Kraje o najmniejszym rozwarstwienu społecznym to kraje najbiedniejsze i najwieksze reżimy totalitarne.
            W nich 90 -99% ludzi ma gówno... więc większość i to zdecydowana żyje na tym samym poziomie...
            • tbernard Re: AI sie myli I think... 28.04.25, 20:10
              Nie znam definicji formalnych ale użyte przeze mnie sformułowanie 'rozwarstwienie zamożności ' zarówno ja jak i pytany chat rozumiemy chyba inaczej niż to co napisałeś.. Właśnie duże rozwarstwienie oznacza, że bardzo mała liczba ludzi (powiedzmy 1%) ma więcej niż cała reszta.
            • qqbek Re: AI sie myli I think... 28.04.25, 20:27
              galtomone napisał:

              > Kraje o najmniejszym rozwarstwienu społecznym to kraje najbiedniejsze i najwiek
              > sze reżimy totalitarne.
              > W nich 90 -99% ludzi ma gówno... więc większość i to zdecydowana żyje na tym sa
              > mym poziomie...

              Bzdury.
              Kraje o najniższym udziale 10% najbogatszych w dochodzie:
              Norwegia - 25%
              Słowacja - 26%
              Islandia - 29,5%
              Belgia - 29,5%
              Czechy - niecałe 30%

              Polska jest 32. - 34,6%

              Przykładowe reżimy totalitarne:
              141. Rosja - niecałe 51%
              169. Arabia Saudyjska - 54.5%
              177. Republika Kongo - 56%
              185. Zimbabwe (jako przykład kleptokracji na skraju powstania) - 59%
              194. RPA (jako przykład demokracji, która nie będzie działać, bo bieda nie ma nic) - 65%

              USA są setne, szybko dobijając do 49%
    • galtomone Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 14:10
      To taki... technopopulizm... Ale chyba lepszy niż Tumopulizm :-)

      "Rozwiązanie problemu nierówności majątkowych i powrót do poziomu z lat 60. wymagałoby kompleksowych działań w wielu obszarach. Oto kilka możliwych strategii:

      1. Reforma podatkowa
      Podatek progresywny: Zwiększenie stawek podatkowych dla najbogatszych, aby zmniejszyć koncentrację bogactwa.

      Podatek od majątku: Wprowadzenie podatku od dużych majątków, co mogłoby pomóc w redystrybucji bogactwa.

      2. Podniesienie płac
      Minimalna płaca: Podniesienie krajowej płacy minimalnej, aby poprawić sytuację finansową najgorzej zarabiających.

      Ograniczenie różnic w wynagrodzeniach: Ustalenie maksymalnego stosunku wynagrodzenia kadry zarządzającej do wynagrodzenia pracowników.

      3. Wsparcie dla klasy średniej
      Ulgi podatkowe: Zwiększenie ulg podatkowych dla klasy średniej, aby wzmocnić jej pozycję ekonomiczną.

      Programy oszczędnościowe: Zachęcanie do oszczędzania poprzez programy wspierające budowanie majątku, takie jak dopłaty do kont emerytalnych.

      4. Inwestycje w edukację
      Dostęp do edukacji: Zwiększenie dostępności wysokiej jakości edukacji, aby umożliwić większej liczbie osób zdobycie dobrze płatnej pracy.

      Programy szkoleniowe: Rozwój programów szkoleniowych, które pomogą pracownikom dostosować się do zmieniającego się rynku pracy.

      5. Regulacje finansowe
      Podatek od transakcji finansowych: Wprowadzenie podatku od transakcji giełdowych, aby ograniczyć spekulację i zebrać fundusze na cele społeczne.

      Zamknięcie rajów podatkowych: Walka z unikaniem opodatkowania przez najbogatszych poprzez zamykanie rajów podatkowych.

      6. Programy społeczne
      Dochód podstawowy: Wprowadzenie uniwersalnego dochodu podstawowego, który zapewni minimalny poziom życia dla wszystkich obywateli.

      Rozszerzenie świadczeń socjalnych: Zwiększenie dostępności opieki zdrowotnej, edukacji i mieszkań dla osób o niższych dochodach.

      Każda z tych strategii wymagałaby szerokiego konsensusu politycznego i społecznego, a także dokładnej analizy potencjalnych skutków. Czy chciałbyś, abym rozwinął któryś z tych punktów? 😊"

      W każdym razie to co piszemy o podatkach/spadkach się potwierdza... Bogaci (krok, za kroczkiem) zmieniali system pod siebie i teraz mamy tego efekty....
      • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 19:12
        Smierdzace lenie chca bogatym zabrac zeby sami nie musieli ciezko pracowac ?
        Odpierd sie od bogatych. Zarobili to co maja legalnie? A wiec wara od tego.
        Sprawiedliwie to nie znaczy ze po rowno ale to znaczy ze kazdy ma tyle ile sobie zarobi a zabieranie tym co zarobili (w jakiejkolwiek formie ) aby dac tym co nie to bandyctwo i komuna.
        Podatkow wogole nie powinno byc. Na wszystko powinna byc cena a na cele wspolne spoleczenswo sie zrzuca i dostaje w zamian proporcjonalne poziomy serwisow.
        Placisz skladki na straz i na pogotowie jak chesz aby ci kiedy pomogli a jak nie to nikt cie ni epwinmien zmuszac.
        Droga jedzisz darmo jak placisz skladki a jak nie to placisz za kazdy przejazd.
        Wtedy bedzie "sprawiedliwie"
        • galtomone Korwin - to ty????? 28.04.25, 19:24
          engine8t napisał:

          > Smierdzace lenie chca bogatym zabrac zeby sami nie musieli ciezko pracowac ?

          Wszyscy w domu???

          > Odpierd sie od bogatych. Zarobili to co maja legalnie?

          Z duża doza prawdopwodienstwa moge stwierdzic, że nie.

          Dałbyś sie swiadomie okrasc? Watpie...
          A z danych jano wynika, ze klasa srednia została na przestrzeli lat okradziona.

          > A wiec wara od tego.

          Jakos od naszego to nie wara...?

          > Sprawiedliwie to nie znaczy ze po rowno

          Oczywiscie, ze nie.

          > ale to znaczy ze kazdy ma tyle ile sobi
          > e zarobi

          Gówno prawda.

          Twoj obecny prezydent jest tego dobrym przykładem...

          Placenie podatkow idzie mu swietnie... a ty gupi placisz...


          > Podatkow wogole nie powinno byc.


          Durniów tez, ale co zrobic...

          > Na wszystko powinna byc cena a na cele wspolne
          > spoleczenswo sie zrzuca i dostaje w zamian proporcjonalne poziomy serwisow.
          > Placisz skladki na straz i na pogotowie jak chesz aby ci kiedy pomogli a jak ni
          > e to nikt cie ni epwinmien zmuszac.
          > Droga jedzisz darmo jak placisz skladki a jak nie to placisz za kazdy przejazd.
          >
          > Wtedy bedzie "sprawiedliwie"

          Taaaa.... Korwin bylby z ciebie dumny.
          • engine8t Re: Korwin - to ty????? 28.04.25, 20:51
            galtomone napisał:


            > Wszyscy w domu???
            >
            Jak najbardziej


            >
            > Dałbyś sie swiadomie okrasc? Watpie...

            I sie nie dalem.

            > A z danych jano wynika, ze klasa srednia została na przestrzeli lat okradziona.
            >

            Klasa srtednia nie zostal okradziona. ona przetracilo wszytki szanse jaki miala bo ktos taam oczekiwal ze dosytan szanse a nie ghotowa kase i im to ni epsauje wiec czuja sie okradzeni?


            > > ale to znaczy ze kazdy ma tyle ile sobi
            > > e zarobi
            >
            > Gówno prawda.
            >
            > Twoj obecny prezydent jest tego dobrym przykładem...

            A kogo okradl?

            >
            > Placenie podatkow idzie mu swietnie... a ty gupi placisz...
            >

            Robi to nielgalnie?



            > Durniów tez, ale co zrobic...

            Durniow w sensi komunistow?
            Dobrze ze tu nikt nadf nmi ni ema litosci

            >
            > Taaaa.... Korwin bylby z ciebie dumny.

            i nie uwazam tego za obraze. Powiedz gdzienie ma racji?
            • vogon.jeltz Re: Korwin - to ty????? 28.04.25, 21:41
              > Robi to nielgalnie?

              Owszem, unika podatków nielegalnie. Ale korzysta z przywilejów danym bogolom, a ostatnio z uprawnień prezydenckocj, żeby się z tego wykręcić.
              • engine8t Re: Korwin - to ty????? 28.04.25, 21:48
                vogon.jeltz napisał:

                > > Robi to nielgalnie?
                >
                > Owszem, unika podatków nielegalnie. Ale korzysta z przywilejów danym bogolom, a
                > ostatnio z uprawnień prezydenckocj, żeby się z tego wykręcić.

                W USA za unikanie czy oszukiwanie na podatkach idzi sie do pierdla. A jesli nieplacenie jest legalne to placic bylby chyba glupota?
                • vogon.jeltz Re: Korwin - to ty????? 28.04.25, 21:53
                  > W USA za unikanie czy oszukiwanie na
                  > podatkach idzi sie do pierdla

                  Jak się jest szarakiem, to tak. Nie jak się jest z klasy uprzywilejowanej.
                  • engine8t Re: Korwin - to ty????? 28.04.25, 23:03
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > W USA za unikanie czy oszukiwanie na
                    > > podatkach idzi sie do pierdla
                    >
                    > Jak się jest szarakiem, to tak. Nie jak się jest z klasy uprzywilejowanej.

                    Podobnie. A nawet wtedy latwiej bo sie ma wiecej mzliwosci i lepszych prawnikow.
                    • galtomone Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 08:38
                      engine8t napisał:

                      > vogon.jeltz napisał:
                      >
                      > > > W USA za unikanie czy oszukiwanie na
                      > > > podatkach idzi sie do pierdla
                      > >
                      > > Jak się jest szarakiem, to tak. Nie jak się jest z klasy uprzywilejowanej
                      > .
                      >
                      > Podobnie. A nawet wtedy latwiej bo sie ma wiecej mzliwosci i lepszych prawnikow
                      > .

                      Twoja logika mnie rozdupia Engine.

                      Napisałeś własnie, że bogaci łatwiej trafiają do pierdla bo mają lepszych prawników... 🤦🏼‍♂️
                      • vogon.jeltz Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 09:02
                        Przecież on najpewniej nie pisał tego na trzeźwo, jak stale nawalony łazi
                        • engine8t Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 19:34
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Przecież on najpewniej nie pisał tego na trzeźwo, jak stale nawalony łazi

                          Ale
                          Dziala Nawalony
                      • engine8t Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 19:33
                        No powiedzcie mi gdzie tu jest spam?
                        Gazeta zatrudnila DEI na cenzorow albo to logika gazetowegho AI?
                        • vogon.jeltz Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 19:38
                          > No powiedzcie mi gdzie tu jest spam?

                          Przecież już o tym było. Wiem, że wszędzie widzisz spiseg lewakuf, a to po prostu jakiś dowcipniś w Gazecie ustawił filtr na słowo d.u.p.a.
                          • engine8t Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 21:49
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > No powiedzcie mi gdzie tu jest spam?
                            >
                            > Przecież już o tym było. Wiem, że wszędzie widzisz spiseg lewakuf, a to po pros
                            > tu jakiś dowcipniś w Gazecie ustawił filtr na słowo d.u.p.a.

                            I o czym to swiadczy?
                            Od kiedy dup_a to spam?
                            • vogon.jeltz Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 22:10
                              > I o czym to swiadczy?

                              O tym, że jakiś koleżka od IT w Agorze jest jebnięty, albo - co bardziej prawdopodobne - że zapomniał usunąć słowo kluczowe przy przenoszeniu ze stagingu na produkcję.
                        • bywalec.hoteli Re: Korwin - to ty????? 29.04.25, 22:24
                          Engin, mieszkasz w Laguna Niguel?
                          • engine8t Re: Korwin - to ty????? 30.04.25, 03:13
                            bywalec.hoteli napisał:

                            > Engin, mieszkasz w Laguna Niguel?

                            Skad ci to przyszlo do glowy?
                            • bywalec.hoteli Re: Korwin - to ty????? 30.04.25, 20:12
                              engine8t napisał:

                              > bywalec.hoteli napisał:
                              >
                              > > Engin, mieszkasz w Laguna Niguel?
                              >
                              > Skad ci to przyszlo do glowy?

                              z twojego adresu IP :D :D :D
                              • engine8t Re: Korwin - to ty????? 30.04.25, 20:40
                                bywalec.hoteli napisał:

                                > engine8t napisał:
                                >
                                > > bywalec.hoteli napisał:
                                > >
                                > > > Engin, mieszkasz w Laguna Niguel?
                                > >
                                > > Skad ci to przyszlo do glowy?
                                >
                                > z twojego adresu IP :D :D :D

                                A to ci szpion.... :))
                                • bywalec.hoteli Re: Korwin - to ty????? 30.04.25, 20:48
                                  hehe :D
        • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:17
          Jesteś głupi. Ale to już wiemy. Ale najgorsze, że bronisz przywilejów ludzi, którzy przy pierwszej okazji wyruchają cię w düpala.
          • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:42
            vogon.jeltz napisał:

            > Jesteś głupi. Ale to już wiemy. Ale najgorsze, że bronisz przywilejów ludzi, kt
            > órzy przy pierwszej okazji wyruchają cię w düpala.

            To nie głupota, a zaślepienie typowe dla klasy średniej.
            Klasa średnia, która do swoich majątków dochodzi własną pracą, uważa jakimś cudem (a przynajmniej spora jej część), że powodzenie najbogatszych, na których oni całe życie pracują, jest wyznacznikiem tego, jak dobrze się będzie im samym żyło.
            A to mit, bo znaczna część prac wykonywanych przez klasę średnią, a więc wszelkiej maści specjalistów, będzie tym wyżej wyceniana, im więcej "ze wspólnego tortu" będzie miała klasa niższa. Klasę średnią do życia powołała rewolucja przemysłowa, która poza armią robotników potrzebowała też sporej armii urzędników, specjalistów, inżynierów - to na awansie społecznym XIX-wiecznej klasy robotniczej, która wraz z reformami Bismarcka w Prusach i rosnącymi od początku XX-wieku płacami w fabrykach większości zachodniej Europy zyskała w końcu realną siłę nabywczą, wyrosła klasa średnia.
            Ktoś tu (chyba bywalec) napisał, że klasa średnia w USA ma się najgorzej od lat 60-tych ubiegłego wieku.
            A jak się ma mieć, skoro najbogatsi zawłaszczają coraz to większy kawałek tortu, więc dla całej reszty zostaje go coraz mniej?
            • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:46
              qqbek napisał:


              > Ktoś tu (chyba bywalec) napisał, że klasa średnia w USA ma się najgorzej od lat
              > 60-tych ubiegłego wieku.
              > A jak się ma mieć, skoro najbogatsi zawłaszczają coraz to większy kawałek tortu
              > , więc dla całej reszty zostaje go coraz mniej?
              >

              po pierwsze od kiedy bywalca cytujesz jako znwce ameryki? LOL
              po drugie jak mnei nazywasz klasa srednia to ta sie ma najlpeiej bo bogaci stworzyli im warunki a ci sie zieli za robote i w efekcie wikszsc z tych weszla do klasy bogatych a co co nie chcvieli pracowac spadna do klasy nizszej i beda walczyc o komune..
              • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:50
                engine8t napisał:

                > po pierwsze od kiedy bywalca cytujesz jako znwce ameryki? LOL
                > po drugie jak mnei nazywasz klasa srednia to ta sie ma najlpeiej bo bogaci stwo
                > rzyli im warunki a ci sie zieli za robote i w efekcie wikszsc z tych weszla do
                > klasy bogatych a co co nie chcvieli pracowac spadna do klasy nizszej i beda wal
                > czyc o komune..

                Chyba jednak vogon miał rację, a ja cię bronić próbowałem :-(
                • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:56
                  qqbek napisał:

                  > engine8t napisał:
                  >
                  > > po pierwsze od kiedy bywalca cytujesz jako znwce ameryki? LOL
                  > > po drugie jak mnei nazywasz klasa srednia to ta sie ma najlpeiej bo bogac
                  > i stwo
                  > > rzyli im warunki a ci sie zieli za robote i w efekcie wikszsc z tych wesz
                  > la do
                  > > klasy bogatych a co co nie chcvieli pracowac spadna do klasy nizszej i be
                  > da wal
                  > > czyc o komune..
                  >
                  > Chyba jednak vogon miał rację, a ja cię bronić próbowałem :-(
                  >

                  Dziekuje i nie potrzebuje adwokatow z ramienia socjlaityczno komunistycznego.

                  Akurat miale okazje obserwowaac jak nastepne pokolenie ktore jest obecnie u wladzy podchodzilo do "sprawiedliwosci" i potwierdam ze gdyby chcieli tak praacowac, yaakl oszczedzac i zadowolic sie tym co maja i na co zarobili to nie byloby kwiku. Ale orzeciez im si enalezy lepsze i latwwiejsz zycie i niebeda tak harowaac jak moje pokolenie. I dla nas to jest OK jesli tylkio zadwolo ich owoce ich praacy a nie beda siegac do cudzego ogrodka bo im sie przecciez tez nalezy.

                  A winic moga jedynie siebie.

                  • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 21:17
                    engine8t napisał:

                    > Dziekuje i nie potrzebuje adwokatow z ramienia socjlaityczno komunistycznego.
                    >
                    > Akurat miale okazje obserwowaac jak nastepne pokolenie ktore jest obecnie u wla
                    > dzy podchodzilo do "sprawiedliwosci" i potwierdam ze gdyby chcieli tak praacowa
                    > c, yaakl oszczedzac i zadowolic sie tym co maja i na co zarobili to nie byloby
                    > kwiku. Ale orzeciez im si enalezy lepsze i latwwiejsz zycie i niebeda tak harow
                    > aac jak moje pokolenie. I dla nas to jest OK jesli tylkio zadwolo ich owoce i
                    > ch praacy a nie beda siegac do cudzego ogrodka bo im sie przecciez tez nalezy.
                    >
                    > A winic moga jedynie siebie.

                    Widzisz - ja sam jestem typowa "protestancka etyka pracy", zapierdzielam aż miło, ale też coś z tego mam (już nie pamiętam, kiedy ostatni raz nie przekroczyłem drugiego progu podatkowego, tak więc jestem taka "średnia średnia", a nie "biedna średnia") - ale widzę szerszą perspektywę - ci, którzy nie pracują, tylko "odcinają kupony od kapitału" mają zdecydowanie więcej niż ja, czy ty, kiedykolwiek będziemy mieli.
                    Ja mam taki zawód, że tym lepiej dla mnie (stawki) im lepiej mają "szaraczki", ale to ma zastosowanie do niemalże wszystkich z klasy średniej, bo jak dochodzi do pauperyzacji klasy średniej, to zawsze ktoś zrobi za niższą stawkę, żeby tylko mieć co do garnka włożyć i cała taka branża (a z nią cała klasa) dostaje po prezydencie (co widać wyraźnie po tym, na co stać dziś klasę średnią w USA, a na co było ją stać 40 lat temu).

                    Pewnie na trawniku wbiłeś sobie "Trump 2024", na moim płocie wisi Adrian Zandberg, bo staram się mieć "szerszą perspektywę".
                    • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 21:37
                      qqbek napisał:

                      Moj syn jakos nie narzeka ze mu nasze pokolenie zycie utrudnilo.
                      Zadowolny z tego co maja pomimo ze pracuje o niebo.

                      >
                      > Pewnie na trawniku wbiłeś sobie "Trump 2024", na moim płocie wisi Adrian Zandbe
                      > rg, bo staram się mieć "szerszą perspektywę".
                      >

                      Nie nie wbilem. Tzmn wyciagnalem dawno kiedy cel zostal cel osiagniety.
                      Obecnie patrze w przyszlosc i kupilem sobie tylko czapke

                      • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 21:53
                        engine8t napisał:

                        > Obecnie patrze w przyszlosc i kupilem sobie tylko czapke

                        Sprawdź metkę i kod paskowy.
                        Od 000 do 019 i od 100 do 139 to będzie USA.
                        Ale od 690 do 695 to będzie mocna wtopa wizerunkowa :-)
                        Choć u nas też chińszczyznę przepakowują w kartony z "590", więc kto to wie.
                        • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 23:04
                          qqbek napisał:

                          > engine8t napisał:
                          >
                          > > Obecnie patrze w przyszlosc i kupilem sobie tylko czapke
                          >
                          > Sprawdź metkę i kod paskowy.
                          > Od 000 do 019 i od 100 do 139 to będzie USA.
                          > Ale od 690 do 695 to będzie mocna wtopa wizerunkowa :-)
                          > Choć u nas też chińszczyznę przepakowują w kartony z "590", więc kto to wie.
                          >

                          Ty metki sprawdzasz? LOL
                          • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 09:20
                            engine8t napisał:

                            > Ty metki sprawdzasz? LOL

                            Tak - jak mam wybór pomiędzy czymś, co ma "590" na starcie, a czymś porównywalnym, co ma inny początek kodu, to biorę to z "590".
                            Przykładowo wszystkie AGD w domu (poza płytą indukcyjną, która jest z Niemiec) mam z Polski.
                            Ale przy mniejszych zakupach też na to zwracam uwagę.
                            • trypel Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 10:02
                              Szczerze mówiąc większość osób jakie znam sprawdza metki i kraj pochodzenia produktu.
                              Ja to jeszcze sprawdzam czy nie Nestlé bo obłudnych szwajcarskich gnoi nie trawie
                              • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:53
                                trypel napisał:

                                > Szczerze mówiąc większość osób jakie znam sprawdza metki i kraj pochodzenia pro
                                > duktu.
                                > Ja to jeszcze sprawdzam czy nie Nestlé bo obłudnych szwajcarskich gnoi nie traw
                                > ie
                                >
                                I dobrze ze to robia. Moja zona to jeszcze sprzwdza skladniki w produktach zywnosciowych.
                                Robie to ale wtedy kiedy mam wybor i jak mam to wspieram loklane. A jesli nie mam i to jest jedyny produkt ktory chce kupic to jaki sens ma sprzwdzanie metek?
                            • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 10:17
                              > Tak - jak mam wybór pomiędzy czymś, co ma "590" na starcie, a czymś
                              > porównywalnym, co ma inny początek kodu, to biorę to z "590".

                              Przecież taki Joe Sixpack nawet nie będzie wiedział, co znaczą te znaczki: 5, 9 i 0 w swoim podstawowym znaczeniu, nie mówiąc o tym, jak to się przekłada na pochodzenie towaru. Oni mają kilkadziesiąt milionów funkcjonalnych analfabetów.
                              • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:55
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Tak - jak mam wybór pomiędzy czymś, co ma "590" na starcie, a czymś
                                > > porównywalnym, co ma inny początek kodu, to biorę to z "590".
                                >
                                > Przecież taki Joe Sixpack nawet nie będzie wiedział, co znaczą te znaczki: 5, 9
                                > i 0 w swoim podstawowym znaczeniu, nie mówiąc o tym, jak to się przekłada na p
                                > ochodzenie towaru. Oni mają kilkadziesiąt milionów funkcjonalnych analfabetów.

                                przeszdels ostatnio jaks traume czy moze w nalog wpdales? Zastanwailes sie ze to co piszesz to ty chyba sam w to nie wierzysz? A przynajmnije rozsadny czlowiek nie powinien?
                                • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 20:45
                                  > Zastanwailes sie ze to co piszesz to ty chyba sam w to nie wierzysz?

                                  Ponownie: to nie jest kwestia wiary, bo wiara jest generalnie dla debili, tylko faktów. To są dane z waszych własnych amerykańskich badań.
                            • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:37
                              qqbek napisał:

                              > engine8t napisał:
                              >
                              > > Ty metki sprawdzasz? LOL
                              >
                              > Tak - jak mam wybór pomiędzy czymś, co ma "590" na starcie, a czymś porównywaln
                              > ym, co ma inny początek kodu, to biorę to z "590".
                              > Przykładowo wszystkie AGD w domu (poza płytą indukcyjną, która jest z Niemiec)
                              > mam z Polski.
                              > Ale przy mniejszych zakupach też na to zwracam uwagę.
                              >

                              A jakiej marki jest ten Twoj Polski sprzet AGD?
                              No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje?
                              Ma ci zazdroscic czy wspolczuc? Wspolczuje ze nie mozesz miecv kuchni gazowej
                              • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:42
                                > No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje?

                                Może takie, że kupujecie wszystko produkcji dowolnej, byle nie amerykańskiej, bo amerykańskie produkty są chujowe (słynna jakość wykonania samochodów made in USA) - a potem płaczecie, że trzeba wprowadzić cła, bo wszystkie fabryki u was zamknęli.
                                • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:51
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje?
                                  >
                                  > Może takie, że kupujecie wszystko produkcji dowolnej, byle nie amerykańskiej, b
                                  > o amerykańskie produkty są chujowe (słynna jakość wykonania samochodów made in
                                  > USA) - a potem płaczecie, że trzeba wprowadzić cła, bo wszystkie fabryki u was
                                  > zamknęli.

                                  Peace be with you.
                                  Jaki sens ma pisanie takich glupot. Czy tty naprawde wierzysz w to co napisales?
                                  • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 20:34
                                    > Czy tty naprawde wierzysz w to co napisales?

                                    To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. Kiedyś produkowaliście dobrze rzeczy - ale to było w czasach, kiedy podatki sięgały 90%. Potem przyszła "liberalizacja" i korpy zaczęły robić wszystko coraz bardziej chujowe, byle się nachapać. a na koniec przyszyli żółci i was pozamiatali.
                                    • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:47
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > > Czy tty naprawde wierzysz w to co napisales?
                                      >
                                      > To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. Kiedyś produkowaliście dobrze rzeczy -
                                      > ale to było w czasach, kiedy podatki sięgały 90%. Potem przyszła "liberalizacj
                                      > a" i korpy zaczęły robić wszystko coraz bardziej chujowe, byle się nachapać. a
                                      > na koniec przyszyli żółci i was pozamiatali.

                                      Ale skad w tkim rtazie cagle sie nam tak dobrze zyje ze za nic bym sie na inne miejsce nie zamienil?
                                      A przeciez produkujemy Mercedesy, BMW, corvety i inne rodzime auta i inne bardzo dobre rzeczy?
                                      A tanie rzeczy kupujemy bo to sie bardziej oplaca
                                      • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 22:07
                                        > Ale skad w tkim rtazie cagle sie nam tak dobrze zyje ze za nic bym sie
                                        > na inne miejsce nie zamienil?

                                        Tobie się dobrze żyje. Kilkudziesięciu milionom (co najmniej) Amerykanów żyje się bardzo chujowo.

                                        > A przeciez produkujemy Mercedesy, BMW, corvety i inne rodzime auta
                                        > i inne bardzo dobre rzeczy?

                                        Rodzime auta... Nie rozśmieszaj mnie. Jak to jest, że nikt na świecie poza wami tych waszych rodzimych wytworów motoryzacyjnych nie chce? Z trzech amerykańskich koncernów samochodowych:
                                        - Chrysler został lata temu wykupiony przez firmy europejskie
                                        - GM zwinął się z Europy jak niepyszny, a wcześniej produkował Ople, które były niemalże synonimem żenady i nijakości
                                        - Ford praktycznie od zawsze tworzy osobne linie produktów na USA i na Europę, bo nikt by tego amerykańskiego paskudztwa nie kupił
                                      • galtomone Skoro jest tak zajebiscie... 30.04.25, 09:27
                                        engine8t napisał:

                                        > Ale skad w tkim rtazie cagle sie nam tak dobrze zyje ze za nic bym sie na inne
                                        > miejsce nie zamienil?

                                        No to skoro jest tak super to dlaczego pisales w innym watku, ze wszystko idzie w dol... od lat.

                                        No i skoro jest tak zajebiscie to jak sie ma do tego ma MAG - AGAIN???

                                        WTF!?!?!

                                        Make America Greater to jeszcze by miało sens... ale again sugeruje, ze wbrew temu co napisałeś wyżej wcale wam sie tak dobrze nie zyje....

                                        Przeciez wlasnie dobre zycie obiecal milionom Donald...

                                        > A przeciez produkujemy Mercedesy, BMW, corvety i inne rodzime auta i inne bard
                                        > zo dobre rzeczy?

                                        No to na jakie auta z EU wy chcecie cła nakładać...

                                        Swoja droga - dlaczego jezdzisz BMW a nie Fordem czy jakims innym rodzimym wynalazkiem?

                                        > A tanie rzeczy kupujemy bo to sie bardziej oplaca

                                        No to skoro wam sie oplaca kupoac tania chinszczyzne to w czym problem i dlaczego cla?
                                        • engine8t Re: Skoro jest tak zajebiscie... 30.04.25, 19:01
                                          galtomone napisał:



                                          Sorry. Piszesz jak nastolatek. Napisz coz uzywajc rozumu jesli potrafisz to skomentuje.
                              • donvito52 Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:46
                                Mój post też oflagowano jako spam ... ciekawe ...
                                Spróbuję jeszcze raz tylko z drugiej strony.

                                W USA za czasów rządów Dwighta D. Eisenhowera (1953 r. - 1961 r.) podatek wynosił 91% i był pobierany od dochodów przekraczających 400 tys. ( Wiki )

                                Ciekawe, że zbiegło się to z rozkwitem klasy średniej.
                              • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:12
                                engine8t napisał:

                                > A jakiej marki jest ten Twoj Polski sprzet AGD?
                                Lodówka i pralka LG, piekarnik Samsung, zmywarka Beko (chciałem Siemensa, ale oni robią same plastikowe, nawet w tej "wyższej półce cenowej", a Beko była cała inox w środku), okap jakiejś polskiej firmy, który mi polecono.
                                No i co z tego, skoro lodówka i pralka są z Wrocławia, piekarnik z Wronek, a zmywarka z Radomska?
                                Tu tworzą miejsca pracy, tu płacą podatki.
                                Ty też masz "niemieckie BMW" ze Spartanburga...

                                > No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje?
                                Kupując produkty wyprodukowane w twoim kraju wspomagasz rynek pracy w swoim kraju.

                                > Ma ci zazdroscic czy wspolczuc? Wspolczuje ze nie mozesz miecv kuchni gazowej
                                Mogę, nie chcę.
                                Mam przyłącze gazowe doprowadzone do samej kuchni.
                                • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:20
                                  qqbek napisał:

                                  > engine8t napisał:
                                  >
                                  > > A jakiej marki jest ten Twoj Polski sprzet AGD?
                                  > Lodówka i pralka LG, piekarnik Samsung, zmywarka Beko (chciałem Siemensa, ale o
                                  > ni robią same plastikowe, nawet w tej "wyższej półce cenowej", a Beko była cała
                                  > inox w środku), okap jakiejś polskiej firmy, który mi polecono.
                                  > No i co z tego, skoro lodówka i pralka są z Wrocławia, piekarnik z Wronek, a zm
                                  > ywarka z Radomska?
                                  > Tu tworzą miejsca pracy, tu płacą podatki.
                                  > Ty też masz "niemieckie BMW" ze Spartanburga...
                                  >

                                  Hahahahaha Polskie ,, LOL
                                  A BMW mam ze Niemiec i to co mialem ze Spartnaburga NIGDY nie uwazalem ze to auto amerykanskie.


                                  > > No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje?
                                  > Kupując produkty wyprodukowane w twoim kraju wspomagasz rynek pracy w swoim kra
                                  > ju.
                                  >
                                  > > Ma ci zazdroscic czy wspolczuc? Wspolczuje ze nie mozesz miecv kuchni gaz
                                  > owej
                                  > Mogę, nie chcę.
                                  > Mam przyłącze gazowe doprowadzone do samej kuchni.
                                  >

                                  A dlaczego nie chcesz?
                                  Hm widziales restauracje zeby gotowali na plytach indukcyjnych?
                                  Ale oni tez pewnie G wiedza ..
                                  • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:36
                                    engine8t napisał:

                                    > Hahahahaha Polskie ,, LOL

                                    Telefon to masz amerykański, czy chiński?
                                    Bo jak Apple, albo Samsung, to albo chiński, albo koreański.
                                    Ja mam japoński, bo nie wspieram Chin.

                                    > A BMW mam ze Niemiec i to co mialem ze Spartnaburga NIGDY nie uwazalem ze to a
                                    > uto amerykanskie.

                                    A jednak było amerykańskie, na wskroś.
                                    Jak u siebie zobaczyłem boczek drzwiowy, w którym od nowości brakowało dwóch zaczepów, to stwierdziłem, że w Niemczech by to nie przeszło.

                                    > A dlaczego nie chcesz?
                                    Bo prąd mam za darmo, a gaz z Norwegii/USA.

                                    > Hm widziales restauracje zeby gotowali na plytach indukcyjnych?
                                    > Ale oni tez pewnie G wiedza ..

                                    Gotujesz jak w restauracji?
                                    Pogratulować.
                                    Grilla też pewnie masz gazowego, żeby tobie wszystkimi tymi węglowodorami ze spalania gazu żarcie syfił?
                                    To ja już wolę tradycyjnego, na węgiel drzewny... przynajmniej pachnie to lepiej, niż pieczone na gazie.
                                    • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:43
                                      qqbek napisał:

                                      > engine8t napisał:
                                      >
                                      > > Hahahahaha Polskie ,, LOL
                                      >
                                      > Telefon to masz amerykański, czy chiński?
                                      > Bo jak Apple, albo Samsung, to albo chiński, albo koreański.
                                      > Ja mam japoński, bo nie wspieram Chin.
                                      >

                                      Koreanski


                                      > > A BMW mam ze Niemiec i to co mialem ze Spartnaburga NIGDY nie uwazalem z
                                      > e to a
                                      > > uto amerykanskie.
                                      >
                                      > A jednak było amerykańskie, na wskroś.

                                      A co w nim bylo amerykanskiego?

                                      > Jak u siebie zobaczyłem boczek drzwiowy, w którym od nowości brakowało dwóch za
                                      > czepów, to stwierdziłem, że w Niemczech by to nie przeszło.

                                      Alez wszytko w BMW bylo specyfikowane i kontolowane przez BMW Germany poniewaz to bylo jedyne miscje gdzie produkowano X5?
                                      Amerykanska byla sila robocza.


                                      > > A dlaczego nie chcesz?
                                      > Bo prąd mam za darmo, a gaz z Norwegii/USA.
                                      >
                                      > > Hm widziales restauracje zeby gotowali na plytach indukcyjnych?
                                      > > Ale oni tez pewnie G wiedza ..
                                      >
                                      > Gotujesz jak w restauracji?
                                      > Pogratulować.

                                      Absolutnie. Tzn na podobnym piecu ale zdrowiej.

                                      > Grilla też pewnie masz gazowego, żeby tobie wszystkimi tymi węglowodorami ze sp
                                      > alania gazu żarcie syfił?

                                      Tak, mam gazowy bo wygodny i mampelna kontrole nad grilowaniem


                                      > To ja już wolę tradycyjnego, na węgiel drzewny... przynajmniej pachnie to lepie
                                      > j, niż pieczone na gazie.

                                      Jak robisz grila od wielkogo swieta to moze to ptacowac ale ja griluje kilka razyw tygodniu
                                      W ubiegly piatek robilem Rybe w Niedziele jagniece zeberka a teraz wlasnie przygotowuje Picanhe do grilowania.. :)

                                      Jak sie nie ma co sie lubi to trza lubic co sie ma? LOL
                                      Tez tam uwazam
                                  • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:58
                                    > Hm widziales restauracje zeby gotowali na plytach indukcyjnych?

                                    Restauracje gotują na gazie, bo:
                                    - gaz jest tańszy i ogólnie koszty eksploatacji kuchni gazowej też
                                    - na gazie można używać garnków i patelni dowolnych rozmiarów, nie ma takich wielkich naczyń indukcyjnych, a jeśli nawet, to są dużo droższe
                                    - łatwiej i taniej zwiększyć w razie potrzeby moc kuchni gazowej dostawiając po prostu kolejne palniki. Z kuchniami elektrycznymi nie jest to takie proste, bo instalacja ma swoje limity
                                    - woka (nie mylić z "woke", bo wiemy, jak się tobie wszystko kojarzy) zrobisz tylko na gazie

                                    Nic z tych rzeczy (poza wokiem, jak ktoś lubi gotować po chińsku) nie ma znaczenia w domu, a prąd qqbek ma za darmo.
            • galtomone Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 11:11
              qqbek napisał:

              > To nie głupota, a zaślepienie typowe dla klasy średniej.

              Tej jej czesci, która dała sobie wmówić, ze już zaraz, za zakrętem przestanie być średnia, tylko dołączy do elity.

              Tylko musi zapierdalac i wierzyc na słowo bogatym.... bo to nie bogaci ją ruchają i wykorzystuja tylko biedni czychają na to "średnie bogactwo"...

              Ale generalnie jesy jej dobrze i powinnna być wdzieczna.. bo wsystko co dobre dla niej to spływa z góry a wszystko co złe, to nie Trumpy tego świata tylko nieroby, imigranci, itd...

              > Klasa średnia, która do swoich majątków dochodzi własną pracą, uważa jakimś cud
              > em (a przynajmniej spora jej część), że powodzenie najbogatszych, na których on
              > i całe życie pracują, jest wyznacznikiem tego, jak dobrze się będzie im samym ż
              > yło.

              Exactly.

              > A to mit, bo znaczna część prac wykonywanych przez klasę średnią, a więc wszelk
              > iej maści specjalistów, będzie tym wyżej wyceniana, im więcej "ze wspólnego tor
              > tu" będzie miała klasa niższa.

              Tak jest.

              > Klasę średnią do życia powołała rewolucja przemy
              > słowa,

              > Ktoś tu (chyba bywalec) napisał, że klasa średnia w USA ma się najgorzej od lat
              > 60-tych ubiegłego wieku.
              > A jak się ma mieć, skoro najbogatsi zawłaszczają coraz to większy kawałek tortu
              > , więc dla całej reszty zostaje go coraz mniej?


              Nie znasz sie, to nieroby/komuniści/geje/itd sa za to winni. Broń boże nie Ci na górze, którzy juz mają większośc kapitału i zasobów...
          • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 20:43
            vogon.jeltz napisał:

            > Jesteś głupi. Ale to już wiemy. Ale najgorsze, że bronisz przywilejów ludzi, kt
            > órzy przy pierwszej okazji wyruchają cię w düpala.

            Tak najlatwiej tych co praccuja glupkmi nzywac bo w sumie to sa glup[i - haruja liczac na to ze to co zarobia bedzi eicha sie okazuje ze cala zgraja "socjalistow" im to zabierze w imie ich definicji sprawiedliwosci.
            A wiec nalezy sie ich bac jak ognia.
            Mnie raczej nie wyruchaja ....
            Leniwce oczywiscie beda skomlec ze swiat sie im wali bo im sie nie oplacalo pracowac i liczyli ze dostana wiecej darmowych benefitow jak sie tu komuna umocni.
            Ju zprzeciez nawet krzdziez uznali za legalna metode dystrybucji dobr..

            Jesli "ci" rozwal komune i wprowadza uczciwy nie "socjalnie sprawiedliwy" system to nawet jak strace troche to chwala bedzie im za to/
            • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 21:38
              > ze cala zgraja "socjalistow" im to zabierze w
              > imie ich definicji sprawiedliwosci

              Oczywiście, że ważniejsza dla mnie jest moja definicja sprawiedliwości. Dlaczego miałbym w ogóle się przejmować definicją sprawiedliwości wg Musków, Bezosów i Kulczyków. To tylko takie barany jak ty nie rozumieją, że "sprawiedliwość" wg bogoli to ich (tzn. biednych I średniakow) niesprawiedliwość. No ale jak ktoś miał do szkoły pod górkę i nie uczył się historii...

              > Mnie raczej nie wyruchaja ..

              Ciebie już raczej nie wyruchają, boś emeryt. Ale takich jak ty wyruchają bez wazeliny przy byle okazji, niczym dla nich się nie różnicie od Mexa, który strzyże I'm żywopłot w pałacu.

              > Leniwce oczywiscie beda skomlec ze swiat
              > sie im wali bo im sie nie oplacalo pracowac

              Przestań pierdolić z tym "nie chce im się pracować". Ludzie u was pracują coraz więcej, a ich udział w majątku (a często i majątek w liczbach bezwzględnych) spada. No ale jak ktoś miał do szkoły pod górkę i nie uczył się statystyki...

              • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 21:45
                vogon.jeltz napisał:


                > > Mnie raczej nie wyruchaja ..
                >
                > Ciebie już raczej nie wyruchają, boś emeryt. Ale takich jak ty wyruchają bez wa
                > zeliny przy byle okazji, niczym dla nich się nie różnicie od Mexa, który strzyż
                > e I'm żywopłot w pałacu.
                >

                A to nievh oni sie tym martwia i maj to na uwadze idac do glosowania.

                > > Leniwce oczywiscie beda skomlec ze swiat
                > > sie im wali bo im sie nie oplacalo pracowac
                >
                > Przestań pierdolić z tym "nie chce im się pracować". Ludzie u was pracują coraz
                > więcej, a ich udział w majątku (a często i majątek w liczbach bezwzględnych) s
                > pada. No ale jak ktoś miał do szkoły pod górkę i nie uczył się statystyki...
                >

                No i co z tego ze pracuja coraz wiecej?
                Nie musileiby gdyby im wystarczyl ze maja telefon stacjonarny, male tanie ale sprzwne auto, male mieszkanie i 3 pary butow.
                Ale oni przeciez zasluzyli sobie na wiecej i dzieci musz miec iphony, oni spedzac weekendy w Las Vegas a auto na $80k tez maja miec..
                Stoja taccy i "pracy szukaja" i podejdz do takigo i powiedz czy posprzata ci ogrod czy dom za $30/godzine to sie wysmieje - woli tam stac bno za mniej niz $50 nie bedzie sie ponizal.
                • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 22:11
                  A patrz pan, federalna płaca minimalna jest u was niższa, niż nasza minimalna krajowa i miliony osób u was pracują za taką płacę, bo nic innego nie są w stanie znaleźć.
                  A mogliby pójść "poszukać pracy", Engine by im 4x tyle dał 😝
                  • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 23:07
                    qqbek napisał:

                    > A patrz pan, federalna płaca minimalna jest u was niższa, niż nasza minimalna k
                    > rajowa i miliony osób u was pracują za taką płacę, bo nic innego nie są w stani
                    > e znaleźć.
                    > A mogliby pójść "poszukać pracy", Engine by im 4x tyle dał 😝
                    >
                    Ilez to ci mozna tlumaczc aby w panstwie takim jak USA nie poslugiwac sie srednimi krajowymi?
                    Nie sa w stane znalezc bo albo nie chgca pracowc albo nie szukaja tam gdzie praca jest.
                    Tu jest jak u Was - nie oplaca sie pracowac za mniej czy nawet tylko troche wiecej niz dostana od rzadu za darmo.
                    • qqbek Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 23:03
                      engine8t napisał:

                      > Ilez to ci mozna tlumaczc aby w panstwie takim jak USA nie poslugiwac sie sredn
                      > imi krajowymi?

                      Ja mówię o federalnej płacy minimalnej, którą u was zarabiają miliony obywateli, bo nie mogą znaleźć lepiej płatnego zajęcia.
                      Wynosi ona $7,25 za godzinę (wasza stanowa jest dużo wyższa, bo wynosi 16,50, ale to już zasługa "lewackich" twoim zdaniem władz Kalifornii, a nie rządu federalnego).
                      Nasze 30,50 to dzisiaj $8,14.
                      Przy "trochę" niższych kosztach życia.

                      > Nie sa w stane znalezc bo albo nie chgca pracowc albo nie szukaja tam gdzie pra
                      > ca jest.
                      Duda Jasio, pierdzi Stasio.
                      Jesteście ekonomicznie u progu powrotu do XIX wieku, dzięki najbogatszym, którzy ubzdurali sobie, że muszą mieć jeszcze więcej, kosztem pozostałych.
                      Miliony ludzi nie są w stanie ciężką pracą zapewnić sobie minimum egzystencji, ale ty postrzegasz to jako "roszczeniowe lewactwo".

                      > Tu jest jak u Was - nie oplaca sie pracowac za mniej czy nawet tylko troche wie
                      > cej niz dostana od rzadu za darmo.

                      U nas jest po prostu w miarę uczciwa (w końcu) płaca minimalna, za którą da się przeżyć (choć już nie żyć).
                      U was płacę minimalną uważa się za wymysł komuchów, bo macie zaiwaniać za miskę ryżu, żeby sobie celebryci w kosmos na 15 minut mogli polecieć.
                      • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 23:16
                        "Za darmo" od rządu u nas dostają w zasadzie tylko dzieci (tzn. ich rodzice), no ale trudno, żeby dzieci miały iść na siebie pracować (chociaż pewnie enginowi nie przeszkadzałoby, gdyby dziesięciolatki zapierdalały w fabrykach jak w XIX wieku). Poza tym "socjal" jest w Polsce tak naprawdę szczątkowy.
                      • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 03:25
                        qqbek napisał:

                        > engine8t napisał:

                        > Ja mówię o federalnej płacy minimalnej, którą u was zarabiają miliony obywateli
                        > , bo nie mogą znaleźć lepiej płatnego zajęcia.
                        > Wynosi ona $7,25 za godzinę (wasza stanowa jest dużo wyższa, bo wynosi 16,50, a
                        > le to już zasługa "lewackich" twoim zdaniem władz Kalifornii, a nie rządu feder
                        > alnego).
                        > Nasze 30,50 to dzisiaj $8,14.
                        > Przy "trochę" niższych kosztach życia.

                        A co ja mam z tym do czynienia? Ni ebardzo rozumiem...A moze mam sie czuc winny z tego powodu?

                        >
                        > > Nie sa w stane znalezc bo albo nie chgca pracowc albo nie szukaja tam gdz
                        > ie pra
                        > > ca jest.
                        > Duda Jasio, pierdzi Stasio.
                        > Jesteście ekonomicznie u progu powrotu do XIX wieku, dzięki najbogatszym, którz
                        > y ubzdurali sobie, że muszą mieć jeszcze więcej, kosztem pozostałych.
                        > Miliony ludzi nie są w stanie ciężką pracą zapewnić sobie minimum egzystencji,
                        > ale ty postrzegasz to jako "roszczeniowe lewactwo".

                        No wiec ja mysle ze skoro tak jest to tylko nalezy byc bogatym? Nikt mi nie bronil?
                        Jak miliony nie sa w stanie zaapewnic sobie egzystencji to co tu jest nie tak? Dlaczego winic system a ni etych co nie moga znalezc? Trzeba im przyniesc prace pod nos?
                        Skoro nielegalni w najdrizszym do zycia Stanie zpewniaj sobie egzystencje to dlaczego legalni ni emoga?
                        Rozumiem ze sa ludzi ktorzy naprawde nie moga ale tych nie sa miliony.
                        Musza sobie znalezc lepsza prace. To moze wymagac poswiecen, szkolenia, preprowadzki etc..

                        >
                        > > Tu jest jak u Was - nie oplaca sie pracowac za mniej czy nawet tylko troc
                        > he wie
                        > > cej niz dostana od rzadu za darmo.
                        >
                        > U nas jest po prostu w miarę uczciwa (w końcu) płaca minimalna, za którą da się
                        > przeżyć (choć już nie żyć).
                        > U was płacę minimalną uważa się za wymysł komuchów, bo macie zaiwaniać za miskę
                        > ryżu, żeby sobie celebryci w kosmos na 15 minut mogli polecieć.

                        Oczywiscie ze placa minimalna to wymysl komuchow. Place ci tyle ile moge albo na ile zaslugujesz i to czy chcesz i czy bedziesz tyle zarabial zalezy czy obaj sie zgadzamy.
                        Co w tym zlego jesli ja ci zaproponuje abys mi umyl auto za $5? Jak nie masz nic innego to zamiast siedziec mozesz to zrobic? A jak nie chcesz to nie a dl amnie to nie jest warte $30.
                        A to kot leci w kosmos to nie twoja sprawa jesli leci za swoje?
                        • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 09:11
                          > Co w tym zlego jesli ja ci zaproponuje abys mi umyl auto za $5? Jak nie masz nic
                          > innego to zamiast siedziec mozesz to zrobic? A jak nie chcesz to nie a dl amnie
                          > to nie jest warte $30.

                          Problem z tobą, enginku, jest taki, że twoje rozumienie gospodarki sprowadza się do mycia samochodów i strzyżenia trawników.
                          • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 18:56
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Co w tym zlego jesli ja ci zaproponuje abys mi umyl auto za $5? Jak nie m
                            > asz nic
                            > > innego to zamiast siedziec mozesz to zrobic? A jak nie chcesz to nie a dl
                            > amnie
                            > > to nie jest warte $30.
                            >
                            > Problem z tobą, enginku, jest taki, że twoje rozumienie gospodarki sprowadza si
                            > ę do mycia samochodów i strzyżenia trawników.

                            Staram sie uzywac przykladow na poziomie zrozuminia odbiorcy.
                            • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 22:11
                              > Staram sie uzywac przykladow na poziomie zrozuminia odbiorcy

                              Raczej takich, które sam jesteś w stanie zrozumieć.
                • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 22:23
                  > A to nievh oni sie tym martwia i maj to na
                  > uwadze idac do glosowania.

                  If voting changed anything, they'd make it illegal

                  Szczególnie prawdziwe u was. Przecież wygrywa tylko ten, za kim stoją bogole i setki milionów dolarów na kampanię.

                  > Nie musileiby gdyby im wystarczyl ze maja
                  > telefon stacjonarny, male tanie ale sprzwne
                  > auto, male mieszkanie i 3 pary butow.

                  A gdyby mieszkali w suterenie, mieli jedną parę butów na całą rodzinę i ksztalcili dzieci tylko w waszym żałosnym systemie publicznej edukacji (do 12 roku życia, bo później gówniak ma zapierdalać do pracy) - to ho-ho! Raj na Ziemi! Tylko komu bogole wciskaliby wtedy ten cały konsumpcyjny shit?

                  Choć w sumie zawsze mogą robić jak polska szlachta i amerykańscy kapitaliści w XIX wieku - płacić "prolom" w bonach do zrealizowania wyłącznie u nich w sklepie/karczmie.
                  • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 28.04.25, 23:26
                    A jakos kraj bogaty?

                    Wszedzie wygrawa ten za ktorym stoja pienidze. Nawet chyba w Vatykanie

                    Macie talent do znajdowania pododow ze "nie da sie"

                    Wiecje waszych przjezdza tutja sie edukowac niz naszych do was?

                    Biednym latwiej sie dostac na studia bo dostaj styendia - a bogacci placa pelne stawki.
                    Ja placilem za syna 100%. pomimo ze byem biedny.
                    A obecnie stan chce zalegalizowc aby bezdomni studenci mogli mieszkac na parkingu w swoich samochodach jak ich nie stac na akademik..
                    No i ludzie kupuja ten :shit" ale chyba glownie dlatego ze maja?

                    No a jak tam Wasz edukacja? - taka super? a Chinczycy z Szanghaju co mowia na temat universytetow? Polskie super a ameryanskie do D?

                    Mpze szkoly do D ale znam kilka osob co tu im nie szlo a pojechali do Polski i od reki znalezli super prace pomimo ze wasza edukacja bije na glowe nasza?

                    A co do szlachty
                    A czyz na nie placa w bonach?
                    N naszych zielonych papierkach jest napisaane "Federal Reserve Note" ktore mozna realizowac wylacznie w USA - chyba ze ktos inny chce je rowniez przyjmwc ale tu juz jest to opcja.
                    Z waszymi chyba tez tak jest ? A roznica taka za nasze u ws wezma a waszych u nas juz nie.

                    • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 10:26
                      > Wiecje waszych przjezdza tutja sie edukowac niz naszych do was?

                      Do publicznych szkół i college'y? Nie sądzę, żeby w tym celu w ogóle ktoś się od nas do was wybierał. Chyba że na jakąś wymianę studencką, żeby pochlać, popalić gandzię i pozwiedzać.

                      > No a jak tam Wasz edukacja? - taka super?

                      No cóż, ty jesteś żywym dowodem, że jednak nie taka super. Ale od twoich czasów szkolnych myślę, że się nieco poprawiło.

                      > Chinczycy z Szanghaju co mowia na temat universytetow?

                      Ja wiem, że macie tam w Ameryce kilkadziesiąt milionów funkcjonalnych analfabetów i wiele wskazuje, że sam się do nich zaliczasz, ale jeszcze raz: mówimy o PUBLICZNYM systemie edukacji, nie o słono płatnych uniwerkach dla elity.

                      > A czyz na nie placa w bonach?
                      > N naszych zielonych papierkach jest napisaane "Federal Reserve Note" ktore mozna
                      > realizowac wylacznie w USA

                      Znaczy, ja wiem, że realnie wasze "Federal Reserve Notes" są od czasów Nixona warte realnie tyle, co papier, na którym je wydrukowano - ale znowu nie zrozumiałeś. Oraz nie znasz historii. Te papierki możesz wymienić na towary w dowolnym miejscu u was, a przede wszystkim możesz nimi zapłacić swoje podatki i zobowiązania wobec państwa (i tylko stąd bierze się ich wartość). To nie są bony, które możesz zrealizować wyłącznie w sklepiku emitenta, a dla stron trzecich są one świstkiem papieru.
                      • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 19:48
                        vogon.jeltz napisał:

                        >
                        > No cóż, ty jesteś żywym dowodem, że jednak nie taka super. Ale od twoich czasów
                        > szkolnych myślę, że się nieco poprawiło.

                        Nie wiem czy ii co sie zmienilo ale jaks sobieporadzilem i to chyba niezle bo ty sobie nawet o takiej karierze i zyciu pmazyc nie mozesz.. Ale to nie twoja wina... Gdybym zoast w Polsce to kto wie czy niebylbym podobny?


                        > > Chinczycy z Szanghaju co mowia na temat universytetow?
                        >
                        > Ja wiem, że macie tam w Ameryce kilkadziesiąt milionów funkcjonalnych analfabet
                        > ów i wiele wskazuje, że sam się do nich zaliczasz, ale jeszcze raz: mówimy o PU
                        > BLICZNYM systemie edukacji, nie o słono płatnych uniwerkach dla elity.
                        >

                        Ok, Piszesz tak i wierzysz w to bos komunista ale nie kazdy jest i jak widziesz ludz slono placa aby uczeszczaac do prywatnych poniewaz wszedzie co rzadowe to do dupy.
                        Zaloze sie ze ty przeszedles przez panstwowa edukacje? I co biedny i umyslowo i finansowo?


                        > Znaczy, ja wiem, że realnie wasze "Federal Reserve Notes" są od czasów Nixona w
                        > arte realnie tyle, co papier, na którym je wydrukowano - ale znowu nie zrozumia
                        > łeś. Oraz nie znasz historii. Te papierki możesz wymienić na towary w dowolnym
                        > miejscu u was, a przede wszystkim możesz nimi zapłacić swoje podatki i zobowiąz
                        > ania wobec państwa (i tylko stąd bierze się ich wartość). To nie są bony, które
                        > możesz zrealizować wyłącznie w sklepiku emitenta, a dla stron trzecich są one
                        > świstkiem papieru.



                        No coz jedynie moze ci powiedziec ze ci wspolczuje i jest mi ciebie zal..
                        • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 20:42
                          > Nie wiem czy ii co sie zmienilo ale jaks sobieporadzilem i to chyba niezle

                          Poradziłeś sobie nieźle, bo Reagan dopiero co zaczął rozmontowywać stary system, co oczywiście nie nastąpiło z dnia na dzień, więc załapałeś się jeszcze na końcówkę. Dzisiaj nie miałbyś takich szans - o ile nie zostałbyś ściągnięty przez jakąś firmę na H1B w ramach drenażu mózgów (czego w twoim przypadku raczej nie spodziewałbym się)

                          > bo ty sobie nawet o takiej karierze i zyciu pmazyc nie mozesz

                          Szczerze to nie zamieniłbym się za nic na chujnię, w której mieszkasz.

                          > Ok, Piszesz tak i wierzysz w to bos komunista

                          Ja cię proszę, chyba po raz kolejny, nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz, bo wydaje ci się, że to fajny epitet.

                          > poniewaz wszedzie co rzadowe to do dupy

                          Bredzisz. Wiele krajów w Europie ma doskonałą edukację publiczną na niższych poziomach. Uniwersytety to inna bajka, ale zapewnienie przyzwoitego wykształcenia ogólnego czy też zawodowego jak największej liczbie ludzi to nie tylko obowiązek państwa, ale też sposób na rozwój i dobrobyt.

                          > Zaloze sie ze ty przeszedles przez panstwowa edukacje?
                          > I co biedny i umyslowo i finansowo?

                          No cóż, finansowo nie mam się do ciebie co porównywać, ale też mam jeszcze czas, bo w czasach, kiedy ty spierdalałeś z Polski, ja wchodziłem do nocnika po drabinie. Co do ubóstwa umysłowego, to przykro mi, ale prezentujesz je wyłącznie ty (choćby takimi tekstami jak powyżej)..
                          • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 21:30
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Nie wiem czy ii co sie zmienilo ale jaks sobieporadzilem i to chyba niezl
                            > e
                            >
                            > Poradziłeś sobie nieźle, bo Reagan dopiero co zaczął rozmontowywać stary system
                            > , co oczywiście nie nastąpiło z dnia na dzień, więc załapałeś się jeszcze na ko
                            > ńcówkę. Dzisiaj nie miałbyś takich szans - o ile nie zostałbyś ściągnięty przez
                            > jakąś firmę na H1B w ramach drenażu mózgów (czego w twoim przypadku raczej nie
                            > spodziewałbym się)

                            Ale moje dzieci rowniez sobie bardzo dobrze radza..
                            A ja trafilem przeciez na recesjie i jedno z najwieszych wskaznikow bezropbocia
                            Jestescie super w pokazywaniu "niedasie"

                            > > bo ty sobie nawet o takiej karierze i zyciu pmazyc nie mozesz
                            >
                            > Szczerze to nie zamieniłbym się za nic na chujnię, w której mieszkasz.

                            A ty masz [pojecie gdzie ja mieszkam? Czy tylko babblasz jak potluczony?
                            To moze wyjasnij powody i charakter the chujni.? W koncu pewnie opierasz sie naa faktach albo wiadomsciach z obserwacji?
                            Pytam bo moze ja sobie nie zdaje sprzwy jak mi tu jest zle ?


                            > > Ok, Piszesz tak i wierzysz w to bos komunista
                            >
                            Rozumiem. Glosisz i popierasz idee komunistyczne ale znow znajdujesz wygodna dla siebie deficje bo sie tego wstydzisz?
                            Ja tam sie nie wstydze ze jestme prawakiem i poieram Trumpa

                            >
                            > > poniewaz wszedzie co rzadowe to do dupy
                            >
                            > Bredzisz. Wiele krajów w Europie ma doskonałą edukację publiczną na niższych po
                            > ziomach. Uniwersytety to inna bajka, ale zapewnienie przyzwoitego wykształcenia
                            > ogólnego czy też zawodowego jak największej liczbie ludzi to nie tylko obowiąz
                            > ek państwa, ale też sposób na rozwój i dobrobyt.
                            >

                            I co z tego skoro ksztalca ludzi ktorzy nie sa w stanie konkurowac z teszta swiata?


                            > > Zaloze sie ze ty przeszedles przez panstwowa edukacje?
                            > > I co biedny i umyslowo i finansowo?
                            >
                            > No cóż, finansowo nie mam się do ciebie co porównywać, ale też mam jeszcze czas
                            > , bo w czasach, kiedy ty spierdalałeś z Polski, ja wchodziłem do nocnika po dra
                            > binie. Co do ubóstwa umysłowego, to przykro mi, ale prezentujesz je wyłącznie t
                            > y (choćby takimi tekstami jak powyżej)..

                            No wlasnie, Czas moze z tego nocnika zejsc?
                            • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 22:44
                              > Ale moje dzieci rowniez sobie bardzo dobrze radza..
                              > A ja trafilem przeciez na recesjie i jedno z najwieszych wskaznikow bezropbocia

                              Ale wtedy jeszcze amerykańskie firmy potrzebowały wykwalifikowanego personelu technicznego. Teraz już nie potrzebują - poza może specjalistami od IT i ostatnio AI. Chociaż co do tych pierwszych to pewności nie mam - jakość produktów Microsoftu czy Google spadła tak potwornie, że zastanawiam się, czy to to zwykła w tej branży enshittification, czy celowy sabotaż.

                              A twoje dzieci radzą sobie bardzo dobrze, bo startowały z zupełnie innego poziomu. Gdyby zaczynały jako imigranci bez grosza tak jak ty, byłyby w czarnej dupie.

                              > A ty masz [pojecie gdzie ja mieszkam?

                              W USA. To mi wystarczy.

                              > To moze wyjasnij powody i charakter the chujni.?

                              Nie chce mi się powtarzać. Wszyscy wiedzą, dlaczego Stany Zjednoczone są krajem trzeciego świata.

                              > Rozumiem. Glosisz i popierasz idee komunistyczne

                              Nie, nie głoszę i nie popieram idei komunistycznych. Miałeś aż tak bardzo pod górkę do szkoły, że nie wiesz, co to jest komunizm?

                              > Ja tam sie nie wstydze ze jestme prawakiem i poieram Trumpa

                              Głupcy niezwykle rzadko wstydzą się swojej głupoty, bo najczęściej są zbyt głupi, żeby zdać sobie sprawę, jak bardzo są głupi.

                              > I co z tego skoro ksztalca ludzi ktorzy nie sa w stanie konkurowac z teszta swiata?

                              A w jesteście? Przecież wasz system edukacyjny wypuszcza matołów, którzy jeśli nadają się na te uniwersystety, to tylko dlatego, że a) tatuś rzucił sowity datek albo b) potrafią grać w koszykówkę. Resztę musicie ściągać z całego świata.
                              • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 03:36
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Ale moje dzieci rowniez sobie bardzo dobrze radza..
                                > > A ja trafilem przeciez na recesjie i jedno z najwieszych wskaznikow bezro
                                > pbocia
                                >
                                > Ale wtedy jeszcze amerykańskie firmy potrzebowały wykwalifikowanego personelu t
                                > echnicznego. Teraz już nie potrzebują - poza może specjalistami od IT i ostatni
                                > o AI. Chociaż co do tych pierwszych to pewności nie mam - jakość produktów Micr
                                > osoftu czy Google spadła tak potwornie, że zastanawiam się, czy to to zwykła w
                                > tej branży enshittification, czy celowy sabotaż.

                                Ciagle potrzebuja - bezrobocie jest niskie i praca jest. Tylko 4% jest bezrobotnych a w Polsce widze ze ponad 5%?

                                >
                                > A twoje dzieci radzą sobie bardzo dobrze, bo startowały z zupełnie innego pozio
                                > mu. Gdyby zaczynały jako imigranci bez grosza tak jak ty, byłyby w czarnej dupi
                                > e.

                                Syn rzeczywiscie nie startwal od zera ale synowa to juz.. Pracowal od wieku nastolatki i poza miska i dachu nad glow nic wiecej nie dostala za darmo. Za studia sobie sama placila, pozyczki spacila i zarabia mase $.

                                > > A ty masz [pojecie gdzie ja mieszkam?
                                >
                                > W USA. To mi wystarczy.
                                >
                                A to zdecydowanie za malo biorac pod uwage wielkosc i roznorodnosc USA.
                                Jesli nie zmienisz podejscia to niczego nie zrozumiesz

                                > > To moze wyjasnij powody i charakter the chujni.?
                                >
                                > Nie chce mi się powtarzać. Wszyscy wiedzą, dlaczego Stany Zjednoczone są krajem
                                > trzeciego świata.

                                A to w takim razie zaprzeczasz samemu sobie poniewaz ja nie mieszkam w kraju 3-go swiata a raczej na czubku pierwszego swiata


                                > > Rozumiem. Glosisz i popierasz idee komunistyczne
                                >
                                > Nie, nie głoszę i nie popieram idei komunistycznych. Miałeś aż tak bardzo pod g
                                > órkę do szkoły, że nie wiesz, co to jest komunizm?
                                >
                                Wiem, W uproszczeniu To system ktory uwaza ze wszyscy maja byc rowni pod kazdym wzgledem i kazdy ma dostac wg potrzeb. A skoro boagaci i biedni maja podobne potrzeby to nalezy bogatym zabierac i dawc biednym.

                                > > Ja tam sie nie wstydze ze jestme prawakiem i poieram Trumpa
                                >
                                > Głupcy niezwykle rzadko wstydzą się swojej głupoty, bo najczęściej są zbyt głup
                                > i, żeby zdać sobie sprawę, jak bardzo są głupi.

                                I kim Ty jestes aby takie cos mowic?

                                >
                                > > I co z tego skoro ksztalca ludzi ktorzy nie sa w stanie konkurowac z tesz
                                > ta swiata?
                                >
                                > A w jesteście? Przecież wasz system edukacyjny wypuszcza matołów, którzy jeśli
                                > nadają się na te uniwersystety, to tylko dlatego, że a) tatuś rzucił sowity dat
                                > ek albo b) potrafią grać w koszykówkę. Resztę musicie ściągać z całego świata.

                                A jakim cudem nasz kraj jest na czubku a wasz na dole jesli chodzi o osigniecia?
                                Wy nas utrzymujecie?
                                • vogon.jeltz Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 10:03
                                  > Ciagle potrzebuja - bezrobocie jest niskie i praca jest.

                                  Potrzebują, ale albo bardzo specjalistycznie wykwalifikowanych, albo w ogóle niewykwalifikowanych. Dla takich jak ty (byłeś) pracy jest coraz mniej.

                                  > Syn rzeczywiscie nie startwal od zera ale synowa to juz.. Pracowal od wieku
                                  > nastolatki i poza miska i dachu nad glow nic wiecej nie dostala za darmo.

                                  Synowa jest imigrantką, która przyjechała sama do Ameryki bez grosza?

                                  > A to zdecydowanie za malo biorac pod uwage wielkosc i roznorodnosc USA.

                                  Nie, to jest zupełnie wystarczające. To tak jak ty określasz wszystkie zdobycze socjalne ostatnich stu lat mianem "lewactwa" i "komuny".

                                  > A to w takim razie zaprzeczasz samemu sobie poniewaz ja nie mieszkam w kraju
                                  > 3-go swiata a raczej na czubku pierwszego swiata

                                  Och, w prawie każdym kraju trzeciego świata trafiają się wysepki dobrobytu, których mieszkańcy żyją jak cesarz. Czasem nawet trafi się prawdziwy cesarz.

                                  > Wiem, W uproszczeniu To system ktory uwaza ze wszyscy maja byc rowni pod
                                  > kazdym wzgledem i kazdy ma dostac wg potrzeb. A skoro boagaci i biedni maja
                                  > podobne potrzeby to nalezy bogatym zabierac i dawc biednym.

                                  Ani nie uważam, że wszyscy mają być równi pod każdym względem, ani nie uważam, że należy zabierać bogatym, żeby dawać biednym. Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem, wiedziałbyś, co uważam.

                                  > I kim Ty jestes aby takie cos mowic?

                                  Uważnym czytelnikiem twoich wypocin.

                                  > A jakim cudem nasz kraj jest na czubku a wasz na dole jesli chodzi o osigniecia?

                                  Do Polski nie porównuj, bo my jesteśmy jak ten biedny imigrant startujący od zera, a wy jak dziecko Bezosa. Ale też to jest tak, że u szczytu swojej potęgi, kiedy faktycznie mieliście osiągnięcia, USA narzuciły - bo mogły - pewne rozwiązania całemu światu, które zapewniały im utrzymanie tej przewagi. Teraz to się zaczęło sypać, bo np. Chiny (które wcale nie są fajnym krajem) mają to w dupie i po prostu robią swoje, szybciej, lepiej i taniej niż wy (mówię o nauce i nowych technologiach, rzecz jasna).
                                  • engine8t Re: Powrót do korzeni wg AI 30.04.25, 18:48
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Ciagle potrzebuja - bezrobocie jest niskie i praca jest.
                                    >
                                    > Potrzebują, ale albo bardzo specjalistycznie wykwalifikowanych, albo w ogóle ni
                                    > ewykwalifikowanych. Dla takich jak ty (byłeś) pracy jest coraz mniej.
                                    >
                                    Znw mowisz bzdury. Moglbym pracowac do teraz gdybym chcal. Praca jest dla kazdego i ciekawe to to ze syn obecnie przyjmuje do pracy w IT gdzie tradycyjnie zatrudniano ludzi po studiach, on zatrudnia ludzi bez wyuczonch kwalifikacji ale majacych glowe, potrafiacych logicznie myslec troche pojecie o IT a najawazniejsze chcacych pacowac .. Przyjal niedwno trenera sloni n stanowisko takiego technika ktory piszal proste skrypty a po 3 miesiacach czlowiekprogramuje powazne rzeczy i wszyscy sa zadowoleni.
                                    I jak spojrze wstec to tak i ja zaczynalem bo to czego sie nauczylem na studiach byla nieprzydatne ale dawalo mi pojecie a do tego mialem checi i uczylem sie lykajac z weza strazackiego.

                                    > > Syn rzeczywiscie nie startwal od zera ale synowa to juz.. Pracowal od wie
                                    > ku
                                    > > nastolatki i poza miska i dachu nad glow nic wiecej nie dostala za darmo.
                                    >
                                    > Synowa jest imigrantką, która przyjechała sama do Ameryki bez grosza?

                                    Tak. Rodzice zalozyli bznes ale ten przynosil jedynie straty a wiec dzieci musialy sobie jakos radzic.
                                    Wszyscy pokonczyli studia. Synowa dwa kierunki.


                                    > > I kim Ty jestes aby takie cos mowic?
                                    >
                                    > Uważnym czytelnikiem twoich wypocin.

                                    I widac czytasz albo malo z tego potrafisz zrozumiec. No ale to moja wina poniewaz nie potrafie rzeczy tak skomunikowc abys nwet Ty je zrozumial.
                                    >
                                    > > A jakim cudem nasz kraj jest na czubku a wasz na dole jesli chodzi o osig
                                    > niecia?
                                    >
                                    > Do Polski nie porównuj, bo my jesteśmy jak ten biedny imigrant startujący od ze
                                    > ra, a wy jak dziecko Bezosa. Ale też to jest tak, że u szczytu swojej potęgi, k
                                    > iedy faktycznie mieliście osiągnięcia, USA narzuciły - bo mogły - pewne rozwiąz
                                    > ania całemu światu, które zapewniały im utrzymanie tej przewagi. Teraz to się z
                                    > aczęło sypać, bo np. Chiny (które wcale nie są fajnym krajem) mają to w dupie i
                                    > po prostu robią swoje, szybciej, lepiej i taniej niż wy (mówię o nauce i nowyc
                                    > h technologiach, rzecz jasna).
                • tbernard Re: Powrót do korzeni wg AI 29.04.25, 10:25
                  engine8t napisał:

                  > No i co z tego ze pracuja coraz wiecej?
                  > Nie musileiby gdyby im wystarczyl ze maja telefon stacjonarny, male tanie ale s
                  > przwne auto, male mieszkanie i 3 pary butow.
                  > Ale oni przeciez zasluzyli sobie na wiecej i dzieci musz miec iphony, oni spedz
                  > ac weekendy w Las Vegas a auto na $80k tez maja miec..
                  > Stoja taccy i "pracy szukaja" i podejdz do takigo i powiedz czy posprzata ci og
                  > rod czy dom za $30/godzine to sie wysmieje - woli tam stac bno za mniej niz $50
                  > nie bedzie sie ponizal.
                  >

                  Oglądałem kiedyś filmik o ludziach mieszkających w samochodach w USA, bo stracili swoje mieszkania. Byli to ludzie normalnie pracujący a nie żadne nieroby oraz nie tacy co jak tu piszesz zbytnią rozrzutnością popadli w taki stan. Na szybko nie umiem tego znaleźć ale coś na podobny temat mamy TUTAJ.
                • galtomone Engin - borze kumam to co piszesz? 30.04.25, 08:47
                  z jednej strony o tej klasie sredniej co jest ruchana engine8t napisał:

                  > > > Leniwce oczywiscie beda skomlec ze swiat
                  > > > sie im wali bo im sie nie oplacalo pracowac

                  No to klasa srednia wg Ciebie to nieroby...?\\Chyba jednak nie bo za chwile piszesz...

                  > No i co z tego ze pracuja coraz wiecej?
                  > Nie musileiby gdyby im wystarczyl ze maja telefon stacjonarny, male tanie ale s
                  > przwne auto, male mieszkanie i 3 pary butow.

                  > Ale oni przeciez zasluzyli sobie na wiecej i dzieci musz miec iphony, oni spedz
                  > ac weekendy w Las Vegas a auto na $80k tez maja miec..
                  > Stoja taccy i "pracy szukaja" i podejdz do takigo i powiedz czy posprzata ci og
                  > rod czy dom za $30/godzine to sie wysmieje - woli tam stac bno za mniej niz $50
                  > nie bedzie sie ponizal.

                  A post nizej, dalej o tych ludziach co pracuja wiecej, zeby miec auto za $80k, itd... ale maja coraz mniej piszesz...

                  engine8t napisał:

                  > Nie sa w stane znalezc bo albo nie chgca pracowc albo nie szukaja tam gdzie pra
                  > ca jest.
                  > Tu jest jak u Was - nie oplaca sie pracowac za mniej czy nawet tylko troche wie
                  > cej niz dostana od rzadu za darmo.

                  Czyli reasumujac:

                  Klasa srednia ma coraz mniej, bo chce mniec coraz wiecej.
                  Pracuje coraz wiecej ale nie pracuje wcale, tylko stoi tam gdzie pracy nie ma
                  Chujowo jest jak ktos za swoja prace chce wiecej kasy zamiast mniej.
                  Weekendy w Las Vegas, auta za $80k, itd sa fundowane z socjalu przez rzad.

                  Coś pominałem?
                  • engine8t Re: Engin - borze kumam to co piszesz? 30.04.25, 18:55
                    galtomone napisał:


                    > Czyli reasumujac:
                    >
                    > Klasa srednia ma coraz mniej, bo chce mniec coraz wiecej.

                    Nie, chce miec coraz wiecej ale nie chce na to sie zbytnio wysilac i zadowal sie nie majac ale narzeka ze nie moze wiecej

                    > Pracuje coraz wiecej ale nie pracuje wcale, tylko stoi tam gdzie pracy nie ma

                    Nie rozumiem. Siedzi/mieszka tam gdzie pracy nie ma liczac na to ze to praca do nich przyjdzie - bo byla i odeszla, pomimo ze realia sugeruje ze wlasciwym jest kierunek odwrotny. Zmienily sie realia i trzeb sie do nich dostosowac. Tu jest typowym ze ludzi sie przemiszczja za praca.

                    > Chujowo jest jak ktos za swoja prace chce wiecej kasy zamiast mniej.

                    Zwlaszcze kiedy oczekuje ze mu wiecje zaplaca ale on wiecej pracowac nie bedzie. Nie produkuje wiecej ale chce wieksza zaplate?

                    > Weekendy w Las Vegas, auta za $80k, itd sa fundowane z socjalu przez rzad.
                    >
                    Nie, ale wydaja na to zamiast na ubepieczenia czy inwestowanie w siebie - tzn w nauke i przystosowanie sie do nowych warunkow.


                    Mam nadzieje ze rozjasnilem?

                    > Coś pominałem?

                    Nie.
    • engine8t Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 19:03
      A wiec na;lezy sie pogodzic z tym ze stare czasy nie worc i nalezy sie brac do roboty a nie gadania aby sobie poradzic w nowej rzeczywistosci.
      • waga170 Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 19:09
        engine8t napisał:

        > A wiec na;lezy sie pogodzic z tym ze stare czasy nie worc i nalezy sie brac do
        > roboty a nie gadania aby sobie poradzic w nowej rzeczywistosci.

        Dokladnie, jeden stary zeglarz mi powiedzial ze jak wiatr sie zmienia to trzeba przestawic zagle czy cos takiego.
        • engine8t Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 20:57
          waga170 napisała:

          > engine8t napisał:
          >
          > > A wiec na;lezy sie pogodzic z tym ze stare czasy nie worc i nalezy sie br
          > ac do
          > > roboty a nie gadania aby sobie poradzic w nowej rzeczywistosci.
          >
          > Dokladnie, jeden stary zeglarz mi powiedzial ze jak wiatr sie zmienia to trzeba
          > przestawic zagle czy cos takiego.

          A co robia ? Krzycza i protestuja zeby wiart sie zmienil bo przeciez tak dobrze bylo
    • carnivore69x Re: OT - fajne wspomnienie, ale te czasy nie wróc 28.04.25, 19:19
      Stiglitz włąśnie nową książkę (na bazie niekoniecznie nowych artykułów) na ten temat wydał:

      www.amazon.co.uk/Origins-Inequality-Joseph-Stiglitz/dp/0198799594?asin=0198799594&revisionId=&format=4&depth=1
      Lektura na majówkę i ponowne zebranie się szanownego panelu po? ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka