Dodaj do ulubionych

OT cos optymistycznego z inflacja

26.09.26, 12:19
Dzis widziałem w Pierdonce baton Mars/Snickers przy zakupie 6 szt. za okolo 0,55 USD.
W latach 80.lud zarabiał chyba 20-30 USD wg kursu czarnego rynku, dzis czesto 2-3 tys. USD.
A wtedy mars 30 centów, snickers 35 w pewexie :)
Obserwuj wątek
    • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 14:40
      A ile kaseta TDK teraz? (Było 1,20 za zwykłą żelazową.)
      • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 17:18
        > A ile kaseta TDK teraz? (Było 1,20 za zwykłą żelazową.)
        A za basfa żelazową było 90 centów, w kolejce się stało.
        • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 19:31
          nousecomplaining napisał:

          > > A ile kaseta TDK teraz? (Było 1,20 za zwykłą żelazową.)
          > A za basfa żelazową było 90 centów, w kolejce się stało.

          Gdzie?! U nas ten żółty był po całego dolara.
          • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:47
            > Gdzie?! U nas ten żółty był po całego dolara.
            W Katowicach na Młyńskiej w pewexie Sanyo. Pamiętam dobrze, bo kupowałem hurtowo i sprzedawałem po kolegach : )
    • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 16:37
      Nie kupuję w Stonce.
      Mam alergię na ten sklep 😂

      Policz sobie Wranglery Texas/Levi's 501 po tym samym przeliczniku - pewnie wyjdzie podobnie.
      • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 17:07
        Z takim zastrzeżeniem, że te dzisiejsze Levisy i Wranglery to jakościowo już bardzo nie to samo co 40 lat temu. Podejrzewam, że skład Snickersa też jest już mocno inny i pewnie są tam tańsze, za to bardziej szkodliwe składniki, których kiedyś nie było.
        • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 17:21
          Pamiętam, że Lee były w pewexie najdroższe. 21 dolków. A Montany po 12.
          • dodekanezowiec Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 17:53
            Qrde tez pamiętam kasety tdk basf sony maxell ;)
          • jackk3 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 19:41
            Ja pamiętam że Wranglery (?) były chyba po 7-8$… A z ta jakością to bym nie przesadzał wg mnie jest zbliżona. Jak ktoś chce prawdziwe made in USA dżinsy to można kupić tylko cena chyba dobrze ponad stówę albo lepiej.
            • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:10
              > Jak ktoś chce prawdziwe made in USA dżinsy to można kupić tylko cena chyba dobrze ponad stówę albo lepiej.

              Może u was za kałużą, bo u nas są tylko te z Bangladeszu. Zresztą nie wierzę, żeby te made in USA miały jakoś znacząco lepszy materiał.
            • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:19
              jackk3 napisał:

              > Ja pamiętam że Wranglery (?) były chyba po 7-8$… A z ta jakością to bym nie prz
              > esadzał wg mnie jest zbliżona. Jak ktoś chce prawdziwe made in USA dżinsy to mo
              > żna kupić tylko cena chyba dobrze ponad stówę albo lepiej.

              Rifle chyba tez $8?
              Kupowalo sie rozmiar jaki byl i prosto do krawca na dopasowaanie a ten wycigal ta pomaraanczowa nitke aby znow nia zeszyc nogawki. Kolega to nawet pumexem je scieral aby "postarzyc" a ja sie dziwilem ze taki durny - tyle zplacil zeby je od razu niszczyc?
              • tbernard Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:40
                Pamiętam, że nazywało się takie Wranglery ścieraki i była na nie moda. Ale w Polsce też produkowano teksasy Just oraz Elpo.
                • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:32
                  tbernard napisał:

                  > Pamiętam, że nazywało się takie Wranglery ścieraki i była na nie moda. Ale w Po
                  > lsce też produkowano teksasy Just oraz Elpo.

                  Odra!
                  Polskie "jeansy" to przede wszystkim Odra!
                  A polskie adidasy się Sofix nazywały i były na rzepy!
                  • trypel Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:41
                    Przede wszystkim to Elpo a nie odra.
                    200 m od mojego przedszkola byly zakłady Elpo. A potem 500 m od szkoly :)
                    Cale dzieciństwo w elpo sie chodziło.
                    • jeepster Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 22:12
                      trypel napisał:

                      > Przede wszystkim to Elpo a nie odra.
                      > 200 m od mojego przedszkola byly zakłady Elpo. A potem 500 m od szkoly :)
                      > Cale dzieciństwo w elpo sie chodziło.
                      >
                      No i oczywiście nie można zapomnieć o Szarikach. Z tego co pamiętam, to były produkowane w Szczecinie.

                      • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 22:47
                        jeepster napisał:

                        > No i oczywiście nie można zapomnieć o Szarikach. Z tego co pamiętam, to były pr
                        > odukowane w Szczecinie.

                        Szarik to przecież rower był :-)
                    • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 00:16
                      trypel napisał:

                      > Przede wszystkim to Elpo a nie odra.
                      > 200 m od mojego przedszkola byly zakłady Elpo. A potem 500 m od szkoly :)
                      > Cale dzieciństwo w elpo sie chodziło.
                      >
                      >

                      Ale skad, Odry byly. Moze ty wtedy jeszcze pod stol na stojaco wchodziles i nie pamietasz. To chyba na przelomei 60/70 tych
                      • trypel Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 06:04
                        engine8t napisał:

                        > trypel napisał:
                        >
                        > > Przede wszystkim to Elpo a nie odra.
                        > > 200 m od mojego przedszkola byly zakłady Elpo. A potem 500 m od szkoly :)
                        > > Cale dzieciństwo w elpo sie chodziło.
                        > >
                        > >
                        >
                        > Ale skad, Odry byly. Moze ty wtedy jeszcze pod stol na stojaco wchodziles i n
                        > ie pamietasz. To chyba na przelomei 60/70 tych

                        Mowie o sobie a nie kimś innym
                        maps.app.goo.gl/9ophFebFr8kbjmCf8?g_st=ac tu byly zakłady Elpo ktorych juz nie ma
                        A na rogu przedszkole nr 7 ktorego jestem absolwentem :) i które istnieje do tej pory.
        • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 19:11
          vogon-jeltz napisał(a):

          > Z takim zastrzeżeniem, że te dzisiejsze Levisy i Wranglery to jakościowo już ba
          > rdzo nie to samo co 40 lat temu. Podejrzewam, że skład Snickersa też jest już m
          > ocno inny i pewnie są tam tańsze, za to bardziej szkodliwe składniki, których k
          > iedyś nie było.

          Nawet 20-25 lat temu.
          Wranglery kupione na studiach jeszcze służyły mi z 10 lat.
          Teraz kupię parę tych "niby lepszych" i rok-dwa.
          • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:21
            qqbek napisał:

            > vogon-jeltz napisał(a):
            >
            > > Z takim zastrzeżeniem, że te dzisiejsze Levisy i Wranglery to jakościowo
            > już ba
            > > rdzo nie to samo co 40 lat temu. Podejrzewam, że skład Snickersa też jest
            > już m
            > > ocno inny i pewnie są tam tańsze, za to bardziej szkodliwe składniki, któ
            > rych k
            > > iedyś nie było.
            >
            > Nawet 20-25 lat temu.
            > Wranglery kupione na studiach jeszcze służyły mi z 10 lat.
            > Teraz kupię parę tych "niby lepszych" i rok-dwa.
            >
            >

            Mnie ciagle wystarczaja na 10+ lat :) Bo moze ze 2-3 razy w roku jest okazja aby ubrac a mam 3 pary :)
            • tbernard Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:50
              Wydawało mi się, że w USA to wszyscy chodzą w teksasach z Peweksu za wyjątkiem magistrów zajmujących się ważnymi sprawami, którzy ubierają się w marynarki i krawaty. Ale są też marynarki dżinsowe i sztuksowe dla ludzi o średnim poziomie kultury.
              • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:54
                > Wydawało mi się, że w USA to wszyscy chodzą w teksasach z Peweksu za wyjątkiem magistrów zajmujących się ważnymi sprawami, którzy ubierają się w marynarki i krawaty.

                Masz rację, wydawało ci się. W USA wszyscy chodzą w bermudach i dresach.
    • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 18:30
      Biedronka ratuje życie niektórym ludziom. Zwłaszcza starszym i nie tylko. Inflację zobaczysz po nowym roku. Jak ceny benzyny ją napędzą. Więc spoko Doko.
      • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 19:40
        Dopisz jeszcze, że Biedronka ratuje życie rolnikom, przewoźnikom i pracownikom, to będzie jeszcze śmieszniej.
        Mam znajomego kasjera, który pracował w Lidlu, Dino, potem chwilę w Stonce, a teraz od kilku lat w Kauflandzie.
        Twierdzi, że takiego _delu i takiego wyzysku jak w Stonce, to w żadnej z tych pozostałych 3 sieci nie ma.
        W Lidlu pracował kilka lat, w Dino podobnie, w Kaufie teraz od 3 czy 4... w Stonce nie wytrzymał dwóch tygodni.

        Już nie powiem, że Stonka jest po prostu droższa niż konkurencja, tania to już była.
      • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:11
        > Biedronka ratuje życie niektórym ludziom.

        Chyba jak nałapią tych chrząszczy na polu i zrobią z nich popcorn.
      • marekggg Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 16:24
        benzyna napedza inflacje? niestety to prawda. podziekuj swojej ulubionej malpie z brzytwa i jego"kolegom"
        • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:51
          marekggg napisał:

          > benzyna napedza inflacje? niestety to prawda. podziekuj swojej ulubionej malpie
          > z brzytwa i jego"kolegom"
          Przecież ciebie to nie rusza. W Polsce nie mieszkasz. Raz od wielkiego dzwonu zawitasz do kraju. Ceny wachy i prądu. Nie da się obniżyć bo zwalają na Nawrockiego. Jak o Safe to się nawet nie pytali. Jeszcze rok tych nierzadów.
          • marekggg Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:59
            to ile kosztuje wacha w polsce mi zwisa rzeczywiscie. ale problem w tym, ze przez drozejace paliwo (na calym swiecie) drozeje wszystko wszedzie. a jak bedzie maslo po 15 zeta, to sobie przypomnij ze go nalezy transporrtowac, najpierw pasze dla krowy, potem mleko do mleczarni, potem maslo do sklepu.

            wiec tyle o twojej malpie z brzytwa.
            • jackk3 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 02:43
              Marku
              Inflacja i ceny do góry rosną od dobrych kilku lat jeszcze przed Trumpem… ceny paliw to tylko mały udział, fakt że jest ale wcale nie najważniejszy…
    • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 18:54
      A co to u was juz jak na Kubie - ceny w USD?
      • marekggg Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 16:17
        od 1995 do cca 1998 placilem czynsz w warszawie gotowka - w dolarach.
        • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:57
          Później weszła Gronkiewicz_ Waltz z dziką reprywatyzacją.
    • skitenis Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:05
      W Pewexie zdarzyło mi się kupić gumy do żucia Donald i to nie za dolary ale bony. Pamiętam także żytnią pomiędzy 60 a 70 centów. I nie zapomnę do końca życia zapachu tego sklepu. Pachniał zachodem.
      • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:12
        skitenis napisał:

        > W Pewexie zdarzyło mi się kupić gumy do żucia Donald i to nie za dolary ale bon
        > y. Pamiętam także żytnią pomiędzy 60 a 70 centów. I nie zapomnę do końca życia
        > zapachu tego sklepu. Pachniał zachodem.

        Az ze zarabialo sie $20 na miesiac to mniej wiecej caly dzien trzeba bylo pracowc na butelke zytniej.
        I jakos zylismy, nikt trzezwy cly czas nie chodzil i nie bylo slychac o depresji.
        • skitenis Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 21:34
          Ojciec w latach 80 budował dom. Stawką oficjalną dla niefachowców była flaszka na dniówkę. Ojciec wypłacał taką przepalanką robioną ze spirytusu. skupowanego gdzie się dało przed sezonem budowlanym. Pamiętam kratę spirytusu skitraną w schowku pod schodami. A ile garnuszków załatwił mamie w kuchni karmelizując cukier.
    • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 20:37
      Przed nami kluczowe miesiące. To właśnie teraz rozstrzygnie się, ile Polacy i polskie firmy zapłacą w 2027 roku. Premier zapowiedział podwyższenie drugiego progu podatkowego PIT do 130 tys, zł. Do Sejmu trafia projekt budżetu, rady gmin ustalają stawki lokalne, a do gry wracają podatki wcześniej zablokowane prezydenckimi wetami.Papierosy będą droższe.Małpki” podrożeją. Opłata wzrośnie z 1 zł do 4 zł. Opłata cukrowa obejmie również w napoje bez cukru. Stawka stała rośnie z 0,50 do 0,70 zł za litr, a zmienna z 0,05 do 0,10 zł za każdy gram cukru powyżej progu. Największy skok to jednak opłata za kofeinę lub taurynę, która rośnie dziesięciokrotnie: z 10 groszy aż do 1 złotego. Sam dodatek kofeiny podnosi cenę półlitrowej puszki o 45 groszy, niezależnie od tego, czy ma w sobie cukier.Ryczałt, czyli koniec prostych rozliczeń dla części firm. Limit przychodów uprawniający do ryczałtu drastycznie spada: z 2 milionów euro do zaledwie 250 tysięcy euro (około 1,1 miliona złotych). To powrót do surowych zasad sprzed 2021 roku. Jeśli firma usługowa ma przychód rzędu 1,3 miliona zł i rozlicza się dziś ryczałtem 8,5 procent, płaci około 110 tysięcy zł podatku.Stawka CIT rośnie z 19 do 22 procent dla firm o przychodach przekraczających 50 milionów euro oraz dla podatkowych grup kapitałowych.Górne granice stawek lokalnych na 2027 rok rosną o 2,7 procent. Oznacza to maksymalnie 36,49 zł za metr kwadratowy budynku firmowego i 1,29 zł za metr mieszkania. Równolegle wyższa płaca minimalna i prognozowane przeciętne wynagrodzenie automatycznie ciągną w górę minimalną składkę zdrowotną oraz podstawę składek ZUS. Jedziemy z tym koksem. ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/7646768,w-2027-roku-polacy-zaplaca-wiecej-nowe-podatki-i-podwyzszone-oplaty-uderza-po-kieszeniach-nie-tylko-przedsiebiorcow.html
      • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 26.09.26, 23:58
        boggi_dan napisał:

        > Przed nami kluczowe miesiące. To właśnie teraz rozstrzygnie się, ile Polacy i polskie firmy zapłacą w 2027 roku. Premier zapowiedział podwyższenie drugiego progu podatkowego PIT do 130 tys, zł. Do Sejmu trafia projekt budżetu, rady gmin ustalają stawki lokalne, a do gry wracają podatki wcześniej zablokowane prezydenckimi wetami.Papierosy będą droższe.Małpki” podrożeją. Opłata wzrośnie z 1 zł do 4 zł. Opłata cukrowa obejmie również w napoje bez cukru. Stawka stała rośnie z 0,50 do 0,70 zł za litr, a zmienna z 0,05 do 0,10 zł za każdy gram cukru powyżej progu. Największy skok to jednak opłata za kofeinę lub taurynę, która rośnie dziesięciokrotnie: z 10 groszy aż do 1 złotego. Sam dodatek kofeiny podnosi cenę półlitrowej puszki o 45 groszy, niezależnie od tego, czy ma w sobie cukier.Ryczałt, czyli koniec prostych rozliczeń dla części firm. Limit przychodów uprawniający do ryczałtu drastycznie spada: z 2 milionów euro do zaledwie 250 tysięcy euro (około 1,1 miliona złotych). To powrót do surowych zasad sprzed 2021 roku. Jeśli firma usługowa ma przychód rzędu 1,3 miliona zł i rozlicza się dziś ryczałtem 8,5 procent, płaci około 110 tysięcy zł podatku.Stawka CIT rośnie z 19 do 22 procent dla firm o przychodach przekraczających 50 milionów euro oraz dla podatkowych grup kapitałowych.Górne granice stawek lokalnych na 2027 rok rosną o 2,7 procent. Oznacza to maksymalnie 36,49 zł za metr kwadratowy budynku firmowego i 1,29 zł za metr mieszkania. Równolegle wyższa płaca minimalna i prognozowane przeciętne wynagrodzenie automatycznie ciągną w górę minimalną składkę zdrowotną oraz podstawę składek ZUS. Jedziemy z tym koksem. ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/7646768,w-2027-roku-polacy-zaplaca-wiecej-nowe-podatki-i-podwyzszone-oplaty-uderza-po-kieszeniach-nie-tylko-przedsiebiorcow.html

        To mi sie kojarzy z podwyzkami cen za Gomulki i za Gierka... LOL
        I popatrz jak sie to skonczyzlo kiedt rzad sie zabiera za kontrole cen
        Tylko patrzec ja beda kartki na benzyne jesli problem na BW si enie zakonczy szybko ?
    • bolo2002 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 27.09.26, 08:18
      To kup sobie ca 30 i zjedz- na zdrowie. Człowieku- baton najważniejszy? To gó... jest totalnie nie zdrowe. Nie dotykam nawet a takimi pierdołami-jak promocja na batony-to tylko bezmózgowcy uwielbiają. A co do inflacji- rosnie systematycznie, miało byc 2,5-3 %- bedzie 5-6 %. I wszystko dzieki Trumpowi i jego" koledze" Karolowi Wielkiemu Głupawemu! To jest początek wzrostu inflacji . Zdrożeje wszystko.
    • bolo2002 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 28.09.26, 20:55
      Wiecie jaka jest już- inflacja? Wczoraj zamówiłem 2 panów specjalistów. Za 1 godz. i 5 minut pracy / sprawdzałem z zegarkiem/- wzięli 1000 zeta/ tylko robocizna/. A podobno rządowa godzina to ca 35 zł ? Taka jest inflacja.
      • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 28.09.26, 21:07
        bolo2002 napisał:

        > Wiecie jaka jest już- inflacja? Wczoraj zamówiłem 2 panów specjalistów. Za 1 g
        > odz. i 5 minut pracy / sprawdzałem z zegarkiem/- wzięli 1000 zeta/ tylko roboci
        > zna/. A podobno rządowa godzina to ca 35 zł ? Taka jest inflacja.

        Było się Boluś na specjalistę uczyć.
        • bolo2002 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 09:18
          Ja sie nie uczyłem-tylko zdobywałem wiedzę, a to Kolego różnica duża. Ale ja nie zazdroszczę tym specjalistom- bo zrobili super robotę i wybitnie fachowo- a nikt tego nie chciał sie podjąć.. Nikomu nie zazdroszczę kasy, bo mi to do niczego nie potrzebne. Ja swoje zarobiłem i były to duże pieniądze .Dobry fachowiec - za taka robotę -jak u mnie zrobili powinien być dobrze opłacony i tyle.
          • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 09:51
            > Ja swoje zarobiłem i były to duże pieniądze

            Tak duże, że jeździsz dwudziestoletnim gruzem i masz w domu zamontowane okna ze śmietnika? To rzeczywiście musisz mieć sejf jak Sknerus McKwacz.
            • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:01
              vogon-jeltz napisał(a):

              > Tak duże, że jeździsz dwudziestoletnim gruzem i masz w domu zamontowane okna ze
              > śmietnika? To rzeczywiście musisz mieć sejf jak Sknerus McKwacz.

              Znam całą masę gastarbeiterów, którzy zarabiając całkiem nieźle nie dorobili się absolutnie niczego.
              Tak więc fakt, że ma "gustownie urządzone" mieszkanie już coś mówi - nie przepił/przehulał wszystkiego.
              Za to fakt, że siedząc wiele lat za granicą nie nauczył się miejscowego języka mówi coś innego - to dokładnie ta kategoria "rodaka za granicą" jest, której jak ognia staram się unikać.

              Zresztą mam wrażenie, że doskonale znasz tą akurat kategorię.
              To dokładnie ta sama, która w UK mówiła pongliszem już w 3 tygodnie po przyjeździe, a nadal nie mówi po angielsku po 10 latach pobytu.
              • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:16
                On napisał też, że się nie uczył, tylko "zdobywał wiedzę". Czyli dokładnie odwrotnie niż powinno się robić, bo wiedza - choćby nie wiadomo jak rozległa - bez nauczenia się, jak ją wykorzystać, jest bezużyteczna.

                A co do kwestii jego rzekomych "dużych pieniędzy" w połączeniu z obsesyjnym szukaniem oszczędności - zawsze można by założyć, że jest Ingvarem Kampradem, gdyby nie to, że Kamprad nie żyje.
                • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 12:24
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > A co do kwestii jego rzekomych "dużych pieniędzy" w połączeniu z obsesyjnym szu
                  > kaniem oszczędności - zawsze można by założyć, że jest Ingvarem Kampradem, gdyb
                  > y nie to, że Kamprad nie żyje.

                  Pierwsze mieszkanie w UK miałem z polskimi budowlańcami w jednym segmencie (właściciel podzielił segment piętrami, na 3 odrębne mieszkania - na dole miałem starszych państwa Hindusów, my pośrodku, na poddaszu dwóch wspaniałych budowlańców z zachodniego lechistanu).
                  Oni Ingvara to udawali, gadając z rodzinami w Polsce - jak tu źle, jak mało pieniędzy zarobili, mogą tylko 100 funciaków w tym tygodniu wysłać. A w piątek wieczór zaczynał się balet, był kawałek dalej, w dół ulicy, jeden z niewielu nocnych w całym Liverpool-u i oni po pracy w piątek robili przelewy do domów, a potem już tylko w tym nocnym i w okolicznych pubach.
                  Stan konta się zgadzał, bo budowlanka działała tam wtedy tak, jak u nas - niecała połowa wypłaty na konto, reszta w kopercie pod stołem.
                  Krótko tam mieszkałem, bo zwiałem jak tylko mogłem w fajniejsze miejsce, ale przez te kilka miesięcy to oni co weekend po 200-300 funtów na łeba "przelewali", a to wtedy (2006) były jeszcze naprawdę spore pieniądze w PL.
                  Co ciekawe pomocnika mieli prawie niepijącego, za to łebskiego. W kilka lat dorobił się takich pieniędzy, że w Polsce poszedł w deweloperkę... a tamci się kłócili (już z nowym pomocnikiem), kto się na nowego grata zrzuci, bo im się nastoletni Vauxhall Cavalier (kupiony za całe 200 funtów) definitywnie rozkraczył.
                • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 20:45
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > On napisał też, że się nie uczył, tylko "zdobywał wiedzę". Czyli dokładnie odwr
                  > otnie niż powinno się robić, bo wiedza - choćby nie wiadomo jak rozległa - bez
                  > nauczenia się, jak ją wykorzystać, jest bezużyteczna.
                  >
                  > A co do kwestii jego rzekomych "dużych pieniędzy" w połączeniu z obsesyjnym szu
                  > kaniem oszczędności - zawsze można by założyć, że jest Ingvarem Kampradem, gdyb
                  > y nie to, że Kamprad nie żyje.

                  Gdyby tak oceniac ludz po tym jak i kto szuka oszczednosci i najnizszych cen wszedzie to perwie cale to forum powinno byc na zasilkach.
            • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 20:43
              vogon-jeltz napisał(a):

              > > Ja swoje zarobiłem i były to duże pieniądze
              >
              > Tak duże, że jeździsz dwudziestoletnim gruzem i masz w domu zamontowane okna ze
              > śmietnika? To rzeczywiście musisz mieć sejf jak Sknerus McKwacz.

              A to uwazasz ze jak ktos ma duza kase to za tum id wymagaania jakmieszkasz i jak jezdzisz? To chyba sa rzczy niekoniecznie ze soba zwiazane?
              • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:47
                Której części żartu o Sknerusie (po waszemu Scrooge McDuck) nie zrozumiałeś tym razem?
                • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 00:19
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > Której części żartu o Sknerusie (po waszemu Scrooge McDuck) nie zrozumiałeś tym
                  > razem?

                  Zadnej. Bo ta nazwe "Scrooge McDuck" pierwszy raz slysze. Ot jak to dobrze miec YT doktorantow.
                  • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 00:56
                    > Zadnej. Bo ta nazwe "Scrooge McDuck" pierwszy raz slysze.

                    To postać z Disneya, wuj Kaczora Donalda, obrzydliwie bogaty i chorobliwie skąpy, który cały swój majątek trzymał w gigantycznym sejfie w postaci złotych monet i z upodobaniem się w nich pławił.

                    Dowcip polegał na tym, że skoro bolo zarobił "duże pieniądze", a wydatki miał małe, bo swoje dobra zbierał po śmietnikach, to musiał ten majątek jakoś ulokować. Biorąc pod uwagę dodatkowo jego quasi-północnokoreańską ideologię samowystarczalności i wrogiego świata, sejf a'la Scrooge wydaje się tu najlogiczniejszym pomysłem.

                    Ale więcej żartów i nawiązań do popkultury tłumaczył nie będę.
            • bolo2002 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 10:17
              Znów sie przygłupie-głupio odzywasz. Nie bede tego komentował- bo szkoda czasu.
              • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 11:19
                A coś z tego, co napisałem, jest nieprawdą?
      • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 28.09.26, 21:49
        Oni wzięli ustawowe 35 zeta od łebka za godzinę pracy, a pozostałe 930 za to, że wiedzieli, gdzie młoteczkiem puknąć.
        • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 28.09.26, 22:40
          vogon-jeltz napisał(a):

          > Oni wzięli ustawowe 35 zeta od łebka za godzinę pracy, a pozostałe 930 za to, ż
          > e wiedzieli, gdzie młoteczkiem puknąć.

          No właśnie - za puknięcie młoteczkiem - 30/godzina.
          Za "wiedzę, gdzie puknąć młoteczkiem" - 1000.
          I ta wiedza jest bezcenna.
          Ale Bolo się nawet nie oburzył, że go Bogusiem nazwałem (ten sam mental, więc nie było tutaj jakiejś złośliwości), więc pewnie nie zarejestrował.

          Jak się ponad 5 lat temu wprowadzałem, to opie...ł mnie teść za to, że za ekipę od CO dałem "niemożebną kasę". To go się pytam "czy wiedziałeś, co i jak?", odpowiedź "nie". No to odparłem - "ja też, a oni wiedzieli, w kilka godzin ogarnęli i mamy z głowy".
          Najlepsze, że tą ekipę on załatwił i rzeczywiście "nie bolało" w porównaniu z tym, co inni płacili 🤪
          • dodekanezowiec Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 06:52
            @qqbek
            Bolo nic nie rejestruje.
            On ma tylko "lucida intervalla" (jasne przerwy) na wygłuszenie swoich mundrosci.
            Dyskusja nie dla niego, a juz tym bardziej polemika, szermierka słowna, dysputa etc.
      • olka543 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 15:10
        Inflacja 3% to tylko na papierze, w statystykach i w bajkach. Koszty pracy wzrosły. Ceny prac budowlanych w tym kraju wystrzeliły w kosmos. Za remont łazienki , położenie płytek, nowy prysznic , WC itp facet mi powiedział 15k. Sama robota. Tydzień pracy. To na miesiąc taki fachman zarobi 60k. Tak się dziś cenią fachowcy. Nic tylko zakładać firmę budowlaną "złota rączka" 😅
    • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 00:12
      Ja to mysle ze inflacja w Polsce powinna wam byc na reke bo to tylko proces tymczasowy a niedlugo bedziecie zarabaic tyle ile zarabiaja Niemcy - a czy to nie bedzie powod do uciechy ze wreszcie dopgodniliscie czolowke EU?
      • olka543 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:14
        nawet gdybyśmy zarabiali więcej niz niemcy i amerykanie, to i tak oni maja wieksza kumulacje dóbr i kapitału który gromadzili od 2 wojny światowej a u nas była w tym czasie komuna czyli bieda i bogacimy sie dopiero od dwudziestu lat
        • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:28
          olka543 napisał(a):

          > nawet gdybyśmy zarabiali więcej niz niemcy i amerykanie, to i tak oni maja wiek
          > sza kumulacje dóbr i kapitału który gromadzili od 2 wojny światowej a u nas by
          > ła w tym czasie komuna czyli bieda i bogacimy sie dopiero od dwudziestu lat

          Oj to fatalnie... Jak wiec Polska moze szybko dogonic ten zachod?
          • olka543 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:43
            gonimy powoli...jestesmy dwudziesta gospodarka świata
            • engine8t Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 20:39
              olka543 napisał(a):

              > gonimy powoli...jestesmy dwudziesta gospodarka świata

              Nie ma sie czym chwalic... Jak bedziecie jedna z 5 to sie dopiero bedzie liczyc...
    • bolo2002 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 09:23
      Już jest zapowiedz nowych cen. Po ile masło dziś-1,99 albo 2,49 zł w promocji. Po ile bedzie w zimie? Po 9,5-10 zł.
      To cieszcie sie z promocji na batony. Sprawa jest jasna dla fachowca-ekonomisty-inflacja dopiero sie rozkręca - a na wiosnę 2027 to już będzie prawie apogeum- jak państwo polskie nie splajtuje- jak kiedyś Grecja. Bo wariant grecki nam grozi i to bardzo mocno.
      • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 09:57
        "Obniżka ratingu naszego kraju przez Moody's do najniższego poziomu A3 w ostatnich dniach, ten proces jeszcze nasili, bowiem zarówno pożyczanie, aby pokryć deficyt budżetowy, jak i rolowanie starego długu stanie się jeszcze droższe niż do tej pory. Już w tej chwili oprocentowanie naszych obligacji 10-letnich sięga aż 6,4% a przez wiele ostatnich miesięcy utrzymywało się na poziomie niewiele wyższym niż 5%, co przy konieczności pożyczania setek miliardów złotych będzie powodowało gwałtowny przyrost kosztów obsługi długu. A Jagodno się cieszy jak zwykle.
      • olka543 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:30
        bolo2002 napisał:

        > Już jest zapowiedz nowych cen. Po ile masło dziś-1,99 albo 2,49 zł w promocji.
        > Po ile bedzie w zimie? Po 9,5-10 zł.
        > To cieszcie sie z promocji na batony. Sprawa jest jasna dla fachowca-ekonomist
        > y-inflacja dopiero sie rozkręca - a na wiosnę 2027 to już będzie prawie apogeum
        > - jak państwo polskie nie splajtuje- jak kiedyś Grecja. Bo wariant grecki nam g
        > rozi i to bardzo mocno.

        droga benzyna odbije sie na drogim chlebie o tym mówia ekonomiści , a za 3 lata bedzie bankructwo albo wyzsze podatki, a co gorsza wysoka odczuja to biedni bo biedni sa biedniejsi a bogaci bogatsi poniewaz podnosi sie bogatym próg podatkowy ze 120 na 130 tys ale nie podnoszac biednym kwoty wolnej do 60 tys
        • boggi_dan Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 20:41
          A po co chleb. Prądem się nie smaruje, masłem się nie grzeje.
    • tbernard Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 10:30
      Ale dzisiaj nie ma sklepów marki Pewex i tym samym nie ma sensu kurs czarnorynkowy.
      • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 11:09
        > Ale dzisiaj nie ma sklepów marki Pewex

        Bredzisz.
        maps.app.goo.gl/MsV5iaYkTcB9s1qRA
        • dodekanezowiec Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 11:45
          vogon-jeltz napisał(a):

          > > Ale dzisiaj nie ma sklepów marki Pewex
          >
          > Bredzisz.
          > maps.app.goo.gl/MsV5iaYkTcB9s1qRA

          A w lirach mozna placic?
          • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 14:23
            > A w lirach mozna placic?

            Hmm, a w peerelowskim Pewexie można było?
            • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 14:43
              vogon-jeltz napisał(a):

              > > A w lirach mozna placic?
              >
              > Hmm, a w peerelowskim Pewexie można było?

              Z tego co pamiętam, inne "zachodnie" waluty też oficjalnie przyjmowali.
              • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 15:09
                > Z tego co pamiętam, inne "zachodnie" waluty też oficjalnie przyjmowali.
                Z tego co pamiętam, to jednak nie. W Katowicach chciałem kiedyś w DM zapłacić i się nie dało. Tylko USD i bony dolarowe (BTW, ciekawa "waluta" to była).
                • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 15:20
                  nousecomplaining napisał:

                  > Z tego co pamiętam, to jednak nie. W Katowicach chciałem kiedyś w DM zapłacić i
                  > się nie dało. Tylko USD i bony dolarowe (BTW, ciekawa "waluta" to była).

                  Coś za coś. Kasety mieliście za to o 10% tańsze... ;-)

                  A poza AI, to jest ktoś w stanie podać definitywną odpowiedź na pytanie (najlepiej o oficialną politykę, bo praktyki mogły się różnić)?
                  • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 16:06
                    > Coś za coś. Kasety mieliście za to o 10% tańsze...
                    Te basfy żelazowe widocznie tak. Ale nie wiem jak z resztą, ja np. na własny użytek kupowałem "chromki" tdk na to, co przegrywałem z winyli, żeby to grało lepiej. Ale te chromki to już były fest drogie, eksluziw taki : ) Nie mówiąc już o "metalkach", ale to już jakaś fanaberia była, różnicy w odsłuchu nie dało się wyczuć. BTW, u nas jeszcze była instytucja "sklepów górniczych", pewexy się przy nich mogły schować.

                    > A poza AI, to jest ktoś w stanie podać definitywną odpowiedź na pytanie (najlepiej o oficialną politykę, bo praktyki mogły się różnić)?
                    Ale o jakie pytanie chodzi?
                    • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 16:12
                      Teść mojego ojca (ten drugi teść, a nie wcześniejszy, czyli mój dziadek) był dyspozytorem na Bogdance.
                      Czego w tym sklepie w Łęcznej nie było - wędlina (i to i z lady i nawet szynka konserwowa Krakusa), alkohol, pomarańcze (i to "bez okazji", a nie tylko na święta), elektronika, zabawki... nawet ciuchy "z drugiego obszaru płatniczego". A już wtedy górnictwo fedrowało w tym kraju straty szybciej niż węgiel...
                      • olka543 Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:39
                        qqbek napisał:
                        górnictwo fedrowało w tym kraju straty szybciej niż węgiel...
                        >

                        Bogdanka w '2O25r miała 263,8 mln zł zysku netto
                        • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 18:56
                          olka543 napisał(a):

                          > Bogdanka w '2O25r miała 263,8 mln zł zysku netto

                          Bogdanka tak.
                          Ale to dlatego, że ma dwie rzeczy, których nie mają śląskie kopalnie:
                          1. kiepski węgiel (wbrew pozorom to zaleta, bo świetnie nadaje się dla celów przemysłowych - no i ma go dużo, w dość grubych, ale głęboko położonych pokładach),
                          2. myślących związkowców (każda kopalnia w Polsce ma przynajmniej 20 związków zawodowych i spory odsetek "etatowych związkowców", ale tylko Bogdanka miała w latach 90-tych myślących. Wiedzieli, że są sami jak palec, że nikt za nich bruku w Warszawie rwać nie będzie i ministerstw też nikt nie podpali, więc poszli na układ z zarządem, zracjonalizowali zatrudnienie, zgodzili się na zamrożenie płac i przeznaczenie fury oszczędności na modernizację kopalni. No i dobrze na tym wyszli.)
                    • trypel Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 16:30
                      Kurde nawet w legnicy byl sklep górniczy kolo zamku. Lepiej niz w pewexie nie bylo ale byly po prostu inne rzeczy ktorych gdzie indziej ze świecą szukać. Zawsze pełno AGD. Sprzęt grający itd.
                      Ale u nas byly jeszcze sklepy dla ruskich. Poza dużym w kwadracie do ktorego trzeba bylo miec układy zeby wjechać (trzeba bylo przez jakiegos oficera załatwić), byl jeszcze maly sklep na Chojnowskiej, na codzien tylko dla ruskich ale mozna bylo wlazic na bezczela i czesto zwłaszcza dzieciakom sie udawało, ale raz na jakis czas ni z tego ni z owego robili otwarte drzwi (z obecnej perspektywy pewnie normalny sale out przed nowa dpstawa) I wpuszczali wszystkich. To byl taki dolarowy raj ale za grosiki bo wszystko bylo 2-3 x tansze niz u nas
                    • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 20:31
                      nousecomplaining napisał:

                      > Te basfy żelazowe widocznie tak. Ale nie wiem jak z resztą, ja np. na własny uż
                      > ytek kupowałem "chromki" tdk na to, co przegrywałem z winyli, żeby to grało lep
                      > iej. Ale te chromki to już były fest drogie, eksluziw taki : ) Nie mówiąc już o
                      > "metalkach", ale to już jakaś fanaberia była, różnicy w odsłuchu nie dało się
                      > wyczuć. BTW, u nas jeszcze była instytucja "sklepów górniczych", pewexy się prz
                      > y nich mogły schować.

                      Ze dwa chromy na 150+ może miałem. Metali żadnych (ale i sprzęt to tylko kaseciak Sony CFS-W370 za całe $119 był). Bezpośrednio z winyla to chyba tylko ''Live After Death' Ironów miałem (koleżanka z Francji kupiła mi wydanie Tonpressu bodajże za 10 tys. złotych od handlarza na Krupówkach latem 1989).

                      > > A poza AI, to jest ktoś w stanie podać definitywną odpowiedź na pytanie (
                      > najlepiej o oficialną politykę, bo praktyki mogły się różnić)?
                      > Ale o jakie pytanie chodzi?

                      Czy oficjalnie w innych walutach wymienialnych wolno było płacić w Peweksie.
                      • dodekanezowiec Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:12
                        Co do pewex-ów - chyba w markach RFN, tak na 60% (a w 1990 na pewno z tym ze w 1991 w PLN mozna bylo), moze w GBP tez.
                        • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 21:18
                          dodekanezowiec napisał:

                          > Co do pewex-ów - chyba w markach RFN, tak na 60% (a w 1990 na pewno z tym ze w
                          > 1991 w PLN mozna bylo), moze w GBP tez.

                          W markach na pewno wcześniej i na 100% (przelicznik do USD był chyba 2:1) bo moja mama jeździła na "saksy" do Niemiec, to wiem.
                          Niecały miesiąc bezpłatnego urlopu w Polsce oznaczał w Niemczech (tych federalnych, a nie demokratycznych) zarobek równy 3-4 latom pracy na etacie nauczycielskim w Polsce (mama jeździła na winobranie do znanych sobie ludzi, którzy załatwiali jej zaproszenia i takie tam potrzebne do wizy i nie dość, że bardzo sprawnie tymi nożycami potrafiła operować, to jeszcze za tłumacza dla pozostałych Polaków robiła).
                          • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 22:58
                            qqbek napisał:

                            > Niecały miesiąc bezpłatnego urlopu w Polsce oznaczał w Niemczech (tych federaln
                            > ych, a nie demokratycznych) zarobek równy 3-4 latom pracy na etacie nauczyciels
                            > kim w Polsce (mama jeździła na winobranie do znanych sobie ludzi

                            Moja pojechała tak w 1989. I jak po +/- miesiącu wróciła, to nie poznała cen - taka była inflacja. A w związku z tym, że waluty aż tak w górę nie poszły, to siła nabywcza przywiezionych Franków nie była aż tak imponująca, jak zakładaliśmy przed jej wyjazdem.

                            • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 09:14
                              carnivore69x napisał(a):

                              > Moja pojechała tak w 1989. I jak po +/- miesiącu wróciła, to nie poznała cen -
                              > taka była inflacja. A w związku z tym, że waluty aż tak w górę nie poszły, to s
                              > iła nabywcza przywiezionych Franków nie była aż tak imponująca, jak zakładaliśm
                              > y przed jej wyjazdem.
                              >

                              Wakacje 1989 to ja spędzałem w RFN.
                              Wyjechaliśmy w czerwcu (zaraz po drugiej turze wyborów), a wracaliśmy w sierpniu (już po tym, jak Mazowieckiego wybrano na premiera).
                              Pamiętam, że mama się zastanawiała, czy nie składać wniosku o azyl i nie zostawać w RFN wtedy.
                              Pamiętam, że radiomagnetofon ze sobą wieźliśmy z powrotem i celniczka wyliczyła nam cło za niego, 20 tysięcy złotych... przed wyjazdem to były jeszcze jakieś pieniądze, a jak wracaliśmy już nie :-)
                              • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 20:01
                                qqbek napisał:

                                > Pamiętam, że radiomagnetofon ze sobą wieźliśmy z powrotem i celniczka wyliczyła
                                > nam cło za niego, 20 tysięcy złotych... przed wyjazdem to były jeszcze jakieś
                                > pieniądze, a jak wracaliśmy już nie :-)

                                Z archiwum wynika, że Wyborcza skoczyła z 50 zł w czerwcu do 300 zł w grudniu. Więc te 20 tysięcy pewnie dawało się przeżyc.
                                • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 20:51
                                  carnivore69x napisał(a):

                                  > Z archiwum wynika, że Wyborcza skoczyła z 50 zł w czerwcu do 300 zł w grudniu.
                                  > Więc te 20 tysięcy pewnie dawało się przeżyc.

                                  No tak, 6x przebitka.
                                  Pamiętam, że oglądaliśmy wiadomości na ARD i SAT1 i migawki z Polski pokazywały ogołocone półki po zapowiedziach uwolnienia kolejnych cen.

                                  A co do "dawało się przeżyć" - były i "plusy dodatnie". Do grudnia 1989 nie ruszono oprocentowania kredytów mieszkaniowych, a mama jeszcze spłacała kredyt. Trochę dewiz sprzedała, trochę u rodziny pożyczyła i mieszkanie "na raz" spłaciła, a jeszcze z 1/3 wtedy została.
                      • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 11:43
                        > sprzęt to tylko kaseciak Sony CFS-W370 za całe $119 był)
                        U mnie stał deck Technicsa ze średniej półki, nie pamiętam za ile, ale na pewno dużo.
                        > Bezpośrednio z winyla to chyba tylko ''Live After Death' Ironów miałem (koleżanka z Francji kupiła mi wydanie Tonpressu bodajże za 10 tys. złotych od handlarza na Krupówkach latem 1989).
                        To wydanie też posiadam do dzisiaj i dobrze gra. Tonpress tłoczył dość solidnie, bo taka Muza to tragedia była.
                        • carnivore69x Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 19:42
                          nousecomplaining napisał:

                          > > Bezpośrednio z winyla to chyba tylko ''Live After Death' Ironów miałem (k
                          > oleżanka z Francji kupiła mi wydanie Tonpressu bodajże za 10 tys. złotych od ha
                          > ndlarza na Krupówkach latem 1989).

                          > To wydanie też posiadam do dzisiaj i dobrze gra. Tonpress tłoczył dość solidnie
                          > , bo taka Muza to tragedia była.

                          Zaginęła gdzieś niestety podczas przeprowadzki - potem kupiłem sobie już tutaj.

                          A żeby jeszcze było w temacie podwątku i forum (podróże autokarowe po Polsce), na youtubie można znaleźć 'Behind The Iron Curtain' Ironów z tej właśnie trasy (pierwotnie dodatek do LAD DVD):

                          youtu.be/G_fUNccV6uA?si=puhyfp6KacAgLx2g
                          Jakby ktoś kiedyś miał pytanie w pub quiz jaki znany zespół zagrał na polskim wesel, to od mniej więcej 21:30 moźna sobie obejrzeć. (W ogóle cały dokument jest fajny, może sam Engin bywał w Riwierze-Remoncie.)



                      • nousecomplaining Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 11:45
                        > Czy oficjalnie w innych walutach wymienialnych wolno było płacić w Peweksie.
                        To chyba zależało od sklepu, skoro różne tu są zdania w temacie. Jak już pisałem, w Katowicach nie przyjęli kiedyś ode mnie DM.
                        • qqbek Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 11:58
                          nousecomplaining napisał:

                          > To chyba zależało od sklepu, skoro różne tu są zdania w temacie. Jak już pisałe
                          > m, w Katowicach nie przyjęli kiedyś ode mnie DM.

                          Dziwne.
                          Z tego co pamiętam, to przyjmowali "wszystkie wymienialne" właściwie, tylko kursy tych "rzadszych" jak Korona Duńska, czy Gulden były tak niekorzystne, że ludzie jeżdżący tam do roboty na szaro jeszcze na miejscu kupowali marki albo dolary.
                          Ale marki, dolary, funty to bez problemu.
                        • trypel Re: OT cos optymistycznego z inflacja 30.09.26, 11:59
                          Moze dlatego ze DM weszło do polski dopiero pare lat temu i wczesniej trzeba bylo jezdzic do Goerlitz po zakupy :)
        • tbernard Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 13:52
          Ktoś nieźle sobie zażartował. Nawet znaczek prawie identyczny.
          • vogon-jeltz Re: OT cos optymistycznego z inflacja 29.09.26, 14:07
            Jest tych sklepów 40 w całym Lazio:
            www.pewex-supermercati.it/punti-vendita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka