Dodaj do ulubionych

Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w PL ?

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.12.04, 19:41
Czy byl to Polonez czy Lada Samara?
Czy ktos pamieta tamte czasy i ceny?
Ja pamietam tylko jeden motyw, jak sasiadka wrocila z Czech i sie zwierzala
drugiej sasiadce, ze tam Skoda kosztuje tyle co u nas maluch. Nie wiem czemu,
ale zapadlo mi to w pamiec, choc mialem moze 10 lat.
Obserwuj wątek
    • the.bill Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 07.12.04, 20:52
      Gość portalu: oblech napisał(a):

      > Czy byl to Polonez czy Lada Samara?
      > Czy ktos pamieta tamte czasy i ceny?
      > Ja pamietam tylko jeden motyw, jak sasiadka wrocila z Czech i sie zwierzala
      > drugiej sasiadce, ze tam Skoda kosztuje tyle co u nas maluch. Nie wiem czemu,
      > ale zapadlo mi to w pamiec, choc mialem moze 10 lat.

      Polonez.
      Dodam, ze Polonez zostal wybrany kiedys najlepszym socjalistycznym samochodem.
      • Gość: davyt Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P IP: *.ceskakamenice.net 08.12.04, 09:56
        Moze w Polsce. Napewno nie wsziende. U nas nawet niespzedawano tego. Co ja
        pamientam to wujek z Polski kupil to auto i palilo chyba 12 litrow paliwa.
    • Gość: Michal Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P IP: *.fornfyndet.se 07.12.04, 20:58
      Cos niecos pamietam;
      Warszawa Balbina gornozaworowa rok 1970 120 k zloty
      Moskwiczek okolo 100kzloty ( bylo takie powiedzenie u ginekologow sto piczek i
      bedzie moskwiczek)
      Maly Fiacik 126 na poczatku 64k zloty chyba rok 1975.
      Serenka (syrena) chyba 70k zloty.
      Wartburg (zweitakt) dwutaktowy smierdziel W szwecji to wolali Austwitz
      gazkamare.
      czyli komora gazowa on cos kosztowal kolo 100kzloty
      Trabant(trypel) chyba 60kzloty
      jeszcze dawniej byla w roku 1956 ojciec Trabanta tez takla tekturowa dekawa
      nazywalo sie to P-70 i kosztowalo 25kzloty
      to byly ceny dla ludu
      natomiast czerwona cholota to sobie sprowadzala simca aronde z francji i
      sprzedawana dla tawariszczy po 14k zloty erok 1956 pamietam mialem kolege ktory
      taka jezdzil ale pozniej juz w latach 60.remont kapitaklny silnika robiono
      wtedy po 50tyskm.
      Lysy jezdzil (Cyrankiewicz) mercedesem 190 lub pozniej nowszymi odmiananmi
      Bezpieka szalala na Cytrynach BL11 to lata koniec 49i poczatek 51.Pamietam
      bylem malym chlopcem.Pozniej byly zdobycze techniki sowieckiej Pabieda
      ukradziona licencja Opla Adama z roku 1936 z niemiec.Pozniej sie to nazywalo
      Warszawa M-20 Garbartka.
      Wiecej jakos sobie nie moge przypomniec.Byly auta na gieldzie rok 1967 mam film
      8mm krecilem z koleganmi.pasjonowalismy sie mustangami,starymi rekordami no i
      szal na tamte czasy Volvo PV i pozniej Amazon.Ten film przgralem na tasnme
      wideo i czassami sobie puszczam jest na nim muzyczka Beatels-ow.
      Pzdr.Michal
      • the.bill Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 07.12.04, 21:08
        Nie piszesz nic o skodzie.
        Czyzby byla uwazana w tamtych czasach za badziew?
        Tak jak teraz zreszta.
        • Gość: davyt Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P IP: *.ceskakamenice.net 08.12.04, 09:58
          SKODA byl zwykly samochod, jest i bedzie. Tylko taki jak ty bede sie szmial i w
          garazu bedze mial rower.
      • drpawelek Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 08.12.04, 15:43
        Drobna uwaga:

        To nie Pobieda, ale Moskwicz byl wierna kopia niemieckiego Opla Kadeta. Po paru
        latach zmieniono mu tylko nadwozie. Pobieda wywodzila sie raczej od Forda
        (chyba modelu A), na ktory Sowieci kupili licencje jeszcze przed Wielka Wojna
        Ojczyzniana.

        • a_weasley Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 14.04.14, 15:13
          Drpawelek napisał:

          Pobieda wywodzila sie raczej od Forda
          > (chyba modelu A),

          B, dla ścisłości, to była oszczędnościowa wersja tzw. forda ósemki z czterocylindrowym silnikiem od Forda A właśnie, produkowana też m.in. w Niemczech jako Ford Rheinland. W Sowietach nazywało się to GAZ M1, gwarowo emka, różniło się od pierwowzoru wyższym (o 10 cm!) zawieszeniem.
          Pobieda jednakowoż miała ten silnik mniejszy o 1/3 przy tej samej mocy, półsamonośne nadwozie i ogólnie biorąc to był nowy samochód, w którym wykorzystano trochę elementów poprzedniego modelu.
      • a_weasley Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 14.01.15, 18:45
        Gość portalu: Michal napisał:

        > Moskwiczek okolo 100kzloty ( bylo takie powiedzenie u ginekologow sto piczek i
        > bedzie moskwiczek)

        Że takie powiedzenie wśród seryjnych morderców istniało, nie mogę wykluczyć, jednakowoż źródła pisane w postaci cenników Motozbytu podają 125-130 k. Znaczy żeby zostało 100, trzeba było najpierw jedną klasę wykończyć.
        I jeszcze dać w łapę komu trzeba, bo moskwicze nie stały na placu czekając na nabywcę, trzeba było mieć przydział.
      • 4slash Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 15.01.15, 08:33
        Robisz szkolne błędy:
        1 - złoty
        2,3,4 - złote
        5 i powyżej - złotych
    • Gość: Kazimirz Tak sem myslem,ze chyba Tatra. IP: *.ipt.aol.com 07.12.04, 21:11
      Byla ona drozsza od 5 Syrenek ?
      • Gość: Michal Re: Tak sem myslem,ze chyba Tatra. IP: *.fornfyndet.se 07.12.04, 21:19
        Tak zapomnialem Kazimir masz racje.To byly tylko te modele w rzadzie,garbate
        jak garbatka,pedzone powietrzem jak VW kefer.Pamietam Tatre ona miala silnik z
        tylu 100KM boxer chlodzony powietrzem.pasmietam tylko je jako czarne
        limuzyny.Zawsze sie ogladalo z okiem z szkoly na Nowogrodzkiej.Dzisiaj juz
        zreszta niema nawet tego budynku.Pamietam na piecu w klasie mielisnmy
        zdobycznego MG-42 bez zamka na trojnogu przywiezionego z obozu w Piaskach za
        Krynica Morska w roku 1960.Nikt z wladz skolnych nie wiedzial piece byly
        wysokie ponad 3m do sufitu 3.5m.To byla nasza szkolna tajemnica.
        O Tamtych czasach i bunkrach to moze kiedys cos napisze.Strzelalo sie na wiwat
        rzucalo trzonkowcami do morzá.Pzdr.Michal
    • nie.banalny Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 08.12.04, 09:00
      Tak, to byla Samara.
    • grogreg Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 08.12.04, 09:21
      W PRL nie mozna bylo mowic o cenie. O kosztach zakupu samochodu mozna bylo
      mowic tylko na rynkach wtronych, czyli gieldzie.
      Natomiast nowe samochody byly zbywane na zasadach ze sprzedaza nie majace nic
      wspolnego. To byly przydzialy, talony i inne tego typu patologie.
      Mozna natomiast okreslic dostepnosc samochodow osobowych. Tak naprawde samochod
      dla obywatela PRL byl osiagalny dopiero w epoce Gierka. Daletego uwazam, ze
      najmniej dostepna byla Warszawa.
      • Gość: literka m a co z rosyjska czajka? (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:06
        • a_weasley Re: a co z rosyjska czajka? (n/t) 14.04.14, 15:10
          Czajka jest poza konkursem, podobnie jak ZiŁ114, ponieważ jako nowa nie bywała sprzedawana osobom fizycznym - ani z ulicy, ani na talon, ani za dolary.
    • Gość: ano a Fiat 132p? IP: *.crowley.pl 08.12.04, 11:02
      literka p znaczy skłądane u nas - czy nie to auto było najdroższym ?
      • Gość: Michal Re: a Fiat 132p? IP: *.fornfyndet.se 08.12.04, 11:28
        Tak Fiat 132 pokazal sie rownolegle z Mirafiori 131.Tym to jezdzila bezpieka,i
        troche wpadlo w rece ludzi cena chyba 150kzloty ale sobie nie przypominam.
        O jeszcze byla wbardzo malych ilosciach chyba prywatny import to NSU 1000 lata
        1968 silnik nazywano najsilniejsza tysiaczka swiata 51KM.Byla rowniez w
        sprzedazy jak Groggreg wspomina Alfa Romeo Julietta silnik 100KM,samochod maly
        ale strasznie sie psujacy.To chyba szlo za talonty juz nie pamietam.
        pamietam ze ludziom sie wydawalo ze te wieksze autya to straszny juz
        luxus.Jiedys spotkalem czlowieka ktory takim autem wyjechal na zachod i po
        powrocie opowiadal task"kurcze myslalem ze 132 to szczyt elegancji i zamoznosci
        a to kur....wa tania klasa i zaliczany do tandety.Teraz sobie mozna uzmyslowic
        jaka bieda byla w tedy w Polsce.Pzdr.Michal
        • a_weasley Re: a Fiat 132p? 14.04.14, 15:08
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Tak Fiat 132 pokazal sie rownolegle z Mirafiori 131.Tym to jezdzila bezpieka,

          Bezpieka, aparatczycy co lepiej ustawieni, mój wujo wicedyrektor jednego z największych zakładów przemysłowych itp.

          > troche wpadlo w rece ludzi

          Wszystkiego trochę wpadało, bo swoje przesłużywszy w służbie ludowej Ojczyzny szło na przetarg, nawet czajki na taksówce widywałem.

          > cena chyba 150kzloty ale sobie nie przypominam.

          Żeby nowe były za złotówki do kupienia, pierwsze słyszę. Ponoć były za dolary, 3k chyba (co jest o tyle prawdopodobne, że dacia kosztowała 1880, a kredens ok. 2k).
          150 kzł to mi pasuje na cenę wywoławczą na przetargu.

          > opowiadal task"kurcze myslalem ze 132 to szczyt elegancji i zamoznosci
          > a to kur....wa tania klasa i zaliczany do tandety.

          Przesadził trochę w drugą stronę, to był wóz klasy wyższej średniej. A że danej marki wtedy na Zachodzie nie poważano, to inna historia.
          • schweppes1 Re: a Fiat 132p? 16.04.14, 09:48
            To był wóz klasy średniej.
    • Gość: misiak Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P IP: *. / 213.76.161.* 08.12.04, 17:17
      he,he a ja mam jeszcze papiery zakupu 125p z 1986r. na asygnatę. Rachunek na
      1mln 27 tys. zł. oświadczenie o nieposiadaniu pojazdu samochodowego i
      zobowiązanie mojego ojaca, że przez dwa lata auto nie zostanie odsprzedane oraz
      zaświadczenie z urzędu wojewódzkiego o specjalnym ryczałcie na benzynę + kartki
      na paliwo:)) Jak mi dzieciak podrośnie to będę miał dowód, że kiedyś to
      było "fajnie":))
      pzdr
      • a_weasley Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 28.11.14, 00:14
        Misiak napisał:

        > mam jeszcze papiery zakupu 125p z 1986r. na asygnatę. Rachunek na 1mln 27 tys. zł.

        ...czyli na cenę rynkową takiegoż wozu z rocznika 1980. Inakszy mówiąc, posiadacz pojazdu sześcioletniego dostawszy asygnatę wymieniłby bezinwestycyjnie sześciolatka na nówkę.
    • Gość: Greg Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.12.04, 20:22
      Ja tylko wiem ze w 1980 r. moj dziadek zaplacil za nowiutka Lade 2103/06 1500 S
      cale 3000 owczesnych USD i to byl majatek.
      • schweppes1 Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 16.04.14, 09:52
        Przeliczając zgodnie z ówczesnym kursem dolara, było to 60 ówczesnych średnich pensji, czyli tak jak 160 000 zł dzisiaj. Masakra, to jak kupić nowe BMW 3 dzisiaj :)
    • a_weasley Wołga 14.04.14, 15:59
      Lata 1980+ wyłączam z rozważań, bo ceny rynkowe rozjechały się z nominalnymi w stopniu odbierającym sens wszelkim porównaniom.
      W 1970 r. wołga kosztowała ok. 100 średnich pensji (220k) i to jest nieznacznie więcej niż warszawa w 1957 r. po wprowadzeniu cen rynkowych (przedtem nowe auta były tylko na talony i np. warszawa kosztowała 40k). Cenę warszawy ustalono wtedy na 120k i ta cena nie zmieniła się aż do zatrzymania produkcji w 1973 r.
      Nominalnie pierwsze polonezy kosztowały 225k, ale wtedy było to już 50 średnich pensji. Nie wiem, ile wtedy kosztowała (jeśli jeszcze była w sprzedaży) wołga, ale za 2 x 220 zł oferowano na giełdzie nowego mirafiori.
      • wsk175 Re: Wołga 14.04.14, 16:31
        Mam w domu kwit z firmy Behamot (coś jak pewex) mego ojca. W 74 roku za fiata 125p 1500 zapłacił 1650dol. Wpłacił w stanach, odebrał po dwóch miesiącach w Warszawie. Piękny bahama yellow był.
        Polonez jak tylko się pojawił kosztował w pewexie 2800dol. Wtedy duży fiat kosztował 1950 m maluch ok 1150. W cenie niewiele wyższej od malucha były przez chwilę żałosne dacie 1310p.
        Skody 105/120 były czasem do kupienia w cenie nieco tylko niższej od dużego fiata. Łady zawsze były droższe od 125p, a tańsze od poloneza. Czasami trafiały sie też w pewexie wartburgi w cenie ok 1500 dol. Najtańszy zachodni to daihatsu scharade diesel za 4900dol. Bmw 524d-9600dol.
        Dzisiaj te ceny wydają sie atrakcyjne, wtedy się zarabiało w przeliczeniu średnio 20 dol/miesiąc i tak różowo nie było.
        W ogólniaku miałem trochę pod górkę, ja przyjeżdzałem do szkoły nówką polonezem a całe ciało maluchami i skarpetami.
        • schweppes1 Re: Wołga 16.04.14, 09:58
          Wychodzi na to, że nawet jak ktoś był inżynierem zarabiającym 30 dolarów, to nawet odkładając 10 dolarów przez całe życie, nie miał szans na daihatsu czy bmw, a na Poloneza i tak musiał odkładać 20 lat ;(
        • simr1979 Re: Wołga 16.04.14, 13:36
          Druga połowa lat 60-ych, ceny złotowe, auta prawdziwie socjalistyczne:
          Trabant 65 tyś
          Syrena 72 tyś
          Skoda 1000MB 95 tyś
          Wartburgi 100-110 tyś w zal. od wersji (sedan,kombi)
          Moskwicz 408 120 tyś
          Warszawa 223 120 tyś

          Pierwsza cena licencyjnego 125p 1300 (przełom 67/68) to było 180 tyś, ale po kilku miesiącach ją OBNIZYLI do 160, bo aut nikt nie kupował (sic!), tak były drogie - ceną referencyjną była cena nowego garbusa na giełdzie : ok 220 tyś.
          • schweppes1 Re: Wołga 16.04.14, 14:31
            Dla informacji - średnia krajowa to było wtedy ok. 2000 zł brutto (www.stat.gov.pl/gus/5840_1630_PLK_HTML.htm). Nie wiem ile wtedy czerwone pijawy z tego zostawiały na rękę, ale załóżmy, że ok. 1200. Więc cena Warszawy to było kur*a 100 pensji!!! Czyli dzisiaj taka kwota to 270 000 zł, czyli nowe, dobrze wyposażone Audi A6!
            • a_weasley Re: Wołga 01.12.14, 11:12
              Schweppes1 napisał:

              > Dla informacji - średnia krajowa to było wtedy ok. 2000 zł brutto [...] Nie wiem
              > ile wtedy czerwone pijawy z tego zostawiały na rękę, ale załóżmy, że ok. 1200.

              A dlaczego nie 1000 albo 1600?
              Pensja brutto-netto to wynalazek naszych czasów, od wprowadzenia PIT. Owszem, w czasach, o których piszesz, istniał podatek dochodowy, ale płacili go twórcy, wolne zawody, prywatna inicjatywa oraz ludzie najlepiej zarabiający Mój ojciec mawiał, że on nie ma nic przeciwko temu, żeby płacić podatek dochodowy, bo jakby tyle zarabiał, to może nawet płacić podatek.
        • a_weasley Re: Wołga 27.11.14, 23:54
          Wsk175 napisał:

          > Polonez jak tylko się pojawił kosztował w pewexie 2800dol. Wtedy duży fiat kosz
          > tował 1950 m maluch ok 1150. W cenie niewiele wyższej od malucha były przez chw
          > ilę żałosne dacie 1310p.

          NIe wiem, kiedy była ta chwila, ale w 1973 r. dacia 1300 (1310 to modyfikacja z lat 80-tych) kosztowała 1880 $, czyli porównywalnie z kredensem. I podobnie jak on była zupełnie przyzwoitym samochodem (ba, nowocześniejszym, weszła do produkcji w 1969 r. równocześnie ze swoim francuskim odpowiednikiem, czyli renault 12), dopóki się nie zdekapitalizowały maszyny, na których ją produkowano, i dopóki nie zaczęto stosować oszczędnościowych materiałów.
          • wsk175 Re: Wołga 28.11.14, 15:09
            Ja właśnie pisze o tej żenującej daczce 1310. Sąsiad połakomił sie na to dziadostwo w cenie malucha. Psuło się to nagminnie i gniło szybciej od poloneza.
    • piotr33k2 Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 15.04.14, 14:21
      koszty nie były az takie wazne bo nowe samochody były reglamentowane na specjalne bony lub co najmniej kilkuletnie kolejki . była jeszcze sprzedaż w latach 80 oficjalnie za zachodnie waluty ,pamietam fiat 126 kosztował cos niecałe 1 tys dolarów plus doplata kilka czy kilkanascie tys w złotówkach ,ale ile tych złotówek to juz nie pamietam. w drugiej polowie lat 70 pojawiały sie nawet giełdy samochodowe i rynek wtórny ale o cenach trudno nawet mówić bo były to ceny stale rosnace i astronomiczne jak dla zwykłego kowalskiego ,wystarczy dodąc że były to równowartosci mieszkań a nawet domów ,z tych giełd korzystali tylko cinkciarze ,tzw. inicjatywa prywatna (badylarze itp)półświatek, marynarze i inni którzy mieli dostep do zagranicznych wyjazdów na zachód .
      • nazimno A wystarczy poszukac: 15.04.14, 15:58

        histmag.org/Nie-ma-dolcow-samochodu-prywatnie-sie-nie-kupi.-Rynek-motoryzacyjny-w-Polsce-lat-80.-cz.-3-8043
      • schweppes1 Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 16.04.14, 09:59
        Były ważne, to trzeba było tą kasę mieć.
    • stutzfan Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 15.04.14, 15:34
      Bardzo ciekawy temat.

      Mnie zastanawia inna kwestia z tym związana - jak wyglądał dostęp do części zamiennych w przypadku aut zachodnich? Zakładam, że takich aut było bardzo mało, więc kto sprowadzał części i jak wyglądały ich ceny w relacji do cen części do aut "socjalistycznych"?
    • trypel a które socjalistyczne auto było 15.04.14, 16:39
      najgorsze? a które najlepsze? (pod kątem niezawodnosci)
      prywatny ranking bazujący na własnym doświadczeniu (od najlepszego):
      1. samara
      2. 2107
      3. favorit
      4. polonez
      5. trabant
      6. skody 105-120/duży fiat
      7. maluch
      8 zaporożec
      .
      .
      .
      .
      98. syrena
    • schweppes1 Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 16.04.14, 10:05
      A ja mam kolejne pytanie: jak wyglądała sprawa z przedstawicielstwami marek zachodnich w Polsce? Kiedyś w salonie Opla widziałem w poczekalni powojenny plakat z reklamą Opla Kadetta, więc jakieś salony musiały być. Podejrzewam, że był jeden salon w Warszawie dla dygnitarzy i aparatczyków i tyle :)
      • a_weasley Salony samochodowe? U nas? Brrr... 01.12.14, 11:25
        Schweppes1 napisał:

        > A ja mam kolejne pytanie: jak wyglądała sprawa z przedstawicielstwami marek zac
        > hodnich w Polsce? Kiedyś w salonie Opla widziałem w poczekalni powojenny plakat
        > z reklamą Opla Kadetta, więc jakieś salony musiały być. Podejrzewam, że był je
        > den salon w Warszawie dla dygnitarzy i aparatczyków i tyle :)

        Jaka trąbka, jakie salony?
        Odbierało się przydział, płaciło i z kwitami jechało do wskazanego składu. Przy odrobinie szczęścia (niekiedy wspartego drobną darowizną na rzecz pracownika składu) można było sobie wybrać egzemplarz.
        Jak się kupowało za dolary, przydział był zbędny.
        Specjalnie zadzwoniłem do ojca, żeby zapytać, jak w 1976 r. kupował nowego trabanta (Jezusicku, co to było dla mnie za przeżycie, NOWY SAMOCHÓD!), i potwierdza, że tak to właśnie wyglądało. Trabanty wydawano na Żeraniu, tak samo jak wozy krajowe.
        • koza_oddam Re: Salony samochodowe? U nas? Brrr... 15.01.15, 08:45
          Nie tylko, w większych miastach były Polomzbyty, gdzie handlowano wozami wszystkich marek. W Lublinie na przykład w jednym domu towarowym było pięterko z Wartburgami...
    • a_weasley A właśnie, że kredens! 28.11.14, 00:02
      Oczywiście nie w wersji podstawowej.
      W 1975 r. wersja rajdowa Akropolis, z silnikiem 1800 od fiata 132 i różnymi bajerami, była do kupienia za jedyne 3600$. Czyli drożej od tegoż 132, lepiej wyposażonego, bardziej prestiżowego i z wyjątkiem znaczka "132p" w całości wykonanego na Zachodzie).
      W 1986 r. natomiast za model 125p 1.6 D, jak sama nazwa wskazuje z dieslem (VW Golf) FSO żądało 4500$. Popytu dużego nie było.
    • tomek854 Re: Ktore socjalistyczne auto bylo najdrozsze w P 29.11.14, 17:21
      Jeszcze była Tatra 613. Dla wybrańców. Spotkałem kiedyś faceta, który odkupił to od jakiejś instytucji państwowej, ale nie wiem, czy to się dało normalnie kupić w jakimś motozbycie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka