Dodaj do ulubionych

Śmierć po dyskotece

    • Gość: sim Re: Śmierć po dyskotece IP: 195.117.137.* 09.12.04, 09:16
      bardzo udany artykuł
    • Gość: wojtek Re: Śmierć po dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:26
      Głupiś!
      Zrozumiałbyś gdyby kiedyś zginęła Twoja młodsza siostra, którą znajomi
      wyciągnęli na dyskotekę i na nieszczęście nad ranem wsiadła do auta
      prowadzonego przez idiotę, który zadeklarował się odwieźć ją z kumplami domu.
    • Gość: beluga Poprawna polszczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:23
      "Starczy" to jest uwiąd.
      Pisze i mówi się "wystarczy" panie redaktorzyno....
      • Gość: Jan Re: Poprawna polszczyzna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.04, 10:36
        Przykre jest to, ze z calego artykulu ktos wynajduje jeden blad i jest to dla
        niego najwazniejsze. Do tego typowa polska cecha- wysmiac, wyszydzic.
        Epitet " redaktorzyno " mozna sobie darowac.
      • Gość: zhudi Re: Poprawna polszczyzna IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 10:39
        nie wiem czy chcesz siebawic w "Miotka" czy jak ale jesli tak, to idz na inny
        forum, zamiast bezsensownie sie zachowywac i przez wlasne kompleksy sie wyzywac
        • Gość: itias Re: Poprawna polszczyzna IP: *.iinf.polsl.gliwice.pl 09.12.04, 10:43
          Wyzwiska w tym przypadku nie są potrzebne i zabrzmiało to niesmacznie, ale jest
          również w tym trochę racji. Kto jak kto, ale redaktor w gazecie, nawet tej
          internetowej, powinien dbać o to, by pisać poprawną polszczyzną. Coraz bardziej
          brakuje mi tego w wypowiedziach w internecie...

          itias

          PS. Forum jest rodzaju nijakiego
          • Gość: RacerX Re: Poprawna polszczyzna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 11:50
            beluga napisał(a):

            >"Starczy" to jest uwiąd.
            >Pisze i mówi się "wystarczy" panie redaktorzyno....

            Obie formy SA POPRAWNE. Jedna jest dokonana druga nie
            cwaniaczku z Janem Miodkiem w uszach

            itias napisał(a):
            > również w tym trochę racji. Kto jak kto, ale redaktor w gazecie, nawet tej
            > internetowej, powinien dbać o to, by pisać poprawną polszczyzną. Coraz
            > bardziej mi tego w wypowiedziach w internecie...

            Drugi purysta z bozej laski. Zamiast biadolic moze byc na przyszlosc
            powachlowal sie slownikiem?

            RX
    • mejson.e Mądre i potrzebne 09.12.04, 10:57
      Po przejechaniu przez parę lat jakichś tysięcy km, człowiek nabiera nowych
      doświadczeń i dystansu do takich wybryków na drodze.
      Ale młodzi ludzie, szczególnie tacy, którzy liznęli trochę jazdy sportowej, zbyt
      ufają w swoje umiejętności.
      A że jeżdżą przeważnie samemu albo z jednym pasażerem, to przy pełnym obciążeniu
      mogą dać się zaskoczyć.
      O kompletnych bezmózgach tu nie mówię, bo tu efekt jest łatwy do przewidzenia.

      A z popisów przed rówieśnikami tak się nie śmiejcie - większość z nas dostawała
      małpiego rozumu podczas dobrej imprezy - stateczny i przemądrzały (obecnie)
      Mejson też;-)

      Inna sprawa, ilu to przeczyta a ilu z nich coś zapamięta?

      Choćby nawet tylko kilku, to było warto.

      A rozhasana młodzież to nie barbarzyńcy, bandyci i dzikusy tylko postrzelone
      dzieciaki, choćby nawet umięśnione.

      Inaczej sądzą na pewno słuchacze RM i TV Trwam...


      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • Gość: armin Re: Mądre i potrzebne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.04, 11:19
        Zgadzam sie z Mejsonem. Uwazam ze duzym problemem jest brak wyobrazni i to nie
        tylko wsrod mlodych kierowcow ale tych tzw. doswiadczonych. Czesto irytuje mnie
        ze ktos jedzie za mna na tzw. " styk ". Utrzymujac odleglosc kilku metrow w
        razie naglego chamowania, nie ma najmniejszych szans na unikniecie najechania.
        Drugim powaznym problemem jest przyspieszanie wyprzedzanego, w trakcie
        wyprzedzania. Po niektorych sytuacjach ktore przezylem na drogach (przejechalem
        prawie 0.5 mln.km.),odnosze wrazenie, ze powinno sie wprowadzic badania
        psychologiczne dla kierowcow. Prowadzenie pojazdow ktore najczesciej waza
        minimum 1 tone, jest rownie nebezpieczne dla niezrownowazonych kierowcow, jak
        zabawa bronia.
    • Gość: camel ale odkrycie... lo matko--- IP: 62.53.163.* 09.12.04, 11:22
      przeciez to juz bylo od dawna wiadomo, dlaczego tak sie dzieje... no nie...
      gazeta naukowa...

    • Gość: Driftwood Za mala swiadomosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 11:24
      Moim zdaniem to wlasnie za mala swiadomosc tego co moze sie stac, ze mozemy
      kogos zabic cechuje osoby ktore pozwalaja sobie na jezdzenie samochodem w 8 czy
      10 osob. Mam 21 lat i swoj wlasny samochod od 2 lat. NIGDY nie wiozlem wiecej
      niz 5 sosb. Mimo ze jestem mlody to mam pewne zasady ktorych nigdy nie zlamie i
      za ktore inni mnie szanuja. Nigdy jak prowadze nie pije nawet lyka piwa. Lubie
      szybka jazde, ta adrenaline i mam maly ale szybki samochod i jazda 170 km/h
      zdarza mi sie dosc czesto. Ale nigdy nie pozwalam sobie na to gdy obok mnie
      ktos siedzi. Tylko jak jestem sam pozwalam sobie na ostra jazde do granic moich
      umiejetnosci. Trudno jesli mam zginac to widocznie tak mialo byc ale napewno
      nie wezme nikogo ze soba. Mialem przyjaciela jak jeszcze nie mialem ani prawa
      jazdy ani samochodu. Jechal jako pasazer ze swoim najlepszym kumplem. Nie mial
      zapietych pasow bo byly zepsute. Wpadli w poslizg i uderzyli prawa strona w
      slup. Moj przyjaciel zginal na miejscu. Gdyby mial zapiete pasy prawdopodobnie
      by przezyl. Jego przyjaciel mial 1.5 promila alkoholu we krwi. Zabil swojego
      najepszego kumpla. I co musi z tym teraz zyc. Chociaz lepiej zyc niz zginac. Po
      tym mam pewne zasady ktorych nigdy nie zlamie. Gdyby kazdy mial swiadomosc ze
      samochod potrafi zabijac byloby o wiele mniej wypadkow. Alkohol + mlody wiek =
      smierc I to jest najczestsza przyczyna smierci mlodych ludzi. Brak wyobrazni
      tego co moze sie stac. Mysla ze zawsze wszystko im sie uda. I wtedy wlasnie
      najczesciej gina. Zastanowcie nad tym jak nastepnym razem bedziecie chcieli
      jechac po imprezie czy w kilka osob. Moze wlasnie wtedy to wam uratuje zycie.
      Pozdrawiam
      • Gość: Odys Re: Za mala swiadomosc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.04, 11:45
        Mlody czlowieku, 170 na polskich drogach i Ty piszesz ze masz wyobraznie.
        Co bedzie jak pozabijasz innych uzytkownikow drogi? Uwazasz ze to jest w
        porzadku narazac innych na smierc albo kalectwo? Zdarzalo mi sie jezdzic
        znacznie szybciej ale na betonowych trzypasmowych niemieckich autostradach i to
        w miejscach gdzie nie bylo ograniczen szybkosci.


    • Gość: Zak A sprawdzcie jak człowiek jezdzi po upa-upa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.12.04, 11:29
      Do tego trzeba zbadać jak zachowuje sie człowiek który jedzie po kilku
      godzinach w rytmach techno. Wiem po sobie - wszelkie hamulce i rozsądek
      działają dużo słabiej. Nie trzeba pić piwa, wystarczy kika godzin hałasu i już
      szybciej sie kręci kierownicą, bardziej zamaszyście. Dodać do tego nadsterowny
      samochód i nieszczęście gotowe
    • Gość: nieufny Polacy na czołówkę IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 12:05
      W Polsce na drogach panuje dziwna zasada "nieograniczonego zaufania". Wielu
      kierowców wykonuje manewry, z wyraźną intencją powierzania swojego życia w
      cudze ręce. Wydaje mi się nierozsądnym jest rozpoczynanie wyprzedzania w
      oczywistej sytuacji kolizyjnej w razie gdy jadący w tym samym kierunku nie
      ustąpią miejsca. Na polskich drogach takie wyprzedzanie to częsta praktyka.
    • aiuola śmierć... 09.12.04, 12:17
    • Gość: hgw A dlaczego Marcin Turski rzuca slupek przez okno? IP: 195.205.132.* 09.12.04, 13:13
      Widac dokladnie od czwartej sekundy filmu z PF125p, ze Turski wyrzuca slupek
      przez okno drzwi pasazera po czym chowa rękę. Było za mało spektakularnie?
    • Gość: spidoZZZ pixy IP: *.3vnet.pl 09.12.04, 13:29
      hehe... a jak sie jeszcze dobrze pojedli dropsami to wogoole latali a nie
      jechali
      • Gość: hahahahahaha Re: pixy IP: 212.237.5.* 09.12.04, 13:55
        Pewka, na bank sie nachrupali albo wychylili flaszeczke dla zabawy i
        prawdziwych doznan a pozniej redaktor zapitym glosikiem krzyknal:
        -'wiem koorwa co bedzie zajeebiste, wyyjebiemyy przez okno ten jeee..y sloopek
        i bedzie git nasz choojowy film wygladac chlopaki'. no co oni usmazeni i
        rozesmiani odpowiadaja:
        -'zajebiscie stary koorwa zrobmy to'

        szkoda lotnisko wybrali i sami na drzewie nie wyladowali. ciekawe kiedy mnie
        wykasuja :)))))))))
    • Gość: OL a ja nie IP: *.graf.torun.pl 09.12.04, 13:43
      Ja nic nie wiem
    • Gość: gaga alez to dziecinnie proste IP: *.crowley.pl 09.12.04, 15:53
      Należy przyjąć dwie zasady:
      1. Nie udzielac pomocy pijanym kierowcom w razie wypadku
      2. Jesli sa trzeżwi i wyjda z wypadku cało wpisywać do prawa jazdy obowiązkowe
      okresowe badania psychiatryczne (szczeg ważne dla pracodawców tych kretynów)
      • Gość: mee... Re: alez to dziecinnie proste IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.12.04, 16:11
        ...alez, tak juz sie dzieje...lezy czlowiek na chodniku bo dostal ataku
        serca...a tlumy wala i psiocza...ty pijaku )))
    • Gość: obyw. Idiotów mniej, bezrobotnych mniej, SAME KORZYŚCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:26
      (***)
      • Gość: rf a kto bedzie smażył frytki w mc'świni ???????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:30
        a kto bedzie smażył frytki w mc'świni ??????????????????????????
    • Gość: H Śmierć po dyskotece IP: 67.63.17.* 09.12.04, 16:46
      Niestety za dobrobyt trzeba placic.
      Kiedys sie jezdzilo na zabawy rowerem lub moterem i wypadek byl rzadkoscia
      a tragedia byla tylko jak noze poszly w ruch.
      Mlody chlopak 10-letni dostaje od rodzicow samochod a ja musialem zarobic
      tak na rower jak i na samochod.
    • Gość: xerox Rzecz o globalnym ociepleniu - WAZNE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:21
      Streszczenie :

      Konsekwencje globalnego ocieplenia sa bardziej powazne niz to sobie dotychczas
      wyobrazano. Konsekwencje te sa zwiazane z nowo odkrytymi wlasciwosciami
      "rdzenia" naszej planety.

      Dziesieciolecia sejsmicznych pomiarow wskazuja, ze wewnetrzny rdzen Ziemi jest
      prawie sferycznym cialem stalym o promieniu okolo 1220 km, ktore zajmuje
      concentryczne polozenie w srodku naszej planety. Jest dzisiaj powszechnie
      zaakceptowanym pogladem , ze bryla ta osiagnela swoj obecny rozmiar w wyniku
      stopniowej "krystalizacji" otaczajacej cieczy. "Utajone cieplo" tej
      "krystalizacji" rzekomo wyjasnia jak rdzen generuje cieplo.

      Niniejszy artykul rozwaza warunki cieczowo-grawitacyjnej rownowagi wewnetrzego
      rdzenia Ziemi i przedstawia nieodparty dowod naukowy, ze rdzen naszej planety
      nie mogl byc nigdy mniejszy lub lzejszy od pewnego minimum, w przeciwnym razie
      rdzen nie bylby zdolny pozostac w centrum planety. Poniewaz w przeszlosci
      wewnetrzny rdzen mogl byc tylko wiekszy i ciezszy niz jest dzisiaj - nie moze
      byc on wynikiem "krystalizacji". Ten prosty wniosek ma zdumiewajace konsekwencje.

      Wyobrazmy sobie gigantyczny obiekt o promieniu 1220 km, ktory staje sie
      mniejszy, lzejszy i wydziela cieplo przez miliony lat. Co to moze byc? To moze
      byc tylko obiekt, ktory generuje cieplo droga nuklearnego rozpadu.

      Glowna konsekwencja powyzszego jest, ze cale cieplo wytworzone wewnatrz Ziemi
      jest pochodzenia radionicznego (atomowego). Innymi slowy, Ziemia w calosci moze
      byc uwazana za reaktor atomowy zasilany przez spontaniczne rozczepienie roznych
      izotopow w super-ciezkim wewnetrznym rdzeniu, jak rowniez produktow jego rozpadu
      ktore znajduja sie w skorupie ziemskiej.

      Zycie na Ziemi jest mozliwe tylko dlatego ze ten reaktor jest wystarczajaco
      chlodzony. Proces chlodzenia jest kontrolowany glownie przez atmosfere. Obecnie
      chlodzenie to jest odpowiedzialne za delikatna termiczna rownowage pomiedzy
      cieplem z reaktora wewnetrznego, cieplem otrzymywanym ze Slonca i
      wypromieniowaniem ciepla w kosmos, ktora sprawia ze przecietna temperatura na
      Ziemi wynosi okolo 13 stopni Celsjusza.

      Niniejszy artykul bada mozliwosc "topnienia" centrum wewnetrznego rdzenia na
      skutek zmniejszonej zdolnosci chlodzacej atmosfery, ktora akumuluje coraz wiecej
      ciepla slonecznego z powodu tak zwanego efektu cieplarnianego. Rozwazane sa
      czynniki przyspieszajace proces topnienia, takie jak zwiekszona aktywnosc
      sloneczna polaczona ze zwiekszona emisja gazow cieplarnianych.

      Najpowazniejsza konsekwencja "topnienia" rdzenia planety moze byc segregacja
      izotopow w plynnej czesci rdzenia. Segregacja taka moze "wzbogacic" paliwo
      nuklearne w rdzeniu do punktu stworzenia warunkow do reakcji lancuchowej i
      gigantycznej eksplozji atomowej. Czy Ziemia moze sie stac nastepnym "pasmem
      meteorytow" w systemie slonecznym?

      Powszechnie wiadomo (obserwujac pory roku), ze cieplo sloneczne jest dominujacym
      czynnikiem, ktory okresla temperatury na powierzchni Ziemi. W regionach
      polarnych, wklad ciepla slonecznego jest minimalny i to wlasnie tam wklad ciepla
      pochodzacego z wnetrza naszej planety mozna zaobserwowac najlepiej. Wzrost
      temperatury polarnych oceanow i topnienie polarnych lodowcow powinno byc zatem
      pierwszymi symptomami przegrzewania sie wewnetrzenego reaktora rdzeniowego.

      Podczas gdy politycy i biznesmeni debatuja ciagle nad potrzeba zmniejszenia
      emisji cieplarnianych i z duma uchylaja sie od brania jakiejkolwiek
      odpowiedzialnosci, proces przegrzewania sie wewnetrznego reaktora rdzeniowego
      juz sie rozpoczal -wody polarne sie ocieplily i polarne lodowce zaczely topniec.
      Czy starcza nam wyobrazni, inteligencji i uczciwosci, aby pojac
      niebiezpieczenstwo zanim sytuacja stanie sie nieodwracalna? Click here for a
      list of active volcanoes

      NASTEPNEJ SZANSY NIE BEDZIE ...

      Ilu stopni brakuje "rdzeniu planety", aby osiagnac punkt topnienia? Czy
      potrafimy przewidziec intensywnosc aktywnosci slonecznej w nastepnym
      dziesiecioleciu?

      Wygasle wulkany wznawiaja dzialalnosc nie dlatego ze rdzen Ziemi sie
      "krystalizuje" jak wmawiaja nam uczeni, ale dlatego ze jest on reaktorem
      atomowym ktory wymaga CHLODZENIA...

      Nie jestesmy pierwsza "cywilizacja" na tej planecie, ktora bedzie zmieciona z
      powierzchni ziemi na skutek braku zrozumienia Natury. Czy bedziemy OSTATNIA? Czy
      notoryczni niszczyciele Natury zasluguja, aby istniec?

      Dowod moze zaistniec wylacznie w Twojej swiadomosci. "Jezeli nie chcesz lub nie
      mozesz zrozumiec analizy - dowod nie jest mozliwy". [cytat z "The Freedom of
      Choice"]

      Niniejsze streszczenie mozna swobodnie rozpowszechniac, pod warunkiem, ze zaden
      fragment nie jest zmieniony lub usuniety. Ktos cos musi zrobic. My bedziemy
      kontytuowac badania i je publikowac. Ty mozesz zaczac pomagac przez
      rozpowszechnienie tego streszczenia (lub jego adresu) wsrod swoich przyjaciol i
      wsrod tych, kto jest na tyle swiadomy, aby zrozumiec powyzsza informacje. Jedyna
      szansa, jaka mamy to poinformowanie dostatecznej ilosci ludzi na calej planecie
      tak, aby mogli oni swiadomie i inteligentnie WYMAGAC dzialania od "liderow",
      ktorych sami wybrali. Nie wystarczy wierzyc. Ludzie musza WIEDZIEC.
    • Gość: gostek Bez tytułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:19
      To, że taki bezmózgowiec-kierowca sam się zabije to jego pech i szczęście tych,
      których już niezdążył zabić.
      Ja przez takiego ............... straciłem siostrę.
    • Gość: frugopl widze ze tu sami kierowcy niedzielni siedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:54
      tak narzekacie na mlodych ludzi, a sami nie jestescie lepsi ! nienawidze takich
      dziadow jak wy, maja po 30 pare - 40 lat, sami jezdza na zlamanie karku (co
      prawda umiejetnosci lepsze, ale jeszcze bardziej ryzykowana jazda), a na
      mlodych wyzywaja. banda idiotow ! wszyscy wiemy, ze jak odebraliscie prawko to
      nie jezdziliscie zgodnie z przepisami i tez czesto przekraczaliscie mocno
      dozwolona predkosc (no moze nie wszyscy, bo kiedys byly tylko PF125, maluchy i
      syrenki, a tym sie nei dalo szybko pojechac). staruchy co jush pozapominali, ze
      kiedys tesh byli mlodzi. nie ma jak to narzekac na mlodych, a samemu nie bylo
      sie aniolkiem. dla mnie jestescie zwyklymi szmatami, co nie maja honoru sie
      przyznac do swoich "wyczynow". moze nie wszyscy naginaliscie pzrepisy etc. ale
      bardzo malo jest takich osob (z tego forum mysle, ze bedzie to jakies 1%). sami
      doprze wiecie, ze czlowiek jak jest mlody, to czesciej ulega emocjom, opinia
      kolegow, kolezanek. tak jush jest zbudowany. powinniscie sie cieszyc, ze
      dozyliscie starego wieku, ale ludzie no bez przesady ! nic tylko narzekac
      potraficie. nie wiem, moze sie wstydzicie tego co kiedys robiliscie, ale
      przeciez nie mozna o tym zapominac. zanim cos napiszecie, pomyslcie, czy aby
      kiedys sami nie wywijaliscie takich numerow jak ci tak bardzo przez was
      krytykowani mlodzi ludzie. banda idiotow dorwala sie do klawiatury i probuja
      innych umoralniac. wiem, ze w necie mozna byc kazdym, ale ludzie opamietajcie
      sie. te wypowiedzi swiadcza tylko o was. o tym jacy plytcy jestescie. udajecie
      madrych i rozwaznych, a jestescie zwyklymi tchorzami, ktorzy boja sie przyznac
      do bledow mlodosci. ja mam 19 lat, dokladnie dzisiaj mija rok od wydania mi
      prawa jazdy. niedawno zaczalem sie tak naprawde zastanawiac co ja robie za
      kierownica. wiecie co, przeszlo mi jush ta szalencza jazda. ale nie boje sie
      przyznac do tego, ze niejednokrotnie w terenie zabudowanym, przy ograniczeniu
      do 40km/h jechalem 120. sciganie po miescie, jazda caly czas lewa strona. kazdy
      musi przez to przejsc, nie ma innej rady. teraz jak pomysle co tak naprawde
      robilem, to wlos mi sie na glowie jezy. ale uwaga, nie chce nikogo umoralniac,
      mowic, zeby jezdzil wolniej, badz tez wyzywac tych, ktorzy sie rozbili. wiecie
      dlaczego ? odpowiedz jest prosta - sam nie jestem aniolkiem, a mysle, ze tylko
      ktos, kto sam takich rzeczy nie robil, moze innych za takie zachowanie
      zbesztac. wy wszyscy tchorze zastanowcie sie najpierw nad soba, a potem
      probujcie innych nauczac. papa teraz mozecie mnie pojechac staruchy i tak mam
      was w dupie i te wasze "madrosci"
      • mejson.e Re: widze ze tu sami kierowcy niedzielni siedza 10.12.04, 13:06
        Gość portalu: frugopl napisał(a):

        "tak narzekacie na mlodych ludzi, a sami nie jestescie lepsi ! nienawidze takich
        dziadow jak wy, maja po 30 pare - 40 lat, sami jezdza na zlamanie karku (co
        prawda umiejetnosci lepsze, ale jeszcze bardziej ryzykowana jazda), a na mlodych
        wyzywaja."

        Mimo agresywnej formy masz sporo racji - kupa piratów drogowych to ludzie starsi
        od "młodzieży". Mają poza tym szybsze samochody, więc tworzą większe zagrożenie.

        "staruchy co jush pozapominali, ze kiedys tesh byli mlodzi. nie ma jak to
        narzekac na mlodych, a samemu nie bylo sie aniolkiem. dla mnie jestescie
        zwyklymi szmatami, co nie maja honoru sie przyznac do swoich "wyczynow"."

        Kto rozrabiał nie zapomniał, ja też nie byłem święty ale nigdy nie jechałem po
        alkoholu czy narkotykach.
        Są różne "wyczyny" - drobne głupstwa i skrajne głupoty.

        "sami doprze wiecie, ze czlowiek jak jest mlody, to czesciej ulega emocjom,
        opinia kolegow, kolezanek. tak jush jest zbudowany. powinniscie sie cieszyc, ze
        dozyliscie starego wieku, ale ludzie no bez przesady ! nic tylko narzekac
        potraficie."

        Oprócz narzekania, może ktoś dostanie jakąś dobrą radę, która uratuje mu życie?

        "banda idiotow dorwala sie do klawiatury i probuja innych umoralniac. wiem, ze w
        necie mozna byc kazdym, ale ludzie opamietajcie sie. te wypowiedzi swiadcza
        tylko o was. o tym jacy plytcy jestescie. udajecie madrych i rozwaznych, a
        jestescie zwyklymi tchorzami, ktorzy boja sie przyznac do bledow mlodosci."

        Boję się, że tu też masz rację.

        "ja mam 19 lat, dokladnie dzisiaj mija rok od wydania mi prawa jazdy. niedawno
        zaczalem sie tak naprawde zastanawiac co ja robie za kierownica. wiecie co,
        przeszlo mi jush ta szalencza jazda. ale nie boje sie przyznac do tego, ze
        niejednokrotnie w terenie zabudowanym, przy ograniczeniu do 40km/h jechalem 120.
        sciganie po miescie, jazda caly czas lewa strona. kazdy musi przez to przejsc,
        nie ma innej rady."

        Może ale nie musi.
        Przyznanie się rozważnych obecnie do nierozważnych postępków w przeszłości,
        niejednego już nawróciło.
        To nie jest usprawiedliwienie dla wariactwa młodości tylko dowód na to, że wato
        zmądrzeć i najlepiej jak najszybciej.

        "teraz jak pomysle co tak naprawde robilem, to wlos mi sie na glowie jezy."

        Gratuluję szybkiego ochłonięcia!

        "ale uwaga, nie chce nikogo umoralniac, mowic, zeby jezdzil wolniej, badz tez
        wyzywac tych, ktorzy sie rozbili. wiecie dlaczego ? odpowiedz jest prosta - sam
        nie jestem aniolkiem, a mysle, ze tylko ktos, kto sam takich rzeczy nie robil,
        moze innych za takie zachowanie zbesztac. wy wszyscy tchorze zastanowcie sie
        najpierw nad soba, a potem probujcie innych nauczac."

        A ja uważam, że nie należy zachowywać swoich doświadczeń dla siebie tylko
        dzielić się nimi z innymi.

        Problemem jest tylko forma, w jakiej się to odbywa - "niech pamięta wół, że
        cielęciem był"

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
        (Leonardo Da Vinci)
    • Gość: Mirmił Pytanko. Deszczyk nie miał czasem wpływu? IP: *.mofnet.gov.pl 10.12.04, 14:45
      Nie neguję, że zmienia się rozkład masy, charakterystyka zawieszenia, i że
      poziom głupoty rośnie proporcjonalnie do ilości pasażerów. Tylko tyle że
      badania powinny byc przeprowadzone ponownie z powodu zmiennych warunków
      zewnętrznych.
      • Gość: kota7 PARSZYWE FALSZERSTWO! IP: 84.10.101.* 11.12.04, 18:37
        Czy ktos z Was zauwazyl, ze w filmie z duzym fiatem ostatni ze
        slupkow/pacholkow jest wyrzucany przez okno przez jednego z pasazerow? No
        przeciez mi sie nie przewidzialo, zwroccie uwage, ze nawet jak samochod jedzie
        po drodze, to tego pacholka nie ma, pojawia sie nagle frunac w powietrzu. GW -
        a fe!
    • Gość: achtzehnlatek Giną na drogach bo nie przestrzegają przepisów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 19:08
      A także jeżdżą po pijaku. Ja mam 18 lat i od niedawna prawko, ale po mieście
      jadę 50-55 km/h, mimo że mam dobry wózek (Golf III TDI), którego dostałem od
      rodziców. Nie popisuję się na drodze jeżdżę ogólnie przepisowo, nie pajacuję.
      Nie piję zazwyczaj, chyba że czasem jednego browara, ale wtedy nigdy nie wsiadam
      za kółko. Gdyby wszyscy tak jeżdzili to nie byłoby wypadków drogowych.
      • Gość: kierowca sluzboweg Re: Giną na drogach bo nie przestrzegają przepisó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 16:00
        No witam, tak tu czytam o tym wszystkim, o tych mlodych co sie zabijają na
        doskotekach i tylko jedno mam w głowie - szkoda mlodziaków, ale przyroda sama
        reguluje byt, szkoda tylko ze gina przy tym niewinni ludzie. Powiem wam, nie
        uwazam sie za mistrza kierownicy, ale przebieg 0,5 mln kilometrów po drogach
        polskich i europy zachodniej nauczyło mnie jednego - przewidywania!!! Nie jeden
        raz uratowało mi to życie. Nie poruszam sie przepisowo po naszych drochach. W
        miescie 120 km/h nie jest rzadkością, ale nie chce sie tu chwalic tlko pokazac
        ze mozna jezdzic szybko i bezpiecznie. Nie czuje sie w roli nauczyciela ale
        chciałbym świerzym kierowcą udzielić kilku rad;
        1. Spójrzcie czasami w lusterko - pamietajcie ze zawsze znajdzie sie ktoś kto
        szybiej jezdzie!!!
        2. Trochę uprzejmości - w korku wpuszczajmy sie metodą zegarkową - jeden
        jednego!
        3. Wyobraźnia - nic dodac nic ująć.
        Ps. pozdrawiam wszystkich kierowców którzy na trasie potrafią skorzystac z
        pobocza w celu przepuszczenia innych.
        I jeszcze jedno - pamietaj - facet w kapeluszu lub berecie=murowane kłopoty;-)
    • Gość: Bobiee SŁUPEK WYLECIAŁ PRZEZ OKNO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 07:37
      CZEMU NA FILMIE ZE 125P JEST POKAZANE, ŻE SŁUPEK W Y L A T U J E PRZEZ OKNO
      AUTA??? Obejżałem film klatka po klatce i nie mogłem uwierzyć!! To jest
      profesjonalizm dziennikarski??
      • Gość: gość Re: SŁUPEK WYLECIAŁ PRZEZ OKNO!!! IP: *.c153.petrotel.pl 16.12.04, 17:09
        Qrde, że też wcześniej tego nie zobaczyłem… Ale marnie zrobione, wszystkie inne
        okna we wszystkich autach zamknięte tylko te nie, łatwo policzyć słupki, ba!
        widać rękę wystawioną przez okno… po co oni to zrobili?
    • Gość: michal Nareszcie prawidłowe podejście do tematu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 14:10
      Konkretny artykuł. Zamiast klepania tych samych formułek, które od lat słyszy
      się w telewizji, test i wnioski. Gratluję i dziękuję.

      michał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka