Dodaj do ulubionych

Pytanie wakacyjne

27.06.05, 18:14
Ciekawią mnie powody, dla których użytkownicy zdecydowali się na zakup Alfy.
Jeśli macie czas i ochotę, napiszcie, dlaczego akurat Alfa...
Obserwuj wątek
    • hr.dracula Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 19:09
      Dobre pytanie :)
      W moim przypadku - przez przekorę.
      Pierwsza AR 33 , kupiona została w A.D.1993 - roku , w którym po polskich
      drogach zaczęły panoszyć się chmary postniemieckiego złomu o ponurych
      kształtach i kolorach. 33 boxer 1,7 8V miała tę zaletę , że rzucała się w oczy
      i naprawdę nieźle jeździła , co wzbudzało frustrację i niezrozumienie
      posiadaczy dychawicznych pudełek zza Odry ( i mniej licznych - z głębokiej
      Azji).
      Że niby takie awaryjne , dużo pali , nie ma gdzie serwisować itp. Szczęśliwie -
      mogłem sobie na to pozwolić.
      Dodatkowo - wzbudzała zainteresowanie płci przeciwnej :)
      Kolejna Alfa to już 146/boxer 16 V - tyle ,że zakup był w pełni świadomy i
      wynikał z dobrych doświadczeń z 33.
      Obecnie - 156 2.0 JTS. Wybór narzucił się sam ... Posiadacze nudnych Toyot i
      Bundeswagenów tego i tak nie zrozumieją.... Niestety - przypuszczam , że 159
      nie będzie w moim przypadku kolejną generacją AR - GM-owska , przesadzona
      estetyka tego wozu będzie pewnym dyskomfortem - wolę konstrukcje
      bardziej "nerwowe". Może 149 ??? Brera ???
      • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 20:14
        > Dobre pytanie :)

        Dokładnie. Czuję nosem Nobla ;)

        > W moim przypadku - przez przekorę.

        Uuuuu... BŁĄD! Prawdziwy Alfista kupuje Alfę SERCEM ;)

        > Pierwsza AR 33 , kupiona została w A.D.1993 - roku , w którym po polskich
        > drogach zaczęły panoszyć się chmary postniemieckiego złomu o ponurych
        > kształtach i kolorach. 33 boxer 1,7 8V

        Faktycznie piękność ;) Niebiosa odpuśćcie mi, bo nie wiem co gadam ;))

        > miała tę zaletę , że rzucała się w oczy
        > i naprawdę nieźle jeździła , co wzbudzało frustrację i niezrozumienie
        > posiadaczy dychawicznych pudełek zza Odry ( i mniej licznych - z głębokiej
        > Azji).

        Ostro pojechałeś. Niektóre z tych dychawicznych pudełek muszą uważać, żeby nie
        rozjechać co poniektóych Alf (tych, któe nie zdążą ustąpić zjeżdżając na prawy
        pas). Tymi z głębokiej Azji rozumiem jeździłeś/miałeś? Bo mógłbyś się zdziwić,
        że Nubira 2.0 mogłaby w teście elastyczności zostawić w tyle moją 156 2.0.

        > Dodatkowo - wzbudzała zainteresowanie płci przeciwnej :)

        Tu mam identyczne doświadczenie.

        > Obecnie - 156 2.0 JTS. Wybór narzucił się sam ... Posiadacze nudnych Toyot i
        > Bundeswagenów tego i tak nie zrozumieją....

        Pierdu, pierdu, tralala... Nie martw się. Na forum Bundeswagwnów i Toyot też są
        podobni Tobie, którzy podobne bajki opowiadają na temat makaronów i żabojadów.

        > Niestety - przypuszczam , że 159
        > nie będzie w moim przypadku kolejną generacją AR - GM-owska , przesadzona
        > estetyka tego wozu będzie pewnym dyskomfortem - wolę konstrukcje
        > bardziej "nerwowe". Może 149 ??? Brera ???

        Na szczęście ja nie kieruję się znaczkiem na masce i gdy znowu stanę przed
        wyborem kolejnego auta, to nie będę się musiał zastanawiać czy tam jest silnik
        GM czy nie, bo ma to podobne znaczenie jak zeszłoroczny śnieg ;))
        Howgh.

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
        • hr.dracula Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 21:34
          malgoska1 napisała:

          > Ostro pojechałeś. Niektóre z tych dychawicznych pudełek muszą uważać, żeby
          nie
          > rozjechać co poniektóych Alf (tych, któe nie zdążą ustąpić zjeżdżając na
          prawy
          > pas).

          Taaaak... Zwłaszcza biorąc pod uwagę przedział cenowy , w którym siedziała AR33
          1,7 w 1993 r - czasach cła i kontyngentów.........


          > Tymi z głębokiej Azji rozumiem jeździłeś/miałeś? Bo mógłbyś się zdziwić,
          > że Nubira 2.0 mogłaby w teście elastyczności zostawić w tyle moją 156 2.0.

          Jeździć - z racji zawodu jeżdziłem i jeżdzę... Kupić - koreańczyka nigdy ,
          niektore japońskie - z przyjemnością.
          Prywatnie - uważam Nubirę za jedno z paskudniejszych dziwadeł w galaktyce, a
          elestyczność silnika benzynowego w przedziale 1200 - 3000 rpm nie ma dla mnie
          znaczenia ( spróbuj zakręcić to cudo do 7000 rpm ;)). Dodatkowo ten wóz
          prowadzi się fatalnie , a fabryczne nastawy zawieszenia ma wręcz niebezpieczne
          ( zwłaszcza pierwsze wozy kompletowane z ogumieniem Kumho - horror...)

          Na resztę twoich celnych spostrzeżeń nie zamierzam odpowiadać.
          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 22:08
            Witam.

            > Taaaak... Zwłaszcza biorąc pod uwagę przedział cenowy , w którym siedziała
            > AR33 1,7 w 1993 r - czasach cła i kontyngentów.........

            Nie no, o zabytkach, to ja nie pisałem ;)

            > Jeździć - z racji zawodu jeżdziłem i jeżdzę... Kupić - koreańczyka nigdy ,
            > niektore japońskie - z przyjemnością.

            I co psuły Ci się te koreańczyki?

            > Prywatnie - uważam Nubirę za jedno z paskudniejszych dziwadeł w galaktyce,

            Dlaczego?

            > a elestyczność silnika benzynowego w przedziale 1200 - 3000 rpm nie ma dla
            > mnie znaczenia

            Dla mnie też. Co innego 3-7krpm.
            Gdybym był właścicielem Hondy mógłbym powiedzieć - a spróbuj zakręcić Alfę do
            8krpm ;))

            > Dodatkowo ten wóz prowadzi się fatalnie , a fabryczne nastawy zawieszenia ma
            > wręcz niebezpieczne ( zwłaszcza pierwsze wozy kompletowane z ogumieniem
            > Kumho - horror...)

            Zawieszenie zgoda. Strach przejechać tym szybciej zakręt.

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
      • pigr Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 20:49
        Czyli, jak na razie, mamy dwa główne powody: chęć przypodobania się płci
        przeciwnej (czyżby kompleksy?) i chęć zaimponowania innym kierowcom (czyżby
        kompleksy?). Są jeszcze jakieś inne powody?
        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 22:32
          pigr napisał:

          > Czyli, jak na razie, mamy dwa główne powody: chęć przypodobania się płci
          > przeciwnej (czyżby kompleksy?) i chęć zaimponowania innym kierowcom (czyżby
          > kompleksy?). Są jeszcze jakieś inne powody?

          Czyżby kompleksy?
          Płyta Ci się zacięła?
          Czyżby kompleksy?
          ...
          ...
          Czyżby kompleksy?
          ...

          ;)))

          Pozdrawiam,
          Maciej Loret
    • sd_bladerunner Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 22:36
      W miom przypadku zakup Alfy to "impuls serca". Planowałem kupno innego
      samochodu, ale po przejażdżce i generalnie po obejżeniu tego samochodu nie
      mogęłm się oprzeć... (żona może się wściec, ale Alfa w statystykach stoi
      niewiele gorzej od niej ;D )...
      Dla mnie jest to samochód idealny- piękny dynamiczny i mający w sobie to "coś"
      Pozdrawiam
      SD_BladeRunner
        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 22:45
          pigr napisał:

          > Właśnie chodzi mi o to "coś". Może coś bliżej na temat tego "czegoś"?

          MEGA ROTFL ;)))))))))))))
          Naprawdę dobre.

          Też chciałbyś się w końcu dowiedzieć, co to jest to COŚ, żeby móc w końcu mi
          wyjaśnić??? ;))))

          Pozdrawiam,
          Maciej Loret
        • sd_bladerunner Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 22:47
          > Właśnie chodzi mi o to "coś". Może coś bliżej na temat tego "czegoś"?

          Dla mnie to "coś" to element który (dla mnie) 90% samochodów nowoczesnych
          straciło- mówiąc kolokwialnie to dusza. Mając ten samochód i prowadząc go można
          się poczuć po prostu lepiej (tak jak dzięki rozmowie z najlepszym przyjacielem)
          no i czujesz się wyjątkowo (a przynajmniej ja) ... ;)))))
          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 22:50
            Witam.

            > Dla mnie to "coś" to element który (dla mnie) 90% samochodów nowoczesnych
            > straciło- mówiąc kolokwialnie to dusza. Mając ten samochód i prowadząc go
            > można się poczuć po prostu lepiej (tak jak dzięki rozmowie z najlepszym
            > przyjacielem)no i czujesz się wyjątkowo (a przynajmniej ja) ... ;)))))

            W takim razie jesteś już prawdziwym Alfisti ;)
            Dusza. O w mordę jeża...

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
              • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:02
                Witam.

                > > W takim razie jesteś już prawdziwym Alfisti ;)
                >
                > NO dzieki- ale to raczej nie jest zależne od twojej oceny ;)))

                Twoje szczęście ;)

                > Ale nie zakochać się w takim samochodzie to niemalże prze4stępstwo ;)))

                Wytłumacz mi tylko, jak to się dzieje, że na forach poświęconych innym autkom,
                ich właściciele dokładnie to samo mówią o swoich samochodach? Hę?

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
                • wadim79 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:05
                  A ja kupilem Alfe przez przypadek :) Caly czas kierowałem sie na Forda Escorta
                  (95/96), i poszedłem do komisu, i tak sie rozglądałem i jak zobacyzłem swoją
                  Alficzkę 146, to juz do następnego w kolejnosci Escorta nawet nie podszedłem :))
                  A zaznacze że na Escorta nastawiałem sie przez ponad 2 lata :))))
                    • pigr Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:15
                      Czyli - z jednej strony "wędka" na kobiety i zazdrość u innych, a z drugiej
                      strony - dusza.., cokolwiek to oznacza. Przyznam, że dość szerokie spektrum. Są
                      jeszcze jakieś inne powody?
                      • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:17
                        Witam.

                        > Czyli - z jednej strony "wędka" na kobiety i zazdrość u innych, a z drugiej
                        > strony - dusza.., cokolwiek to oznacza. Przyznam, że dość szerokie spektrum.
                        > Są jeszcze jakieś inne powody?

                        A Ty co? Podbudowujesz się psycicznie czy znów robisz ankietę dla "Pani
                        domu"? ;))

                        Pozdrawiam,
                        Maciej Loret
                          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:24
                            Witam.

                            > Szkoda że kolega tylko cudze błędy widzi.

                            Tylko nie nerwowo, długie ruchy ;))

                            Swoje też czasem zobaczy, ale ważniejsze chyba, że gdy nie wie jak coś napisać,
                            to szuka taki odpowiednik, w którym błędu zrobić się nie da ;))
                            Uwaga, będzie przykład ;)
                            "Zdarzyło się" -> "nastąpiło, stało się" - dobrego miałem kiedyś pomysła, co?

                            Pozdrawiam,
                            Maciej Loret
                          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 12:16
                            Witam.

                            > dla mnie wygodne auto,

                            Ile masz wzrostu? Czy siedzi ktoś za Tobą, na tylnej kanapie?
                            Bo gdy moja córka siedzi za mną w foteliku, to muszę dosyć mocno przesunąć
                            przedni fotel do przodu, żeby mogła swobodnie wyprostować nogi. I wtedy już nie
                            jest zbyt dobrze. Mi przeszkadza również w dłuższej trasie (300-400km) tworzywo
                            sztuczne w okolicy lewego kolana.

                            > idealne do pokonywania kilkuset km dziennie;

                            Zgadzam się. A próbowałeś zrobić nią ponad 1kkm dziennie? Albo 2kkm dziennie?
                            Pytam z ciekawości, bo może jednak uda mi się wyskoczyć na jakiś urlop.

                            > no i ładne... gra aż miło...

                            Ładne. Nawet bardzo.

                            Pozdrawiam,
                            Maciej Loret
                            • k.borsuk Re: Pytanie wakacyjne 30.06.05, 01:53
                              wygodne pomini ze mam 1,88 wzrostu; dzieci nie posiadam fotelika dla nich takze;
                              sztuczne tworzywo? Mozesz wyciąć i zamontować np. nakładkę z naturalnek skóry;
                              1km dziennie? Nie po bułki chodzę piechotą;
                              Na urlop jezdzę co 2 miesiace więc z autopsji wiem, ze jest to możliwe;)
                              • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 30.06.05, 07:16
                                Witam.

                                > wygodne pomini ze mam 1,88 wzrostu; dzieci nie posiadam fotelika dla nich
                                > takze

                                Jeśli nie posiadasz fotelika, to wzrost nie ma większego znaczenia.

                                > sztuczne tworzywo? Mozesz wyciąć i zamontować np. nakładkę z naturalnek skóry;

                                Mogę. Przy okazji wydłużę autko, żeby wstawić bagażnik zamiast tej dziurki z
                                tyłu ;)

                                > 1km dziennie? Nie po bułki chodzę piechotą;

                                Czytać dokładniej i dopiero odpisywać;))

                                > Na urlop jezdzę co 2 miesiace więc z autopsji wiem, ze jest to możliwe;)

                                Ja wiem, że możliwe jest jeżdżenie na urlop nawet co miesiąc, ale, hm, jakby
                                nie o to pytałem. ;)

                                Pozdrawiam,
                                Maciej Loret
                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:11
                    Witam.

                    > A zaznacze że na Escorta nastawiałem sie przez ponad 2 lata :))))

                    Miałem Escorta '95 przez ponad 4 lata. Miło go wspominam - nie przysparzał
                    jakichś większych kłopotów. Każdy mechanik toto naprawi, dużo zamienników,
                    niezłe zawieszenie, przyzwoite wyposażenie (gdyby nie brak klimatyzacji, to
                    pewnie dziś nie jeździłbym 156).

                    Pozdrawiam,
                    Maciej Loret
                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:15
                    Witam.

                    > Społeczność musi być pogrupowana ,

                    ???

                    > tu rządzą alfiści,choć zdażyło mi się czytać coś o ursusach.

                    A niech im się wydaje, że rządzą ;)
                    Byle Tobie więcej się nie zdRZało ;))

                    Pozdrawiam,
                    Maciej Loret
    • darro5 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:42
      Pierwszą Alfę kupiłem przekonany w 60%.Była to 146 1.4 Boxer. Po 4 latach jazdy
      bez żadnych zastrzeżeń nadażyła się okazja kupna 156 2.4 jtd. Skusił mnie
      silnik o którym słyszałem same pozytywy. Teraz mam dwie Alfy, ale niestety ze
      względów ekonomicznych będę musiał sprzedać 146.Mam nadzieję, że nowy nabytek
      również nie będzie mnie zawodził.
      pzdr
        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 27.06.05, 23:48
          Witam.

          > Ale czemu akurat Alfy?

          Mogę jeszcze raz? Ostatni dziś. Proszę... Dzięki.
          No więc widzisz. Alfy to mają duszę. I ten no.... sound silnika.... ;))

          Pozdrawiam,
          Maciej Loret
            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 07:02
              Witam.

              > To czemu Alfa, a nie Lancia?

              Przepraszam, że tak długo mnie nie było ;)
              Odnośnie Lancii. Kappa, to kawał luksusu za niewielkie pieniążki. Ale znaleźć
              egzemplarz salonowy z niedużym przebiegiem jest niemożliwością :((

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 07:02
              Witam.

              > To czemu Alfa, a nie Lancia?

              Przepraszam, że tak długo mnie nie było ;)
              Odnośnie Lancii. Kappa, to kawał luksusu za niewielkie pieniążki. Ale znaleźć
              egzemplarz salonowy z niedużym przebiegiem jest niemożliwością :((

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 07:02
              Witam.

              > To czemu Alfa, a nie Lancia?

              Przepraszam, że tak długo mnie nie było ;)
              Odnośnie Lancii. Kappa, to kawał luksusu za niewielkie pieniążki. Ale znaleźć
              egzemplarz salonowy z niedużym przebiegiem jest niemożliwością :((

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
              • pigr Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 10:15
                Stary, znów wp... się w rozmowę. Bądź tak uprzejmy i nie zaśmiecaj wątku swoją
                obecnością, kiedy próbuję dowiedzieć się czegoś od innych Użytkowników. Byłbym
                wielce zobowiązany (to moja prośba), gdybyś nie brał udziału w wywołanych przez
                mnie wątkach. Jest tyle innych. Uszanuj współużytkowników, i idź się bawić
                gdzie indziej.
                • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 10:27
                  Witam.

                  > Stary, znów wp... się w rozmowę.

                  No, no... "Ładnie się pan przedstawił przed milionami słuchaczy" ;))

                  > Bądź tak uprzejmy i nie zaśmiecaj wątku

                  Nie przesadzasz ociupinkę?

                  > swoją obecnością, kiedy próbuję dowiedzieć się czegoś od innych Użytkowników.

                  Zauważyłeś, że ciągle o coś pytasz, ale bardzo rzadko odpowiadasz?

                  > Byłbym wielce zobowiązany (to moja prośba), gdybyś nie brał udziału w
                  > wywołanych przez mnie wątkach.

                  OK. Postaram się.

                  > Uszanuj współużytkowników, i idź się bawić
                  > gdzie indziej.

                  Współużytkowników czy Ciebie?

                  Poza tym tu mi dosyć dobrze. Na moje wątpliwości dostaję odpowiedzi. Choć nie
                  stawiam tak fundamentalnych pytań jak Ty ;) Jeśli braknie Ci tematów na nowe
                  podobne wątki - daj znać ;)

                  Pozdrawiam,
                  Maciej Loret
                  • adas.kula Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 11:54
                    witaj droga małgoś...
                    Miałeś małą przerwę miedzy 7.02 do 10.27...
                    Tak szybko zdążyłeś obrócić do serwisu i z powrotem ?
                    z tego co widzę masz niebywałą ochotę otrzymać honorowy tytuł "Pierwszego
                    Trefnisia" tego forum...
                    • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 12:09
                      Witam.

                      > witaj droga małgoś...

                      Cze...

                      > Miałeś małą przerwę miedzy 7.02 do 10.27...

                      małgoś...miałeś? Coś nie ten tego?

                      > Tak szybko zdążyłeś obrócić do serwisu i z powrotem ?

                      Jest problem, bo między 7.02 a 10.27 zwykle jestem w robocie, a do serwisu mam
                      ponad 50km.

                      > z tego co widzę masz niebywałą ochotę otrzymać honorowy tytuł "Pierwszego
                      > Trefnisia" tego forum...

                      Dlaczego? W ciągu 8 miesięcy i 7kkm, miałem na razie jedną awarie na tyle
                      poważną, że auto otrzymało ode mnie żółtą kartkę (koniec sprzęgła). Tak po
                      prawdzie, to nie wiem jednak, czy wina była fatalnego materiału, normalnego (w
                      każdym razie dla Alfy, a może Selespeeda) zużycia, czy stylu jazdy poprzednika.
                      Cała reszta pieniążków, które w nią wkładam nie wiązała się z żadną nietypową
                      awarią dla przeciętnego samochodu. W ciągu najbliższego pół roku zamierzam w
                      nią włożyć jeszcze dobrze jakieś 7kPLN. No, chyba, że sprawi mi znów jakąś
                      niemiłą niespodziankę ;)

                      Pozdrawiam,
                      Maciej Loret
                        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 12:28
                          adas.kula napisał:

                          > witaj małgoś...
                          > nie zrozumiałeś,

                          Ja też?

                          > ale to nie pierwszy raz

                          Tak. Już to gdzieś czytałem, gdy nie potrafiono mi udzielić jakijkolwioek
                          odpowiedzi ;)

                          > Ale mam serwis specjalny dla lajkoników (czyt. laików).
                          > Trefniś - żartowniś,pajac,błazen

                          Mam nadzieję, że kolejność właściwa? ;)

                          Gdyby nie ja i od czasu do czasu ktoś inny, to forum to byłoby nudne. Prawie
                          wszyscy są podnieceni swoimi samochodami. Prawie każdy posiada najlepsze auto.
                          Krytycyzm w okolicach zera bezwzględnego, no chyba, że dotyczy to szmelcwagenów
                          i sushi ;) Celem moim wyśmiewanie Alfy, lecz pokazanie, że poprawienie niewielu
                          niuansów w moim aucie, spowodowałoby, że trudno byłoby mi czegoś się czepić.
                          Tymczasem tutejsza większość za nic ma słowo obiektywizm. I gdy w ich aucie
                          jest coś nie tak, to znaczy, że tak ma być, że Alfa po prostu taka jest i
                          basta. A ja w tym momencie mówię - to można by zmienić i będzie OK.

                          Pozdrawiam,
                          Maciej Loret
                          • adas.kula Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 12:41
                            witaj małgoś...
                            Kolejność wg rosnącego natężenia cechy (błazen(-adę) dodałem tylko dla
                            uzupełnienia rosnacego porządku!
                            PS. specjalnie dla Ciebie dodałem nowy wątek DOWCIPY - zapraszam do czytania i
                            dodawania nowych, mam nadzieje,że nie będzie nudno !
                            pozdrawiam
                            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 12:46
                              adas.kula napisał:

                              > Kolejność wg rosnącego natężenia cechy (błazen(-adę) dodałem tylko dla
                              > uzupełnienia rosnacego porządku!

                              No, to kamień z serca ;)

                              > PS. specjalnie dla Ciebie dodałem nowy wątek DOWCIPY - zapraszam do czytania
                              > i dodawania nowych, mam nadzieje,że nie będzie nudno !

                              Jeśli pozostali nie mają nic przeciwko temu, to ja też nie.
                              Tylko niech te dowcipy będą choć w miarę świeże ;))

                              Pozdrawiam,
                              Maciej Loret
                      • sokoleoko75 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 00:55
                        To duzo kolego jezdzisz ta alfa w ciagu 8m-cy 7tys.km smigasz jak nie madry. I
                        tylko jedna awaria to chyba wymiana silnika. Ciekawe rzeczy tu piszecie, a
                        zaden sie nie pochwali o super dzialajacej skrzyni biegow w alfie mankament
                        kazdej 33 i 164 w samochodach z przebi9egiem autostardowym rozumiem zebym
                        katowal po miescie i to koniec z wloszczyzna. Przesiadlem sie do BMW i
                        zapomnialem ze mam samochod.Smieli sie wszyscy znajomi, ze nie witam sie z
                        wlascicielem alfy popoludniu bo juz rano widzielismy sie w warsztacie i to
                        prawda.
                        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 08:14
                          Witam.

                          > To duzo kolego jezdzisz ta alfa w ciagu 8m-cy 7tys.km smigasz jak nie madry.

                          Przepraszam, że tak duzo jeżdżę. Jak NIEMĄDRY ;)

                          > I tylko jedna awaria to chyba wymiana silnika.

                          Chyba nie.

                          > Ciekawe rzeczy tu piszecie, a zaden sie nie pochwali o super dzialajacej
                          > skrzyni biegow w alfie

                          Czy ja wiem czy super. Ja tam swoją lubię, choć obawiam się o jej awaryjność.

                          > i to koniec z wloszczyzna.

                          Błąd. Szczególnie w lecie powinno się z niej korzystać ;)

                          > Przesiadlem sie do BMW i zapomnialem ze mam samochod.

                          Zawsze myślałem, że to przesądy, że BMW kradną szczególnie często. Ale w ciągu
                          niecałego rokui policja 2 razy odzyskiwała siódemkę znajomego, a teraz Tobie
                          też wsiąkła...

                          > Smieli sie wszyscy znajomi, ze nie witam sie z wlascicielem alfy popoludniu
                          > bo juz rano widzielismy sie w warsztacie i to prawda.

                          Taaaaak....
                          Powiedz mi jak to się dzieje, że gdy jestem w niezależnym warsztacie, to moja
                          Alfa jest jedyną. Natomiast BMW widuję osyć często?

                          Pozdrawiam,
                          Maciej Loret
        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 10:29
          Witam.

          > Poprawia samopoczucie? Proszę o konkrety.

          Eeee... Myśałem, że na Nobla lecisz, ale teraz to zaczyna zalatywać zbieraniem
          materiałów do pracy magisterskiej ;))

          Pozdrawiam,
          Maciej Loret
          • grant156 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 14:01
            Alfa-sportowy samochód, legendarna marka,auto o pięknym wyglądzie i dające
            przyjemność z jazdy, ponadto w umiarkowanej cenie.Bywa kapryśna- jak każda
            piekna kobieta, trzeba o nią dbać, wtedy jest ok.Nie jest dla ludzi ceniących
            tylko wartości użytkowe i bezawaryjność oraz dla niewrażliwych na walory
            estetyczne i przyjemność z jazdy.
            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 14:33
              Witam.

              > Alfa-sportowy samochód

              Hm...Już o tym dyskutowaliśmy parę misięcy temu. Co sportowego jest w Alfie?
              Poza wyglądem. Quasi-sportowe, to jeszcze.

              > legendarna marka

              Jak kilka/naście innych.

              > auto o pięknym wyglądzie i dające
              > przyjemność z jazdy,

              Zgoda.

              > ponadto w umiarkowanej cenie.

              Nie żartuj:

              1. AR 156 2,5V6 jest droższa niż Audi A4 1.8T, Mondeo ST220, Accord 2,4 (auta z
              podobnymi lub większymi silnikami). Tyle samo kosztuje Passat 2,8 z napędem 4x4.
              2. AR 147 2.0. Focus 2.0, Leon 1.8T, Octavia RS - tańsze, Astra 2.0T
              (mocniejsza) podobna cena, Audi A3 2.0 nieco droższe.
              3. AR 156GTA. Tu trudno znaleźć godnych przeciwników. Choć Lancer Evo VIII jest
              już tylko 20% droższy, a Alfie daleko do niego.
              W wszystkich powyższych kategoriach BMW, Mercedes czy Volvo są droższe.

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
        • nicolaromeo Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 02:06
          A więc to jest tak: wsiadasz do środka i ten samochodzik rozwesela, jest w
          środku lekki a nie strugany siekierą. Jest niepospolity i nie chodzi mi tu o
          ilość Alf tylko o to że są to jeszcze takie samochody, które są od razu
          rozpoznawalne.
          Ten samochód cały jest inny. Trudno to do końca wyjaśnić ale od kąd go mam z
          przyjemnością wsiadam za kółko.
    • cacodemon Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 14:20
      Bo to była prawdziwa okazja :)) Ar146 z dwulitrowym silnikiem i full pęczakiem,
      tfu znaczy się wypasem :)) za niewielkie pieniądze to był strzał w 10. Poza tym
      użytkownicy Alf i tego forum zachęcili mnie to zakupu i nie żałuję. Auto jest
      przyciąga wzrok, ma sportowy charakater, jeździ się komfortowo a serwis wcale
      nie jest taki drogi.
      Następnym autem też będzie Alfa :))
    • 156sw Re: Pytanie wakacyjne 28.06.05, 23:52
      Za wyglad - nie ma nic ladniejszego niz 156 w tej klasie i jesli chodzi o SW to
      jest to najladniejsze kombi na swiecie...no moze Dodge Magnum jej dorownuje :)

      Za wyglad wewnetrzny - prosto i z klimatem (ciesza detale)

      Za "moc" - z 1.8 wycisneli 144KM - jakos to jedzie do przodu jeszcze

      Za niebanalnosc - nie jezdzi tego jakos starsznie duzo

      Za charakter - posiadacz AR to nie byle wiesiek z banka w nosie ;)

      Za to ze w kombi mam duzo miejsca na zakupy

      Za to ze uzywane mozna kupic w dobrych pieniadzach...
      • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 07:55
        Witam.

        > Za wyglad - nie ma nic ladniejszego niz 156 w tej klasie i jesli chodzi o SW
        > to jest to najladniejsze kombi na swiecie...

        Fakt. Nie wiem czy najładniejsze. Ale na pudle spokojnie się zmieści. I to
        mimo, że ja kombi kojarzę raczej z wożeniem kartofli na targ ;))

        > Za wyglad wewnetrzny - prosto i z klimatem (ciesza detale)

        Fakt. Prosto i z klimatem.

        > Za "moc" - z 1.8 wycisneli 144KM

        No z 1.8 w Toyocie to wycisnęli dużo, dużo więcej...
        Nawet w Punto jest 133KM ;))

        > Za niebanalnosc - nie jezdzi tego jakos starsznie duzo

        To prawda, żeby spotkać 156, trzeba specjalnie dzwonić do kolegi z forum i
        umówić się na spotkanie ;)

        > Za charakter - posiadacz AR to nie byle wiesiek z banka w nosie ;)

        No, nie do końca. Ostatnio jeden taki, nawet nie podziękował ręką za
        wpuszczenie.
          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 30.06.05, 07:24
            Witam.

            > Za niebanalnosc - nie jezdzi tego jakos starsznie duzo
            >
            >
            > u nas jezdzi tego cała masa;) ale czesci nie ma;)))

            Taaaak. Bardzo ciekawy post.
            A może byś zdecydował się czy "nie...strasznie dużo" czy "cała masa"

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
      • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 08:02
        Witam.

        > Za wyglad - nie ma nic ladniejszego niz 156 w tej klasie i jesli chodzi o SW
        > to jest to najladniejsze kombi na swiecie...

        Fakt. Nie wiem czy najładniejsze, ale na pudle spokojnie się zmieści. Nawet
        mimo to, że dla mi kombi kojarzy się, ze starszym panem wożącym kartofle na
        targ ;)

        > Za wyglad wewnetrzny - prosto i z klimatem (ciesza detale)

        Fakt. Prosto, ale z klimatem.


        > Za "moc" - z 1.8 wycisneli 144KM - jakos to jedzie do przodu jeszcze

        No, nie przesadzałbym, zobacz ile wycisnęli Japończycy z 1.8 w Corolli i Celice.

        > Za niebanalnosc - nie jezdzi tego jakos starsznie duzo

        Ja żeby zobaczyć inną 156, muszę zadzwonić do kolegi z innego forum Alfy ;))

        > Za charakter - posiadacz AR to nie byle wiesiek z banka w nosie ;)

        No, nie do końca. Różnie to bywa. W każdym aucvie może siedzieć wiesiek z
        bańką ;)

        > Za to ze w kombi mam duzo miejsca na zakupy

        No, to to już muszę zdecydowanie zaprotestować. Jakiego miejsca. W tej klasie,
        to kombi z najmniejszym bagażnikiem świata. INHO, kompletna kompromitacja.

        > Za to ze uzywane mozna kupic w dobrych pieniadzach...

        To fakt. Moja 156, którą kupiłem, gdy miała niecałe 5 lat, była warta niecałe
        40% ceny (za auto warte ponad 100kPLN zapłaciłem 40kPLN), po której została
        kupiona w salonie. Podejrzewam, że gdybym kupował dziś, byłoby to 35%.

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 10:34
            Witam.

            > rekord bije mazda:
            > przy pojemności skokowej 1300 ccm wycisnęli 230KM
            > no tak, tylko że to silnik rotacyjny Wankla...

            Silnik na tyle inny od pozostałych na świecie, że nie ma go co porównywać.
            Ja pisałem o jak najbardziej normalnych silnikach, które bez żadnych turbo czy
            kompresorów osiągają 100KM/l.

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • adas.kula Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 11:01
              Czy silnik Wankla nie jest normalny?
              Mój sasiad ma Mazdę RX-8 z takim silnikemi to jest naprawdę normalne/super
              autko.
              To w takim razie mam pytanie:jakie kryteria normalności stosujesz, aby poznać,
              że silnik w aucie jest normalny ? Chciałbym je poznać ...
              Czy boxer w alfie 145/146 albo stożkowy wtrysk w moim JTS-ie to jeszcze
              normalność - czy juz nie ?
              • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 11:10
                adas.kula napisał:

                > Czy silnik Wankla nie jest normalny?

                Nie. Wymień choć jedno markę (poza Mazdą), którą można choćby od czasu do czasu
                spotkać na drodze.

                > Mój sasiad ma Mazdę RX-8 z takim silnikemi to jest naprawdę normalne/super
                > autko.

                Mój znajomy w ciągu jednego roku miał Patrola, Audi S8 i BMW7, a mój brat
                mieszka na wsi i ma Range Rovera, ale czy to jest normalne?

                > To w takim razie mam pytanie:jakie kryteria normalności stosujesz, aby poznać,
                > że silnik w aucie jest normalny ? Chciałbym je poznać ...

                Zobacz moje pierwsz zdanie w tym poście.

                > Czy boxer w alfie 145/146 albo stożkowy wtrysk w moim JTS-ie to jeszcze
                > normalność - czy juz nie ?

                Retoryczne:
                a czy to normalne jest, że niektórzy zarabiają 50kPLN?

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
                • adas.kula Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 11:33
                  silnik w RX-8 nie ma żadnych turbo czy kompresorów, ma moc wyjsciową > 100KM/l
                  i wg Ciebie nie jest "normalny" ? ninic z tego e rozumiem
                  Czy Passat 1.8T nie jest normalny - bo jest doładowany ? ten silnik montują w
                  wielu modelach VW i Skody...
                  sorry, ale nic już z tego nie rozumiem
                  z całym szacunkiem, ale to jakiś bełkot
                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 11:56
                    adas.kula napisał:

                    > silnik w RX-8 nie ma żadnych turbo czy kompresorów, ma moc wyjsciową > 100K
                    > M/l
                    > i wg Ciebie nie jest "normalny" ? ninic z tego e rozumiem

                    Bo wysłałem posta nie dokończywszy go ;))
                    Napisałem cos takiego:
                    "Nie. Wymień choć jedno markę (poza Mazdą), którą można choćby od czasu do
                    czasu spotkać na drodze."
                    A miało być:
                    "Nie. Wymień choć jedno markę (poza Mazdą), którą można choćby od czasu do
                    czasu spotkać na drodze, a ma silnik Wankla"

                    > z całym szacunkiem, ale to jakiś bełkot

                    Teraz chyba lepiej? ;)

                    Pozdrawiam,
                    Maciej Loret
                    • adas.kula Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 12:13

                      malgoska1 napisała:

                      > Bo wysłałem posta nie dokończywszy go ;))
                      > Napisałem cos takiego:
                      > "Nie. Wymień choć jedno markę (poza Mazdą), którą można choćby od czasu do
                      > czasu spotkać na drodze."
                      > A miało być:
                      > "Nie. Wymień choć jedno markę (poza Mazdą), którą można choćby od czasu do
                      > czasu spotkać na drodze, a ma silnik Wankla"

                      NSU spider
                      NSU RO 80
                      Mercedes 110
                      uprzedzam , że "wyciagnałem" to z netu, na ulicy widziałem NSU Spider na zlocie
                      samochodów zabytkowych na Starówce warszawskiej jakies 3-4 lata temu
                      • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 29.06.05, 12:20
                        Witam.

                        > NSU spider
                        > NSU RO 80
                        > Mercedes 110
                        > uprzedzam , że "wyciagnałem" to z netu, na ulicy widziałem NSU Spider na
                        > zlocie samochodów zabytkowych na Starówce warszawskiej jakies 3-4 lata temu

                        Sam widzisz, że silnik Wankla nie jest zbyt często spotykany.
                        I to miałem na myśli mówiąc "normalny" oraz nie biorąc go pod uwagę przy
                        podawaniu przykładów silników posiadających 100KM/l lub więcej.
                        Teraz zgoda? ;)

                        Pozdrawiam,
                        Maciej Loret
        • 156sw Re: Pytanie wakacyjne 30.06.05, 01:16
          Starszy pan kartofle wozi w pasacie czy innym golfie. 1.8 - 144KM - ktory
          Avensis, Accord, 406 itp auta produkowane ok 2000 roku z tego segmentu mialy
          taka moc?? Ja wiem ze w Civic Type R wpakowali 200KM w 2l ale chodzi mi o
          segment 156, wydaje mi sie ze wtedy AR 1.8 bylo naprawde mocne. Miejsca na
          zakupy jest calkiem sporo, fakt gruzy tym duzo nie wywieziesz :)

          P.S. Kolege z forum to juz kazdy z nas rano widzial w serwisie :)
          • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 30.06.05, 07:34
            156sw napisał:

            > Starszy pan kartofle wozi w pasacie czy innym golfie.

            Golf, to nie kombi.

            > 1.8 - 144KM - ktory
            > Avensis, Accord, 406 itp auta produkowane ok 2000 roku z tego segmentu mialy
            > taka moc??

            Primera 1.8 133-136KM, Primera 2.0 150KM, Carina 2.0 122-173KM. Nie wspominam o
            np. BMW. Na pewno można jeszcze kilka znaleźć. Chyba, że uprzesz się na 1.8, to
            z pamięci nie potrafię żadnego wskazać.

            > Ja wiem ze w Civic Type R wpakowali 200KM w 2l ale chodzi mi o
            > segment 156, wydaje mi sie ze wtedy AR 1.8 bylo naprawde mocne.

            Civic Type-R i AR156 1.8? To można porównywać tylko bagażniki - reszta jest
            niporównywalna.

            > Miejsca na zakupy jest calkiem sporo,

            Jeżuuuu... Gdzie jest sporo miejsca na zakupy???????????
            W 156 Sportwagonie??????? Ty mi lepiej daj namiary na swojego dilera, bo
            powyższy Twój tekst wskazuje, że bierzesz naprawadę extra towar ;)))))
            W klasie kombi AR156 nie ma chyba mniejszego bagażnika, wśród sprzedawanych w
            Polsce aut. Nawet Volvo V40 ma większy.

            > fakt gruzy tym duzo nie wywieziesz :)

            ;)))

            > P.S. Kolege z forum to juz kazdy z nas rano widzial w serwisie :)

            Ale my się umawiamy poza serwisem. Zresztą ta plotka jest już nieaktualna.
            Obecnie do każdej Alfy dają gratis Assistance ;))

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • 156sw Re: Pytanie wakacyjne 01.07.05, 00:22
              > Golf, to nie kombi.

              Sa Golfy kombi..

              > Civic Type-R i AR156 1.8? To można porównywać tylko bagażniki - reszta jest
              > niporównywalna.

              Chodzilo o wyciskanie z litra a nie porownanie do AR

              > Ale my się umawiamy poza serwisem. Zresztą ta plotka jest już nieaktualna.
              > Obecnie do każdej Alfy dają gratis Assistance ;))

              Fakt, widujecie sie na lawetach ;)
    • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 04.07.05, 15:14
      Ja to kiedyś opisywałem w prehistorii tego forum. Skróciwszy co nie co,
      sprowadza się to do wejścia do Alfy nie będąc odpornym na wirusa, niektórzy
      mają taką odporność z natury, inni nie. Ja nie miałem. Teraz to jestem już na
      tyle chorszy, że nawet nie mogę się zdecydować na rozstanie ze 145, mając kasę
      na nową Alfę w większym rozmiarze. Najgorsze zaś jest to, że dobrze mi z tym.
            • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 05.07.05, 11:50
              Znaczy się - tak mówi mój agent ubezpieczeniowy, nie wiem tylko czy chodzi mu o
              swoją firmę, czy moją składkę?
              A duży może więcej: potrzebować miejsca na parkingu, spalić paliwa, zjadać
              oleju, czasu być czyszczonym etc.
              No dobra zgodzę się od biedy, że 50KM zrekompensuje te mankamenta, ale szkoda
              mi moich 500 kg udźwigu.
                • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 10:33
                  No właśnie. Wiesz - wożę dobrą wodę (atesty SanEpid itd.) z działki do domu.
                  Nie słyszałeś może czy jakiś tjuningowiec przerabia Alfy na cysterny?
                  Oczywiście z atestem na dobrą wodę.
                  • pigr Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 13:51
                    Spytaj Macieja (nie mylić z Małgośką) - On pasjonuje się taki sprawami, jak
                    uchwyty na kubeczki, instalacje gazowe, haki holownicze.., więc cysterny może
                    też.
                    • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 14:03
                      Witam.

                      > Spytaj Macieja (nie mylić z Małgośką)

                      No popatrz, dla chcącego nic trudnego ;)

                      > On pasjonuje się taki sprawami, jak uchwyty na kubeczki, instalacje gazowe,
                      > haki holownicze.., więc cysterny może też.

                      Typowe przekłamania na łączach.
                      Możesz wskazać mój post, w którym pasjonuję się powyższymi sprawami?
                      Ja tylko napisałem, że gdyby np. były uchwyty na kubki, bagażnik zamiast
                      schowka na rękawiczki czy kieszenie w drzwiach zamiast szparek - Alfa mogłaby
                      zyskać na sprzedaży. Natomiast co do haków, przyczep kempingowych czy gazu jest
                      za a nawet przeciw - krótko mówiąc ani mnie ziębią, ani grzeją.

                      Pozdrawiam,
                      Maciej Loret
                      • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 14:55
                        No dobra, z cysterny nici.
                        Maćku - nosisz duże rękawiczki, czy dużo rękawiczek?
                        A uchwyty powinny w Alfie rzeczywiście powinny być, na kieliszek Chianti
                        (oczywiście "z kogutkiem"), ale tylko dla pasażerów rzecz jasna.
                              • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 16:10
                                Znów mi będziesz wmawiał, że duży może więcej...Ale tu Cię zjem: otwór drzwiowy
                                w 145 jest większy. Mi jednak chodziło o możliwość utrzymania tego poziomo a
                                Maćkowi i bez tego jest ciasno... Upieram się przy spożywaniu z czegoś z nóżką,
                                więc dla kompromisu proponuję gustowną umywaleczkę oczywiście zatkaną stosownym
                                korkiem, może być bez syfonu i baterii.
                        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 16:37
                          Witam.

                          > Maćku - nosisz duże rękawiczki, czy dużo rękawiczek?

                          I co, może jeszcze parasol? Czy ja peda pi,pi,pi homoseksualista jezstem???

                          > A uchwyty powinny w Alfie rzeczywiście powinny być

                          Mnie tam potrzebne jak dziura w moście, ale na pewno coś dokupisz.

                          > na kieliszek Chianti (oczywiście "z kogutkiem"), ale tylko dla pasażerów
                          > rzecz jasna.

                          Wystarczy, że jeżdżę Fia pi,pi,pi Alfą. Włoskich jaboli pił nie będę. ;)

                          Pozdrawiam,
                          Maciej Loret
                          • pigr Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 17:34
                            To ci z parasolami to homoseksualiści? Nie wiedziałem. Niedawno widziałem w TV
                            prezydenta USA z parasolem, a jeszcze wcześniej prezydenta Warszawy też z
                            parasolem. A kobiety z parasolkami? Też masz jakąś teorię na ten temat?
                            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 19:01
                              Witam.

                              > To ci z parasolami to homoseksualiści?

                              A widziałeś nomalnego faceta z parasolem?

                              > Nie wiedziałem.

                              Jak to ładnie niedawno zauważyłeś - uczysz się całe życie. ;)

                              Pozdrawiam,
                              Maciej Loret
                              • pigr Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 19:49
                                Nie wiem, jakie stosujesz kryterium normy. Według mojej skromnej oceny,
                                seksualność nie ma wiele wspólnego z parasolami. Już prędzej z samochodami,
                                choć to też przejaskrawiony wątek... Na marginesie, Leszek Kołakowski lubi
                                przechadzać się z parasolem. Myślę, że jest normalny.
                                • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 06.07.05, 19:56
                                  Witam.

                                  > Nie wiem, jakie stosujesz kryterium normy.

                                  Kryterium normy? Coś mi tu nie pasuje.

                                  > Leszek Kołakowski lubi przechadzać się z parasolem. Myślę, że jest normalny.

                                  Widzę, że go bardzo dobrze znasz. Oczywiście nie, żebym coś sugerował... ;))

                                  Pozdrawiam,
                                  Maciej Loret
                          • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 10:31
                            Wi pipipi tam!

                            A ja wożę parasol i do tej pory tylko z babami... Kurna kobietą jestem !?
                            Człowiek uczy się calę życie.

                            Nie pisałem o cydrze tylko specjalnie wymieniłem w miarę porządną toskańską
                            apelację. Jest całkiem całkiem, w Polsce trudna do kupienia ale się zdarza, jak
                            będziesz w Sienie kupisz na spoko. Do bagażnika wejdzie.
                            Problem uchwytów uważam za omówiony, skoro Tobie też są zbędne. Przyszło Ci do
                            głowy, że to jest norma?
                            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 11:25
                              Witam.

                              > A ja wożę parasol i do tej pory tylko z babami... Kurna kobietą jestem !?

                              Pamiętaj, że jest jeszcze jedna możliwość - Miriam ;)))

                              > Człowiek uczy się calę życie.

                              Tak, to już słyszałem. A może Ty jestes nowym, samodzielnym upgrade'm pigra? ;)

                              > Nie pisałem o cydrze tylko specjalnie wymieniłem w miarę porządną toskańską
                              > apelację. Jest całkiem całkiem, w Polsce trudna do kupienia ale się zdarza,
                              > jak będziesz w Sienie kupisz na spoko.

                              Wina kupuję tylko w Niemczech sa 2-3 razy tańsze niż w Polsce. Dobre
                              (oczywiście nie tyle dobre, co smaczne) rumuńskie czy bułgarskie wino stołowe
                              kosztuje 2 euro, Chianti od 4-5 euro, przyzwoite francuskie, włoskie,
                              australijskie, kalifornijskie winka są od 4 do 7 euro. Szampan (champagne -
                              prawdziwy) nawet w promocji od 10 euro, a bez żadnego problemu za 20euro.
                              Ostatnio bardzo przypadło mi do gustu czerwone, półwytrwne, tunezyjskie winko
                              za 5,5euro Chateau Mornag - najbardziej znane tunezyjskie wino). Kolegom o
                              mniej wyrafinowanych gustach (mało ekskluzywne i tanie winko), ale lubiących
                              dobry smak - polecam spróbować). Wygląda tak ->
                              www.chartonhobbs.com/Product/productDetail.asp?LID_ID=6550#
                              > Problem uchwytów uważam za omówiony, skoro Tobie też są zbędne. Przyszło Ci
                              > do głowy, że to jest norma?

                              Znów jakaś norma??? Mamy odmienny pogląd na normy chyba? Bo ja zbyt wieloma
                              samochodami nie jeździłem, ale w tych, którymi mi sie zdarzało, to:
                              1. zawsze było gdzie położyc atlas samochodowy A4 (w Alfie oczywiście też
                              można , na przykład pod siedzeniem, ale w kieszeni w oparciu fotela ;) Chyba w
                              końcu dokupię sobie PDA + GPS + soft do nawigacji...
                              2. graty urlopowe też było gdzie wsadzić, bo bagażnik można było nazwać
                              bagażnikiem, a nie schowkiem na portfel
                              3. więcej grzechów nie pamiętam, ale na pewno coś jeszcze w moich poprzednich
                              postach można znaleźć ;)

                              Pozdrawiam,
                              Maciej Loret
                              • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 12:09
                                Joj!

                                > Pamiętaj, że jest jeszcze jedna możliwość - Miriam ;)))

                                Sugerujesz, że mogę coś począć niepokalnie? Jestem praktykujący, ale nie aż
                                tak.

                                > > Człowiek uczy się calę życie.
                                >
                                > Tak, to już słyszałem. A może Ty jestes nowym, samodzielnym upgrade'm
                                pigra? ;)

                                Odcinam się, choćby i na tle

                                Wina mamy załatwione. Spróbuj chilijskich, ostatnio byłem nimi mile zaskoczony.

                                > Znów jakaś norma??? Mamy odmienny pogląd na normy chyba?

                                Norma to norma, ma granice i przedział obowiązywania, funkcjonuje też jako
                                określenie czegoś co uważamy za tak oczywiste i powszechne, że trudno się z tym
                                nie zgodzić. Takich norm jest ok 6 mld (czy ilu tam nas jest). Chodziło mi
                                wyłącznie o uchwyty, wydało mi się, że mamy wobec nich tą samą normę i
                                wyraziłem podejrzenie, że takich jest więcej. W związku z tym Alfa bez uchwytów
                                jest zrobiona pod nasze normy.

                                >Bo ja zbyt wieloma
                                > samochodami nie jeździłem, ale w tych, którymi mi sie zdarzało, to:
                                > 1. zawsze było gdzie położyc atlas samochodowy A4 (w Alfie oczywiście też
                                > można , na przykład pod siedzeniem, ale w kieszeni w oparciu fotela ;) Chyba
                                w
                                > końcu dokupię sobie PDA + GPS + soft do nawigacji...

                                Jestem ciekaw wrażeń z eksploatacji.
                                U mnie w kieszeń drzwiową wchodzi i atlas, i rękawiczki, i portfel, a może
                                nawet i parasol (no nie zaraz taki spod pubu). A pigr mówił, że duży może
                                więcej.

                                > 2. graty urlopowe też było gdzie wsadzić, bo bagażnik można było nazwać
                                > bagażnikiem, a nie schowkiem na portfel

                                O teraz jeszcze wejdzie tam portfel.
                                Ja już mam go w drzwiach w związku z tym całe 320 l jest dla mnie i mojej
                                rodziny.

                                > 3. więcej grzechów nie pamiętam, ale na pewno coś jeszcze w moich poprzednich
                                > postach można znaleźć ;)

                                Nie no - odpusczę Ci trochę, jak napisałem jestem praktykujący.
                                Choć nadal nie rozumiem po co Ci elastyczność, z tego co pamiętam to nawet AŚ
                                nie próbował tego zmierzyć ani dla Alfy, ani dla BMW ze skrzynią biegów taką
                                jak Twoja.

                                > Pozdrawiam,
                                > Maciej Loret

                                Ahoy.
                                Czyli i ja pozdrawiam.
                                • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 12:37
                                  Witam.

                                  > Sugerujesz, że mogę coś począć niepokalnie? Jestem praktykujący, ale nie aż
                                  > tak.

                                  Gdzieś ostatnio słyszałem -> "Człowiek uczy się calę życie." ;)

                                  > Wina mamy załatwione. Spróbuj chilijskich, ostatnio byłem nimi mile
                                  > zaskoczony.

                                  Raz tylko próbowałem. Niestety dosyć dawno, więc nie wiele pamiętam (bez
                                  zbędnych skojarzeń).

                                  > Chodziło mi wyłącznie o uchwyty, wydało mi się, że mamy wobec nich tą samą
                                  > normę i wyraziłem podejrzenie, że takich jest więcej. W związku z tym Alfa
                                  > bez uchwytów jest zrobiona pod nasze normy.

                                  Norma kojarzy mi się z czymś powszechnym, a nie wyjątkami. W związku z tym Alfa
                                  (prznajmniej 156 przed FL) w swoich poglądach nie jest normą, a raczej
                                  wyjątkiem. Howgh!

                                  > Jestem ciekaw wrażeń z eksploatacji.

                                  Ale eksploatacji czego? Auta czy tańszej, a lepszej wersji nawigacji?

                                  > U mnie w kieszeń drzwiową wchodzi i atlas, i rękawiczki, i portfel, a może
                                  > nawet i parasol (no nie zaraz taki spod pubu). A pigr mówił, że duży może
                                  > więcej.

                                  W takim razie masz inne auto?

                                  > Ja już mam go w drzwiach w związku z tym całe 320 l jest dla mnie i mojej
                                  > rodziny.

                                  Naprawdę wozisz portfel w kieszenie na drzwiach???

                                  > Nie no - odpusczę Ci trochę, jak napisałem jestem praktykujący.

                                  ??? A to czego miało dotyczyć?

                                  > Choć nadal nie rozumiem po co Ci elastyczność,

                                  Gdy miałem poprzednie auto zwykle przed wyprzedzaniem redukowałem 1 lub 2 biegi
                                  w dół, a skrzynia nie była zbyt przecyzyjna. W następnym aucie chcialem, żeby
                                  było lepiej. No i jest. Mimo stsounkowo słabej elastyczności na V biegu (do 3k
                                  obr/min nie dzieje się zbyt wiele), jest io tak dużo lepiej niż było w
                                  poprzedniku i zdarza mi się nie redukować przy wyprzedzaniu.

                                  > z tego co pamiętam to nawet AŚ
                                  > nie próbował tego zmierzyć ani dla Alfy, ani dla BMW ze skrzynią biegów taką
                                  > jak Twoja.

                                  Skrzynia nie ma nic do rzeczy (moje prywatne zdanie). Bo niby co? To Ty (znaczy
                                  ja) sam przyciskając z odpowiednią siłą pedał gazu, wynuszasz zmianę biegu od
                                  2,5k obr/min, do 7,25k obr/min (albo 7,2 - nie pamiętam, spytaj Rafała) niczym
                                  się nie przejmując, bo "bieg zmienia się sam". Czyli próba zmierzenia
                                  przyspieszenia 0-100km/h wygląda tak. Wsiadam, odpalam, tryb manual lub auto
                                  (bez znaczenia), I bieg, gaz do oporu, 7,25k obr/min, bieg zostaje zmieniony na
                                  wyższy (tj. II). Osiągam 100km/h. Pomiar czasu. Koniec testu. Pedału gazu
                                  oczywiście nie odpuszczam ani na moment od ruszenia.
                                  Tym bardziej, że sama skrzynia jest (chyba) identyczna jak w manualu, tylko
                                  sterownie sprzęgłem jest inne (Rafał pomocy!).

                                  Pozdrawiam,
                                  Maciej Loret
                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 13:46
                                    > > Jestem ciekaw wrażeń z eksploatacji.
                                    >
                                    > Ale eksploatacji czego? Auta czy tańszej, a lepszej wersji nawigacji?

                                    Nawigacji.

                                    > Norma kojarzy mi się z czymś powszechnym, a nie wyjątkami. W związku z tym
                                    >Alfa(prznajmniej 156 przed FL) w swoich poglądach nie jest normą, a raczej
                                    > wyjątkiem. Howgh!

                                    Norma producentów: instalować bo inni mają.
                                    Nasza norma : a na pinechę nam to.

                                    > W takim razie masz inne auto?

                                    AR 145

                                    > Naprawdę wozisz portfel w kieszenie na drzwiach???

                                    W sumie rzadko, ale zdarza się.

                                    > > Nie no - odpusczę Ci trochę, jak napisałem jestem praktykujący.
                                    >
                                    > ??? A to czego miało dotyczyć?

                                    Twoich grzechów, których musiałbym szukać.

                                    Elastyczność skrzyni biegów jest dla leniwych, Ty masz zdaje się tryb "auto" na
                                    chwile lenistwa. Z podobnego założenia wychodzą najwięksi fanatycy
                                    elastyczności, czyli niemieccy dziennikarze, ot, co.

                                    > Pozdrawiam,
                                    > Maciej Loret

                                    No jasne, że ja też.
                                    Pioterk.
                                    • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 07.07.05, 14:33
                                      Witam.

                                      > > Ale eksploatacji czego? Auta czy tańszej, a lepszej wersji nawigacji?
                                      >
                                      > Nawigacji.

                                      Jak w końcu będę miał i poużywam, to sie pochwalę ;)
                                      Jak chcesz coś poczytać w temacie, tonajlepiej tu: www.pdaclub.pl

                                      > Norma producentów: instalować bo inni mają.
                                      > Nasza norma : a na pinechę nam to.

                                      A na pinechę nam 378l bagażnika? Nie wystarczyłoby normalne 250l? A w zamian
                                      80l zbiornik paliwa? Przynajmniej moją najczęstszą trasę przejeźdżałbym bez
                                      tankowania ;))

                                      > AR 145

                                      Widocznie u Ciebie jest w temacie (kieszeni w drzwiach) lepiej :((

                                      > Elastyczność skrzyni biegów jest dla leniwych, Ty masz zdaje się tryb "auto"
                                      > na chwile lenistwa.

                                      Moja żona, jak tylko wchodzi rano do auta, to po przekręceniu kluczyka,
                                      najważniejszym jest naciśnięcie magicznego guziczka "city". Ja najpierw
                                      wzbraniałem się przed tym. Ale teraz w dużych korkach też włączam "automat".
                                      Podobnie jak chcę odebrać telefon, napić się, coś przekąsić, itd.
                                      Choć nie powiem - w moim egzemplarzu "kompatybilność" podłokietnika i wajchy
                                      jest pierwszorzędna. Gdy ręka spoczywa na podłokietniku, to dłoń lekko zwisa
                                      sobie tuż za jego krańcem. Wystarczy podnieść dłoń i iminimalnie przesunąć ją
                                      do przodu, by trafiła wprost na wajchę. W dodatku wajchajest króciutka i ma
                                      takiż skok oraz opór przy ruszaniu nią (ładnie mi się kojarzy ;)). Grzech
                                      jeździć w trybie automatycznym ;)

                                      > Z podobnego założenia wychodzą najwięksi fanatycy
                                      > elastyczności, czyli niemieccy dziennikarze, ot, co.

                                      To nie fanatyzm, tylko normalka na polskich drogach. Tłok, co chwilę
                                      wyprzedzanie, więc przydaje się.

                                      Pozdrawiam,
                                      Maciej Loret
                                      • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 08.07.05, 12:58
                                        Dzieńdobrywieczór!

                                        Kiedyś zgłębiałem problemtykę GPS pod kątem gościa wędrującego po lesie, miałem
                                        mu pomóc zaopatrzyć się w niezadrogi, niezaskomplikowany, o przyzwoitej
                                        precyzji i o względnie długim czasie działania aparacik. Padło o ile dobrze
                                        pamiętam na eTrex Legend. Poznałem wtedy trochę ograniczenia metody i jestem
                                        ciekaw jak to się ma do zestawów samochodowych. Słyszałem kilka opinii różnej
                                        treści, np. nie tak dawno czytałem o gościu niemieckim, któremu system
                                        wskazywał autostradę na dnie rzeki, a polscy goście podobno wciąż walczą o
                                        przyzwoitą mapę swojego kraju.

                                        > > Norma producentów: instalować bo inni mają.
                                        > > Nasza norma : a na pinechę nam to.
                                        >
                                        > A na pinechę nam 378l bagażnika? Nie wystarczyłoby normalne 250l? A w zamian
                                        > 80l zbiornik paliwa? Przynajmniej moją najczęstszą trasę przejeźdżałbym bez
                                        > tankowania ;))

                                        Tym z 147 wystarcza niewiele więcej, a ci ze Spiderów to dopiero mają za swoje.
                                        Ja obywam się 320l i 378l wydaje mi się rozpustą. Jakby co to kiedy Weź jakiś
                                        rysunek czy zdjęcie 156, wytęż umiejętności i dorysuj jej z tyłu coś 1,5 raza
                                        większego, nie wydaje mi się aby to coś mogło poszerzyć znacznie krąg nabywców.
                                        Taka 155 miała na ten przykład kufer pojemny jak szafa gdańska i ccco?
                                        Kiedyś krótko po premierze 147 usiadłem sobie za kierownicą takiej, coś
                                        nacisnąłem coś i...

                                        Wtem:

                                        Nieeeeee!!!!

                                        Raaatuunku!!!

                                        Łuup. (to ja zostałem rażony przerażeniem)

                                        - wysunął się powoli i majestatycznie uchwyt na kubek.
                                        Na szczęście z tego co pamiętam nie każda wersja jest aż tak okaleczona.
                                        Wygląda na to, że 159 jest kolejnym krokiem w tym kierunku.
                                        Sepożyjemy, sepomacamy.

                                        Elastyczność ma służyć do nieredukowania biegu i nie wrzucania wyższego w
                                        trakcie wyprzedzania. Ktoś próbuje udowadniać w ten sposób przydatność aut o
                                        stosunkowo małej mocy i dużej pojemności. Bo generalnie lepiej jest zredukować
                                        i wrzucić, jako iż wyprzedzanie trwa szybciej. Tryb Auto robi to za leniwców.
                                        W Alfach za to czasem realny jest scenariusz: zredukować i nie wrzucić!
                                        Tym niemniej pamiętaj, że rzetelny pomiar jest możliwy dopiero
                                        po "skalibrowaniu" prędkościomierza i tylko w trybie "manual". Dopatrzyłem się
                                        też że Selespeed ma inne przełożenie na I biegu, pozosatałe są jak w zwykłym
                                        2,0.
                                        • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 08.07.05, 13:28
                                          Witam.

                                          > Poznałem wtedy trochę ograniczenia metody i jestem
                                          > ciekaw jak to się ma do zestawów samochodowych.

                                          Jeśli zgłębiałeś kiedyś, to zapomnij. Teraz, to inna bajka. Kolorki, głosowe
                                          ostrzeganie o fotoradarach, widok z lotu ptaka przydający się np. na
                                          wielopoziomowych ślimakach, itd. W dodatku za 2-4 razy mniej, niż fabryczne,
                                          które "chwilowo" są mocno do tyłu, jeśli chodzi o pokrycie mapami Polski .

                                          > Słyszałem kilka opinii różnej
                                          > treści, np. nie tak dawno czytałem o gościu niemieckim, któremu system
                                          > wskazywał autostradę na dnie rzeki, a polscy goście podobno wciąż walczą o
                                          > przyzwoitą mapę swojego kraju.

                                          Zdarza się nawet najlepszym na świecie (np. fabryczna nawigacja w Mercedesie
                                          potrafi Ci kazać nagle skręcić z autostrady, gdy do najbliższego zjazdu
                                          paręnaście kilometrów).

                                          > Ja obywam się 320l i 378l wydaje mi się rozpustą.

                                          Pomyśl o tych co maja 100 litrów. Może więc Alfa powinna również zaserwować nam
                                          100l bagażniki?

                                          > Kiedyś krótko po premierze 147 usiadłem sobie za kierownicą takiej, coś
                                          > nacisnąłem coś i...

                                          W takim razie musisz uważać przy naciskaniu pedałów, bo możesz nacisnąć nie ten
                                          co trzeba ;)

                                          > Elastyczność ma służyć do nieredukowania biegu i nie wrzucania wyższego w
                                          > trakcie wyprzedzania. Ktoś próbuje udowadniać w ten sposób przydatność aut o
                                          > stosunkowo małej mocy i dużej pojemności. Bo generalnie lepiej jest
                                          > zredukować i wrzucić, jako iż wyprzedzanie trwa szybciej.

                                          No, chyba, że nmp. jest ślisko. Poza tym, jeśli widzę, że kilometr do tyłu i do
                                          przodu nie ma innych uzcestników ruchu drogowego, to po co się męczyć z biegami?

                                          > W Alfach za to czasem realny jest scenariusz: zredukować i nie wrzucić!

                                          Nie wiem "Co autor miał na myśli"?

                                          > Tym niemniej pamiętaj, że rzetelny pomiar jest możliwy dopiero
                                          > po "skalibrowaniu" prędkościomierza i tylko w trybie "manual".

                                          Dlaczego tylko manual?

                                          > Dopatrzyłem się też że Selespeed ma inne przełożenie na I biegu, pozosatałe
                                          > są jak w zwykłym 2,0.

                                          A gdzieżeś to wyniuchał?
                                          Prawdę mówiąc, we wszystkich widzianych przeze mnie materiałach podaje się, że
                                          wszystkie parametry wersji manual i Selespeed są identyczne (0-100km/h, zużycie
                                          paliwa, prędkość. max., itd.).

                                          Pozdrawiam,
                                          Maciej Loret
                                          • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 08.07.05, 14:41

                                            > Jeśli zgłębiałeś kiedyś, to zapomnij. Teraz, to inna bajka. Kolorki, głosowe

                                            Satelitów nie zmienili, nie zmienili długości fali i mocy sygnału. Reszta to
                                            ubajerowanie. Chyba, że stało się coś o czym nie wiem.

                                            > Pomyśl o tych co maja 100 litrów. Może więc Alfa powinna również zaserwować
                                            > nam 100l bagażniki?

                                            Jak zrobi motocykiel.

                                            > W takim razie musisz uważać przy naciskaniu pedałów, bo możesz nacisnąć nie
                                            > ten co trzeba ;)

                                            Iii... wysunie się uchwyt (albo umywalka)?!

                                            > > W Alfach za to czasem realny jest scenariusz: zredukować i nie wrzucić!
                                            >
                                            > Nie wiem "Co autor miał na myśli"?

                                            Że czasami można sobie na to pozwolić aby cały manewr, który elastyczni robią
                                            na IV biegu, odbył sie na trójce. Wyższy bieg wrzucasz spokojnie po powrocie na
                                            swój pas. Jeżeli oczywiście mozna mówić wtedy o spokoju.

                                            > > Tym niemniej pamiętaj, że rzetelny pomiar jest możliwy dopiero
                                            > > po "skalibrowaniu" prędkościomierza i tylko w trybie "manual".
                                            > Dlaczego tylko manual?

                                            Czegoś chyba nie wiem o Selespeedach. "City" wybiera biegi automatycznie -
                                            nieprawdaż? Jeżeli nie mylę się, to mierzenie elastyczności (o co Ciebie nie
                                            podejrzewam) w tym trybie jest nie dość, że trudne, to i bez sensu. Jeżeli się
                                            mylę masz prawo mnie poobrażać.

                                            > A gdzieżeś to wyniuchał?
                                            > Prawdę mówiąc, we wszystkich widzianych przeze mnie materiałach podaje się,
                                            > że wszystkie parametry wersji manual i Selespeed są identyczne (0-100km/h,
                                            > zużycie paliwa, prędkość. max., itd.).

                                            Parametry sa wyliczane, ponieważ róznica jest tylko na I biegu, zapewne dane
                                            obliczeniowe się nie zmieniły.
                                            Wyniuchałem to w zielonkawej książeczce z danymi 156 z przełomu wieków.

                                            Pozdrawiam.
                                            Pioterk
                                            • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 08.07.05, 20:06
                                              Witam.

                                              > Satelitów nie zmienili, nie zmienili długości fali i mocy sygnału. Reszta to
                                              > ubajerowanie.

                                              Wręcz przeciwnie. Dla przeciętnego użykownikowa rzeczy, o których wspominasz,
                                              są nieistotne. To tak, jakby spytać, czy w samochodach się coś zmieniło przez
                                              ostatnie 20 lat i słyszeć odpowiedź: "nie, tylko prędkość maksymalna wzrosła o
                                              50km/h".

                                              > Jak zrobi motocykiel.

                                              Jaki motocykl - prawdziwemu Alfiście bagażnik jest niepotrzebny! ;)

                                              > Że czasami można sobie na to pozwolić aby cały manewr, który elastyczni robią
                                              > na IV biegu, odbył sie na trójce. Wyższy bieg wrzucasz spokojnie po powrocie
                                              > na swój pas. Jeżeli oczywiście mozna mówić wtedy o spokoju.

                                              Dalej nie rozumiem. Dlaczego czasem można sobie pozwolić na III? Jeśli można na
                                              IV, to na III zwykle też. Chciałeś chyba napisać, że można sobie czasem
                                              pozwolić na IV zamiast na III?

                                              > Czegoś chyba nie wiem o Selespeedach. "City" wybiera biegi automatycznie -
                                              > nieprawdaż?

                                              Zależy co przez to rozumiesz.
                                              W trybie "city" można jechać dokładnie tak samo dynamicznie, jak w trybie
                                              manualnym. Moment zmiany biegu zależy od stopnia nacisku na pedał gazu. Gdy
                                              stopa tylko muska ten pedał zmiana na bieg wyższy następuje już przy około 2,5k
                                              rpm. Ale jeśli lubisz jazdę dynamiczną i trzymasz pedał gazu wcinięty do
                                              podłogi, to biegi są zmieniane przy około 7,25k rpm.

                                              > Jeżeli nie mylę się, to mierzenie elastyczności (o co Ciebie nie
                                              > podejrzewam) w tym trybie jest nie dość, że trudne, to i bez sensu.

                                              No więc, nie bardzo wiem o co Ci chodzi, ale na pewno się mylisz ;)

                                              Jeszcze raz:
                                              Załóżmy, że próbuję zmierzyć elastyczność 60-100km/h na biegu II.
                                              a) tryb manualny - wiadomo, rozpędzam się do 60km/h, włączam II bieg i
                                              jednocześnie z przyciśnięciem (i nie odpuszczaniem) gazu włączamy stoper, który
                                              wyłączamy przy 100km/h
                                              b) tryb "city" - ... jest identycznie; trzeba tylko pamiętać, by nie odpuszczać
                                              gazu (ale przecież identycznie jest w trybi manualnym), bo zostanie włączony
                                              III bieg

                                              > Jeżeli się mylę masz prawo mnie poobrażać.

                                              My się tu nie obrażamy. My tu odpoczywamy od wizyt w serwisach ;))

                                              > Parametry sa wyliczane, ponieważ róznica jest tylko na I biegu, zapewne dane
                                              > obliczeniowe się nie zmieniły.

                                              Gdyby była różnica na jakimkolwiek biegu, to na pewno zminiłyby się prędkość
                                              max. czy przyspieszenie. Ale może zmiany są pomijalnie małe.

                                              > Wyniuchałem to w zielonkawej książeczce z danymi 156 z przełomu wieków.

                                              Instrukcja obsługi???
                                              Moja jest czerwona. Auto z 10.99 kupione 11.99.

                                              Pozdrawiam,
                                              Maciej Loret
                                              • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 11:54
                                                Zawitawowywuję!

                                                > Wręcz przeciwnie. Dla przeciętnego użykownikowa rzeczy, o których wspominasz,
                                                > są nieistotne. To tak, jakby spytać, czy w samochodach się coś zmieniło przez
                                                > ostatnie 20 lat i słyszeć odpowiedź: "nie, tylko prędkość maksymalna wzrosła
                                                o

                                                A ja to odbieram jak by na pytanie "jaki masz samochód?" usłyszeć odpowiedź -
                                                "z alusami".
                                                Wychodzę z założenia, że dla dużej ilości kolorów na wyświetlaczu mozna go
                                                sobie pomalować. Takie były i rok temu. Ja po prostu jestem ciekawy, w jakich
                                                warunkach zanika sygnał i jak tam z dokładnością - bo 5 do 15m to mało w lesie,
                                                a dużo np. na rondzie. Temat intresi mnie dlatego, że przy oznakowaniu dróg
                                                ojczystych, ślepienie w atlas na przeman z wypatrywaniem drogowskazów i oceną
                                                bieżącego stanu pola walki, to jest bardziej karkołomne zajęcie niż malowanie
                                                wyświetlacza w fajne wzorki.

                                                > Jaki motocykl - prawdziwemu Alfiście bagażnik jest niepotrzebny! ;)

                                                No radykalizujesz się! Jak uczy doświadczenie (moje osobiste)po nabyciu
                                                samochodu o większej pojemności bagażnika, w postępie geometrycznym rośnie
                                                ilość kg/km przewozu rzeczy całkowicie zbędnych aż do wypełnienia kufra. Co nie
                                                zmienia postaci rzeczy iż wraz ze spadkiem ilości litrów powietrza obudowanych
                                                blachą, wydaje się że nie ma gdzie upchać tego co niezbędne. Prawdziwi alfiści
                                                mają spidery i tam właśnie ok 100 l na potrzeby frachtu.

                                                > Jeśli można na IV, to na III zwykle też. Chciałeś chyba napisać, że można
                                                > sobie czasem pozwolić na IV zamiast na III?

                                                No tak, skoro III czy IV to jeden czort, to po co ta elastyczność? Od strony
                                                toeretyfizycznej o przyspieszeniu decyduje moment na kołach, czyli na III w
                                                zakresie użytkowych obrotów ten sam samochód musi rozpędzać się szybciej niż na
                                                IV. Idzie szybciej - wyprzedzasz krócej. Elastyczność wymyślono po to by
                                                udowodnić klientom, że kupując auto z silnikiem o jakiejśtam pojemności (czyli
                                                ma trochę Nm), ale niekręcącym się wysoko (czyli niezadużo KM), dynamiką w
                                                niczym nie ustępują a pod pewnymi względami nawet przewyższają tych co
                                                postanowili, że moc będzie z nimi. Generalnie jest to oręż w konflikcie: ropa
                                                vs benzyna. Potem rozniosło się na deutsche benzin vs italiano benziniano pod
                                                rękę z nippon benzitshu.
                                                Ponieważ oficjalne uzasadnienie tego zabiegu marketingowego jest takie: "przy
                                                wyprzedzaniu nie musisz się męczyć redukowaniem - czyż to nie wspaniałe?", nie
                                                wypada więc oceniać elastyczności samochodu w którym robi to automat. Dodam
                                                jeszcze pólgębkiem, to co nawet owi marketingowcy napomykają delikatnie -
                                                chodzi o wyprzedzanie na autostradzie.

                                                Zielonkawą książeczkę rozdawano w salonach, to była taka broszurka z danymi i
                                                wyposażeniem Alfy 156. Wziąłem kiedyś taką jedną i mam ją w domu, mimo pewnej
                                                dezaktualizacji.

                                                Zapozdrawiam
                                                Piotrek
                                                • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 12:13
                                                  Witam.

                                                  > Wychodzę z założenia, że dla dużej ilości kolorów na wyświetlaczu mozna go
                                                  > sobie pomalować.

                                                  Niektórzy też tak uważają. Można znaleźć nawigację z autoroutingiem bez żadnych
                                                  kolorów. Ale czasami kolory są przydatne dla szybkiego rozróżnienia na przykład
                                                  drogi wojewódzkiej od krajowej.

                                                  > Ja po prostu jestem ciekawy, w jakich warunkach zanika sygnał i jak tam z
                                                  > dokładnością - bo 5 do 15m to mało w lesie, a dużo np. na rondzie.

                                                  W lesie to nie jest tak mało, chyba, że 100m pod ziemią coś zakopałeś i
                                                  próbujesz odnaleźć ;)
                                                  Na rondzie również, bo oprogramowanie ma możliwość przyciągania do drogi. Czyli
                                                  pozycja wyznaczona przez GPS jest 10m od drogi, a mimo wszystko na mapie
                                                  zaznaczona jest na drodze.

                                                  > Temat intresi mnie dlatego, że przy oznakowaniu dróg ojczystych, ślepienie w
                                                  > atlas na przeman z wypatrywaniem drogowskazów i oceną bieżącego stanu pola
                                                  > walki, to jest bardziej karkołomne zajęcie niż malowanie wyświetlacza w fajne
                                                  > wzorki.

                                                  Myślisz, że producent zawsze zdąży zareagować na wszystkie zmiany na drogach?
                                                  Nie mówiąc o tym, że stan dotychczasowy nie zawsze jest dobrze odwzorowany?
                                                  Do tej pory niektóre mapy nie znają autostrady Poznań - Nowy Tomyśl ;)
                                                  Tak, że nawigacja nawigacją, ale myślenie, ładna pilotka na fotelu pasażera,
                                                  obserwacja znaków i atlas samochodowy pod ręką zawsze się przyda.

                                                  > Prawdziwi alfiści mają spidery i tam właśnie ok 100 l na potrzeby frachtu.

                                                  Nie bójmy się powiedzieć wprost: z Ciebie Alfista "jak z koziej dupy trąba"? ;))

                                                  > No tak, skoro III czy IV to jeden czort, to po co ta elastyczność?

                                                  II, III i IV po to by porównać "obiektywniej" możiwość wyprzedzenia dowolnym
                                                  autem (niezależnie od rodzaju paliwa).

                                                  > [...] nie wypada więc oceniać elastyczności samochodu w którym robi to
                                                  > automat.

                                                  Tylko, że automat IMHO robi to identycznie jak manual. Nie ma nawet 0,1s
                                                  różnicy.

                                                  > Dodam jeszcze pólgębkiem, to co nawet owi marketingowcy napomykają
                                                  > delikatnie - chodzi o wyprzedzanie na autostradzie.

                                                  Dlaczego na autostradzie???

                                                  > Zielonkawą książeczkę rozdawano w salonach, to była taka broszurka z danymi i
                                                  > wyposażeniem Alfy 156. Wziąłem kiedyś taką jedną i mam ją w domu, mimo pewnej
                                                  > dezaktualizacji.

                                                  A ile to ma stron? Mógłbys ją zeskanować i wysłać mi?
                                                  A może mieszkasz w okolicy Bydgoszczy? Albo gdzieindziej? ;)))

                                                  Pozdrawiam,
                                                  Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 13:31
                                                    Po-Witam.

                                                    > W lesie to nie jest tak mało, chyba, że 100m pod ziemią coś zakopałeś i
                                                    > próbujesz odnaleźć ;)
                                                    > Na rondzie również, bo oprogramowanie ma możliwość przyciągania do drogi.
                                                    > Czyli pozycja wyznaczona przez GPS jest 10m od drogi, a mimo wszystko na
                                                    > mapie zaznaczona jest na drodze.

                                                    A widziisz. W lesie trafisz pod to samo drzewko, widząc je z 15m, a na rondzie
                                                    możesz trafić w niewłaściwy wyjazd nie opuszczając drogi.
                                                    Pilotka jest the best (moja żonka wie kogo mam na myśli).

                                                    > Nie bójmy się powiedzieć wprost: z Ciebie Alfista "jak z koziej dupy
                                                    trąba"? ;)

                                                    A ja mam (właściwie to moja starsza córka ma) dwa spidery. Jeden w skali 1/36
                                                    (sam składałem bo sprowadzony w częściach) a drugi 1/28. Ten 1/28 musi udać sie
                                                    do ASO w celu ponownego spasowania elementów wnętrza i wymiany paru części
                                                    zawieszenia. Na razie odpuszczam sobie montaż radia (cholera fabrycznego nie
                                                    było w takiej bryce!)(w mojej 145 skala 1/1 zresztą też).

                                                    > Dlaczego na autostradzie???

                                                    Bo z punktu widzenia bezpieczeństwa jazdy, mile widziane jest aby manewr
                                                    wyprzedzania trwał możliwie krótko, zwłaszcza jeżeli wiąże się z wyjechaniem na
                                                    pas do ruchu znaprzeciwka. Elastyczne przyspieszanie (np IV 40-80 km/h) jest
                                                    delikatnie mówiąc długotrwałe. Na autostradzie można przymknąć oko na czas bo
                                                    ryzykujesz conajwyżej parę mrugnięć światełkami z tyłu, no chyba żeby jakiś
                                                    samolot za Tobą leciał [O - pewnie do tego ptrzebne są szklane dachy aby mieć
                                                    view do góry przy elastycznym wyprzedzaniu]. Tako rzeką niemce (oni nie mają
                                                    problemu z trafieniem na autobahn).

                                                    Mam małe kuku ze skanowaniem, ale spróbuję się usmiechnąć do sąsiadów.
                                                    Obok Bydgoszczy szybko nie będę, a zamieszkuję w W-wie.
                                                    Uwentualnie mogę wykserować drugi egzemplarz i wrzucić do poczty nożnej ale to
                                                    czarna ostateczność.
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 14:09
                                                    Witam.

                                                    > A widziisz. W lesie trafisz pod to samo drzewko, widząc je z 15m, a na
                                                    > rondzie możesz trafić w niewłaściwy wyjazd nie opuszczając drogi.
                                                    > Pilotka jest the best (moja żonka wie kogo mam na myśli).

                                                    W lesie nie trafisz. Dokładność rzędu 3-5 metrów ze 100% dokładnością w
                                                    sprzęcie o którym rozmawiamy jest niemożliwa.

                                                    >a na rondzie możesz trafić w niewłaściwy wyjazd nie opuszczając drogi.

                                                    Mało prawdopodobne. Usłyszysz np. Jadźkę mówiącą "skrzyżowanie...za...
                                                    250metrów", a potem np. "trzeci zjazd". oczywiście możesz zerknąć na ekranik i
                                                    zobaczysz skrzyżowanie elagancko rozrysowane. Pociągnij sobie prezentację:
                                                    www.automapa.com.pl/default.asp?pg=FG

                                                    > Pilotka jest the best (moja żonka wie kogo mam na myśli).

                                                    Jeśli chodzi o pilotkę, to moją niestety ...boli głowa od czytania w trakcie
                                                    jazdy :)

                                                    > A ja mam (właściwie to moja starsza córka ma) dwa spidery. Jeden w skali 1/36
                                                    > (sam składałem bo sprowadzony w częściach) a drugi 1/28.

                                                    W takim razie odwołuję kozę i dupę :)

                                                    > Elastyczne przyspieszanie (np IV 40-80 km/h) jest delikatnie mówiąc
                                                    > długotrwałe.

                                                    Na autostradzie 40km/h ? Chyba trochę przesadziłeś :)

                                                    > Na autostradzie można przymknąć oko na czas bo ryzykujesz conajwyżej parę
                                                    > mrugnięć światełkami z tyłu, no chyba żeby jakiś samolot za Tobą leciał

                                                    Nie do konca. Miałeś na myśli rożnicę prędkości. Na autostradzie też może ona
                                                    być znaczna (spokojnie ponad 100km/h).

                                                    > Mam małe kuku ze skanowaniem, ale spróbuję się usmiechnąć do sąsiadów.

                                                    Spokojnie, zaczekam.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 16:04
                                                    Witam

                                                    > Mało prawdopodobne. Usłyszysz np. Jadźkę mówiącą "skrzyżowanie...za...
                                                    > 250metrów", a potem np. "trzeci zjazd". oczywiście możesz zerknąć na ekranik
                                                    > zobaczysz skrzyżowanie elagancko rozrysowane. Pociągnij sobie prezentację:

                                                    Właśnie mnie to fascynuje ale już tak po przetestowaniu na kierowcy, a nie
                                                    prezentacje.

                                                    > Na autostradzie 40km/h ? Chyba trochę przesadziłeś :)

                                                    No właśnie w tej elastyczności o to chodzi aby t0 było tak wolno jak tylko
                                                    wolno. Bo jakby sobie wziąć prędzej to więcej mocy więcej może.

                                                    > Nie do konca. Miałeś na myśli rożnicę prędkości. Na autostradzie też może ona
                                                    > być znaczna (spokojnie ponad 100km/h).

                                                    No właśnie 250 km/h to dla mnie prędkości lotnicze. Mam świadomość że niemce
                                                    mogą grzać tak, że dla nich to ja właściwie parkuję kiedy jadę ile mogę.

                                                    Tym niemniej wyprzedzanie na polskiej krajówce, jest nieco bardziej ryzykowne,
                                                    przy t0=60km/h jazda na IV jest tylko trochę bardziej sensowna jak t0=40km/h,
                                                    (ciekawe dlaczego nie mierzyć 40 do 60 km/h na IV), inaczej mówiąc wolę
                                                    zredukować aby skrócić czas. Czasami nawet trochę sie wkurzam jak "elastyczny"
                                                    wyprzedza, kiedy jest kolejka i zabiera czas następnemu, w końcu zdecydowana
                                                    większość samochodów elastyczność 60-100 ma na poziomie osiągów 0-100. To poeta
                                                    miał na myśli. Odreagowywuję sobie niekiedy na piewcach idei, no i trochę na
                                                    Ciebie chlapło.
                                                    No ale mój mały silniczek może tak mało, że mogę zmienić zdanie po zaposiadaniu
                                                    2,0.
                                                    Tym niemniej upieram się abyś do rzetelnego testu "skalibrował"
                                                    prędkościomierz, bo te parę km/h przy starcie w teście osiągów silnika ma
                                                    znaczenie, a całkowity błąd pomiaru to suma wszystkich błędów popełnionych w
                                                    trakcie. Może okazać się, że Twoja Alfa jest bardziej zgumy niż myślisz...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek.


                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 11.07.05, 18:34
                                                    Witam.

                                                    > Właśnie mnie to fascynuje ale już tak po przetestowaniu na kierowcy, a nie
                                                    > prezentacje.

                                                    Go to najbliższy dealer takich zestawów. Napisz gdzie mieszkasz - może Ci podam
                                                    namiary.

                                                    > No właśnie w tej elastyczności o to chodzi aby t0 było tak wolno jak tylko
                                                    > wolno. Bo jakby sobie wziąć prędzej to więcej mocy więcej może.

                                                    Nie zrozumiałeś mnie ;)
                                                    Chodziło mi o te 40km/h na autostradzie. Niech no Cię dorwie policja na
                                                    autostradzie w Czechach czy Austrii i mandacik jak w banku ;)

                                                    > No właśnie 250 km/h to dla mnie prędkości lotnicze. Mam świadomość że niemce
                                                    > mogą grzać tak, że dla nich to ja właściwie parkuję kiedy jadę ile mogę.

                                                    Eeee... Toć mój złom (wg papierów) jedzie 216km/h. A taniej można kupić Fiata
                                                    Coupe Turbo 20V, w którym po zdjęciu ograniczenia można jechać powyżej 250km/h.

                                                    > inaczej mówiąc wolę zredukować aby skrócić czas.

                                                    A ja tylko wtedy, gdy trzeba. Gdy nie trzeba, to nie redukuję.

                                                    > Czasami nawet trochę sie wkurzam jak "elastyczny" wyprzedza, kiedy jest
                                                    > kolejka i zabiera czas następnemu

                                                    Ja nie. Jeśli mam słabsze auto / nie potrafię wyprzedzić / nie spieszy mi się /
                                                    nie chcę ryzykować, to nie wyprzedzam.

                                                    > No ale mój mały silniczek może tak mało, że mogę zmienić zdanie po
                                                    > zaposiadaniu 2,0.

                                                    Ja myślę, że moje następne auto będzie posiadało dużą literkę "T". Chciałbym
                                                    próbować takim pojeździć. Czyż ono nie łączy zalet przyzowitej mocy i niezłego
                                                    momentu?

                                                    > Tym niemniej upieram się abyś do rzetelnego testu "skalibrował"
                                                    > prędkościomierz, bo te parę km/h przy starcie w teście osiągów silnika ma
                                                    > znaczenie,

                                                    Ma zanaczenie, ale raczej niewielkie. Przekłamanie o 5km/h przy 100km/h (to już
                                                    dosyć spore) zmieni czasy o pewnie o jakieś 0,5s.

                                                    > Może okazać się, że Twoja Alfa jest bardziej zgumy niż myślisz...

                                                    Z gumy? Tzn. osiągnie lepsze czy gorsze czasy?

                                                    GPS przydałby się do takich pomiarów. Albo drugie podobne auto.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 12.07.05, 10:55
                                                    Część!

                                                    > Go to najbliższy dealer takich zestawów. Napisz gdzie mieszkasz - może Ci
                                                    > podam namiary.

                                                    Jak pisałem wcześniej pomagałem komuś pieszemu i w ten sposób zapoznałem się z
                                                    adresami, nazwiskami, kontaktami. Póki co dywaguję sobie hipotetycznie. Jakby
                                                    co - mam pilotkę, a jak pogrzebię wsród szpargałów to może i druga się znajdzie.
                                                    Nie wykluczone też, że jak w końcu zdecyduję się na zmianę Alfy, to będzie już
                                                    standart w wyposażeniu.

                                                    > Chodziło mi o te 40km/h na autostradzie. Niech no Cię dorwie policja na
                                                    > autostradzie w Czechach czy Austrii i mandacik jak w banku ;)

                                                    Czyżby minimalna była wyższa niż 40?! Aż sprawdzę.

                                                    > Eeee... Toć mój złom (wg papierów) jedzie 216km/h. A taniej można kupić Fiata
                                                    > Coupe Turbo 20V, w którym po zdjęciu ograniczenia można jechać powyżej
                                                    > 250km/h.

                                                    No tak, ale prędkości tych doświadczać poza dobrą autostradą jest wysoce
                                                    nierozsądne. Chyba, że wyłączona z ruchu połać czegoś twardego i równego się
                                                    trafi - wypisz, wymaluj pas startowy nieczynnego lotniska. Zdarzyło mi się było
                                                    na zagranicznych wojażach, być wyprzedzonym przez NPS (niezidentyfikowany
                                                    pojazd szybkomknący), w Polsce to mógłby być chyba jedynie startujący samolot.

                                                    > A ja tylko wtedy, gdy trzeba. Gdy nie trzeba, to nie redukuję.

                                                    Zawsze trzeba, tak na wszelki wypadek, aby uniknąć sprawdzenia teorii wypadków.

                                                    > Ja nie. Jeśli mam słabsze auto / nie potrafię wyprzedzić / nie spieszy mi
                                                    > się / nie chcę ryzykować, to nie wyprzedzam.

                                                    No tak, tylko moglibyśmy przy spełnieniu warunków rozsądnej jazdy wyprzedzić we
                                                    dwóch gdyby elastyczny nie zabrał kilku sekund. Zdarza się nader często, że
                                                    potem znowóż czeka cała sekwencja zakrętów, pojazdów z przeciwka itp. zanim
                                                    kolejny będzie miał okazję.

                                                    > Ja myślę, że moje następne auto będzie posiadało dużą literkę "T". Chciałbym
                                                    > próbować takim pojeździć. Czyż ono nie łączy zalet przyzowitej mocy i
                                                    > niezłego momentu?

                                                    Szczerze mówiąc o turbodoładowaniu wiem tyle, że jest turbodziura, mniejsza lub
                                                    większa zależnie od turba. I to by było na tyle. Też kiedyś obiecuję sobie
                                                    sprawdzić. Stosunki wewnątrzautowe moc/moment to jeszcze zupełnie inna para
                                                    kaloszy, choć coś z tej bajki.

                                                    > Ma zanaczenie, ale raczej niewielkie. Przekłamanie o 5km/h przy 100km/h (to
                                                    > już dosyć spore) zmieni czasy o pewnie o jakieś 0,5s.

                                                    Więcej zmieni, bo te 5 km/h w Twoim teście oznacza również słabsze
                                                    przyspieszanie. Możesz sprawdzić jak zmienią się czasy jak je pomierzysz w
                                                    przedziale 65-105. Tylko znowóż jak odczytać - kiedy jest 65? Błąd licznika
                                                    może być nieliniowy. Jeszcze raz powtórzę: całkowity błąd pomiaru składa się z
                                                    sumy błędów cząstkowych.

                                                    A tak poza tym odpuść sobie, wszystkie dane to pryszcz, ważne jest to co
                                                    czujesz prowadząc samochód. Jest dobrze, to dobrze. I to by było.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 12.07.05, 11:21
                                                    Witam.

                                                    > Nie wykluczone też, że jak w końcu zdecyduję się na zmianę Alfy, to będzie
                                                    > już standart w wyposażeniu.

                                                    Niestety. Niestety dlatego, że w chwili obecnej wszyscy producenci aut jak i
                                                    nawigacji fabrycznych olewają Polskę z góry na dół. Za fabryczną nawigację
                                                    dałbym 500PLN (w przypływie dobrego humoru oczywiście). Dla kogoś kto jeździ po
                                                    całym kraju i nie tylko drogami głównymi, różnica między dowolną nawigacją
                                                    fabryczną a opartą na sprzęcie Garmina czy PocketówPC jest mniej więcej taka
                                                    jak pomiędzy Trabantem a Alfą 156. Po prostu na razie (od paru lat mówi się,
                                                    że "już za momencik" będzie porządna mapa Polski) w fabrycznych nawigacjach są
                                                    tylko główne drogi + Warszawa za poziomie ulic i numerów domów. Nic więcej.
                                                    Poza tym do wędrówek pieszych potrzeba innego sprzętu niż do autonawigacji.

                                                    > No tak, ale prędkości tych doświadczać poza dobrą autostradą jest wysoce
                                                    > nierozsądne.

                                                    Sam zacząłeś o tych autostradach ;)

                                                    > Chyba, że wyłączona z ruchu połać czegoś twardego i równego się
                                                    > trafi - wypisz, wymaluj pas startowy nieczynnego lotniska.

                                                    Jakich sporo np. na Pomorzu.

                                                    > Zdarzyło mi się było na zagranicznych wojażach, być wyprzedzonym przez NPS
                                                    > (niezidentyfikowany pojazd szybkomknący), w Polsce to mógłby być chyba
                                                    > jedynie startujący samolot.

                                                    W Polsce też są autostrady i ludzie również szybko jeżdżą.

                                                    > Zawsze trzeba, tak na wszelki wypadek, aby uniknąć sprawdzenia teorii
                                                    > wypadków.

                                                    Nie zgadzam się. W takim razie, żeby szybciej wyprzedzać powinieneś kupic
                                                    lepsze auto - wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo wypadku, albo zrezygnować
                                                    zporuszania się po drogach. Po za tym deszcz, śnieg, pustynie (dobra widoczność
                                                    na parę kilometrów), itd.

                                                    > Więcej zmieni, bo te 5 km/h w Twoim teście oznacza również słabsze
                                                    > przyspieszanie. Możesz sprawdzić jak zmienią się czasy jak je pomierzysz w
                                                    > przedziale 65-105. Tylko znowóż jak odczytać - kiedy jest 65? Błąd licznika
                                                    > może być nieliniowy. Jeszcze raz powtórzę: całkowity błąd pomiaru składa się
                                                    > z sumy błędów cząstkowych.

                                                    Myślę, że pomiędzy 60-100, a 65-105 również wielkiej różnicy nie będzie.

                                                    > A tak poza tym odpuść sobie, wszystkie dane to pryszcz, ważne jest to co
                                                    > czujesz prowadząc samochód. Jest dobrze, to dobrze. I to by było.

                                                    ALe nie jest dobrze (chyba). Jak już kiedyś pisałem wg róznych publikacji 80-
                                                    120 na V było 12-14sekund (ale w manualu). Ja pomierzyłem u siebie. Tylko jeden
                                                    pomiar wiele możliwości błędów, itd. - ja to wszytsko rozumiem. Tylko dlaczego
                                                    u mnie wyszło 19sek.??? Zrozumiałbym 15, no 16. Ale 19, to chyba lekka
                                                    przesada. Być może coś z autem jest nie tak?

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 12.07.05, 14:02
                                                    Ś-Witam.

                                                    > Poza tym do wędrówek pieszych potrzeba innego sprzętu niż do autonawigacji.

                                                    Oczywiście, że tak. Co innego walkman, a co innego subtelny systemik z
                                                    subwooferem dyskretnie podświetlonym neonówką.
                                                    Problemy z mapą mogą się nagle rozwiązać gdy nieznana do tej pory w Polsce
                                                    Wysoka Komisja z UE wyda ważną dyrektywę. Chyba tylko na to możemy liczyć.
                                                    Czasem zastanawiam się czy przypadkiem problem nie leży w całkowitej
                                                    niemożności ustalenia, które z dróg jeszcze są drogami.

                                                    > Sam zacząłeś o tych autostradach ;)

                                                    No dobra spróbuję więc skończyć: stan dróg ojczystych jest taki, że mamy chyba
                                                    więcej km bieżących dróg przystosowanych do startów i lądowań samolotów
                                                    wojskowych, niż autostrad. Mogę się mylić ale błąd jest z pewnością niewielki,
                                                    z powodu niewilekiej ilości porównywanego materiału.

                                                    > W Polsce też są autostrady i ludzie również szybko jeżdżą.

                                                    W Polsce na autostradzie, jak już w taką trafisz, może być różnie, ze względu
                                                    iż rodacy lubią się wiercić po pasach, a u coponiektórych lusterka są dla bab.
                                                    Natomiast (na szczęście) znacznie mniejsze niż na zachodzie jest nasycenie
                                                    ludności samochodami bardzoszybkobieżnymi.

                                                    > Nie zgadzam się. W takim razie, żeby szybciej wyprzedzać powinieneś kupic
                                                    > lepsze auto - wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo wypadku, albo
                                                    > zrezygnować zporuszania się po drogach.

                                                    Nie zgadzam się. Tak szybko jak możesz to zawsze da radę. Rezygnacja z
                                                    porusznia się to ciekawa propozycja, ale robią się odleżyny i zwiększa się
                                                    ciężar własny.

                                                    > Po za tym deszcz, śnieg, pustynie
                                                    > (dobra widoczność na parę kilometrów), itd.

                                                    Myślę że do absolutnie bezpiecznego wyprzedzania potrzeba jescze: 12 poduszek
                                                    powietrznych i jedna pierzyna, kontrolowane strefy zgniotu kolumny kierownicy,
                                                    kask+ochraniacze, on-line helikopter, peryskop, startowy silnik
                                                    odrzutowy+hamulce aerodynamiczne, radar, sonar, krzaki na poboczu i uchwyty na
                                                    napoje.

                                                    > u mnie wyszło 19sek.??? Zrozumiałbym 15, no 16. Ale 19, to chyba lekka
                                                    > przesada. Być może coś z autem jest nie tak?

                                                    Faktycznie dużo, usiłuję tylko wytłumaczyć Ci, że jeżeli auto jest OK to błędy
                                                    mogą być gdzie indziej. Auta na odległość nie zdiagnozuję, powiem więcej: nawet
                                                    przy bliskim spotkaniu będę miał problemy, taki ze mnie mechanik. Wiem tylko z
                                                    praktyki laboratoryjnej że czasami suma małych błędów daje całkiem pokaźne
                                                    wartości, a czasami jest jeden wiel(ki)błąd w metodzie, a zanim cokolwiek
                                                    czymkolwiek zmierzysz musisz wiedzieć jak błąd urządznia pomiarowego przełoży
                                                    się na wynik.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek.
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 12.07.05, 14:27
                                                    Witam.


                                                    > Oczywiście, że tak. Co innego walkman, a co innego subtelny systemik z
                                                    > subwooferem dyskretnie podświetlonym neonówką.

                                                    Porównanie raczej nietrafione. Do autonawigacji potrzebny jest inny sprzęt niż
                                                    do pieszych wędrówek.

                                                    > Problemy z mapą mogą się nagle rozwiązać gdy nieznana do tej pory w Polsce
                                                    > Wysoka Komisja z UE wyda ważną dyrektywę.

                                                    Niestety (na szczęście) Wysoka Komisja sobie może ... pogwizdać w tym wypadku.
                                                    To raczej kwestia tego, kiedy będzie zapotrzebowanie na rynku na mapy Polski i
                                                    wyłożenia odpowiednich pieniędzy. Dla ułatwienia dodam, że Czechy są już
                                                    conajmniej dobrze pokryte.

                                                    > Chyba tylko na to możemy liczyć.

                                                    Ja często lizcę, ale ciągle wychodzi mi za mało ;))

                                                    > Czasem zastanawiam się czy przypadkiem problem nie leży w całkowitej
                                                    > niemożności ustalenia, które z dróg jeszcze są drogami.

                                                    Nie. Jeden z Polskich programów (który chyba zanabędę) zna zarówno autostrady
                                                    jak i drogi gruntowe, a nawet przejezdne tylko dla aut z napędem 4x4.

                                                    > Myślę że do absolutnie bezpiecznego wyprzedzania potrzeba jescze: 12 poduszek
                                                    > powietrznych i jedna pierzyna, kontrolowane strefy zgniotu kolumny
                                                    > kierownicy, kask+ochraniacze, on-line helikopter, peryskop, startowy silnik
                                                    > odrzutowy+hamulce aerodynamiczne, radar, sonar, krzaki na poboczu i uchwyty
                                                    > na napoje.

                                                    Czekałem na te uchwyty i doczekałem się ;)))

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 11:35
                                                    Witam


                                                    > Porównanie raczej nietrafione. Do autonawigacji potrzebny jest inny sprzęt
                                                    > niż do pieszych wędrówek.

                                                    A co sądzisz o takiej zabawce?:
                                                    www.garmin.pl/index.php?mod=prod&act=detail&pID=681
                                                    Choć zgadzam się, że w samochodzie można wozić coś większego i o większych
                                                    możliwościach. Póki co GPS jest podstawowym standartem dostarczania danych do
                                                    pozycjonowania, a możliwości ich obróbki rosną wraz z przybudówkami.
                                                    Niewykluczone, że w miarę rozwoju sytuacji upowsechnią się dedykowane systemy
                                                    nawigacji drogowej i wtedy nawet autokierowiec będzie w standarcie.
                                                    Mam jedną z pierwszych wersji Cartalla (chyba rocznik 96). Zdecydowana
                                                    większość ówczesnych dróg jest. Natomiast nie dorównuje pilotce, nawet tej z
                                                    jenota, ba nawet tej z tkaniny.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 11:55
                                                    Witam.

                                                    > A co sądzisz o takiej zabawce?:
                                                    > www.garmin.pl/index.php?mod=prod&act=detail&pID=681

                                                    Dobre. Może być i do auta i do pieszych wędrówek. Z tym, że do auta, to mały
                                                    ekranik (chyba 2" podczas gdy w PocketachPC jest 3,5"-4" - wyobrażasz sobie
                                                    patrzenie od czasu do czasu na coś tak małego podczas zwykle niezbyt wolnej
                                                    jazdy na dziurawych i "koleinowatych" drogach?) i ten soft, który jest
                                                    dołączony to chyba jedyny, który można tam zainstalować do autonawigacji po
                                                    Polsce.
                                                    Do pieszych wędrówek za to - pierwszorzędna rzecz. Dodatkowo dużo darmowego
                                                    softu i mapek, które można dogrywać w większości robionych przez pasjonatów z
                                                    całego świata. Można zdobyć wiele doskonałych map wojskowych (również Polski) w
                                                    skalach nawet poniżej 1:10000. Mnóstwo ludzi zapisuje swoje wędrówki w
                                                    track'ach i później publikuje je w Sieci.

                                                    > Choć zgadzam się, że w samochodzie można wozić coś większego i o większych
                                                    > możliwościach.

                                                    Dobrze, że nie jestem nauczycielem, bo "za Chiny" nie umiem Ci wytłumaczyć. Nie
                                                    koniecznie chodzi o większe możliwości. Po prostu co innego nadaje się do auta,
                                                    a co innego w Bieszczady. Choć dla uparciucha można to połączyć, ale będzie
                                                    miało troche wad.

                                                    > Póki co GPS jest podstawowym standartem dostarczania danych do
                                                    > pozycjonowania,

                                                    standerDem ;) Ale tu wogóle nie chodzi o GPS. Od GPSu względnie niedużo zależy
                                                    (mówimy o GPSach w rozsądnych cenach), choć ostatnio zaczynają się pojawiać
                                                    odbiorniki w nowym standardzie SirfIII miast SirfII.

                                                    > Niewykluczone, że w miarę rozwoju sytuacji upowsechnią się dedykowane systemy
                                                    > nawigacji drogowej i wtedy nawet autokierowiec będzie w standarcie.

                                                    Są od dawna. Nawet (podejrzewam) były na rynku wcześniej niż programy
                                                    dedykowane do PocketPC czy Garminów. Zobacz serię odbiorników TomTomGO.

                                                    > Mam jedną z pierwszych wersji Cartalla (chyba rocznik 96).

                                                    To tylko mapa, nic więcej. Nie ma podstawowej zalety prawdziwej autonawigacji,
                                                    czy automatycznego wyznazcania tras w zależności od aktualnej Twojej pozycji -
                                                    np. zjechałeś omyłkowo na krzyżówce nie w tą drogę, to kilku(nastu) sekundach
                                                    jest wyznaczana nowa trasa, a Ty nie musisz się niczym przejmować. W niektórych
                                                    krajach (np. Niemcy) poszło to jeszcze dalej. Wraz nawigacją działa system TMC
                                                    przkeazujący komunikaty do nawigacji o korkach, wypadkach, czasowo zamkniętych
                                                    drogach. Gdy nawigacja odbierze taki sygnał, od razu wyznacza objazd.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 13:03
                                                    Witam

                                                    Wg mojej wiedzy na dziś działa to tak: w oparciu o dowolny system
                                                    pozycjonowania (to nie musi być GPS, ale on w tej chwili jest
                                                    najpopularniejszy, jako powszechnie dostępny i to za friko), wyznaczane są
                                                    Twoje współrzędne, następnie system nanosi to na posiadaną mapę i oblicza w
                                                    oparciu o zdefiniowane parametry trasę.
                                                    Aby mapa była przydatna musi mieć "dograną" siatkę kartograficzną, czytelną dla
                                                    systemu. System może być interaktywny i wysyłać dane do centrali, która
                                                    dodatkowo świadczy różne usługi. Centrala może też przejąć zadanie pokładowego
                                                    systemiku i za pomocą posiadej magii np. precyzyjniej obliczyć Twoją pozycję i
                                                    wyznaczyć lepszą trasę w oparciu o najaktualniejsze dane.
                                                    Ciekawym (i dosyć starym) rozwiązaniem są przekaźniki ukryte np w grzybkach
                                                    rozdzielających pasy ruchu, pozwala to na większą precyzję pozycjonowania niż
                                                    GPS, wtedy system mogłby obliczyć np prędkość chwilową dokładniej niż pokładowy
                                                    prędkościomierz, także w oparciu o dane z innych samochodów wyznaczyć prędkość
                                                    dopuszczalną, pokazywać w połączeniu z wyświetlaczem HUD kierunek zjazdu i
                                                    znaki drogowe przed nosem kierowcy, ale także rejestrować wykroczenia...
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 13:18
                                                    Witam.

                                                    Nie wiem komu i na jakie pytanie chciałeś odpowiedzieć ...
                                                    Piszesz o rzeczach, które ani Ciebie ani mnie jako (być może niedługo, chociaż
                                                    chyba przystopuję jeszcze do września w oczekiwaniu na nowy polski soft, który
                                                    ma objąć nie tylko Polskę, ale i Europę) użytkownika autonawigacji nie
                                                    intersują kompletnie.
                                                    To tak, jakbyśmy dyskutowali na tym forum o procentowych ilościach fosforu w
                                                    stopie, z którego wykonany jest tłok ;) (Z drugiej strony dyskutujemy to o nie
                                                    takich pierdołach) ;)))))

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 14:19
                                                    Witam

                                                    A tak sobie postanowiłem uprzadkować stan wiedzy o systemach nawigacji aby juz
                                                    tak bez pudła wiedzieć co z czym można porównywać.
                                                    Jakby co to mnie intresuja różne ciekawe rzeczy.
                                                    Sprawdź skrzynkę.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 13.07.05, 14:27
                                                    Witam.

                                                    > A tak sobie postanowiłem uprzadkować stan wiedzy o systemach nawigacji aby
                                                    > juz tak bez pudła wiedzieć co z czym można porównywać.

                                                    Tylko, że to co napisałeś w ostatnim poście nie ma żadnego wpływu na to, co
                                                    wybierzesz. O tym nie musisz myśleć przy wyborze.

                                                    > Jakby co to mnie intresuja różne ciekawe rzeczy.

                                                    OK.

                                                    > Sprawdź skrzynkę.

                                                    Wsio doszło, niestety nie mogę obejrzeć żadnego z tych obrazków - błąd
                                                    komunikacji z serwerem.
                                                    Wyślij mi to na maciej.loretx@plusnet.pl
                                                    Tylko pozbądź się iksa ;)

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 14.07.05, 14:28
                                                    Witam

                                                    > Tylko, że to co napisałeś w ostatnim poście nie ma żadnego wpływu na to, co
                                                    > wybierzesz. O tym nie musisz myśleć przy wyborze.

                                                    No, niezupełnie - wiedząc co w trawie piszczy, wiesz co możesz łapać, a czego
                                                    lepiej unikać. Ale to już zupełnie wakacyjnoogórkowy temat.
                                                    Jakiś pech z tym mailem, teraz size limit się odezwał, pokroję na kawałki i
                                                    spróbuję raz jeszcze.

                                                    No to nara
                                                    Piotrek
                                                  • malgoska1 Re: Pytanie wakacyjne 14.07.05, 14:32
                                                    Witam.

                                                    > No, niezupełnie - wiedząc co w trawie piszczy, wiesz co możesz łapać, a czego
                                                    > lepiej unikać.

                                                    Dobrze, że nie jestem nauczycielem, bo widzę, że chyba mam "zero koma null"
                                                    talentu w tym kierunku ;))
                                                    Zaufaj mi - odpuść sobie technikalia, o których pisałeś, bo nie mają one
                                                    żadnego wpływu na decyzję, jaką autonawigację wybrać.

                                                    > Ale to już zupełnie wakacyjnoogórkowy temat.
                                                    > Jakiś pech z tym mailem, teraz size limit się odezwał, pokroję na kawałki i
                                                    > spróbuję raz jeszcze.

                                                    Dostałem w wczoraj, tylko zapomniałem Ci powiedzieć.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Maciej Loret
                                                  • pietrekj Re: Pytanie wakacyjne 14.07.05, 15:33
                                                    Witam

                                                    > Zaufaj mi - odpuść sobie technikalia, o których pisałeś, bo nie mają one
                                                    > żadnego wpływu na decyzję, jaką autonawigację wybrać.

                                                    Powiedzmy sobie szczerze: od ujednolicania stanowisk w temacie to już chyba
                                                    faktycznie nie to forum. Co najwyżej możemy pogadać kiedyś, która mapa
                                                    najlepiej komponuje się z pulpitem Alfy... (na razie nie mam zdania).

                                                    > Dostałem w wczoraj, tylko zapomniałem Ci powiedzieć.

                                                    Ciekawe, bo w skrzynce znalazłem info, że nie doszło. Powtórzyłem więc jeszcze
                                                    raz.

                                                    Jakbyś oczym jeszcze miał do pogadania zapodaj, bo ten wątek pociągnęliśmy już
                                                    chyba do granic możliwości, nawet jak na wakacje.
                                                    Może nt Sportwagona - jak widzisz bagażnik mały ale ustawny - co?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Piotrek