xenonx
08.12.04, 23:12
Kiedyś zakupy w "czechosłowacji" były przejawem obrotności i orientacji w
handlu - można było zarobić.
Dziś w UE ceny się wyrównały ( nawet pistacje są w tej samej cenie ;) i mało
kto jeździ do czech na zakupy i kupuje czeskie produkty.
Któż może być dziś takim desperatem?