Gość: spider
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.01.05, 17:21
Ze szwagarem wpadlismy na genialny pomysl jak wygluszyc wydech w mojej
kadetce. Zrobilismy dziure w podlodze i wydech wpuscilismy do kabiny (tzn. do
przedzialu pasazerskiego, jakby kto sie pytal)Szwagier dostal od pradziadka w
spadku maski przeciwgazowe z 1 wojny swiatowej wiec spaliny nie straszne nam.
Dodatkowo okna i podsufitke zesmy wygluszyli słomą