Gość: greslaw
IP: *.chello.pl
12.06.02, 16:15
Dziosiaj rano gościu wjechał mi w samochód. Wszystko odbyło sie kulturalnie i
bez rozróby. Wezwałem policję bo szkodzy były znaczne. Coś mi sie wydaje że
moja furka pójdzie na żletki bo ja to z niej już raczej nie będę korzystał.
mam pytanie w jaki sposób zostanie naliczone odszkodowanie z OC sprawcy i czy
na tego typu kolizjach (bo to już nie była niestety stłuczka) z reg€ły się
traci czy też można wyjść na zero (myślę to o kosztach zwrotu z ubezpieczenia
+ zezłomowanie samochodu).
Pozdrawiam
P.S. Kurde cudem z tego wyszedłem bez szwanku