Dodaj do ulubionych

Czy zmiatacie rowerzystów z drogi?

14.06.02, 12:52
Jestem ciekaw jak reagujecie w takiej sytuacji. Jedziecie wąską, krętą
zatłoczoną drogą i od dłuższego czasu nie możecie wyprzedzić wlokącej się
ciężarówki. W końcu macie wolną prostą jednakże nie do końca bo właściwie
jedzie rowerzysta. Szans na miniecie go nie ma bo droga za wąska. Co robicie
poza tym, że klniecie?
Ja reaguję oczywiście w zależności od oceny konkretnej sytuacji ale już kilka
razy mi się zdarzyło, że zdecydowałem się na wyprzedzanie i tym samym zmuszenie
rowerzyty do ucieczki na pobocze (także do rowu).
Wiem, że to nie jest ładane no ale to coraz częściej jedyna szansa na
wyprzedzenie. Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już o pieszych
którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść.
Obserwuj wątek
    • hiszpan25 Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 12:56
      Debil! inaczej określić nie mogę... plecam takie zachowanie w Europie
      Zachodniej... lekcja szybko odniesie efekty!
    • Gość: Jako Tak Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 13:00
      Typowy przyklad wynaturzenia.
    • Gość: Marek Kubki z Burger Kinga IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 14.06.02, 13:04
      Kubki z Burger Kinga i puszki po piwie sa bardzo przydatne na rowerzystow.
      Czasem jezdze rowerem i zauwazylem ze dla wielu kierowcow truck'ow trafienie
      Cie takim kubkiem to punkt honoru :)
      • Gość: Marcel Re: Kubki z Burger Kinga IP: *.subnet-52.med.umich.edu 14.06.02, 16:31
        Jezdzij z schotgun'em przewieszonym przez plecy. Powinno pomoc. ;-)
    • Gość: XXL Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 13:05
      TAK
    • Gość: Blekota Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 14:29
      Ja zawsze jak mijam rowerzystę to każę pasażerowi otworzyć drzwi.
    • gonzales Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 14:45
      Jak rowerzysta jedzie ok, zgodnie z kodeksem i widać, że jest myślący, to
      traktuję go ok., uważam, żeby nie zrobic mu krzywdy (przeciez jadąc autkiem moge
      zrobic z niego kupkę łajna...), sygnalizuję wyprzedzanie itd.
      ale jeśli palant jedzie środkiem, w rączce komóreczka, w drugiej flaszeczka, to
      mnie jasna kurwica bierze. Albo jak jadą sobie palanty jeden obok drugiego. Albo
      jak palant na rowerku jedzie sobie po drodze, dojeżdża do przejścia dla pieszych,
      gwałtownie skręca i wydaje mu się, że jest pieszym - jednego takiego palanta
      pokazałem zaprzyjaźnionemu policjantowi, i rowerek dostał 300 zł w plecy, bo
      radarowiec słusznie wykazał mu, że rowerzysta nie jest pieszym i nie wolno mu
      jeździć po przejściu.

      Co robię? Krótki klakson = jednoznaczne polecenie: rowerku zjazd na pobocze !!!
      To istotnie nie jest ładne, czasem wręcz chamskie, ale jak mi bezmyślny bałwan na
      rowerku pokazuje wała to nie ma dyskusji.

      > Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
      > rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już o pieszych
      > którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść.

      OK, Gostek, ale pod warunkiem takich zasad:
      Tam, gdzie jest pobocze = rowerek i inne podobne pojazdy jadą TYLKO poboczem, i
      to tak, żeby nie utrudniać ruchu drogowego (wykroczenie w ruchu drog.)
      Tam, gdzie pobocza nie ma = ZERO rowerków itp.
      I koniec. W mieście tylko ścieżki rowerowe, tam gdzie ruch pieszy = ZERO rowerków.
      Ja nie wjeżdżam i nie wchodze rowerzystom na ścieżki rowerowe. I domagam się tego
      samego w druga stronę!!! A palantów-rowerzystów trzeba karać tak samo jak
      kierowców-palantów.

      pozdroofka
      gonzo

      • vwdoka Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 14:48
        Nie masz racji, rowerzysta jest równoprawnym uczestnikiem ruchu!
        vwdoka
        • hiszpan25 Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 14:57
          vwdoka napisał(a):

          > Nie masz racji, rowerzysta jest równoprawnym uczestnikiem ruchu!
          > vwdoka


          Popieram! kodeks nie zabrania jazdy rowerem po jezdni!

          • Gość: martynka Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 14.06.02, 18:27
            Niestety!!!!!!!!!!! Szczerze mówiąc bardzo nie lubię rowerzystów, samam jeżdżę
            rowerem ale tylko po ścieżkach..... Rowerzytsa na drodze naraża siebie i
            innych ..a już najbardziej wkurzają mnie rodzice z małymi dziećmi jadący po
            ulicy,.!!brrrrrrr
        • gonzales Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 15:12
          vwdoka napisał(a):

          > Nie masz racji, rowerzysta jest równoprawnym uczestnikiem ruchu!
          > vwdoka

          oj, gościu, nie czytasz dokładnie tego co piszę :( albo czytasz i nie rozumiesz
          tego co piszę :(
          rowerzysta jest równoprawnym uczestnikiem, oczywiście, a to oznacza, że ma myśleć
          jak inny uczestnik, i tak samo ponosić odpowiedzialność za swoje postępowanie. Ja
          piszę o palantach-rowerzystach, którym wydaje się, że mają tylko prawa ale zero
          obowiązków. Zero wyobraźni, zero przewidywania, pełny luz, k... mać a potem
          płaczą i stękają.
          • vwdoka Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 15:14
            napisałeś, nie wchodzę na ścieżki rowerowe i tego dsamego oczekuję od
            rowerzystów...
            więc jak?
            vwdoka
      • Gość: eres Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 14.06.02, 15:33
        Witajcie!

        > A palantów-rowerzystów trzeba karać tak samo jak
        > kierowców-palantów.

        Tak jest.
        Jezdze duzo na rowerze. Mam dwa swiatla przednie (halogen + migajace diody) oraz
        dwa swiatla tylne (stale i pulsujace). Gdy slysze za soba, ze jedzie cos
        ciezkiego to staram sie zjechac maksymalnie na pobocze a niekiedy sie i
        zatrzymuje.

        Jezdze tez duzo samochodem i zawsze staram sie omijac rowerzystow szerokim
        lukiem, bo wiem jakie to uczucie byc zdmuchniety z jezdni. Mijam ich nawet ponad
        ten przepisowy 1m.

        Ale jak widze palanta-rowerzyste w nocy na nie oswietlonej drodze bez nawet
        jednego odblasku to mam ochote sie zatrzymac i mu tak zdrowo przywalic.
        Znam nawet taka droge, na ktorej co wieczor lezdza tacy agenci do/z pracy. Gdyby
        tak postawic tam niebieskich to niezle by zarobili. Ale mysle ze oni maja
        powazniejsze rzeczy do roboty.

        Prosze jednak o jedno:
        gdy widzicie rowerzyste, ktory jedzie prawidlowo, to oszczedzcie go :-)
        Nie rozjezdrzajcie na miazge.
        Moze to matka, ktora jedzie z wnuczkiem do babci po rente za ojca;-)
    • Gość: robert Tak, ale tylko tych z przeciwka. IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 14.06.02, 16:44
    • Gość: noras Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 14.06.02, 19:25
      No to jesteś niezłym sk..synem, i życzę Ci, aby kiedyś ciebie i twoją kupę
      złomu nazywaną samochodem do ucieczki do rowu zmusiła jakaś baardzo duuża i
      ciężka ciężarówa. Albo żeby poszła z tobą na czołówkę (bo jakbyś cudem przeżył,
      to ktoś by cię musiał dobić).
      Pamiętaj też, że rowerzyści wożą czasem w kieszeni kamyk, i takim jak ty
      rzucają go w przednią szybę.
      • kelo Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 19:28
        Ja myślę o wożeniu kulek łozyskowych. Ale nie o tym.
        Przeczytałem zdanie -Tam, gdzie pobocza nie ma = ZERO rowerków itp. Zastanów
        się więc czym zastąpić rower na wsi. Myślę, że dobrym sposobem będzie jeśli
        wspaniałomyślnie oddasz swoje auto w użytkowanie miszkańcom jednej, wybranej
        przez Ciebie wioski. Dobrze będzie jeśli dołączysz fotelik na tylną kanapę.
        ERES-przez chwilę myślałem, że czytam swój post.
        Jeżdżę rowerem w tys. km i się nie pieprzę z palantami. Jeżeli widzę debili
        trzech obok siebie dojeżdżam najwolniej i najciszej jak się da i walę klaksonem
        po uszach. Czasem mam ochotę wyjść. I prośbę też mam wielką do kierowców.
        Jeżeli widzicie , że jadę prawidłowo nie trąbcie żeby mnie ostrzec. Ja sam
        zjadę najbardziej do prawej.
        Odnoszę wrażenie, że są wśród nas tacy, którzy po wywaleniu rowerzystów i bab z
        wóżkami wzieliby się najchętniej za kaszlaki. Potem za CC i SC a na koniec
        zostaną sami ze swoimi bolidami. Tylko kto im wtedy będzie przeszkadzał? Sami
        sobie będą przeszkadzać i sami się wybiją?
        Pozdrawiam OLO

    • kelo Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 14.06.02, 19:30
      baby pchające wózki, >
      Aż sobie zaklnę. A co mi tam. A jak rozpierdolę Twoją kobietę z Twoim dzieckiem?
      Wiem. Twoja kobieta nie chodzi poboczem, Ty nie masz kobiety.

    • Gość: 130rapid Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 20:15
      kokus1 napisał(a):

      > Jestem ciekaw jak reagujecie w takiej sytuacji. Jedziecie wąską, krętą
      > zatłoczoną drogą i od dłuższego czasu nie możecie wyprzedzić wlokącej się
      > ciężarówki. W końcu macie wolną prostą jednakże nie do końca bo właściwie
      > jedzie rowerzysta. Szans na miniecie go nie ma bo droga za wąska. Co robicie
      > poza tym, że klniecie?

      Klnę, kurwuję, gryzę kierownicę, ale nie straszę w ten sposób jednośladowców.
      Czasem pozwalam sobie co najwyżej na dokończenie wyprzedzania przed ich nosem
      tzn. mogą się zaniepokoić, że jestem na ich stronie, ale kończę wyprzedzanie na
      najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt metrów przed nimi.
      Jestem natomiast wredny wobec przechodniów, którzy paradują jezdnią. Jeżeli muszę
      ich ominąć, a z przeciwka coś jedzie i wiem, że będzie za ciasno to po prostu
      trąbię - Złaź na pobocze! Nie robię tego, gdy jest miejsce, wtedy po prostu
      omijam ich szerokim łukiem. Chodząc pieszo złażę na pobocze na widok samochodu,
      bo tak stanowi przepis. I tego samego wymagam od przechodniów, siedząc za
      kierownicą. Niestety, większość z nich zachowuje się niczym święte krowy. To nic,
      że jakiś samochód przy wymijaniu z innym w nocy może zrobić z nich garaż.
      Czystość pantofelków i suchość nogawek jest dla nich ważniejsza.

      Niestety, nasze sądy nie zawsze pamiętają o obowiązku schodzenia z jezdni na
      pobocze na widok samochodu. Jeden z łódzkich sądów orzekł kiedyś winę kierowcy
      Wartburga, który śmiertelnie potrącił przechodnia, wyprzedzając ciężarówkę.
      Tragiedia miała miejsce w obszarze zabudowanym, Wartburg wyprzedzał na krótkich
      światłach, według biegłych jechał 60-70 km/h. Przechodzień szedł z kumplami, lewą
      stroną, niestety, panowie szli OBOK SIEBIE, przy czym tylko jeden z nich szedł
      poboczem. Zabity paradował niemal środkiem lewego pasa jezdni. Mimo tego sąd
      orzekł winę kierowcy Wartburga twierdząc, że powinien on sprawdzać drogę przed
      samochodem, w trakcie manewru, krótkimi błyśnięciami świateł drogowych.

      Od czasu tej sprawy mam zwyczaj włączania długich na 2-3 sekundy (jeśli warunki
      wymuszają używanie krótkich), gdy ktoś zabiera się do wyprzedzania mojego
      samochodu. Może w ten sposób uratuję kogoś od kłopotów w sądami?
    • kokus1 Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 15.06.02, 17:45
      Rowery, furmanki, wózki i traktory powino się usunąć z dróg chociażby dlatego,
      że są to pojazdy najczęściej nieoświetlone. Poza tym wśród kierujących tymi
      pojazdami jest takie przeświadczenie, że ponieważ poruszają się wolno i
      przeważnie w obszarach wiejskich to mogą spokojnie jechać pod wpływewm
      alkoholu.
    • Gość: martynka Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 15.06.02, 20:31
      dziś miałam doświadczenia rowerzystki...Jechałam z Konstancina przez Piaseczno
      do Wawki..PObocze w penym miejscu było bardzo zapiaszczone i nierówne ,
      zjechałam na ulicę, przejechałam kilka metrów po czym przejeżdżając dość blisko
      strabił mnie pan w wiśniowej astrze..PZDR>M
    • Gość: qocur Z drogi, śledzie, kokus jedzie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 20:22
      kokus1 napocił:
      [ciach]
      > Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
      > rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już o pieszych
      > którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść.
      >

      Najlepiej zmieść także ciężarówki (żeby kokus nie musiał nikogo wyprzedzać), a
      minimalną prędkość obowiązującą na danym odcinku uzależnić od prędkości, z jaką
      pan kokus akurat raczy jechać. A baby, furmanów, traktorzystów, cyklistów i
      bachory najlepiej powystrzelać.
    • Gość: kasia Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.17.16.* / *.router.trzebnica.net 16.06.02, 20:58
      Pierd.... barana w drzewo
    • Gość: Jako Tak Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 23:13
      Rowerzysta nie zanieczyszcza srodowiska spalinami ani nie halasuje a tym samym
      jest znacznie mniej szkodliwy od kazdego samochodu. W Europie rowerzysta i
      pieszy ma absolutne pierwszenstwo w stosunku do samochodu ale ty widac jeszcze
      cywilizacyjnie do Europy nie dorosles.
      • kokus1 Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 17.06.02, 12:13
        Gość portalu: Jako Tak napisał(a):

        > Rowerzysta nie zanieczyszcza srodowiska spalinami ani nie halasuje a tym samym
        > jest znacznie mniej szkodliwy od kazdego samochodu. W Europie rowerzysta i
        > pieszy ma absolutne pierwszenstwo w stosunku do samochodu ale ty widac jeszcze
        > cywilizacyjnie do Europy nie dorosles.


        Nie wiesz co pleciesz. W Europie są ścieżki rowerowe, drogi dobrej jakości z
        poboczmi czy ze specjalnym pasem dla jednośladów!! I tym samym nie ma żadnego
        problemu z wyprzedzaniem rowerzystów. A u nas rowerzysta musi jechać drogą bo
        pobocza nie ma i do tego w koleinie co pooduje, że buja się po całej szerokości
        drogi.
        • Gość: Azja Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.pl 18.06.02, 03:06
          Jako tak napisał:

          >W Europie rowerzysta i
          > pieszy ma absolutne pierwszenstwo w stosunku do samochodu

          Rozumiem że używasz skrótu myślowego dotyczącego Europy Zachodniej?
          Bo Polska w Azji się nie znajduje.


          Kokus napisał:

          >W Europie są ścieżki rowerowe,

          Owszem, u mnie na Ursynowie takie są. :)


    • Gość: Kracho Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: 212.33.90.* 17.06.02, 13:21
      To prawda Kokus. Jesteś debilem. W moim przypadku jest jak u Eresa. Gonzo też
      mądrze gada. Sporo jeżdżę i bryką, i rowerkiem. W życiu nie przyszło by mi do
      głowy, żeby jadąc samochodem zepchnąć rowerzystę do rowu. Nie ma takich dróg,
      które są bardzo wąskie i zatłoczone samochodami. Jeżely wyprzedzasz ciężarówkę,
      a potem jednocześnie mijasz się z innym samochodem i wyprzedzasz rower, to
      droga ta musi być dostatecznie szeroka, żeby się zmieścić w trójkę. Jeżely nie
      potrafisz się zmieścić miedzy rowerem i drugim samochodem to znaczy, że jesteś
      końska dupa wołowa a nie kierowca. Natomiast po wąskich, drugorzędnych drogach,
      gdzie sama mijanka jest już problemem, tylko bezmózgowcy jadą szybko. Czy to
      taki problem nieco zwolnić i tak dobrać prędkość, żeby wyprzedzić rowerzystę
      zaraz po mijance? Dla dresów to jest problem, bo oni mają 0 zręczności
      manualnych. Mocni są tylko na prostej i bez innych wozów.
      Z drugiej strony, jak ja jadę rowerkiem jezdnią po niezbyt szerokiej drodze, to
      co jakiś czas sprawdzam, czy nie szykuje się jakieś mijanie na mojej wysokości.
      Zawsze zjeżdżam na pobocze, gdy widzę, że ciężarówka podczas wyprzedzania mnie
      będzie się mijała z inną bryką. Jednak najczęściej jeżdżę chodnikami.
      Pozdrawiam wszyskich ludzi na tym wątku, któray mają równo pod kopułą.
    • Gość: tomek Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: 62.148.83.* 17.06.02, 13:55


      Jestem ciekaw jak reagujecie w takiej sytuacji. Jedziecie TIR-em wąską, krętą
      zatłoczoną drogą i od dłuższego czasu nie możecie wyprzedzić wlokącego się
      pojazdu. W końcu macie wolną prostą jednakże nie do końca bo właściwie
      jedzie z naprzeciwka osobowy. Szans na miniecie go nie ma bo droga za wąska. Co
      robicie
      poza tym, że klniecie?
      Ja reaguję oczywiście w zależności od oceny konkretnej sytuacji ale już kilka
      razy mi się zdarzyło, że zdecydowałem się na wyprzedzanie i tym samym zmuszenie

      osobówki do ucieczki na pobocze (także do rowu).
      Wiem, że to nie jest ładane no ale to coraz częściej jedyna szansa na
      wyprzedzenie. Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
      samochody osobowe,rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już
      o pieszych
      którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść. ;-)


    • Gość: Siłacz Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 17.06.02, 13:56
      Jestem zapalonym rowerzystą i na takich idiotów ja ty kilka razy trafiłem. Ale
      najmilej wspominam gdy jeden z nich, chcąc wymusić swoim super polonezem
      pierwszeństwo na jadącej rowerem, mojej dziewczynie wysiadł i zaczął jej
      wymyślać. Miał pecha facio że ja jechałem kilkanaście metrów za nią. Obiłem
      gościowi mordę aż się porobiły wgniecenia w jego bolidzie. Ale najlepsze jest
      to, że przypadkowi widzowie bili mi brawo po tym incydecie. Tak więc strzeż
      się - bo jak cię spotkam........ :-(
      • Gość: Kracho Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: 212.33.90.* 19.06.02, 14:45
        Biję Ci pokłony. Brawo.
    • Gość: Szon Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? IP: 213.17.165.* 17.06.02, 13:57
      Chyba jesteś największym idiotą na tym forum.
      Prowokujesz ludzi głupimi listami.
      Możesz nie mrugać światłami gdy stoją smerfy (dla niewtajemniczonych - inny
      wątek rozpoczęty przez tego debila), możesz też kasować rowerzystów, tylko nie
      dziel się takimi głupotami na forum!!!!!!
    • harpia1 Re: Czy zmiatacie rowerzystów z drogi? 17.06.02, 20:42
      kokus1 napisał(a):

      > Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
      > rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już o pieszych
      > którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść.
      >


      Gdyby X lat temu, w czasach, kiedy twoja matka była "babą pchającą wózek", jakiś
      kierowca ją zmiótł, to teraz byś nie miał takich problemów.
    • Gość: sandwich Odp.na pytanie w temacie IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 19.06.02, 14:57
      Tak
      A ponieważ żona z wykształcenia plastyk to mi maluje na drzwiach samochodu
      takie małe rowerki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka