kokus1
14.06.02, 12:52
Jestem ciekaw jak reagujecie w takiej sytuacji. Jedziecie wąską, krętą
zatłoczoną drogą i od dłuższego czasu nie możecie wyprzedzić wlokącej się
ciężarówki. W końcu macie wolną prostą jednakże nie do końca bo właściwie
jedzie rowerzysta. Szans na miniecie go nie ma bo droga za wąska. Co robicie
poza tym, że klniecie?
Ja reaguję oczywiście w zależności od oceny konkretnej sytuacji ale już kilka
razy mi się zdarzyło, że zdecydowałem się na wyprzedzanie i tym samym zmuszenie
rowerzyty do ucieczki na pobocze (także do rowu).
Wiem, że to nie jest ładane no ale to coraz częściej jedyna szansa na
wyprzedzenie. Motywuję to tym, że z naszych dróg powinny być wogóle zmiecione
rowery, baby pchające wózki, furmanki, traktory. Nie piszę już o pieszych
którzy też często idą drogą i mam wielką ochotę ich też zmieść.