Dodaj do ulubionych

"Normalizacja rynku"

10.05.05, 18:02
Śmiać mi się chce, jak czytam albo słycham o tym, że dilerzy i komisiarze
oczekują normalizacji rynku motoryzacyjnego. Co to ma niby oznaczać? Może dla
nich czasy, gdy klient prosił o sprzedanie mu samochodu były normalne, ale
dla klienta raczej nie.

Obserwuj wątek
    • fazi_ze_sztazi Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 18:42
      patrac na to co wyprawiaja dealerzy zastanawiam sie czy fabryki/montownie nie
      powinny otworzyc sklepow przyzakladowych.
    • marlon_kozaky Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 19:40
      termin "normalizacja rynku" jest ulubionym zwrotem niejakiego Wojciecha D.
      szefa firmy Samar ktora niby "monitoruje" nasz tutejszy rynek auto- moto

      temu panu nalezy przyznac tytula mega znaffcy i miszcza w zakresie znajomosci
      rynku motoryzacyjnego w Polsce
      jak widac zeby miec firme monitorujaca rynek wcale nie trzeba sie na tym znac
      i mozna pieprzyc glodne kawalki jak to import z Rzeszy stanowi zabojcza
      konkurencje dla Logana, Fabki Sedan, i Audi A6
      • martino Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 20:38
        marlon_kozaky napisał:

        > termin "normalizacja rynku" jest ulubionym zwrotem niejakiego Wojciecha D.
        > (..)
        > jak widac zeby miec firme monitorujaca rynek wcale nie trzeba sie na tym znac
        > i mozna pieprzyc glodne kawalki jak to import z Rzeszy stanowi zabojcza
        > konkurencje dla Logana, Fabki Sedan, i Audi A6

        Przepraszam, marlon, ale jakie Ty masz kwalifikacje, żeby wypowiadać się o
        rynku motoryzacyjnym w Polsce? Nie znam osobiście p. WD, jakieś 6 lat temu
        korzystałem z raportów i przewidywań Samaru i jakoś mi to pasowało...

        Jeżeli tak bardzo znasz się na tym rynku, możesz analizować i twierdzisz, że
        zaspokajanie potrzeby posiadania aut poprzez import aut używanych nie ma
        żadnego wpływu na zaspokojanie tejże potrzeby u krajowych dealerów, to jesteś
        świetny. Nie wiem czy poza Samarem jest jeszcze inna firma analizująca rynek,
        spokojnie możesz mu zacząć robić konkurencję, zarobisz kupę kasy i przemówisz
        do znacznie szerszego grona niż czytelnicy tego forum.
        • swoboda_t AHje, Martino! 10.05.05, 20:52
          Otóż pragnę Cię poinformować, że nie tylko marlon_kozaky być może ma
          kwalifikacje do analizowania rynku. Wielokrotnie czytałem trafne opinie i
          przewidywania internautów, czy np. zwykłych Cześków handlujących używanymi
          autami na giełdzie. Zwykle bardziej trafne, czy po prostu obiektywne
          (czyt.szczere) niż w wydaniu Samaru. Powiem więcej, ja sam
          wielokrotnie "przewidziałem" tendencje na rynku. To nie jest takie trudne, gdy
          umiesz kojarzyć fakty. Tym łatwiesze, gdy jesteś hobbystą, gdy żyjesz
          motoryzacją. Żeby prowadzić taką firmę, jak Samar, mieć takie wpływy itp.
          trzeba być hobbystą-lobbystą. Sam myślałem o zawodowym podjęciu takiej
          działalności, czuję się jednak "za krótki", by wejść na terytorium Samaru. W
          dodatku brzydzę się kolesiostwem i dyspozycyjnością wobec kogokolwiek.
          • martino Re: AHje, Martino! 10.05.05, 21:08
            Cześć :-)
            Bardzo lubię Cię czytać, swaboda_t, zresztą kiedyś pomogłeś mi w jakiejś
            kwestii, więc i cenię. Nie mam nic przeciwko amatorskiemu analizowaniu rynku,
            ale odróżniajmy krytykę od krytykanctwa.
            Nie wiem, czy Samar jest lobbystą, czy się wysługuje, czy się kolesiuje,
            naprawdę. Wiem natomiast, że jego raporty są dosyć drogie a klienci głosują
            nogami. Jeżeli ta informacja okazuje się trafna i przydatna, wtedy kupują a jak
            nie - to nie kupują.
            Sprzeciwiam się takiemu polskiemu obsrywaniu każdego oraz urąganiu logice w
            zdaniu, że niby import prywatny nie ma żadnego wpływu na sprzedaż dealerską. I
            tyle :-)
            • greenblack Re: AHje, Martino! 10.05.05, 21:14
              urąganiu logice w
              > zdaniu, że niby import prywatny nie ma żadnego wpływu na sprzedaż dealerską

              Wiekopomne odkrycie warte każdych pieniędzy, hehe. No i co niby dilerzy robią z
              tą wiedzą? Dlaczego Samar nie powiedział im, że harmonizowanie cen zakończy się
              dla nich katastrofą?
              • martino Re: AHje, Martino! 10.05.05, 21:23
                greenblack napisał:

                > urąganiu logice w
                > > zdaniu, że niby import prywatny nie ma żadnego wpływu na sprzedaż dealers
                > ką
                No i co niby dilerzy robią z
                >
                > tą wiedzą? Dlaczego Samar nie powiedział im, że harmonizowanie cen zakończy
                się
                >
                > dla nich katastrofą?
                >
                >

                Kurcze na obrońcę Samaru wychodzę... :-)

                A to dealerzy decydowali o harmonizowaniu cen? Na pewno nie oni. Zresztą nawet
                nie krajowe przedstawicielstwa producentów, za malutcy są w swoich
                organizacjach.

                Mając do wyboru: stracić mizerny polski ryneczek lub stracić zyski na rynku
                niemieckim w wyniku odpływu znacznego procenta klientów po auta do Polski lub
                być zmuszonym do równania w dół, producenci przeprowadzili kalkulację (bazując
                na danych od firm analizujących rynek) i wyszło im, że trza harmonizować.

                I wszechmogący komisarz Lamy od blokowania fuzji amerykańskich firm z
                europejskimi pod hasłem obrony konsumenta nawet okiem nie mrugnął.
            • swoboda_t Re: AHje, Martino! 10.05.05, 21:24
              Nic mi nie wiadomo o innych firmach, toteż może uznanie klientów dla Samaru
              wynika z braku konkurencji?? Faktycznie, stwierdzenie, żę import prywatny nie
              ma żadnego wpływu na sprzedaż nowych jest nieporozumieniem. Tyle, ze marlon nie
              to napisał. W pewnym uproszczeniu wyraził dość powszechną wśród fanów
              motoryzacji niechęć do Samaru, który import błędnie przedstawia jako główną
              przyczynę niskiej sprzedaży(czasami, jakby od niechcenia napomkną coś o ustawie
              o VAT), "załamanie" i "rozregulowanie" rynku, jako zagrożenie dla Polski itd.
              itp. Ja kiedyś ceniłem Samar i p. Drzewieckiego, marzyłem o karierze w tej
              firmie(gdyby mnie dziś zaprosili, to i tak bym nie odmówił ;) ) ale w pewnym
              momencie zauważyłem, że raporty, przynajmniej te publikowane w mediach, trącą
              nieco amatorszczyzną. Później zauważyłem, że Samar jakoś dziwnie "bierze
              stronę" dealerów, zamiast po prostu obiektywnie analizować, opisywać czy
              doradzać(np. instytucjom publicznym) i bynajmniej nie promuje wolnego rynku.
              Stąd utyskiwania na p. W.D. choć bywają nieeleganckie(jak to w sieci,wolność
              słowa), są jak najbardziej zrozumiałe.
        • marlon_kozaky Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 21:21
          martino napisał:

          > Przepraszam, marlon, ale jakie Ty masz kwalifikacje, żeby wypowiadać się o
          > rynku motoryzacyjnym w Polsce? Nie znam osobiście p. WD, jakieś 6 lat temu
          > korzystałem z raportów i przewidywań Samaru i jakoś mi to pasowało...
          >
          > Jeżeli tak bardzo znasz się na tym rynku, możesz analizować i twierdzisz, że
          > zaspokajanie potrzeby posiadania aut poprzez import aut używanych nie ma
          > żadnego wpływu na zaspokojanie tejże potrzeby u krajowych dealerów, to jesteś
          > świetny. Nie wiem czy poza Samarem jest jeszcze inna firma analizująca rynek,
          > spokojnie możesz mu zacząć robić konkurencję, zarobisz kupę kasy i przemówisz
          > do znacznie szerszego grona niż czytelnicy tego forum.


          poziom merytoryczny i "obiektywnosc" pana Drzewieckiego jest na tym samym
          poziomie co redachtora Kublika z GW
          jak dla mnie pukaja w dno od spodu


          jak widze jestes za tym zeby pozamykac granice dla aut z zewnatrz i jezdzic
          tylko tym co u nas jest dostepne
          najlepiej wprowadzic kartki, przydzialy, koncesje, zezwolenia itp itd

          nie tedy droga kolego

          rynek reguluje sie sam i nie potrzebuje sternika

          skoro spada sprzedaz nowych to znaczy ze sa za drogie a ludzie nie maja kasy,
          banki maja za drogie kredyty
          wiec chocby nawet zamknac granice jak w Korei Pln. to nic to nie zmieni bo od
          tego ludziom forsy nie przybedzie
          a kazdy kupuje to na co go stac
          i jak ma 10tys zl na Punto to nie kupi Logana za 30 tys
          proste i logiczne ale nie dla panow D. i K.

          poczytaj troche wiecej wypocin takich miszczow jak ci dwaj a moze sam dojdziesz
          do tego ze pisza pod dilernie krajowe i importerow
          a raczej nie lobbuje sie za czyms za darmo

          • martino Re: "Normalizacja rynku" - do marlona i swabody 10.05.05, 21:46
            Koledzy, kompletnie się nie rozumiemy.

            @marlon - szukasz wszędzie wrogów wolnego rynku? Źle trafiłeś. Gdzie ja się
            opowiadam za kartkami albo przeciw używanym samochodom?
            @swaboda - nawet jak pan D jest monopolistą, to przecież jego raporty gdyby
            były nic nie warte, to nie byłyby kupowane. Skoro każdy Polak zna się na
            leczeniu, na samochodach, to czemu nie miałby się i na rynku samochodowym znać?

            A tak ogólnie. Śmieszy mnie wyładowywanie złości na Samarze. Jeżeli nawet
            publicznie bredzi w imieniu dealerów, to nie przesadzajcie, że może mieć
            jakikolwiek wpływ na ograniczanie importu używanych aut. No i co? Tyle było
            hałasu a podatku ekologicznego nie będzie.

            Czy to wina pana D albo dealerów, którzy walczą o przetrwanie
            po "harmonizacji", że auta nowe znacznie podrożały? Nie ma sensu obrażać się na
            rzeczywistość ani bić piany o nic. Rynek sam się powoli ustali. Gorsze jest
            raczej to, że demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa mimo danej
            im władzy antymonopolowej nie robią z niej użytku i nie przeciwstawiają się
            takim praktykom koncernów, ale to już zupełnie inna bajka.
            • swoboda_t Re: "Normalizacja rynku" - do marlona i swabody 10.05.05, 22:02
              Nie twierdzę, że są nic nie warte. Nie wątpię, że pracują tam fachowcy. Po
              prostu Drzewiecki wyrabia firmie taką, a nie inną opinię. Co do ograniczenia
              importu, to Samar przedstawił pakiet propozycji, na który poza np. słusznymi
              zmianami w ustawie o VAT składa się również coroczna opłata-podatek ekologiczny
              (coś, jak kiedyś drogowy)preferujący auta nowe. Tak,jakby kierowcy za mało
              jeszcze oddawali państwu. Projekt jest w swej istocie zgodny z prawem UE i ma
              duże szanse wejść w życie. Wszystko zależy od nowego Rządu-na razie mamy
              kampanię i wszyscy chcą "tanich aut dla Polaków". I znów jakoś nikomu nie
              przyszło do głowy, że można po prostu dać działać rynkowi.
            • mobile5 Re: "Normalizacja rynku" - do marlona i swabody 10.05.05, 22:36
              martino napisał:
              > A tak ogólnie. Śmieszy mnie wyładowywanie złości na Samarze. Jeżeli nawet
              > publicznie bredzi w imieniu dealerów, to nie przesadzajcie, że może mieć
              > jakikolwiek wpływ na ograniczanie importu używanych aut. No i co?

              Samar wypowiada się publicznie i dlatego podlega publicznej krytyce, również
              nas. I nie ma to nic wspólnego z "krytykanctwem", jak napisałeś wcześniej.
              • dr.verte Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 22:55
                Tylko czemu się ciągle czepiacie dilerów?Ci akurat malo czemu winni.Sporo
                bankrutuje lub przejmują ich zachodnie sieci handlowców albo koncerny
                zakladają własne salony.Czasy hossy im się dawno skończyły a niektórzy gonią
                w piętke.Dla przypomnienia z 10 lat temu to żaden diler nie prowadził
                wogóle obrotu autami używanymi.Nie musiał się do tego "zniżać".Na pewno
                każdy z nich by chciał mieć niskie ceny i kredyty w ofercie jak na zachodzie.
                • mobile5 Re: "Normalizacja rynku" 10.05.05, 23:15
                  dr.verte napisał:

                  > Tylko czemu się ciągle czepiacie dilerów?

                  Spotkałem na tym forum, również pozytywy pod adresem dilerów.
                • swoboda_t Re: "Normalizacja rynku" 11.05.05, 00:19
                  I to był ich błąd. Właśnie w połowie lat dziewięćdziesiątych czytałem o tym, że
                  zachodzni dilerzy handlują używkami(z gwarancją itp.-u nas nie do
                  pomyślenia,zresztą rynek był ubogi w dobre auta)i że wręcz mają z tego tytułu
                  większe zyski niż ze sprzedaży aut nowych. U nas dopiero kilka lat później
                  zaczął raczkować Autoexpert. A każda hossa ma to do siebie, że kiedyś się
                  konczy. Kryzys na rynku był do przewidzenia, a jeśli ktoś się nań nie
                  przygotował(może Samar o tym nie pisał??), znaczy się kiepski z niego strateg.
                  Dilerzy owszem, nie mają zwykle dużego wpływu na importerów, ale na jakość
                  świadczonych usług i ich ceny już jak najbardziej. Dobry(czyt. solidny i
                  niedrogi)serwis utrzyma salon, obrót używanymi da dodatkowy(potencjalnie b.duży)
                  zysk. Ale najpierw trzeba je stworzyć, wyrobić sobie markę. W miesiąc nie da
                  rady.
    • mejson.e Re: "Normalizacja rynku" 11.05.05, 00:30
      Bo niektórzy dotąd rzewnie wspominają czasy sprzedaży w "Polmozbytach" i tę
      odrobinę władzy, jaką mieli nad głupią tłuszczą szturmującą "salony" w
      poszukiwaniu wymarzonego malucha, dużego fiata, poldka, skody czy łady.

      Ne pane Havranek!
      To se ne vrati!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • jarek-44 Re: "Normalizacja rynku" 11.05.05, 09:02
      greenblack napisał:

      > Śmiać mi się chce, jak czytam albo słycham o tym, że dilerzy i komisiarze
      > oczekują normalizacji rynku motoryzacyjnego. Co to ma niby oznaczać?

      Wystarczy stabilność przepisów podatkowych w zakresie tzw. pojazdów firmowych, a
      nie wieczna huśtawka i nowelizacje Ustawy z 11 marca 2004r. Masz teraz paranoję
      z uzyskiwaniem na kombiaki homologacji pod hasłem "nadwozie uniwersalne" - vide
      Mondeo, czy C5 Break, a przecież od czerwca będzie się centymetrem mierzyć
      odległości między szybami i dzielić na dwa. Oczywiście jedno ministerstwo weźmie
      do łapki za homologacje, a drugie będzie się wkurzać, że ktoś odliczył VAT
      dzięki tej homologacji. Deja vu???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka