greenblack
10.05.05, 18:02
Śmiać mi się chce, jak czytam albo słycham o tym, że dilerzy i komisiarze
oczekują normalizacji rynku motoryzacyjnego. Co to ma niby oznaczać? Może dla
nich czasy, gdy klient prosił o sprzedanie mu samochodu były normalne, ale
dla klienta raczej nie.