calyczas1
13.02.05, 17:11
Jakie książki z Waszych zbiorów pożyczyliście i już niestety do Was nie
wróciły? Jakiej pozycji do dziś nie możecie odżałować? Albo wróciła do Was w
opłakanym stanie?
A może sami macie podobne grzeszki na sumieniu, co? No, kto z Was najdłużej
trzymał książkę od kolegi albo z biblioteki?;)
Ja jestem pedantką - i do szewskiej pasji doprowadza mnie, jeśli książka
wraca do mnie uszkodzona albo pobrudzona. Przyznam, że z moimi skarbami
rozstaję się niechętnie i kiedy parę dni temu zwróciła mi taką "wymacaną"
książkę jedna z niewielu osób do których miałam zaufanie, przypomniało mi się
stare jak świat powiedzenie - "dobry zwyczaj nie pożyczaj" :(