Gość: wojteks
IP: *.datastar.pl
08.07.02, 14:04
Pozwalam sobie zatem zadać małe pytanie odnośnie zużycia oleju (Honda Prelude
2,3l).
Otóż po wymianie oleju przez pierwsze może 700 km (jazda po mieście) wszystko
było OK - olej czyściutki i stan ten sam, co tuż po wymianie.
Następnie około 1300 km wyłącznie trasa: katowicka i A4, prędkości rzędu 140 do
200 km/h, gorąco - około 28 stopni celcjusza.
W efekcie olej jest czarny i śmierdzący spalenizną, a poziom poniżej minimum.
Analiza spalin w porządku. Rura wydechowa czarna.
Pytanie brzmi: czy jest to normalne???
Sądzę, że gdyby silnik był zużyty, to:
1. Nie osiągnąłbym 200 km/h.
2. Z rury wydechowej wydobywałby się czarny dym cały czas.
3. Analiza spalin wykazałaby straszne wartości CO itp.