skyddad
19.07.05, 12:02
W niedziele wieczorem jak zwykle cala grupa okolo 10kolegow z synem udali sie
na przejazdzke,jak zwykle popoludniu .Mamy taki kawalek szosy prosty, gdzie
mozna sobie pociagnac niezle. Jeden jadacy na KTM 600 rok preodukcji 2003 i
po totalnym przebiegu okolo 25kkm nagle przy predkosci okolo 90km/h na szosie
dostal gwaltowny motor-stop.Motocykl odrazu wpadl w poslizg i pojechal bokiem
wyrzucajac parabola jezdzca na pobocze.Dobrze ze chlopisko mial ochorone
kregoslupa z kevlaru i barek ramion ,ale bylo cieplo i nie wzial
portek.Nastapilo pare fraktur uda i miesni.Koledzy odrazu za telefon i po
dwoch minutrach przyjechaly dwa duze wozy strazackie.>Po prostu w okolicy
byla stacja strazy.Strazacy juz podali tlen i udzielili pierwszej pomocy.W
ciagu nastepnych 15minut nadjechaly najblizsze znajdujace sie w okolicy 4
ambulance.Byly niedaleko uslyszly wypadek natychmiast sie skierowali wszyscy.
Byl lekarz,chlopalka zapakowano i pojechal do szpoitala w <Lundzie .Mial
szczescie okazalo sie najgrozniejsze tylko fraktura nog.
Oczywiscie ropdzicow blöagalk aby nie powiadomic.Jest studentem i mieszka na
swoim.Syn moj Stefan sciagnal mnie juz z lozka i prosi- Pappa musimy Jonasowi
pomoc.Wsdtalem i pozyczylismy przyuczepe z galeria na staxcji benmzynowej i
natychmiast motocykl sciagnelismy do naszgo garazu.Rano jak juz sie dobrze
czul zawiadomil starych .Oboje wpadli w szok.Po poludniu juz byl u nich w
domu oboje nie mogli sie uspokoic.Stefan zapropwadzil motocykl do nich sa
naszymi sasiadami.
Wiecie co sie stalo korbowod wylazl na wierzch przez obudowe wszystko
zdemolowane.Pytanie czy jazda na jednym kole wysoko postawionym spowodowala
niedosmarowanioe silnika i w rezultacie urwanie sie korbowodu.
Fakt faktem motocykl prawie nowa ,nadajacy sie na szmelc.
Teraz Panowie gdyby sioe to komos stalo natychmioast chwytam,y sprzeglo i
motocykl nie jest wstanie wpasc wposlizg.Tak zrobilby doswiadczony
motocyklista.Szkoda chlopak dopiero jezdzi 3 miesiace,niemial tego wyczucia.
Pzdr.Sky.