Gość: Galba IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.02, 17:39 Co to za samochod,ten Lexsus.W kraju,w ktorym mieszkam, ten samochod jest bardzo rzadki. Czy ktos ma ten samochod i moze o nim cos powiedziec? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: jurek Re: Lexsus IP: 194.251.142.* 11.08.02, 17:51 Jeżdziłem sporo jako pasażer .Klasa i jakość mercedesa tylko trochę tańszy.Mój angielski kolega ,który był posiadaczem tego lexusa twierdził , że jest lepszy od "merca". Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Lexsus IP: 194.251.142.* 11.08.02, 17:53 ..poza tym to przefarbowana Toyota. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Lexsus IP: *.telia.com 11.08.02, 18:51 Roznica pomiedzy Lexem a Mercem jest zasadnicza,ten pierwszy nigdy sie nie psuje ten drugi no niestety ciagle trzeba reperowac,jako ciekawostka w modelu 180 z lat 1997 juz wymienialismy katalizator niezostal wstawiony orginal merca dlatego za gosciu by zbankrutowal wstawilismy pirata z USA,analiza spalin taka jak na orginale.Przebieg ten merco mial 190kk. Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: darekk Re: Lexsus IP: *.acn.waw.pl 11.08.02, 20:07 jezdzilem lexem is200 w dzien swojego slubu. jakosc bije na glowe wszystko inne wspolczesne, czym dotychczas jezdzilem - wspolczesne, bo uwazam, ze auta sprzed ery wszedobylskiego plastiku byly solidniejsze. is200 wydawal mi sie szyty na miare. wszystko dzialalo tak, jak tego oczekiwalem. szkoda, ze silnik nie byl specjlanie dynamiczny. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Lexsus IP: *.atlanta-26-27rs.ga.dial-access.att.net 11.08.02, 21:50 Lexus jest "luksusowa" marka Toyoty (podobnie jak Acura Hondy i Infiniti Nissana). O ile sie nie myle tylko dwa samochody z rodziny Lexusa sa blisko spokrewnione z jakimis Toyotami - nowy ES 300 (Camry) i RX430 (Sequoia). Poza tym Lexusy to calkowicie odrebne rozwiazania techniczne. Jakosc i niezawodnosc jeszcze lepsza niz u Toyoty (trudne do wyobrazenia). Ceny rozsadne - gdzies pomiedzy cenami europejskich pojazdow luksusowych (Merc/BMW) a Acura/Infiniti. Moim zdaniem naladniejsze modele to SC430 (najladniejszy kabriolet na rynku, no moze oprocz nowego Merca SL) i IS300 (nie do konca udana konkurencja BMW 3- ki). Link Zgłoś
Gość: is300 Re: Lexsus IP: *.dyn.optonline.net 11.08.02, 22:07 Wszystko prawie zostalo wymienione. Nie mam nic do dodania, oprucz ze mam ten samochod. Po drugie, jestem bardzo zadowolony. Czekamy na nastempne wydanie, ktore ma byc w roku 2004 (is300). Link Zgłoś
Gość: darekk Re: Lexsus IP: 217.153.15.* 12.08.02, 10:41 no tych wspolnych elementow jest i bylo znacznie wiecej. przyklady: toyota highlander i lexus rx300 - ta sama konstrukcja (co wiecej oparta na poprzedniej camry), a inne blachy i wnetrze. toyota land-cruiser 100 i lexus lx470 - roznice tylko kosmetyczne. toyota aristo - po jakims czasie pojawila sie jako lexus gs300 poprzedniej generacji. toyota camry i lexus es300. to zawsze byly "pod spodem" te same samochody. lexus is200/300 rowniez najpierw pojawil sie pod marka toyota w kraju kwitnacej wisni. toyota sequoia i lexus gx470 to rowniez blizniaki. ale czy to zle? darekk Link Zgłoś
Gość: darekk Re: Lexsus IP: 217.153.15.* 12.08.02, 10:43 no tych wspolnych elementow jest i bylo znacznie wiecej. przyklady: toyota highlander i lexus rx300 - ta sama konstrukcja (co wiecej oparta na poprzedniej camry), a inne blachy i wnetrze. toyota land-cruiser 100 i lexus lx470 - roznice tylko kosmetyczne. toyota aristo - po jakims czasie pojawila sie jako lexus gs300 poprzedniej generacji. toyota camry i lexus es300. to zawsze byly "pod spodem" te same samochody. lexus is200/300 rowniez najpierw pojawil sie pod marka toyota w kraju kwitnacej wisni. toyota sequoia i lexus gx470 to rowniez blizniaki. ale czy to zle? darekk Link Zgłoś
Gość: osmond Re: Lexsus IP: *.proxy.aol.com 11.08.02, 23:50 GOWNO dla CZARNUCHOW. Taki niby luksusowy samochod dla ubogich. Nikt kto sie szanuje i ma kase nie wsiadzie do tej podroby. To juz lepiej Toyota. Link Zgłoś
Gość: cx Re: Lexsus IP: *.luminet.pl / 10.0.0.* 12.08.02, 00:05 Gość portalu: osmond napisał(a): > GOWNO dla CZARNUCHOW. > Taki niby luksusowy samochod dla ubogich. > Nikt kto sie szanuje i ma kase nie wsiadzie do tej podroby. > To juz lepiej Toyota. Ten list jest zupelnie jak artykul w Auto Motor und Szport gdzie w porownaniu Lexusa z Mercem caly czas podkreslano zwiazki Lexusa z Toyota i starano sie Lexusa maksymalnie obrzydzic tylko w troche bardziej cywilizowany sposob. A czy to cos zlego takie powiazanie? Gdy sie nie ma merytorycznych argumentow to sie ucieka do takiej dyskusji bo np. sponsor AMS czyli przemysl niemiecki kaze tak. Link Zgłoś
Gość: is300 Re: Lexsus IP: *.dyn.optonline.net 12.08.02, 00:17 > GOWNO dla CZARNUCHOW. > Taki niby luksusowy samochod dla ubogich. > Nikt kto sie szanuje i ma kase nie wsiadzie do tej podroby. > To juz lepiej Toyota. Takie, gowno. Tylko cie nawet chlopcze na najtaniejszego Lexa niestac. :))) Po drugie kupujac Niemca, placisz jakiesc $7tys za sam znaczek. Nie miales okazji jazdy GS430 lub LS430 to gowno na ten temat wiesz. Piszesz to co slyszysz. Link Zgłoś
Gość: Marek Niedouczeni murzyni na poludniu IP: *.atlanta-21-22rs.ga.dial-access.att.net 12.08.02, 04:17 Niedouczeni murzyni na poludniu nie wiedza o tym ze Lexus jest dla nich i kupuja Merce i BMW. Tak, szkolnictwo w tym kraju strasznie podupadlo. Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Lexsus IP: *.broadcom.com 13.08.02, 18:28 Panowie, Na takie durne posty nie ma co odpowiadac. Po co marnowac trzcionke w komputerze... Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.02, 05:31 Widzialem Lexsusa na zdjeciu.On wyglada jak skopiowany Mercedes.Ciekawe,czy ktos jezdzil oboma samochodami i moze bezstronnie porownac. Link Zgłoś
Gość: ziemek Re: Lexsus IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 12.08.02, 15:03 sorry , ale nie mogę już znieść PIERDOLENIA ludzi , którzy niegdy w życiu w Lexie nie siedzieli i siedzieć nie będą . jeździłem trochę (1000km) mercem 300 E klasa z 2000 roku i jezdżę stale lexem ES300 z 1996 . Oprócz kilku bajerów które ma merc , a których nie ma mój lex tylko ze względu na różnicę w czasie produkcji , to NAPEWNO bym się na merca nie zamienił . od nowości w moim aucie , oprócz jEDNEGO BEZPIECZNIKA nic się nie zepsuło - ani żarówka , ani radio , ani się nawet opona nie przebiła i skóra z kierownicy nie starła :)) WIĘC NIE PIERDOLCIE GŁUPOT !!! sorry , ale sie uniosłem :)) Link Zgłoś
dreaded88 Re: Lexsus 12.08.02, 17:34 Lexusem nie jeździłem ( raz jako pasażer się nie liczy ). Z zewnątrz podobają mi się, w zasadzie wszystkie modele, najbardziej chyba GS. LS jest stylistycznie bezczelnie zerżnięty z W 140 z małym dodatkiem okulara ale nie powiem, żeby mnie to irytowało, wręcz przeciwnie, jest w tym jakieś mrugnięcie okiem. Link Zgłoś
Gość: skorpik Re: Lexsus IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.08.02, 14:38 jeździłam IS200 przez pół roku (za krótko!!), auto doskonałe, ktos podał, że mało dynamiczne (155KM przy masie 1400kg 0-100 11 s - może nie rewelka...) nie zgadzam sie!!poza tym trzyma sie drogi jak żaba (zwłaszcza na zakretach), jest SUPER, nic dodac nic ująć!! o wyposażeniu nie wspomnę... a mocniejsza wersja IS300 juz jest tylko niedostepna w naszym kochanym kraju.. powinien kosztować ok, 26 tys Funtów a wersja SportCross 28 tys osobiście polecam Link Zgłoś
Gość: CL600 Re: Lexsus IP: *.ist.fhg.de / *.ist.fhg.de 13.08.02, 16:16 Nie badzcie smieszni, czy wy w ogole mowiecie o czym dyskutujecie, LEXUS to topowa marka, a wy ja porownujecie ze stara e klasa. Zal mi was chociaz rozumiem ze pewnie nikt nigdy nie mial okazji jechac(a moze nawet i zobaczyc ) topowej wersji Mercedesa np CL 600 albo SL 600 ( od biedy 500 tez moze byc) tutaj onie ma mowy o zadnej konkurencij, lexus ma za zadanie co najwyzej konkurowac z E klasa (po wejsciu na rynek nowego modelu bedzie im i tu ciezko) A co do nie zawodnosci Lex mozna sie bardzo rozczarowac, o ile Mercedesy zajmuja zawsze najwyzsze ( zawsze w pierwszej 10) miejsca w raportach niezawodnosci, to jeszcze wraz begiem lat klasyfikuja sie coraz wyzej. Lexus w tych samych raportach raczej rozczarowuje. PS. ale nawet gdyby Mercedes nie byl lepszy od Lexusa ( co jest dla mnie po 13 latach uzytkowania obu marek oczywiste )to i tak wybral bym mercedesa, bo mercedesy produkuja coraz ladniejsze, a Lexus w chwili obecnej nie posiada zadnej klasy ktora w tym segmencie jest bardzo istotna Link Zgłoś
Gość: NJ Re: Lexsus IP: 207.239.29.* 13.08.02, 16:23 Juz raz pisalem to na tej liscie - napisze jeszcze ra bo pusty smiech mnie ograni gdzy czytam te wypowiedzi: Lexus nie konkuruje z MB w zadnej klasie - niegdy nie kokurowal i nie ma zamiaru. Jego glownym przeciwnikiem jest BMW - wystarczy popatrzec na uszeregowanie samochodow - dobor silnikow i wymiarow samochodow oraz objezec pare reklam Lexusa - a nastepnie zaczac porownywac wlasciwe marki. Porownywanie z MB jest chybione calkowicie. Link Zgłoś
Gość: CL600 Re: Lexsus IP: *.ist.fhg.de / *.ist.fhg.de 13.08.02, 16:33 Zdaje sie ze nawet kierownictwo Lexusa mowilo o konkurencji z BMW, jako glownej strategi firmy. MB (szczegolnie te z wyzszej polki) jest kierowany do zupelnie innego klienta niz BMW. Link Zgłoś
Gość: AM Re: Lexsus IP: 207.239.29.* 13.08.02, 16:35 sory za pomylke w nicku powinno byc AM - jescze nie mam rozdwojenia osobowosci Link Zgłoś
Gość: AM Re: Lexsus IP: 207.239.29.* 13.08.02, 16:42 Jeszcze raz sorry cos pokrecilem poszlo tam gdzie nie trzeba zamiast nicka NJ powinno by AM. A co do Lexusa - dokladnie ich najwiekszy konkurent to BMW + dodatkowo na rynku amerykanskim Acura i Infiniti (zwlaszcza Infiniti Q45 jest ewidentnym killerem dla Lexusa GS430 - i wiekszy i mocniejszy i ladniejszy) byc moze tez JAG S-type ale co do tego to juz taki nie jestem pewien. Klienci ktorzy kupuje MB S-klasse czy tez SL czy chociazby nawet biednego E- klasse nawet nie spojza na Lexusa - chociazby ten byl nawet i 10 razy lepszy od MB - poprostu oni zawsze i tak kupia MB - dlatego Lexusu nie ma zamiaru tracic czasu na rozbijanie sciany glowa. Natomiast ludzie z ktorych rekrutuja sie klienci BMW sa dla Lexusa do wygrania i tu jest pole do walki. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexus IP: 62.233.165.* 13.08.02, 17:11 Gość portalu: AM napisał(a): > A co do Lexusa - dokladnie ich najwiekszy konkurent to BMW + dodatkowo na rynku > > amerykanskim Acura i Infiniti (zwlaszcza Infiniti Q45 jest ewidentnym killerem > dla Lexusa GS430 - i wiekszy i mocniejszy i ladniejszy) Chyba dla LS 430, nie GS ? > Klienci ktorzy kupuje MB S-klasse czy tez SL czy chociazby nawet biednego E- > klasse nawet nie spojza na Lexusa - chociazby ten byl nawet i 10 razy lepszy od > > MB - poprostu oni zawsze i tak kupia MB - dlatego Lexusu nie ma zamiaru tracic > czasu na rozbijanie sciany glowa. Natomiast ludzie z ktorych rekrutuja sie > klienci BMW sa dla Lexusa do wygrania i tu jest pole do walki. Częściowo masz rację, ale tylko częściowo. Konkurencją dla BMW jest raczej Acura, marka bardziej sportowa. BMW to także marka luksusowo - sportowa i ludzie o takim nastawieniu ją kupują. A powiedz mi ile sportu jest w Lexusie LS ? ZERO. Także nie jest tak do końca jak mówisz. Oczywiście Lex IS 200/300 to killer na BMW 3, ale już Lex GS konkuruje chyba nie tylko z BMW 5, ale i z E- klasą. Podobnie LS - z BMW 7 i S-klasą z silnikiem 4,3 litra. Tak samo z terenowymi Lexusami i ze sportowym SC. Także wydaje mi się, że Acura konkuruje głównie z BMW, a Infiniti i Lexus zarówno z BMW, jak i Mecedesem i Audi. Co nie zmienia faktu, że Mercedesowi klientów odebrać nie jest łatwo, ale przecież tak właśnie stało się na początku lat dziewięćdziesiątych w Stanach - nagle Mercedes zaczął się sprzedawać coraz gorzej, a Lexus coraz lepiej. Lexy szły jak ciepłe bułeczki, a szefowie koncernów niemieckich zaczęli wpadać w lekką panikę. Dopiero w Mercedesach podnoszono na gwałt standard wyposażenia, wprowadzano obsługę klienta, która choćby zbliżyła się do Lexusa itd. Chyba nawet w pewnym momencie Lexus przegonił MB pod względem sprzedaży w Stanach, chociaż teraz znów jak sprawdzałem na Carpoincie MB się lepiej sprzedaje. Link Zgłoś
Gość: NOS Re: Lexus IP: *.watrfd01.mi.comcast.net 13.08.02, 18:15 Pracowalem w stanach przy parkowaniu samochodow, czesto wybieralem sie na krotkie przejazdzki wybranymi modelami i moje zdanie jest takie ze co prawda merc umywa sie do Lexa, ale duzo przyjemniej jezdzi sie Lexusem (jeden byl w bialej skorze, biale dywaniki, machon...), a silniki pracuja tak cicho ze przy stawaniu na swiatlach ma sie wrazenie ze zgasl. pzdr Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexus IP: 62.233.165.* 13.08.02, 18:43 Zgadzam się, że Lexusem jeździ się przyjemniej i bynajmniej nie jest to jego jedyna zaleta. Jednak jak to już ktoś napisał, dla niektórych ludzi takie przewagi Lexa i tak nie mają żadnego znaczenia, gdyż i tak wybiorą Merca ze względów snobistyczno - prestiżowych. Kiedy wcześniej napisałem na forum, że Merc może w Stanach sprzedać wszystko po dowolnie zawyżonej cenie, a ludzie i tak to kupią ktoś ze Stanów zarzucił mi, że wcale tak nie jest, a w opinii amerykanów wcale Merc czy BMW nie są z definicji lepsze ani bardziej prestiżowe od Lexa czy Acury. Teraz jednak znów ktoś pisze o rzekomym braku klasy Lexusa itd. Dla mnie to snobizm i tyle. Jeśli ktoś woli jeździć autem dużo droższym i według przeważającej opinii gorszym tylko dlatego że ma na masce gwiazdę czy szachownicę, to dla mnie jest to snobizm w najgorszym wydaniu. Z drugiej strony pewnie zaraz zostaniesz skrzyczany przez naszych forumowych Szwabów że jak możesz wyciągać wnioski na podstawie krótkich przejażdżek po parkingach, a w ogóle to jak śmiałeś podbierać ludziom auta do swych niecnych celów ;) Pozdr Link Zgłoś
Gość: Adwokat Re: Lexus IP: *.proxy.aol.com 13.08.02, 22:09 Milos ma zupelna racje. Sam jakis czas mialem Lexusa - wspanialy samochod. Ale ... no wlasnie jest "tylko" Lexusem. Nawet nie wyobrazacie sobie, jaka w niektorych kregach zawodowych istnieje presja na posiadanie roznych "prestizowych" rzeczy (mieszkania w odpowiedniej dzielnicy itp.). Oczywiscie mozna to ignorowac, ale w hermetycznym srodowisku, moze to doprowadzic do utraty pozycji na rynku. Ugialem sie i jezdze teraz BMW. Mam w koncu spokoj. Nie oznacza to, ze to gorszy samochod, ale denerwuje mnie wlasna slabosc oparcia sie presji srodowiska. Nawiasem mowiac, znam (w Nebrasce) tylko dwoch "kolegow", ktorzy potrafili oprzec sie presji amerykanskich "kolegow" i nie jezdza BMW albo MB i sa to... wlasnie Niemcy (sic!). Pozdrawiam nieco zawstydzony Link Zgłoś
Gość: is300 Re: Lexus IP: *.dyn.optonline.net 14.08.02, 01:20 Ale wy ludzie macie kompleksy zyciowe. Czytajac te pare watkow zaczelo mi sie zygac chciec od takich glupot jakie piszecie. Tytul byl w miare prosty, a wy wchodzicie w takie kompleksy zyciowe ze az slabo. Tymbardziej ten ostatni przed moim watkie jest totalnie beznadziejny. Czy ty czlowieku jak idziesz na kibel sie wysrac to patrzysz na zegarek czy na innych ludzi i myslisz co zrobic i jak postompic i co o tym beda inni mowic. Sorry moze glupie porownanie ale takie mi przyszlo do glowy. Kupujac auto kupujesz takie jakie ci najbardziej sie podoba i ktore w twojej opini jest najlebsze. Link Zgłoś
Gość: Adam W. Re: Lexus IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 14.08.02, 12:50 Gość portalu: is300 napisał(a): > Ale wy ludzie macie kompleksy zyciowe. > Czytajac te pare watkow zaczelo mi sie zygac chciec od takich glupot jakie > piszecie. Tytul byl w miare prosty, a wy wchodzicie w takie kompleksy zyciowe > ze az slabo. Tymbardziej ten ostatni przed moim watkie jest totalnie > beznadziejny. Czy ty czlowieku jak idziesz na kibel sie wysrac to patrzysz na > zegarek czy na innych ludzi i myslisz co zrobic i jak postompic i co o tym > beda inni mowic. Sorry moze glupie porownanie ale takie mi przyszlo do glowy. > Kupujac auto kupujesz takie jakie ci najbardziej sie podoba i ktore w twojej > opini jest najlebsze. Ja ciebie rozumiem ale zrozum tych co MUSZĄ jeździć BMW lub MB aby być zapraszanym na pewne imprezy , dostawać zlecenia z pewnej półki i ogólnie tkwić w tym niebie lub szambie. Ja osobiście w osiągalnym w przewidywalnej przyszłości przedziale cenowym zdecydowanie preferuję IS 200. I g... mnie obchodzi co ktoś o tym powie. PZDR. Link Zgłoś
galetik do is300 16.08.02, 02:36 Gość portalu: is300 napisał(a): > Ale wy ludzie macie kompleksy zyciowe. > Czytajac te pare watkow zaczelo mi sie zygac chciec od takich glupot jakie > piszecie. Tytul byl w miare prosty, a wy wchodzicie w takie kompleksy zyciowe > ze az slabo. Tymbardziej ten ostatni przed moim watkie jest totalnie > beznadziejny. Czy ty czlowieku jak idziesz na kibel sie wysrac to patrzysz na > zegarek czy na innych ludzi i myslisz co zrobic i jak postompic i co o tym > beda inni mowic. Sorry moze glupie porownanie ale takie mi przyszlo do glowy. > Kupujac auto kupujesz takie jakie ci najbardziej sie podoba i ktore w twojej > opini jest najlebsze. gdzie do szkoly chodziles ? Link Zgłoś
Gość: ziemek Re: Lexus IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 14.08.02, 08:51 wiem że sie czepiam , ale to nie jest szachownica tylko symbol śmigła ...BMW zaczynało od produkcji silników lotniczych , i te niebieskio-białe logo to śmigło . Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Lexsus IP: *.ist.fhg.de / *.ist.fhg.de 14.08.02, 13:16 Czyli ogolne wnioski jakie mozna wyciagnac z niektorych (na szczescie z niektorych) postow sa takie: Mercedes i BMW w swych topowych modelach to wlasciwie kupa zlomu ktora sie nie da jezdzic, Lexus to cud techniki, daleko przewyzszajacy technologie promow kosmicznych i tylko te pierwsze maja lepsze statystyki sprzedazy poniewaz ludzie nie chca kupowac Lexusow bo sie boja ze sasiedzi beda na nich psioczyli .... bu bu bha bha w zyciu sie tak nie ubawilem, dobre dobre.. Pamietajcie ze MB i BMW to firmy z ogromnymi tradycjami i doswiadczeniem, Lexus zostal stworzony pod koniec lat 80. Nie twierdze ze jest gorszy pod wzgledem technicznym ( chociaz tez nie jest lepszy, wyposazenie nowej 7-ki robi naprawde wrazenie, a za chwile bedziemy mieli nowa s-ke, bedzei ciezko ) trudno jednak wypracowac cos w ciagu 15 lat do czego inni dochodzili przez 150. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 13:50 Gość portalu: fafik napisał(a): > Czyli ogolne wnioski jakie mozna wyciagnac z niektorych (na szczescie z > niektorych) postow sa takie: Mercedes i BMW w swych topowych modelach to > wlasciwie kupa zlomu ktora sie nie da jezdzic, Lexus to cud techniki, daleko > przewyzszajacy technologie promow kosmicznych i tylko te pierwsze maja lepsze > statystyki sprzedazy poniewaz ludzie nie chca kupowac Lexusow bo sie boja ze > sasiedzi beda na nich psioczyli .... bu bu bha bha w zyciu sie tak nie > ubawilem, dobre dobre.. Z tego co widzę to piszesz z Niemiec, a jak jest w Stanach pewnie nie wiesz. Ja też właśnie chciałbym się tego dowiedzieć. Z różnych wypowiedzi z Ameryki nasunęły mi się takie wnioski jw. Potwierdził to też Adwokat swoim własnym przykładem. W pewnych środowiskach w Stanach np. lekarze, prawnicy itd. dokładnie najwyraźniej tak jest. No ale jeśli ty wiesz lepiej, to już twoja sprawa. Nikt też nie pisał o kupach zwłaszcza złomu oprócz ciebie. Oczywiście różnice nie są szokująco wielkie, bo wówczas rynek pewnie by to zweryfikował. Jednak są. Ostatnio nawet w tendencyjnie proszwabskim Auto Świecie Lexus LS 430 wygrał porównanie z S-ką 4,3 litra. > Pamietajcie ze MB i BMW to firmy z ogromnymi tradycjami i doswiadczeniem, Lexus > > zostal stworzony pod koniec lat 80. Nie twierdze ze jest gorszy pod wzgledem > technicznym ( chociaz tez nie jest lepszy, wyposazenie nowej 7-ki robi naprawde > > wrazenie, a za chwile bedziemy mieli nowa s-ke, bedzei ciezko ) trudno jednak > wypracowac cos w ciagu 15 lat do czego inni dochodzili przez 150. Napchać pełno wszelkiego elektronicznego badziewia nie jest trudno. Tylko żeby to jeszcze chciało działać. Ciągłe problemy z elektroniką w nowej 7-ce jak też jej koszmarny wygląd wpłynęły wyjątkowo negatywnie na jej sprzedaż nie tylko w Stanach ale również w Niemczech. Tak samo płynie VW z Phaetonem - napchał więcej niż potrafił i rozkraczają się one już przy jazdach próbnych, co jest absolutnym wstydem. Na razie VW wstrzymał dostawy do klientów by podjąć próbę usunięcia tych kompromitujących usterek. Nie pleć o 150 latach i wynikającym stąd doświadczeniu. To stereotypowy slogan reklamowy. Jaki mają wpływ doświadczenia sprzed 100, 50, 30 lat na obecne modele ? Odpowiedź : ŻADEN. Doświadczenia sprzed 20 lat ? Znikomy. Te doświadczenia które ma obecnie Lexus z oststnich 15 lat są zupełnie wystarczające jak widać, bo potrafi obecnie sprostać każdej konkurencji z Niemiec czy skądkolwiek. No ale jeśli ktoś kupując samochód kupuje historię, z którą chce się utożsamiać to oczywiście też jest to snobowanie się, no chyba że np. rodzina z tradycjami od 100 lat porusza się tylko i wyłącznie MB. Coś takiego szanuję, ale nie nowobogackich szpanujących srebrnymi S-kami. Lexusy obecnie są po prostu skromniejsze i nie krzyczące na cały świat : PATRZCIE ILE MAM KASY. Są oczywiście drogie ale nie całe otoczenie i wszyscy przechodnie o tym muszą wiedzieć. Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.02, 14:40 A ja myslalem,ze 7-mki sie dobrze sprzedaja. news.bbc.co.uk/1/hi/business/2180531.stm Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 15:11 Gość portalu: Leszek napisał(a): > A ja myslalem,ze 7-mki sie dobrze sprzedaja. > <a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/business/2180531.stm"target="_blank">news.b > bc.co.uk/1/hi/business/2180531.stm</a> Nie pisałem że BMW się źle sprzedają, wręcz przeciwnie. Pisałem tylko o nowej 7- ce, o której pod podanym przez ciebie linkiem piszą w jednym zdaniu mimochodem. Ja natomiast czytałem i to chyba na tym forum pisał ktoś ze Stanów, (chociaż przyznaję że nie mogę przedstawić linka, mogę natomiast napisać co czytałem mniej więcej) że BMW w Stanach ma obecnie problem, bo z powodu problemów z elektroniką, jak też pancernego wyglądu nowej 7-ki ludzie którzy do tej pory jeździli 7-kami nie chcą kupować nowego modelu. Jej wygląd zupełnie po prostu nie przystaje do klasy, którą reprezentuje. Ktoś napisał dokładnie, że ludzie w Stanach wolą mieć spokój i nie chcą tłumaczyć się przed sąsiadami z auta które kupili a w przypadku kupna 7-ki w pewnych kręgach wszyscy dookoła by się czepiali z powodu jej wyglądu. Oczywiście, to też snobizm, ale ja tylko cytuję z pamięci. Z drugiej strony w Auto Świecie czytałem, że również w Niemczech ludzie mają straszne problemy ze szwankującą elektroniką w 7-ce. Był nawet opisany przykład jekiegoś gościa, który w ciągu miesiąca czy dwóch od kupienia 7-ki był w serwisie BMW niezliczoną ilość razy, serwis nie potrafił usunąć usterki czy raczej usterek, które powodowały iż auto min. stawało, nie chciało zapalić, miało tylko 1 bieg w automacie itd. W końcu dali mu nową 7-kę, ale on już jej nie chciał. I nie piszcie, że to jednostkowy przypadek, bo wszyscy o tym pisali jakiś czas temu. Link Zgłoś
Gość: Fafik Re: Lexsus IP: *.ist.fhg.de / *.ist.fhg.de 14.08.02, 17:11 Byc moze bylo i tak jak mowisz, nie zapominej jednak, ze BMW 7 to nowy model wchodzacy dopierok na rynek i moze posiadac tzw. bledy wieku niemowlecego. Warto tez pamietac, ze Lexus zanim trafi na inne rynki jest przez kilka mieciecy obecny na rynku japonskim, co daje czas konstruktorom na poprawienie ewentualnych bledow ujawniajacych sie w trakcie eksploatacji. Wiekszosc ocen na tym forum jest tendencyjna (coz polacy nie lubia niemcow, normalka. Swoja droga ciekawe jak wyglodaja takie raporty niezawodnosci w japoni, tam europejskie auta trafiaja z pewnym opoznieniem. P Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Lexsus-opinia uzytkownika.. IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.02, 17:41 halo do wszystkich forumowiczow.. Jako obecny posiadacz Lexusa IS200 (2,5 roku) moge cos o nim powiedziec.. Na poczatek kilka uwag natury ogolnej: od ponad 20 lat mieszkam w BRD, od 18 lat pracuje glownie dla przemyslu samochodowego-uruchamiam nowe linie produkcyjne. Nie ma chyba (za zachod od Polski) zakladu samochodowego w Europie (poza Sczwecja) w ktorym bym juz nie pracowal, a wiec wydaje mi sie ze wiem jak sie samochody produkuje i jestem w stanie ocenic ich jakosc. Jakosc Lexusa bije na glowe wszystkie europejskie samochody produkowane seryjne (nie mowie o RR ani o Bentleyu itp.) jakosc samochodu to nie tylko sprawa samej produkcji ale glownie sprawa jakosci materialow - a tu ZADNA firma europejska nie moze sie rownac z Lexusem. Nie tylko zreszta, jak ukazal sie pierwszy LS400 to oczywiscie Niemcy z MBenz rozebrali go na drobne srubki i stwierdzili np. ze Lexus LS400 ma 6000 pkt. spawania karoserii a Klasa S - 3000 !!. Oczywiscie podniesli natychmiast liczbe punktow zgrzewania do 3600 ale wiecej sie ze wzgledow technologicznych po prostu nie dalo (nowa S-ka ma prawie 4000). Dla kogos kto ma pojecie o samochodach swiadczy to natyczmiast o sztywnosci karoserii. Poza tym trzeba wiele lat zyc w Niemczech i dobrze znac tutejsza mentalnosc, aby zrozumiec z jakim bolem musieli redaktorzy "Auto-Moto" (nakwiekszy tagodnik samochodowy) przyznac Lexusowi LS430 wyzszosc nad S430 (chociaz we wszystkich kategoriach subiektywnych i niemierzalnych oczywiscie ocenili S430 lepiej) Poza tym w zyciu moim mialem juz dwa nowe MB( 1x 190 2,5 D i 1 x C200) W obu przypadkach samochody te w ciagu 4 lat (190D) i pieciu lat (c200) kosztowaly mnie ponad 20% wartosci nowego samochodu na przeglady i NAPRAWY !! Nie moglem sie juz doczekac, aby wreszcie minely te ostatnie 5 lat i bylbym mogl sobie spokojnie kupic wreszcie Lexusa. Z mojego punktu widzenia jest to samochod rewelacyjny, sinik, wyposazenie i eksploatacja przekroczyly moje wszystkie oczekiwania. Na konie sprawa finansow, jak kupowalem swojego IS200 to porownywalem go do C280 i do BMW320 (silniki 6-zylindrowe) W przypadku MB musialbym za niego z tym samym wyposazeniem zaplacic 44.000 DM , w przypadku BMW 38.000 DM wiecej niz za mojego IS200? Trzeba mowic wiecej ? Oczywiscie nie brakuje prostakow ktorzy musza miec na przegubie Rolexa za 20000$ Ale ja na moje pieniadze musze pracowac i nie widze powodow aby placic za snobizm innych nabijajacych kase MB i BMW. Pozdrawiam janusz PS. Lexus pozostanie prawdopodobnie moja marka do konca zycia jak sie nie pogorszy. Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Lexus-poludniowa Kalifornia IP: *.broadcom.com 14.08.02, 18:35 BMW, MB i Lexus ilosc chyba jest mniej wiecej ta sama. Choc wydaje mi sie ze BMW sa najbardziej popularne choc to moze byc z tego wzgledu ze wlasnie zamowilem BMW 325 '03. W zwiazku z tym zwracam bardziej na nie uwage. Link Zgłoś
Gość: Marius Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.02, 21:09 Cos mi tutaj nie pasuje.Niemcy sprzedaja do Japonii samo- chodow za wyzsza sume niz importuja.Oczywiscie z Japonii przychodza do Niemiec tanie samochody,ale Niemcy wysylaja wlasnie te luksusowe.Jezeli Japonczycy maja pojecie o samochodach i produkuja Lexsusa,czemy sprowadzaja do sie-bie tyle pancerwagenow. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 21:26 Gość portalu: Marius napisał(a): > Cos mi tutaj nie pasuje.Niemcy sprzedaja do Japonii samo- > chodow za wyzsza sume niz importuja.Oczywiscie z Japonii przychodza do Niemiec > tanie samochody,ale Niemcy wysylaja wlasnie te luksusowe.Jezeli Japonczycy maja > pojecie o samochodach i produkuja Lexsusa,czemy sprowadzaja do sie-bie tyle pa > ncerwagenow. Myślę że..... ze snobizmu. Wiem, wiem, jak jeszcze raz użyję tego wyrazu, to przyjdzie IS300 i mnie strasznie skrzyczy w prostych żołnierskich słowach ;-) Nie jestem socjologiem, ale nastawienie Japończyków na to co zachodnie jest porażające. Oni właściwie przekreślili całą swoją tradycję i kulturę i zaimportowali wartości amerykańskie. Bardzo szybko podchwytują każdą rzecz, również największą głupotę, byleby tylko była zachodnia. Gdzieś zresztą czytałem, że Japończycy uważają swój kraj za kraj zachodu. Prawdopodobnie więc po prostu nie doceniają tego co sami umieją zrobić doskonale i importują droższe i gorsze auta z Niemiec (jeśli oczywiście te dane o których piszesz są prawdziwe, bo ja się z niczym takim nie spotkałem). Nie jest to chyba jednak powód byśmy nie doceniali ich my, prawda ? Uważam zresztą, że najbardziej reprezentatywny i wolny rynek motoryzacyjny świata to oczywiście rynek amerykański, gdzie nie ma np bardzo wysokich 35% ceł na auta z Japonii jak w EU i to co się tam dobrze sprzedaje musi być dobre i konkurencyjne. Poza tym czepiam się, ale Lexus nie Lexsus jak już ktoś błędnie napisał w tytule wątku. Czyżby była to aż tak nieznana marka w porównaniu do Mersedesa ;-) Pozdr Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 21:48 Aha, przy okazji pozdrawiam Janusza i dziękuję mu za wypowiedź doskonale potwierdzającą moją teorię, iż ten, kto doskonale orientuje się w samochodach i nie zależy mu na "prestiżu" (czyt. szpanie) wybierze raczej Lexusa (w Stanach również Acurę czy Infiniti, które wcale od Lexa dużo nie odstają) niż któregoś z pancerwagenów. Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Lexus IP: *.broadcom.com 14.08.02, 22:03 A czy juz nie mozna kupic samochodu, ktory sie po prostu PODOBA? Lexus nie robi na mnie zadnego wrazenia, to samo MB. BMW mi sie podoba najbardziej. Teraz jezdze Accord i kupilem ja dlatego, ze bardziej mi sie podobala niz Camry ktora teoretycznie jest lepsza. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 22:46 Gość portalu: Jankes napisał(a): > > A czy juz nie mozna kupic samochodu, ktory sie po prostu PODOBA? > Oczywiście że można, a nawet trzeba. Dlatego napisałem "kupi raczej Lexusa", a nie kupi na pewno Lexusa ;-) O gustach trudno dyskutować, a podobać się lub nie podobać może się wszystko. > Lexus nie robi na mnie zadnego wrazenia, to samo MB. > BMW mi sie podoba najbardziej. Teraz jezdze Accord i kupilem ja dlatego, ze > bardziej mi sie podobala niz Camry ktora teoretycznie jest lepsza. No i dobrze. BTW czemu Camry jest lepsza ? Pozdr Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Lexus IP: *.broadcom.com 15.08.02, 00:26 Bezpieczniejsza (wedlug crash tests) i mniej sie psuje podobno. No i wiecej sie jej sprzedaje. Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Lexsus IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 22:38 Ciekawa dyskusja to się włączę. Najpierw do Janusza: większa ilość punktów ZGRZEWANIA (a nie spawania) niekoniecznie musi świadczyć o większej sztywności karoserii. Weź sobie dwa płaskowniki i połącz je pod kątem prostym (powstanie tzw. węgielnica) - dwiema i trzema śrubami. Jeśli tylko połączenia są prawidłowe, sztywność konstrukcji w obu przypadkach będzie taka sama. Ponadto (być może) przykładowy Mercedes miał mniejszą ilość wytłoczek - jakiś tam fragment karoserii Niemcy zrobili z jednego kawałka a Japończycy z dwóch, które trzeba było połączyć. Sprawa następna: samochody projektuje się celując w jakąś grupę(y) odbiorców, a nie w konkretny model konkurencyjny. Bo ten może się rychło zmienić, a ponadto przechwycenie choćby i 30% klienteli tegoż modelu to żaden sukces ekonomiczny. Lexusy trafiają w klientów, którzy kupiliby zarówno Mercedesy, jak i BMW, Audi, Acury, Infinity, Cadillace itd. Wielu nabywców Lexusów w ogóle nie kupiłoby samochodu z górnej półki gdyby nie ta marka po prostu z przyczyn finansowych. Faktem jednak jest, że projektanci Toyoty tworząc nową markę na czymś musieli się wzorować. A z tego wynika sprawa kolejna: do czego podobny jest pierwszy i chyba najbardziej "uderzeniowy" LS400 (a po nim LS430)? Nie będę odpowiadał, bo to chyba oczywiste, że do BMW najmniej. Generalnie Lexy celują w grupę bogatych (przede wszystkim amerykańskich) kapeluszników, szczególnie udanym i lubianym kanapowym modelem ES300. Wyjątkiem jest "sportowy" IS200/300, który miał być konkurentem taniego BMW3, ale nie bardzo to wyszło. Niby pod względem techniki jest niegorszy (no za wyjątkiem M3 :-), tyle że brak mu image. A ludzie tego też potrzebują. Ten samochód po prostu nie wygląda na 150 tys. zł (Swego czasu zastanawiałem się nad IS200, z niezbyt urodziwą karoserią już się pogodziłem, lecz beznadziejna, przynajmniej dla mnie, deska na którą musiałbym codziennie patrzeć była nie do zaakceptowania.) Różnice w jakości i technice samochodów o których tu mowa są minimalne, nieodczuwalne w codziennej eksploatacji. Natomiast splendor, estetyka, a przede wszystkim ogólny wygląd są odczuwalne i dla wszystkich chyba bardzo ważne. Czy LS430 wyglądem dorównuje S430? A IS200 w porównaniu z BMW3 lub C200? A czym niby Lexus chce konkurować z nowym Mercedesem E? Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 14.08.02, 23:15 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Ciekawa dyskusja to się włączę. <Ciach> > Sprawa następna: samochody projektuje się celując w jakąś grupę(y) odbiorców, a > > nie w konkretny model konkurencyjny. Bo ten może się rychło zmienić, a ponadto > przechwycenie choćby i 30% klienteli tegoż modelu to żaden sukces ekonomiczny. > Lexusy trafiają w klientów, którzy kupiliby zarówno Mercedesy, jak i BMW, Audi, > > Acury, Infinity, Cadillace itd. Wielu nabywców Lexusów w ogóle nie kupiłoby > samochodu z górnej półki gdyby nie ta marka po prostu z przyczyn finansowych. Zgadzam się w 100 % > Faktem jednak jest, że projektanci Toyoty tworząc nową markę na czymś musieli > się wzorować. Tak, ale to było 15 lat temu. Teraz niech inni się uczą i wzorują. > A z tego wynika sprawa kolejna: do czego podobny jest pierwszy i chyba > najbardziej "uderzeniowy" LS400 (a po nim LS430)? Nie będę odpowiadał, bo to > chyba oczywiste, że do BMW najmniej. Już o tym wcześniej pisałem, bo ktoś plótł, iż Lexus konkuruje tylko i wyłącznie z BMW, a nigdy z Mercem. <Ciach> > czy LS430 wyglądem dorównuje S430? Wiesz, S-ka to też nie Miss Polonia ;-) A IS200 w porównaniu z BMW3 lub C200? Jak najbardziej, IS200/300 również wersja kombi są ładne, ale to już kwestia gustu. Klasa C mi się np. nie podoba wcale, ale jak już pisałem nie mam zamiaru polemizować. A czym niby Lexus chce konkurować z nowym Mercedesem E? Obecnie przepięknym GS-em 300/430, ale pewnie już niedługo... Pozdr Link Zgłoś
Gość: Adwokat Do Adam W. i IS 300 IP: *.proxy.aol.com 14.08.02, 22:51 Nie zrozumielisma sie Panowie. Nigdzie nie napisalem, ze Lexus jest gorszy (nie napisalem tez, ze gorszy jest BMW). Pisalem o prestizu. I o mojej wlasnej slabosci ulegania nacisku srodowiska ( AMERYKANSKIEJ high society - nie europejskiej ani japonskiej!). Nie wierze, ze Dla Was ten prestiz jest tak obojetny. Tak samo jak ja ulegacie presji srodowiska - w innym wypadku caly ten watek nie ruszylby Was, a tu takie emocje! Wszyscy trzej wiemy, ze Lexus nie ustepuje MB lub BMW technika ani niczym innym. Ale te 150 lat tradycji robi z nich "SZLACHTE" wsrod samochodow. To tak jak w starej ojczyznie - przyjaznimy sie z ludzmi "nowego biznesu", ale chwalimy znajomosciami z TYSZKIEWICZAMI, SAPIECHAMI, CZARTORYSKIMI itd. Nie bierzcie mi za zle prosze, ale Azjaci, Amerykanie (ci zamozni), Australijczycy i wielu innych NIE CZYTA FORUM. Dla nich BMW lub MB jeszcze dlugo pozostana "TYMI MARKAMI". Chocbysmy zniesli tzw. "kwadratowe jajo z kolcem", nie zmienimy tego tutaj i dzis. Pozdrewiam z pewna doza smutku Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Do Adam W. i IS 300 IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 22:55 Gość portalu: Adwokat napisał(a): > Ale te 150 lat tradycji robi z nich "SZLACHTE" wsrod samochodow. Tyle wyszło po zsumowaniu wieku MB i BMW? Link Zgłoś
Gość: milos Re: Do Adam W. i IS 300 IP: 62.233.165.* 14.08.02, 23:05 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Gość portalu: Adwokat napisał(a): > > > Ale te 150 lat tradycji robi z nich "SZLACHTE" wsrod samochodow. > Tyle wyszło po zsumowaniu wieku MB i BMW? Tak, już ktoś wcześniej plótł o 150 latach. Nie wiem skąd oni to wytrzasnęli ;-) Pozdro Link Zgłoś
Gość: Adwokat Re: Do Adam W. i IS 300 IP: *.proxy.aol.com 14.08.02, 23:47 Sorry, te 150 bylo cytatem z jednego z wczesniejszych postow. Tak naprawde chodzi o "tylko" 93 (co nie jest zadnym dowodem na wyzszosc MB) lat tradycji. I prosze mnie nie kwalifikowac jako zwolennika MB lub BMW - probowalem tylko wytlumaczyc, dlaczego Lexus "jest tylko Lexusem" (radze przeczytac poprzednia korespondencje). Link Zgłoś
Gość: Adwokat Re: Do Adam W. i IS 300 IP: *.proxy.aol.com 14.08.02, 23:47 Sorry, te 150 bylo cytatem z jednego z wczesniejszych postow. Tak naprawde chodzi o "tylko" 93 (co nie jest zadnym dowodem na wyzszosc MB) lat tradycji. I prosze mnie nie kwalifikowac jako zwolennika MB lub BMW - probowalem tylko wytlumaczyc, dlaczego Lexus "jest tylko Lexusem" (radze przeczytac poprzednia korespondencje). Link Zgłoś
Gość: Bog Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 00:08 Teraz wlasnie przeczytalem artykul o Lexus w "Auto & Boot" Lexus jest produkowany w Japonii ale nie jest tam wcale sprzedawany.W 1999 sprzedano w USA 186 000 tych samochodow,a w Europie 14 000.Od poczatku produkcji sprze- dano w USA ok.600 000 samochodow Lexus. Samochod budowany jest z mysla o Ameryce i dla Amerykanow. Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Lexsus-do Mirka i do Boga (sic!) IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 09:29 Drogi Mirku.. przeczytaj uwaznie moj pst, a zauwazysz ze pisze o punktach spawania i zgrzewania.. nie jest to to samo, ale nie chce sie tu wdawac w rozpwawy technologiczne na temat robotow spawalniczych (jest rowniez cos takiego jak spawanie punktowe- spawanie nowoczesne to nie tylko acetylen i elektroda-wierz mi jaa sie na tym troche znam) I nieprawda jest, ze tam gdzie niemcy daja jeden kawalek blachy, tam dali japonczycy dwa lub trzy. Z roznych powodow (koszty, bezrieczenstwo itp) kazdy producent samochodow MUSI sie starac o zbudowanie karoserii z jak najmniejszej ilosci elementow skladowych, ale jak juz pisalem sa to sprawy technologii i nie chce sie tu rozpisywac..Twoj przyklad nie ma nic wspolnego z budowa samochodu Z BLACHY !!- mozesz mi uwierzyc lub zapytac sie fachowcow..Co do nowoczesnosci..to wlasnie Lexus wprowadzil jako pierwszy na swiecie digitalny tablice rozdzielcza, ktora Niemcy w S-klasie skopiowali, tak samo jak wiele innych rozwiazan technologicznych, ale nie moge sie z wielu powodow wdawac w szczegoly, bo nawet jezeli cos wiem to jeszcze nie znaczy, ze wolno mi na ten temat mowic i pisac (wlasnie zakonczyle swoja prace przy Maybachu).. Do Boga.. sa ludzie ktorzy mowia co wiedza i tacy ktorzy wiedza co mowia.. Oczywiscie, ze Lexus jest sprzedawany w japonii jak i w calej Azji chociaz pod inna nazwa.. zalecam ci wycieczke do Japonii, lub przynajmniej poszukanie w internecie (ale trzeba znac angielski) A babcia mowila, ze bog jest wszystkowiedzacy.. pozdrawiam janusz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Lexsus-do Mirka i do Boga (sic!) IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 10:34 > przeczytaj uwaznie moj pst, a zauwazysz ze pisze o punktach spawania i > zgrzewania.. nie jest to to samo Dokładnie! W poście do którego się odniosłem pojęć spawanie i zgrzewanie używasz zamiennie, więc miałem prawo przypuszczać, że ich nie rozróżniasz. Dodam jeszcze, że wiem co to jest spawanie punktowe i wiem że spawanie to nie tylko acetylen. > LS400 ma 6000 pkt. spawania karoserii a Klasa S - 3000 !!. Oczywiscie > podniesli natychmiast liczbe punktow zgrzewania do 3600 No to chyba, że Lexus jest SPAWANY w 6.000 pkt, a MB w 3.6000 ZGRZEWANY. Jeśli tak to przepraszam i chylę czoła przed Japończykami :-) Mój przykład jest tylko przykładem. Ale obrazowym/intuicyjnym dla każdego i ma bardzo wiele wspólnego ze statyką nadwozi samochodowych. Ja wcale nie twierdziłem że Lexus ma więcej elementów składowych tylko wyraziłem takie przypuszczenie/hipotezę. Być może nie mam racji i chętnie dowiem się od specjalisty jakie są konkretne liczby w obu samochodach. Pierwszy (o ile pamiętam) cyfrową tablicę wskaźników wprowadził ze 20 lat temu Aston Martin, więc może przestań gloryfikować Lexusa. Przynajmniej tam gdzie na to nie zasługuje. Ponieważ wśród dyskutantów w tym wątku nie znalazłem nikogo o nicku Bóg, więc mam wrażenie, że złośliwie usiłujesz mnie pod to podpiąć. Wyjaśniam (skoro nie chciało Ci się sprawdzić w moim poście), że absolutnie nie twierdziłem (i w ogóle tego nie poruszałem) jakoby Lexusy nie były sprzedawane w Azji i Japonii, pod innymi markami. To nie do mnie. Ponieważ Twoje posty są w każdym zdaniu podszyte wywyższaniem się (obok gloryfikowania aktualnie posiadanej 1,5 tony żelastwa) zapytam - a skąd masz pewność że nie jestem prof. dr hab. budowy pojazdów, konsultantem Toyoty i Mercedesa? :-) pzdr Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do Mirka raaz jeszcze.. IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 12:43 Gość portalu: Mirek napisał(a): > > przeczytaj uwaznie moj pst, a zauwazysz ze pisze o punktach spawania i > > zgrzewania.. nie jest to to samo > Dokładnie! W poście do którego się odniosłem pojęć spawanie i zgrzewanie > używasz zamiennie, więc miałem prawo przypuszczać, że ich nie rozróżniasz. > Dodam jeszcze, że wiem co to jest spawanie punktowe i wiem że spawanie to nie > tylko acetylen. > > LS400 ma 6000 pkt. spawania karoserii a Klasa S - 3000 !!. Oczywiscie > > podniesli natychmiast liczbe punktow zgrzewania do 3600 > No to chyba, że Lexus jest SPAWANY w 6.000 pkt, a MB w 3.6000 ZGRZEWANY. Jeśli > tak to przepraszam i chylę czoła przed Japończykami :-) > Mój przykład jest tylko przykładem. Ale obrazowym/intuicyjnym dla każdego i ma > bardzo wiele wspólnego ze statyką nadwozi samochodowych. > Ja wcale nie twierdziłem że Lexus ma więcej elementów składowych tylko > wyraziłem takie przypuszczenie/hipotezę. Być może nie mam racji i chętnie > dowiem się od specjalisty jakie są konkretne liczby w obu samochodach. ****************************** Juz pisalem, ze nie moge o pewnych sprawach pisac o ktorych wiem, no chyba ze sa podawane do publicznej wiadomosci np. w prasie fachowej (jak w pow. przykladzie) a wiec mozesz mi wierzyc lub nie i uwazac mnie dalej za zarozumialego glupka.. ********************************************* > Pierwszy (o ile pamiętam) cyfrową tablicę wskaźników wprowadził ze 20 lat temu > Aston Martin, więc może przestań gloryfikować Lexusa. Przynajmniej tam gdzie na > > to nie zasługuje. ****************************** widzisz, wlasnie o to mi chodzilo, uzywanie przykladow ktore z rzeczywistoscia nie maja nic wspolnego stwarzaja u ludzi ktorzy cos wiedza, ale niezbyt dokladnie, wrazenie ze wiesz o co chodzi, ale sa po prostu nieprawdziwe, dyletanckie i demagogiczne-chodzi o "miec racje za wszelka cene" Twoj przyklad z Aston Martin jest dokladnie z tej samej kategorii: technika digitalna uzyta w tablicach rozdzielczych Lexusa LS i MB S-klasy ma sie tak do wskaznikow cyfrowych Astona jak radio lampowe do wspolczesnych odbiornikow.. niby tez elektronika, ale jednak nie to samo.. ******************************************************** > Ponieważ wśród dyskutantów w tym wątku nie znalazłem nikogo o nicku Bóg, więc > mam wrażenie, że złośliwie usiłujesz mnie pod to podpiąć. Wyjaśniam (skoro nie > chciało Ci się sprawdzić w moim poście), że absolutnie nie twierdziłem (i w > ogóle tego nie poruszałem) jakoby Lexusy nie były sprzedawane w Azji i Japonii, > > pod innymi markami. To nie do mnie. ************************************************ Chyba w swoim zacietrzewieniu przeoczyles ten post: Gość portalu: Bog napisał(a): > Teraz wlasnie przeczytalem artykul o Lexus w "Auto & Boot" > Lexus jest produkowany w Japonii ale nie jest tam wcale > sprzedawany.W 1999 sprzedano w USA 186 000 tych samochodow,a w Europie 14 000.O > d poczatku produkcji sprze- > dano w USA ok.600 000 samochodow Lexus. > Samochod budowany jest z mysla o Ameryce i dla Amerykanow. > Moj komentarz: Z braku czasu (siedze wlasnie nad nowym projektem) polaczylem obie wypowiedzi w jednym watku nie liczac sie z mozliwoscia, ze ktos najpierw strzela a potem patrzy do kogo.. Piszesz dalej: > Ponieważ Twoje posty są w każdym zdaniu podszyte wywyższaniem się (obok > gloryfikowania aktualnie posiadanej 1,5 tony żelastwa) zapytam - a skąd masz > pewność że nie jestem prof. dr hab. budowy pojazdów, konsultantem Toyoty i > Mercedesa? :-) > pzdr ************************** jezeli odniosles wrazenie, ze moje posty sa w kazdym zdaniu podszyte wywyzszaniem sie to mi przykro, bo nie mialem takiego zamiaru i nie chcialem nikogo urazic ani dotknac, po prostu chcialem sie podzielic z innymi zainteresowanymi tym co wiem na ten temat. Nie mam zadnych watpliwosci, ze mozesz byc prof. dr.hab. budowy pojazdow, natomiast mam duze watpliwosci, ze mozesz byc konsultantem Mercedesa i Toyoty, bo wiem jaka role pelnia w przemysle samochodowym konsultanci, a jaka wlasne wydzialy rozwoju pojazdow i potezne rzesze konstruktorow u dostawcow dla przemyslu samochodowego (ktorzy nota bene dzisiaj juz projektuja ok. 30-40% nowego samochodu, a producenci to po prostu skladaja do kupy) Nie gloryfikuje tej "1,5 tony zelastwa" ktora posiadam, po prostu wyrazilem swoje zdanie na tym watku popierajac je przykladami jako uzytkownik i czlowiek ktory wie jak sie samochody buduje (nie konstruktor) i wiele juz widzial w tej materii. jezeli cie to zabolalo i urazilo to przepraszam chociaz nie rozumiem i mam nadzieje, ze wrocimy do zeczowej dyskusji opartej na argumentach.. pozdrawiam janusz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Do wszystkich ----Lexus---- IP: *.telia.com 15.08.02, 10:35 Jeden z kolegow napisal: Ja ciebie rozumiem ale zrozum tych co MUSZĄ jeździć BMW lub MB aby być zapraszanym na pewne imprezy , dostawać zlecenia z pewnej półki i ogólnie tkwić w tym niebie lub szambie. Ja osobiście w osiągalnym w przewidywalnej przyszłości przedziale cenowym zdecydowanie preferuję IS 200. I g... mnie obchodzi co ktoś o tym powie. Odpowiem krotko wyzej sraja niz dupe maja( wybaczcie za trywializm ,ale to tutaj idealnie pasuje) Ktos kto prowadzi interes i jest zamozny, a nie uzalezniony nadaje ton,takze koledzy z USA gdybyscie sie naprawde wybili to nie musielibyscie jezdzic lepszymi Helmutami tylko tym co Wam sprawia przyjemnosc. Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: macio Re: Do wszystkich ----Lexus---- IP: LUDK* / 130.227.160.* 15.08.02, 11:48 Poniewaz tak sie sklada Michale ze mieszkasz w Skandynawii, a tutaj (pracuje w Danii) (prawie) nikt nie patrzy na to jakim jezdzisz samochodem. Niestety, nie zostane w Danii ze wzgledu na podatki. Jednym z krajow ktore biore pod uwage jako nastepne miejsce pracy sa, niestety, US(r)A. I az mnie skreca, jak pomysle ze w tym kraju ludzie sa oceniani po samochodach (podobnie jak w smiesznym kraiku nad wisla w ktorym mialem nieszczescie sie urodzic). Pozcieszam sie ze moze nie bedzie trzeba jechac do Usia. Mam w kazdym razie nadzieje ze cos innego sie nadarzy... pozdr M. Link Zgłoś
Gość: Bog Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 13:40 Dane ,ktore podalem opieram na informacjach dostepnych w internecie. Np. jedno ze zrodel jest ten link: www.welt.de/daten/2000/11/04/1104ab200432.htx Oczywiscie te dane mozna latwo sprawdzic np. na stronach Financial Times Np.po niemiecku ; www.ftd.de/ub/in/1028174405982.html?nv=rs itd.Lexsus w porownaniu z Mercedesem i BMW ma plusy i minusy.Takie sa wyniki testow.W USA jest marka Lexus po Mercedesie i BMW trzecia najlepiej sprzedawana marka luksusowa i wynosi 200 000 szt.W Niemczech jest ich sprzedawanych ok. 2500 na rok. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 15.08.02, 14:27 Gość portalu: Bog napisał(a): W USA jest marka Lexus po Mercedesie i BMW trzecia najlepiej sprzedawana > marka luksusowa i wynosi 200 000 szt.W Niemczech jest ich sprzedawanych ok. > 2500 na rok. To uproszczenie. Dane sprzedaży za 2000 rok w Stanach za Carpointem (dane zaokrągliłem) : Mercedes - ok. 200.000 aut C-klasa - 33.000 E-klasa - 50.000 S-klasa - 30.000 CLK - 10.000 SLK - 9.000 M - 50.000 Nie ma danych sprzedaży klas CL, SL i G, pewnie dlatego że to b. drogie auta, których sprzedaż jest marginalna. BMW - ok. 190.000 3 series - 80.000 5 series - 40.000 7 series - 18.000 X5 - 25.000 Z3 - 18.000 Brak danych Z8, ale to też margines. Lexus - ok. 220.000 ES 300 - 45.000 GS - 25.000 LS - 16.000 LX - 15.000 RX - 90.000 Brak danych SC, co jest marginesem, ale brak też danych IS 200/300, co już marginesem nie jest. Jeśli założymy minimalną sprzedaż IS na 30.000 egzemplarzy (mniej to chyba niemożliwe), to wychodzi iż Lexus sprzedał w Stanach w 2000 roku ok. 220.000 aut, co dawałoby mu pierwszą pozycję przed MB i BMW. To się oczywiście zmienia, ale niezbyt gwałtownie. W ostatnim roku np. wyraźnie wzrosła sprzedaż BMW. Także patrząc na przestrzeni całych lat dziewięćdziesiątych i obecnych, to te 3 marki idą w Stanach równo, jednak ze wskazaniem na Lexusa, który w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych dzierżył w Stanach prymat. Można też zauważyć, że Lexus absolutnie zdominował klasę luksusowych SUV-ów i terenówek (modele LX i RX, a w tym roku doszedł jeszcze GX), który to segment jest najistotniejszym segmentem rynku amerykańskiego. Wystarczy porównać sprzedaż RX (90.000) i limuzyn Lexusa lub klasy M (50.000) i limuzyn Mercedesa. Mercedes z kolei ma przewagę w segmencie luksusowych limuzyn klasy wyższej i aut sportowych - coupe i cabrio (ma aż 4 modele). BMW absolutnie zdominował natomiast klasę sportowych sedanów za sprawą serii 3. Także Lexus na pewno nie jest trzeci w Stanach. Może jak spojrzysz na wyniki z jakiegoś pojedynczego miesiąca, ale nie w szerszej perspektywie. Poza tym wyjaśnienie : Wszystkie modele Lexusa są sprzedawane w Japonii i całej Azji pod marką Toyoty. Jedynym wyjątkiem jest ES 300, który podobnie jak Avalon jest stworzony wyłącznie dla Amerykanów. Pzdr Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 15.08.02, 14:54 Aha, ponieważ Acura w 2000 roku sprzedała w Stanach ok. 170.000 aut, a Infiniti obecnie sprzedaje ok. 100.000 rocznie, przy czym idzie bardzo ostro do góry za sprawą nowych modeli, przede wszystkim G35, to konkurencja jest naprawdę bardzo wyrównana. Nie to co u nas (w Europie), gdzie konkurencji praktycznie nie ma za sprawą 35 % cła na Japońce. No ale to dla naszego dobra przecież, wszyscy powinniśmy wspierać niemiecki przemysł motoryzacyjny :-) Dla jasności sytuacji Audi jest w Stanach słabe (sprzedaż na poziomie 80.000 aut w 2000 roku, z tego zaledwie 2.000 topowego A8) i niespecjalnie liczy się w tym wyścigu. Po prostu konkurencja jest lepsza i tańsza. Pzdr Link Zgłoś
upierdek Re: Lexsus 15.08.02, 15:28 Gość portalu: milos napisał(a): > Nie to co u nas (w Europie), gdzie konkurencji praktycznie nie ma za > sprawą 35 % cła na Japońce. No ale to dla naszego dobra przecież, wszyscy > powinniśmy wspierać niemiecki przemysł motoryzacyjny :-) Sorry, ale tu blad merytoryczny. Miales zapewne na mysli EUROPEJSKI przemysl motoryzacyjny, a nie niemiecki. Clo "ochronne" jest dla calej EU jednolite, a ustalane jest w Brukseli, a nie w Berlinie. Pozrowienia Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 15.08.02, 16:35 upierdek napisał: > Gość portalu: milos napisał(a): > > > Nie to co u nas (w Europie), gdzie konkurencji praktycznie nie ma za > > sprawą 35 % cła na Japońce. No ale to dla naszego dobra przecież, wszyscy > > powinniśmy wspierać niemiecki przemysł motoryzacyjny :-) > > Sorry, ale tu blad merytoryczny. Miales zapewne na mysli EUROPEJSKI przemysl > motoryzacyjny, a nie niemiecki. Clo "ochronne" jest dla calej EU jednolite, a > ustalane jest w Brukseli, a nie w Berlinie. > > Pozrowienia > Oj, Upierdek, Upierdek, nie bądź...;-) To nie błąd. Mówimy o markach luksusowych, a tu na świecie liczą się marki japońskie i niemieckie, a w Europie praktycznie wyłącznie niemieckie. Produkcja luksusowa z Francji, Anglii (seryjna) czy Szwecji to jednak margines. A w niższych klasach japończycy w dużej części poradzili sobie z cłami przenosząc produkcję do Europy, przede wszystkim Anglii. Także napisałem dokadnie to co chciałem napisać. Jakbyśmy rozmawiali o autach popularnych, to twoja uwaga byłaby słuszna. Pozdr Link Zgłoś
Gość: Bog Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 19:14 Gość portalu: milos napisał(a): > Aha, ponieważ Acura w 2000 roku sprzedała w Stanach ok. 170.000 aut, a Infiniti > > obecnie sprzedaje ok. 100.000 rocznie, przy czym idzie bardzo ostro do góry za > sprawą nowych modeli, przede wszystkim G35, to konkurencja jest naprawdę bardzo > > wyrównana. Nie to co u nas (w Europie), gdzie konkurencji praktycznie nie ma za > > sprawą 35 % cła na Japońce. No ale to dla naszego dobra przecież, wszyscy > powinniśmy wspierać niemiecki przemysł motoryzacyjny :-) > Dla jasności sytuacji Audi jest w Stanach słabe (sprzedaż na poziomie 80.000 > aut w 2000 roku, z tego zaledwie 2.000 topowego A8) i niespecjalnie liczy się w > > tym wyścigu. Po prostu konkurencja jest lepsza i tańsza. > > Pzdr Podaje ci link,w ktorym sa podane metody utrudniania importu z EU przez Japonczykow. mkaccdb.eu.int/mkdb/chksel.pl Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 15.08.02, 19:51 Gość portalu: Bog napisał(a): > Podaje ci link,w ktorym sa podane metody utrudniania importu z EU przez Japoncz > ykow. > <a href="http://mkaccdb.eu.int/mkdb/chksel.pl"target="_blank">mkaccdb.eu.int/mk > db/chksel.pl</a> Niestety, Internal Server Error. Ale to możliwe co piszesz. Dlatego, przecież już pisałem, że najbardziej reprezentatywny dla wszelkich porównań i najbardziej wolny od wszelkich ceł jest rynek amerykański. Tam jest naprawdę wolna konkurencja między autami z Japonii i Europy. Nie wiem co chciałeś udowodnić. Ja nie jestem fanem Japonii ani Japończyków tylko aut japońskich. Czujesz różnicę ? Link Zgłoś
Gość: Mirek Januszu, do rzeczy proszę! IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 15:46 > mam nadzieje, ze wrocimy do zeczowej dyskusji opartej na argumentach.. To ja miałem nadzieję. Bo np. miałem nadzieję że wyjaśnisz, o czym pisałeś i za co mnie mentorskim tonem zbeształeś, iż Mercedes W126 (lub 140) miał karoserię zgrzewaną a LS400 spawaną. Zasłanianie się tajemnicą jest po prostu śmieszne, biorąc pod uwagę, że dotyczy konstrukcji sprzed kilkunastu lat, dawno nie produkowanych. Zostaw więc własne subiektywne oceny, docinki i niedomówienia i udowodnij w prosty sposób, że już 13 lat temu Lexus był o lata świetlne przed Mercedesem, przynajmniej w zakresie spajania blach karoseryjnych :-) ------- Tutaj wtrącę ciekawą anegdotę a'propos: Jeszcze w latach 20. RR przechwalał się podobno, że pióra resorów starannie wyfrezowuje na odpowiedni kształt z bloku metalu, gdy wszystkie inne samochody mają resory ordynarnie kute. Każdy kto ma pojęcie (lub intuicję) o obróbce plastycznej wie, jak nierozsądne to było. Tzw. pic na wodę fotomontaż. ------- I jeszcze jedno, choć mało ważne - równie śmieszne jest twierdzenie o moim dyletanctwie i demagogii gdy mówimy o tablicach elektronicznych. To do siebie chyba kierujesz te obraźliwe stwierdzenia, bo to Ty się błędnie popisałeś wiedzą, a gdy Ci to wykazałem chcesz "miec racje za wszelka cene". Radio (lampowe czy tranzystorowe) jest radiem, mówimy przecież o wynalezieniu radia a nie radia tranzystorowego. Tak samo deska ze wskaźnikami elektronicznymi jest deską ze wskaźnikami elektronicznymi. A to że 10 lat przed LS400 Aston miał do dyspozycji inne elementy chyba nie było jego winą? Więc proponuję - mniej słów, a więcej konkretów (szczególnie to spawanie LS400, no nie mogę się wprost doczekać...). Pogadajmy jak inżynier(?) z inżynierem. Link Zgłoś
upierdek Re: Januszu, do rzeczy proszę! 15.08.02, 16:11 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Pogadajmy jak inżynier(?) z inżynierem. Mirek, chyba przeceniasz swojego wspoldyskutanta. Zwroc uwage na jego ortografie (!). Aby zostac inzynierem, trzeba najpierw zdac mature, a z pisownia Janusza byloby to malo prawdopodobne osiagniecie. PZDR Link Zgłoś
Gość: macio Re: Januszu, do rzeczy proszę! IP: LUDK* / 130.227.160.* 15.08.02, 16:23 Eeee Panowie.... Tu wszyscy sa na rownych prawach - nikt nikomu nie wypomina braku dyplomu czy tez czegos innego, a jezeli to robi to niech spada ;))) pozdr M Link Zgłoś
Gość: milos Re: Januszu, do rzeczy proszę! IP: 62.233.165.* 15.08.02, 16:45 upierdek napisał: > Gość portalu: Mirek napisał(a): > > > Pogadajmy jak inżynier(?) z inżynierem. > > Mirek, > chyba przeceniasz swojego wspoldyskutanta. > Zwroc uwage na jego ortografie (!). > Aby zostac inzynierem, trzeba najpierw zdac mature, a z pisownia Janusza byloby > > to malo prawdopodobne osiagniecie. > PZDR A to już jest drogi Upierdku zwyczajne chamstwo, zwłaszcza wobec kogoś, kto jak sam pisze od wielu już lat mieszka za granicą. Rzadko bywam czyimś adwokatem, a Janusz pewnie sam potrafi się obronić, ale taki tekst nie może pozostać bez komentarza, zwłaszcza że włączając się do dyskusji od razu próbujesz kogoś obrazić. Bez pzdr Link Zgłoś
Gość: janusz Re: ortografia.. IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 17:17 upierdek napisał: > Gość portalu: Mirek napisał(a): > > > Pogadajmy jak inżynier(?) z inżynierem. > > Mirek, > chyba przeceniasz swojego wspoldyskutanta. > Zwroc uwage na jego ortografie (!). > Aby zostac inzynierem, trzeba najpierw zdac mature, a z pisownia Janusza byloby > > to malo prawdopodobne osiagniecie. > PZDR ************************************** masz racje, nie da sie ukryc bledy ortograficzne dyskwalifikuja czlowieka ktory uwaza sie za inteligentnego. Na swoja obrone moge podac tylko fakt, ze jestem juz 24 lata poza Polska i w ogole nie pisze po polsku- jezeli to moze byc usprawiedliwieniem. mature mam, studia rowniez - to tak na marginesie. z drugiej zas strony twoj wystep nie byl w najlepszym stylu, mozna to bylo zrobic kulturalniej, ale jak widac musisz zapracowac na Twojego nicka.. janusz Link Zgłoś
Gość: janusz Re: Januszu, do rzeczy proszę!- a wiec do rzeczy.. IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 17:09 Gość portalu: Mirek napisał(a): > > mam nadzieje, ze wrocimy do zeczowej dyskusji opartej na argumentach.. > To ja miałem nadzieję. Bo np. miałem nadzieję że wyjaśnisz, o czym pisałeś i za > > co mnie mentorskim tonem zbeształeś, iż Mercedes W126 (lub 140) miał karoserię > zgrzewaną a LS400 spawaną. Zasłanianie się tajemnicą jest po prostu śmieszne, > biorąc pod uwagę, że dotyczy konstrukcji sprzed kilkunastu lat, dawno nie > produkowanych. > Zostaw więc własne subiektywne oceny, docinki i niedomówienia i udowodnij w > prosty sposób, że już 13 lat temu Lexus był o lata świetlne przed Mercedesem, > przynajmniej w zakresie spajania blach karoseryjnych :-) ************************************************************* sprobujmy wiec rzeczowo.. nigdzie nie pisalem ze Lexus mial karoserie spawana sprawdz prosze moje posty, pisalem ze sa punkty zgrzewane i spawane. Np w MB (nie wiem jak jest w Lexusie-nie widzialem nagiej karoserii) a podejrzewam, ze jest tak w wiekszosci karoserii samochodowych - jest np. spawane polaczenie (tu brakuje mi polskich slow) A, B, i C-saeule (ang. column) z dachem-to sa te slupki miedzy drzwiami a oknem, pomiedzy drzwiami kierowcy i pasazera i miedzy tylnym dachem. Podobnie sa spawane elementy podwozia, chociaz wiekszosc jest zgrzewana. Nie bardzo rozumiem Twoje zacietrzewienie i "jazda" na czyms czego nigdzie nie powiedzialem..Stwierdzilem i nadal to podtrzymuje, ze im wiecej punktow spawania i zgrzewania w karoserii, tym bardziej jest ona stabilniejsza, ten problem szczegolnie wystepuje przy cabrioletach.. Nadal nie uwazam, ze Cie "zbesztalem" jezeli odniosles takie wrazenie to przepraszam. > ------- > Tutaj wtrącę ciekawą anegdotę a'propos: Jeszcze w latach 20. RR przechwalał się > > podobno, że pióra resorów starannie wyfrezowuje na odpowiedni kształt z bloku > metalu, gdy wszystkie inne samochody mają resory ordynarnie kute. Każdy kto ma > > pojęcie (lub intuicję) o obróbce plastycznej wie, jak nierozsądne to było. Tzw. > > pic na wodę fotomontaż. > ------- ***************************** nie komentuje.. **************************** > I jeszcze jedno, choć mało ważne - równie śmieszne jest twierdzenie o moim > dyletanctwie i demagogii gdy mówimy o tablicach elektronicznych. To do siebie > chyba kierujesz te obraźliwe stwierdzenia, bo to Ty się błędnie popisałeś > wiedzą, a gdy Ci to wykazałem chcesz "miec racje za wszelka cene". Radio > (lampowe czy tranzystorowe) jest radiem, mówimy przecież o wynalezieniu radia a > > nie radia tranzystorowego. Tak samo deska ze wskaźnikami elektronicznymi jest > deską ze wskaźnikami elektronicznymi. A to że 10 lat przed LS400 Aston miał do > dyspozycji inne elementy chyba nie było jego winą? > Więc proponuję - mniej słów, a więcej konkretów (szczególnie to spawanie LS400, > > no nie mogę się wprost doczekać...). Pogadajmy jak inżynier(?) z inżynierem. > jestem inzynierem elektrykiem a nie mechanikiem, a wiec wybacz ze moge robic bledy jezeli chodzi o karoserie. Jezeli chodzi o wskazniki elektroniczne to jest to tak: te nowoczesne deski rozdzielcze w LS i S-Klassie wykonane sa w technologii TFT (podobnie do monitorow w notebookach), Aston Martin mial wskazniki cyfrowe. Pomijajac fakt, iz wtedy nie znana byla technologia TFT to istnieje pomiedzy nimi przepasc swiatow, a wiec radio nie zawsze jest porownywalne z radiem ( byly kiedys radia "krysztalkowe") Przykro mi ze zrobilem bledy ortograficzne (za pozno sie zalapalem) ale pisze dosc szybko i czasami cos gubie, a poza tym jestem 24 lata poza Polska i naprawde nie napisalem w tym czasie wiecej niz kilka stron po polsku.. pozdrawiam janusz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Januszu, do rzeczy proszę!- a wiec do rzeczy. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 19:35 Najpierw co do "Stwierdzilem i nadal to podtrzymuje, ze im wiecej punktow spawania i zgrzewania w karoserii, tym bardziej jest ona stabilniejsza, ten problem szczegolnie wystepuje przy cabrioletach". Nieprawda. Gdyby tak było to bardzo trudny problem sztywności nadwozi otwartych załatwiłoby po prostu bezproblemowe zwiększenie liczby zgrzein. Zrób sobie to doświadczenie z dwoma kawałkami blachy o którym wspominałem na początku i przekonasz się jak jest. Albo jeszcze inaczej - czy dołożenie kolejnych czterech nóg w stole między te już istniejące zwiększy jego stabilność? Gość portalu: janusz napisał(a): > nigdzie nie pisalem ze Lexus mial karoserie spawana "Lexus LS400 ma 6000 pkt. spawania karoserii". A kto to napisał, no kto? > te nowoczesne deski rozdzielcze w LS i S-Klassie wykonane sa w > technologii TFT (podobnie do monitorow w notebookach), Aston Martin mial > wskazniki cyfrowe. Pomijajac fakt, iz wtedy nie znana byla technologia TFT No przecież właśnie dokładnie o to mi chodziło! Swoją drogą to niesamowite podniecać się, że 10 lat młodszy Lexus miał nowocześniejszą deską niż Aston z lat 70. :-) > radio nie zawsze jest > porownywalne z radiem ( byly kiedys radia "krysztalkowe") Oczywiście, ale radio "kryształkowe" i radio tranzystorowe to funkcjonalnie... radia. Służą do tego samego, prawda? Tak jak tablica przyrządów jest zawsze tablicą przyrządów. A na koniec kilka słów ogólniejszych. Rzadko tu zaglądam, bardzo rzadko zabieram głos. Również dlatego, że nie czuję się ekspertem, nie jestem upoważniony do pouczania mądrzejszych ode mnie. Ale kilka razy zdarzyło mi się ośmieszyć mądrali, którzy kreowali tu z siebie guru wciskając ludziom ciemnotę, szczególnie z pozycji tzw. Zachodu. Przynajmniej niektórzy zwinęli ogon pod siebie. Gdybym nie zareagował jedni forumowicze doszliby do wniosku, że strata czasu czytać głupoty i w ogóle na to forum zaglądać, zaś inni byliby przekonani, że Lexusy mają karoserie spawane a Mercedesy (jako pospolite auta) zgrzewane. Byliby także przekonani, że to Toyota wynalazła elektroniczną tablicę przyrządów. I tak się tworzy mit o wyższości Lexusa, podobnie jak kiedyś budowany był mit aut niemieckich. W obu przypadkach tylko w części uzasadniony. Liczę ponadto, że obnażanie pleniącego się zarozumialstwa i głupot spowoduje, że wrócą na forum ludzie, którzy mówią rzeczy ciekawe, fachowe i na temat. Starzy forumowicze pewnie ich jeszcze pamiętają. Jak sobie przypominam kilka razy czytałem Januszu ciekawe i fachowe Twoje informacje. Najlepiej gdyby tak zostało. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 17:04 Chodzi o fakty nie o ortografie.Prosze nie odchodzic od tematu. Link Zgłoś
Gość: is300 Mozemy skaczyc ten watek!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 15.08.02, 19:25 Bo juz zanudzacie ludzie. Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Mozemy skaczyc ten watek!!!!!!!!!!! IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 19:31 Możesz nie wchodzić. Proste? Link Zgłoś
Gość: Michal podsumowanie IP: *.telia.com 15.08.02, 20:15 Przed zakonczeniem ,to musze pochwalic naszych przedmowcow za bardzo ciekawa dyskusje ktora doslownie porwala wszystkich.Kazdy mial cos do powiedzenia aby poprzec swoje ja.Janusz swietnie i fachowo opowiedzial o faktach ktore przezyl,po prostu byly wziete z jego zycia.Paru innych wymyslilo cos aby innych zaskoczyc,Mirek nie omieszkal przypomniec wszystkim ze jest prawdziwym inzynierem mechanikiem i chyba jedyny.Niemniej ten watek byl jeden z niewielu bardzo dobry.Panowie prosimy o wiecej takich. Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: milos Re: podsumowanie IP: 62.233.165.* 15.08.02, 20:36 Gość portalu: Michal napisał(a): > Przed zakonczeniem ,to musze pochwalic naszych przedmowcow za bardzo ciekawa > dyskusje ktora doslownie porwala wszystkich.Kazdy mial cos do powiedzenia aby > poprzec swoje ja.Janusz swietnie i fachowo opowiedzial o faktach ktore > przezyl,po prostu byly wziete z jego zycia.Paru innych wymyslilo cos aby innych > > zaskoczyc,Mirek nie omieszkal przypomniec wszystkim ze jest prawdziwym > inzynierem mechanikiem i chyba jedyny.Niemniej ten watek byl jeden z niewielu > bardzo dobry.Panowie prosimy o wiecej takich. > Pzdr.Michal Aha, a zaczął go tajemniczy Pan Galba z nieznanego bliżej kraju, który niestety więcej już się nie udzielił. Ale chyba odpowiedzi go usatysfakcjonowały ;-) A tak w ogóle, to szkoda że to już koniec, bo b. fajnie się czytało i pisało. No ale chyba wszystko już zostało powiedziane na ten temat. Pozostaje czekać na następny. Pzdr Miłosz Link Zgłoś
Gość: Acura Re: podsumowanie IP: *.sympatico.ca 15.08.02, 21:22 Jak widac dyplom dyplomowi nie zawsze jest rowny, wiedza wiedzy tez, a i dyskusja przestaje byc dyskusja, gdy sprowadzana sie ja do poziomu kawalu o dwoch autobusach, z ktorych jeden byl zgrzewany, a drugi skrecal w prawo ;o) Link Zgłoś
Gość: polak Re: podsumowanie IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 21:02 Watek byl ciekawy, chociaz nie potrafie ocenic fachowosci argumentatorow to bardziej mnie przekonal Janusz. Mirek to "chlop zywemu nie przepusci" i nie pozwoli sobie w swoja inzynierska kasze dmuchac. Wie wszystko najlepiej i zawsze Ciekawe, ze na przeprosiny janusza ( wlasciwie za co?) w ogole nie zareagowal natomiast chcial mu za wszelka cene dokopac. zwykle polskie chamstwo i zawisc? Nie kazdy moze jezdzic Lexusem no nie ? (1,5 tony zelaztwa ?) ilez nienawisci musi siedziec w tym czlowieku, nie chcialbym miec go za sasiada pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: polak Re: do janusza-tajemnice IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 09:27 Drogi Januszu, Mirek wysmiewal sie z ciebie za zaslanianie sie tajemnicami przy twoich wypowiedziach, jak to jest z tymi tajemnicami w produkcji samochodow napisz cos o tym jesli mozesz potdrawiam Link Zgłoś
Gość: Michal Re: do janusza-tajemnice IP: *.telia.com 16.08.02, 11:06 Tak Janusz nie ogladaj sie na nikogo tylko opowiadaj,swietnie sie czyta Twoje posty. Mirkowi dajcie spokoj,jaki jest taki jest chlop jest w porzadku ,no lubi sie pochandryczyc,taka juz natura. Pzdr.Michal Mam propozycje do wszystkich co interesuja sie produkcja aut.Pytajcie Janusza o wszystko,naprawde ten czlowiek duzo swiata widzial i duzo wie. Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: tajemnice IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 12:14 Gość portalu: polak napisał(a): > Drogi Januszu, > Mirek wysmiewal sie z ciebie za zaslanianie sie tajemnicami przy twoich > wypowiedziach, jak to jest z tymi tajemnicami w produkcji samochodow > napisz cos o tym jesli mozesz > potdrawiam ************************************** Wgruncie rzeczy sprawa jest bardzo prosta, gdy dostajesz zlecenie na prace w firmie produkujacej samochody (prowadze wlasna firme-tzw. biuro inzynierskie) to musisz przed przystapieniem do pracy nad zleceniem podpisac zobowiazanie o zachowaniu tajemnicy na temat WSZYSTKIEGO czego sie dowiedziales w czasie trwania twojej pracy. Zobowiazania sa rozne, czasami czasowo ograniczone (najczesciej na 2 lata), czasami bez ograniczen. Niedotrzymanie tej UMOWY moze spowodowac dla ciebie konsekwencje prawne i finansowe, ale NA PEWNO spowoduje utrate zaufania w Ciebie i twoja firme-tzn. zegnajcie nastepne zlecenia. Nie bez powodu bedac na swiecie czy to w Tajlandii, czy w RPA czy w Europie prawie zawsze spotykam tych samych ludzi z tych samych firm Odpady sie same wykruszaja z rynku.. Ze zostawilem bez komentarzy slowa Mirka ?. No coz, mozna byc prof.dr.hab. i inzynierem i mimo tego posostac smarkaczem. Nieposzanowanie norm prawnych (zawartosci umow) jak rowniez zwyczajny brak szacunku dla takich wartosci jak uczciwosc w kontaktach z innymi jest cecha narodowa nie tylko polakow.. Ja jezeli sie do czegos zobowiazuje to staram sie ze swoich zobowiazan wywiazywac, niewazne czy dotyczy to tajemnic sluzbowych czy prawatnych. To by bylo w zasadzie tyle, ze niektorzy odbieraja to inaczej to nie moj problem - nie jestem odpowiedzialny za to co inni o mnie mysla, ale za moje postepowanie. ********************** Inna sprawa: sprawdzilem wlasnie i moge zdradzic jeszcze jedna "tajemnice" ktora juz nia nie jest, a wiaze sie z Lexusem, BMW i Mercedesem. Otoz w S-Klasie i Maybachu (w innych modelach tez) Mercedes stosuje klape bagaznika nie z blachy lecz z plastyku.. Dlaczego ? Otoz dzisiejsze samochody sa tak napakowane elektronika ktorych "centralny computer" najczesciej zabudowywany jest wlasnie w okolicy tylu, ze wystepuje cale mnostwo zaklocen wywolanych wieloma przyczynami, miedzy innymi klapa bagaznika "pracuje" jako atnena co jest elementem niepozadanym. Z tad sie tez biora te olbrzymie problemy jakie ma aktualnie BMW z 7-ka i VW z nowym Phaetonem. Lexus takich problemow nie ma i nie jest znany (przynajmniej mi) ani jeden przypadek, aby Lexus z powodu elektroniki "padl na drodze" Tyle na temat "wyzszosci swiat Wielkanocy nad swietami Bozego Narodzenia" Dla mnie samochod musi byc nie tylko komfortowy, ale przede wszystkim niezawodny dlatego jezdze wlasnie Lexusem po moich doswiadczeniach z MB i BMW pozdrawiam janusz PS. polaku jak masz na imie wlasciwie ? Link Zgłoś
Gość: milos Re: tajemnice IP: 62.233.165.* 16.08.02, 13:03 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Inna sprawa: sprawdzilem wlasnie i moge zdradzic jeszcze jedna "tajemnice" > ktora juz nia nie jest, a wiaze sie z Lexusem, BMW i Mercedesem. > Otoz w S-Klasie i Maybachu (w innych modelach tez) Mercedes stosuje klape > bagaznika nie z blachy lecz z plastyku.. Dlaczego ? Otoz dzisiejsze samochody > sa tak napakowane elektronika ktorych "centralny computer" najczesciej > zabudowywany jest wlasnie w okolicy tylu, ze wystepuje cale mnostwo zaklocen > wywolanych wieloma przyczynami, miedzy innymi klapa bagaznika "pracuje" jako > atnena co jest elementem niepozadanym. Z tad sie tez biora te olbrzymie > problemy jakie ma aktualnie BMW z 7-ka i VW z nowym Phaetonem. > Lexus takich problemow nie ma i nie jest znany (przynajmniej mi) ani jeden > przypadek, aby Lexus z powodu elektroniki "padl na drodze" > Tyle na temat "wyzszosci swiat Wielkanocy nad swietami Bozego Narodzenia" > Dla mnie samochod musi byc nie tylko komfortowy, ale przede wszystkim niezawodn > y > dlatego jezdze wlasnie Lexusem po moich doswiadczeniach z MB i BMW Co do Phaetona, to z kolei ja czytałem że problemy z elektroniką powodowane w nim są tym, że zastosowano zbyt cienkie kable aluminiowe i ciągle dochodzi do przeciążeń instalacji. Z tego powodu już podczas pierwszych jazd próbnych z klientami pojawiają się kłopoty np. z klimatyzacją, systemem hamulcowym i nawigacją satelitarną. No ale jak ktoś zabiera się do czegoś czego nie potrafi robić i nigdy nie robił, to takie są efekty. VW gubią wybujałe ambicje - przecież to zwykłe auta dla ludu. Swoją drogą rozśmieszył mnnie do łez tytuł artykułu o tych problemach Phaetona w jednej z niemiecko-polskich gazet cyt. uwaga : "Honor firmy uratowany"!!! Dlatego taki tytuł, że podkreślono szybką akcję wstrzymania dostaw do klientów Phaetonów dla usunięcia usterek. Gdyby coś takiego przydażyłoby się Lexusowi (co jest oczywiście mało prawdopodobne), to tytuły byłyby z pewnością mniej delikatne. W artykule podkreśla się też cały czas, iż takie problemy mają obecnie WSZYSCY (sic !) producenci, w aucie zastosowano aż 60 różnych silniczków elektrycznych (usprawiedliwienie), a inżynierowie VW pracują pełną parą buhahaha. Do tego zdjęcie fotela Phaetona z podpisem, iż jest on superwygodny, z funkcją masażu. Także ma to takie zadanie jak stwierdzenie po złapaniu gumy, że są jeszcze 3 koła sprawne. Jak widzę taką propagandę, to... Link Zgłoś
Gość: Marius Re: tajemnice IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 15:05 Co do techniki i technologi niemieckiej w przemysle samochodowym. Juz sama ilosc patentow niemieckich w tej branzy rzuca na kolana. www.vda.de/en/service/jahresbericht/auto2002/fakten/ USA jest najwiekszym na swiecie importerem towarow z Japonii i Chin. I nie dziwie sie ,ze te towary maja duzy wplyw na ksztaltowanie sie pogladow i upodoban u klientow. W Europie spoleczenstwo jest dosc tradycyjne i udzial samochodow japonskich w ogolnej liczbie samochodow nowo rejestrowanych jest bardzo niski.(ok.10%) Link Zgłoś
Gość: tato Re: tajemnice IP: *.rrcnet.com 16.08.02, 17:36 Gość portalu: milos napisał(a): > Gość portalu: Janusz napisał(a): > > > Inna sprawa: sprawdzilem wlasnie i moge zdradzic jeszcze jedna "tajemnice" > > ktora juz nia nie jest, a wiaze sie z Lexusem, BMW i Mercedesem. > > Otoz w S-Klasie i Maybachu (w innych modelach tez) Mercedes stosuje klape > > bagaznika nie z blachy lecz z plastyku.. Dlaczego ? Otoz dzisiejsze samoch > ody > > sa tak napakowane elektronika ktorych "centralny computer" najczesciej > > zabudowywany jest wlasnie w okolicy tylu, ze wystepuje cale mnostwo zakloc > en > > wywolanych wieloma przyczynami, miedzy innymi klapa bagaznika "pracuje" ja > ko > > atnena co jest elementem niepozadanym. Z tad sie tez biora te olbrzymie > > problemy jakie ma aktualnie BMW z 7-ka i VW z nowym Phaetonem. > > Lexus takich problemow nie ma i nie jest znany (przynajmniej mi) ani jeden > > przypadek, aby Lexus z powodu elektroniki "padl na drodze" > > Tyle na temat "wyzszosci swiat Wielkanocy nad swietami Bozego Narodzenia" > > Dla mnie samochod musi byc nie tylko komfortowy, ale przede wszystkim > niezawodn > > y > > dlatego jezdze wlasnie Lexusem po moich doswiadczeniach z MB i BMW > > Co do Phaetona, to z kolei ja czytałem że problemy z elektroniką powodowane w > nim są tym, że zastosowano zbyt cienkie kable aluminiowe i ciągle dochodzi do > przeciążeń instalacji. Z tego powodu już podczas pierwszych jazd próbnych z > klientami pojawiają się kłopoty np. z klimatyzacją, systemem hamulcowym i > nawigacją satelitarną. No ale jak ktoś zabiera się do czegoś czego nie potrafi > robić i nigdy nie robił, to takie są efekty. VW gubią wybujałe ambicje - > przecież to zwykłe auta dla ludu. > Swoją drogą rozśmieszył mnnie do łez tytuł artykułu o tych problemach Phaetona > w jednej z niemiecko-polskich gazet cyt. uwaga : "Honor firmy uratowany"!!! > Dlatego taki tytuł, że podkreślono szybką akcję wstrzymania dostaw do klientów > Phaetonów dla usunięcia usterek. Gdyby coś takiego przydażyłoby się Lexusowi > (co jest oczywiście mało prawdopodobne), to tytuły byłyby z pewnością mniej > delikatne. W artykule podkreśla się też cały czas, iż takie problemy mają > obecnie WSZYSCY (sic !) producenci, w aucie zastosowano aż 60 różnych > silniczków elektrycznych (usprawiedliwienie), a inżynierowie VW pracują pełną > parą buhahaha. Do tego zdjęcie fotela Phaetona z podpisem, iż jest on > superwygodny, z funkcją masażu. Także ma to takie zadanie jak stwierdzenie po > złapaniu gumy, że są jeszcze 3 koła sprawne. Jak widzę taką propagandę, to... > .....O,juz przeczytalem. Ty naprawde jestes pierdolniety! Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Lexsus IP: *.makolab.pl 16.08.02, 13:51 Dobra, przyjmijmy że nadal pozostaje tajemnicą jakoby wprowadzony do produkcji w 1989 (czy rok wcześniej) LS400 miał nadwozie spawane, a nie jak MB ordynarnie zgrzewane. Śmieszne, ale zostawmy już ten temat (oraz kto pierwszy wprowadził elektroniczne tablice przyrządów), tym bardziej że w głosowaniu forumowicze uznali Twoje rewelacje z historii techniki za prawdę (na forum astronomicznym odbywa się głosowanie czy Ziemia jest płaska ). Wola ludu (niecierpiącego Niemców) :-) Ale pozwolę sobie poddać w wątpliwość kolejne Twoje twierdzenie: > Otoz dzisiejsze samochody > sa tak napakowane elektronika ktorych "centralny computer" najczesciej > zabudowywany jest wlasnie w okolicy tylu, ze wystepuje cale mnostwo zaklocen > wywolanych wieloma przyczynami, miedzy innymi klapa bagaznika "pracuje" jako > atnena co jest elementem niepozadanym. Temat od lat znany, przebadany i rozwiązany np. w lotnictwie. Gdyby tzw. komputery nie były ekranowane to np. metalowa klapa bagażnika działałaby dla fal elektromagnetycznych emitowanych przezeń jak „lustro", powodując spotęgowanie różnych rezonansów i interferencji, ale dla zakłóceń zewnętrznych jak ekran (czyli korzystnie). Ponieważ jednak tzw. komputery są w samochodach (i samolotach) szczelnie ekranowane (każdy może sobie to sprawdzić w swoim samochodzie) problem nie istnieje. Tak więc coraz szersze wprowadzanie elementów z tworzyw sztucznych wynika z zupełnie innych przyczyn, dokładnie tak samo jest w samolotach. O ile wiem zdarzały się problemy z zakłóceniami na nieekranowanych (z oszczędności, w lotnictwie są przynajmniej częściowo ekranowane) przewodach instalacji multiplexowej, a przede wszystkim ze stanami nieustalonymi przy chwilowych b.dużych obciążeniach. P.S. Do licznych komplementów którymi mnie obdarzyłeś, z dyletantem na czele, dołączyłeś smarkacza. Wal dalej śmiało, skoro Ci to sprawia przyjemność! Ja skupię się na stronie merytorycznej i nie licz że uda Ci się wciągnąć mnie w bazarowe pyskówki. Link Zgłoś
Gość: polak Re: Mirek ma klopoty z watroba.. IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 14:48 hej Mirek, wylewasz tyle zolci, masz klopoty z watroba ? A moze po prostu nie mozesz zniesc, ze ktos jest czlowiekiem sukcesu a nie murarzem jak ty? Ryszard-Polak Link Zgłoś
Gość: milos Re: Mirek ma klopoty z watroba.. IP: 62.233.165.* 16.08.02, 14:56 Gość portalu: polak napisał(a): > hej Mirek, wylewasz tyle zolci, > masz klopoty z watroba ? > A moze po prostu nie mozesz zniesc, ze ktos jest czlowiekiem sukcesu > a nie murarzem jak ty? > Ryszard-Polak To też trochę poniżej pasa z tym murarzem. Swoją drogą żenujące kiedy dwóch dorosłych mężczyzn obraża się wzajemnie w ten sposób. Dajcie już se spokój. Link Zgłoś
arturx2 Re: Mirek ma klopoty z watroba.. 16.08.02, 15:23 Ogladalem w autokomisie leksusa i byl spawany. Z dwoch polowek czarnej i bezowej :-) Link Zgłoś
Gość: tato Re: Lexsus IP: *.rrcnet.com 16.08.02, 16:46 Gość portalu: Galba napisał(a): > Co to za samochod,ten Lexsus.W kraju,w ktorym mieszkam, > ten samochod jest bardzo rzadki. > Czy ktos ma ten samochod i moze o nim cos powiedziec? .........To taki "Samochod"? Co roku pojawia sie jakis wozek:Neon,Viper,Lexsus.... Ktory ma zaszlachtowac rynek(Bo Made in USA). Toyota duzo inwestuje w US,wiec jest dobra. To "Poprawne auta"i nic wiecej.Troche bejerow,tak jak Mazda.........Do tego cena taka sobie,i juz mamy goraczke sobotniej nocy. Ja tylko chce zobaczyc ilu frajerow wybralo by z reka na sercu lexsusa w miejsce-C,lub E Mercedesa......... To takie pierdolenie o rewolucji. Szczegolnie my Polacy jestesmy z tego znani. Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 16.08.02, 16:59 Gość portalu: tato napisał(a): > .........To taki "Samochod"? > Co roku pojawia sie jakis wozek:Neon,Viper,Lexsus.... > Ktory ma zaszlachtowac rynek(Bo Made in USA). Nie Lexsus tylko Lexus. Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz fiołkowego pojęcia. Cała produkcja Lexusa ok. 300.000 aut rocznie pochodzi z Japonii, nie USA. Ale ty masz wiedzę. Pozazdrościć. > Toyota duzo inwestuje w US,wiec jest dobra. > To "Poprawne auta"i nic wiecej.Troche bejerow,tak jak > Mazda.........Do tego cena taka sobie,i juz mamy > goraczke sobotniej nocy. Widać że Lexusa widziałeś dawno i z daleka. Nawet w nim nie siedziałeś, więc po co ględzisz ? "Poprawny samochód", porównania z Mazdą, Neonem, Viperem. No dno po prostu. Brakuje jeszcze odniesienia do np. Yugo. Te autka też swojego czasu zrobiły furorę w Stanach :-) Może do tej pory takim jeździsz :=) A mogłeś chociaż się wysilić i przeczytać wcześniejsze posty. Ale po co to tobie? I tak wiesz najlepiej. > Ja tylko chce zobaczyc ilu frajerow wybralo by z reka > na sercu lexsusa w miejsce-C,lub E Mercedesa......... > To takie pierdolenie o rewolucji. > Szczegolnie my Polacy jestesmy z tego znani. O tak, ty jesteś klinicznym przypadkiem. Link Zgłoś
Gość: tato Re: Lexsus IP: *.fastres.net 16.08.02, 17:25 Gość portalu: milos napisał(a): > Gość portalu: tato napisał(a): > > > .........To taki "Samochod"? > > Co roku pojawia sie jakis wozek:Neon,Viper,Lexsus.... > > Ktory ma zaszlachtowac rynek(Bo Made in USA). > > Nie Lexsus tylko Lexus. Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz > fiołkowego pojęcia. Cała produkcja Lexusa ok. 300.000 aut rocznie pochodzi z > Japonii, nie USA. Ale ty masz wiedzę. Pozazdrościć. > > > Toyota duzo inwestuje w US,wiec jest dobra. > > To "Poprawne auta"i nic wiecej.Troche bejerow,tak jak > > Mazda.........Do tego cena taka sobie,i juz mamy > > goraczke sobotniej nocy. > > Widać że Lexusa widziałeś dawno i z daleka. Nawet w nim nie siedziałeś, więc po > > co ględzisz ? "Poprawny samochód", porównania z Mazdą, Neonem, Viperem. No dno > po prostu. Brakuje jeszcze odniesienia do np. Yugo. Te autka też swojego czasu > zrobiły furorę w Stanach :-) Może do tej pory takim jeździsz :=) A mogłeś > chociaż się wysilić i przeczytać wcześniejsze posty. Ale po co to tobie? I tak > wiesz najlepiej. > > > Ja tylko chce zobaczyc ilu frajerow wybralo by z reka > > na sercu lexsusa w miejsce-C,lub E Mercedesa......... > > To takie pierdolenie o rewolucji. > > Szczegolnie my Polacy jestesmy z tego znani. > > O tak, ty jesteś klinicznym przypadkiem. .......Napewno myslisz ze bede sie zaklinal........Nie!Ja!Tak!Kiedys! Mylisz sie przyglupie. Fura jest do dupy i to moja opinia!Z kwasu jaki rozlales wnioskuje ze produkujesz te wozki?I chcesz je sprzedac? To dlaczego nie dopisales "Reklama"?! Cala gama Lexsus z Japoni,a ile sie sprzedaje tych wozow? Nie zauwazylem kolejki przed dilerem(Idioto!) Oczywiscie chodzi o Toyote! Co do mojego garazu,to sie odpierdol glabie! To moja sprawa! Link Zgłoś
Gość: milos Re: Lexsus IP: 62.233.165.* 16.08.02, 17:58 Gość portalu: tato napisał(a): > .......Napewno myslisz ze bede sie zaklinal........Nie!Ja!Tak!Kiedys! > Mylisz sie przyglupie. > Fura jest do dupy i to moja opinia!Z kwasu jaki rozlales wnioskuje ze > produkujesz te wozki?I chcesz je sprzedac? > To dlaczego nie dopisales "Reklama"?! > Cala gama Lexsus z Japoni,a ile sie sprzedaje tych wozow? > Nie zauwazylem kolejki przed dilerem(Idioto!) > Oczywiscie chodzi o Toyote! > Co do mojego garazu,to sie odpierdol glabie! > To moja sprawa! Wybacz, buraku, ale nie podejmę z tobą polemiki na tak wysokim poziomie. Chyba ciężka praca w myjni na Jackowie całkiem ci we łbie po...mieszała. To jest właśnie przykład emigracji Polactwa z nizin społecznych do Hameryki. To już moja ostatnia odpowiedź na twoje denne posty, bo na takiego debila szkoda czcionki w kompie. Bez pzdr ciulu Link Zgłoś
Gość: tato Re: Lexsus IP: *.fastres.net 16.08.02, 19:30 Gość portalu: milos napisał(a): > Gość portalu: tato napisał(a): > > > .......Napewno myslisz ze bede sie zaklinal........Nie!Ja!Tak!Kiedys! > > Mylisz sie przyglupie. > > Fura jest do dupy i to moja opinia!Z kwasu jaki rozlales wnioskuje ze > > produkujesz te wozki?I chcesz je sprzedac? > > To dlaczego nie dopisales "Reklama"?! > > Cala gama Lexsus z Japoni,a ile sie sprzedaje tych wozow? > > Nie zauwazylem kolejki przed dilerem(Idioto!) > > Oczywiscie chodzi o Toyote! > > Co do mojego garazu,to sie odpierdol glabie! > > To moja sprawa! > > Wybacz, buraku, ale nie podejmę z tobą polemiki na tak wysokim poziomie. Chyba > ciężka praca w myjni na Jackowie całkiem ci we łbie po...mieszała. To jest > właśnie przykład emigracji Polactwa z nizin społecznych do Hameryki. To już > moja ostatnia odpowiedź na twoje denne posty, bo na takiego debila szkoda > czcionki w kompie. > > Bez pzdr ciulu > ...........Tak,a Lexsusa produkuja w Ugandzie........... Ty naprawde jestes pojebany! Jak juz cos piszesz to rob to z glowa,a nie z hujem. Masz fantazje synku...............Hameryka........hehehe.......... Moze kiedys tam skocze. Link Zgłoś
Gość: Wiesiek Re: Lexsus IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 17:33 Samochod w Europie prawie nie znany.Ja go osobiscie jeszcze nie widzialem.(moze widzialem,ale nie rzucil mi sie w oczy) W Niemczech sprzedaje sie co roku 2000 sztuk,w Polsce paredziesiat sztuk, to jak go trafic? Link Zgłoś
dreaded88 Przesada 16.08.02, 18:10 Ja widuję Lexy stosunkowo często, nawet kiedy nie wyjeżdżam specjalnie poza swoje miasto. Trochę GS-ów, rzadko LS i to raczej 400. IS jest bardzo rzadko spotykany. Zdarzają się te amerykańskie ( ES 300 bodajże ). Oczywiście porównania z ilością BMW czy Merców nie ma. Link Zgłoś
dreaded88 Sztywność nadwozia 16.08.02, 18:14 Zaintrygował mnie motyw liczby zgrzewów czy też spawów i jej wpływu na sztywność nadwozia. Jak ona się przejawia i jakie to ma znaczenie dla użytkownika ? To co mi jako laikowi przychodzi do głowy to zderzenia i wytrzymałość na deformacje, ale biorąc za miernik testy zdereniowe HLDI Lexus nie bije Mercedesa na głowę, wskaźniki dla LS 430 są porównywalne z E-Klasą a IS jest gorszy od C. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Sztywność nadwozia IP: *.telia.com 16.08.02, 19:54 Tutaj sprawa sie rozbija o korozje.Polaczenie spawane jest latwiej zabezpieczyc niz zgrzewane przed korozja.Czy to ma duzy wplyw, merce po 14 latach zaczynaja poteznie rdzewiec o ile wlasciciel nie zaczal dzialac na wlasna reke wczesniej.O lexach nic niemozemy jeszcze powiedziec poniewaz sa za mlode. Czytajac poprzednie watki dochodze do wniosku ze "Tato" to lexa na oczy nie widzial.Mam prosbe to p.Taty kiedys sie umawialismy ze nigdy nie bedziemy uzywac ordynarnych epitetow do pojedynkow osobistych.Janusz i Mirek wymienili elegancko swoje spostrzezenia na temat zgrzewu i spawu.Mirka problem jest taki Panowie On by chcial sie z kims na mechanike teoretyczna zmierzyc i nie znalazl jeszcze partnera,dlatego wielu jeszcze bedzie mialo problemy,ale jest to dopuszczalne i podnosi poziom ogolny tych naszych zawilych i skomplikowanych dyskujsji.Oby nie byly za nudne,jak Mirek wyciagnie wszystkie wzory i cyfry to naprawde nikt nie podskoczy. Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: milos Re: Sztywność nadwozia IP: 62.233.165.* 16.08.02, 20:16 Widzisz, Michał, jednak za wcześnie zrobiliśmy podsumowanie, bo mimo pewnych zgrzytów naszemu wątkowi właśnie stuknęła "setka". Ps. Sorry jeśli się uniosłem, na drugi raz będę wiedział żeby wogóle nie wdawać się w dyskusje z pewnymi osobnikami. Pzdr Miłosz Link Zgłoś
Gość: polak Re: Sztywność nadwozia IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 20:26 Gość portalu: Michal napisał(a): > Tutaj sprawa sie rozbija o korozje.Polaczenie spawane jest latwiej zabezpieczyc > > niz zgrzewane przed korozja.Czy to ma duzy wplyw, merce po 14 latach zaczynaja > poteznie rdzewiec o ile wlasciciel nie zaczal dzialac na wlasna reke > wczesniej.O lexach nic niemozemy jeszcze powiedziec poniewaz sa za mlode. > Czytajac poprzednie watki dochodze do wniosku ze "Tato" to lexa na oczy nie > widzial.Mam prosbe to p.Taty kiedys sie umawialismy ze nigdy nie bedziemy > uzywac ordynarnych epitetow do pojedynkow osobistych.Janusz i Mirek wymienili > elegancko swoje spostrzezenia na temat zgrzewu i spawu.Mirka problem jest taki > Panowie On by chcial sie z kims na mechanike teoretyczna zmierzyc i nie znalazl > > jeszcze partnera,dlatego wielu jeszcze bedzie mialo problemy,ale jest to > dopuszczalne i podnosi poziom ogolny tych naszych zawilych i skomplikowanych > dyskujsji.Oby nie byly za nudne,jak Mirek wyciagnie wszystkie wzory i cyfry to > naprawde nikt nie podskoczy. > Pzdr.Michal halo Michal, wydaje mi sie, ze problem Mirka jest zupelnie inny, ale do tego pozniej. Ja jestem co prawda tylko slusarzem a nie inzynierem i nie potrafie tego policzyc, ale moj zdrowy rozsadek mowi mi, ze jezeli wezme 2 blachy o dlugisci np. 20 cm i polacze je raz 2 punktami (zgrzewanymi czy spawanymi-wsio rawno) a drugi raz 20-ma to ten drugi kawalek bedzie po prostu sztywniejszy i stabilniejszy. Nic innego nie twierdzil Janusz, a Mirek za nic nie chcial (mogl?) przyznac mu racji. Nie dosc tego, w dalszych postach insynuowal po prostu nieprawde twierdzac, ze janusz twierdzil jakoby ze Lexusy sa spawane. To jest po prostu zwyczajne klamstwo i zwykle chamstwo i tu wracamy do tego drugiego tematu. Rzadko tu zagladam bo nie jestem napalonym samochodziarzem, ale Lexus mnie interesuje. poprosilem o przeczytanie wszystkich tych watkow moja zone, dwie prawie dorosle corki i dwoch kolegow- rowniez Polakow. Wszyscy jednoglosnie (nikt nie jest inzynierem ani fachofcem od budowy samochodow) stwierdzili ze Mirek jest zwyklym polskim chamem (przepraszam za okreslenie) ktory po prostu nie moze zniesc, ze innemu Polakowi udalo sie do czegosc dojsc za granica (wlasna firma, ciekawa praca, niezly samochod i na pewno niezle zarobki itp.) Mirek jest po prostu zadufanym w sobie glupkiem, ktorych bez przerwy spotykamy w czasie naszych podrozy do kraju. ja jestem tylko slusarzem i zyje na zwyklym poziomie, a w Polsce spotykam sie tylko z zawiscia i niszczeniem-wypisz wymaluj Mirek. Przeczytaj Michale jeszcze raz jego posty, przekreca wypowiedzi, pisze po prostu nieprawde liczac na to ze nikt nie zada sobie trudu i sprawdzi dokladnie jak bylo w wypowiedzi ktora krytykuje itp. Poza tym zna sie na wszystkim, nie dosc ze jest prof. dr. hab. i inzynierem mechanikiem to jeszcze lepiej zna sie na na sprawach elektryki niz Janusz ktory jak twierdzi jest inz. elektrykiem i sam tam pracowal gdzie zdarzaly sie przez niego cytowane przypadki. O co tu chodzi ? Czy my Polacy musimy oblewac innych tylko blotem Wystarczy przeczytac sobie posty "taty" - rece opadaja. Dziekuje Bogu kazdego wieczora, ze nie musze juz mieszkac w Polsce i moge zyc normalnie w normalnym kraju. pozdrawiam cie serdecznie i musze Ci powiedziec, ze Twoja wiedza na temat samochodow jest imponujaca. Gratulacje ryszard-polak Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Sztywność nadwozia IP: *.telia.com 16.08.02, 20:54 Czesc Rysku! Mirka znam drugi rok tez sie znim zmierzylem. No coz ma taki charakter kiedy zostanie zapedzony w kozi rog.Jest facetem madrym duzo bardzo wie i jest prawdziwym inzynierem mechanikiem tak samo Janusz jest prawdziwym inzynierem elektrykiem .Moze Mirek chce sie wten sposob zareklamowac ale to juz jego sprawa.Moze ma komplexy ,ale to nie jest miejsce do takich dyskusji.Osobiscie lubie Mirka i forumowo sie lubimy.Janusz jest tez naszym forumowym kolega.I jak zabierze glos to bardzo madrze.Mirek zawczesnie wyjal szable i zaczal walic na oslep, a co wy bylo jakby Janusz wyciagnaol laser i po oczach. Rysku a co myslisz ze mnie sie od Mirka nie dostalo ,forum to nasza zabawa i trzeba to przyjac z przymruzeniem oka. Juz skonczmy te nasze przekomarzania. We wszystkim musi byc umiar i wywarzenie kazdego slowa pisanego ,aby drugiemu nie zrobic przykrosci,pamietajcie ze Wy w kraju macie rodziny jezyk i jestescie w domu u siebie,My tutaj tez jestesmy u siebie ,ale niekiedy daleko od naszych matek i ojcow i rodzenstwa,mamy swoje rodziny zyjemy w innej kulturze, zawsze milo jest otrzymac cieple slowo z kraju ,a nie obelgi wi wyzwiska.Nikt niewie co stoi za nasza emigracja i faktyczne Rysiek ma racje ze czasami to sie czlowiek cieszy ze "tam" nie mieszka. Tak to tyle z tego lexa wyszlo ,zaczelismy sie rozrzewniac ,a tu do roboty trzeba sie zaraz wziasc. Mam pytanie do Mirka jako specjalista od mechaniki to prosze zabierz glos na temat tego zgrzewu i spawu,ale mala prosba bez rownan i wyliczen tylko opisac jezykiem literackim. Pzdr.Michal P.S Dzieki Rysku za uznanie. Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Sztywność nadwozia IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 21:25 Gość portalu: Michal napisał(a): > Mam pytanie do Mirka jako specjalista od mechaniki to prosze zabierz glos na > temat tego zgrzewu i spawu,ale mala prosba bez rownan i wyliczen tylko opisac > jezykiem literackim. Nie chce mi się. I w ogóle nie chce mi się już tracić szasu na to forum. Zapraszam do wątku www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=2715487 Pozdrawiam i żegnam. Link Zgłoś
Gość: Szybki Re: Do Galba IP: *.proxy.aol.com 19.08.02, 05:02 Ja mialem okazje i kupilem Lexusa LS 400 w 1989 roku w Pazdzierniku (byl to model 1990 roku) z tasmy producji byl to 000000066 samochod. Zona jezdzila nim do 1994 roku(120000 mil) bez zadnego problemu. W 1994 roku kupila nowy i jezdzila do 2000 roku(145000 mil) bez problemu.Teraz jezdzi nowym LS 430 i chodzi jak Rolex. W mojej opini jest to bardzo dobrze zbudowany samochod z wysokim technicznym wyposazeniem i z pewnoscia daje konkurencje dla Mercedesa klasy S430.Samochod to raczej co lubisz i ile kosztuje(czy mozesz sobie na to pozwolic) LS 430 kosztuje okolo 65000 USD. Natomiast Mercedes S430 z rownym wyposazeniem okolo 80000 USD. Pozd. z Kaliforni. Link Zgłoś