Dodaj do ulubionych

Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów

29.08.02, 09:42
Czy przeszkadza Wam, jak widzicie, że inny kierowca przy parkowaniu
równoległym wjeżdża w Wasz samochód (zderzak w zderzak), bo jest mało miejsca
lub po prostu nie 'czuje' swojego samochodu? Zakładam, że nie wyrządza
żadnych szkód typu: głębokie zarysowania, pęknięcie zderzaka itd.
Obserwuj wątek
    • agazaka Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów 29.08.02, 09:55
      A delikatne rysy juz sa ok???
      W Polsce ludzie zostawiaja auta na recznym i na biegu wiec raczej trudno
      je "rozpychac" tak na np we Francji i Belgii. Tam wiekszosc aut ma porysowane
      zderzaki na rogach. Ja osobiscie nie chcialabym miec czegos takiego na
      zderzakach i raczej bym sie wkurzyla. Wiesz niektorzy dbaja o swoje auta i nie
      lubia miec nawet jednej ryski. Zwlaszcza na nowych.

      AgaZaKa
      • Gość: Hiszpan Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów IP: 213.25.43.* 29.08.02, 09:59
        popieram!
      • pg1514 Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów 29.08.02, 10:00
        agazaka napisała:

        > Ja osobiscie nie chcialabym miec czegos takiego na
        > zderzakach i raczej bym sie wkurzyla. Wiesz niektorzy dbaja o swoje auta i
        nie
        > lubia miec nawet jednej ryski. Zwlaszcza na nowych.

        Mi nie przeszkadzają rysy na zderzaku. Po to jest zderzak!
        Jedyny problem, kiedy chcesz sprzedać samochód, a potencjalny klient jest
        estetą ;-)
        • agazaka Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów 30.08.02, 07:55
          pg1514 napisał:

          > Mi nie przeszkadzają rysy na zderzaku. Po to jest zderzak!
          > Jedyny problem, kiedy chcesz sprzedać samochód, a potencjalny klient jest
          > estetą ;-)
          No wlasnie. Przy sprzedazy mozesz sie dowiedziec , ze np miales dachowanie albo
          cos, bo zderzak jest porysowany. Jak ostatnio poczytalam jakie sa jazdy z
          potenjalnymi klientami to wymieklam. Ale to dlatego, ze mamy takich wspanialych
          uczciwych sprzedawcow - handlarzy.

          AgaZaKa
    • Gość: Pitz Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów IP: *.u.mcnet.pl 29.08.02, 10:03
      pg1514 napisał:

      > Czy przeszkadza Wam, jak widzicie, że inny kierowca przy parkowaniu
      > równoległym wjeżdża w Wasz samochód (zderzak w zderzak), bo jest mało miejsca
      > lub po prostu nie 'czuje' swojego samochodu? Zakładam, że nie wyrządza
      > żadnych szkód typu: głębokie zarysowania, pęknięcie zderzaka itd.

      Mi nie przeszkadza - mam stare, porysowane, czarne plastikowe zderzaki.
      A tak BTW to zderzak, jak sama nazwa sluzy do zderzania, a nie do wygladania. W
      kocu od tego on wlasnie jest, zeby chronic. Tylko moda na lakierowanie
      spowodowala, ze przestal on swoja funkcje spelniac.
      • zet1 Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów 29.08.02, 13:01
        Bardziej parkowanie szeregowe!
        Jeżdżę dosyć często do Paryża i jakoś nie widzę raniących mą duszę rys. A
        zaparkować tam mozna rzeczywiście tylko przesuwając inne samochody. I jest to
        słuszne! Ileż mniej miejsca potrzeba na zaparkowanie większej ilości
        samochodów. I nie mam stresu że moje 5-metrow maleństwo się gdzieś nie zmieści
        tak jak w polsce...
      • Gość: Remo Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 29.08.02, 15:22
        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > W koncu od tego on wlasnie jest, zeby chronic. Tylko moda na lakierowanie
        > spowodowala, ze przestal on swoja funkcje spelniac.

        Z ust mi to wyjąłeś. Brakuje jeszcze lakierowanych zamków...
    • Gość: lo Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 14:06
      Myślę, że to rzecz względna. Gdybym miała samochód z czarnymi bądź blaszanymi
      (!) zderzakami, to pewnie bym się nie stresowała. Ale mam zderzaki w kolorze
      karoserii. Wgniecenia czy rysy przeszkadzałyby mi. Tak samo jak poobijane drzwi
      przy parkowaniu szeregowym.
    • vecchio Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów 29.08.02, 18:49
      Zajebal bym chuja . O i jeszcze by zaplacil za lakierowanie .Nio jakies 600
      zeta . RTrafilem ostanio takiego jelopa . Moj samochod i nie wolno go niszczyc
      w ten czy inny sposob bezkarnie . Wiec przesowacze uwazajcie na Opla Astre w
      kolorze granatowym ( ze zderzakami w kolorze nadwozia :)))))
    • Gość: 182 Re: Parkowanie równległe - rozpychanie samochodów IP: *.iung.pulawy.pl / *.opisik.pulawy.pl 30.08.02, 09:19
      Kiedyś zostałem skutecznie zestawiony przez inne auto. Uruchomienie alarmu w
      samochodzie blokującym nie było trudne (szturchniecie noga i już wyje) -
      zainteresowany klient biegiem podążał by możliwie szybko umożliwić mi wyjazd.
      Ja ze zdeterminowanym wyrazem na twarzy, stojący Kolo swojego auta (Polonez) a
      klienta piękny Golf stojący w poprzek. Serio, gdyby się nie pośpieszył z
      pewnością zderzakiem próbowałbym sobie utorować wyjazd - bo czekanie na
      jegomościa gorzej by mogło się skończyć dla niego (mam słuszny wzrost i
      odpowiednia sile i tylko bez analogii do łysych)
      182
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka