Dodaj do ulubionych

WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje

09.05.09, 17:45
W tym wątku osoby, które zdawały egzamin na prawo jazdy w Olsztynie
mogą podzielić się swoimi wrażeniami i opinią na temat
egzaminatorów. W Olsztynie stosunkowo łatwo jest zdać, skarg na
egzaminatorów jest bardzo mało, ale ciekawi mnie opinia osób
będących "w temacie" jak nikt inny czyli....samych zdających.
Obserwuj wątek
      • olaaaa90 Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje 25.12.20, 03:08
        Marek Pacewicz- cudowny! Tak jak podczas innych prób bardzo stresowałam się przy innych egzaminatorach (młodych) tak przy Panu Marku czulam sie fanatystycznie, usmiechniety, ZE ŚWIETNĄ ENERGIĄ, która czuje sie juz przy pierwszym kontakcie-człowiek, który lubi ludzi, mega profesjonalista, :) Przy takim mozna pokazac swoje umiejetnosci, egzamin był przyjemnością -wynik pozytywny :)
        Polecam równiez Pana Daniela Gadzńskiego- co prawda nie zdałam (05.12.20) ale tylko przez swoją głupotę, bo nie dał mi zadnego powodu do tego, żebym miała sie denerwować podczas egzaminu, wręcz przeciwnie.
        Pozdrawiam serdecznie, jazda z Panami była ogromnaprzyjemnością !!!!!! :)

        O.
    • Gość: Zerosu Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.03.10, 15:33
      Oblałem placyk ponieważ koleś uznał że stojąc na kopercie za blisko linii ale
      zaznaczam że stałem na kopercie (placyk łuk) całym autem i nawet zderzak nie
      wyszedł za linie. Pytałem się 3 instruktorów z różnych ośrodków szkolenia i
      mówią mi że nie miałem prawa nie zdać za takie coś i gdzie tu sprawiedliwość ?
      Potem dowiedziałem się że ten instruktor lubi oblewać osoby i chwalić się
      kolegom i znajomym jak to oblał kursanta. Moje źródła to znajomy który zna tego
      instruktora. Zabawne jest to że stał 2 min i myślał czy mnie oblać za to że
      stoje blisko linii aż w końcu uznał że tak.
    • Gość: Dawid Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: 80.50.4.* 30.07.10, 16:01
      Dnia 22.07.2010 zdawałem egzamin u pana M.Pacewicza super egzaminator
      dało się z nim pogadać o wszystkim zero stresu od razu zaczaoł rozmowę
      pomimo popełnienia ogromnego błędu dostałem drugą szansę placyk poszedł
      super mimo błędu który popełniłem przez swojego poprzednika było dobrze
      zdałem za pierwszym razem :))))
      • Gość: Oblana :) Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 16:19
        Mimo,ze oblałam swój pierwszy egzamin,to nie winię za to egzaminatora.
        Był bardzo miły.Wydawał polecenia spokojnie i wyraźnie.Nie wprowadzał nerwowej atmosfery,po drobnych(dopuszczalnych) błędach.Popełniłam błąd skutkujący przerwaniem egzaminu.Powiedział,że jest zmuszony przerwać egzamin,ale mimo to, pozwolił mi jechać do WORDU. :),gdzie omówił przebieg egzaminu.
        Myślę,że wiele takich strasznych opowieści ,bierze się z obwiniania egzaminatora za niezdany egzamin.
        Nie wierzcie w to,że egzaminatorzy tylko czekają ,aby Was oblać.Macie do wykonania zadania i musicie je wykonać poprawnie.Chcielibyście dostać prawko na ładne oczy?
        Moim egzaminatorem był Pan Henryk J.Pozdrawiam.
          • Gość: she.! Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.10, 19:46
            30 września 2010r. zdałam egzamin na prawo jazdy :) to moja druga próba zakończona zwycięstwem :) I powiem szczerze, że baaaardzo wiele zależy od atmosfery jaką stwarza egzaminator. Na pierwszym egzaminie (na mieście) poległam bo mialam takiego właśnie egzaminatora który po prostu tworzył strasznie nerwową sytuację i noga mi się powinęła.. :/ mimo, że czuwałam nad tym, żeby stres nie przejął władzy nade mną.
            No ale drugi raz już był bezbłędny, bo i egzaminator był inny, uprzejmy, bardziej "ludzki" i od razu atmosfera była mniej "napięta" i czułam jakbym wykupiła dodatkową godzinę szkolenia u innego instruktora. Na koniec wszyscy wróciliśmy z uśmiechem na twarzy, a Pan egzaminator na mojej karcie rysował wielkie "P" :)
            Moje rady: Relax przed egzaminem: zero myślenia o tym co zaraz będzie, trzeba mieć świadomość, że idziecie osiągnąć jakiś wyznaczony sobie cel, - nie z przymusu a bardziej z "pasji" (przynajmniej tak było u mnie :)), magnez! (ok.2 h przed egzaminem, który pozwoli nam skupiać się na tym co trzeba), no i coś co zawsze pomaga Wam uspokoic nerwy i zarazem zabić czas czekając na swoją kolej :) (u mnie jest to zawsze i niezmiennie - muzyka :) )

            P.S przestrzegam przed Panem Sławomirem, ale z Panem Włodzimierzem R. napewno miło będzie zdawało się jeden z najważniejszych egzaminów w życiu :)

            Pozdrawiam przyszłych kierowców i pozytywnych wyników życzę :)
            • Gość: Małgosia:) Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.146.105.113.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.10.10, 15:36
              25 września zdałam egzamin na prawo jazdy kat.B, muszę przyznać,że był, to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.Generalnie dzień był bardzo ładny, było ciepło, słońce świeciło,wydawało mi się,że nauczona jestem dobrze więc byłam w miarę spokojna.
              Egzamin teoretyczny poszedł dobrze, egzaminował nas bardzo miły Pan (niestety nazwiska nie pamiętam), był pomocny i uprzejmy.Następnie po zdanym teoretycznym poszliśmy całą grupą na plac manewrowy, i tam czekaliśmy na swój nr.(mój 42), ale jakoś długo nie czekałam.Egzamin praktyczny przebiegł spokojnie łuk i wzniesienie nie sprawiały mi problemu.Na miasto wyjechałam jako trzecia (ok. 10.50), przyznam się,że ruch na mieście był w miarę duży,no i trochę bałam się,że coś źle zrobię.Moim egzaminatorem był pan Marek P., bardzo miły i uprzejmy człowiek,był bardzo spokojny, nie stwarzał atmosfery nerwowej nie dało się wyczuć,że jest to człowiek, który ocenia umiejętność mojej jazdy, kiedy dojechaliśmy do WORD-u poczułam ogromną ulgę, gdy z ust Egzaminatora usłyszałam , że zdałam!(Przyznam się,że nawet przez chwilę nie marzyłam,że zdam za pierwszym podejściem).
              Życzę wszystkim zdającym dużo, dużo siły i spokoju,no i takiego uprzejmego egzaminatora jak Pan Marek P.
              Pozdrawiam serdecznie Panie Marku, i życzę by zawsze był Pan taki uprzejmy i spokojny.
              Wszystkiego dobrego w tej trudnej pracy.Pozdrawiam.
              • Gość: kierowca:) Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.10, 12:53
                Witam!
                Ja zdałam egzamin na prawko już jakiś czas temu oczywiście w Olsztnie, jestem już kierowcą i jak narazie jeździ mi się w miarę dobrze.Muszę przyznać,że dzień egzaminu wspominam bardzo miło,jak nigdy byłam bardzo spokojna.Egzamin teoretyczny spoko bez stersu, następnie pan Egzaminator wyjaśnił zasady dot. egzaminu praktycznego i poszlismy na plac, tam wylosowaliśmy nr i czekaliśmy.No i przyszedł czas na mnie wylosowałam światła mijania, i spr. oleju silnikowego, następnie łuk, i wniesienie - wniesienia się trochę obawiałam, bo zawsze za dużo gazu używałam, ale spoko poszło ok.następnie miasto wyjechałam jako trzecia, jeździłam i jeździłam po tym mieście i wydawało mi się ,że to cała wieczność. Kiedy spostrzegłam, że kierujemy się do WORD - u, aż serce mi się ucieszyło, no jeszcze zaparkowałam i usłyszałam od pana Egzaminatora,że zdałam, była to najwspanialsza chwila w moim życu.Nigdy bym nie pomyślała,że zdam bez poprawek. Życzę Wszystkim zdającym powodzenia, dużo siły i opanowania, nie dajcie się ponieść emocjom.POWODZENIA!

                p.s
                Mój egzaminator spoko Pan, grzeczny, spokojny, nie stresował mnie.
                Życzę Wszystkim takiego egzaminatoja jak mój.Pozdrawiam!
      • Gość: Mariusz Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.dcfnet.pl 05.10.11, 22:37
        Witam. Ogólnie muszę przyznać że WORD olsztyński jako całość jest instytucją przyjazną dla kursantów zdających na prawo jazdy. Sam zdawałem egzamin dzisiaj pod bacznym okiem pana Grzegorza Zawiślaka. Dziwią mnie komentarze ludzi którzy najeżdżają na egzaminatorów z którymi nie mieli do czynienia , jeszcze bardziej dziwi mnie negowanie zachowań egzaminatorów a wybielanie swoich błędów. Naocznie przekonałem się że legendy krążące po szkołach jazdy i okolicach WORD to w 90% wymysły niedoszłych kierowców którzy oblali egzamin przez gapiostwo , nieuwagę , rozkojarzenie czy zwykłą głupotę że o braku podstawowych umiejętności nie wspomnę. Oczywiście biorę pod uwagę że spora część jest naprawdę pod ogromną presją i ma prawo popełnić błąd co nie zmienia faktu że należy mieć odrobinę godności i powiedzieć jasno - "ja to spieprzyłem koncertowo , moja wina , poprawię następnym razem" a nie tylko szukać winy bo "egzaminator był wredny i oblał mnie za nic". Jak większość z mojej grupy testy zdałem bezbłędnie i chociaż zdawałem sobie sprawę że umiem to jednak stres był dość spory , potem wyciągnięcie numerków i oczywiście placyk. Akurat tak się złożyło że razem z drugim chłopakiem wyciągnęliśmy ostatnie numerki więc widzieliśmy jak grono kursantów mających wyjechać na miasto gwałtownie topnieje. Przykro było patrzeć ile osób odpadło bo nie zaliczam się do ludzi cieszących się z tego że się komuś noga powinie , byłbym szczęśliwy gdyby cała grupa zdała ale tu już egzaminatorzy oceniali i nie mnie negować ich (moim zdaniem z przypadków które widziałem - słuszne decyzje) bo to oni biora odpowiedzialność za to że ktoś nie dostanie kwitka po to żeby dwa dni później np. rozjechać pieszego na pasach. I uważam że kultura samych egzaminatorów stoi na bardzo wysokim poziomie. Po zaliczeniu placyku wyjazd na miasto i ponad 40 minut jeżdżenia i różnorodnych manewrów sprawdzających moje umiejętności z panem Grzegorzem i powrót na WORD a potem radość ze słynnego "P" na kwitku. Dla mnie zarówno ci egzaminatorzy z którymi miałem styczność w czasie pobytów w WORDzie , potem w czasie egzaminów i na placyku a w szczególności pan Zawiślak który mnie egzaminował zachowywali się bez zarzutu. A jeśli ktoś oblał bo sobie pojechał bez pasów , zapominał do czego służą kierunkowskazy albo nie zauważał znaków to raczej powinien mieć pretensje do siebie albo swoich instruktorów a nie wywalać frustrację na egzaminatorów...
            • Gość: MACIEK Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.11, 17:55
              WITAM WSZYSTKICH STARAJĄCYCH SIĘ ZDAĆ EGZAMIN NA PRAWO JAZDY. JA DZISIAJ DOSTĄPIŁEM TEGO ZASZCZYTU;-) NO CÓŻ, DO TRZECH RAZY SZTUKA;-) TERAZ WIEM,ŻE JEŚLI NIE POPEŁNISZ ŻADNEGO BEZSENSOWNEGO BŁĘDU - TO MASZ SZANSĘ ZDAĆ;-) NIESTETY, NERWY SPRZYJAJĄ BABOLOM.STARAJCIE SIĘ OPANOWAĆ NERWY.EGZAMINATORZY NIE GRYZĄ. ONI NIE CHCĄ ŻEBY STAŁO SIĘ WAM COŚ NA DRODZE JAK BĘDZIECIE JECHAĆ SAMI.WIĘC BEZ NERWÓW. PRZECIEŻ WSZYSTKIE TRASY I PRZEPISY PRZERABIALIŚMY NA KURSACH. CZYŻ NIE TAK? ZDAWAŁEM U PANA SŁAWOMIRA P. NIE POZWOLIŁ MI SIĘ ZDENERWOWAĆ, BARDZO KONKRETNIE WYDAWAŁ POLECENIA,NIE WPROWADZAŁ NERWOWEJ ATMOSFERY I JA BYŁEM WYLUZOWANY, CO POZYTYWNIE WPŁYNĘŁO NA MOJĄ JAZDĘ. WSZYSTKIM ŻYCZĘ POWODZENIA I PANUJCIE NAD EMOCJAMI. NAPRAWDĘ WARTO.POZDRAWIAM PANA SŁAWKA P.
                    • Gość: martyna Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 20:32
                      Dzisiaj (2.12.11) zdałam za pierwszym podejściem egzamin na prawo jazdy. Stresowałam się, ale moje zdziwienie, wręcz zażenowanie i szok dotyczy egzaminu już na mieście. Nie wspomnę, że czekałam na szanownego pana egzaminatora w samochodzie jakieś 10 minut, po czym wsiadł niemal z papierosem do samochodu. Pan był bardzo nerwowy, narwany, co źle na mnie wpływało. Na mieście przetrenował mnie ze wszystkiego - parkowanie, zawracałam z wykorzystaniem bramy i na skrzyżowaniu, hamowałam awaryjnie. Wszystkie manewry oczywiście bezbłędne, ale często nie pozwalał mi dokończyć manewru mówiąc proszę wyjeżdżać już (gdzie nawet do końca nie zaparkowałam). Pan denerwował się, gdy przepuszczałam pieszych na przejściu (nie mówię tu o zatrzymywaniu się, gdy pieszy dopiero sobie wędruje do przejścia). Nie wiem jaka to jest ulica taka z kamieniami i torami - stalowa? - jechałam, żeby nic nie uszkodzić, a on zażądał szybszej jazdy - jechaliśmy tak, że rzucało nami na wszystkie strony (swoim samochodem nigdy bym tak nie pojechała). Pan ewidentnie gdzieś się spieszył. Egzamin trwał jakieś 25-30 minut, ale jako że moja dynamika jazdy jest bardzo dobra zdążyliśmy kilkakrotnie przejechać ronda europacenter i dworzec oraz wszystkie manewry wykonać. Dodam, że gdybym jechała poniżej 40km/h na bank zostałabym skrytykowana. Największym szokiem była dla mnie sytuacja, gdy parkując przed budynkiem, który znajduje się zaraz przy wiadukcie przy chłodni - ja skupiona wjeżdżam na jednokierunkową, a pan rzuca mi się na kierownice i trąbi do rytmu machając do stojącego radiowozu i pozdrawiając widocznie swoich kolegów policjantów ;O Jestem szczęśliwa, że zdałam, ale dzisiejszy dzień będę wspominać jako pełen nerwów przez tego pana oraz mojego zadziwienia, bo tego nie spodziewałam się. Nie chciałam sugerować się negatywnymi opiniami na temat pana Grzegorza Z., ale jest to egzaminator porywczy, spieszący się i źle wpływający na zdającego. Nie wiem, czy ktoś po mnie zdał (jechałam pierwsza), bo dojechałam pod word o 15:15, a jak wspomniałam pan bardzo się spieszył.
                      • Gość: m Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 03.12.11, 15:42
                        Parę lat temu zdawałam u pana Grzegorza Z. (chyba mówimy o tym samym). Wprawdzie nie zdałam wtedy (trochę z braku szczęścia, trochę z własnej winy), ale mimo to wspominam dość miło egzamin z Z. W ogóle nie był nerwowy, wręcz przeciwnie. Rozmawiał trochę ze mną i spokojnie przeprowadził egzamin. Potem po niezdanym egzaminie odwiózł mnie pod WORD i wyjaśniał gdzie popełniłam błąd. Powiedział, że radzę sobie dobrze i gdyby nie to, że o 2 sekundy za późno wjechałam na światłach na skrzyżowanie pewnie bym bez problemu zdała. "Dzięki" temu drugi egzamin miałam ze starszym i dobrze znanym kursantom (głównie z oblewania egzaminów) w WORD panem R. Z 6-7 osobowej grupy w której byłam zdały może 2-3 osoby, w tym ja. Porównując, na pewno jeździ się mimo wszystko przyjemniej z panem Z. niż z panem R. ;-)
      • Gość: lotusiowa Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.03.12, 16:47
        Właśnie dziś miałam egzamin......to było moje piąte podejście!!!!! W końcu się udało, myślę że w dużej mierze była to zasługa egzaminatora, a mianowicie pana Henryka Janiewicza. Cudowny człowiek, tak wspaniale rozlużnił atmosferę, że cały stresik minął od razu. Czułam się jakbym wykupiła sobie godzinę jazdy z nowym instruktorem. Kto na niego trafi ma w 50% zdany egzamin. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję panie Henryku!!!!!!!!!
        • Gość: przyjezdna Wrażenia z egzaminu IP: *.bartnet.pl 29.03.12, 21:22
          witam wszystkich,którzy zdali egzamin:)i tych,którzy do niego podejdą:)i tych,którzy z jakichś powodów nie zdali:(
          ja miałam egzamin 28.03.2012r.-wynik pozytywny
          Niektórzy mówią, że wynik zależy od atmosfery jaką stwarza egzaminator, od samego egzaminatora lub od stopnia przygotowania...
          ja nie wnikam w to...każdy egzamin jest indywidualny...trzeba być opanowanym-najłatwiej mówić ale ja mam sposób jaki,przynajmniej na mnie działa:)po prostu trzeba głośno mówić po kolei co się będzie robiło. Jeśli osoba będzie choćby sama do siebie czyli "pod nosem" mówić to i tak egzaminator zobaczy,że wiecie o co chodzi...ja np. mówiłam wszystko-dosłownie, np."teraz przepuszczę pieszych,bo trzeba albo jak jest zielona strzałka oznaczająca warunkowy przejazd,to wtedy mówiłam mamy warunkowy przejazd,ale najpierw trzeba się zatrzymać itp. Może dla kogoś wydać się to głupie, ale mi to pomaga, a on nie miał nic przeciwko:) i zaznaczył mi w punkcie "inne" ptaszka i powiedział,że to za atmosferę,bo gdyby mógł dawać oceny dostałabym 5!:)
          • Gość: agathha90 Re: Wrażenia z egzaminu IP: *.olsztyn.mm.pl 30.03.12, 13:41
            ja zdawalam u p. Pogorzelskiego, egzamin 2; pierwszy oblalam na placu (nie pamietam instruktora, ale byl sympatyczny - na torze 2 czesto go widac ;)o 8.50 ^^) . Wiec p. Pogorzelski od samego poczatku jakis taki bucowaty mi sie wydawal, jestem przyzwyczajona do jakiejs rozmowy. a tu nic. oczywiscie egzaminator dawal BAAARDZO JASNO polecenia i z tego sie ciesze, ze nie musialam sie pytac o powtorzenie. (tego sie balam). podczas gdy zrobilam 1 blad musialam mu sie tlumaczyc dlaczego tak itp. a tak to zadnych pytan. moze chcial zebym byla skoncentrowana - dodam ze stresowalam sie jak nigdy :))
              • Gość: katarynka Re: Wrażenia z egzaminu IP: 89.228.121.* 23.04.12, 18:35
                Zdanie egzaminu zależy od umiejętności jazdy, umiejętności opanowania nerwów oraz, oczywiście, od egzaminatora.
                Nie tak dawno miałam taką sytuację, że w czasie jazdy po łuku do tyłu, na mój pas wjechała inna kursantka i zgasł jej samochód. Dziewczyna jechała na pochylnię, a zdający w Olsztynie dobrze wiedzą, że aby pojechać na pochylnię - tę koło wiaty - trzeba przejechać przez tory jazdy innych zdających. Do dziewczyny pretensji mieć nie mogę - w końcu każdemu z nas zdarzyło się, że zgasł samochód. Natomiast do jej egzaminatora oraz do mojego egzaminatora jak najbardziej. To oni powinni pilnować porządku oraz bezpieczeństwa na egzaminie. Jednak to mnie najbardziej się oberwało... Od egzaminatora usłyszałam, że nie widziałam tego samochodu, a w lusterka to sobie mogę patrzeć, jak chcę sobie poprawić rzęsy. Następnie egzamin zaczął się od początku...
                Nie wiem, czy ktoś z Was śledzi statystyki na stronie WORD-u, ale to chyba nie jest normalne, że egzamin praktyczny na kat. B zdaje tylko 30% kobiet i 40% mężczyzn. I zastanówmy się, dlaczego w USA zdobycie prawa jazdy to praktycznie formalność, albo dlaczego w Wielkiej Brytanii można zrobić na egzaminie do 15 błędów.
      • Gość: SYLWIA Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.olsztyn.mm.pl 27.07.12, 11:40
        Zdałam za drugi, razem.Pierwszy raz poległam na placyku, przez własną głupotę Za drugim razem miałam super egzaminatora. DZIĘKUJĘ PANU BARDZO - P. MARCIN K.
        Stres oczywiście był, a najgorsze czekanie na placyku, piękna pogoda, około 25 osób. Co chwila ktoś wracał zasmucony. Wyjechałam do miasta o 15.00...masakra, najgorsze korki.Poradziłam sobie i ok. 15. 40 wróciłam jako ostatnia na plac z wynikiem pozytywnym. Pan Marcin- konkretny gość, nie wprowadził jakiejś stresujacej atmosfery, wręcz przeciwnie. Najechałam na placu na linię, kazał mi wysiąść z samochodu, (ustawił mi samochód do dalszej jazdy) odstresować się i jak będę gotowa zaczynamy od początku..i zaczęliśmy - łuk, podest i do miasta.. Udało się. Moja rada - zapisujcie się na egzamin na ranne godziny, nawet jak trzeba będzie trochę dłużej poczekać. Ja miałam 14 - koszmar, nerwy cały dzień, upał, egzaminatorzy tez ludzie - zmęczeni, na placyku patelnia.Miałam trzeci egzamin umawiać na rano ,..ale już nie muszę...POWODZENIA
        • Gość: ja szczęśliwa :D Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 10:45
          witam ja zdałam egzamin 5.02 za pierwszym razem u pana KIWITA bardzo miły sympatyczny i stwarza miłą atmosferę , chociaż na placu przy pierwszym podejściu na łuku za szybko zgasł mi samochód (jazda do przodu) pan KIWIT wrócił na początek łuku i dał mi jeszcze jedna szanse :D później gdy wyjechaliśmy na miasto byłam tak spanikowana,że coś zrobię źle ale w/w pan był bardzo sympatyczny z uśmiechem na twarzy zapytał dlaczego pani się tak denerwuje i żebym spokojnie do tego podchodziła , gdy wjechałam na krawężnik przy skręcaniu w prawo myślałam,że wjechałam w dziurę co się okazało dziura to niebyła :):):) zapytałam czy to błąd a pan z uśmiechem na twarzy zapytał a jak pani myśli moja odpowiedz , myślę,że nie przecież dla każdego może się zdarzyć ,uśmiech pana bezcenny no tak blondynka za kierownicą :D :D:D a na placu owy pan rozmawiał z innym egzaminatorem a ja miałam za zadanie pokazać płyn hamulcowy a,że pan rozmawiał to zapytałam "pokazać panu" mina obu panów także bezcenna teraz wiem jak to zabrzmiało :D:D:D
    • Gość: ajov Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.12, 18:45
      Pierwszy egzamin miałam z p. Włodzimierzem R. - nie potrafił rozładować napiętej atmosfery oraz oblał mnie za brak świateł po 8 minutach trwania egzaminu, owszem to był mój błąd, ale nie powinien mnie w ten sposób potraktować, jak potraktował, brak profesjonalizmu.

      Egzamin zdałam za drugim razem u p. Krystiana G. - spokojny i opanowany, taki powinien być każdy egzaminator, sprawiedliwy, obiektywny, potrafi rozluźnić atmosferę.

      Śmieszą mnie ludzie wypowiadający się, że egzamin zależy tylko od egzaminowanego, otóż jest to nieprawda. Zadaniem egzaminatora jest nie tylko egzaminowanie, ale także rozładowanie stresu, on ma też być człowiekiem i rozumieć drugiego człowieka. Szkoda, że tak często o tym zapominają.
      • Gość: N. Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.dynamic.mm.pl 04.09.12, 11:26
        Oblanie za brak świateł podczas jazdy?? to jest brak profesjonalizmu? przecież to jest bardzo ważne. Równie dobrze mogliby przymykać oko na brak zapiętych pasów czy jazdę na zaciągniętym hamulcu. Wiem, że nad stresem jest ciężko zapanować !!!!! ale też egzamin na prawo jazdy nie jest jakimś nieosiągalnym wyczynem. Ludzie za dużo nasłuchają się opowiadań kolegów, koleżanek: Egzaminator niesprawiedliwy, zła atmosfera. Jest mnóstwo powodów do tego żeby usprawiedliwić swoje niepowodzenie. Ktoś wcześniej napisał, że za ładne oczy prawa jazdy nie rozdają i PRAWDA! jak ktoś nauczył się jeździć to zda nawet w największym ruchu, z największym gburem egzaminatorem.
        Pamiętam, jak zdawałam kilka tygodni temu. Z moim instruktorem jeździłam jeszcze 2 h przed egzaminem po Olsztynie - w ogóle mi nie szło, wszystko robiłam źle, bez przerwy tylko mnie poprawiał, bez przerwy MÓWIŁ!!!!!! zestresował mnie. Kiedy wsiadłam już na egzaminie wszystko zrobiłam tak, jak należy, nie zrobiłam ani jednego błędu. Nikt mi nie mówił nad uchem, nie krzyczał.Skupcie się! nie mówię,że macie się nie stresować, bo stres zawsze będzie, ale nie podchodźcie do tego egzaminu, jak do czegoś, czego zaliczenie czy niezaliczenie ma zależeć od waszego życia, ludzie.. jak nie zdacie to zdacie za drugim czy za trzecim :) powiedzcie sobie: POJADĘ NAJLEPIEJ JAK POTRAFIĘ. To naprawdę nie jest trudne, a ja miałam jeszcze o tyle ciężko, że miałam beznadziejnych instruktorów, a uczył mnie mój tata. Wycofać się nie mogłam bo wpłaciłam już wszystkie pieniądze więc, pomyślałam, że muszę wytrzymać i udało się.
        Życzę wszystkim powodzenia !!!! :) i naprawdę . . . podchodźcie do testów, łuku i miasta NA SPOKOJNIE. POZDRAWIAM
        • Gość: Magda Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.13, 14:05
          Zgadzam się z Twoją opinią. Ja zdałam za pierwszym razem. Egzaminator Krystian Gesek, bardzo miły, rozładował napięcie egzaminacyjne, był konkretny. Egzaminator sprawdza twoje umiejętności. Ja miałam 3 instruktorów. Przed egzaminem dwóch z nich sugerowało, że jeszcze nie jestem gotowa na egzamin, że powinnam dokupić dodatkowe godziny, a jeden z nich wyraźnie mówił, że na egzamin się nie nadaję. Ja czułam inaczej. Wiedziałam, że na drodze sama sobie poradzę. A stres miałam podczas nauki jazdy, bo nie lubię jak ktoś wciąż mi mówi co i jak mam robić. Dlatego zapisałam się na egzamin i zdałam. Pamiętajcie, że egzaminator sprawdza czy można was samych wypuścić na drogę, że nie robicie błędów w zakresie obsługi samochodu i znacie przepisy drogowe. Na drodze trzeba szybko podejmować decyzje, to że opanujecie teorię i testy nie znaczy że przełożycie tą wiedzę na konkretne sytuacje na drodze. A te gadanie instruktorów wkurza ale na egzaminie zostaje w głowie i człowiek sam się pilnuje co i jak ma zrobić bo w końcu do tej pory stale ktoś nam gadał. Mi instruktor zawsze powtarzał, że trzeba czuć samochód, jechać dynamicznie, płynnie, patrzeć zawsze w stronę wykonywanego manewru, być spostrzegawczym na drodze. Podobno na egzaminie ostatni raz jedzie się przepisowo. Potem już naśladujemy innych kierowców. Ważne żeby na egzaminie być pewnym swoich umiejętności. Powodzenia. Nie zrażajcie się niepowodzeniami. Mało kto zdaje za pierwszym podejściem :)
    • Gość: ola Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.12, 15:17
      zdalam za 1 razem :) slyszalam s pare opini ze egzaminatorzy w starszym wieku sa wredni itp nie zgodze sie z tym trafilam na starszego pana ale byl ok :) wiadomo ze jak ktos nie zda za 1 to musi miec wytlumaczenie i na cos zwalic dlatego zawsze to niby wina egzaminatora. chodz tak naprawde to wina zdajacego najwidoczniej nie umial wystarczajaco zjadl go stres itp . Egzaminator tylko sprawdza twoje umiejetnosci :)
      • Gość: Betka Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.12, 12:41
        Ja miałam przyjemność zdawać 3 razy:) I prawda, nie zły egzaminator, a stres w większości i popełniane głupoty decydują przede wszystkim o końcowym wyniku:) ja dwa razy z placu nie wyjechałam, teraz się śmieję, bo może te moje głupoty zagrożenia nie stanowiły dla ruchu drogowego, no ale zgodnie z wytycznymi mimo dobrej woli musieli mnie oblać:) Wszyscy trzej panowie w moim przypadku byli z ekipy tych starszych wiekiem:) Ostatni mój egzamin był 24.10 i miałam ogromną przyjemność zdawać u pana R.Z. Przesympatyczny, nie wprowadzał jakiejś bariery, wręcz przeciwnie:) po wstępnym zapoznaniu, poczułam, ze mnie stres opuszcza i dopadła mnie natrętna myśl, że to jest ten dzień i będzie dobrze, noga nie trzęsła się na sprzęgle, więc było dobrze:) Łuk, górka i wyjazd na miasto:) W mieście żadnych błędów, była okazja nawet wykazać się refleksem i opanowaniem, jak mi najpierw śmieciara wymusiła pierwszeństwo, a potem między mnie a śmieciarę z lewego pasa bez kierunkowskazu zaczął się wpychać jakiś terenowy świntuch. Miałam dosłownie 3 metry na reakcję, wiadomo jaką, po hamulcu, ale nie gwałtownie, bo i za mną auto było, a już jechaliśmy trasą do ośrodka. Mogłam mieć koniec na 5 minut przed finiszem, gdyby nie opanowanie i w sumie brak stresu egzaminacyjnego. Pan egzaminator wydawał tylko krótko polecenia, gdzie będziemy jechać i to zazwyczaj od razu uprzedzał, że tu jedziemy tak, a tam, na światłach w prawo/lewo, prosto...parkowanie i zawracanie z użyciem wstecznego w takich miejscach, że śmiałam się, że przy tym to na kursie hardcora miałam:)))) Mój instruktor obwoził nas po najtrudniejszych miejscach, tam najwięcej się ćwiczyło, a na egzaminie miałam naprawdę prostą i przyjemną trasę (wg mojego uznania).
        Ogólnie jak patrzyłam w tym dniu na wszystkich na placu, głównie egzaminatorów, to miałam wrażenie, że wszyscy mają super humory, banany na ustach, sporo osób z pierwszej grupy wyjeżdżających na miasto wróciło za kółkiem, może jeden chłopak został przywieziony ... no na placu wiadomo - sporo odpadało przez stres. Ale generalnie 24.10 wspominam super, widać było pozytywne nastawienie na zdających. Dziękuję swojemu egzaminatorowi za przesympatyczną atmosferę, no i za tą "5" w miejscu na "uwagi":))))
      • Gość: mozna zdać Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: 89.228.2.* 14.11.12, 10:33
        witam, mnie się udało wczoraj tj. 13 listopada zdać za drugim podejściem (pierwszego praktycznie nie było bo nawet nie rozpędziłam sie dobrze na placu i już było po... stres ogromny). Wczoraj z jakimś innym podejściem, powiedziałam co będzie to będzie. Udało się, rewelacyjny egzaminator, człowiek spokojny, mega kultura, pozdrawiam Pana Henryka J.
          • Gość: IZA Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 17:00
            Przyznam się, że podchodziłam parę razy u różnych egzaminatorów, wszystkich miło wspominam bo co tu kryć zawsze coś spaprałam pierwszych 3 nawet nie liczę bo oblałam na placu i prawde mówiąc wcale się nie dziwię bo nie umiałam nawet dobrze biegów opanować, zrobiłam sobie przerwę, prawie rok, po roku poszłam na doszkolenie i trafiłam na Pana Buraczewskiego, zabrał mnie na rondo Bema później na Zatorze, niestety parkowanie za szybko chciałam skończyć i poległam, znów doszkolenie i następny Egzaminator Pan Zawiślak, bardzo dobrze mi się z NIM jeździlo atmosfera oki nawet przeszło mi latanie nogi na sprzegle i duża trasa bo po torowisku, zatrzymanie w miejscu, 3 ronda w tym ostatnie kwadratowe i tam wlazł mi pieszy niestety oblałam,ale Pan Zawiślak powiedział, że dobrze jeżdżę nawet powiedział, że nie miał żadnych uwag, no ale niestety wiem , że musiał mnie oblać. następny Egzaminator Pan Sławomir Pogorzelski, było już późno bo miałam na 13.45 egzamin zaczął się o 16.10 już szarawo łuk jak najbardziej zrobiłam, na wzniesieniu 1 próbę oblałam druga poszła oki, Pan Sławomir był rzeczowy podawał wyraźnie polecenia, nie wdawał się w zbędne dyskusje bo nie po to jest i bardzo dobrze mogłam się skupić na jeździe. egzamin trwał dosyć dlugo i wracając przy wieździe na WORD się bardzo bałam bo wiedziałam, że tam dużo osób oblewa, wiechałam i czekałam z napięciem. Pan Sławomir kończył wypisywać Arkusz przebiegu ze wstrzymanym oddechem patrzyłam na literkę P i słowa co sie stało, ze tak dużo razy podchodziłam. Gratuluję zdała Pani byłam w siódmym niebie. Nie wierzyłam w to dopóki na drugi dzień nie zadzwoniłam do WORDU by się spytać, kiedy bedą odesłane dokumenty, a Pani powiedziała, że dziś wyjdą, a za 2 dni bym sprawdziła w naszym Starostwie. Pozdrawiam, wszystko ma swój czas, widocznie tak mialo być przeżyłam stres, chwile lęku ale dotarłam jednego żałuje ze szybko sie poddałam i dopiero po roku znów poszłam na egzamin. Doszkalajcie się i NIEPODDAWAJCIE
            • Gość: Ja Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 10:18
              Ja zdałam za drugim razem, pierwszy raz poległam na placyku na górce.. zjadły mnie nerwy, zapomniałam co robić i w panice nie udało mi się podjechać. Miałam bardzo miłego egzaminatora Sławomira P. :)
              Za drugim razem trafił mi się pan Marek Pacewicz, który jest wspaniałym egzaminatorem, wszyscy powinni tacy być. Uśmiechnięty, sympatyczny, rozładował napięcie, rozmawialiśmy trochę podczas egzaminu. Wszystkim życzę żeby na niego trafili :)
              • martyneczkabeauty1989 Re: WORD Olsztyn egzaminy- opinie i relacje 15.02.13, 11:25
                Widzę tutaj podzielone opinie o egzaminatorach, ja pisałam wcześniej zdawałam u pana Marcina K. I nie zgodzę się z opiniami,że oblewa na wszystkim i jest nie sympatyczny !!! a ludzie nie wszyscy oczywiście wymyślają głupoty jak obleją.Mój instruktor opowiadał ,ze kiedyś w Olsztynie słyszał jak rozmawiały dwie dziewczyny i jedna z nich oblała na placu to mówiła,że powie w domu ,że oblała na rondzie na bema , każdy się boi tego ronda ja też pierwszy raz nie wiedziałam o co chodzi ale później szło już ok i na swoim egzaminie dwa razy przez te rondo przejeżdżałam, ludzie zamiast dokupić lekcje dodatkowe to się pchają na egzamin ja nie czułam sie na tyle dobrze i dokupiłam 15godz także życzę wszystkim POWODZENIA I OBYŚCIE TRAFILI NA TAKIEGO EGZAMINATORA JAK PAN MARCIN K...
    • Gość: Alicja Pogorzelski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.13, 11:33
      Zdawałam dzisiaj u Pogorzelskiego i muszę przyznać,że facet lubi dokręcić śrubę :) Oczywiście rondo Bema ( zawracanie w największych korkach na rondzie, cud miód ), zawracania w uliczkach,parkowanie na Pana Tadeusza, jazda ciasnymi uliczkami... Muszę przyznać,że w porównaniu do Pana Klimczaka, Pogorzelski trochę magluje i dość późno wydaje polecenia, przez co bałam się czy zdążę zmienić pas ( bo już po 10 był mega korki ). Niezbyt rozmowny facet, raczej skupia się na egzaminie...Ale maglował mnie tylko pół godziny i mimo,że była jedna dość ryzykowna sytuacja,puścił mnie :) Grunt to zachować zimną krew i uważać na zwykłe L-ki,bo już kilka razy bym się nacięła jadąc za tymi uczącymi się kierowcami ;)...
      Polecam zdecydowanie Pacewicza,Klimczaka oraz Zadrogę - wszyscy sympatyczni i naprawdę do rany przyłóż. Klimczak daje banalne trasy egzaminacyjne ale magluje równą godzinę.
      Najważniejsze to się w końcu wyluzować,mnie ciągle nerwy zjadały,przez co dopiero dzisiaj zdałam ( za 5tym razem ). Najważniejsze to nie demonizować egzaminatorów! Przyznaję bez bicia,że nie zdawałam z własnej winy :) Głupie błędy robiłam.
      Także nie narzekać na kadrę,bo jak umie się jeździć i się to pokaże to się zda. Mi się udało i jestem przeszczęśliwa,że mimo trochę sztywnego egzaminatora,zdałam :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka