Gość: Kwasek
IP: *.se.com.pl / 10.0.100.*
02.09.02, 16:46
Do tej pory myślałem, że większość polskich kierowców do buraki oderwane od
pluga nie wiele mających wyobrażenia o tym co może wydarzyć się na drodze.
okazuje się że samiejsce gdzie jest gorzej, np. : Kaliningrad. Przepisy tam
nie wiadomo po co są, większośc samochodów to sprowadzane tłuczki z zachodu,
wszędzie dziury i śmigajace z lewej i prawej rozpędzeni wariaci. Polska to
nie jest jednak największe dno pod względem kierowcow.