Gość: wiesław
IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl
03.09.02, 16:17
Jestem z Tarnobrzega. Przyjechałem z chora matką do Instytutu Onkologii na
Ursynowie. Oczywiście Warszawy nie znam. Pomyliłem dojazdówki. Wjechałem na
trzypasmówke od strony Radomia, ruch oczywiście duży/bez przesady z
prowincjonalnymi laikami/ raptem pas z prawej strony się kończy/znak/,
próbuję zmienić pas, sygnalizuję kierunkowskazem, oczywiście żaden kierowca
nie reaguje, nie zrobi miejsca choćby na metr, pokazuję ręką przez okno o
zamiarze zmiany pasa ruchu-bez reakcji ''kulturalnych'' kierowców
warszawskich. Musiałem po chamsku ''wepchać'' się na sąsiedni pas
ruchu. Panowie warszawiacy trochę cirpliwości dla Ludzi nie znających
Warszawy. Trochę złośliwości - Warszawa nie jest pępkiem świata.