Dodaj do ulubionych

Naiwne pytanie

07.09.05, 08:28
Witam,
z góry uprzedzam, że jestem biologiem a nie mechanikiem samochodowym, więc
mogę się nie znać i palnąć jakąś bzdurę :-)
No ale do rzeczy...
Wielu z Was twierdzi, że samochód jadąc na biegu bez gazu nie zużywa w ogóle
paliwa (w przeciwieństwie do jazdy na luzie).
Zatem jak to się dzieje, że kiedy wysprzęglę auto, dojeżdżając np. do
skrzyżowania, to silnik nie gaśnie? przecież bez dopływu paliwa powinien
natychmiast...
Obserwuj wątek
    • lewarek5 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 08:35
      apodemus napisał:

      > Witam,
      > z góry uprzedzam, że jestem biologiem a nie mechanikiem samochodowym, więc
      > mogę się nie znać i palnąć jakąś bzdurę :-)
      > No ale do rzeczy...
      > Wielu z Was twierdzi, że samochód jadąc na biegu bez gazu nie zużywa w ogóle
      > paliwa (w przeciwieństwie do jazdy na luzie).
      > Zatem jak to się dzieje, że kiedy wysprzęglę auto, dojeżdżając np. do
      > skrzyżowania, to silnik nie gaśnie? przecież bez dopływu paliwa powinien
      > natychmiast...


      .. wcale nie naiwne pytanie,niektórzy producenci (np: VW) maja pare silników
      które po zdjeciu nogi z pedalu gazy odcinaja doplyw paliwa do silnika-tak jest
      w przypadku malego giesla VW w np: "Lupo" .
      wiekszosc silników dostaje jednak paliwo nawet gdy zdejmiesz stope z
      gazu,przewaznie tyle samo co na biegu jalowym,moga byc odchylki.

      W przypadku aut z automatycznymi skrzyniami biegów - zawsze biora paliwo ,
      w przeciwnym razie jazda bez obrotów silniaka równala by sie holowaniu =
      zabujstwo dla skrzyni .Pzdr.
      • zmeczony_slusarz Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 08:45
        ROTFL!
        A o takim czyms jak hamowanie silnikiem slyszales?
      • dicort Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:28
        Jak masz takie glupoty pisac to nic nie pisz. Jezdziles kiedys automatem w
        ogole?
      • llukiz Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:47
        > wiekszosc silników dostaje jednak paliwo

        moim zdaniem to mniejszość, dostają te bez wtrysku (stare)
        • literka_m Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:38
          > moim zdaniem to mniejszość, dostają te bez wtrysku (stare)

          i po co piszesz takie rzeczy ?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=28707585&a=28769649
      • zgryzliwy1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 14:05
        lewarek5 napisał:

        > .. wcale nie naiwne pytanie,niektórzy producenci (np: VW) maja pare silników
        > które po zdjeciu nogi z pedalu gazy odcinaja doplyw paliwa do silnika-tak
        > jest w przypadku malego giesla VW w np: "Lupo" .

        racja,ale tylko dla takich jak Ty ktorzy nie maja pojecia ze sa jeszcze na
        swiecie inne silniki niz tych "pare silnikow VW"

        > wiekszosc silników dostaje jednak paliwo nawet gdy zdejmiesz stope z
        > gazu,przewaznie tyle samo co na biegu jalowym,moga byc odchylki.

        pytanie nie jest naiwne , Twoja odpowiedz tez nie ,ale za to jest mylna,glupia
        i .... z odchylkami
    • chris62 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:02
      apodemus napisał:

      > Witam,
      > z góry uprzedzam, że jestem biologiem a nie mechanikiem samochodowym, więc
      > mogę się nie znać i palnąć jakąś bzdurę :-)
      > No ale do rzeczy...
      > Wielu z Was twierdzi, że samochód jadąc na biegu bez gazu nie zużywa w ogóle
      > paliwa (w przeciwieństwie do jazdy na luzie).
      > Zatem jak to się dzieje, że kiedy wysprzęglę auto, dojeżdżając np. do
      > skrzyżowania, to silnik nie gaśnie? przecież bez dopływu paliwa powinien
      > natychmiast...
      Elektronika to zapewnia.
      • jezyk_p Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:20
        elektronika odcina doplyw mieszanki, oczywiscie nie calkowicie - perpetum mobile
        jeszcze nie wynaleziono. uklad dosc prosty i stary, dosc powiedziec ze montowano
        go juz w gaznikowych silnikach licencyjnych vw w wartburgu w 1989 roku - przy
        hamowaniu silnikiem odcina dolpyw mieszanki... jak w innych pojazdach jest - nie
        wiem - bujam sie tylko w/w warcysiem
        • dunczyk1960 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:47
          jezyk_p napisał:

          elektronika odcina doplyw mieszanki, oczywiscie nie calkowicie - perpetum
          mobile jeszcze nie wynaleziono.

          Jest ponoc trudno zatrzac diesel motor ale niemcom udalo sie taki motor
          skonstruowac-trzycylindrowy diesel w "Lupo" ,po zdjeciu nogi z gazu-odlancza
          doplyw paliwa jednoczesnie smarowanie jest jakby auto jechalo na silniku -
          byly przeróbki na koszt producenta-teraz motor dostaje zawsze troszke paliwa i
          pompa oleju dziala inaczej/lepiej.
          • crannmer Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 10:13
            dunczyk1960 napisał:

            > jezyk_p napisał:
            >
            > elektronika odcina doplyw mieszanki, oczywiscie nie calkowicie - perpetum
            > mobile jeszcze nie wynaleziono.
            >
            > doplyw paliwa jednoczesnie smarowanie jest jakby auto jechalo na silniku -
            > byly przeróbki na koszt producenta-teraz motor dostaje zawsze troszke paliwa i
            > pompa oleju dziala inaczej/lepiej.

            Obywatele, nie p.dolcie bez sensu. I nie piszcie bzdur o rzeczach, o ktorych nie
            macie pojecia.

            MfG

            C.
            • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 10:05
              > > doplyw paliwa jednoczesnie smarowanie jest jakby auto jechalo na silniku
              > -
              > > byly przeróbki na koszt producenta-teraz motor dostaje zawsze troszke pal
              > iwa i

              Jak się czytało książki o eksploatacji motoroweru "Komar" lub "Romet" to potem
              takie teorie wymyślają.
    • dicort Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:38
      Zle troszke rozumujesz.

      Jak jedziesz na przyklad 80km/h na 4 biegu i nie wciskasz pedalu przyspieszenia
      to wtedy do silnika nie jest dostarczane paliwo. Czy jesli nie wcisniesz tego
      pedalu to silnik w koncu zgasnie? Nie, nie zgasnie. Jesli podczas hamowania
      silnikiem (0 dostarczanego paliwa) wcisniesz sprzeglo to wtedy po osiagnieciu
      pewnych minimalnych obrotow elektronika zacznie dostarczac do silnika mieszanke
      paliwowo-powietrzna.
      Aktualnie jezdze samochodem z silnikiem 3.0V6 automat i w automacie rowniez
      jest zerowe spalanie podczas hamowania silnikiem.
      • literka_m Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:48
        > Jak jedziesz na przyklad 80km/h na 4 biegu i nie wciskasz pedalu
        przyspieszenia
        > to wtedy do silnika nie jest dostarczane paliwo. Czy jesli nie wcisniesz tego
        > pedalu to silnik w koncu zgasnie? Nie, nie zgasnie.

        :) ale on wlasnie gasnie (nie odbywa sie w nim cykl spalania mieszanki).
        Zgasniety (brzydkie slowo) silnik napedzany jest przez kola toczacego sie auta.

        dalej sie zgadzam : wciskasz sprzeglo -> paliwo zostaje znow podawane
    • crannmer Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 09:45
      apodemus napisał:

      > Zatem jak to się dzieje, że kiedy wysprzęglę auto, dojeżdżając np. do
      > skrzyżowania, to silnik nie gaśnie? przecież bez dopływu paliwa powinien
      > natychmiast...

      Owszem, gasnie. Az do chwili, kiedy obroty zmniejsza sie ponizej okreslonej
      granicy (rzedu 1000..1500 obrotow). Wtedy wtrysk jest znowu aktywny i silnik
      zaczyna pracowac.

      Silnik bez wtrysku jest napedzany przez kola i obraca sie nie pracujac. Energia
      kinetyczna calego jadacego samochdu jest wtedy zuzywana nie tylko na pokonanie
      oporow toczenia, ale i na obracanie zgaszonego silnika. Cos takiego nazywa sie
      hamowanie silnikiem.

      Odpowiedzi lewarka i jezyka_p sa czesciowo lub zupelnie bledne.

      MfG

      C.
      • jezyk_p Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 12:44
        hmm, nie zauwazylem zeby mi po puszczeniu sprzegla na biegu auto zgaslo... caly
        czas silnik pracuje, choc na ograniczonym dawkowaniu mieszanki - bo tym wlasnie
        steruje elektronika w moim aucie. byc moze nowsze konstrukcjie gasna i tocza sie
        bez paliwa, ale jako zyje nie widzialem zeby komus zgaslo auto i nagle samo
        zzaskoczylo, np. w korku. a jak silnik pracuje to musi cos spalac, nie ma cudow
        • niknejm Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 13:09
          jezyk_p napisał:

          > hmm, nie zauwazylem zeby mi po puszczeniu sprzegla na biegu auto zgaslo...
          > caly czas silnik pracuje, choc na ograniczonym dawkowaniu mieszanki

          We wszystkich znanych mi nowoczesnych (z wtryskiem paliwa) autach wyposażonych
          w komputerek pokładowy spalanie chwilowe po zdjęciu nogi z gazu (na
          odpowiednio wysokich obrotach) wynosi 0.0 (odczyt z ekraniku). Czyli to koła
          napędzają silnik a nie na odwrót - zachodzi hamowanie silnikiem, a w rezultacie
          samochód stopniowo zwalnia (przepustnica jest zamknięta, wtryski paliwa
          wyłączone). Po zejściu z obrotami poniżej pewnego progu silnik krokowy (w
          praktyce jest to często elektrozawór sterowany elektronicznie) zaczyna działać,
          uruchamiane są też wtryski paliwa. Dzięki temu samochód schodzi do pewnych
          obrotów (nieco powyżej obrotów biegu jałowego), po czym zaczyna się toczyć
          powoli, z jednostajną prędkością. Tak jest to rozwiązane i nawet ktoś już o tym
          pisał.

          > ale jako zyje nie widzialem zeby komus zgaslo auto i nagle samo
          > zzaskoczylo, np. w korku.

          To jest nieco inna para kaloszy. Rozewiązanie w stylu 'stop&go' wprowadzane
          jest do niektórych z założenia 'superoszczędnych' samochodów, w tym hybryd. Tam
          po zatrzymaniu się silnik jest automatycznie wyłączany przez elektronikę. Po
          wciśnięciu gazu następuje uruchomienie silnika.

          > a jak silnik pracuje to musi cos spalac, nie ma cudow

          Albo być napędzanym przez koła. Jak wyżej napisałem. Zauważ, że jeśli hamujesz
          silnikiem, to po wciśnięciu sprzęgła elektronika automatycznie przywraca
          podawanie paliwa, aby podtrzymać działanie silnika (kiedy odłączysz napędzanie
          silnika kołami przy wciśniętym sprzęgle).

          Pzdr
          Niknejm
    • wujaszek_joe Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 12:49
      ta elektronika to nie silnik krokowy?
      • knurzynski Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 12:52
        co po niektórzy wogóle niewiedzą co piszą...tzn na luzie tłoki co porusza -
        popychacze?czy moze powietrze?
        • waskes29 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 13:15
          knurzynski napisał:

          > co po niektórzy wogóle niewiedzą co piszą...tzn na luzie tłoki co porusza -
          > popychacze?czy moze powietrze?

          Na luzie tloki porusza spalana mieszanka ,a przy hamowaniu silnikiem silnik
          napedzany jest przez kola ,skrzynie biegow i kolo zamachowe
        • wujaszek_joe Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 13:15
          > co po niektórzy wogóle niewiedzą co piszą...tzn na luzie tłoki co porusza -
          > popychacze?czy moze powietrze?
          niektórzy nie wiedzą na jakie pytanie odpowiadają
        • waskes29 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 13:53
          knurzynski napisał:

          > co po niektórzy wogóle niewiedzą co piszą...tzn na luzie tłoki co porusza -
          > popychacze?czy moze powietrze?

          Ty sobie zdajesz sprawe o jaka bzdure pytasz?
          W jaki sposob popychacze maja poruszac silnik ?
          Wiesz gdzie sa i jakie maja zadanie popychacze ?To uklad rozrzadu .
      • lewarek5 Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 13:13
        wujaszek_joe napisał:

        ta elektronika to nie silnik krokowy?

        .. swintuch jestes,ot co !
    • madame.chauchat Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 21:25
      No bo Apodemus flavicollis sam nie wie, o co pyta: pomieszał hamowanie silnikiem
      z jazdą na luzie. Przy hamowaniu silnikiem auto nie spala paliwa i nie "gaśnie",
      bo napędzają je koła (aż do osiągnięcia minimalnych obrotów). Przy jeździe na
      luzie auto spala paliwo i dlatego nie gaśnie.
      Pzdr,
      Muscardinus avellanarius
      • apodemus Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 08:28
        Ależ nie pomieszałem, droga Orzesznico :-) różnicę znam, tylko nie do końca
        rozumiem niektóre teorie na temat pracy silnika...
        Pozdrawiam
    • szymizalogowany Re: Naiwne pytanie 07.09.05, 21:30

      > Zatem jak to się dzieje, że kiedy wysprzęglę auto, dojeżdżając np. do
      > skrzyżowania, to silnik nie gaśnie? przecież bez dopływu paliwa powinien
      > natychmiast...

      Bo jak wysprzeglisz i obroty spadaja i silnik ma zgasnac to reaguje komputer
      wtryskowy i daje paliwo tak zeby utrzymac obroty biegu jalowego.

      A jak jedziesz bez gazu na biegu to sila bezwladnosci porusza tloki i obroty sa
      powyzej obrotow jalowych i kmputer wtryskowy nie daje paliwa.

      Tak samo np jak stoisz w korku na jalowym, jak sie uruchamia kompresor od klimy
      to przez moment obroty spadaja ze moze sie nawet zatrzasc bo sa poniezj
      powiedzmy 500 obr i od razu komputer wtrysku daje wiecej paliwa.
    • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 10:54
      Do komputera od wtrysku dociera calkiem sporo pozytecznych informacji. Masz np. czujnik polozenia przepustnicy (TPS), czujnik predkosci samochodu (VSS). Jest jeszcze czujnik informujacy komputer o tym, czy silnik w ogole pracuje. Gdy VSS podaje, ze samochod jedzie, TPS nie wykazuje nacisniecia pedalu gazu, a komputer wie, ze silnik sie kreci, nastepuje odciecie doplywu paliwa do wtryskow, bo oprogramowanie domyslilo sie, ze hamujemy silnikiem. Gdy obroty wraz z prekoscia auta zaczynaja spadac komputer probuje je przywrocic wlaczajac elektrozawor jalowych obrotow (zwykle nazywany silnikiem krokowym). Oczywiscie gdy gluszysz silnik na biegu do konca silnik oczywiscie zgasnie. Gdy nacisniesz sprzeglo obroty wroca do normy. Tak mniej wiecej dziala to w benzynie.
      • knurzynski Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:17
        Wszystko ładnie..ale jesli samochód niema elektroniki - gażnikowiec?
        • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:30
          Gaznik podaje paliwo zawsze gdy w kolektorze dolotowym wystepuje podcisnienie. Nie ma wiec mowy o odcieciu paliwa. Wiekszosc znanych mi gaznikow ma elektrozawor odcinajacy doplyw paliwa po wylaczeniu zaplonu.
          • typson Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:34
            cos mi sie obilo o uszy ze łada miala odciecie (ta przed samara) ale moge sie mylic
            • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:42
              Zabic sie nie dam, ale to dosc skomplikowane urzadzenie wiec trudno mi sobie to wyobrazic. Samochod musialby miec jakies szczatki elektroniki do sterowania silnikiem i calkiem sporo skomplikowanych czujnikow.
              • simr1979 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:47
                edek40 napisał:

                > Zabic sie nie dam, ale to dosc skomplikowane urzadzenie wiec trudno mi sobie
                to
                > wyobrazic. Samochod musialby miec jakies szczatki elektroniki do sterowania
                si
                > lnikiem i calkiem sporo skomplikowanych czujnikow.

                Eksploatowałem kiedyś 405 1.6 z elektronicznym gaźnikiem - miał odzięcie na
                wolnych, NP.
                pzdr
                • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 11:52
                  Moja wiedza na temat gaznikow skonczyla sie juz bardzo dawno. Od blisko 10 lat "jezdze na wtrysku". Mozesz opisac jak to dzialalo? Przeciez odciecie na jalowych musialo powodowac zatrzymanie silnika. Czyli samochod musial miec rozbudowane sterowanie elektroniczne i cos w rodzaju komputera.
                  • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:01
                    > "jezdze na wtrysku". Mozesz opisac jak to dzialalo? Przeciez odciecie na jalowy
                    > ch musialo powodowac zatrzymanie silnika. Czyli samochod musial miec rozbudowan
                    > e sterowanie elektroniczne i cos w rodzaju komputera.
                    Nie było żadnej elektroniki - nazywało się ZHS (zawór hamowanie silnikiem) -
                    czysto mechaniczne urządzenie - mierzył podciśnienie w kolektorze dolotowym -
                    gdy było zbyt małę (mniejsze od tego na biegu jałowym - np. przy zamkniętej
                    przepustnicy - 2000 obr/min) odcinał dopływ paliwa do dyszy biegu jałowego, gdy
                    podciśnienie wzrosło do normalnej wartości otwierał dopływ paliwa i silnik
                    podejmował pracę .
                    Takie zawory były choćby w Polonezie (gaźnikowym) i wielu innych samochodach. I
                    nie chodziło tu wcale o oszczednosć paliwa a zawartość tlenku węgla w spalinach
                    (przy hamowaniu silnikiem do cylindrów dostaje sie mało powietrza gdy nie masz
                    odcięcia paliwa dostaje sie dużo paliwa, mieszanka staje sie bardzo bogata i
                    zawartość tlenku węgla w spalinach jest bardzo duża. Oszczędnosć paliwa nie jest
                    tak duża bo dysza wolnych obrotów jest niewielka i wydatek paliwa jest mały.
                    Dzisiaj (wtrysk paliwa) sprawę załątwia komputer sterujący pracą silnika - jak
                    to napisano wcześniej.
                    • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:05
                      Acha. Mniej wiecej rozumiem.
                    • typson Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:15
                      do tego gdyby nie ow zawor to podczas dlugiego hamowania silnikiem (zjazd z
                      gory) owa bogata mieszanka moglaby przedostac sie do ukladu wydechowego i
                      postrzelac troche z rury ;)
                    • crannmer Poprawny opis 08.09.05, 13:08
                      mariusz_d1 napisał:

                      > Nie było żadnej elektroniki - nazywało się ZHS (zawór hamowanie silnikiem) -
                      > czysto mechaniczne urządzenie - mierzył podciśnienie w kolektorze dolotowym -
                      [...]
                      > (przy hamowaniu silnikiem do cylindrów dostaje sie mało powietrza gdy nie masz
                      > odcięcia paliwa dostaje sie dużo paliwa, mieszanka staje sie bardzo bogata i
                      > zawartość tlenku węgla w spalinach jest bardzo duża.

                      Opis poprawny z jednym wyjatkiem. POdczas hamowania silnikiem mieszanka nie
                      jest za bogata, lecz zbyt uboga i dlatego silnik nie pracuje rowniez bez
                      odciecia wtrysku. Niespalone paliwo przelatuje przez cylindry i zbiera sie w
                      wydechu, w ktorym moze pozniej wystrzelic.

                      > Oszczędnosć paliwa nie jest
                      > tak duża bo dysza wolnych obrotów jest niewielka i wydatek paliwa jest mały.

                      Oszczednosc moze wyniesc w ruchu miejskim nawet do 0,2 litra na godzine.
                      Przyjmujac srednia jazdy w miescie 30 km/h wychodzi wiec 0,6 litra/100 km. Jak
                      dla mnie to nie jest malo.

                      MfG

                      C.
          • knurzynski Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:03
            super! wielkie dzięki ... pzdr.
            • knurzynski Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:06
              a jak weżmiemy motor Diesel`a??? sprawa zaczyna być odmienna?
              • edek40 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:07
                Wspolczesne diesle coraz mniej roznia sie od benzyniakow. Tez kroluje w nich elektronika.
              • typson Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 12:18
                standardowego, klasycznego dyzla da sie zgasic tylko i wylacznie przez odciecie
                doplywu paliwa elektrozaworem (no nie liczac zdlawienia silnika). Nie chce sie
                mundrzyc jak to w dyzlu wyglada. Na pewno pozostaje jeszcze kwestia smarowania
                pompy wtryskowej paliwem - napedzana mechanicznie od rozrzadu. Wiec nie wiem,
                pewnie sie da, a jesli tak to w ktorym miejscu odciac paliwo?
                • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:00
                  > standardowego, klasycznego dyzla da sie zgasic tylko i wylacznie przez odciecie
                  > doplywu paliwa elektrozaworem (no nie liczac zdlawienia silnika). Nie chce sie
                  > mundrzyc jak to w dyzlu wyglada. Na pewno pozostaje jeszcze kwestia smarowania
                  > pompy wtryskowej paliwem - napedzana mechanicznie od rozrzadu. Wiec nie wiem,
                  > pewnie sie da, a jesli tak to w ktorym miejscu odciac paliwo?
                  Po co chcesz odcinać paliwo w dieslu?
                  Jak zdejmiesz nogę z pedału gazu to pompa podaje tylko dawkę biegu jałowego
                  (śmieszne kropelki), do tego w dieslu nie masz przepustnicy dławiącej dolot
                  powietrza do cylindrów - do cylindra napełnionego powietrzem wtryskujesz
                  odpowiednią ilość paliwa. W benzynowym ilość powietrza dochodzącego do cylindrów
                  regulujesz przepustnicą, i do tej ilosci dobierasz ilość wtryskiwanego paliwa.
                  A co do pompy paliwa - na upartego mógłbyś ustawić dawke wtryskiwanego paliwa na
                  0 - całe paliwo wracałoby przez przelew smarujac pompę. Tylko po co komplikować
                  sobie życie?
                  W tych wszystkich nowoczesnych dieslach z elektroniką sterujacą dawka
                  wtryskiwanego paliwa jest to możliwe (odcięcie wtrysku przy hamowaniu silnikiem)
                  - podejrzewam że oszczędzisz 0,005 l/100 km.
                  • simr1979 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:13
                    mariusz_d1 napisał:

                    > do tego w dieslu nie masz przepustnicy dławiącej dolot
                    > powietrza do cylindrów - do cylindra napełnionego powietrzem wtryskujesz
                    > odpowiednią ilość paliwa.

                    A tu muszę zaprotestowac - jeszcze kilka(naście) lat temu zaryzykowałbym nawet
                    stwierdzenie, ze większość dyzli osobowych jezdzących w tym kraju ma
                    przepustnicę powietrza.
                    pzdr
                    • crannmer Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:15
                      simr1979 napisał:

                      > A tu muszę zaprotestowac - jeszcze kilka(naście) lat temu zaryzykowałbym
                      > nawet
                      > stwierdzenie, ze większość dyzli osobowych jezdzących w tym kraju ma
                      > przepustnicę powietrza.

                      I przegralbys zaklad.
                      Przepustnica w osobowym dieslu nie ma sensu. Co najwyzej do zasilania
                      podcisnieniowego serwa.

                      MfG

                      C.
                      • simr1979 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:20
                        crannmer napisał:

                        >
                        > I przegralbys zaklad.
                        > Przepustnica w osobowym dieslu nie ma sensu. Co najwyzej do zasilania
                        > podcisnieniowego serwa.
                        >
                        > MfG
                        >
                        > C.
                        Buuuuuuuuuuu.........;) Wszystkie stare Mercedesy z rzedowymi pompami plus
                        wiele japończyków na idendycznych pompach Kiki (sam takiego miałem - sterowanie
                        pompą podciśnieniowe, działa doskonale) - a do serwa to masz oddzielną
                        pompę,jak zwykle.
                        pzdr
                        • waskes29 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:31
                          simr1979 napisał:

                          > crannmer napisał:
                          >
                          > >
                          > > I przegralbys zaklad.
                          > > Przepustnica w osobowym dieslu nie ma sensu. Co najwyzej do zasilania
                          > > podcisnieniowego serwa.
                          > >
                          > > MfG
                          > >
                          > > C.
                          > Buuuuuuuuuuu.........;) Wszystkie stare Mercedesy z rzedowymi pompami plus
                          > wiele japończyków na idendycznych pompach Kiki (sam takiego miałem -
                          sterowanie
                          >
                          > pompą podciśnieniowe, działa doskonale) - a do serwa to masz oddzielną
                          > pompę,jak zwykle.
                          > pzdr
                          VACUM pompa to sie nazywa tak dla orientacji
                  • crannmer Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:14
                    mariusz_d1 napisał:

                    > Po co chcesz odcinać paliwo w dieslu?

                    Bo po co je marnowac?

                    > A co do pompy paliwa - na upartego mógłbyś ustawić dawke wtryskiwanego paliwa
                    > na
                    > 0 - całe paliwo wracałoby przez przelew smarujac pompę. Tylko po co
                    > komplikować
                    > sobie życie?

                    Wielkosc dawki jest normalnym parametrem pracy, a chwilowa nastawa tego
                    parametru na 0 nie jest komplikacja. Przynajmniej nie jest komplikacja dla
                    producentow, skoro wszyscy ja stosuja.

                    > W tych wszystkich nowoczesnych dieslach z elektroniką sterujacą dawka
                    > wtryskiwanego paliwa jest to możliwe (odcięcie wtrysku przy hamowaniu
                    silnikiem
                    > )
                    > - podejrzewam że oszczędzisz 0,005 l/100 km.

                    Pomnoz czas jazdy 100 km przez udzial hamowan slinikiem i zuzycie na biegu
                    jalowym na godzine, a bedziesz wiedzial, ile oszczedzisz. I ze to jest znacznie
                    wiecej, niz 0,005 l/100 km

                    MfG

                    C.
                    • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:48
                      > Pomnoz czas jazdy 100 km przez udzial hamowan slinikiem i zuzycie na biegu
                      > jalowym na godzine, a bedziesz wiedzial, ile oszczedzisz. I ze to jest znacznie
                      >
                      > wiecej, niz 0,005 l/100 km
                      Zgadza się przesadziłem z tym 0,005 l/100km (ale świadomie to zrobiłem).
                      Ale w czasie normalnej jazdy (zwłaszcza za miastem) na biegu jałowym (500-700
                      obr/min) silnik niezbyt długo pracuje (poza staniem na światłach itp - ale to
                      inna bajka, wtedy i tak stoisz i ew możesz zabawić się w "start and go"). W
                      klasycznym dieslu (bez elektroniki, z elektrozaworem ) ustawienie zerowej dawki
                      wtryskiwanego paliwa wymagałoby założenia dodatkowego "ustrojstwa" sterujacego.
                      Nikomu sie tego nie chciało robić (producentom). Dzisiaj - elektroniczne
                      sterowanie dawką wtryskiwanego paliwa - chyba tak robią (zerowa dawka w czasie
                      hamowania silnikiem).
                      A samodzielny montaz wyłącznika do zaworu "stop" chyba nie jest najlepszym
                      pomysłem - o ile się nie mylę odcina on paliwo na wejsciu do pompy wtryskowej -
                      chyba byłby problem ze smarowaniem pompy?
                    • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 13:50
                      > Wielkosc dawki jest normalnym parametrem pracy, a chwilowa nastawa tego
                      > parametru na 0 nie jest komplikacja. Przynajmniej nie jest komplikacja dla
                      > producentow, skoro wszyscy ja stosuja.
                      W starych pompach sterowanych mechanicznie?
                      • crannmer Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 14:14
                        mariusz_d1 napisał:

                        > W starych pompach sterowanych mechanicznie?

                        Napisalem "stosuja", a nie napisalem "stosowali".

                        MfG

                        C.
                        • mariusz_d1 Re: Naiwne pytanie 08.09.05, 14:24
                          Otóz to - przy sterowaniu przez elektronikę wiele spraw dawniej skomplikowanych
                          teraz nadaje się do zastosowania, ja pisałem w kontekście mechanicznej pompy - z
                          przyzwyczajenia.
                • crannmer Wylaczanie klasycznego diesla 08.09.05, 13:04
                  typson napisał:

                  > standardowego, klasycznego dyzla da sie zgasic tylko i wylacznie przez
                  > odciecie doplywu paliwa elektrozaworem (no nie liczac zdlawienia silnika).

                  Najklasyczniejsze standardowe diesle nie maja zadnego zaworu, a wylaczaja sie
                  poprzez nastawienie dawkowania na 0.

                  Np. nacisnieciem przyciskiu hamulca silnikowego, nacisnieciem specjalnie
                  ukszatltowanej stopki pedalu gazu, albo pociagniecie ciegna do zatrzymywania
                  silnika.

                  > Nie chce sie
                  > mundrzyc jak to w dyzlu wyglada. Na pewno pozostaje jeszcze kwestia smarowania
                  > pompy wtryskowej paliwem

                  Smarowanie pompy nie jest zalezne od wiekosci wtryskiwanej dawki.

                  MfG

                  C.
                  • lewarek5 Re: Wylaczanie klasycznego diesla 08.09.05, 13:23

                    ... a jednak sie kreci,-bez "dyzla" , perpetum mobile !
                    • knurzynski co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 13:50
                      hm.. nie jestem po szkole mechanicznej itp. ale na logikę Boską.. jak jadąc na
                      luzie silnik nie dostaje paliwa!!!!!dostaje małe ilości!!! niewiem ,ale co
                      poniektórzy to albo sobie żartują albo pierniczą jakieś głupoty. A że
                      komputerek chwilowo pokazuje ZEROWE spalanie to nieznaczy że silnik pracuje
                      bo...koła się obracają... to byłoby istne perpetum moble... rozpedzić sie i co
                      jakiś odciecie paliwa i tak co jakis czas..!!! piszą tu jacyś mądrzy ludzie??
                      niemówie o wszystkich ale Logika!!!!
                      to zróbmy doswiadczenie!!!!!!!!!!!
                      1.samochód na podnośnik by koła sie obracały
                      2.wrzucić 1, potem 2 itp rozpędzić Niby go do 80km/h
                      3.otw.maskę i teraz w zaleznosci od gażnika czy wtrysku.zablokowac dopływ
                      paliwa.... ściasnąc przewód ,odłączyć pompe paliwa....itp. i zobaczymy..ja się
                      zakładam że bez paliwa gaśnie

                      a po wtóre...sam z doświaczenia.... jedziesz i nagle konieć wachy i co ....
                      silnik pracuje ....gó.. prawda staje wszystko nawet serwo od hamulców..

                      Pozdrawiam Wszystkich MAdrali co uwazają ze na luzie silnik nie bierze
                      paliwa!!!! DO SZKOŁY MARSZ!
                      • typson Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 13:53
                        doswiadczenie jest do dupy bo mowa jest o hamowaniu silnikiem i zuzyciu paliwa
                        podczas tego procederu. I nie da sie porownac pedu czy energii kinetycznej
                        rozpedzonego auta o masie ponad tone (srednio) do do energii czy momentu pedu
                        rozkreconych kol tylko
                      • simr1979 Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 13:53
                        knurzynski napisał:

                        > Pozdrawiam Wszystkich MAdrali co uwazają ze na luzie silnik nie bierze
                        > paliwa!!!! DO SZKOŁY MARSZ!

                        Nie denerwuj się :) - jak kola krecą silnikiem (a nie on nimi), to paliwa nie
                        potrzeba...;)
                        pzdr
                        • knurzynski Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:00
                          a skąd to wiesz? Może Masz rację ale ja zauważyłem ze tu niektórzy to istni
                          poeci - fantaści...może któś wkońcu pojawi sie ktoś co skonczył szkołę
                          mech.silników i rozwieje problem ....a taki ping-pong niema sensu.....dla mnie
                          z logicznego punktu widzenia jak silnik pracuje podaje cały czas paliwo kwestia
                          jest taka że kiedys był gaźnik i sterowanie było za pomocą gazu i aparatu etc,
                          a teraz komp. i sam dozuje dawkę....
                          • crannmer Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:04
                            knurzynski napisał:

                            > z logicznego punktu widzenia jak silnik pracuje podaje cały czas paliwo

                            Ale silnik przestaje pracowac przy hamowaniu silnikiem (niezaleznie od
                            rozwiazania gaznika czy wtrysku). Tylko wal korbowy sie obraca.

                            Jak krecisz rozrusznikiem, tez wal korbowy sie obraca. Ale dopuki nie dasz
                            paliwa i zaplonu, to nie pracuje.
                            Mozesz z zupelnie pustym bakiem i bez jednej swiecy zaplonowej przejechac
                            kilkadziesiat metrow krecac na pierwszym biegu rozrusznikiem. Wal korbowy sie
                            obraca, samochod jedzie. Ale czy silnik pracuje?

                            MfG

                            C.
                          • waskes29 Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:13
                            knurzynski napisał:

                            > a skąd to wiesz? Może Masz rację ale ja zauważyłem ze tu niektórzy to istni
                            > poeci - fantaści...może któś wkońcu pojawi sie ktoś co skonczył szkołę
                            > mech.silników i rozwieje problem ....a taki ping-pong niema sensu.....dla
                            mnie
                            > z logicznego punktu widzenia jak silnik pracuje podaje cały czas paliwo
                            kwestia
                            >
                            > jest taka że kiedys był gaźnik i sterowanie było za pomocą gazu i aparatu
                            etc,
                            > a teraz komp. i sam dozuje dawkę....
                            Ile razy mozna to tlumaczyc!!
                            Jesli jedziesz i zdejmujesz noge z elektronika odcina doplyw paliwa i wtedy
                            silnik nic nie spala paliwa anapedzany jest za pomoca energi
                            kinetycznej ,czyli kola przenasza naped po przez skrzynie biegow i kolo
                            zamachowe ktore napedza wal korbowy a ten tloki i tak do czasu wytracenia
                            energii kinetycznej .
                            Z chwila kiedy predkosc samochodu spadnie do pewnego poziomu komputer dostarcza
                            taka dawke paliwa ktora sprawia silnik nie gasnie a samochod bedzie sie
                            poruszal z predkoscia odpowiednia do obrotow i wlaczonego biegu .
                            Mylisz pojecie hamowania na luzie a hamowania silnikiem.
                            Pamietac tez trzeba ze hamowanie silnikiem na wyzszych biegach w pewnym
                            momencie spowoduje taki spadek mocy ze silnik zgasnie bo dawka paliwa nie
                            bedzie wstanie zrownowazyc przeciazenia i oporow
                      • crannmer Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:00
                        knurzynski napisał:

                        > hm.. nie jestem po szkole mechanicznej itp. ale na logikę Boską.. jak jadąc
                        > na
                        > luzie silnik nie dostaje paliwa!!!!!dostaje małe ilości!!!

                        Znowu mieszasz zjawiska. Na luzie musi dostac paliwo, bo by sie zatrzymal. Przy
                        hamowaniu silnikiem nie musi, bo poprzez kola, walki napedowe, skrzynie biegow
                        i sprzeglo caly samoochod obraca walem korbowym.

                        Miedzy stanami "wal korbowy sie obraca" a "silnik pracuje" nie ma znaku
                        rownosci.


                        > a po wtóre...sam z doświaczenia.... jedziesz i nagle konieć wachy i co ....
                        > silnik pracuje ....gó.. prawda staje wszystko nawet serwo od hamulców..

                        Jedziesz 100 km/h na najwyzszym biegu. Gasisz silnik, wylaczasz pompe paliwa,
                        cokolwiek. I co sie dzieje? Samochod staje deba? Nie. Nie dziejej sie nic.
                        Samochod powoli zwalaniajac napedza silnik, a wrazenia sa identyczne ze stanem,
                        jak gdyby tylko zdjac noge z gazu i hamowac silnikiem

                        Roznice miedzy normalnym zachowaniem a brakiem paliwa zobaczysz dopiero, jak
                        zwolni ponizej powiedzmy 1000 obrotow albo wczesniej dodasz gazu. W normalnym
                        przypadku uklad wtryskowy wznowi wtrysk i silnik znowu zacznie pracowac. Bez
                        paliwa oczywiscie silnik nie wroci do pracy i po kilkunastu dalszych sekundach
                        samochod stanie.

                        MfG

                        C.
                        • knurzynski Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:04
                          przy hamowaniu silnikiem to jest logiczne.pzdr.
                          • typson Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:16
                            a od poczatku mowa o hamowaniu silnikiem ;)
                        • knurzynski Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:06
                          Wiesz i tu masz rację...kiedys zrobiłem doświadzczenie na pustym baku
                          kluczykiem zapłonem ujechałem kawałek drogi do stacji oczywiście;)
                        • wujaszek_joe Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:37
                          > Jedziesz 100 km/h na najwyzszym biegu. Gasisz silnik, wylaczasz pompe paliwa,
                          > cokolwiek. I co sie dzieje? Samochod staje deba? Nie. Nie dziejej sie nic.
                          > Samochod powoli zwalaniajac napedza silnik, a wrazenia sa identyczne ze
                          >stanem, jak gdyby tylko zdjac noge z gazu i hamowac silnikiem
                          teraz chyba ty sie zaplątałes:)
                          jak wyłączysz silnik faktycznie nie dzieje sie nic. zwłaszcza w serwie od
                          hamulców. nawet na luzie nie powinno sie jezdzic, bo osprzęt silnika dostaje za
                          mało poweru.
                          jedno mnie zastanawia: jesli w silniku nic sie nie spala to powinien byc jakis
                          inny odgłos. nic nie eksploduje wtedy w silniku, tylko szumią części ruchome.
                          czemu nie ma żadnej różnicy przy jezdzie bez nacisniętego gazu?
                          • crannmer Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:50
                            wujaszek_joe napisał:

                            > teraz chyba ty sie zaplątałes:)
                            > jak wyłączysz silnik faktycznie nie dzieje sie nic. zwłaszcza w serwie od
                            > hamulców.

                            Nastepny, ktory nie rozumie, ze wal korbowy obraca sie na biegu dalej mimo
                            zgaszenia silnika. Niewazne, czy silnik zgasi uklad wtryskowy swoim komputerem,
                            czy uzytkowik kluczykiem.

                            BTW serwie hamulcow i pompie serwa kierowania jest zupelnie wszystko jedno,
                            jaka sila obraca walem korbowym i wytwarza podcisnienie w kanale dolotowym. Ale
                            to zupelnie inny temat.
                            To, ze elektryczne serwo zgasnie po wylaczeniu kluczykiem, rowniez nie ma dla
                            powyzszej dyskusji znaczenia.

                            > nawet na luzie nie powinno sie jezdzic, bo osprzęt silnika dostaje
                            > za mało poweru.

                            Jaki osprzet i jakiego poweru? Czemu bzdury opowaidasz?

                            > jedno mnie zastanawia: jesli w silniku nic sie nie spala to powinien byc
                            > jakis
                            > inny odgłos. nic nie eksploduje wtedy w silniku, tylko szumią części ruchome.
                            > czemu nie ma żadnej różnicy przy jezdzie bez nacisniętego gazu?

                            Ja ta roznice slysze. I czuje w zachowaniu samochodu. POdczas hamowania
                            silnikiem naciskaj powoli gaz. Poczujesz w pewnej chwili moment, kiedy silnik
                            znowu zaczyna pracowac.

                            MfG

                            C.
                            • wujaszek_joe Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:53
                              chodziło mi to że bez nacisnięcia sprzęgła nie wyłączysz silnika. wtedy dopero
                              będzie co pisalem.

                              osprzet typu alternator, pompa wodna i olejowa, serwa hamulców i kierownicy
                              • crannmer Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:58
                                wujaszek_joe napisał:

                                > chodziło mi to że bez nacisnięcia sprzęgła nie wyłączysz silnika.

                                Zalozysz sie?

                                > osprzet typu alternator, pompa wodna i olejowa, serwa hamulców i kierownicy

                                Do pracy tego osprzetu obroty biegu jalowego wystarczaja zupelnie. Choc to
                                zupelnie inny temat, nie majacy zadnego zwiazku z odcinaniem wtrysku przy
                                hamowaniu silnikiem.

                                MfG

                                C.
                      • niknejm Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:20
                        knurzynski napisał:

                        > hm.. nie jestem po szkole mechanicznej itp. ale na logikę Boską.. jak jadąc
                        > na luzie silnik nie dostaje paliwa!!!!!dostaje małe ilości!!!

                        'Na luzie' (silnik nie jest napędzany kołami, bo koła są odłączone od silnika) -
                        tak, musi być mała dawka. Inaczej obroty spadłyby do 0 - silnik by się
                        zatrzymał, tj. przestał się kręcić.

                        Ale hamowanie silnikiem (noga z gazu, bieg włączony, obroty dostatecznie
                        wysokie) paliwo jest odcinane. Całkowicie. Przynajmniej w nowych silnikach (na
                        wtrysku sterowanym elektronicznie), bo na gaźniku bywało różnie.

                        > niewiem ,ale co
                        > poniektórzy to albo sobie żartują albo pierniczą jakieś głupoty. A że
                        > komputerek chwilowo pokazuje ZEROWE spalanie to nieznaczy że silnik pracuje
                        > bo...koła się obracają... to byłoby istne perpetum moble...

                        Boże. :-O Uczyłeś się fizyki? Koła się obracają, bo samochód został rozpędzony
                        uprzednio przez silnik (który zużywa paliwo do swego napędu - w fazie
                        rozpędzania pojazdu), a więc samochód ma pewną energię kinetyczną, która jest
                        jednak stopniowo wytracana na pokonywanie oporów (w fazie hamowania silnikiem).
                        W końcu samochód się zatrzyma (i silnik w związku z tym też), o ile nie
                        zaczniemy 'w ostatniej chwili' znowu podawać paliwa.

                        > rozpedzić sie i co
                        > jakiś odciecie paliwa i tak co jakis czas..!!! piszą tu jacyś mądrzy ludzie??
                        > niemówie o wszystkich ale Logika!!!!
                        > to zróbmy doswiadczenie!!!!!!!!!!!
                        > 1.samochód na podnośnik by koła sie obracały
                        > 2.wrzucić 1, potem 2 itp rozpędzić Niby go do 80km/h
                        > 3.otw.maskę i teraz w zaleznosci od gażnika czy wtrysku.zablokowac dopływ
                        > paliwa.... ściasnąc przewód ,odłączyć pompe paliwa....itp. i zobaczymy..ja
                        > się zakładam że bez paliwa gaśnie

                        Nie od razu. Koła kręcą się jeszcze przez chwilę napędzając silnik, a więc
                        silnik się kręci. To samo zachodzi na drodze, z tą różnicą, że ta 'chwila'
                        będzie dłuższa (bo cały samochód ma większą masę niż same koła).

                        > a po wtóre...sam z doświaczenia.... jedziesz i nagle konieć wachy i co ....
                        > silnik pracuje ....gó.. prawda staje wszystko nawet serwo od hamulców..

                        Samochód staje w miejscu? Jakbyś walnął w 6-metrowej grubości betonową ścianę?
                        Zastanów się.

                        > Pozdrawiam Wszystkich MAdrali co uwazają ze na luzie silnik nie bierze
                        > paliwa!!!! DO SZKOŁY MARSZ!

                        Najwyraźniej nie rozróżniasz jazdy na luzie (z odłączonymi kołami) od fazy
                        hamowania silnikiem (z dołączonymi kołami).

                        Pzdr
                        Niknejm
                      • zgryzliwy1 Re: co do motoru benzynowego.. 08.09.05, 14:34
                        knurzynski napisał:

                        > hm.. nie jestem po szkole mechanicznej itp. ale na logikę Boską..jak jadąc na
                        > luzie silnik nie dostaje paliwa!!!!!dostaje małe ilości!!!

                        ale do takiej szkoly gdzie uczyli czytac chyba chodziles ?

                        kto tu twierdzi ze silnik na luzie nie pobiera paliwa ?
                        tu jest gadka o zuzyciu (lub nie) paliwa podczas hamowania silnikiem a to chyba
                        tylko dla Ciebie jest tozsame z jazda na luzie

                        > to zróbmy doswiadczenie!!!!!!!!!!!
                        > 1.samochód na podnośnik by koła sie obracały
                        > 2.wrzucić 1, potem 2 itp rozpędzić Niby go do 80km/h
                        > 3.otw.maskę i teraz w zaleznosci od gażnika czy wtrysku.zablokowac dopływ
                        > paliwa.... ściasnąc przewód ,odłączyć pompe paliwa....itp. i zobaczymy..ja
                        > się zakładam że bez paliwa gaśnie

                        ja sie zaloze - zanim zgasnie (w Twoim rozumieniu zatrzyma sie) "przejedzie"
                        jakis kawalek i to jest wlasnie hamowanie silnikiem z zerowym poborem paliwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka