rapid130
22.10.05, 19:31
Miałem ostatnio "na tapecie" nową proekologiczną i proekonomiczną szkołę
jazdy, najmocniej propagowaną w Skandynawii i Szwajcarii.
Oto cytaciki:
Jazda w stylu Eco-Driving jest bardzo prosta, dopasowana do nowoczesnych
technologii w motoryzacji i charakteryzuje się przewidywaniem i płynnością.
Zależnie od koncepcji, objętości i czasu trwania kursu przekazuje się
uczestnikom metody jazdy oszczędzającej paliwo, bezpiecznej i przyjaznej dla
środowiska. Oprócz podstawowych wskazówek przekazane zostaną informacje
dodatkowe, w zakresie oszczędzania paliwa.
Wskazówki podstawowe Eco-Drivingu:
- Jechać na możliwie niskich obrotach. W nowoczesnych silnikach samochodów
osobowych najlepsze wykorzystanie paliwa osiąga się przy obrotach poniżej
2500 obr/min. Dlatego jest rzeczą ważną, aby przy przyspieszaniu szybko
zmieniać biegi na wyższe i po ustabilizowaniu prędkości jak najdłużej
pozostać na możliwie najwyższym biegu.
- Przyspieszać możliwie płynnie i nieprzerwanie. Przy przyspieszaniu pedał
gazu powinien być zawsze mocno wciśnięty (do 3/4), ale tylko do momentu, gdy
prędkość obrotowa silnika zbliża się do 2500 obr/min, po czym natychmiast
przełożyć bieg na wyższy [o ile uzasadniają to warunki ruchu].
- Jechać przewidująco i płynnie i z wykorzystaniem rozpędu (impetu).
Ta wskazówka jest szczególnie istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Stosując jazdę „z głową”, (przewidującą i płynną) kierowca stwarza sobie
większą swobodę działania, lepsze warunki do bezpiecznej jazdy, a
jednocześnie oszczędza paliwo. Manewry hamowania i przełączania biegów są
mniej raptowne i rzadziej potrzebne.
Dodatkowe wskazówki do oszczędzania paliwa:
- Zapuszczać silnik bez dotykania pedału gazu.
- Po uruchomieniu silnika natychmiast ruszać.
- Pilnować właściwego ciśnienia w oponach.
- Usunąć niepotrzebny balast z samochodu.
- Bagażnik z dachu natychmiast zdemontować, gdy stanie się niepotrzebny.
- Wyłączać silnik zawsze, gdy jest to sensowne [gdy przewiduje się postój
dłuższy niż 30-60 sekund].
- Urządzenia klimatyzacyjne używać z umiarem.
- Jechać spokojnie (z zimną krwią i bez nerwowych manewrów).
Od kilku już lat w takich krajach jak Szwajcaria, Niemcy, Holandia, oraz w
Skandynawii przeprowadza się szkolenia wykorzystując do tego
wykwalifikowanych instruktorów, znających zasady Eco-Driving. Te kursy były w
różny sposób oceniane. Oceny różnią się wprawdzie co do wielkości
oddziaływania, ale nie dotyczą ich istoty.
Zauważano mniej nieszczęśliwych wypadków z udziałem kierowców przeszkolonych.
Tak na przykład w jednym z kantonów szwajcarskich liczba wypadków i kolizji z
udziałem przeszkolonych znacząco spadła. Wprawdzie z punktu widzenia
statystyki ograniczenie liczby wypadków jest jeszcze trudno zauważalne, (bo
przeszkoleni stanowią wciąż nikły ułamek ogółu kierowców) i trzeba
dodatkowych wycinkowych badań, by to potwierdzać. Jednak sam zdrowy rozsądek
tłumaczy, że przewidująca, równomierna jazda poprawia bezpieczeństwo ruchu.
Niezależnie od tego w Niemczech przeprowadza się obecnie obszerne badania,
mające wykazać w sposób naukowy wpływ Eco-Drivingu na bezpieczeństwo
komunikacji drogowej.
Wszystkie badania potwierdzają zmniejszenie zużycia paliwa w wyniku
stosowania Eco-Drivingu. Szwajcarskie badania dowodzą, że ten spadek ma
charakter długotrwały. Wysokość tej redukcji zależy od rodzaju kursu i od
jego uczestników, zawsze jest jednak co najmniej 6-procentowa, najczęściej
pomiędzy 10-15 procent, a niekiedy nawet 25 procent i więcej.
Takie wyniki można osiągnąć zarówno prowadząc szkolenia w samochodzie, jak i
w symulatorze treningowym, a nawet wyłącznie za pomocą wykładów i
rozpowszechnienia materiałów drukowanych.
Hałas jest jednym z czynników wpływających najbardziej niekorzystnie na
zdrowie człowieka w Europie, zwłaszcza w miastach, gdzie głównym jego źródłem
jest ruch uliczny. Jazda na niskich obrotach zmniejsza hałas. Tak na przykład
jedno auto przy obrotach silnika 4000 obr/min wytwarza tyle hałasu co 32
samochody jadące z prędkością obrotową 2000 obr/min.
Eco-Driving zmierza do podwyższenia swobody działania podróżujących dzięki
przewidującej i defensywnej jeździe. Poważnie zmniejsza się liczba hamowań i
gwałtownych przyspieszeń oraz przełączania biegów. W ten sposób zmniejsza się
stres i zwiększa komfort jazdy. Ten aspekt ma szczególne znaczenie w
autobusach.
Badania nie wykazały poważniejszej różnicy w czasie potrzebnym na
przejechanie jakiegoś określonego odcinka drogi. Zauważono nawet tendencję do
jego skrócenia, zwłaszcza w przypadku ciężarówek i autobusów.
Badania wykazują również wyraźny spadek kosztów. Mniejsze koszty paliwa,
mniejsze koszty serwisowania i napraw, mniejsze koszty ubezpieczeń, a także
osobowe z powodu chorób oraz przestojów spowodowanych nieszczęśliwymi
wypadkami.
Złote reguły Eco-Drivingu:
- Dojeżdżaj do czerwonych świateł siłą rozpędu, ale na możliwie wysokim biegu
[nie na luzie], silnik nie będzie wtedy pobierać paliwa.
- Przyspieszaj wciskając pedał do 3/4 - nie mniej, nie więcej, jeśli warunki
drogowe na to pozwalają.
- Utrzymuj prędkości obrotowe silnika między 1500-2500 obr./min.
- Zachowaj „dystans zderzakowy” [co najmniej 2 sekundy] aby bezpiecznie
wykonywać manewry „Stop & Go”
- Unikaj sytuacji konfliktowych na drodze. Twoją niefrasobliwość i brak uwagi
odczuje także pedał gazu i... portfel.
Ende * * *
Zgoda, piękna idea! Sam pod wieloma względami jeżdzę w stylu Eco (płynnie,
sprawnie, starając się przewidzieć 3-4 ruchy naprzód, nie kręcąc silnika na
wyżyny kiedy nie jest to potrzebne).
Ale na samą myśl o bezwzględnym "butowaniu" przy obrotach poniżej 2500
obr/min, zaczynają mnie boleć zęby. ;)))))
No, oczywiście, zwolennicy Eco-Drivingu powołują się na super-specjalistów,
którzy solennie zapewniają, że takie piekielne traktowanie nie szkodzi super-
nowoczesnym silnikom, bo one dzięki super-kosmicznym technologiom, super-
kosmicznym smarowidłom i super-paliwom, zniosą dzielnie wszystko!
Ble, ble, ble, ble.
Trąci mi tu jakimś lobbingiem zielonych i przede wszystkim producentów
samochodów, którzy marzą, żeby każdy zmieniał sprzęt na nowy co 3 lata.