Dodaj do ulubionych

Zapach w samochodzie

IP: 217.11.134.* 26.09.01, 01:13
Nawiązując do postu o dywanikach proponuje rozpoczecie nastepującej
dyskusji:Jakich odświeżaczy samochodowych używacie(i czy wogóle używacie)?Ja
kupuje czasem "głosniczki",a czasem choinki,przeważnie o zapachu leśnym ale
czasem też świeżym(ang fresh).Od razu chce wytłumaczyć,że w moim aucie jest
CZYSTO i NIE SMIERDZI,a odswierzaczy używam bo to mi poprawia nastroj w czasie
jazdy.Prosze o rzeczowe wypowiedzi i bez chamstwa.......
Obserwuj wątek
    • Gość: Browar Re: Zapach w samochodzie IP: *.siemens.pl 26.09.01, 07:18
      Ja na razie nic nie używam, samochód mam dopiero dwa miesiące, więc rozkoszuje
      się zapachem fabrycznym ;)
      • Gość: mn Re: Zapach w samochodzie IP: *.lubl.gazeta.pl 26.09.01, 07:23
        Gość portalu: Browar napisał(a):

        > Ja na razie nic nie używam, samochód mam dopiero dwa miesiące, więc rozkoszuje
        > się zapachem fabrycznym ;)

        Taki jest najlepszy, niestety uleci bezpowrotnie, wiec ciesz nozdrza poki mozesz.
        • Gość: Browar Re: Zapach w samochodzie IP: *.siemens.pl 26.09.01, 07:29
          Gość portalu: mn napisał(a):

          > Gość portalu: Browar napisał(a):
          >
          > > Ja na razie nic nie używam, samochód mam dopiero dwa miesiące, więc rozkos
          > zuje
          > > się zapachem fabrycznym ;)
          >
          > Taki jest najlepszy, niestety uleci bezpowrotnie, wiec ciesz nozdrza poki mozes
          > z.

          Ciesze ciesze .

        • Gość: peter Re: Zapach w samochodzie IP: 150.153.100.* 26.09.01, 08:11
          Pamietam jak kiedys Janusz Weiss wydzwanial do jakichs producentow kosmetykow
          samochodowych i pytal jaka jest technologia produkcji zapachu o nazwie "NEW
          CAR". To bylo naprawde dobre a swoja droga zapach NEW CAR nawet przypadl mi do
          gustu...
        • Gość: Mar Re: Zapach w samochodzie IP: 213.25.197.* 26.09.01, 10:59
          Widziałem kiedyś w jakimś sklepie (dawno) choinkę o zapachu "nowego samochodu"
          Na prawdę. Chinki są dobre - ale tylko te oryginalne Wunderbaum do kupienia (na
          niektórych) stacjach benzynowych. Podróbki z supermarketu oraz te w innych
          kształtach nie nadają się nawet do odswierzania publicznej toalety. Pomaga
          zostawianie na noc uchylonych szybek. Niestety mogą to robic wyłącznie
          posiadacze garaży i własnych podwórek...
          • Gość: Remo Re: Zapach w samochodzie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 29.09.01, 00:33
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > Chinki są dobre - ale tylko te oryginalne [...]

            Zgadzam się! Pachną jakoś tak oryginal..., przepraszam, orientalnie...
            :))
    • Gość: grogreg Re: Zapach w samochodzie IP: 212.160.165.* 26.09.01, 07:44
      Nie cierpie "zapachow" samochodowych. A juz szczegolnie wanilii (wanilii nie
      lubie tez jako takiej). Staram sie nie zostawiac jedzenia w samochodzie na noc,
      nie wpuszczam kota, mam gumowe dywaniki, zostawiam otwarte okna gdy woz stoi w
      garazu (garaz mam w domu). Nic mi nie smierdzi i jest w porzo.
      • Gość: sp Re: Zapach w samochodzie IP: 212.244.170.* 26.09.01, 08:40
        Ja nie cierpię w samochodzie dyndających fiu bździu. A już szczególnie płytek.
        Czystość i schludność pachnie najmilej.
    • Gość: malko Re: Zapach w samochodzie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 10:06
      Nie lubię drzewek i tym podobnych. Unikam kobiet używających mocnych perfum.
      Nigdy nie kupiłbym używanego samochodu w którym wisiało drzewko, lub jeździł
      nim palacz. Nie znoszę nawet mydeł o intensywnych zapachach (najlepsze są te
      dla dzieci). Do białej gorączki doprowadzają mnie zapachy płynów do
      spryskiwaczy. Niestety zimą nie można używac zwykłej wody. Najlepszy jest
      naturalny zapach samochodu.
      • Gość: carmen Re: Zapach w samochodzie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 11:32
        Ja używam Ambi Pur zakładany na kratkę wlotu powietrza.
        Nareszcie coś dobrego. Polecam...
        • Gość: Jarek Re: Zapach w samochodzie IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 26.09.01, 12:22
          Gość portalu: carmen napisał(a):

          > Ja używam Ambi Pur zakładany na kratkę wlotu powietrza.
          > Nareszcie coś dobrego. Polecam...

          A ja uzywam co najmniej raz dziennie mydla Bambino na swoje cielsko, a gruntowne
          porzadki w aucie zarzadzam raz w m-cu i wystarczy. Jak ktos chce sprawdzic to
          zapraszam...
          ;-)
      • Gość: Andre Re: Zapach w samochodzie IP: *.pcplus.com.pl 26.09.01, 21:43
        Gość portalu: malko napisał(a):

        > Nie lubię drzewek i tym podobnych. Unikam kobiet używających mocnych perfum.
        > Nigdy nie kupiłbym używanego samochodu w którym wisiało drzewko, lub jeździł
        > nim palacz. Nie znoszę nawet mydeł o intensywnych zapachach (najlepsze są te
        > dla dzieci). Do białej gorączki doprowadzają mnie zapachy płynów do
        > spryskiwaczy. Niestety zimą nie można używac zwykłej wody. Najlepszy jest
        > naturalny zapach samochodu.

        To jest jakaś fobia
        A dyndaczy na lusterkach też nie znoszę.
        Powinny być zakazane nawet święte precjoza bo"ROZKUPIAJĄ"
        • Gość: grogreg Re: Zapach w samochodzie IP: 212.160.165.* 27.09.01, 08:25
          O przepraszam. Jesli ktos uwaza ze krzyzyk, czy obrazek sw. Krzysia go chroni
          to wozenia tego typu rzeczy jest jak najbardziej uzasadnione. Sam nosze srebna
          polrublowke w kieszeni (Tak na wszelki wypadek).
          Wbrew pozorom takie akcenciki dzialaja uspokajaco, a spokoj za kolkiem to
          podstawa.
        • Gość: malko Re: Zapach w samochodzie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 09:32
          Gość portalu: Andre napisał(a):

          >
          > To jest jakaś fobia
          > A dyndaczy na lusterkach też nie znoszę.
          > Powinny być zakazane nawet święte precjoza bo"ROZKUPIAJĄ"

          To nie żadna fobia. Po prostu nie znoszę tych zapachów. Zaraz boli mnie głowa i
          nie mam ochoty na jedzenie i robię się nerwowy, a to nie jest wskazane w czasie
          prowadzenia samochodu. Są ludzie, którzy nie lubia zupy pomidorowej, ja jadam
          praktycznie wszytko co mi w łapy wpadnie, nie lubie za to chemicznych zapachów.
          Czystość w samochodzie wystarcza, żeby pachniał tak jak trzeba.

          Za powieszenie czegokolwiek na lusterku co ogranicza widoczność policja powinna
          karać mandatami. Raz widziałem kolesia w maluchu, który miał na lusterku misia
          wielkości piłki do nogi i płytę CD...
          • Gość: Niknejm Re: Zapach w samochodzie IP: *.pg.com 27.09.01, 09:52
            Gość portalu: malko napisał(a):

            > To nie żadna fobia. Po prostu nie znoszę tych zapachów. Zaraz boli mnie głowa i
            > nie mam ochoty na jedzenie i robię się nerwowy, a to nie jest wskazane w czasie
            > prowadzenia samochodu.

            To wcale nie jest rzadkie zjawisko, jesteś po prostu wrażliwy na środki chemiczne
            używane do produkcji tych odświeżaczy. Duża część tych środków podrażnia (mocniej
            lub słabiej, w zależności od podatności danej osoby) ośrodkowy układ nerwowy.
            Pojawiają się problemy z koncentracją, zdenerwowanie itp. Dlatego lepiej tego nie
            używać!

            Pozdrawiam,
            Niknejm
    • Gość: pewal Re: Zapach w samochodzie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 19:00
      Zgadzam się z większością (chyba). Jestem obrzydliwym, śmierdzącym palaczem ale
      moje nowe cudo (ma 4 miesiące i 7 dni) zmusiło mnie do niepalenia. Nowość
      pachnie najpiękniej. Radzę, nawet jak palicie to nie w aucie. To tak jakbyście
      dołożyli mu 100 kkm do przebiegu. Chociaż teraz się pojawiły plastikowe buźki i
      rybki napełnione zielonym lub niebieskim czymś. Ładny jest "fresh air". Cze
    • Gość: Andre Re: Zapach w samochodzie IP: *.pcplus.com.pl 27.09.01, 19:10
      Gość portalu: pewal napisał(a):

      > Zgadzam się z większością (chyba). Jestem obrzydliwym, śmierdzącym palaczem ale
      >
      > moje nowe cudo (ma 4 miesiące i 7 dni) zmusiło mnie do niepalenia. Nowość
      > pachnie najpiękniej. Radzę, nawet jak palicie to nie w aucie. To tak jakbyście
      > dołożyli mu 100 kkm do przebiegu. Chociaż teraz się pojawiły plastikowe buźki i
      >
      > rybki napełnione zielonym lub niebieskim czymś. Ładny jest "fresh air". Cze

      Pierwszy samochód wymieniłem na nowy bo w starym były już pełne popielniczki a
      smród taki że żona zagroziła rozwodem. Teraz nie palę wcale a popielniczki mam na
      drobne monety. Jednak samochód kupiony 8 czerwca świeżością już nie pachnie.
      Tzw odświeżaczy nie używam bo odświeża powietrze tylko uchylona szyba.
      Odświeżacze-zasmradzacze mogą szkodzić (niektóre).
      Może ktoś wie lepiej?
    • civic_vtec Re: Zapach New Girl 27.09.01, 19:58
      Autentyk! Widzialem w wersji "glosniczek" (a propos - fajna nazwa).
      Tylko chyba z tym to tak jak z zapachem New Car - oryginal lepszy ;-)

      I dlaczego nie ma zapachow Old Car - dla zwolennikow oldtimerow i Old Girl
      dla... no wlasnie, dla kogo?

      Pozdrawiam - vtec
      • Gość: Michal Re: Zapach New Girl i innej reszty swiata IP: *.telia.com 27.09.01, 20:58
        Nie lubie zapachow,byc moze dla tego,ze mialem okazje siedziec w autach ;
        Cyganow-----cholerna lawenda
        Tailandczykow----cos jak opium
        Arabow----zapach taki ze nie mozna usiedziec minuty uzywaja jakis ichniejszych
        pachnidel, co tak smierdza dla nas.
        Zauwazylem taka zgodnosc im starsze auto tym wiecej wazduchow.
        Rosjanie --perfumy wazduch Maskwy
        Natomiast afrykanczycy nie maja nic bo sie boja przyznac ze ktos powie ze
        smierdza,dlatego maja perfumy na sobie,ale sa najsympatyczniejsi.Pzdr.Michal
      • Gość: 300M Re: Zapach New Girl IP: 192.168.1.* / *.idzik.pl 27.09.01, 20:58
        Dostałem misia zapachowego.Wiadomo prezent, więc pozbyć się w prymitywny sposób
        nie wypada.Zapach potworny, krzyżówka drzewa sandałowego z siarką, siedzi ta
        cholera przyklejona gdzieś z tyłu i śmierdzi.Ludzieee jak to śmierdzi. No nie
        mogę.Ostrzegam, omijajcie wszystkie misie zapachowe. Nie radźcie mi abym wyrzucił
        to w cholerę. Nie mogę. Są pewne zasady. A wiadomo, te są niepodważalne.
        Czy ktoś wie ile to może śmierdzieć? Pzdr bezzapachowo.
        • Gość: Jarek Zapach nieznosny IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 28.09.01, 15:50
          Gość portalu: 300M napisał(a):

          > Dostałem misia zapachowego.Wiadomo prezent, więc pozbyć się w prymitywny sposób
          > nie wypada.Zapach potworny, krzyżówka drzewa sandałowego z siarką, siedzi ta
          > cholera przyklejona gdzieś z tyłu i śmierdzi.Ludzieee jak to śmierdzi. No nie
          > mogę.Ostrzegam, omijajcie wszystkie misie zapachowe. Nie radźcie mi abym wyrzuc
          > ił
          > to w cholerę. Nie mogę. Są pewne zasady. A wiadomo, te są niepodważalne.
          > Czy ktoś wie ile to może śmierdzieć? Pzdr bezzapachowo.

          Pierwsze rozwiazanie - wypierz.
          Drugie - zmien auto i zostaw zapaszek w starym
    • Gość: trurl Re: Zapach w samochodzie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 22:23
      Jest taki preparat ,odświeżacz do tkanin o nazwie "Shout" który trochę pomaga na niektóre uciążliwe
      smrody.Może tym spryskać ? PZDR.
      • Gość: Niknejm Re: Zapach w samochodzie IP: *.pg.com 01.10.01, 16:51
        Gość portalu: trurl napisał(a):

        > Jest taki preparat ,odświeżacz do tkanin o nazwie "Shout" który trochę pomaga n
        > a niektóre uciążliwe
        > smrody.Może tym spryskać ?

        Bardzo dobry jest Febreze (taki sprej). Handlowało tym Makro. Sam nie pachnie
        a... pochłania zapachy. I dezynfekuje. Znam ludzi którzy używają tego do
        odświeżania obuwia.

        Ale to fakt, że trzeba po prostu czyścić i odkurzać autko...

        Pozdrawiam,
        Niknejm

    • Gość: Remo Re: Zapach w samochodzie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 29.09.01, 00:37
      Ja mam dwa w jednym: jeden głośniczek morski, drugi antytabak. Morski sam jeden
      jest tak intensywny, że aż mdli, ale w mieszance z antynikotynowym jest cacy.
      Polecam. Nie tylko dla palaczy.
      • Gość: Michal Re: Zapach w samochodzie IP: *.telia.com 29.09.01, 18:04
        Najlepszy odswiezacz powietrza to; Umycie gabka z woda i dobrym srodkiem
        foteli i dywanow czyli calej wygladziny.Zapachy wydziela kurz ktorym sa nabite
        fotele,potrzeba tylko wilgodzi zupelnie bomba biologiczna. Wyszorujcie stare
        auta,suszyc trzeba z dwa dni i bedzie po klopocie i wtedy jakis podmuch lasu
        wsadzic za lusterko. Pzdr.Michal P.S moje jest paro letnie robie to raz w roku
        i Panowie odkurzac raz w miesziacu cala tapicerke.
      • Gość: Michal Re: Zapach w samochodzie IP: *.telia.com 29.09.01, 18:07
        Zapomnialem, co tez moze byc zrodlem smrodu prednia szyba po stronie
        wewnetrznej. Wentylator osadza niesamowite ilosci kurzu, ktore po paru dniach
        zaczynaja smierdziec. Czyli czyscic szyby wewnetrzne czesto. Pzdr.Michal P.S
        ten kurz jest prawie niewidoczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka