Gość: pol IP: 212.244.170.* 25.05.01, 08:19 W Warszawie pod Sheratonem policja, podejrzewając bombę, wysadziła w powietrze prywatny samochód. Oczywiście niczego w nim nie znaleziono. Co o tym sądzicie? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: garfield Nie samochód tylko zamek w drzwiach. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 08:49 Gwoli ścisłości. Jeżeli zachodzi podejrzenie (pies zasygnalizował obecność ładunku wybuchowego w tym pojeździe) to mają prawo! A może mieli czekać na właściciela, aż im otworzy? POZDRAWIAM Link Zgłoś
Gość: Heniek Re: Nie samochód tylko zamek w drzwiach. IP: 217.8.176.* 25.05.01, 10:17 Gość portalu: garfield napisał(a): > Gwoli ścisłości. Jeżeli zachodzi podejrzenie (pies zasygnalizował obecność > ładunku wybuchowego w tym pojeździe) to mają prawo! A może mieli czekać na > właściciela, aż im otworzy? > POZDRAWIAM ABSOLUTNIE SIĘ Z TYM ZGADZAM. Jeżeli tylko mają podejrzenie że w samochodzie jest bomba - powinni to zrobić. Nie słyszałem jeszcze jednak o przypadku wysadzenia samochodu przez Policję w powietrze?? Gdyby ten samochód stał pod twoim domem (Pol) to myślę, że wcale nie miałbyś takiej zdziwionej miny że policja chce go zniszczyć i chciałbyś żeby jak najszybciej coś z nim zrobiono ( i obojętne by Ci było czy go wysadzą w powietrze czy tylko wywiozą na poligon). Prawda? Życzę bezbombowego weekendu Heniek Link Zgłoś
Gość: pol Re: Nie samochód tylko zamek w drzwiach. IP: 212.244.170.* 25.05.01, 12:49 Wiem, trudno się z tym pogodzić, jednakowoż parę dni temu inna czarna brygada, której - jak temu pieskowi - coś się porąbało, zdemolowała Bogu ducha winnym ludziom mieszkanie. Gdyby to było Twoje, Heniek, mieszkanie?... A jeszcze innym razem funkcjonariusz, któremu też się coś porypało, zabił kilkunastolatka... A jeszcze... Niczego nie sugeruję, niczego nie ganię i niczego nie chwalę. Zwyczajnie chcę wiedzieć: co o tym sądzicie? To jedno z mądrzejszych gałęzi forum i licznie odwiedzane. Znam Wasze wypowiedzi n/t zachowań policji na drodze. A w innych, groźniejszych sytuacjach? Link Zgłoś
Gość: Heniek Policja IP: 217.8.176.* 25.05.01, 13:14 Gość portalu: pol napisał(a): > Wiem, trudno się z tym pogodzić, jednakowoż parę dni temu inna czarna brygada, > której - jak temu pieskowi - coś się porąbało, zdemolowała Bogu ducha winnym > ludziom mieszkanie. Gdyby to było Twoje, Heniek, mieszkanie?... > A jeszcze innym razem funkcjonariusz, któremu też się coś porypało, zabił > kilkunastolatka... A jeszcze... > Niczego nie sugeruję, niczego nie ganię i niczego nie chwalę. Zwyczajnie chcę > wiedzieć: co o tym sądzicie? To jedno z mądrzejszych gałęzi forum i licznie > odwiedzane. Znam Wasze wypowiedzi n/t zachowań policji na drodze. A w innych, > groźniejszych sytuacjach? Każdemu żal jest jego samochodu, mieszkania itd. Tym bardziej jeżeli zostanie zniszczony "niesłusznie" przez przez policję. To rzecz oczywista. Jestem jednak zdania, że to są zbyt niebezpieczne historie i jeżeli jest choć 10% szans na to, że jest tam bomba to trzeba niestety to mienie nawet zniszczyć jeśli to konieczne (dla ratowania choćby życia ludzi - przecież to najważniejsze.) Naturalnie naszej (i nie tylko naszej) policji można wiele zarzucić. Metody przez nich stosowane są jeszcze często bardzo prymitywne a to powoduje np. przypadki kiedy zupełnie bezpodstawnie zniszczą komuś samochód. Wczorajszy przypadek miał miejsce bo do hotelu Sheraton miał przyjechać premier naszego niegdyś bratniego (k)raju. Wiadomo, że w takich sytuacjach "oni" dostają okropnej gorączki i wszystko wzbudza ich podejrzenia - nawet źle zaparkowany samochód jakiejś biednej Bogu ducha winnej kobitki. Dobrze że tylko zamek w drzwiach jej rozwalili a nie np. wysadzili cały samochód w powietrze na poligonie. Ciekawostka z życia : około 2 lata temu na warszawskim powiślu nagle odkryto tajemniczy neseser z rzekomą bombą w środku na II piętrze wieżowca. Ukryty był lub jak kto woli porzucony w przejściu pomiędzy dwiema windami w bloku. Przyjechała policja, pogotowie, brygada antyterrorystyczna, straż pożarna ( razem ze 100 osób). Zamieszanie okrutne. Ewakuowali więc cały budynek ( 190 mieszkań !!!). Ludzie stali na mrozie przez 5 godzin i czekali. ( niektórzy siedzieli w wynajętym przez policję autokarze ??) Pies policyjny wykrył ładunek w neseserku. Po około 4-ch godzinach zabawy "Super robot" do rozzbrajania takich spraw (zdalnie sterowany) wyciągnął zwariowaną walizkę z budynku po czym załadowali ją do specjalnej beczki, w której detonuje się tego typu ładunki. No i zdetonowali..... Co się okazało ? W teczce było z 5 kg kiełbachy.:))))))) Jaki z tego wniosek - pies też człowiek - zawsze może się pomylić. Pozdrowionka, Heniek Pozdrowionka, Heniek Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: POLICJA - ? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.05.01, 12:54 Jak by to bylo moje auto, chyba bym kupil karabin. Nikomu nie zycze, aby przez jakiegos psa na psychotorpach wysadzono jakikoliwek samochod. Ciekawe, kto teraz pokryje starty??? Osobiscie nie chcialbym miec auta, ktore bylo nowiutkie, a potem ktos je wysadzil i powie (albo i nie) ze je naprawi.... Ja bym sie upieral przy nowym..... zreszta i tak za takie bledy policji placimy my - podatnicy :))) Link Zgłoś
Gość: trurl Re: POLICJA - ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.05.01, 20:53 Akurat ten przypadek nie jest chyba najlepszy do czepiania się Policji.Niestety bomby istnieją w Polsce już nie tylko na filmach.Nawet cień podejrzeń chyba jednak uzasadnia taką akcję w ruchliwym punkcie miasta w czasie ważnej wizyty .Psa też bym się nie czepiał ,ostatecznie "pies też człowiek".Za to myślę że jest wiele innych wyczynów "misiów"godnych opisania - szczególnie tych z drogówki. :)) Link Zgłoś
Gość: Artur Re: POLICJA - ? IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 25.05.01, 21:31 Policja miała absolutną rację i postąpiła zgodnie z przepisami detonując mały ładunek na zamku.Straty z pewnością zostaną pokryte przez Skarb Państwa.To są niestety koszty funkcjonowania cywilizacji.Codziennie oglądamy w telewizji co się dzieje w Izraelu,Hiszpanii,Bałkanach i itp.A przypominacie sobie psychola w Warszawie,który podkładał ładunki na klatkach schodowych (były ofiary),a wojny pomiędzy gangami gdzie obrażenia ponoszą zwykli ludzie,czy chociażby przypadek sprzed kilku lat - podczas rozbrajania bomby na stacji benzynowej nastąpiła eksplozja,zginął policyjny pirotechnik.W przypadku zdarzenia pod Sheratonem policjanci nie mieli innego wyjścia,to są procedury minimalizujące ryzyko większego i trudnego do przewidzenia niebezpieczeństwa.Sądzę,że winni są też sami przedstawiciele naszego społeczeństwa trudniący się produkcją i podkładaniem ładunków,czy chodzby tacy,którzy dzwonią do policji z informacjami o podłożeniu bomb w szkołach,lokalach,lotniskach,szpitalach itd... Reasumując - zameczek przy klapie bagażnika to mały pikuś wobec tego co mogłoby się dziać gdyby policjanci zajęli się szukaniem właściciela pojazdu lub próbowali holować samochód przez ruchliwe ulice Warszawy na najbliższy poligon.BRAWO POLICJA ! Link Zgłoś
Gość: 12345 Re: POLICJA - ? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 26.05.01, 00:03 Gość portalu: pol napisał(a): > W Warszawie pod Sheratonem policja, podejrzewając bombę, wysadziła w powietrze > prywatny samochód. Oczywiście niczego w nim nie znaleziono. > Co o tym sądzicie? ----------- Link Zgłoś