radkii 05.11.05, 10:33 Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 90km/h na piątym biegu. Samochód nissan primera P10 2.0-16V (130KM). Sprawdziłem to na trasie,spalił mi 9 litrów gazu.Czy to auto ma swoją taką normę? Link Zgłoś Obserwuj wątek
skyddad Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 11:39 W tym zakresie predkosci silnik pracuje juz w pelnym momencie obrotowym i wykorzystujesz te sytuacje do maxa.tak sa zaprojektowane te silniki .Zrob Probe i zacznij jechac 135km/(h i zobaczysz zuzycie zacznie wzrastac. Zrob jeszcze jedna probe i tymi samymi obrotami pojedz biegiem trzecim tez bedziesz mial takie same zuzycie. Kiedys Jechalem podczas silnej sniezycy z Bormio do Livignio w Italy tylko trzecim biegiem okolo 30km/h oczywiscie na oponach zimowych trzymalem obroty optymnalne cos ponad 1400obr/min i wiesz zuzycie bylo takie same jakbym te trase pokonal na wyzszym biegu,jechalo sie pojezdzic na nartach i natanklowac do fulla gdzy Livignio bylo streefa wolnoclowa.Mialem mozliwosc sie przekonania ze zachodzi jakies dziwne zjawisko. Pzdr.Sky. Link Zgłoś
radomir996 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:18 > Zrob jeszcze jedna probe i tymi samymi obrotami pojedz biegiem trzecim tez > bedziesz mial takie same zuzycie. Napewno nie. Link Zgłoś
supermirafiori Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:29 jasne ,to po jakiego są pozostałe biegi !!!! człowieku <skydad> pomysl co piszesz. Link Zgłoś
hondziarz Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 13:26 to jest kwestia momentu obrotowego. Podnieś prędkość jeszcze ze 2 kilometry, to zobacz, że wtedy spalanie radykalnie ci wzrośnie. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 13:47 radkii napisał: > Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 90km/h na piątym biegu. > Samochód nissan primera P10 2.0-16V (130KM). niemozliwe opory powietrza maja najwiekszy wplyw na spalanie przy takich predkosciach a opory te sa wieksze 2 raz przy 130km/h niz przy 90km/h wiec nie ma sily ,silnik musi palic wiecej (w tych samych warunkach jazdy) i to znacznie Link Zgłoś
waskes29 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 13:49 Tak moze byc chyba tylko na gazie z racji niedoskonalosci ukladu albo cos zle mierzysz powinno byc okolo 1 litra roznicy przynajmniej. Link Zgłoś
unterseeboot Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 13:52 jeśli spalił ci 9L lpg to benzyny pewnie z 6-7L .... Coś ci licznik żle mierzy.niema takiej mozliwości Link Zgłoś
habudzik Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 13:53 Ja gazu nie używam ( nawet do gotowania ) a efekt podobny. Zresztą juz było na ten temat. Czary czy co? Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 14:03 Pewnie i prowokacja niemniej jednak sa samochody którymi nie da sie pojechac na najwyższym biegu 90km/h Link Zgłoś
unterseeboot Re: prowokacja..... 05.11.05, 14:23 hm nie kumam tego stwierdzenia że 90 nie mozna pojechać np 5? Link Zgłoś
dicort Re: prowokacja..... 05.11.05, 14:32 Mysle, ze chodzilo o to, ze istnieja samochody dla ktorych predkosc 90 na biegu 6 lub 7 lub 8(chyba gdzies ostatnio wyprodukowali osobowke z automatem 8 biegowym) jest zbyt niska. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 14:56 Dokładnie o to mi chodziło. W niektórych przypadkach jazda na najwyższym biegu przy 90 km/h oznacza jazde przy 1000 obr/min. Dla takiego samochodu ekonomiczna jazda to 130 km/h. Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:00 habudzik napisał: > Dokładnie o to mi chodziło. W niektórych przypadkach jazda na najwyższym biegu > przy 90 km/h oznacza jazde przy 1000 obr/min. Dla takiego samochodu ekonomiczna > jazda to 130 km/h. Bardzo proszę o jakiś przykład. Bo jeśli przy 1000rpm 90km/h, to przy 5000rpm, 450km/h. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:00 Nowa S-klasa przy 100km/h na 6 biegu ma 1500 obr/min więc przy 90km/h na 7 biegu to juz chyba gaśnie. Dla S-klasy jazda ekonomiczna to moze być nawet 130km/h Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:06 habudzik napisał: > Nowa S-klasa przy 100km/h na 6 biegu ma 1500 obr/min Więc odcięcie przy 3750? Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:10 mobile5 napisał: > habudzik napisał: > > > Nowa S-klasa przy 100km/h na 6 biegu ma 1500 obr/min > > Więc odcięcie przy 3750? Odcięcie przy 250km/h bez względu na obroty Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:19 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > habudzik napisał: > > > > > Nowa S-klasa przy 100km/h na 6 biegu ma 1500 obr/min > > > > Więc odcięcie przy 3750? > > Odcięcie przy 250km/h bez względu na obroty Przywołam moje ulubione 959. 6 bieg, 100km/h-1900rpm 5 bieg, 100km/h-2400rpm Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:26 mobile5 napisał: > Przywołam moje ulubione 959. > 6 bieg, 100km/h-1900rpm > 5 bieg, 100km/h-2400rpm To 959 to równiez moje ulubione ale ja przywołam to: auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,49502,2974841.html Na dole w tabeli podana jest prędkość obrotowa 1500 na 6 ( przedostatnim bo 500 ma ich 7 ) biegu podczas jazdy 100 km/h w S 500 Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:39 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > > Przywołam moje ulubione 959. > > 6 bieg, 100km/h-1900rpm > > 5 bieg, 100km/h-2400rpm > > To 959 to równiez moje ulubione ale ja przywołam to: > auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,49502,2974841.html > Na dole w tabeli podana jest prędkość obrotowa 1500 na 6 ( przedostatnim bo 500 > ma ich 7 ) biegu podczas jazdy 100 km/h w S 500 To musi być jakaś nowa koncepcja przeniesienia napędu, jeśli BMW ma o 20% większe obroty na ostatnim biegu, od przedostatniego biegu MB. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:45 mobile5 napisał: > To musi być jakaś nowa koncepcja przeniesienia napędu, jeśli BMW ma o 20% > większe obroty na ostatnim biegu, od przedostatniego biegu MB. A tego to już nie wiem i szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Ważne jest to że nie mozna jechać tym samochodem 90km/h na ostatnim biegu a prędkość 130 km/h to dla niego ekonomiczna jazda. Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:49 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > > To musi być jakaś nowa koncepcja przeniesienia napędu, jeśli BMW ma o 20% > > > większe obroty na ostatnim biegu, od przedostatniego biegu MB. > > A tego to już nie wiem i szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Ważne jest to > że nie mozna jechać tym samochodem 90km/h na ostatnim biegu a prędkość 130 km/h > to dla niego ekonomiczna jazda. Nie oznacza to że na 6 przy 90 będzie palił więcej, niż przy 130 na 7. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:58 mobile5 napisał: > Nie oznacza to że na 6 przy 90 będzie palił więcej, niż przy 130 na 7. I to też nie ma znaczenia bo automat dobierze najlepsze przełożenie i przy 90km/h nie bedzie to bieg ani 7 ani 6 tylko 5. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 15:59 ...a załozyciel wątku pisał ze spala tyle samo na tym samym ( 5 ) biegu przy 90 i 130. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: prowokacja..... 05.11.05, 18:42 habudzik napisał: > ...a załozyciel wątku pisał ze spala tyle samo na tym samym ( 5 ) biegu przy > 90 i 130. to chyba widzisz ze pisal tez jaki to samochod " Samochód nissan primera P10 2.0-16V (130KM) " wiec po co ta gadka o d...Maryni ??? Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 18:53 A masz cos w temacie do powiedzenia ??? Nie ??? To pieeerwiastkuj sie a nie wtrącaj jak rozmawaim z kimś . Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:21 habudzik napisał: > A masz cos w temacie do powiedzenia ??? Nie ??? To pieeerwiastkuj sie a nie > wtrącaj jak rozmawaim z kimś . Dlaczego? To jest ogólnodostępne forum. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:44 mobile5 napisał: > Dlaczego? To jest ogólnodostępne forum. To niech pisze z sensem bo , przynajmniej ostatnio , nic o motoryzacji nie potrafi napisać bez względu na to czy ma racje czy nie. Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:39 ...i Zgryźliwy potrafi (co cenne) wychwycić niekonsekwencje i nielogiczności. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:46 mobile5 napisał: > ...i Zgryźliwy potrafi (co cenne) wychwycić niekonsekwencje i nielogiczności. ....i goowno prawda . On poprostu pierdzi w Twoja trąbke a Tobie w to graj i tyle. Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:50 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > ...i Zgryźliwy potrafi (co cenne) wychwycić niekonsekwencje i nielogiczno > ści. > > ....i goowno prawda . On poprostu pierdzi w Twoja trąbke a Tobie w to graj i ty > le. Nie bądź protekcjonalny. Już dawno się nie ścigam. Link Zgłoś
habudzik Re: prowokacja..... 05.11.05, 22:57 mobile5 napisał: > Już dawno się nie ścigam. To po kiego Ci adwokat? Link Zgłoś
mobile5 Re: prowokacja..... 05.11.05, 23:03 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > > Już dawno się nie ścigam. > > To po kiego Ci adwokat? Wolność słowa i wypowiedzi. Nie pamiętasz komuny, to nie wiesz jaka to wartość Link Zgłoś
marcinc3 nie mozliwe 05.11.05, 14:37 nie mozliwe aby jadac na 5 90 lub 130 palil ci tyle samo jezeli to nie prowokacja to moze inne waqrunki drogowe pochylenie trasy itp Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: nie mozliwe 05.11.05, 18:19 marcinc3 napisał: > nie mozliwe aby jadac na 5 90 lub 130 palil ci tyle samo jezeli to nie > prowokacja to moze inne waqrunki drogowe pochylenie trasy itp wlasnie tak a jezeli brac pod uwage rozne warunki to mozna sobie.... takie niedomowienie :-) Link Zgłoś
pocieszne Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 05.11.05, 18:48 radkii napisał: > Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 90km/h na piątym biegu. > Samochód nissan primera P10 2.0-16V (130KM). to pewnie przy 200 nic nie spala ? Link Zgłoś
kolowr zależy od warunków :) choć mam teraz kompa w aucie 05.11.05, 22:19 i czasem mnie sciska jak widzę zę pali chwilowo koło 20 l/100 km - np. na A4 :) Link Zgłoś
skyddad Zalezy od momentu obrotowego 06.11.05, 08:25 Wiekszosc Japsow jest tak skonstruowana,ze pelny moment posiadaja juz przed 2000obr/min i tak jest do okolo 130km/h na V biegu.Pozniej wzrasta i to gwaltownie zuzycie paliwa.Praktycznie sa niewielkie roznice miedzy 90km/h a 130km/h w zuzyciu paliwa na drodze rownej bez wiatru frontowego.Tak konstruktorzy przystosowuja auto do normalnej eksploatacji i kieszeni uzytkownika.Te zjawisko juz dawno zostalo zauwazone przez kierowcow i Ci jezdza spokojnie i maja bardzo ekonomiczne auta.Miedzy innymi piszacy dlatego sie nie pozbyuwa swojej prechistorycznej Camry po prostu duze auto wygodne a tanio0 sie jezdzi szczegolnie na dalekie trasy i dosc szybko.Np jadac do Alp i trzymajac na autobahn rowno cruseir na 130km/h zuzycie potrafi spasc do 6.8l /100km oczywiscie wtedy zawsze lejke 98 oktan zreszta juz przeszedlem na te benzyne pare miesiecy temu.Wyrazna oszczednosc. Pzdr.Sky. P.S Warto tjunningowac silnik ale tylko chipsem i pozniej spokojnie jezdzic zuzycie spada paliwa na kazde 100km wyranie odczucie dla kieszeni i srodowiska naturalnego. Link Zgłoś
crannmer I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 09:46 skyddad napisał: > Wiekszosc Japsow jest tak skonstruowana,ze pelny moment posiadaja juz przed > 2000obr/min i tak jest do okolo 130km/h na V biegu. Tak ma aktualnie byc moze jeden jedyny japs. I to juz taki nieprodukowany. Natomiast przerazajaca wiekszosc aktualnych japsow ma moment maksymalny miedzy 3000 a 4500. Najczesciej blizej tej gornej wartosci. BTW 2000 obrotow przy 130 km/h ma jakies pol procent benzynowych japsow. Reszta ma przy tej predkosci 3500 i wiecej. > Pozniej wzrasta i to > gwaltownie zuzycie paliwa.Praktycznie sa niewielkie roznice miedzy 90km/h a > 130km/h w zuzyciu paliwa na drodze rownej bez wiatru frontowego. Nastepna rewelacja. Przy 80..90 km/h mam okolo 5 litrow (przetestowane podczas jazdy konwojem za innym samochodem holujacym przyczepe). Przy prawdziwych 130 (czyli licznikowych 140) mam 7,5..8. Roznica 50 % plus. Zaprawde niewielka roznica :-> MfG C. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 19:54 crannmer napisał: > Nastepna rewelacja. > Przy 80..90 km/h mam okolo 5 litrow (przetestowane podczas jazdy konwojem za > innym samochodem holujacym przyczepe). Przy prawdziwych 130 (czyli > licznikowych 140) mam 7,5..8. Roznica 50 % plus. Zaprawde niewielka roznica to juz nie rewelacja ale perpetum mobile :-)) z 90 na 130 silnik potrzebuje zwiekszonej mocy by pokonac dwukrotny wzrost oporow powietrza a niektorym wtedy spada spalanie !!!!!! Link Zgłoś
habudzik Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 21:26 w_r_e_d_n_y napisał: > to juz nie rewelacja ale perpetum mobile :-)) > z 90 na 130 silnik potrzebuje zwiekszonej mocy by pokonac dwukrotny wzrost > oporow powietrza a niektorym wtedy spada spalanie !!!!!! > A pamietasz jak facet zwieksza średnią prędkość a więc i opór a zmniejsza zużycie paliwa??? Gdyby tak prosto mozna było wytłumaczyć czary to wiekla gablota z 6 litrowym silnikiem na jednym zbiorniku paliwa nie mogłaby osiagnąć prędkości 250km/h bo zabraklo by jej paliwa na rozpędzenie nie mówiąc juz o utrzymaniu takiej prędkości. Gdyby bolidy F1 zwolniły tylko o 30km/h nie potrzeba by było ich dotankowywać podczas wyscigu???? Link Zgłoś
waskes29 Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 21:34 habudzik napisał: > w_r_e_d_n_y napisał: > > > to juz nie rewelacja ale perpetum mobile :-)) > > z 90 na 130 silnik potrzebuje zwiekszonej mocy by pokonac dwukrotny wzros > t > > oporow powietrza a niektorym wtedy spada spalanie !!!!!! > > > > A pamietasz jak facet zwieksza średnią prędkość a więc i opór a zmniejsza > zużycie paliwa??? > Gdyby tak prosto mozna było wytłumaczyć czary to wiekla gablota z 6 litrowym > silnikiem na jednym zbiorniku paliwa nie mogłaby osiagnąć prędkości 250km/h bo > zabraklo by jej paliwa na rozpędzenie nie mówiąc juz o utrzymaniu takiej > prędkości. Gdyby bolidy F1 zwolniły tylko o 30km/h nie potrzeba by było ich > dotankowywać podczas wyscigu???? > Ja YTobie powiem na przykladfzie bugatti bo gdzies mialem to rozpisane przy 250 pali 37litrow na 100 przy 400 ponad 100/100. Jest taka mozliwosc ze przy bardzo malych obrotach silnik spala wiecej niz pozniej przy wiekszych ale nie w zakrasie 90-130 zbyt duza roznica . Moge sie zgodzic ze np. przy 70 na V biegu pali min. wiecej niz przy 80 czy nawet juz 90 choc watpie aby to bylo mozliwe ale w opisywanym przypadku to normalny samochod i wynikac to moze z winy wady ukladu paliwowego dostaje wiecej paliwa niz potrzebuje ale to nie jest normalne/mozliwe zeby samochod palil tyle samo przy 90 co 130. Link Zgłoś
habudzik Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 22:30 waskes29 napisał: watpie aby to bylo mozliwe ale w opisywanym przypadku to > normalny samochod i wynikac to moze z winy wady ukladu paliwowego dostaje > wiecej paliwa niz potrzebuje ale to nie jest normalne/mozliwe zeby samochod > palil tyle samo przy 90 co 130. Wydaje mi się że więcej paliwa nie moze dostawać bo mieszanka w takim przypadku byłby daleka od stehiometrycznej a po przekroczeniu jakiejs granicy nie dojdzie do zapłonu. Jak jest naprawde wie sam zainteresowany . To tylko moje rozważania. Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 23:03 jest większy opór powietrza ale przy 130 nie jest moze tak istotny. obroty są juz blizej max momentu, a na dystansie 100kilometrów silnik pracuje odpowiednio krócej jadąc 130 zamiast 90 :) Link Zgłoś
waskes29 Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 23:34 wujaszek_joe napisał: > jest większy opór powietrza ale przy 130 nie jest moze tak istotny. obroty są > juz blizej max momentu, a na dystansie 100kilometrów silnik pracuje odpowiednio > > krócej jadąc 130 zamiast 90 :) No tak tylko zuzycie paliwa liczy sie xL/100km a nie na godzine wiec ile silnik bedzie pracowal czasu nie ma znaczenia. Link Zgłoś
mobile5 Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 23:50 wujaszek_joe napisał: > jest większy opór powietrza ale przy 130 nie jest moze tak istotny. obroty są > juz blizej max momentu, a na dystansie 100kilometrów silnik pracuje odpowiednio > > krócej jadąc 130 zamiast 90 :) Dlatego pali więcej o 20-30%, przy wzroście oporu powietrza o 100%(upraszczam, bo są też inne opory). Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: I znowu szwedzkie fantazje 06.11.05, 23:56 wujaszek_joe napisał: > jest większy opór powietrza ale przy 130 nie jest moze tak istotny. 2 krotnie wiekszy opor powietrza przy 130 w stosunku do 90 " NIE JEST ISTOTNY " ???????????????????????????? mozna sie podlamac :-( > a na dystansie 100 kilometrów silnik pracuje odpowiednio > krócej jadąc 130 zamiast 90 :) powaznie - i dlatego mniej spali ? bo nie wiem czy sie smiac czy plakac Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: I znowu szwedzkie fantazje 07.11.05, 00:49 fakt, silnik wykona tą samą pracę niezaleznie jak długo ona trwa. jak wytłumaczyc fakt, że 206 1.4 spala na codzień 6,6-6,8 a w drodze z chorwacji, z bagazami, spalił 6litrów przy prędkosciach 120-140, czasem 150? Link Zgłoś
mobile5 Re: I znowu szwedzkie fantazje 07.11.05, 01:31 wujaszek_joe napisał: > fakt, silnik wykona tą samą pracę niezaleznie jak długo ona trwa. > jak wytłumaczyc fakt, że 206 1.4 spala na codzień 6,6-6,8 a w drodze z > chorwacji, z bagazami, spalił 6litrów przy prędkosciach 120-140, czasem 150? Na codzień, sądzę że często zmieniasz prędkość, czyli zwalniasz i przyspieszasz. A przyspieszanie czyli zmiana Ek, gdzie v jest w kwadracie, dużo kosztuje. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re:............. fantazje 06.11.05, 23:45 habudzik napisał: > prędkości. Gdyby bolidy F1 zwolniły tylko o 30km/h nie potrzeba by było ich > dotankowywać podczas wyscigu???? bredzisz bez zwiazku :-( 30 km/h mniej z 300 km/h to chyba nie to samo co 30 km/h mniej z 130 km/h > A pamietasz jak facet zwieksza średnią prędkość a więc i opór a zmniejsza > zużycie paliwa??? bredzenia ciag dalszy :-( nie o srednia chodzi (poczytaj uwaznie)ale konkretnie o roznice w spalaniu pomiedzy 130 km/h a 90 km/h na tym samym biegu Link Zgłoś
habudzik Re:............. fantazje 07.11.05, 01:33 w_r_e_d_n_y napisał: > bredzenia ciag dalszy :-( > nie o srednia chodzi (poczytaj uwaznie)ale konkretnie o roznice w spalaniu > pomiedzy 130 km/h a 90 km/h na tym samym biegu > Skoro wzrasta prędkość to i wzrasta opór nie mogło byc inaczej . Kierowca za 2 razem pokonał ten sam odcinek drogi w czasie krótszym a spalił minej paliwa. Za każdym razem starał sie zrobić to najszybciej jak mozna i najoszczędniej zarazem . Za 2 razem został przeszkolony jak ma jechać , bo to kwestia umiejętności . Link Zgłoś
mobile5 Re:............. fantazje 07.11.05, 01:40 habudzik napisał: Za > każdym razem starał sie zrobić to najszybciej jak mozna i najoszczędniej zaraze > m Pewnie się czepiam, ale to się wyklucza. Link Zgłoś
habudzik Re:............. fantazje 07.11.05, 02:17 mobile5 napisał: > habudzik napisał: > Za > > każdym razem starał sie zrobić to najszybciej jak mozna i najoszczędniej > zaraze > > m > Pewnie się czepiam, ale to się wyklucza. Nie nie czepiasz sie , tak było i dawałem "linke" do tego Link Zgłoś
kompletny_idiota Pogadali sobie jak Skyddad z Crannmerem 07.11.05, 06:34 Jeden pisze o momencie "pelnym" a drugi o momencie "maksymalnym". Tylko jak zwylke zapomina wspomniec o polozeniu przepustnicy. No wiec przyjmijmy ze chodzi mu o pelne otwarcie przepustnicy. Ale przecierz nie mozna na tym samym biegu jechac raz 90 a drugi raz 130 km/h i za kazdym razem miec pelne otwarcie przepustnicy. Czyli wartosci momentu przy pelnym otwarciu przepustnicy tudziez przedzial obrotow przy jakich ten moment wystepuje sa tu zupelnie nie na miejscu ani nie na temat, bo ta jazda nie odbywala sie ani przy maksymalnym momencie ani przy maksymalnym otwarciu przepustnicy. Crannmer, zapomnij o momencie na silniku, bo on nie ma tu nic do rzeczy. Jezeli samochod jedzie 130 km/h to pobiera z silnika wiecej MOCY niz pobieral przy 90 km/h i stad bierze sie zwiekszone zuzycie paliwa. Link Zgłoś
supermirafiori Re: Zalezy od momentu obrotowego 06.11.05, 23:55 od kiedy japońćzyki mają przy 2koła max obr. heehehehehehehehehehehehehehehheeheheheheheh rozbawiłeś mnie, to pewnie japońskie dizelki mają max.obr.przy 1000 - 1200? z takimi textami to się nadajesz do programu "maraton uśmiechu" na TVN-enie jakieś "wiersze" piszesz , wydaj tomik o motoryzacji w/g Siebie to wygrasz nowy czip i jeszcze mniej spalisz benzynki ,może tak z 4.9-5.2L/100km Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi litosci 06.11.05, 23:39 pzrestance mowic o tym momencie max, bo nikt z was nie wie gdzie on jest, a to dla tego ze znacie moze charakterystyke zdjeta z silnika dla pelnego otwarcia przepustnicy, a nie dla stanow posrednich (a takimi sa jazda 90 lub 130 km/h dla "sredniego" kompakta). aby odpowiedziec na pytanie ile auto spali przy danej v i obciazeniu, nalezy znac wartosc jednostkowego zuzycia paliwa w funkcji obrotow (dla danego obciazenia silnika) oraz pobor mocy dla danych v (wykres trakcyjny by sie przydal). proste prawda, ale na tyle skomplikowane aby nie dalo sie na to odpowiedziec bez kilku danych. pzdr. Link Zgłoś
llukiz Połowa osób tutaj... 07.11.05, 00:29 To imbecyle nie widzący różnicy w spalaniu na 100km, a spalaniu chwilowym. Do takich wniosków doszedłem po przeczytaniu waszych wypowiedzi. Oczywiście że samochód przy 130 więcej pali, ale oczywiście też krócej jedzie więc spalanie na 100 może być takie samo jak przy 90. Gdyby nie było oporów powietrza to najekonomiczniejszą prędkością była by prędkość światła :-). Oczywiści ekonomiczną prędkością nie może być też zero, bo wtedy spalanie na 100 jest nieskończone. Logicznym jest więc że optimume leży pomiędzy zerem a c. I nie ma też nic dziwnego że 90 i 130 nie różnią się znacząco. Link Zgłoś
mobile5 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 00:46 llukiz napisał: Oczywiście że > samochód przy 130 więcej pali, ale oczywiście też krócej jedzie więc spalanie n > a > 100 może być takie samo jak przy 90. Jeśli na tym samym biegu, to nie może. Link Zgłoś
llukiz Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 01:03 jak kurde nie może? Jeśli mnimum spalanie jest przu 110 to logiczne że przy 90 pali więcej i przy 130 pali więcej (niż przy 110). No więc może się okazać że pali o tyle samo więcej. Link Zgłoś
mobile5 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 01:26 llukiz napisał: > jak kurde nie może? > Jeśli mnimum spalanie jest przu 110 to logiczne że przy 90 pali więcej i przy > 130 pali więcej (niż przy 110). No więc może się okazać że pali o tyle samo wię > cej. Skąd takie założenie że minimum spalania jest przy 110 i w jakim samochodzie, na drodze czy na hamowni? Link Zgłoś
androx Re:lukiz nalezy do tej połowy osób tutaj... 07.11.05, 01:31 llukiz napisał: " Połowa osób tutaj... To imbecyle nie widzący różnicy w spalaniu na 100km, a spalaniu chwilowym. Do takich wniosków doszedłem po przeczytaniu waszych wypowiedzi. Oczywiście że samochód przy 130 więcej pali, ale oczywiście też krócej jedzie więc spalanie na 100 może być takie samo jak przy 90." - Powiedział co wiedział ! A co ma do tego czs podróży? Spalanie jest wyrażone w litrach/100 km a nie w litrach/godzinę ! Nie ma mocnych, aby przy 130/h palił na 100 km tyle co przy 90/h. To by znaczyło, że współczynnik oporu powietrza dla tego cudownego samochodu jest mniejszy od 0. :) Opór powietrza rośnie proporcjonalnie do kwadratu predkości ! Tu należy stosować prawa fizyki a nie filozofi lub mniemanologii stosowanej. Dajcie sobie spokój z tymi bzdetami ! Jestem zaszokowany poziomem wiedzy co niektórych. Link Zgłoś
llukiz Re:lukiz nalezy do tej połowy osób tutaj... 08.11.05, 12:48 czy pan tutaj sugeruje że całe moc silnika przy 130 idzie na opry powietrza? Czyli na księżycu na autostradzie nic by nie spalał? Opory powietrza rosną z kwadratem i właśnie dlatego przy prędkościach koło 100 nie mają dużego znaczenia, ale za to już przy 150 mają bardzo duże. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re:lukiz nalezy do tej połowy osób tutaj... 09.11.05, 00:26 llukiz napisał: > Opory powietrza rosną z kwadratem i właśnie dlatego przy prędkościach koło 100 > nie mają dużego znaczenia, ale za to już przy 150 mają bardzo duże. Opory powietrza rosną z kwadratem przyrostu szybkosci i nie ma znaczenia jaki to przedzial szybkosci - w kazdym to prawo obowiazuje. Przyrost oporow z 30km/h do 60km/h ( 4 krotny ) jest taki sam jak z 100km/h do 200km/h ( tez 4 krotny ). Tylko bezwzgledna wartosc tego oporu przy mniejszych szybkosciach jest mala a przy wiekszych duza. Przyklad jaki podales - ze 100 na 150 (wzrost op.powietrza 2.25 razy) niewiele odbiega od opisywanego z 90 na 130 ( 2 razy ). Link Zgłoś
llukiz Re:lukiz nalezy do tej połowy osób tutaj... 10.11.05, 00:28 tak troche nie na tema napisałeś i zupełnie to samo co ja chodziło o to że przy 100 na godzime opory mogą stanowić 1/4 wszystkich oporów a przy 150 mogą stanowić już 1/2 całości oporów... Po zastanowieniu stwierdzam że tak jest tylko dla ciężkich aut z dużym silnikiem. Dla mniejszych samochodów już przy 100km/h opory powietrza to 1/2 Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re:lukiz nalezy do tej połowy osób tutaj... 10.11.05, 00:46 chyba jest taka zaleznosc etom dal linki do wykresow mocy ( nie wartosci oporow ) traconej na opory powietrza,przeniesienie napedu i opory toczenia w zaleznosci od szybkosci forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=31494176&a=31689398 Link Zgłoś
habudzik Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 01:47 llukiz napisał: > jak kurde nie może? > Jeśli mnimum spalanie jest przu 110 to logiczne że przy 90 pali więcej i przy > 130 pali więcej (niż przy 110). No więc może się okazać że pali o tyle samo wię > cej. O dokładnie to chcaiłem napisać . W moim samochodzie minimum jest właśnie przy 100 i każde odstepstwo lekko podnosi spalanie czyli przy 120 spali więcej niz przy 100 oraz przy 80 spali więcej niż przy 100. Proste jak konstrukcja cepa. Link Zgłoś
mobile5 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 01:49 habudzik napisał: > llukiz napisał: > > > jak kurde nie może? > > Jeśli mnimum spalanie jest przu 110 to logiczne że przy 90 pali więcej i > przy > > 130 pali więcej (niż przy 110). No więc może się okazać że pali o tyle sa > mo wię > > cej. > > O dokładnie to chcaiłem napisać . W moim samochodzie minimum jest właśnie przy > 100 i każde odstepstwo lekko podnosi spalanie czyli przy 120 spali więcej niz > przy 100 oraz przy 80 spali więcej niż przy 100. Proste jak konstrukcja cepa. Napisz jakie masz obroty przy tych prędkościach. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 02:07 mobile5 napisał: > Napisz jakie masz obroty przy tych prędkościach. lepiej niech napisze jak dziala cep ,gwarantowane ze tez bedzie smiesznie Link Zgłoś
habudzik Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 02:14 zgryzliwy1 napisał: > mobile5 napisał: > > > Napisz jakie masz obroty przy tych prędkościach. > > lepiej niech napisze jak dziala cep ,gwarantowane ze tez bedzie smiesznie Cep działa tak : zwylke nie ma nic do powiedzenia na temat motoryzacji ale wszędzie sie wpierwiaskuje poczym z nika bez sladu naładować bateryjki a zbudowany jast tak że jakby jego zbiór szrych komórek położyć na ostrzu skalpela to wyglądało by to jak goowno na 6-cio pasmowej autostradzie Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 02:39 habudzik napisał: > > zgryzliwy1 napisał: > > lepiej niech napisze jak dziala cep ,gwarantowane ze tez bedzie smiesznie > > > Cep działa tak : zwylke nie ma nic do powiedzenia na temat motoryzacji ale > wszędzie sie wpierwiaskuje poczym z nika bez sladu naładować bateryjki a > zbudowany jast tak że jakby jego zbiór szrych komórek położyć na ostrzu > skalpel a to wyglądało by to jak goowno na 6-cio pasmowej autostradzie zdrowy wyklad , a twierdziles ze konstrukcja cepa jest prosta :-(( PS co do tego ze nie mam nic do powiedzenia na temat motoryzacji wykazanie takim jak Ty ,ze pisza bzdury wymaga nie tylko wiedzy ale i ogromnej cierpliwosci - ale ja sie nie poddam :-) Link Zgłoś
habudzik Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 08:26 zgryzliwy1 napisał: > habudzik napisał: > > > > zgryzliwy1 napisał: > > > > lepiej niech napisze jak dziala cep ,gwarantowane ze tez bedzie smi > esznie > > > > > > Cep działa tak : zwylke nie ma nic do powiedzenia na temat motoryzacji al > e > > wszędzie sie wpierwiaskuje poczym z nika bez sladu naładować bateryjki a > > zbudowany jast tak że jakby jego zbiór szrych komórek położyć na ostrzu > > skalpel a to wyglądało by to jak goowno na 6-cio pasmowej autostradzie > > zdrowy wyklad , a twierdziles ze konstrukcja cepa jest prosta :-(( > > PS > co do tego ze nie mam nic do powiedzenia na temat motoryzacji > wykazanie takim jak Ty ,ze pisza bzdury wymaga nie tylko wiedzy ale i ogromnej > cierpliwosci - ale ja sie nie poddam :-) "...a czy ja coś mówie ?" Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 05:35 > Jeśli mnimum spalanie jest przu 110 to logiczne że przy 90 pali więcej i przy > 130 pali więcej (niż przy 110). No więc może się okazać że pali o tyle samo wię > cej. Minimum spalania jest przy predkosci zerowej. Wraz ze wzrostem predkosci spalanie wzrasta, ale sa tacy co w to nie wierza. Moze dlatego jest tyle wypadkow, bo kazdy chce jechac 110 zeby zaoszczedzic na paliwie? Link Zgłoś
klemens1 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 08:40 > Minimum spalania jest przy predkosci zerowej. Wraz ze wzrostem predkosci > spalanie wzrasta, ale sa tacy co w to nie wierza. Moze dlatego jest tyle > wypadkow, bo kazdy chce jechac 110 zeby zaoszczedzic na paliwie? Przy prędkości 0 km/h spalanie w l/100km jest nieskończone. Wraz ze wzrostem prędkości spalanie maleje, by przy pewnej granicy zacząć rosnąć. Link Zgłoś
kompletny_idiota Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 18:00 jak wszyscy zaczna jezdzic, chociazby bez celu. Bo te ich samochody jak sa zaparkowane to zuzywaja miliony litrow paliwa KAZDY. Forumowicz Klemens uwaza ze: > Przy prędkości 0 km/h spalanie w l/100km jest nieskończone. Link Zgłoś
mobile5 Re: Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 18:14 kompletny_idiota napisał: > Forumowicz Klemens uwaza ze: > > Przy prędkości 0 km/h spalanie w l/100km jest nieskończone. I ma rację. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 18:36 A jak jest w takim razie z pulsem u nieboszczyka? Czy nieboszczyk jest zywy tylko ze ma nieskonczenie dlugi czas miedzy uderzeniami serca? Panowie przesiedli sie chyba niedawno z furmanek na samochody. I nie zwrocili uwagi ze jest pewna roznica, jak kun stoi i nic nie robi to trzeba mu dac zryc, a jak samochod stoi i nic nie robi to mu nie potrzeba dac zryc. Czy w zaparkowanym samochodzie zuzycie oleju tez jest nieskonczone? Jak nie wiesz to napisz do Klemensa. Link Zgłoś
mobile5 Re: Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 19:07 kompletny_idiota napisał: > Czy w zaparkowanym samochodzie zuzycie oleju tez jest nieskonczone? Jak nie > wiesz to napisz do Klemensa. Mowa jest o samochodzie poruszjącym się z prędością 0, lub nieskończenie bliską 0. Dla niektórych trudne do pojęcia, jednak możliwe. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 19:17 A dla niektorych jest niemozliwe do pojecia ze samochod stojacy nie pokonuje dystansu i nie zuzywa paliwa. Jak upierasz sie to wyrazic ulamkiem to bedzie to 0 litrow/0 kilometrow. Czy to jest nieskonczonosc? Czy moze aby mowic o zuzyciu paliwa w czasie jazdy ta jazda musi najpierw nastapic? ZADBAJ OD CZASU DO CZASU O HIGIENE PSYCHICZNA. Link Zgłoś
mobile5 Re: Kryzysy paliwowe moga byc wyeliminowane 07.11.05, 19:22 kompletny_idiota napisał: > A dla niektorych jest niemozliwe do pojecia ze samochod stojacy nie pokonuje > dystansu i nie zuzywa paliwa. Jak upierasz sie to wyrazic ulamkiem to bedzie to > > 0 litrow/0 kilometrow. Czy to jest nieskonczonosc? Czy moze aby mowic o > zuzyciu paliwa w czasie jazdy ta jazda musi najpierw nastapic? > ZADBAJ OD CZASU DO CZASU O HIGIENE PSYCHICZNA. Zawężasz zagadnienie. Horyzont za blisko? Link Zgłoś
kompletny_idiota Mobile, poszerz moj horyzont 07.11.05, 19:34 I wytlumacz mi dokladnie ile wynosi zuzycie paliwa na sto kilometrow przy predkosci bliskiej zerowej, zerowej, i ujemnej bliskiej zerowej. Konam z ciekawosci. I czy na dwiescie kilometrow bedzie ono dwa razy wieksze niz na sto. Link Zgłoś
mobile5 Re: Mobile, poszerz moj horyzont 07.11.05, 19:38 Zwykła granica funkcji. Nie miałeś rachunków w szkole. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Mobile, poszerz moj horyzont 07.11.05, 19:56 Jakbys mial rachunki w szkole to bys znal powiedzenie "Cholero nie dziel przez zero". A jak stoimy to droga przebyta jest zero. Link Zgłoś
bolo737 Re: kompletny idioto 07.11.05, 21:29 > Jakbys mial rachunki w szkole to bys znal powiedzenie "Cholero nie dziel przez > zero". > A jak stoimy to droga przebyta jest zero. mobile5 (i wcześniej klemens1) ma rację. uwierz. to o cholerze było w podstawówce (ja poznałem w 4-tej klasie...). nieco później program przewidywał granice (łac. limes) funkcji. to nieco wyższa matematyka. mówimy o granicy w zerze, albo nieskończoności np. jeśli się o tym nie uczyłeś to próżno ci tłumaczyć że 0/0 ("zero dzielone przez zero") daje w granicy konkretną wartość. BTW: klemens1 pisał o x/0 - czyli x litrów przez zero km... nieco prostszy (pojęciowo) przypadek. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: kompletny idioto 07.11.05, 22:03 Bolo, jak zostawiles samochod pod domem i ktos Ci ukradl z baku dwa litry paliwa, to oczywiscie miales tej nocy kolosalne zuzycie, dwa litry na zero kilometrow. A Twoi nauczyciele mieli kiedys nastepujacy wynik: godziny tlumaczenia i zero rezultatu. Co oznacza ze masz nieskonczona chlonnosc umyslu. Link Zgłoś
bolo737 Re: kompletny idioto 07.11.05, 22:17 kompletny_idiota napisał: > (...)A Twoi nauczyciele mieli kiedys nastepujacy wynik: godziny > tlumaczenia i zero rezultatu. Co oznacza ze masz nieskonczona chlonnosc >umyslu. no widzę że "prostszy pojęciowo przypadek" o którym pisałem - typu const/null w limesie - czujesz już intuicyjnie :) "zero/zero" pozostanie dla ciebie jednak na zawsze tajemnicą - widzisz tu nikiforowa intuicja (tzw. "chłopski rozum") nie wystarczy, tu trzeba rzetelnej wiedzy. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: kompletny idioto 07.11.05, 23:22 Czlowieku o rzetelnej wiedzy, zero/zero pozostanie tajemnica dla nas wszystkich, jakbym chcial to udowodnilbym Ci ze 0/0 =0, 1, 2 az do nieskonczonosci. Zreszta to juz nie jest dziedzina granic funkcji. A z opisywaniem zjawisk wypadaloby poczekac az te zjawiska nastapia. Na przyklad jak samochod przejedzie jakis dystans to mozna mowic o ilosci paliwa zuzytej na pokonanie tego dystansu. A dopoki stoi to niestety nie mozna mowic o zuzyciu paliwa na przebycie dystansu bo go nie ma. Najwyzej mozna mowic o zuzyciu paliwa na jednostke czasu pracy silnika. Gdyby bylo tak jak wy filozofowie posiadajacy rzetelna wiedze uwazacie, to samochod potrzebowalby nieskonczonej ilosci paliwa zeby przebyc zerowy dystans, zeby przeleciec w powietrzu ten zerowy dystans, zeby zrobic mi kanapki i zeby mi zawiazac sznurowadla, czego tez nie robi tak samo jak nie pokonuje dystansu ale paliwo zuzywa. Wasz problem polega na tym ze dobieracie zle narzedzie do opisania problemu i potem macie idiotyczne rezultaty. A jeszcze gorzej ze sie przy tym upieracie. A juz naprawde zle jak sie zaslaniacie Matematyka. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: kompletny idioto 07.11.05, 22:22 Masz odmienne założenie niż koledzy. Gasisz silnik jak "jedziesz w miejscu". Wyobraź sobie stanie jako jazdę na nieskończenie dużym przełożeniu i będzie ok. Link Zgłoś
etom Re: kompletny idioto 08.11.05, 01:28 klemens1 napisal : Przy prędkości 0 km/h spalanie w l/100km jest nieskończone. ech ,panowie o co sie klocicie ?? kazdy z was dobrze wie ,ze chodzilo mu o sytuacje kiedy samochod nie jedzie ,ale jest zapalony - wtedy zuzycie w l/100km jest nieskonczenie wielkie - nie do wyliczenia w tych jednostkach a komputery pokladowe wskazuja tak "---" lub wskazuja zuzycie w gramach (lub litrach)na godzine Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: kompletny idioto 08.11.05, 02:12 Dobrze wiedzialem od poczatku co Klemens mial na mysli:) Ale warto bylo posluchac wywodow matematykow forumowych. Kiedys sie z nich jeszcze ponabijam. Link Zgłoś
mobile5 Re: Mobile, poszerz moj horyzont 07.11.05, 21:29 kompletny_idiota napisał: > Jakbys mial rachunki w szkole to bys znal powiedzenie "Cholero nie dziel przez > zero". Ale nie do końca. Mówimy, że odcinek składa się z dwóch punktów i wszystkich punktów między nimi. Każdy punkt nie ma wymiaru, jego długość czy “grubość” wynosi zero, ale nieskończenie wiele takich punktów daje odcinek długości np.1. Nikt nie kwestionuje pytania - z ilu punktów składa się odcinek długości 1?, a to jest właśnie pytanie - ile jest 1/0?, albo inaczej- ile odcinków zerowych mieści się w odcinku długości 1?. Odpowiedź brzmi: nieskończenie wiele. I to jest właśnie sens dzielenia przez zero. Link Zgłoś
bocian4 kompletny, co ty gadasz? 08.11.05, 10:48 CHłopie, jak zostawisz pod domem samochód na chodzie i wrócisz do niego tydzień czy 2 poźniej to bezie nadal chodził? Nie, bo spali Ci paliwo. Cyzli nei pokonawszy ządnej drogi jest w stanie spalić nieskończoną ilosć paliwa (to tylko kwestia czasu jaki mu dasz i wielkosći zbiornika). Jezli bedziesz pokonywal 100 metrów w np. 24 godziny to spalisz pewnie kilkanaście litrów / 100 metrów. Czy nie? Czyli spalanie maleje od nieskończonosci do poziomu minimalnego spalania danego pojazdu po to by później wzrosnąć. Wykres nei był by linią ciągłą bo trzeba brac pod uwagę momenty zmiany biegów gdy zużycie spadało by wraz ze spadkiem obrotów. To tak w duzym uproszczeniu. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: kompletny, co ty gadasz? 08.11.05, 16:40 Ile energii potrzebuje bocian na przefruniecie z jednej stodoly na druga? Powiedzmy ze X. A wedlug Ciebie on potrzebyje X (na przefruniecie) plus Y na siedzenie na stodole przed przefrunieciem. W dodatku siedzac nie pokonuje dystansu czyli zuzywa nieskonczona ilosc energii na metr lotu. Gdyby to nie byl paradoks wymyslony na tym forum przez Matejkow mat-fizu jako granica jakiejs tam funkcji, tylko rzeczywistosc, to juz by dawno nie bylo na ziemi zab i slimakow bo te siedzace bociany by je zjadly. Pewnie potem bociany by wyginely z glodu. A jakby nie bylo bocianow to by nie bylo dzieci. Strach pomyslec, koniec swiata przez matematyke. Link Zgłoś
klemens1 Re: kompletny, co ty gadasz? 09.11.05, 07:35 Zgodnie z twoim rozumowaniem samochód jadący 100 km/h też nie spala paliwa - nietrudno domyśleć się dlaczego. Poza tym podobno już wiesz o co chodzi, więc po co udajesz? Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 02:03 llukiz napisał: > Połowa osób tutaj...to imbecyle nie widzący różnicy w spalaniu na 100km, a > spalaniu chwilowym. > Oczywiście że samochód przy 130 więcej pali, ale oczywiście też > krócej jedzie więc spalanie na 100 może być takie samo jak przy 90. czyli wg Ciebie : 1. jeden jedzie 90 drugi 130 - to fakt 2. pierwszy ma mniejsze ,drugi wieksze spalanie chwilowe - to fakt 3. obaj przejezdzaja 100 km - to fakt 4. pierwszy jedzie dluzej ,drugi krocej - to fakt 5. obaj zuzyja tyle samo paliwa w litrach i w litrach na 100 km - BUJDA ^2 6. sam zaliczyles sie do tej ..polowy imbecyli - to fakt Link Zgłoś
llukiz Re: Połowa osób tutaj... 08.11.05, 01:24 > 5. obaj zuzyja tyle samo paliwa w litrach i w litrach na 100 km - BUJDA ^2 Ty jakiś przetrącony jesteś chyba. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Połowa osób tutaj... 08.11.05, 01:41 llukiz napisał: > > 5.obaj zuzyja tyle samo paliwa w litrach i w litrach na 100 km - BUJDA ^2 > Ty jakiś przetrącony jesteś chyba. a Ty uwazasz ,ze nie ma racji i to nie jest bujda ? wez sie zastanow ze 100 razy moze zaskoczysz :-(( jak mozesz na tym samym dystansie spalic tyle samo paliwa ( a co za tym idzie tyle samo w przeliczeniu na 100km ) raz jadac szybciej np. ze zuzyciem 10l/100km a drugim razem jadac wolniej np. ze zuzyciem 7l/100km ?????? przeciez bez liczenia widac ze po przejechaniu np. 100 km raz zuzyjesz 10 l a drugim razem 7 l Link Zgłoś
llukiz Re: Połowa osób tutaj... 08.11.05, 12:03 krde mole. Tłumaczyłem jak to możliwe że na 100 pali tyle samo przy 130 i 90 a ty mi tu jakieś bzdury imputujesz. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Połowa osób tutaj... 08.11.05, 12:48 Wychodzi na to, że masz pneumatyczne zawieszenie i aktywne aero (jeździsz np prototypem Ferrari). Powyżej 100km/h podwozie się obniża, spojlery ustawiają się tak by zredukować Cx. Koniec tematu :-))) Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Połowa osób tutaj... 09.11.05, 00:49 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Wychodzi na to, że masz pneumatyczne zawieszenie i aktywne aero (jeździsz np > prototypem Ferrari). Powyżej 100km/h podwozie się obniża, spojlery ustawiają > się tak by zredukować Cx. Koniec tematu :-))) niezbyt trafny przyklad :-) obnizenie podwozia zwieksza docisk (opory toczenia) kol a odpowiednie ustawienie spojlera zwieksza opor powietrza (Cx tez rosnie) i przez to tez zwieksza docisk kol do drogi robi sie to nie po to by zmniejszyc opory powietrza , ale by zwiekszyc docisk samochodu do drogi i przez to umozliwic wieksze szybkosci na zakretach Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Połowa osób tutaj... 09.11.05, 15:27 Jak piszę "ustawiają się tak by zredukować Cx", to nie mam raczej na myśli ich takie "odpowiednie ustawienie spojlera" by zwiększyć opór. Załóżmy, że mu się spojler chowa, a zawieszenie podwyższa. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Połowa osób tutaj... 09.11.05, 00:38 llukiz napisał: > krde mole. > Tłumaczyłem jak to możliwe że na 100 pali tyle samo przy 130 i 90 a ty mi tu > jakieś bzdury imputujesz. tak tłumaczyleś : " Oczywiście że samochód przy 130 więcej pali, ale oczywiście też krócej jedzie więc spalanie na 100 może być takie samo jak przy 90. " jezeli to podtrzymujesz to.... juz mi nic wiecej nie probuj tlumaczyc Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Połowa osób tutaj... 07.11.05, 10:05 Te, miszczu, a to spalanie chwilowe w jakiej jednostce jest wyrażane, co? Link Zgłoś
llukiz Re: Połowa osób tutaj... 08.11.05, 12:54 w litrach na godzine, albo w galonach na kwartał może też być w uncjach na ruski rok Link Zgłoś
radkii Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 07.11.05, 11:58 Dzięki za wszelkie sugestie. Obroty: -przy 90km/h-2500 -przy 130km/h-3400 Link Zgłoś
etom Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 07.11.05, 15:43 radkii napisał: > Dzięki za wszelkie sugestie. > Obroty: > -przy 90km/h-2500 > -przy 130km/h-3400 przy 130 powinno byc wtedy ponad 3600 obr :-) Link Zgłoś
mobile5 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 07.11.05, 15:51 etom napisał: > radkii napisał: > > > Dzięki za wszelkie sugestie. > > Obroty: > > -przy 90km/h-2500 > > -przy 130km/h-3400 > > przy 130 powinno byc wtedy ponad 3600 obr :-) > Dane wzięte z głowy, czyli z niczego, lub przekłamania wskaźników. Link Zgłoś
andrzejmat Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 07.11.05, 18:42 radkii napisał: > Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 90km/h na piątym biegu. > Samochód nissan primera P10 2.0-16V (130KM). > Sprawdziłem to na trasie,spalił mi 9 litrów gazu.Czy to auto ma swoją taką > normę? Witam, abstrahując od realności zużycia 9/100 przy 130 - taka sytuacja jest możliwa tylko wtedy, gdy przy 90 dzieje sie coś anormalnego z silnikiem. Bo gdyby przy 90 było OK to przy 130 musiał by mieć miejsce cud. Opowiadania o momentach itp itd to dziecinne gaworzenie. Pozdrawiam A. Link Zgłoś
kompletny_idiota Andrzejmat ma racje 07.11.05, 19:07 Ale ja sprobuje rozwinac jego odpowiedz zeby inni latwiej zrozumieli. Jedziesz 130 km/h na piatym biegu, przy jakims otwarciu przepustnicy, przy obrotach bodajze 3400 i masz zuzycie paliwa 9 l/100 km. Teraz chcesz jechac wolniej, na tym samym biegu, wiec jedyne co mozesz zrobic to ujac gazu. Predkosc spada do 90 a obroty silnika do 90/130 poprzednich obrotow. Takze dosc drastycznie opadly opory powietrza i toczenia. Czyli mamy mniejsze otwarcie przepustnicy, nizsze obroty i nizsze opory do pokonania. Zuzycie paliwa powinno wiec tez byc mniejsze. Skoro nie jest to oznacza ze czesc paliwa zostaje zuzyta na cos innego niz napedzanie samochodu. Moze wycieka? Link Zgłoś
mobile5 Re: Andrzejmat ma racje 07.11.05, 19:29 Andrzejmat to profi, a jaj sobie na tym forum nie robi. Link Zgłoś
waskes29 Re: Andrzejmat ma racje 07.11.05, 19:36 Dokladnie to samo co Andzejmat napisalem duzo wczesniej nie pozostaje nic innego jak rowniez sie zgodzic. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Andrzejmat ma racje 07.11.05, 20:33 Jaja to Ty sobie robisz kolego uwazajac ze jak predkosc jest zerowa to zuzycie paliwa jest nieskonczenie wielkie, pomimo ze kazde dziecko wie ze zuzycie jest wtedy zerowe. A Klemens juz dawno zassal ze to nie jest przypadek n litrow/0 kilometrow tylko 0 litrow/0 kilometrow. Link Zgłoś
bolo737 Re: Andrzejmat ma racje 07.11.05, 21:40 kompletny_idiota napisał: > Jaja to Ty sobie robisz kolego uwazajac ze jak predkosc jest zerowa to >zuzycie paliwa jest nieskonczenie wielkie, pomimo ze kazde dziecko wie ze >zuzycie jest wtedy zerowe. A Klemens juz dawno zassal ze to nie jest przypadek >n litrow/0 kilometrow tylko 0 litrow/0 kilometrow. rozbrajasz mnie naiwnością. robisz tu za nikifora mat-fizu... Link Zgłoś
dreamweaver79 To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 19:27 Czyli najnizsze spalanie powinno byc przy mozliwie najnizszej predkosci, która nie obciąża silnika? U mnie na 5. to okolo 60kmh, ~1800rmp, renault 1.6 16v, swobodnie plynie przy delikatnie otwartej przepustnicy. Tak swoja droga mam gaz i jemu rzeczywiscie nie robi roznicy, czy jade wolno, czy normalnie, musi zezrec 9l, a spala zauwazalnie wiecej dopiero jak ostro depcze. Na benie udalo mi sie zejsc do 5.5l na trasie 200km, 90kmh, przy 130 lyknalby swobodnie 8. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 19:34 dreamweaver79 napisał: > Czyli najnizsze spalanie powinno byc przy mozliwie najnizszej predkosci, która > nie obciąża silnika? U mnie na 5. to okolo 60kmh, ~1800rmp, renault 1.6 16v, > swobodnie plynie przy delikatnie otwartej przepustnicy. > > Tak swoja droga mam gaz i jemu rzeczywiscie nie robi roznicy, czy jade wolno, > czy normalnie, musi zezrec 9l, a spala zauwazalnie wiecej dopiero jak ostro dep > cze. > > Na benie udalo mi sie zejsc do 5.5l na trasie 200km, 90kmh, przy 130 lyknalby > swobodnie 8. Chodzą słuchy, że nie dla każdej marki jest to prawdziwe, np. MB. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 19:50 Tak jak napisalem, najmniejsze bo zerowe spalanie jest wtedy kiedy nie jedziemy. Nawet jak silnik chodzi to ani kropla nie zostaje zuzyta na jazde bo jazdy nie ma. Ale jak zaczyna sie jazda to zaczyna sie zuzycie paliwa. Czym szybsza jazda tym zuzycie wieksze, az do wartosci najwiekszej przy maksymalnej osiagalnej predkosci. Zawsze jestes gdzies pomiedzy tymi dwoma wartosciami zero i maksimum. Problem jest tylko taki ze masz w samochodzie skrzynie biegow i mozesz jechac 90 km/h na najwyzszym biegu albo na przyklad na dwojce, a wtedy te zuzycia nie beda rowne. Generalnie jak zdecydujesz z jaka predkoscia jechac to tak dobierasz bieg zeby przy tej predkosci bieg byl najwyzszy pozwalajacy na jazde bez szarpniec, o czym zreszta wiesz. Wtedy masz najmniejsze spalanie przy tej predkosci. Co do gazu to sie za bardzo nie znam, ale moze jest cos takiego jak za bogata mieszanka albo niecalkowicie spalona mieszanka? Link Zgłoś
dreamweaver79 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 20:18 Dzieki za odpowiedzi. Zastanawiam sie nad modyfikacja skrzyni biegów, 5tka bedzie wtedy o 10% dłuższa (głównie ze wzgledu na halas). Jak myslicie, czy przy 100kmh spadnie mi zuzycie np. o 0.2/100, ze wzgledu na nizsze obroty (3000/3300)? "Kop", czy moment obrotowy, pojawia sie u mnie kolo 3400rpm i mam wrazenie, ze po przekroczeniu tego punktu spalanie szczegolnie wzrasta. Wlasnie dlatego po cichu liczę, że dłuższa piątka i trzymanie sie ponizej tych 3400rpm wpłynie zauwazalnie na spalanie. Ale moze jakis komentarz? Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 20:24 Nic nie modyfikuj, tylko jezdzij 90 zamiast 100. Zuzycie paliwa i halas beda mniejsze. Link Zgłoś
andrzejmat Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 20:29 > Co do gazu to sie za bardzo nie znam, ale moze jest cos takiego jak za bogata > mieszanka albo niecalkowicie spalona mieszanka? "Na gazie" jest tak samo jak na benzynie sonda lambda, utrzymywany jest więc - przy poprawnym działaniu = bliski teoretycznego skład mieszanki. Nie ma żadnego powodu, aby obowiązywały tam inne prawa mechaniki, aerodynamiki i termodynamiki. Zuzycie paliwa przy STAŁEJ prędkości 130 jest w związku z tym niewiele mniej niż DWA razy większe od zużycia przy 90, jeżeli w obu przypadkch układy sterowania silnikiem pracują poprawnie. Dla prędkości powyżej 90 =- 100 km/h zużcie (Na 100 km)rośnie praktycznie prawie z kwadratem prędkości, im prędkosc większa tym "bliżej kwadratu". Dla prękości poniżej gdzieś 40 - 50 km/h jest stałe. między tymi prękościami są zależności pośrednie, zależne od aerodynamiki danego pojazdu i jego mechanicznych charakterystyk. na to wszystko nakłada sie jeszcze charakterystyka jednostkowego zużycia paliwa przez silnik - zużycia w gramach na kilowatogodzinę. Ta wielkośc jest funkcjsą wielu zmiennych, ale nie wnosi rewolucyjnych zmian do zalezności, o których napisałaem wyżej, bo to zużycie jednostkowe w zakresie użytkowych obciążeń zmienia się góra o kilkanaście procent. Pzdr. A. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 21:45 andrzejmat napisał: Zuzycie paliwa przy STAŁEJ prędkości 130 jest w związku z tym > niewiele mniej niż DWA razy większe od zużycia przy 90, jeżeli w obu przypadkch > > układy sterowania silnikiem pracują poprawnie. Na jednostkę czasu, czy odległości? Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 21:58 Ze ty w ogole jeszcze dostajesz odpowiedzi... Przeciez przy stalej predkosci dwa razy dluszy czas oznacza dwa razy wieksza przebyta odleglosc. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:00 kompletny_idiota napisał: > Ze ty w ogole jeszcze dostajesz odpowiedzi... Przeciez przy stalej predkosci > dwa razy dluszy czas oznacza dwa razy wieksza przebyta odleglosc. Apage profanie. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:06 Za dawnych czasów podawano zużycie przy 90 i 120. Przejrzałem dane ponad 50 samochodów różnych firm. Zużycie podawane przy 120 było o 30-45% wyższe niż przy 90. Wszyscy kłamali? Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:09 mobile5 napisał: > Za dawnych czasów podawano zużycie przy 90 i 120. Przejrzałem dane ponad 50 > samochodów różnych firm. Zużycie podawane przy 120 było o 30-45% wyższe niż > przy 90. Wszyscy kłamali? Dobrze ż enapisałeś "za dawnych czasów". Nie , nikt nie kłamał tylko normy były błędne i dklatego juz ich niema i nikt do nich sie nie przyzanaje. Link Zgłoś
supermirafiori ale uwaga tracimy wątek!!! chodzi o gaz!!!!!! 07.11.05, 22:11 gaz !!!!! LPG !!!!! 9l gazu? :D Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:11 habudzik napisał: > mobile5 napisał: > > > Za dawnych czasów podawano zużycie przy 90 i 120. Przejrzałem dane ponad > 50 > > samochodów różnych firm. Zużycie podawane przy 120 było o 30-45% wyższe n > iż > > przy 90. Wszyscy kłamali? > > Dobrze ż enapisałeś "za dawnych czasów". Nie , nikt nie kłamał tylko normy były > błędne i dklatego juz ich niema i nikt do nich sie nie przyzanaje. Co było błędne? Pomiar prędkości, litrażowanie? Link Zgłoś
mariakasia Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 08:57 mobile5 napisał: > Za dawnych czasów podawano zużycie przy 90 i 120. Przejrzałem dane ponad 50 > samochodów różnych firm. Zużycie podawane przy 120 było o 30-45% wyższe niż > przy 90. Wszyscy kłamali? Dlaczego zaraz kłamali? -po pierwsze nie masz pewności, jaka była procedura tych pomiarów; - po drugie podajesz 120 i 90 a nie 130 i 90. jest to "hruba roznica" jako mówią górale. Stosunek kwadratu 12 do kwadratu 9 jest 1.77 a odpowiednio 13 do 9 jest ponad dwa. - czyli, po trzecie, z czysto aerodynamicznych względów przy 120 powinno byc zużycie o 77% wyższe niż przy 90 a maestro andrzejmat wszak pisze, że zużcie w tych granicach prędkości JESZCZE rośnie wolniej, niż z kwadratem prędkości - i nie będzie az tak żle.... Oczywiście zużycie na jednostke pokonywanej trasy, bo zużycie w jednostce czasu zbliża się do trzeciej potegi stosunku predkości. -po czwarte, od razu przyznam się, że jestem początkującą nauczycielką fizyki w liceum i swoich ucznów męcze na codzień takimi zadaniami na klasówkach, bo jestem też początkującą (50000 km) kierowczynią... Pozdrawiam MK Link Zgłoś
crannmer Bedac mloda lekarka... 08.11.05, 09:20 mariakasia napisała: > Dlaczego zaraz kłamali? To bylo pytanie retoryczne :-) > - czyli, po trzecie, z czysto aerodynamicznych względów przy 120 powinno byc > zużycie o 77% wyższe niż przy 90 a maestro andrzejmat wszak pisze, że zużcie w > tych granicach prędkości JESZCZE rośnie wolniej, niż z kwadratem prędkości - i > nie będzie az tak żle.... Nie rosnie tak szybko, jak by mozna bylo z przyrostu samego oporu aerodynamicznego wnoskowac, bo poza tym oporem jest tam kilka innych czynnikow. Kazdy wzor, ktory miesci sie na kartce A4 w poprzek, jest wielkim uproszczeniem rzeczywistosci ;-) > -po czwarte, od razu przyznam się, że jestem początkującą nauczycielką fizyki To jesli chcesz zachowac wiare w fizyke, opusc mozliwie szybko to forum i przejdz np. na Automobil. Poziom oszolomizmu dramatycznie nizszy, a poziom merytoryczny mocny wyzszy, niz tutaj. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14718 Tam mozna dyskutowac na takie tematy bez szanownych kompletnych_idiotow, habdudzikow, szymichzalogowanych i im podobnych pretendentow do alternatywnej nagrody Nobla. Trzebaby tylko jeszcze Andrzejamata na Automobil sciagnac :-) MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Bedac mloda lekarka... 08.11.05, 09:43 crannmer napisał: > Tam mozna dyskutowac na takie tematy bez szanownych kompletnych_idiotow, > habdudzikow, szymichzalogowanych i im podobnych pretendentow do alternatywnej > nagrody Nobla. > > Trzebaby tylko jeszcze Andrzejamata na Automobil sciagnac :-) Masz racje przenieś się na tamto forum . Może tam będziesz mógł wciskać ciemnote że da sie podróżować wilką 8 cylindrową lochą na 7 biegu z pedkością obrotową silnika 1000 i go nie niszczyć. Link Zgłoś
crannmer Po raz ostatni 08.11.05, 10:16 habudzik napisał: > że da sie podróżować wilką 8 cylindrową lochą na 7 biegu z pedkością obrotową > silnika 1000 i go nie niszczyć. 1. przyjmuje za uznane, ze praca silnika na biegu jalowym nie jest dla niego niszczaca (w sensie szkodliwa). 2. przyjmuje za uznane, ze praca na biegu jalowym silnika obciazonego kompresorem klimatyzacji i kilkoma innymi odbiornikami rowniez nie jest szkodliwa. 3. do utrzymania jednostajnej predkosci 50..60 km/h na rownej poziomej nawierzchni potrzebna jest moc rzedu 10 KM (plus minus troszke w zaleznosci od wagi pojazdu). Jest to moc porownywalna z obciazeniem silnika kompresorem klimatyzacji i kilkoma dalszymi odbiornikami. MfG C. Link Zgłoś
crannmer Ucieklo przed ukonczeniem 08.11.05, 10:22 crannmer napisał: > 1. przyjmuje za uznane, ze praca silnika na biegu jalowym nie jest dla niego > niszczaca (w sensie szkodliwa). > 2. przyjmuje za uznane, ze praca na biegu jalowym silnika obciazonego > kompresorem klimatyzacji i kilkoma innymi odbiornikami rowniez nie jest szkodli > wa. > 3. do utrzymania jednostajnej predkosci 50..60 km/h na rownej poziomej > nawierzchni potrzebna jest moc rzedu 10 KM (plus minus troszke w zaleznosci od > wagi pojazdu). Jest to moc porownywalna z obciazeniem silnika kompresorem > klimatyzacji i kilkoma dalszymi odbiornikami. Skoro wiec obciazenie silnika oporami toczenia podczas takiej jazdy jest praktycznie takie same, jak podczas pracy na postoju z obciazeniem agregatami, to mozna z duza pewnoscia wnioskowac, ze i szkody wyrzadzone taka jazda beda porownywalne do szkod z pracy na postoju z wlaczona klimatyzacja, swiatlami i zestawem hi-fi. Skoro taka praca na postoju nie jest zbytnio szkodliwa, to i taka sama praca podczas jazdy (zamien opory agregatow na opory toczenia) bedzie rownie malo szkodliwa. BTW im silnik wiekszy (zarowno pojemnoscia, jak i iloscia cylindrow), tym mniejszych obrotow wymaga dla takiego samego obciazenia, no i tym lepiej znosi niskie obroty. To, co nie szkodzi jednolitrowym R4, z pewnoscia nie zaszkodzi czterolitrowym (lub wiecej) V8. EOT, NCR MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Po raz ostatni 08.11.05, 10:31 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > że da sie podróżować wilką 8 cylindrową lochą na 7 biegu z pedkością obro > tową > > silnika 1000 i go nie niszczyć. > > 1. przyjmuje za uznane, ze praca silnika na biegu jalowym nie jest dla niego > niszczaca (w sensie szkodliwa). > 2. przyjmuje za uznane, ze praca na biegu jalowym silnika obciazonego > kompresorem klimatyzacji i kilkoma innymi odbiornikami rowniez nie jest szkodli > wa. > 3. do utrzymania jednostajnej predkosci 50..60 km/h na rownej poziomej > nawierzchni potrzebna jest moc rzedu 10 KM (plus minus troszke w zaleznosci od > wagi pojazdu). Jest to moc porownywalna z obciazeniem silnika kompresorem > klimatyzacji i kilkoma dalszymi odbiornikami. To dlaczego po załączeniu kompresora komputer podnosi obroty silnika z 750 na 900??? W praktyce nie ma tez mowy o jednostajnej prędkości i równej poziomej pow. . Qrwa , to nie labolatorium Link Zgłoś
habudzik Re: Bo wydajnosc kompresora przy 750 jest za mala 08.11.05, 10:37 W wersji z dieslem ten kompresor pracuje przy 600 i daje sobie rade. Link Zgłoś
crannmer Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 10:41 habudzik napisał: > W wersji z dieslem ten kompresor pracuje przy 600 i daje sobie rade. Ale w wersji z dieslem przelozenie napedu kompresora jest o czynnik 1,5 wieksze. 600 x 1,5 = 900. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 10:42 to samo mozna zastosować w V8 Link Zgłoś
crannmer Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 10:44 habudzik napisał: > to samo mozna zastosować w V8 W benzynowym V8 nie mozna, bo benzynowiec ma wyzsze obroty znamionowe i przy maks. obrotach i przy tym samym przelozeniu, co w dieslu, przekrecilbys kompresor i alternator, gdyby byly tak samo przelozone, jak w dieslu. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 10:51 Nie ma problemu żeby kompresor pracował wydajnie przy 750 i 9000. Włączenie wszystkich odb. też podnosi obroty Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 10:54 Nie jesteśmy fachowcami w tej dziedzinie i moze warto gdzies zadzwonic i zapytać sie czo grozi silnikowi katowanemu z prędkoscia obrotową 1000 na 7 biegu. Link Zgłoś
crannmer Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 11:00 habudzik napisał: > Nie ma problemu żeby kompresor pracował wydajnie przy 750 i 9000. I ta wypowiedzia podkresliles, ze nie ma sensu wiecej z Toba na tematy techniczne dyskutowac. Zycze przyjemnego dnia i dalszego bujania w oblokach. Tylko na tematy techniczne sie nie wypowiadaj, bo sie osmieszasz. > Włączenie > wszystkich odb. też podnosi obroty No wlasnie, bo maksymalny prad dawany przez alternator przy obrotach silnika 750 zdecydowanie rozni sie od tego pradu dawanego przy obrotach 900 albo 1000. O 7000 nie wspominajac. Ale geniusze Twojego formatu nie musza tego wiedziec. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 11:08 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > Nie ma problemu żeby kompresor pracował wydajnie przy 750 i 9000. > > I ta wypowiedzia podkresliles, ze nie ma sensu wiecej z Toba na tematy > techniczne dyskutowac. > > Zycze przyjemnego dnia i dalszego bujania w oblokach. > Tylko na tematy techniczne sie nie wypowiadaj, bo sie osmieszasz. > > > Włączenie > > wszystkich odb. też podnosi obroty > > No wlasnie, bo maksymalny prad dawany przez alternator przy obrotach silnika 75 > 0 > zdecydowanie rozni sie od tego pradu dawanego przy obrotach 900 albo 1000. O > 7000 nie wspominajac. Wzrastające zatem zapotrzebowanie na prąd powinno powodować podnoszenie obrotów coraz wyżej jak rozumiem. > Ale geniusze Twojego formatu nie musza tego wiedziec. I znaowu ktos musi obrażać by sobie dodać otuchy , tandetne. Link Zgłoś
crannmer Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 12:37 habudzik napisał: > > > Włączenie > > > wszystkich odb. też podnosi obroty > > > > No wlasnie, bo maksymalny prad dawany przez alternator przy obrotach siln > ika 75 > > 0 > > zdecydowanie rozni sie od tego pradu dawanego przy obrotach 900 albo 1000 > . O > > 7000 nie wspominajac. > > Wzrastające zatem zapotrzebowanie na prąd powinno powodować podnoszenie > obrotów coraz wyżej jak rozumiem. Jak zwykle zrozumiales polowe. I to nie ta decydujaca. Maksymalny prad z alternatora lezy przy obrotach biegu jalowego dosc nisko. Dopiero w okolicach 1000 i wiecej obrotow (w wiekszosci samochodow. Czasem juz nizej) alternator zaczyna powaznie produkowac prad, a miedzy 1500 i 2500 obrotow osiaga swa moc znamionowa, ktora sie utrzymuje az do obrotow odciecia. W wspolczesnych zaawansowanych samochodach znaczne zwiekszenie poboru mocy elektrycznej (ogrzewanie, elektronika rozrywkowa, elektryczna klimatyzacja itp.) na postoju i biegu jalowym owocuje lekkim zwiekszeniem obrotow, aby bilans pradu byl dodatni i akumulator byl ladowany, a nie rozladowany. > > Ale geniusze Twojego formatu nie musza tego wiedziec. > > I znaowu ktos musi obrażać by sobie dodać otuchy , tandetne. Jesli nazwanie kogos geniuszem jest obraza... :-> Tandetnie :-> A ze podstawowych zwiazkow z zakresu fizyki i techniki samochodwej nie rozumiesz, to nie obraza, lecz stwierdzenie faktu. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 13:23 Zostawmy w spokoju pobór prądu i klimatyzator bo nie dojdziemy do porozumienia. Dlaczego w takim razie producent zabrania jezdzić na bardzo niskich obrotach przy obrotach bliskich obrotom biegu jałowego twierdząc ze moze to uszkodzic silnik? Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 21:54 crannmer napisał: Nie wiem dlaczego ale cytaty nie działaja przynajmniej u mnie. Wracając do tematu . Niczego nie bede skanował bo sie na tym nie znam i nie umiem zapodać ale zawsze mozesz poczytac w swojej instrukcji a jeśli nie masz to proponuje podjechać do salonu i poprosić o pierwszą z brzegu instrukcje i pocztać . Może byc Mercedes. Możan też zadzwonić i popytać tych co sie znają czy to zrdowe dla silnika jeżdżenie na 7 przy 1000 obr/min. Link Zgłoś
waskes29 Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 08.11.05, 22:12 habudzik napisał: > crannmer napisał: > > Nie wiem dlaczego ale cytaty nie działaja przynajmniej u mnie. > > > Wracając do tematu . > Niczego nie bede skanował bo sie na tym nie znam i nie umiem zapodać ale zawsze > > mozesz poczytac w swojej instrukcji a jeśli nie masz to proponuje podjechać do > salonu i poprosić o pierwszą z brzegu instrukcje i pocztać . Może byc Mercedes. > Możan też zadzwonić i popytać tych co sie znają czy to zrdowe dla silnika > jeżdżenie na 7 przy 1000 obr/min. Pewnie ze to szkodliwe dla silnika ale nie ma to akurat nic wspolnego z zuzyciem paliwa a szkodliwymi przeciazeniami jakie powstaja na pracujace czesci silnika przy tak niskich obratach.Nie nalezy mieszac pojec najbardziej ekonomiczne obroty dla silnika a najbardziej ekonomiczne obroty pod wzgledem zuzycia paliwa. Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 09.11.05, 00:34 waskes29 napisał: > Pewnie ze to szkodliwe dla silnika ale nie ma to akurat nic wspolnego z > zuzyciem paliwa a szkodliwymi przeciazeniami jakie powstaja na pracujace czesci > > silnika przy tak niskich obratach.Nie nalezy mieszac pojec najbardziej > ekonomiczne obroty dla silnika a najbardziej ekonomiczne obroty pod wzgledem > zuzycia paliwa. Najmniej spaliłby wtedy gdyby wał wykonał jeden obrót na trasie 100km tylko gdzie leży granica absurdu. Nie można powiedzieć że jazda 1000obr/min to wogóle jazda . Czy jezdzisz/jezdziłbyś na 7 biegu przy 1000obr/min??? Mówmy o realnych pedkościach bo inaczej ten osioł C napisze że mozna jeszcze oszczędniej jak się odłączy 7 z 8 cylindrów no i oczywiście teoretycznie będzie miał racje że wtedy spali jeszcze mniej. Mówmy o realnej podróży z Krakowa do Gdańska Link Zgłoś
habudzik Re: Ale w wersji z dieslem przelozenie 10.11.05, 00:13 crannmer napisał: Są producenci samochodów którzy dla idiotów umieszczają zielone pole na obrotomierzu informując ich o tym gdzie leży ekonomiczny zakres obrotów. Czy widziałeś żeby ten zielony kolor zaczynał sie od 1000 o/m ??? Nie widziałeś bo go tam nie ma. Mam na myśli osobowe oczywiście Dlatego tez własnie w instrukcji obsługi w dziale 'ekonomiczna jazda' stoi że należy unikać zbyt niskich obrotów ( zbyt wysokich również ). Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Bedac mloda lekarka... 08.11.05, 20:38 Dzieki (szczere) za umieszczenie mnie na czele listy osob z ktorymi nie potrafisz dyskutowac. > Trzebaby tylko jeszcze Andrzejamata na Automobil sciagnac Tu zes jednak mi zaimponowal. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 16:24 mariakasia napisała: > mobile5 napisał: > > > Za dawnych czasów podawano zużycie przy 90 i 120. Przejrzałem dane ponad > 50 > > samochodów różnych firm. Zużycie podawane przy 120 było o 30-45% wyższe n > iż > > przy 90. Wszyscy kłamali? > > Dlaczego zaraz kłamali? > > -po pierwsze nie masz pewności, jaka była procedura tych pomiarów; > > - po drugie podajesz 120 i 90 a nie 130 i 90. jest to "hruba roznica" jako > mówią górale. Stosunek kwadratu 12 do kwadratu 9 jest 1.77 a odpowiednio 13 do > 9 jest ponad dwa. Procedura raczej prosta, teperatura, wilgotność, obciążenie samochodu, rodzaj nawierzchni, bezwietrznie, dokładny pomiar drogi, prędkości i zużycia paliwa. Podaję 120, bo dla takich prędkości powszechnie podawano zużycie(90, 120 i miasto). Oczywiście zużycie na jednostke pokonywanej trasy, bo > > zużycie w jednostce czasu zbliża się do trzeciej potegi stosunku predkości. Dlaczego do trzeciej? Przyjmijmy założenia dla 90 i 130km/h: dla 90: opory mechanicze-50 opory powietrza -100 Razem - 150 dla 130: opory mech.-50 (zwiększają się trochę, ale silnik powinien pracować w lepszym przedziale charakterystyki) Opory powietrza - 209 Razem - 259. Zużycie w jednostce czasu wzrasta 259/150, czyli o 73%, czas jazdy skraca się o 30%, a zużycie na 100km wzrasta o 30%. Pewnie przyjąłem błędne założenia (bo wynik zbyt optymistyczny), ale zgrubnie wygląda to chyba w ten sposób. > -po czwarte, od razu przyznam się, że jestem początkującą nauczycielką fizyki w > > liceum Fizyki też? Bardzo zdolna kobietka. :-) Link Zgłoś
mariakasia Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 19:04 mobile5 napisał: >> Dlaczego do trzeciej? MK: bo moc jest prporcjonalna do oporów razy prędkośc! Patrz niżej!! > Przyjmijmy założenia dla 90 i 130km/h: > dla 90: > opory mechanicze-50 > opory powietrza -100 > Razem - 150 > dla 130: > opory mech.-50 (zwiększają się trochę, ale silnik powinien pracować w lepszym > przedziale charakterystyki) > Opory powietrza - 209 > Razem - 259. > Zużycie w jednostce czasu wzrasta 259/150, czyli o 73%, czas jazdy skraca się o > > 30%, a zużycie na 100km wzrasta o 30%. > Pewnie przyjąłem błędne założenia (bo wynik zbyt optymistyczny), ale zgrubnie > wygląda to chyba w ten sposób. MK: Założenie jest błędne, bo wprawdzie- nich będzie - opory rosną jak chcesz w stosunku 259/150, ale zużycie paliwa w jednostce czasu - tak jak i moc niezbędna - rośnie też proporcjonalnie do prędkości, więc 209/150 trzeba jeszcze pomnożyć przez 130/90. Daje to prawie równo 2.5. Czas przejazdu skróci sie do 0.7, czyli zużycie na jednostke odległości będzie 2.5*0.7= 1.75. Daje do innymi słowy wzrosy zużycia 0 75% - według Twoich założeń i mojego rachunku. Chyba zreszta to własnie miał na mysli maestro andrzejmat... > > -po czwarte, od razu przyznam się, że jestem początkującą nauczycielką fi > zyki > w > > > > liceum > Fizyki też? Bardzo zdolna kobietka. :-) Dziękuję za komplement. Ale doktoratu na tym temacie nie da rady obronić za cholerę. Może coś wymyslisz bardziej oryginalnego? Pozdrawiam MK. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 19:30 mariakasia napisała: Założenie jest błędne, bo wprawdzie- nich będzie - opory rosną jak chcesz w stosunku 259/150, ale zużycie paliwa w jednostce czasu - tak jak i moc niezbędna - rośnie też proporcjonalnie do prędkości, więc 209/150 trzeba jeszcze pomnożyć przez 130/90. Tu się nie zgodze. Przy prędkości jednostajnej, większe zużycie paliwa będzie potrzebne tylko na pokonanie (w uproszczeniu) większych oporów powietrza, a to już zostało uwzględnione. Link Zgłoś
mariakasia Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 19:48 mobile5 napisał: > mariakasia napisała: > Założenie jest błędne, bo wprawdzie- nich będzie - opory rosną jak chcesz w > stosunku 259/150, ale zużycie paliwa w jednostce czasu - tak jak i moc > niezbędna - rośnie też proporcjonalnie do prędkości, więc 209/150 trzeba > jeszcze pomnożyć przez 130/90. > > Tu się nie zgodze. Przy prędkości jednostajnej, większe zużycie paliwa będzie > potrzebne tylko na pokonanie (w uproszczeniu) większych oporów powietrza, a to > już zostało uwzględnione. Kolego, tu się nie ma z czym nie zgadzać to tabliczka mnożenia, przepraszam, ale tak to trzeba nazwać. Moc potrzebba do przemieszczania wehikułu to jest proporcjonalna - z definicji - do iloczynu oporów ruchy i predkości tego poruszania. jeżeli opory sa stałe, to jest ona proporcjonalna do predkości w pierwszej potędze, jeżeli opory rosna proporcjonalnie do prędkości, to moc rosnie proporcjonalnie do drugiej potęgi prędkości, jeżeli opory rosna proporcjonalnie do V^2 (opory aerodynamiczne) to moc jest proporcjonalna do V^3, to jest abecadło obliczania osiagów pojazdów latajcych i turlającvych się... Innymi słowy, dla "humanistycznej" (myślałam,żeś inżynier, ale nie ma takiego obowiązku) interpretacji: jeżeli opory aerodynamiczne pojazdu wymagają do pokonania ich 20kW przy 120 km/h to dla 240km/h potrzebna jest 2^3*20 = 160 kW. I tyle w tym temacie. pozdrawam MK Link Zgłoś
macgregor-72 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:06 zaraz zaraz chyba oporów się nie mnoży ze sobą lecz sumuje Link Zgłoś
mariakasia Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:28 macgregor-72 napisał: > zaraz zaraz > chyba oporów się nie mnoży ze sobą lecz sumuje Spokojnie, fragment :"do iloczynu oporów ruchy i predkości tego poruszania. jeżeli opory sa stałe, to jest ona ..." należy rozumieć, że sumę oporów, która tworzy cały opór, mnoży się przez prędkość. Rany Julek, gdybym miała tak upierdliwie niedowierzająco - naiwnych ucznów w szkole, wolałabym sprzątać kible. MK Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:31 mariakasia napisała: > Rany Julek, gdybym miała tak upierdliwie niedowierzająco - naiwnych ucznów w > szkole, wolałabym sprzątać kible. > MK Niż demograficzny, większe klasy, propozycje zwiększenia pensum. Idą ciężkie czasy. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:29 mariakasia napisała: Kolego, tu się nie ma z czym nie zgadzać to tabliczka mnożenia, przepraszam, > ale tak to trzeba nazwać. Moc potrzebba do przemieszczania wehikułu to jest > proporcjonalna - z definicji - do iloczynu oporów ruchy i predkości tego > poruszania. jeżeli opory sa stałe, to jest ona proporcjonalna do predkości w > pierwszej potędze, jeżeli opory rosna proporcjonalnie do prędkości, to moc > rosnie proporcjonalnie do drugiej potęgi prędkości, jeżeli opory rosna > proporcjonalnie do V^2 (opory aerodynamiczne) to moc jest proporcjonalna do > V^3, to jest abecadło obliczania osiagów pojazdów latajcych i turlającvych > się... Co do definicji mocy i jej zapotrzebowania to masz całkowitą rację. Nie jestem natomiast przekonany, czy w silniku spalinowym, dwukrotne zwiększenie mocy wymaga dwukrotnie większego zapotrzebowania na paliwo. Link Zgłoś
mariakasia Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:40 mobile5 napisał: Nie jestem > natomiast przekonany, czy w silniku spalinowym, dwukrotne zwiększenie mocy > wymaga dwukrotnie większego zapotrzebowania na paliwo. W pierwszym przybliżeniu - właśnie tak. Dokładniej określają to charakterystyki jednostkowego zuzycia paliwa, w gramach na kilowatogodzinę, które jest funkcją przedewszystkim obciązenia i prędkości obrotowej. Ale w zakresie eksploatacyjnych pe]rędkości i obciążeń ta wielkośc nie zmienia się dramatycznie, rzadko powyżej kilkunastu procent. Zreszta sam o tym wszak napisałeś! Pzdr MK Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 20:55 Też prawda, ale publika czyli my, dostaje tyko charakterystyki zewnętrzne. A charakterystyki przy niepełnych obciążeniach, raczej nie są dostępne dla dyletantów. Link Zgłoś
andrzejmat Sukces dydaktyczny? 08.11.05, 20:59 Mariokasiu, gratuluję cierpliwości i dydaktycznych talentów, ale nie jestem pewien, czy one wystarczą. Tu na tym forum jest cięzko...ale zabawnie, prawda? jeszcze raz gratuluje A. PS na Automobilu też bywam, ostatnio zajrzałem, ale akurat jest dyskusja na temat socjologiczno - fizjologicznych aspektów obsikiwania kół szrotobusów z Łomianek w centrum Warszawy. Jakoś mnie nie porwał ten temat. A. Link Zgłoś
mobile5 Re: Sukces dydaktyczny? 08.11.05, 22:14 Nie interesowałem się charakterystykami silników, ale wg nieubłaganych praw fizyki, dla samochodu który przy 90 spala 6l/100, zużycia dla innych prędkości powinny być następujące: 120km/h - 10,7l 150km/h - 16,7l 180km/h - 24l 200km/h - 30l Wydaje mi się (może błędnie), że są to wyliczenia zawyżone i faktyczne zużycia są niższe. Wytłumaczeniem może być zmiana sprawności w zależności od stopnia otwarcia przepustnicy. Czy Andrzejumacie, możesz autorytatywnie zabrać głoś? Link Zgłoś
andrzejmat Re: Sukces dydaktyczny? 09.11.05, 00:53 Witam, prawa fizyki są nieublagane, jezeli model fizyczny odpowiada rzeczywistości. W tym przypadku tak nie jest. Przy 90 km/h mozna dla uproszczenia ale nie odbiegając w przypadku przecietnego samochodu daleko od prawdy przyjąc, że 50% mocy niezbednej zuzywane jest na pokonanie oporów toxczenia, które sa stałe, a 50 procent na opory aero, które beda rosły z kwadratem prędkości. Co za tem idzie, 50% zużycia dla 90 (czyli 3 litry) będzie rosło proporcjonalnie do predkości a drugie 50 procent będzie rosło proporcjonalnie do kwadratu prędkości! zabawne, co? Oczywiście te 50% to tylko przykład, tak nie zawsze będzie, ale raczej blisko. Twoje obliczenia po takiej korekcie bedą: -120-----9.33 litra =150-----13.33 -180-----18 -200-----21.46 Prawdopodobne jest jednak obniżenie zużycia przy 120 i 150 o kilkanaście procent w związku z wzrostem sprawnosci silnika gdzieś na średnich obrotach. ale to juz zalezy od chrakterysyuk silnika pod częsciowym obciażeniem, o czym zreszta wspominasz. Z drugiej strony, założenie o stałości oporów i mocy btoczenia też nie jest ścuisłe. Powstaja zjawiska falowe na oponach przy predkościch tajich jak 200 km/h i zwiekszenie oporów. I rózne zjawiska w mechanizmach przeniesienia napedu, i w aerodynamice w związku ze zmianami tzw liczby Reynoldsa i innych zjawisk aero.. tak, że mówimy tylko o ocenie z dokładnościa w dobrym przypadku do kilkunastu procent. pzdr A. Link Zgłoś
mobile5 Re: Sukces dydaktyczny? 09.11.05, 01:19 andrzejmat napisał: Co za tem > idzie, 50% zużycia dla 90 (czyli 3 litry) będzie rosło proporcjonalnie do > predkości a drugie 50 procent będzie rosło proporcjonalnie do kwadratu > prędkości! zabawne, co? Dlaczego? Logiczne. Za całość jestem bardzo zobowiązany. Link Zgłoś
etom WYKRESY!!!!!!!!!!!!!!!! 09.11.05, 01:51 mariakasia napisała: > jeżeli opory rosna proporcjonalnie do V^2 (opory aerodynamiczne) to moc jest > proporcjonalna do V^3... > jeżeli opory aerodynamiczne pojazdu wymagają do pokonania ich 20kW przy 120 > km/h to dla 240km/h potrzebna jest 2^3*20 = 160 kW. Mozna to tu przesledzic (wykresy z CarTest). Zaznaczylem dwukrotny wzrost szybkosci i widac ,ze moc potrzebana do pokonania oporow powietrza wzrasta wtedy 8 krotnie. img410.imageshack.us/img410/8707/a14ip.jpg img67.imageshack.us/img67/6852/a24mv.jpg img451.imageshack.us/img451/2567/a35go.jpg Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 14:02 mariakasia napisała: > Kolego, tu się nie ma z czym nie zgadzać to tabliczka mnożenia, przepraszam, > ale tak to trzeba nazwać Weź pod uwagę że nie wszyscy na forum to młodzieniaszki i pistolety fizyczne. Ja już zaczynam miewać zaniki i wpadam we wtórny analfabetyzm, co wcale nie jest dziwne ze względu na wiek i długi okres braku potrzeby odświeżania wiedzy w tej dziedzinie. Za dwadzieścia lat przekonasz się, ile wiedzy zostało Ci w dziedzinach, których nie uprawiasz na bieżąco. Link Zgłoś
kompletny_idiota MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 16:48 Zadaje to pytanie nauczycielce fizyki. No wiec ktory samochod z dwoch samochodow o tej samej wadze bedzie lepiej przyspieszal, ten co ma wieksza moc maksymalna silnika czy ten ktory ma wiekszy moment maksymalny silnika? Ring wolny, starcie pierwsze! Link Zgłoś
mariakasia Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 17:47 kompletny_idiota napisał: > Zadaje to pytanie nauczycielce fizyki. No wiec ktory samochod z dwoch > samochodow o tej samej wadze bedzie lepiej przyspieszal, ten co ma wieksza moc > maksymalna silnika czy ten ktory ma wiekszy moment maksymalny silnika? > > Ring wolny, starcie pierwsze! Nauczycielka odpowiada: za samo zadanie takiego pytania ja stawiam dwóję! To tak elementarna wiedza, na poziomie podstawówki i "nauki o przyrodzie". Oczywiście przyśpieszał będzie samochód o większej mocy - i żadnych tu więcej starć na tym ringu nie będzie, to nie ciemnogród tylko forum motoryzacyjne centralnego portalu. taką mam nadzieje - no ja w każdym razie w takich dyskusjach udziału nie będe brała. Ale tu zdaje się są rózni "nawiedzeni momentem". ich strata. MK Link Zgłoś
mariakasia Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 17:49 Oczywiście mam na myśli, że LEPIEJ przyśpieszał będzie samochód z silnikiem o większej mocy, bo przxyspieszać będą oba.... MK Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 18:16 Odpowiedz jest na piatke pomimo ze za pytanie dostalem dwoje. Wiedzac ze za nastepne pytanie tez dostane dwoje, zadam je mimo wszystko: Dlaczego wal korbowy sie nie zegnie i nie ulamie pod dzialajaca na niego sila o nieskonczonej wielkosci? Wlasciwie powinienem to pytanie zadac wszystkim tym co uwazaja ze jak samochod stoi to ma nieskonczenie wielkie zuzycie paliwa na 100 km. Otoz chodzi o to ze silnik ma powiedzmy 100 Niutonometrow momentu. Czyli sila 100 N dziala na promieniu jednego metra. Czyli sila 200 N na promieniu pol metra. Czyli sila 400 N na promieniu cwierc metra. Czyli 1000 N na promieniu 1 centymetra, 10 tys newtonow w odleglosci 1 milimetra od srodka, a nieskonczenie wielka sila dziala na srodku walu. No wiec dlaczego taka straszna sila tego walu nie zegnie???? Link Zgłoś
mariakasia Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 18:28 kompletny_idiota napisał: > Odpowiedz jest na piatke pomimo ze za pytanie dostalem dwoje. Wiedzac ze za > nastepne pytanie tez dostane dwoje, zadam je mimo wszystko: > > Dlaczego wal korbowy sie nie zegnie i nie ulamie pod dzialajaca na niego sila o > > nieskonczonej wielkosci? > > Wlasciwie powinienem to pytanie zadac wszystkim tym co uwazaja ze jak samochod > stoi to ma nieskonczenie wielkie zuzycie paliwa na 100 km. Otoz chodzi o to ze > > silnik ma powiedzmy 100 Niutonometrow momentu. Czyli sila 100 N dziala na > promieniu jednego metra. Czyli sila 200 N na promieniu pol metra. Czyli sila > 400 N na promieniu cwierc metra. Czyli 1000 N na promieniu 1 centymetra, 10 tys > > newtonow w odleglosci 1 milimetra od srodka, a nieskonczenie wielka sila dziala > > na srodku walu. No wiec dlaczego taka straszna sila tego walu nie zegnie???? Zabawny jesteś. Chyba zwyczajnie jednak prowokujesz. Siła od tłoka działa na konkkretnym ramieniu, wynikającym ze skoku. To ramię się z obrotem wału zmienia według wzorów trygonometrii, jest jakieś średnie ramię, średnia siła i średni moment. A ci dyskutanci od zużycia paliwa przy prędkości zero to dyskutuja - z punktu widzenia techniki samochodowej - o tym, ilu sie diabłów mieści na końcu szpilki. A z punktu widzenia matematyki = o banalnej granicy funkcji. czy oni tego nie wyczuwają? A może nie mają nic lepszego do roboty? Ja mam. cześć. MK Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 18:55 > według wzorów trygonometrii, jest jakieś średnie ramię, średnia siła i średni > moment. Oczywiscie racja i po Twojej odpowiedzi wnioskuje ze wiesz co jest grane i przepraszam ze wmieszalem Cie do mojej prowokacji. A Panow Matejkow mat-fizu prosze o wytlumaczenie dlaczego wal silnika sie nie ulamuje pod dzialaniem nieskonczenie wielkiej sily. Crannmer, mozesz moje pytanie zabrac ze soba na forum Automobil, gdzie sa znawcy fizyki? Link Zgłoś
llukiz Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 23:53 wał się nie ułamuje bo jest coraz krótszy bliżej środka i wiadomo że im co krótsze tym trudniej złamać Link Zgłoś
mobile5 Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 19:35 mariakasia napisała: A ci dyskutanci od zużycia paliwa przy prędkości zero to dyskutuja - z punktu > widzenia techniki samochodowej - o tym, ilu sie diabłów mieści na końcu > szpilki. A z punktu widzenia matematyki = o banalnej granicy funkcji. czy oni > tego nie wyczuwają? Nie wiem dlaczego sądzisz że nie wyczuwają. A rozmowa o "granicach" może doprowadzić do różnych wniosków. A może nie mają nic lepszego do roboty? Ja mam. cześć. > MK Może mają, może nie. Link Zgłoś
mobile5 Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 17:58 To nie tak do końca. Pytanie miało być z rzędu podchwytliwych. Na tak postawione pytanie, z tak małą ilością danych, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Link Zgłoś
mariakasia Re: MOC CZY MOMENT DECYDUJE O PRZYSPIESZENIU 08.11.05, 18:11 Oczywiście, ale można założyć, że porównuje się silnik o większym momencie max i mniejszej mocy max z silnikiem o relatywnie większej mocy max i mniejszym momencie max. inne założenia są zupełnie bez sensu, a pytanie też. Nie przelewać z pustego w próżne, panowie zmotoryzowanii inżynierowie (może?!) MK Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 21:12 kompletny_idiota napisał: > Tak jak napisalem, najmniejsze bo zerowe spalanie jest wtedy kiedy nie > jedziemy. Nawet jak silnik chodzi to ani kropla nie zostaje zuzyta na jazde bo > jazdy nie ma. Ale jak zaczyna sie jazda to zaczyna sie zuzycie paliwa. Czym > szybsza jazda tym zuzycie wieksze, az do wartosci najwiekszej przy maksymalnej > osiagalnej predkosci. Zawsze jestes gdzies pomiedzy tymi dwoma wartosciami zero > > i maksimum. Problem jest tylko taki ze masz w samochodzie skrzynie biegow i > mozesz jechac 90 km/h na najwyzszym biegu albo na przyklad na dwojce, a wtedy > te zuzycia nie beda rowne. Generalnie jak zdecydujesz z jaka predkoscia jechac > to tak dobierasz bieg zeby przy tej predkosci bieg byl najwyzszy pozwalajacy na > > jazde bez szarpniec, o czym zreszta wiesz. Wtedy masz najmniejsze spalanie przy > > tej predkosci. A co zrobić "kompletny idioto" jeśli przy 90 km/h szarpie bo ma wtedy 1100 obr/min ??? Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:11 No przeciez napisalem ze mozesz jechac na najwyzszym biegu albo na dwojce. A jak dalej szarpie to nie jedz tylko zapchaj go do mechanika. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:17 kompletny_idiota napisał: > No przeciez napisalem ze mozesz jechac na najwyzszym biegu albo na dwojce. A > jak dalej szarpie to nie jedz tylko zapchaj go do mechanika. Nie o to mi chodziło. Nie wszystkie wspólczesne samochody dobrze znoszą jazde 90km/h na ostatnim biegu i tu pojawia sie problem. Zastanów sie . Jeśli jedziesz 90km/h i masz 1100obr/min to poprostu szarpie. Coi wtedy ze zuzyciem paliwa? Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:24 W praktyce 90 na ostatnim biegu można jeździć każdym samochodem. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:27 duze_a_male_d_duze_m napisał: > W praktyce 90 na ostatnim biegu można jeździć każdym samochodem. No o to właśnie chodzi że nie wszystkimi sie da jezdzić 90km/h na ostatnim bigu i dlatego zużycie paliwa jest u nich mniejsze przy wyższych prędkościach. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:29 Znasz przykład z praktyki? Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:34 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Znasz przykład z praktyki? Mercedes S500L na 6 biegu przy 100km/h ma 1500 obr/min. Jeśli zwolni do 90km/h to co? Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:39 Jechałeś czy czytałeś? Automaty z dużymi silnikami zwlekają ze zmianą przełożenia na niższe, przy spokojnej jeździe, praktycznie do obr. biegu jałowego. O jakimkolwiek szarpaniu nie ma mowy nawet we Fiacie 1,2 na 6biegu i 60km/h. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:41 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Jechałeś czy czytałeś? Automaty z dużymi silnikami zwlekają ze zmianą > przełożenia na niższe, przy spokojnej jeździe, praktycznie do obr. biegu > jałowego. O jakimkolwiek szarpaniu nie ma mowy nawet we Fiacie 1,2 na 6biegu i > 60km/h. Zadałem Ci proste pytanie > Co sie stanie gdy zwolnisz do 90km/h S500L? Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:47 habudzik napisał: > Zadałem Ci proste pytanie > Co sie stanie gdy zwolnisz do 90km/h S500L? Nic. Bedzie jechac dalej. Zapewniem, ze bez szarpniec. Nawet w okolicach 1000 obrotow na bezposrednim biegu nie bedzie szarpal. I nie pisz nic o rzekomym katowaniu silnika. Tych dziesieci koni koniecznych do utrzymania 60 km/h on nawet nie zauwazy. Kompresor klimatyzacji prawie tyle bierze, a nikt jeszcze nie wpadl na pomysl pomstowac na katowanie silnika pracujacego na biegu jalowym z klimatyzacja. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:55 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > Zadałem Ci proste pytanie > Co sie stanie gdy zwolnisz do 90km/h S500 > L? > > Nic. Bedzie jechac dalej. Zapewniem, ze bez szarpniec. Nawet w okolicach 1000 > obrotow na bezposrednim biegu nie bedzie szarpal. > > I nie pisz nic o rzekomym katowaniu silnika. Tych dziesieci koni koniecznych do > utrzymania 60 km/h on nawet nie zauwazy. Kompresor klimatyzacji prawie tyle > bierze, a nikt jeszcze nie wpadl na pomysl pomstowac na katowanie silnika > pracujacego na biegu jalowym z klimatyzacja. To kiedy zacznie szarpać skoro 900obr/min to bieg jałowy przy max. pracujacym kompresorze klimatyzacji???? Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:03 habudzik napisał: > To kiedy zacznie szarpać skoro 900obr/min to bieg jałowy przy max. pracujacym > kompresorze klimatyzacji???? Byc moze jalowy, ale z pewnoscia nie w samochodzie z duzym V12. Tam bieg jalowy lezy przy obrotach rzedu 550..600 /min. I taki silnik ciagnie bez szarpniec od tychze obrotow. O stalej predkosci nie wspominajac. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:04 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > To kiedy zacznie szarpać skoro 900obr/min to bieg jałowy przy max. pracuj > acym > > kompresorze klimatyzacji???? > > Byc moze jalowy, ale z pewnoscia nie w samochodzie z duzym V12. Tam bieg jalowy > lezy przy obrotach rzedu 550..600 /min. > > I taki silnik ciagnie bez szarpniec od tychze obrotow. O stalej predkosci nie > wspominajac. V8 kolego , V8 Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:10 Orzeszku, zobacz sobie, jakie obroty biegu jalowego ma ten V8 i nie mecz juz. Przyczepil sie swojej idee fixe i puscic nie moze... MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:13 crannmer napisał: > Orzeszku, zobacz sobie, jakie obroty biegu jalowego ma ten V8 i nie mecz juz. > Przyczepil sie swojej idee fixe i puscic nie moze... Z kompresorem pracujacym na max . obroty jałowe to 900 Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 24.11.05, 13:12 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > Zadałem Ci proste pytanie > Co sie stanie gdy zwolnisz do 90km/h S500 > L? > > Nic. Bedzie jechac dalej. Zapewniem, ze bez szarpniec. Nawet w okolicach 1000 > obrotow na bezposrednim biegu nie bedzie szarpal. > > I nie pisz nic o rzekomym katowaniu silnika. Tych dziesieci koni koniecznych do > utrzymania 60 km/h on nawet nie zauwazy. Kompresor klimatyzacji prawie tyle > bierze, a nikt jeszcze nie wpadl na pomysl pomstowac na katowanie silnika > pracujacego na biegu jalowym z klimatyzacja. Panie Crannmer przeczytaj pan sobie p.8 . auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,49501,3028979.html I co ? Mozna jechać przy obrotach 1000 i spalać mniej paliwa czy nie mozna ???? Czy może lepiej zredukować bieg na niższy??? Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:48 Pojedzie z niższymi obrotami (zdaje się, że 1350obr./min.). Popraw mnie. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:50 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Pojedzie z niższymi obrotami (zdaje się, że 1350obr./min.). Popraw mnie. A jeśli wymusisz do tego 7 bieg? Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:54 Jeżeli na 7 będzie miał obr. powyżej biegu jałowego (wg mnie na pewno tak) to nie trzeba nic wymuszać, sam wrzuci, przy ruchu jednostajnym, 7. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:00 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Jeżeli na 7 będzie miał obr. powyżej biegu jałowego (wg mnie na pewno tak) to > nie trzeba nic wymuszać, sam wrzuci, przy ruchu jednostajnym, 7. No właśnie nie . Załączy bieg 5 jako najekonomiczniejszy dla tej prędkości i nabezpieczniejszy dla silnika i kierowcy. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:04 Nie załączy. Przejedź się jakimkolwiek automatem, najlepiej z dużym silnikiem. Komputer ma całą masę "strategii" doboru przełożeń. Przy spokojnej jeździe jest nią dobór jak największego biegu, aby oszczędzać. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:08 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Nie załączy. Przejedź się jakimkolwiek automatem, najlepiej z dużym silnikiem. > Komputer ma całą masę "strategii" doboru przełożeń. Przy spokojnej jeździe jest > nią dobór jak największego biegu, aby oszczędzać. Najwyższego w danej sytuacji a nie w ogóle najwyzszego ( pomijam fakt ze nie da sie jachać ze stałą prędkoscią idealnie ) Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:04 habudzik napisał: Załączy bieg 5 jako najekonomiczniejszy dla tej prędkości i > nabezpieczniejszy dla silnika i kierowcy. Tu akurat nie ma równoważności, że najbezpieczniejszy dla kierowcy, to najekonomiczniejszy. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:06 mobile5 napisał: > habudzik napisał: > Załączy bieg 5 jako najekonomiczniejszy dla tej prędkości i > > nabezpieczniejszy dla silnika i kierowcy. > Tu akurat nie ma równoważności, że najbezpieczniejszy dla kierowcy, to > najekonomiczniejszy. Musi byc zarówno ekonomiczny jak i bezpieczny dla silnika oraz kierowcy Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:07 Trzeba zrobić zrzutkę i przetestować tę maszynę. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:11 mobile5 napisał: > Trzeba zrobić zrzutkę i przetestować tę maszynę. Serdecznie polecam zgłosić sie do pana Adama N. na GD 1 w Warszawie i spróbować. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:09 habudzik napisał: > Musi byc zarówno ekonomiczny jak i bezpieczny dla silnika oraz kierowcy > Nic nie musi. Obecnie mamy skrzynie "inteligentne". One MOGĄ na setki sposobów, w zależności od dotychczasowego zachowania kierowcy. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:15 duze_a_male_d_duze_m napisał: > habudzik napisał: > > Musi byc zarówno ekonomiczny jak i bezpieczny dla silnika oraz kierowcy > > > > Nic nie musi. Obecnie mamy skrzynie "inteligentne". One MOGĄ na setki sposobów, > w zależności od dotychczasowego zachowania kierowcy. > ale gdy wymusimy nieinteligentne zachowanie i zapodamy 7 przy 90km/h to co ??? Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 22:58 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Pojedzie z niższymi obrotami (zdaje się, że 1350obr./min.). Popraw mnie. Przy spokojnej miejskiej jezdzie to nawet Corolla Automatic sama takie obroty utrzymuje. I to bez siedmu biegow i dwunastu cylindrow. MfG C. Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:01 crannmer napisał: > duze_a_male_d_duze_m napisał: > > > Pojedzie z niższymi obrotami (zdaje się, że 1350obr./min.). Popraw mnie. > > Przy spokojnej miejskiej jezdzie to nawet Corolla Automatic sama takie obroty > utrzymuje. I to bez siedmu biegow i dwunastu cylindrow. > > MfG > > C. Problem Habudzika nie istnieje przy 12cyl. Tam nie montują 7G-tronic ;-) Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:02 crannmer napisał: > duze_a_male_d_duze_m napisał: > > > Pojedzie z niższymi obrotami (zdaje się, że 1350obr./min.). Popraw mnie. > > Przy spokojnej miejskiej jezdzie to nawet Corolla Automatic sama takie obroty > utrzymuje. I to bez siedmu biegow i dwunastu cylindrow. Corolla tak ale nie S500L z OŚMIOMA cylindrami Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:06 habudzik napisał: > Corolla tak ale nie S500L z OŚMIOMA cylindrami Zwiekszenie ilosci cylindrow i pojemnosci skokowej pozwala na znaczne obnizenie obrotow przy takiej samej mocy i jeszcze nizszym poziomie wibracji. MfG C. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:10 crannmer napisał: > habudzik napisał: > > > Corolla tak ale nie S500L z OŚMIOMA cylindrami > > Zwiekszenie ilosci cylindrow i pojemnosci skokowej pozwala na znaczne obnizenie > obrotow przy takiej samej mocy i jeszcze nizszym poziomie wibracji. Co nie oznacza że przy 1000 obr/min nie będzie szarpał i niszczył sie. Link Zgłoś
crannmer Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 07.11.05, 23:11 habudzik napisał: > Co nie oznacza że przy 1000 obr/min nie będzie szarpał i niszczył sie. Owszem, oznacza. Howgh. Koniec jalowej dyskusji. MfG C. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 02:22 habudzik napisał: > No o to właśnie chodzi że nie wszystkimi sie da jezdzić 90km/h na ostatnim > bigu i dlatego zużycie paliwa jest u nich mniejsze przy wyższych prędkościach. ciekawe skad wiesz ze jest mniejsze przy wyzszych szybkosciach w stosunku do nizszych (caly czas mowa o tym samym biegu) skoro jak twierdzisz nie da sie z ta nizsza szybkoscia jechac JAK TO ZUZYCIE PALIWA W TAKIM RAZIE POROWNALES ? Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 08.11.05, 09:48 zgryzliwy1 napisał: > ciekawe skad wiesz ze jest mniejsze przy wyzszych szybkosciach w stosunku do > nizszych (caly czas mowa o tym samym biegu) skoro jak twierdzisz nie da sie z > ta nizsza szybkoscia jechac > JAK TO ZUZYCIE PALIWA W TAKIM RAZIE POROWNALES ? > a ciekawe skąd Ty wiesz że jest odwrotnie niz ja napisałem??? Forum dla FILOZÓW jest gdzie indziej Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 02:31 habudzik napisał: > zgryzliwy1 napisał: > > > ciekawe skad wiesz ze jest mniejsze przy wyzszych szybkosciach w stosunku > > do nizszych (caly czas mowa o tym samym biegu) skoro jak twierdzisz nie da > > sie z ta nizsza szybkoscia jechac > > JAK TO ZUZYCIE PALIWA W TAKIM RAZIE POROWNALES ? > > a ciekawe skąd Ty wiesz że jest odwrotnie niz ja napisałem??? odwracasz kota ogonem porownujesz dwa zjawiska z ktorych jedno jest wg Ciebie samego niemozliwe do spelnienia !!!! ja sie tylko z tego podsmiewam a ze jest "odwrotnie" ,czyli przy 130 auto pali wiecej niz przy 90 na tym samym biego - po prostu to wiem a Ty wypisujesz bzdury zaprzeczajac temu > Forum dla FILOZÓW jest gdzie indziej to Ty masz jak widac inklinacje do "filozofowania" wiec....zwiewaj "gdzie indziej" Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 10:32 zgryzliwy1 napisał: > habudzik napisał: > > > zgryzliwy1 napisał: > > > > > ciekawe skad wiesz ze jest mniejsze przy wyzszych szybkosciach w st > osunku > > > do nizszych (caly czas mowa o tym samym biegu) skoro jak twierdzisz > nie da > > > sie z ta nizsza szybkoscia jechac > > > JAK TO ZUZYCIE PALIWA W TAKIM RAZIE POROWNALES ? > > > > a ciekawe skąd Ty wiesz że jest odwrotnie niz ja napisałem??? > > odwracasz kota ogonem > porownujesz dwa zjawiska z ktorych jedno jest wg Ciebie samego niemozliwe do > spelnienia !!!! > ja sie tylko z tego podsmiewam > a ze jest "odwrotnie" ,czyli przy 130 auto pali wiecej niz przy 90 na tym samym > > biego - po prostu to wiem a Ty wypisujesz bzdury zaprzeczajac temu ...więc skad wiesz że jest "odwrotnie"??? Jak to porównałeś??? Zeby twierdzić że nie mam racji musiałeś to sprawdzić . Jak i kiedy ??? Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 21:42 habudzik napisał: > > a ze jest "odwrotnie" ,czyli przy 130 auto pali wiecej niz przy 90 na tym > > samym biegu - po prostu to wiem a Ty wypisujesz bzdury zaprzeczajac temu > > ...więc skad wiesz że jest "odwrotnie"??? Jak to porównałeś??? Zeby twierdzić > że nie mam racji musiałeś to sprawdzić . Jak i kiedy ??? mozna sie podlamac :-(( Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 21:55 zgryzliwy1 napisał: > > ...więc skad wiesz że jest "odwrotnie"??? Jak to porównałeś??? Zeby twier > dzić > > że nie mam racji musiałeś to sprawdzić . Jak i kiedy ??? > > mozna sie podlamac :-(( A mówiłeś że się nie poddasz. Nie poddawaj sie więc i wytłumacz skad wiesz . Czy to takie trudne? Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 22:02 habudzik napisał: > A mówiłeś że się nie poddasz. Nie poddawaj sie więc i wytłumacz skad wiesz . > Czy to takie trudne? niestety ,przeliczylem sie :-(( nie wzialem poprawki na takich jak Ty PS skad wiesz ze : 2+2=4 ,ze Ziemia jest okragla ,ze trzeba oddychac by zyc itd. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 22:25 zgryzliwy1 napisał: > habudzik napisał: > > > A mówiłeś że się nie poddasz. Nie poddawaj sie więc i wytłumacz skad wies > z . > > Czy to takie trudne? > > niestety ,przeliczylem sie :-(( > nie wzialem poprawki na takich jak Ty Takich jak ja to znaczy co ??? Znowu podpierasz się określeniami powszechnie uwazanymi za obrazliwe??? Ja nie komentuje twojego Aj Kiu. > > PS > skad wiesz ze : 2+2=4 ,ze Ziemia jest okragla ,ze trzeba oddychac by zyc itd. O tym sie nie dyskutuje bo to wiedza wszyscy . My dyskutujemy o czymś o czym mamy różne zdania tak jak różne prędkości obrotowe maja różne samochody na tych samych biegach przy tych samych pr. . Inne zdanie bedziemy mieli na temat tego czy było zycie na Marsie czy nie. Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 22:50 Przeczytaj to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=31494176&a=31614741 Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:08 Przeczytałem . I co mam zrobić??? Link Zgłoś
mobile5 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:16 habudzik napisał: > Przeczytałem . I co mam zrobić??? Może przestaniesz tokować na temat zmniejszenia zużycia paliwa przez podwyższenie prędkości obrotowej silnika? Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:20 habudzik napisał: > Przeczytałem . I co mam zrobić??? Ja Ci powiem co masz zrobic: Kupic sobie kajecik i olowecek. A potem kupic sobie paliwozuzyciomierz. W czasie jazdy notowac wyniki oloweckiem w tym kajeciku. A potem te wyniki studiowac az znajdziesz odpowiedz na nurtujace Cie pytanie. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:35 ...ale mnie nic nie nurtuje. Od tego jest komputer pokładowy. Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:51 Czyli masz paliwozuzyciomierz. Gorzej z interpretacja jego wskazan. W samochodzie masz kilka "najmniejszych zuzyc", tyle samo ile biegow. Dla kazdego biegu najmniejsze zuzycie bedzie przy predkosci i zwiazanym z nia stopniem otwarcia przepustnicy, takiej ze obroty silnika beda najmniejsze mozliwe. To znaczy takie kiedy pasazerka zwroci Ci uwage ze powinienes zredukowac bieg. A w automacie o wiele wczesniej samochod sam sobie ten bieg zredukuje, wiec automatem mozesz jezdzic bez pasazerki. Amen. Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:56 kompletny_idiota napisał: > Czyli masz paliwozuzyciomierz. Gorzej z interpretacja jego wskazan. > W samochodzie masz kilka "najmniejszych zuzyc", tyle samo ile biegow. Dla > kazdego biegu najmniejsze zuzycie bedzie przy predkosci i zwiazanym z nia > stopniem otwarcia przepustnicy, takiej ze obroty silnika beda najmniejsze > mozliwe. To znaczy takie kiedy pasazerka zwroci Ci uwage ze powinienes > zredukowac bieg. A w automacie o wiele wczesniej samochod sam sobie ten bieg > zredukuje, wiec automatem mozesz jezdzic bez pasazerki. Amen. No i tu zgadzam sie z Tobą . Zanim obroty w S500 spadna do "niebotycznie" małej wartości 1000 automat , jako instrument idiotoodporny , zredukuje z 7 biegu na nizszy . Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 10.11.05, 00:07 Kolega forumowicz ktory czesto nazywa innych fantastami (taki jeden na C), sam jest najwiekszym polewaczem. Z tym 1000 RPM na siodmym biegu w automacie to dal jak lysy o beton. On pewnie nie wie po co temu samochodowi dali szosty bieg i komputer. Amen drugi raz. Link Zgłoś
pocieszne Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 23:58 mobile5 napisał: > Przeczytaj to: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=31494176&a=31614741 i luknij na te wykresy :-)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=31494176&a=31689398 - Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 09.11.05, 22:28 zgryzliwy1 napisał: > skad wiesz ze : 2+2=4 ,ze Ziemia jest okragla ,ze trzeba oddychac by zyc itd. A no i Ziemia podobno nie jest idealnie okrągła. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 10.11.05, 00:09 habudzik napisał: > zgryzliwy1 napisał: > > skad wiesz ze : 2+2=4 ,ze Ziemia jest okragla ,ze trzeba oddychac by zyc > itd. > > A no i Ziemia podobno nie jest idealnie okrągła. no fakt,idealnie okragla nie jest i co z tego ? ktos tak twierdzi czy czy tak sobie dywagujesz jak to masz w zwyczaju ,kiedy nie masz nic do powiedzenia ? Link Zgłoś
habudzik Re: To kiedy jest to najmniejsz spalanie? 10.11.05, 00:22 zgryzliwy1 napisał: > habudzik napisał: > > > zgryzliwy1 napisał: > > > > skad wiesz ze : 2+2=4 ,ze Ziemia jest okragla ,ze trzeba oddychac b > y zyc > > itd. > > > > A no i Ziemia podobno nie jest idealnie okrągła. > > no fakt,idealnie okragla nie jest > i co z tego ? > ktos tak twierdzi czy czy tak sobie dywagujesz jak to masz w zwyczaju ,kiedy > nie masz nic do powiedzenia ? > Twierdze tylko że nie mozna osiagnąć "idealnych " warunków i każdy przypadek trzeba rozpatrywać z osobna i nie da sie jechać S500 na 7 biegu 90km/h bo czasem trzeba nieco zwolnic o 2km/h ( i wtedy zgasnie ) a czasem przyśpieszyć i wtedy pojawia sie problem innego rodzaju Link Zgłoś
supermirafiori Ludzie!!! to jest mozliwe!!!!! 07.11.05, 21:36 jeżeli ów kierowca jedzie autostradą lub superstradą i podczepi się za tira ,czyli 2metry za naczepą :D chyba że ów kierowca ma diesla i o tym niewie :D bo 9L gazu!!!!!! na 100km przy pojemności 2000 !!!!! baju baj czy jest taki raj...? :D Link Zgłoś
macgregor-72 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 08.11.05, 19:26 Coś mi się wydaje, że takie spalanie mogło być np w takich warunkach: 1. Vśr 90 km/h: jazda pod wiatr, pod górę (np. Warszawa - Zakopane), komplet pasażerów, bagaże na dachu, opony niedopompowane, częste hamowanie przed ciągnikami. 2. Vśr 130 km/h: jazda z wiatrem lub za pędzącym TIRem, z gór (Zakopane - Warszawa), bez pasażerów i bagażu, opony napompowane ponad normę, bez ciągników i innych "spowalniaczy". Chociaż przy takich ekstremalnych kontrastach spalanie w 2 przypadku chyba byłoby nawet mniejsze. Do tego dochodzi jeszcze taka możliwość, że przed wyjazdem w trasę nr 1 mógł być zatankowany gaz gorszej jakości a także dystrybutor mógł przekłamywać (oczywiście na niekorzyść), zaś przed wyjazdem w trasę nr 2 gaz mógł być zatankowany dobrej jakości i dystrybutor nie miał przekłamań (dystrybutorów z przekłamaniami na korzyść klientów chyba w Polsce nie ma). Link Zgłoś
habudzik Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 01:03 macgregor-72 napisał: > Coś mi się wydaje, że takie spalanie mogło być np w takich warunkach: > 1. Vśr 90 km/h: jazda pod wiatr, pod górę (np. Warszawa - Zakopane), komplet pa > sażerów, bagaże na dachu, opony niedopompowane, częste hamowanie przed ciągnika > mi. > 2. Vśr 130 km/h: jazda z wiatrem lub za pędzącym TIRem, z gór (Zakopane - Warsz > awa), bez pasażerów i bagażu, opony napompowane ponad normę, bez ciągników i in > nych "spowalniaczy". > Chociaż przy takich ekstremalnych kontrastach spalanie w 2 przypadku chyba było > by nawet mniejsze. > Do tego dochodzi jeszcze taka możliwość, że przed wyjazdem w trasę nr 1 mógł by > ć zatankowany gaz gorszej jakości a także dystrybutor mógł przekłamywać (oczywi > ście na niekorzyść), zaś przed wyjazdem w trasę nr 2 gaz mógł być zatankowany d > obrej jakości i dystrybutor nie miał przekłamań (dystrybutorów z przekłamaniami > na korzyść klientów chyba w Polsce nie ma). No no . Racja jak siemasz bo to są warunki rzeczywiste a oni tam na górze pieprzą cały czas o tym czy można dzielić przez 0 czy nie albo ilu palantów zmieści sie na końcu szpilki. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 02:40 macgregor-72 napisał: > Coś mi się wydaje, że takie spalanie mogło być np w takich warunkach: > 1. Vśr 90 km/h: jazda pod wiatr, pod górę (np. Warszawa - Zakopane), komplet > pa sażerów, bagaże na dachu, opony niedopompowane, częste hamowanie przed > ciągnikami. > 2. Vśr 130 km/h: jazda z wiatrem lub za pędzącym TIRem, z gór (Zakopane - > Warszawa), bez pasażerów i bagażu, opony napompowane ponad normę, bez > ciągników i innych "spowalniaczy". łomatko !!!! quiz dla Ciebie : kto jest lepszy w konsumpcjii ,ten co zjadl np. 1000 sztuk ziaren slonecznika czy ten co zjadl 1000 bulek w tym samym czasie ? albo uwazasz ,ze autor tematu (i reszta dyskutujacych)jest durniem ,albo sam jestes ...... :-( Link Zgłoś
kompletny_idiota Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 04:43 Pamietam ze niejaki macgregor zamiescil kiedys watek pod tytulem "Jak jade z gorki to wcale nie pali mi tyle samo co pod gorke wiec pytam sie dlaczego". Link Zgłoś
macgregor-72 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 19:28 kompletny_idiota napisał: > Pamietam ze niejaki macgregor zamiescil kiedys watek pod tytulem "Jak jade z > gorki to wcale nie pali mi tyle samo co pod gorke wiec pytam sie dlaczego". to nie byłem ja Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 21:46 macgregor-72 napisał: > kompletny_idiota napisał: > > Pamietam ze niejaki macgregor zamiescil kiedys watek pod tytulem "Jak > > jade zgorki to wcale nie pali mi tyle samo co pod gorke wiec pytam sie dlaczego". > > to nie byłem ja ano nie,on sie pytal a Ty wiesz :-)) Link Zgłoś
mozart123 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 14:00 Słuchaj Eksperta.Ekspert prawde powie:) Więc moim skromnym zdaniem jest tak. Jeśli jedziesz godzinę z prędkośćią 130km/h to opor jest wieksza, wieksza jest moc i wieksze sa obroty ale zeby przejechac 130 km z predkoscia 90km/h nie jedziesz juz godziny tylko mniej wiecej poltorej, co znaczy ze mniejsze opory przy 90 i mniejsza moc potrzebna na ich pokonanie musisz pomnozyc przez 1,5 i dostaniesz prace a wiec energie ktora musisz wycisnac z silnika na pokonanie tej samej drogi.No to tyle.Alez jestem genialny...:) Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 21:55 mozart123 napisał: > Słuchaj Eksperta.Ekspert prawde powie:) > Więc moim skromnym zdaniem jest tak. Jeśli jedziesz godzinę z prędkośćią > 130km/h > to opor jest wieksza, wieksza jest moc i wieksze sa obroty ale zeby przejechac > 130 km z predkoscia 90km/h nie jedziesz juz godziny tylko mniej wiecej > poltorej, co znaczy ze mniejsze opory przy 90 i mniejsza moc potrzebna na ich > pokonanie > musisz pomnozyc przez 1,5 i dostaniesz prace a wiec energie ktora musisz > wycisnac z silnika na pokonanie tej samej drogi.No to tyle.Alez jestem > genialny...:) GENIALNE wprawdzie brak tu koncowego wniosku ,ale tok rozumowania sam do niego doprowadza ,wiec nie musisz juz go oglaszac Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 15:02 Bałagan się robi. A wszystko dlatego, że do doświadczenia nie ma jasnych założeń. Każdy snuje własne twierdzenia i dowody, często słuszne, ale w obrębie swoich, niejawnych założeń. Link Zgłoś
d7d Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 09.11.05, 22:53 mozart123 napisał: > Słuchaj Eksperta.Ekspert prawde powie:) > Więc moim skromnym zdaniem jest tak. Jeśli jedziesz godzinę z prędkośćią > 130km/h > to opor jest wieksza, wieksza jest moc i wieksze sa obroty ale zeby przejechac > 130 km z predkoscia 90km/h nie jedziesz juz godziny tylko mniej wiecej > poltorej, co znaczy ze mniejsze opory przy 90 i mniejsza moc potrzebna na ich > pokonanie > musisz pomnozyc przez 1,5 i dostaniesz prace a wiec energie ktora musisz > wycisnac z silnika na pokonanie tej samej drogi.No to tyle.Alez jestem > genialny...:) G e n i a l n e ! i dlatego przy 180km/h pali tyle samo co przy 90km/h i przy 130km/h i najprawdopodobniej, z tego samego powodu, też tyle samo pali przy 260 km/h !! Link Zgłoś
supermirafiori Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:21 zgadzam się z tobą :D jak poczytalem te wątki to się zastanawiam czemu niema wątków z pogranicza magii i czarów . LEM by się zawstydził że takich bajek niepisał :D dobre :D to forum pretenduje z tym wątkiem predentuje do "forum humoru" Link Zgłoś
mobile5 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:31 supermirafiori napisał: > zgadzam się z tobą :D jak poczytalem te wątki to się zastanawiam czemu niema > wątków z pogranicza magii i czarów . LEM by się zawstydził że takich bajek > niepisał :D > > dobre :D to forum pretenduje z tym wątkiem predentuje do "forum humoru" > Nikt nie jest bez winy. Niektóre posty Podwodniaka mogą pretendować do "ortograficznego humoru z zeszytów szkolnych". Link Zgłoś
supermirafiori Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:34 hheheh serio? ;D Link Zgłoś
supermirafiori Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 00:35 "Allo allo" to ja Leclerc`e :D Link Zgłoś
mozart123 Re: Dlaczego przy130km/h pali tyle samo co przy 9 10.11.05, 14:00 Wszyscy którzy uważają, że jestem genialny są fajni:) Wszystko jest trudne zanim stanie się proste...:) Link Zgłoś