Gość: grogreg
IP: *.univ.szczecin.pl
09.10.02, 17:47
Jade se ja w dzeszczu trasa z Poznania do Konina. Z przodu ciezaroweczka, z
tylu ciazaroweczka z boczku mercedesik (dwupasmowka) wycieraczki wesolo
skrobia szyke. No to jedziemy tak sobie 70 km/h, a ciezaroweczka z przodku
stopki zapala i zwalnia. No to ja tez delikatnie po hamulczykach dale. A tu
Swifcik moj jedynie nie zwalnia tylko obracac sie zaczyna. I bach
zderzaczkiem przednik w bariereczke, obrocik i bach zderzaczkiem tylnim w
bariereczke. I ta sie na zieleni pomiedzy pasami ruchu zatrzymalem.
Kostuszka w lusterku miala smutna mine.
Uwazajcie na deszczyku, niech sie kostuszka nie smieje.