tomaszekmaj
29.12.05, 10:07
Chciałem, zapytać, czy ktoś też ma takie problemy...
Przy naprawdę niewielkim mrozie (-5 C) po otwarciu samochodu, który stoi pod
chmurką nie jestem w stanie ich zamknąć, muszę stać na parkingu 5-10 minut i
go grzać. Po przyjechaniu do pracy (15 minut) okazuje się, że drzwi się
zatrzaskują, ale kluczykiem nie da się ich zamknąć i znowu stoję 10 minut.
Chciałem podkreślić, że to nie jest jakiś stary grat, idzie mu dopiero trzeci
rok. Kupiłem już do uszczelek wokół drzwi spray na mrozik. Do zamka
wstrzyknąłem naftę (na drugi dzień żadnego zamka nie mogłem otworzyć), po
kilku dniach zaaplikowałem do zamka całą strzykawkę zimowego płynu do
spryskiwaczy (było ok. 2 dni). Odmrażacz w spay-u do zamków działa po 2
minutach, ale gdy dojadę do pracy, to już znowu wszystko pomarznie.
Proszę poradźcie co robić.... Coraz częściej zastanawiam się, czy nie wybrać
komunikacji miejskiej....