_ovidius 04.11.02, 16:04 Oto nasza Policja w działaniu. Bez komentarza... motoryzacja.interia.pl/id/wiadomosci/news0/www/wys?inf_id=320426 Pozdrawiam Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Niknejm Re: Odjęło mi mowę... IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 04.11.02, 16:39 Powiedziałbym - normalka. Nic dodać, nic ująć. Moje posty sprzed jakiegoś czasu również charakteryzują 'wspanialców' jakimi jest niestety chyba większość policjantów... :-( Pzdr Niknejm Link Zgłoś
chaladia Re: Odjęło mi mowę... 04.11.02, 17:13 A czego innego spodziewałeś się po naszej policji? Link Zgłoś
Gość: frequent flyer Re: Odjęło mi mowę... IP: 80.241.130.* 04.11.02, 16:55 a skąd wiesz czy autor się lekko nie rozmija z prawdą, może zaczął od zbluzgania funkcjonariuszy i czuje się zagrożony że mu jeszcze to bokiem wyjdzie i próbuje atakować jako że najlepszą obroną jest atak? wszędzie na świecie w takiej sytuacji dla każdego sądu zeznania policjanta są warte wiele razy więcej niż cywila. (tu w Stanach złożysz skargę na policję to przyjadą cię spałować po czym jeśli przeżyjesz, sąd zapuszkuje cie na 10 lat za zbrojną napaść na stróżów prawa bo oni zgodnie tak zeznali). zresztą ten pisarz to w ogóle jakiś poszukiwacz wrażen - a to ponad 450 koni w silniku a to niebezpieczny pies, a tu nagle troskliwy tatuś, tylko mało zrównoważony. niby gwałt a on ma czas jechać ponad 50 km zamiast w pare minut znaleźć pomoc na miejscu. myśle że w tym rozhisteryzowanym stanie w ogóle nie powinien był prowadzić bo tu dopiero narażał dzieciaka. ja bym poczekał na wersję drugiej strony albo kogoś bezstronnego. Link Zgłoś
Gość: lesio Re: Odjęło mi mowę... IP: *.luminet.pl / 10.0.0.* 04.11.02, 17:23 freq...cośtam ma pełną racje!! Gostek podskoczył glinom, ma kłopoty i kontratakuje łasą na takie niby sensacje prasą. Moje kontakty z policją drogową są niestety w miarę częste, lecz NIGDY żaden policjant nie był niegrzeczny. Może mam szczęście? Poczekajmy na jasność w sprawie! Link Zgłoś
Gość: Adam W. Re: Odjęło mi mowę... IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 04.11.02, 17:39 Sprawa - jesli prawdziwie przedstawiona - naprawdę obrzydliwa. Ale nie zawsze tak jest. W ostatnie Boże Narodzenie spędzałem u rodziców , mój 2-letni bratanek był chory i nagle zasłabł , stracił oddech i ogólnie było goraco. Wsadzilismy chłopaka do auta i dałem ostro gazu. Na dojazdówce do miasteczka jest ograniczenie do 40 i zwykle tam stoją niebiescy , wtedy tez stali. Gdy machnął do mnie lizakiem , podjechałem , otworzyłem okno i powiedziałem w czym rzecz - też powiedzieli "jedź za nami" , włączyli syrenę i robili mi czystą drogę do szpitala.Potem jeszcze podwieźli bratową do domu po dokumenty i byli niezwykle pomocni. Tak różnie to bywa. PZDR. Link Zgłoś
Gość: sdfsd Re: Odjęło mi mowę... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 04.11.02, 19:15 policjanci widzac, ze z dzieciaka krew sie leje powinni mu eskorte zrobic a nie zatrzymywac go Link Zgłoś
Gość: cykloop Re: z ojca na syna.... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 05.11.02, 10:12 Sa 3 kategorie zawodow w ktorych wystepuje kontynuacja rodzinna.Polityk,aktor i ...policjant.Wielu policjantow ,sluzylo w PRL-owskiej milicji,albo robil to ich ojciec ,starszy brat,lub wujek.W PRL-u do milicjanta mowilo sie per :"panie wladzo" i nie byl to wcale eufemizm!Stali naprawde ponad prawem i na kazdym kroku dawali do zrozumienia ,ze sa panami zycia i smierci szaraka,jakim w ich mniemaniu byl obywatel PRL-u.Wielu aktualnych policjantow wychowalo sie w domu w takiej atmosferze i po prostu nabralo zlych nawykow.W opisywanym przypadku facet wiozl dziecko po wypadku i policaje powinny niezwlocznie doholowac go do najblizszego szpiltala.A mowienie na "ty" upowszechniaja media!Np.w radiu jakis smarkaty redaktor zwraca sie per "ty" do dzwoniacej sluchaczki liczacej ponad 60 wiosen.Ale to juz watek na inny temat... Link Zgłoś